Indywiduum ze 112

10.12.14, 21:34
Kilka razy wychodząc wieczorem zauważam biegającego z zbiegu budynków 112 i 114 psa zaliczanego do ras groźnych oczywiście bez smyczy. Wychodzą z nim różni ludzie jednak o dość pospolitej powierzchowności i języku raczej plugawym. Zamieszkali niedawno gdzieś w klatkach 1 -3 budynku 112. Dziś widziałam jak typ w dresie tłukł tego psa za jakieś nieposłuszeństwo.Nie wygląda to dobrze i kłopot zwiastuję. Właścicieli piesków uczulam.. Pies wabi się jako dziwnie Tadek lub Władek, jeśli dobrze usłyszałam.
    • baanshee Re: Indywiduum ze 112 11.12.14, 21:59
      całkiem niedawno miałam z tym panem dosyć ostre spięcie. Zwróciłam mu uwagę że pies powinien być wyprowadzany na smyczy na terenie osiedla.Pan nie zdzierżył upokorzenia że baba zwraca mu uwagę , więc wywiązała się pyskówka,nie dałam się zastraszyć groźbami , a ze sroce spod ogona nie wypadłam więc pan w końcu zabrał pieska i zrejterował do klatki .Sprawę zgłosiłam ochronie ( Pan jest im znany, to już nie pierwsza skarga).
      • ekmat Re: Indywiduum ze 112 12.12.14, 14:10
        Mówisz poważnie? Groził Ci? Opisz to dokładniej . Warto by dzielnicowego zapoznać z tą
        sprawą. Tak na wszelki wypadek. A ta nasz ochrona ma nie odnotowywać sprawę ale interweniować np zgłaszając sprawę administratorowi, zarządowi a w skrajnych przypadkach SM.
        • baanshee Re: Indywiduum ze 112 12.12.14, 15:46
          Witam. Groźby faceta ( że on mi jeszcze pokaże, poszczuje mnie swoim psem itd) nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Wytłumaczyłam gościowi że ja jestem stąd, a on jest przyjezdny. Że ja mam tutaj, kolegów, braci , siostrzeńców i bratanków wink i jeżeli nie będzie zachowywał się jak na sąsiada przystało i przestrzegał zasad ogólno społecznych , to zatruję mu życie .Dodałam jeszcze kilka różnych określeń , głównie przymiotników . Każda skargę ochrona powinna odnotować i zgłaszać zarządcy budynku. Nie wiem czy facet jest właścicielem czy wynajmuje ale jeżeli chce kłopotów to będzie je miał.
          • alicja0308 Re: Indywiduum ze 112 14.12.14, 23:40
            Dobry wieczór. Jeśli mowa o tym samym mężczyźnie to mieszka on w 112 na parterze. Jak dla mnie to czysta patologia, z tego co zauważyłam w mieszkaniu zakwaterowalo sie chyba dwóch dresików, dwie panny, dziecko i pies. Bywa, że mając dzień wolny od pracy zmuszona jestem zerwać się z łóżka, bo z dołu dudni muzyka od 7 rano(mieszkam na 1 pietrze ), dziecko płacze a pies szczeka jak opętany. Był też incydent z jedną z tych lokatorek - dziecko w wózku a ona wydziera się do telefonu (ty taki i nie taki ) na placu zabaw. No nieciekawie.Też jestem zniesmaczona bo kupując mieszkanie człowiek tak na prawde nie wie obok kogo zamieszka. Jesli płacą czynsz punktualnie, to właściciel zadowolony. Ja nie jestem z tych co się mieszaja, bo to nie moje sprawy. U mnie mąż chodzi z psem i chyba go nie spotkał, bo się nie skarżył...
            • baanshee Re: Indywiduum ze 112 18.12.14, 16:36
              Pani Alicjo, bardzo współczuję sąsiedztwa. Jeżeli są oni najemcami to za ich zachowanie odpowiada właściciel mieszkania. Zarządca budynku MA OBOWIĄZEK zgłaszać skargi lokatorów do właściciela. Na szczęscie pan dresik jest mniej widoczny, albo wyprowadza pieska poza teren osiedla, albo przemyka się w godzinach nocnych.
              • alicja0308 Re: Indywiduum ze 112 20.12.14, 23:13
                Dobry wieczór. W temacie nic się nie zmieniło, jak się wchodzi do klatki to standardowo jak nie kłótnie, to muzyczka, na szczęście już nie tak głośno, żebym musiała tego wysłuchiwać mieszkając piętro wyżej (ufff ). Być może żadne skargi do własciciela nie dotarły, nie wiem. Ale mój mąż miał okazję spotkać się z panem dresikiem na spacerze, pies podobno zachowuje się jak szczeniak: biegał, skakał, chciał się bawić, niemniej jednak wedlug mnie kaganiec i smycz musi byc, chce żeby pies pobiegał - niech idzie na łąkę, tam gdzie ludzi z innymi psami nie ma. To że do naszego psa był przyjaźnie nastawiony nie oznacza, że następnym razem, któryś psiak z osiedla może nie przypaść mu do gustu... W ostatnim czasie, na osiedlu zamieszkał Pan, który na spacery wychodzi z duuużym psem, na smyczy, w kagańcu. Psa nigdy nie puszcza luzem i otwarcie mówi, co myśli o osobach które tak właśnie poczynają (jest to nieodpowiedzialne) ostatnio zadzwonił po policję, bo Pani z naszego osiedla spuściła swojego owczarka i biegał sobie luzem. Kobieta była mocno zdziwiona gdy nadjechal radiowóz, bo przecież ona to robiła dzień w dzień i nikomu to nie przeszkadzało. Nowe porządki, to lubięwink
                • 0vec Re: Indywiduum ze 112 26.12.14, 12:03
                  Czytając serię wściekłych postów odnoszę wrażenie, że odbywa się tu coś w rodzaju nagonki. Jako sąsiad opisywanych młodych ludzi jakoś nie odnoszę wrażenia aby zachowywali się w sposób szczególnie agresywny. Nie wyglądają na fanów dzieł Kamyczka ale, z moich obserwacji, starają się nie ingerować w otoczenie. Kilkukrotnie widziałem ich z psem, młodziutkim amstaffem, na spacerze ale zawsze na smyczy.
                  Kolejna sprawa, o której Państwo nie mają pojęcia to coś takiego jak socjalizacja psów. Pies jest zwierzęciem stadnym i dla prawidłowego rozwoju musi mieć kontakt z innymi pieskami. I z ludźmi też. Inaczej stają się agresywne, przejmują dominację nad okolicą i czują prawo do karcenia wszystkich wokół. (vide np Cesar Milan) Izolując psy od otoczenia - tak jak Wzorowy Pan z rotweilerem - hodujemy psy do walk, albo do pilnowania więźniów. Ewentualnie podnosimy sobie ego lub sztukujemy małego. Do wyboru.
                  Dlatego też za kilka miesięcy Władek czy Tadek będzie grzecznym psem a rotweiler Wzorowego Pana będzie wzbudzał wokół strach i modlitwy o zdrowie naszych dzieci. Tym bardziej, że właściciel też jest agresywny - potrafił skopać labradora o agresji cielęcia gdy ten za blisko podszedł. Albo straszyć właścicieli (a ściślej mówiąc - właścicielki) psów gazem, strażą miejską i policją.
                  Oczywiście daleki jestem od zmuszania kogoś na siłę by myślał przyszłościowo i pozwalał na kontakty między psami. One sobie w normalnych warunkach krzywdy nie zrobią. Ale uważam za poważną przesadę wszczynanie awantur, donosy do administratorów i wypisywanie niekonsekwentnych postów na forum osiedla z powodu zabawy 2-3 psów bez smyczy na zamkniętym zapleczu osiedla zastawionym pojemnikami na "psie sprawy".
                  Z noworocznymi życzeniami - rozsądku i wiedzy
                  • ekmat Re: Indywiduum ze 112 26.12.14, 19:13
                    Na terenie osiedla obowiązuję regulamin porządkowy. To przydatny zespół norm i zakazów szczególnie gdy w jednym miejscu zaczyna zamieszkiwać przedstawicieli rożnych kultur i środowisk. Tenże regulamin nakazuje wyprowadzać psy na smyczy. Bez względu na ich wiek czy wagę. Przypominają o tym piktogramy w wejściach do klatek. Nakaz wyprowadzania psów na uwięzi wynika tez z obowiązującego wszystkich prawa powszechnego. I nic tu nie poradzimy

                    Jeśli się jest ślepym i głuchym bądź obojętnym np na wulgarny język rzeczywiście można twierdzić ,że opisywane tu osoby nie zachowują się w sposób szczególnie agresywny, Kwestia w tym co uznajemy za agresywne zachowanie i jak definiujemy co to znaczy agresja szczególna. Wulgarny język to forma agresji, nieliczenie się z zapisami regulaminu porządkowego to forma agresji, podawane tu przykłady straszenia to forma agresji.
                    twierdzisz, że ci młodzi ,, nie starają się ingerować w otoczenie,, To znaczy co? Nie wpadli do czyjegoś mieszkania? A może nie użyczyli sobie czyjejś własności? Zresztą sprawdź jakie uwagi o tych osobach odnotowała ochrona , skoro twierdzi ,że ,,są jej znani,,

                    Kilka lat temu podobni młodzi ludzie wynajęli w budynku 112 mieszkanie. Sprawa była głośna, wyroki zapadły. Dopiero po sprawie niektórzy z sąsiadów zaczęli ,,puszczać parę,, co się działo w wynajmowanym mieszkaniu. Wcześniej , prawdopodobnie ze strachu lub typowej obojętności lub krótkowzroczności nikt nie zareagował.Także ówczesny administrator czy zarządca

                    Pies jest tylko zwierzęciem i kieruje się zwierzęcym instynktem. Co wyrasta z psa tu opisywanego nie wiemy. Możemy jedynie przypuszczać, że zbyt wiele czasu psu nie jest poświęcane a karanie psa biciem świadczy że pies nie najlepiej trafił. Pies rasy niebezpiecznej tym bardziej będzie / może być w takich warunkach/ niebezpieczny.Psia behawiorystyka to dośc skomplikowana wiedza i proponuję tu nie toczyć sporów. Nie o psa idzie.

                    z noworocznym życzeniem poprawy wzroku i słuchu
                    • 0vec Re: Indywiduum ze 112 27.12.14, 10:26
                      Wzrok i słuch mam dobry. Powonienie gorsze ale też często naruszane psimi wydalinami w obrębie klatki schodowej. Dziwi, że tak delikatnym osobom tutaj współpiszącym naruszanie akurat tego punktu Regulaminu nie przeszkadza! Ale to pewnie kwestia przyzwyczajeń zagrodowo - obejściowych. To samo się tyczy podstaw wiedzy o wychowaniu psa aby, przede wszystkim, nie stanowił zagrożenia dla otoczenia. Takie podstawy można zdobyć w ciągu 15 minut w internecie. Osobom uzurpującym sobie prawo do poprawiania innych pewnie jeszcze mniej. A tutaj, po przejściowej radości ze sprawienia sobie przyjaciela, pojawia się tortura spacerowa i albo obowiązek odwala mąż albo szuka się na spacerze powodu do wyładowania frustracji. A dodatkowo pies, jak wiadomo, ani jajek ani mleka nie daje... Ani nawet obornika.
                      Wracając do regulaminu i akustyki: dla mnie jest bardziej męczące darcie twarzy zespołu latorośli przez 14 godzin na dobę w okresie letnim, praktycznie uniemożliwiające jakikolwiek wypoczynek. A to notorycznie narusza moje prawa w przeciwieństwie do jakichś psów biegających tam gdzie ja w ogóle nie muszę chodzić!
                      • alicja0308 Re: Indywiduum ze 112 28.12.14, 23:26
                        Ja się wypowiedziałam w temacie, żadnej nagonki nie uskuteczniam, póki nie zaczną machać mi łapami przed twarzą. Mieszkam pod nimi i codziennie słyszę co tam się dzieje. A jesli chodzi o Psie kupy i siki w klatce też mialam nieprzyjemność je spotkać, były wywieszane informacje na ten temat na klatce (dzieło mieszkańca ), na chwile obecną jest "czysto".
                        • baanshee Re: Indywiduum ze 112 03.02.15, 11:44
                          Pani Alicjo, takie typy uważają że skoro są największymi kozakami w swojej wsi to wolno im wszystko. Otóż nie wolno wszystko i mam nadzieję że ten pan to zrozumiał. Pozdrawiam smile)
    • lukullus Re: Indywiduum ze 112 31.01.15, 13:53
      Nikt nie wezwał policji?
    • darginka Re: Indywiduum ze 112 05.02.15, 15:41
      Pieseczek poprawnego pana od rottweilera też lata luzem smile Tylko w elektrycznej obroży... Tutaj kłania się co najmniej Straż dla Zwierząt... Pan kopie inne psy na osiedlu, zastrasza kobiety... Bo widać- do mężczyzn większych od siebie traci testosteronowe pobudzenie... A co do muzyki- no, cóż. Jeśli puszczana w godzinach poza " ciszą nocną " , to chyba należy potraktować jak odgłosy dnia codziennego....
Pełna wersja