ania.243
18.07.14, 20:09
Witam sąsiadów

mam pewien problem od jakiegoś czasu. Mianowicie:
jakieś 2 tygodnie temu zauważyłam, że pękają mi ściany i robią się wilgotne - zgłosiłam administratorowi. Pan oczywiście przyszedł od razu, obejrzał i umówił mnie z <hydraulikiem>.
HYDRAULIK ten że, wszedł do lokalu, obejrzał rury od grzejników i powiedział mi tak : no jest mokro.
(widzę, ze jest mokro, 5-cio letnie niewidome dziecko by wiedziało)
myślę sobie: ok, no może wdroży się w temat i coś wiecej powie kolejnym razem.
niestety. Pan hydraulik za każdym razem ( były 3 wizyty) stwierdzał, że jest mokro. Nie dotknął niczego, obwinił mnie od razu o zalewanie piętra poniżej oraz fryzjera.
Samodzielnie musieliśmy zerwać fr. podłogi, żeby sprawdzić, skąd ta woda cieknie.
niestety, pan hydraulik (sark.) nie potrafił ustalić przyczyny wycieku.
Kazano nam zakręcić wode na weekend, tak też się stało. Nie używaliśmy wody przez 4 dni 30-to stopniowego upału.
niestety, nic to nie zmieniło, bo administrator i hydraulik uznali, ze na pewno odkręcam wodę i kłamię.
wczoraj przyszedł owy pan hydraulik ponownie, umowił się ze mną , ze dzisiaj o 17:00 wznowi przepływ wody.
niestety, nie stawił się. Po rozmowie z Administratorem okazało się, ze jednak w poniedziałek odda mi zawory i wszystko ustalił z zarządem (tylko czemu k***a nie ze mna?! co ja mam teraz zrobic? skad mam brać wode? jak mogli ustalić coś co mnie dotyczy za moimi plecami ? przepraszam ale to co sie dzieje jest niewiarygodne). Bezczelnie kłamią obaj, jeden przez drugiego nieświadomi , ze wszystko mam nagrane...
Powiedzcie mi drodzy sąsiedzi.. co począć? moje mieszkanie pływa od 2 tygodni w bagnie, niszczeją inne mieszkania, mnie okradziono z zaworów, a decyzje co do mojego lokalu podejmuja poza mna. Policja nie działa- nie mozemy nic zrobić prosze pani. Administrator rozmawia jak z chorymi umysłowo, a hydraulik umie tylko dlubać w nosie i odkręcać śrubki.