nowy-zz
01.08.11, 18:10
Najprościej chcać uniknąc kłopotliwego sprzatania po własnym psie, zrobić jak dziś rano jeden z włascicieli, mieszkańców budynku C. Wyprowadził czworonoga za budynek, odpiął ze smyczy, sam usiadł na ławce pilnie oglądając czubki własnych butów. W tym czasie psisko
usadziło sporą kupę na trawie, zadowolone przybiegło do swojego pana i razem poszli do mieszkania. sytuacja opisywana miała miejsce dziś rano tj 1 sierpnia ok 9.00, pies rasy owczarek niemiecki, pan i pies mieszkaja w klatce nr 1 budynku C. Kupa czeka na sprzatnięcie