sibeliuss 26.11.12, 09:03 Dziś po 6 rano pod jedną z klatek stały dwie nyski policyjne i karetka - czy wiadomo co się działo? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mania_55 Re: Policja i pogotowie pod 114 26.11.12, 09:13 Pod którą klatką ? może chodziło o kobietę o której pisałam w poście niżej. Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Policja i pogotowie pod 114 26.11.12, 10:02 mania_55 napisał(a): > Pod którą klatką ? może chodziło o kobietę o której pisałam w poście niżej. Pod jej klatką, więc zbieżność może być nieprzypadkowa. Odpowiedz Link
mania_55 Re: Policja i pogotowie pod 114 26.11.12, 10:13 Możliwe, że nie tylko do moich drzwi się dobijała. Jakby ktoś podpowiedział w którym mieszkaniu mieszka, łatwiej byłoby zasięgnąć informacji czy owa Pani mieszka sama. Nie chce czuć niepokoju we własnym mieszkaniu, a nikt o zdrowym rozumie nie dobija się do obcych drzwi........ Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Policja i pogotowie pod 114 26.11.12, 10:50 Moment - kobieta waliła Ci do drzwi, a Ty nic nie zrobiłaś? Zupełnie nic? Odpowiedz Link
mania_55 Re: Policja i pogotowie pod 114 26.11.12, 12:10 Ciężko myśleć racjonalnie nad ranem kiedy ktoś wali w drzwi. Dlatego chciałabym się dowiedzieć w którym mieszkaniu mieszka i zawiadomić odpowiednią instytucję, aby się tym zajęła. Tak samo można powiedzieć czemu nie zawiadomiłeś władzy kiedy widziałeś lub doszły słuchy, że kobieta jest agresywna czy widoczna jest choroba psychiczna itp. Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Policja i pogotowie pod 114 26.11.12, 13:02 Byłem świadkiem jak kradła ze sklepu, ale sprzedawczynie nie chciały wołać policji (ciekawe czemu, pracują na czarno???). Odpowiedz Link
mania_55 Re: Policja i pogotowie pod 114 26.11.12, 17:00 Starsza Pani została zabrana do zakładu psychiatrycznego. Rozmawiałam z ochroną na temat tej Pani i dostałam informację, że jest na silnych lekach. Mieszka sama, ma córkę jednakże rzadko ją odwiedza. Jej stan się pogarsza kiedy nie bierze leków, np. biega nago po klatce, rzuca krzesłami, jabłkami w ludzi. Czy ktoś działał w tej sprawie ? jak osoba chora psychicznie może mieszkać sama, przecież potrzebuje 24 godzinnej opieki. Czy ktoś pomyślał o dzieciach? Mieszkam na Zielonym Zaciszu od niedawna, ale to w głowie się nie mieści, aby obawiać się wejść do klatki. Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Policja i pogotowie pod 114 27.11.12, 11:42 Smutne. Mam nadzieje, że to chwilowe i uda się kobiecie wrócić do równowagi. Odpowiedz Link
sztanko Re: Policja i pogotowie pod 114 27.11.12, 22:23 Może być problem z ta pania. A to dlatego, że generalnie nie można jej zmusić do leczenia. Zeby zmusić trzeba przejśc pewna procedurę opisana w Ustawie z 1994 roku o ochronie zdrowia psychicznego. Czyli najpierw lekarz psychiatra plus info z policji , wniosek do sądu o umieszczenie w szpitalu, sąd ustanowi kuratora i dopiero ewentualny przymus. Pytanie kto będzie tym zainteresowany? Rodzina? Zarząd wspólnoty , który podstawowymi sprawami się nie interesuję? Sąsiedzi którzy oceniają, pewnie słusznie, że są zagrożeni? Odpowiedz Link
ketonal46 Re: Policja i pogotowie pod 114 28.11.12, 22:06 Jeśli tak świetnie znasz ustawę powinieneś wiedzieć, że Zarząd Wspólnoty nie może wystąpić o przymusowe leczenie psychiatryczna tylko rodzina. Jak zwykle popsujesz się pozorną wiedzą, żeby komuś dokopać. Odpowiedz Link
sztanko Re: Policja i pogotowie pod 114 28.11.12, 23:44 Jak zwykle problem z rozumieniem tekstu wykazuję ketonal46 . Nie piszę że zarząd wspólnotymoże wystąpić o przymusowe leczenie. Piszę a w zasadzie zapytuję kto będzie sprawą zainteresowany? Zarząd wspólnoty może być sprawą zainteresowany, jeśli zechce, występując od opieki społecznej. Ponaglając działania tej opieki jesli sytuacja będzie trudna Zarząd może próbowac ustalić krewnych czy rodzinę osoby. Bo te osoby maja tu obowiązki i prawa. Więc abyś zrozumiała: zarząd wniosku nie składa. Zarząd może wystąpić do opieki społecznej.Może też ten zarząd nic w tej sprawie nie robć i przyglądać się jak z problemem borykają się sąsiedzi. Odpowiedz Link
sztanko Re: Policja i pogotowie pod 114 29.11.12, 23:12 c.d. umkneło mi jedno ważne zdanie,dlaczego pisałem o zarządzie. Otóz w mieszkaniu o którym mowa jest gaz. Resztę niech podpowie wyobrażnia Odpowiedz Link
mila308 Chora psychicznie 26.11.12, 19:57 Witam, ta Pani jest mi znana.. ponieważ mieszka w tej samej klatce co ja. Jest chora psychicznie, i jej stan coraz bardziej się pogłębia. Potrafi być niebezpieczna i nieprzewidywalna. Nocne wydzwanianie do drzwi w środku nocy, walenie, wyzwiska to już norma. Najgrosze jest ze biega nago, wypina się i straszny mi dziecko... Policja nie jest w stanie nic zrobić, ochrona podobnie, bo twierdzą ze jeszcze nikogo nie zraniła albo kurde niezabiła. Śmieszne..człowiek się boi sam wychodzić z mieszkania... Odpowiedz Link
mania_55 Re: Chora psychicznie 26.11.12, 20:36 Czy może Pani podać numer mieszkania tej starszej Pani ? Zadzwonię, napiszę do mops-u i innych ośrodków pomocy społecznej, aby pracownicy socjali coś z tym zrobili. Wiem, że ta Pani ma córkę która ją odwiedza. Nie wyobrażam sobie, że nic z tym nie można zrobić. Przecież osoby psychicznie chore musza mieć opiekuna, nie mogą być bez opieki! Odpowiedz Link
mila308 Re: Chora psychicznie 26.11.12, 21:23 Tak mogę. Nr 242 blok 114. II piętro. Proszę napisać, my pisaliśmy. Czym więcej osób napisze to jest szansa ze ktoś się powazniej zajmie ta sprawą. Zgadzam się, ze ludzie chorzy psychicznie potrzebują opieki, leczenia. Kobieta jest ewidentnie zagubiona. Jeszcze mała poprawka.. skąd takie informacje ze ta Pani ma córkę? Nie ma! Ma siostrę. Sama jest wdową. Ma około 55 lat. Rodzina ją totalnie olewa. Odpowiedz Link
mania_55 Re: Chora psychicznie 26.11.12, 21:30 Od ochrony, ale możliwe że przekręcili. Trzeba próbować.... chociaż nasze polskie prawo jest śmieszne, można coś zdziałać kiedy stanie się tragedia, niestety Ja już wyposażam się w gaz, ale czy to normalne ? strach o dzieci i o nas, bo nie wiadomo co takiej kobiecie przyjdzie do głowy. Odpowiedz Link
mila308 Chora psychicznie 26.11.12, 21:54 Tak przekręcili. Ja znam ta Panią jak jeszcze było z nią dobrze... wtedy raczej pogodna, uśmiechnięta, samotna kobieta która zwyczajne potrzebowała coś pożyczyć. Zawsze mogła na taka pomoc liczyć od nas i sąsiadów. Teraz jest inaczej. i jestem świadkiem jej zmian i bardzo szybkiego pogłębiania się choroby. Wiem dużo więcej ale nie chce pisać na forum. proszę na maila gdyby chciała Pani jakoś się zintegrować z nami i sąsiadami w tej sprawie milalee.art@gmail.co Odpowiedz Link
ania.243 Re: Chora psychicznie 30.11.12, 20:31 Witam, mieszkam w kolejnym po mieszkaniu Pani BArbary czyli psychopatki. TO JA ZADZWONIŁAM po POLICJE bo baba nie dość, ze od 02.00 w nocy napierdzielała po scianach jakimś metalowym prętem to jeszcze łaziła nago po piętrze. Nie wiem jak reszta mieszkanców widocznie DOROSLI ludzie sie nie interesują albo boja sie nos wystawic za drzwi. Mieszkam sama i mam 20 lat i niestety przykro mi ale tylko mi przyszło do głowy zeby zadzwonić po służby. Pani była pijana na dodatego do dzisiaj z reszta śmierdzi mi jakims mamrotem pod drzwiami. przezywacie ludzie na tym forum..piszecie pisma...a jak jej odbija to nikt sie nie wychyli... no pomijam jedną z sasiadek, jedna jedyna osoba w bloku która okazała jakies zainteresowanie i ze mna rozmawiała. w skrócie: ta noc to był koszmar i ciesze sie ze ta baba siedzi z psycholami. Odpowiedz Link
fajny_ciastek Re: Chora psychicznie 30.11.12, 21:45 O do diaska! Nie wiedziałem, ze osoba chora psychicznie = psychopatka. Pani Aniu - należą się pani brawa i pokłony za to, że zawiadomiła pani policję. Niestety pani konkluzja nie świadczy najlepiej o pani kulturze. Odpowiedz Link
ania.243 Re: Chora psychicznie 01.12.12, 10:45 szanowny Panie. W porównaniu z tym, co przeszłam przez tą ...... kobiete proszę mi uwierzyć, ale moja kultura powyższej wypowiedzi była zbyt wysoka. Sądzę, że żadne słowa nie są w stanie tego opisać. Bo proszę sobie wyobrazić, że to do Pańskich drzwi ktoś dzwoni i wali przez 3 lata, że to pan zostaje o wszystko obwiniany przez sąsiada, który nie mieszka tylko radykalnie "odwiedza" swoje mieszkanie, o mal nie straciłam przez nią pracy i omal nie wylali mnie ze studiów. Kobieta narzygała mi pod drzwiami, próbowała zabić mojego kota, wyrzucała mnie z klatki, krzyczała za mna, niejednokrotnie obrazała, rzucała we mnie z balkonu... to może 30% tego co mogłabym tu dodać Odpowiedz Link
ania.243 Re: Chora psychicznie 01.12.12, 10:52 dla Państwa może to być nie kulturalne, ale prosze wybaczyć, dla mnie to nie jest chora psychicznie tylko psychopatka. I zastanawia mnie jedno, skoro nie ma nikogo poza corką, której nie udało mi sie zlokalizować, a z tego co wiem to odwiedza ją pan majster, który nie potrafi powiedzieć co naprawia oraz kobieta ok 35 lat, która wyglada na pogrązoną w alkoholizmie, jakim cudem stac tą babę na mieszkanie wykupione na własność lub na opłacanie go...skoro ma jedynie rente / emeryture , z której 70% przepija Odpowiedz Link
fajny_ciastek Re: Chora psychicznie 02.12.12, 13:36 Ech, no to faktycznie, przeszła pani gehennę. Nie sądziłem, że to było nasilone aż do tego stopnia. Współczuję pani. Jednakowoż ta bezsilność jest okropna. No bo co zrobić, jeśli faktycznie kobieta dostanie receptę na leki, które wykupi lub nie i będzie "działać" dalej? Co realnie można zrobić? Przecież ona zakłóca, łagodnie mówiąc życie innych. Nie znam kobiety, nawet z widzenia, ale wpadło mi kiedyś w oko dziwaczne zachowanie na naszym osiedlu pewnej pani. Ciekawe, czy to ta? Krótko obcięta, w okularach, dość wysoka i z ogromnymi piersiami bez stanika (to było latem, więc tym bardziej walnęło po oczach)...ale może to nie ta...? Odpowiedz Link
ania.243 Re: Chora psychicznie 04.12.12, 22:12 no...bez wątpienia pani jest postawna i ma czym oddychać. Opis pasuje. Co zrobic? nic sie nie da. Pani z administracji mówi : proszę dzwonić po ochronę ochrona: my nic nie mozemy zrobić, policja a policja nie moze wejsc bez nakazu , bo pani nie otwiera drzwi. tym razem cudem sie udało. Poza tym, bierze jakies leki, ale jak ma "gości" to popada w alkoholizacje na tygodnie. Odpowiedz Link
sztanko Re: Chora psychicznie 05.12.12, 21:08 Pisałem tu wcześniej o możliwości zaangażowania zarządu wspólnoty w probę rozwiązywania tego problemu. Jakaś marnie my sląca osoba o nicku przeciwbólowym obśmiała ten pomysł, sama oczywiście nić nie proponując Moja propozycja jest nast epująca: sprawdż / ustal / kto jest włascicielem mieszkania. Być może stan zdrowia tej osoby uniemożliwiał podejmowanie czynności prawnych. Być może. Wszystko trzeba sprawdzić. Jeśli okazałoby się, że kto inny / córka?/ jest właścicielem, sprawa łatwiejsza. Wspomniałem, ze nasze budynki maja instalację gazową. Czyli potencjalna bombę w ręku osoby zaburzonej. To powinno także interesować zarząd wspólnoty ale także innych sąsiadów Myślę,że warto się nad sposobami minimalizowania ew skutków negatywnych od tej osoby, jakoś zastanowić. Narazie jesteś sama ale spróboj problemem zainteresować innych. Masz uzasadnione obawy o własne bezpieczeństwo wynikające z zamieszkiwania obok tej osoby. Olewanie tego przez administratorkę jest ryzykowane. Dla administratorki oczywiście. Narazie napisz na adres zarządu wspólnoty konkretne pismo. Bo jak się zdarzy problem, okaże się ,że nikt nic nie wiedział Odpowiedz Link
ania.243 Re: Chora psychicznie 08.12.12, 09:16 Pismo... napisalam juz jakues 20. a gdy zadzwonilam do administratorki z pytaniem czy zarzad udzielil mi odpowiedzi uslyszalam: jak pani tak bardzo chce to moge odpisac. Hah bo pekne...pani myslala ze pismo adresowane na zarzad bylo do niej i je zniszczyla. A co do p.basi wspolwlascicielstwo lokalu : ona i jej ojciec. Odpowiedz Link
sztanko Re: Chora psychicznie 10.12.12, 17:36 Jest jakiś punkt zaczepienia. Jeśli z lokalu którego współwłaścicielem jest ojciec rzeczonej pani dobiegają krzyki, zakłócenia ciszy nocnej i inne, jest szansa wystapić w tej sprawie do tegoz właśnien współwłaściciela. I tu zarząd powinien pomóc jako, że problem nie jest sporem sąsiedzkim. Pisma do administratora są raczej pomyłka , co świadczy o opisanej tu reakcji adresata. Odpowiedz Link
mania_55 Re: Chora psychicznie 30.11.12, 23:29 Ta " baba" nie siedzi z " psycholami" tylko przebywa prawdopodobnie w Szpitalu Bródnowskim-a tam kobieta dostanie leki uspokajające- receptę- proszę zgłosić się do przychodni rejonowej, i tyle. My nic z tym nie zrobimy chociaż byśmy chcieli.Zainwestujcie lepiej w gaz, jedyne co możemy zrobić MY MIESZKAŃCY..... Odpowiedz Link