wieczorne zdarzenie przy ulicy zielone zacisze .

08.11.11, 00:13
po 23 biega facet po ulicy wołajacy ochrona, ochrona, za chwile przyjezdza policja, ptraol interwencyjny, drugi radiowoz, ambulans, pies policyjny. jakis dres skuty ma masce radiowozu przy ulicy Na Grobli.
czy ktos wie co sie stało?
    • wycienty Re: wieczorne zdarzenie przy ulicy zielone zacisz 08.11.11, 00:18
      złapano złodzieja samochodu
      • sibeliuss Re: wieczorne zdarzenie przy ulicy zielone zacisz 08.11.11, 08:01
        A te gonitwy po ulicy Zielone Zacisze? Mnie wylegitymowano przy furtce, po czym policjant grzecznie przeprosił.
        • happydweller Re: wieczorne zdarzenie przy ulicy zielone zacisz 15.11.11, 18:39
          Małżeństwo (jak się domyślam) z dzieckiem wracało do domu samochodem osobowym, ulicą ZZ. Domyślam się jak bardzo musieli być zaskoczeni gdy zobaczyli, że z naprzeciwka, od strony bloków nadjeżdża kierujący się w stornę wincentego ICH samochód (biały vanowany, nie znam się, dość spory w każdym razie). Kobita z osobówki zatrzymała się na przeciwko swego drugiego auta i zaczęła trąbić. Złodzieje (sztuk dwie), chyba jeszcze wtedy niezorientowani, że mają przyjemność z właścicielką smile zaczęli wycofywać, myśląc zapewne, że trąbi bo się nie zmieści obok. W popłochu cofając zahaczyli o stojącego przy ulicy poloneza i jakieś AUDI. Przestraszyli się, zostawiając vana na chodzie wybiegli z auta i popędzili w stronę bloków ZZ D. Domniemany mąż pobiegł za nimi zostawiając kobietę i dziecko w samochodzie, niedługo potem wrócił z pustymi rękoma. Przyjechała policja, potem drugi patrol, pies... dalej wiecie. Ciekawe, czy udało się obu złodziei złapać.
Pełna wersja