sztanko
10.06.12, 16:45
Ostrzegam zarząd 114 że zapłaca sporę odszkodowanie. Oczywiście z kieszeni mieszkańców. Niedawno tylko przypadek sprawił ,że nie wbiłem w twarz dziecka na wózku spacerowym drutu z uszkodzonego ogrodzenia fontanny. To ogrodzenie urwane jest już od kilku miesięcy. Nie ma komu naprawić więc co jakiś czas jest odwinięte na chodnik. Tak było wówczas. Nie wiem jakich trzeba argumentów żeby ktoś tą zawalidrogę usunął. Zresztą zniszczone ogrodzenie jest takze wewnątrz osiedla. Kupiono ostatnia tandetę i nie ma kto na bieżąco naprawiać. Piszę na forum ogólnym by ostrzec rodziców przed ewentualnym wypadkiem i
zwrócić ich uwagę na marną pracę zarządu i administrarora. Np światła w przejściu od tygodni świeca w połowie, trwawa za fontanną niedługo będzie miała 150 cm wysokości.