ekmat
20.11.11, 11:51
Ktoś / sądzę że zarząd B / wpadł na ,, genialny,, pomysł zmiany kolorystyki elewacji budynku B
Nie wiem czy ta / te/ osoby mają choć podstawową wiedzę o tym że ujednolicona kolorystyka
i architektura osiedla to jego walor i jako projekt podlega ochronie prawa autorskiego.? Nie wiem czy ów genialny pomysłodawca odróżnia wiejską chałupę / gdzie wszystko właścicielowi
wolno/ od ładu kolorystycznego całego osiedla? Kto upowaznił zarząd do wchodzenia buciorami w obszar spraw do zarządu nie należących? Sens naszego osiedla, co powinno odróżniać od slumsów to sharmonizowanie architektoniczne w tym kolorystyczne całości.
Kto dał Państwu prawo burzenia tego sensu? A swoją drogą elewacja wymaga napraw a nie przykrywania farbą ubytków, odparzeń, spękań. Wstyd.