sztanko
14.04.12, 15:11
Chcę Panu serdecznie podziękować za skuteczne zaniechanie starań o jakośc zieleni wokół budynku w szczególno ści trawnika. Dopiał Pan swego tzn nie wykonał żadnej czynności koniecznej by ten trawnik jakoś wyglądał. Przypomnę że nie usunięto tzw filcu czyli zgniłych, przeschniętych, zgniłych i zagrzybionych części trawy. Nie zasypano dołów, dziur w tych trawnikach istniejących tam już kolejny rok. Prawdopodobnie, tego pewien nie jestem choć mogę zakładać, niebyło wiosennego nawożenia. Kolejny rok nie chce się usunąc z trawnika za 114 wkopanych tam fragmentów betonu czy kamieni. To chyba już piąty rok.Prawdopodobnie takie starania o nasze trawniki nie zakładaja uzupełnienia ubytków czyli posiania traw, bo i po co.Na tzw zieleń idzie rocznie spora kwota, tak wynika ze sprawozdania. Niech Pan mi / i innym/ wyjaśni dlaczego nie chce się Panu wykonywać podstawowych obowiązków jeśli o stan zieleni chodzi? Brak narzędzi? Ludzi nie ma do roboty? Nie warto nic robić, bo zadepczą?
A może nie chce się Panu?