Dodaj do ulubionych

Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku nocy?

16.02.05, 09:06
Z całym szacunkiem dla pozostałych mieszkańców V kl., ale to zachowanie było
poniżej pasa.
Jak można w środku nocy, 2 nad ranem, wyjść na balkon i wyć w pełym słowa
tego znaczeniu jakieś pieśni religyjne. Ludzie, trochę kultury na Boga nie
mieszkacie w domku jednorodzinnym ,to jest OSIEDLE. Ja do rana już nie
zasnęłam, moje dziecko też nie.
Jednym słowem szkoda słów, jacy lokatorzy zamieszkują w naszym sąsiedztwie.
Obserwuj wątek
      • wmazurczyk Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 09:24
        Rzeczywiście niezła hołota. W repertuarze wszystko począwszy od hymnu aż do
        bogarodzicy. Wszystkie utwory na co najmniej 4 męskie głosy sad. Szkoda tylko
        że musieli to robić o 2:30...
        Ja mieszkam na klatce V piętro 3, więc u mnie odbiór był najlepszy sad. Nie
        wiem dokładnie, który to lokal, ale bardzo blisko 237, w którym zamieszkuję.

        Gratuluję wyobraźni śpiewakom.

        WM
        • zz_pepe Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 10:30
          No wiec ja tez mieszam w tym miejscu i tez mnie obudzilo to darcie sie. Zaraz
          po tym jak umilkly piesni jakies towarzyswo wyszlo na klatke i tam
          przeprowadzalo sobie dosyc glosne dyskusje na tematy wszelakie przy papierosku.
          Zadzwonilismy po ochrone, ale okazalo sie ze nie bylismy pierwsi i ze zostala
          juz wezwna policja. Nie wiem, czy przyjechala, bo nie slyszalam ale dwie
          godziny mialam wyrwane ze snu. Ochrona powiedziala, ze to lokal 235, ale nie
          wiem czy dotyczy to tylko dyskusji na klatce, czy rowniez spiewow.
          • renata19 Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 10:53
            Witam wszystkich współmieszkańców/oprócz hołoty/
            tak jak większość noc miałam z głowy,szczególnie że zabawa w śnieżki z
            wydzieraniem ryjów odbywała się na początku bezpośrednio pod moim
            balkonem.Pogoniłam ich, więc pod kl.V/VI darli ryje dalej.Najgłośniejsza była
            pijana dziewczyna i towarzyszyło jej 2-ch amantów.Jeśli są mieszkańcami ZZ to
            niech omijają mnie dalekim łukiem bo zapamiętałam ich dobrze.Żałuję tylko że
            jak rozrabiali pod moim balkonem nie wylałam na nich wiadra zimnej wody,może
            poszliby do domu się suszyć.Wszystkim następnym chętnym sprawię
            niespodziankę.Jeśli to napewno lokal 235 to należy z tą wiedzą coś zrobić.
            • zzrobert Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 11:03
              Rozumiem Twoje wzburzenie ale nie masz prawa oblewać ich wodą.
              Byłby to czyn niewątpliwie karalny i wątpliwy moralnie (zakładam że nie chcesz
              by zmarli z wyziębienia organizmu).
              Po co stawiać siebie w nieprzyjemnej sytuacji? Na dłuższą metę wg mnie
              skuteczniejsza metoda jest złożenie pism do zarządcy ze skargą na ww
              właściciela mieszkania (o ile to na pewno ten lokal) i żądaniem uzyskania przez
              zarządcę kopii notatki z policji. No chyba że zarządca już sam na to wpadł.
              • renata19 Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 11:30
                > Rozumiem Twoje wzburzenie ale nie masz prawa oblewać ich wodą.

                słusznie ja nie mam praw tylko obowiązki na ZZ to ja muszę zastanawiać się nad
                tym w jaki sposób /karalny czy nie karalny/postąpić z bezmózgowcami którym
                alkohol odbiera niewielkie ilości rozumu jaki posiadają.Czytałeś ile osób z
                powodu ich zachowania zostało poszkodowanych a nie wszyscy mają możliwość
                wypowiedzi na forum.Mimo że nie znoszę radykalnych rozwiązań ale napewno zrobię
                prysznic każdemu kto śmie w nocy zakłócać mi prawo do wypoczynku.Nie zostanę
                skazana na ciężkie więzienie z powodu niskiej szkodliwości czynu.A tak na
                marginesie dziś mam ciężki dzień z powodu zadań zawodowych,po pracy natychmiast
                udaję się na spotkanie KR/B nie użalając się zbytnio nad sobą po przespaniu od
                godz.11 do 1.40 nie bardzo wiem jak się nazywam a w oczach mam tony piasku, i
                to jest ok.
                • robert28 KTO WIE? 16.02.05, 12:10
                  pod którym numerem lokalu kl.V/VI mieszkają Ci,którzy mają gdzieś ciszę nocną
                  obowiązującą na ZZ od 10-6 rano i około godz.2-giej w nocy wydzierają się ile
                  sił i wóda pozwala,mając w d....resztę mieszkańców.
                  pozdrawiam innych niewyspanych
                • zzrobert Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 13:28
                  Nadal podtrzymuję Twoje działania będą niezgodne z prawem ze wszelkimi z tego
                  wynikającymi skutkami.
                  Dlatego proponowałem inne, może mniej bliskie Twojemu (mojemu zresztą także)
                  sercu ale długofalowo patrząc bardziej skuteczne i nie rodzące niemiłych
                  skutków prawnych dla Ciebie.

                  A pomijając inne problemy z polewania wodą to bierz pod uwage że pijany osobnik
                  polany wodą (trzeźwy zreszta także) może uznać że szukasz zaczepki i starać się
                  fizycznie wytłumaczyć Tobie i Twojej rodzinie, szybom, samochodowi, Twojemu
                  psu, kotu, rybkom... że ma rację (a raczej że to Ty jej nie masz). Nie jest to
                  więc jak sądzę preferowana metoda rozwiązania problemu. Raczej forma
                  odreagowania tyle że najbardziej dotkliwa dla Ciebie.
                  • robert7704 Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 14:30
                    no to mieliście wspaniałą noc - mam nadzieję że w etapie c nie będzie aż
                    tak "rozrywkowych" sąsiadów...
                    zzrobercie - podaj proszę paragraf pod jaki podlewanie kwiatów na balkonie zbyt
                    dużą ilością wody podpadawink))... a że o drugiej w nocy ??, a że akurat ktoś
                    przechodził pod balkonem ???
                    a tak poważnie to podziwiam Waszą cierpliwość, mandacik i publiczny "pręgież"
                    na walnymwink))
                    Pozdr. przyszłych sąsiadów
                    • renata19 Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 16.02.05, 14:55
                      robert 7704

                      >no to mieliście wspaniałą noc - mam nadzieję że w etapie c nie będzie aż
                      >tak "rozrywkowych" sąsiadów...

                      z przykrością muszę Cię rozczarować,większość tej "rozróby" odbywała się na
                      świeżym powietrzu akurat też trafili pod mój balkon.Szwendali się po całym
                      terenie.Zabawa w śnieżki o 2-giej w nocy w akompaniamencie własnego wrzasku to
                      wszystko czego im tej nocy jeszcze było potrzeba.
                          • ivona2 Re: Policję? 17.02.05, 21:03
                            "A dlaczego nikt po prostu nie zadzwonił po policję albo straż miejską"

                            Moje dziecko zostalo uderzone i wyzwane przez kobietę mieszkającą na naszym
                            osiedlu. A policja jest tak "skuteczna", że czekam na wizytę dzielnicowego juz
                            od 4 lutego!!!
                            Wątpię, więc w jej skuteczność!!!
                            • zzrobert Re: Policję? 17.02.05, 22:37
                              hmmm lekko dziwne, zadzwoniłaś na magiczne 997 lub 112 i czekasz do teraz?
                              Słyszałaś o nagrywaniu tych rozmów?
                              Złożyłaś "pisemko" na komendzie w związku z tym "działaniem"?

                              Ps. Jeśli było to nagrane na kamerach to zainteresuj się kiedy rotacyjnie się
                              skasuje.
                          • jott7 Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 18.02.05, 00:15
                            rkozlo odpowiadam: nikt nie zadzwonił na policje z prozaicznego powodu jakim
                            jest strach. Strach przed czyms co moze byc grozne, zakłócac codzienny ład i
                            spokój, strach przed angazowaniem się itp Sa takie badania.Osoby unikajace z
                            tych powodów szukania pomocy na policji maja cala gamę różnych tłumaczń: a
                            nie chciałem budzic żony a to i tak nie przyjadą a to nie bedę się po sadach
                            włóczyc a to niech inni zadzwonia. Repertuar tych wyjaśnień jest niezwykle
                            bogaty.Strach przed wychylaniem się, przed ujwanianiem swojej osobowosci to
                            powszechne zachowania wsród naszych społecznosci. Takiej zatomizowanej,jeszcze
                            nie wrosłej w miasto / dla wielu jeszcze obce i mało przyjazne /takiej
                            wylekniałej mimo zewnetrznych pozorów zupełnie co innego wskazujacych. To dośc
                            rozległy temat i nie sposób go tu prezentowac szerzej.Ten strach mamy zakodowany
                            i utrwalany od dzieciństwa : strach przed rodzicami, strach przed szkoła przed
                            egzaminem, przed kazda oceną wreszcie strach przed piekłem. Ilez tego mozna
                            znieśc jesli sie doda nowe leki typu strach przed utratą pracy, strach przed
                            wyjsciem wieczorem, przed jazdą nocnym pociagiem itp. Tak to z grubsza wyglada.
        • przemek.c Re: Co za hołota z V kl.na B darła ryja w środku 17.02.05, 14:38
          wmazurczyk napisał(a):

          > Rzeczywiście niezła hołota. W repertuarze wszystko począwszy od hymnu aż do
          > bogarodzicy. Wszystkie utwory na co najmniej 4 męskie głosy sad. Szkoda tylko
          > że musieli to robić o 2:30...
          > Ja mieszkam na klatce V piętro 3, więc u mnie odbiór był najlepszy sad. Nie
          > wiem dokładnie, który to lokal, ale bardzo blisko 237, w którym zamieszkuję.
          >
          > Gratuluję wyobraźni śpiewakom.
          >
          > WM

          Ciekawostka, bo zakładałem, że to nasi ulubieńcy spod 230, tylko, że gdyby to
          oni darli ryje na balkonie, to ja NA PEWNO bym to słyszał... Czyżby świeża
          dostawa buraków...?
          • hudsonn I jakie wnioski proszę państwa? 23.02.05, 08:22
            To nie pierwsza Bogurodzica w ich wykonaniu i zapewne nie ostatnia. (Mam
            zresztą wrażenie że wraz z hymnem to jedyne co zdołali zapamietać ze szkoły).
            Widze za to, że problem nabrzmiał do takich rozmiarów że zaczyna przeszkadzać
            nie tylko ich najbliższym sąsiadom. Mimo że poprzednie śpiewane imprezy nie
            wzbudzały mojej egzaltacji (wieloletnia zaprawa w akademikach) to podczas
            zeszłotygodniowego party jako jeden z wielu poinformowalem ochronę o problemie
            i naprawde odliczałem minuty do wezwania policji. Niestety, zgasili impreze w
            ciagu 15 minut od mojej skargi. Za to, nie odmówiłem sobie przyjemności
            poproszenia zarządcy żeby skontaktował sie z właścicielem lokalu i poinformował
            go o skargach jakie są na jego lokatorów, do czego po każdej imprezie namawiam
            innych.

            Wyciągając wnoski z mojej pobłażliwości: głośnym burakom obiecuje, po obudzeniu
            mnie w tygodniu ze słodkiego snu wzywam ochronę a jesli impreza się nie
            przyciszy w ciagu 15 min - policje. Następnego dnia telefon do administracji w
            promocji gratis.
            I nie daj im Boże żebym się do nich wybrał osobiście...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka