A może by tak. . . . . .

28.05.12, 17:48
Za kilka dni spotkanie mieszkańców określone przez organizatorów jako ,, integracyjne,,. Mam watpliwości odnośnie tego celu czyli integracji. Po co się jeszcze bardziej integrować? Dzieciaki na zz juz dawno się zintegrowały. Ustaliły sobie pozycje w osiedlowej hierarchii. Dorośli przez te lata zintegrowali się wystarczającą, jeśli tylko chcieli. Z niektórymi się zintegrowali, z innymi nie. Bo czy koniecznie powinienem się integrować z sąsiadką rzucającą, mimo uwag, niedopałki na mój balkon? Albo z sąsiadem który prawem kaduka zrobił sobie ze wspólnego korytarza rowerownię dla pięciu dwukołowców? A może powinienem się zintegrować z moim zarządem aby w możliwie uniżony sposób objaśnić zarządowi by poważniej traktował swoją funkcję? Sam nie wiem

Ale mam propozycję na przyszłość. Spróbujmy się integrować wokół jakiegoś konkretnego celu. Np celu niespornego, jakim byłoby podniesienie poziomu i jakości zamieszkania na zz
Podniesienie a nie działanie na rzecz..... Taki cel, wydaje się, zainteresuje większość. Mniejszość czyli mieszkańców lokali służbowych, wynajmujących nie będzie taki cel interesował, co zrozumiałe

Co może oznaczać podniesienie poziomu i jakości zamieszkiwania na zz? Temat szeroki. Np jasne określenie zadań administratorów czyli kto ma dbać o zieleń marniejącą z roku na rok?
Przykład podałem miesiąc temu opisując brak zainteresowania przygotowaniem zieleni za budynkiem 114 na wiosnę. Inny przykład też do administratora i zarządów to dlaczego po osiedlu wałęsają się nie niepokojeni roznosiciele ulotek, akwizytorzy i domokrążcy? Podniesienie jakości zamieszkiwania to np skierowanie zarządu C do laryngologa, skoro nie wyczuwaja latem w niedzielę słoneczną smrodu z wiecznie otwartych drzwi śmietników itp itp

Integrując się wokół konkretnego celu należy ten cel dokładnie opisać, określić oczekiwane zmiany i sposoby ich osiągania. Choćby po to by nie naśladować działań dotyczących placu zabaw. Integrujmy się na rzecz lepszej jakości zieleni na zz. Określmy kto tu i co zaniedbuje.
Określmy jaki jest możliwy udział w tym mieszkańców. Nadajmy temu sens. Integrujmy się na rzecz zmuszenia naszych zarządów by zapoznały się z regulaminami porządkowymi i określiły konkretnie swoją rolę w przestrzeganiu zapisanej tam woli mieszkańców. Mają te zarządy do dyspozycji w tej sprawie administratorów, ekipy sprzątające, ochronę. Jeszcze kogoś trzeba? Jeśli tak, to określmy do czego? Integrujmy się w sprawie zapobieżenia degradacji naszej zieleni w tym na tarasach. Spróbujmy się zintegrować z zarządami w sprawie wiecznych balang w wynajętych mieszkaniach. Niechże zintegrowane zarządy powiadomią o tych faktach właścicieli. Integrujmy się w sprawie samoograniczającej się do szlabanu roli ochrony. Może uda się zwracać ich uwagę na sposób parkowania aut, na pijalnię na osiedlowych ławkach, na okupowanie placu zabaw przez prawie dorosłą młodzież, na otwarte i targane wiatrem drzwi do śmietnika, na wskakaujących przez ogrodzenie różnych kumpli i znajomych podejrzanych nieco. Jest tych spraw sporo. Może by warto się wokół nich integrować, bo roczne zebrania temu jakoś nie służą, co rozleniwia zarządzających częściami wspólnymi naszych budynków
Pełna wersja