Dodaj do ulubionych

Podlewać czy nie podlewać

09.08.15, 19:43
Od tygodnia temperatura powyżej 30 stopni.Należałoby dostarczyć naszej marnej zieleni trochę wody. Tylko kto to zrobi? Przy 114 co najwyżej odkręcą wodę z węża ok 12 w południe, kiedy żar największy. Za blokiem od strony ogrodzenia nikt nie podlewa. Zresztą kiedy miałby to robić? Wieczorem? Nie ma personelu. Najwyżej wyrwie się uschnięte krzaki i zakupi nowe. Co za administrator zazadza otoczeniem budynku? Za co bierze pieniądze?
Obserwuj wątek
    • kyniu1 Re: Podlewać czy nie podlewać 10.08.15, 20:32
      Na pewno masz na myśli 114?
      Ja codziennie wychodzę z psem o 6:15 i widzę jak panowie podlewają wszystkie kwiatki w doniczkach i włączają zraszacze.
      Natomiast faktycznie nie widziałem aby podlewali w 112.
      • marekd9 Re: Podlewać czy nie podlewać 17.08.15, 00:59
        Najlepiej z tym Trollem nie dyskutować. On/ona zawsze wszystko lepiej widzi co jest u sąsiada. Dalekowidz, a okularów do bliży nie chce sobie sprawić. A jak jest faktycznie, to każdy widzi. Pozdrawiam.
      • ekmat Re: Podlewać czy nie podlewać 20.08.15, 14:07
        największe obszary trawiaste maja 114 i 112. Administrator 114, jak wiejski gospodarz dba tylko o tą część zieleni, która jest przed chałupą. Co by sąsiedzi widzieli. Efekt to marniejąca z roku na rok zieleń za budynkiem. Marniejąca, bo jeszcze trzy lata temu przy ogrodzeniu wegetowało kilkanaście drzewek. Dziś pozostało kilka. Żaby w miejsce uschniętych zrobić nowe nasadzenia głąb, nie pomyślał.Trawa wzdłuż ogrodzenia w zasadzie wypalona. Obserwuję jak wygląda podlewanie. Otóż ustawia się zraszacz w jednym miejscu, włącza i woda leci godzinę albo dwie. Gdyby myśliciel ze 114 wpadł na pomysł by zraszacze przesuwać co 15 minut, pewnie trawnik zostałby uratowany. Szlag trafił zieleń na tarasach . Bo nikt jej nie pielęgnuje i nikt systematycznie nie podlewa

        W 112 uwaga skupiona jest tylko na froncie budynku. Tarasy w zasadzie już bez zieleni. Ale co wymagać od speca , który pół roku nie potrafił poradzić sobie z wywiezieniem ziemi po ,,modernizowanym,, trawniku?

        Najmniej ciekawie wyglądają te spłachetki zieleni przynależne prawdopodobnie do działki D. Nikogo to nie obchodzi. A jakieś stowarzyszenia w sprawie tej działki powołano, coś uzgadniali i jest wielkie nic. Widocznym dowodem indolencji zarządzających tym terenem / chciałabym się mylić / to znak drogowy od kilku lat zaklejony kartkami o nieprawidłowym parkowaniu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka