Ostrzegam zarząd 114

10.06.12, 16:45
Ostrzegam zarząd 114 że zapłaca sporę odszkodowanie. Oczywiście z kieszeni mieszkańców. Niedawno tylko przypadek sprawił ,że nie wbiłem w twarz dziecka na wózku spacerowym drutu z uszkodzonego ogrodzenia fontanny. To ogrodzenie urwane jest już od kilku miesięcy. Nie ma komu naprawić więc co jakiś czas jest odwinięte na chodnik. Tak było wówczas. Nie wiem jakich trzeba argumentów żeby ktoś tą zawalidrogę usunął. Zresztą zniszczone ogrodzenie jest takze wewnątrz osiedla. Kupiono ostatnia tandetę i nie ma kto na bieżąco naprawiać. Piszę na forum ogólnym by ostrzec rodziców przed ewentualnym wypadkiem i
zwrócić ich uwagę na marną pracę zarządu i administrarora. Np światła w przejściu od tygodni świeca w połowie, trwawa za fontanną niedługo będzie miała 150 cm wysokości.
    • rayahsett Re: Ostrzegam zarząd 114 10.06.12, 21:43
      jeśli chodzi o ścisłość to nie piszesz "na forum ogólnym by ostrzec rodziców" tylko "ostrzegasz zarząd 114"...
      Zamiast tu wygrażać pięścią udaj się jutro do administratora, a jeśli nie masz na to czasu to zadzwoń lub napisz maila. Z pewnością szybciej dowiedzą się o usterce, niż jeżeli mielibyśmy czekać aż kiedyś zajrzą na to forum i odszukają twój ostrzegawczy post. Jeśli usterka jest faktycznie niebezpieczna - zareagują.
      • sztanko Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 10:51
        Po pierwsze to o czym pisałem w związku z ogrodzeniem to nie usterka lecz stan
        istniejący od kilku miesięcy. Dziwne że nikt tego nie zauważa

        Po drugie jeśli przez tak długi czas ani zarząd ani administrator nie reagują w tej
        sprawie, oznacza że albo maja wady wzroku albo nie powinni się tymi sprawami
        zajmować

        Po trzecie piszę publicznie z dwu powodów: by ostrzec rodziców maluchów oraz
        ostrzec zarząd i mieszkańców przed konsekwencjami. Bo ewentualne odszkodowanie
        będzie z kasy mieszkańców

        Po czwarte oczywiście nagłaśniać takich spraw nie nalezy. Najlepiej w wielkiej
        poufności, dyskretnie poinformować zarząd ,że od pół roku ogrodzenie jest porwane,
        że zapomniał zadbać o trawnik za budynkiem oraz o tym że trawa urosła wielka.
        Nalezy to robić z wielkim taktem bo się zarząd czy administrator zestresuje i nić nie bedzie
        robił
        • rayahsett Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 13:10
          ... po prostu idz to zglos, czlowieku!!!!! co za ludzie...
          • aap1970 Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 13:47
            A ty co obrońca uciśnionych ? Ma facet rację więc go nie pouczaj.
            • sibeliuss Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 15:40
              Uciekamy w anonimowość?
              big_grin
    • piotr1223 Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 16:44
      ja o tej siatce mówiłem zarządowi juz ze 2 lata temu , potem z rok temu i nic.
      • sztanko Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 17:05
        Dziwna troska rayahsett aby nie nagłaśniać. Zrozum,że chodzi nie tylko o bezpieczeństwo
        dzieci. Także o słabe wywiązywanie się z obowiązków. Zgłoszę siatkę/ wiem, że oprócz piotr1223 inni zgłaszali /trzeba będzie zgłosić, że się zarówki nad wejściem przepaliły. Zgłoszę te żarówki, trzeba przypominac o koszeniu trawy przy oczku wodnym. I tak w koło Macieju. To odpowiedzialny za administrowanie powinien takie sprawy dostrzegać i nie ponaglany problemy usuwać.
        • rayahsett Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 18:02
          A gdzie ja pisze, zeby nie naglasniac? Logiczne jest jednak, aby pojsc i zglosic, jak nie dziala pojedyncze zgloszenie to opierdzielic i nakazac podjecie dzialan. Mniej logiczne jest dla mnie psioczenie na forum. Jak ja mam problem to pierwsze swe kroki kieruje do administracji i dotad chodze az wychodze. Gdyby wszyscy tak postepowali moze tych dzialan administracyjnych byloby wiecej, ale sasiedzi jak widza wola tylko siedziec i pisac na forum. Jestescie dziwni.
          • sztanko Re: Ostrzegam zarząd 114 11.06.12, 19:58
            Pytasz: ,,... gdzie ja piszę, żeby nie nagłaśniać?,, A choćby w zdaniu ,, zamiast wygrażać udaj się do administratora,, Wg Ciebie mniej logiczne jest psioczenie na forum. ,,Jak mam problem
            piszesz, to pierwsze kroki kieruję do administracji i dotąd aż wychodzę,, . Otóż administracja , co post piotra potwierdza, była o sprawie informowana nawet rok temu. I nic się nie zmienia
            W takiej sytuacji chodzić dalej czy nagłośnić sprawę? Gdyby ta siatka była jednostkowym
            zaniedbaniem pewnie bym prosił, wnioskował, namawiał administrację. Ale tych spraw jest zbyt wiele. Nigdy w ostatnich latach zieleń nie była tak zaniedbana jak w br. Proponujesz chodzić ? Ja proponuję informować o tym pracodawcę administratora czyli mieszkańców 114
            Zobaczymy czy mój apel będzie skuteczny[
            • mieszkanieczz22 Re: Ostrzegam zarząd 114 12.06.12, 15:20
              No tak, najlepiej nie pisać i nie mówić nic publicznie, bo to takie utyskiwanie i stwarzanie sztucznych problemów. Otóż nie masz racji. Sztanko słusznie zauważa, że to są poważne problemy, bo zarząd 114 ma gdzieś nasze: pisma, grzeczne zwracanie uwagi, że to trawa za duża, a tu żarówka przepalona, że koszta naprawy i konserwacji są mocno zawyżone i, że nasze umowy o konserwację są niekorzystne dla nas jako wspólnoty i że jak już coś naprawiają to dobierają złe materiały i w rezultacie nasza kasa idzie w powietrze, i itp. Można tak długo wyliczać. W rzeczywistości niestety każdą taką informację traktują jako przejaw upierdliwości. Najlepiej czynem społecznym rodem z PRL samemu naprawiać, a zarządowi kłaniać się w pas i przepraszać, że się żyje.
              • inforb27 Re: Ostrzegam zarząd 114 12.06.12, 20:09
                SĄ CO ROKU WALNE ZEBRANIA. MOŻNA ZARZĄD ZMIENIĆ. ALE PRZY TAKIEJ FREKWENCJI JEST TO TRUDNE. WYDAJE SIĘ, ŻE ZARZĄDU NIE WIDAĆ. TO JEST ZARZĄD OSIEDLA/WSPÓLNOTY, KTÓRY POWINIEN DBAĆ O TEREN I MAJĄTEK NIE ZDAJĄC SIĘ CAŁKOWICIE NA ADMINISTRATORA. ICH MOŻNA ZMIENIAĆ DO WOLI, AŻ SIĘ TRAFI NA DOBREGO. ALE ADMINISTRATOR TU NIE MIESZKA TYLKO WYKONUJE PRACĘ. OD ZARZĄDU WYMAGA SIĘ WIĘCEJ NIŻ PODPISYWANIE PRZELEWÓW. WYMAGA SIĘ UTOŻSAMIANIA Z MIEJSCEM ZAMIESZKANIA. JEŚLI TAK BĘDZIE, TO NIE TYLKO WŁASNA WYCIERACZKA PRZED DRZWIAMI BĘDZIE WAŻNA. MOŻE ONI NIE MAJĄ CZASU?
Pełna wersja