daniel_zab
20.10.03, 23:20
Witajcie.
Temat pikniku i sadzenia drzew minął niezauważony.
A szkoda. Część ekipy TP i MA starała się bardzo, aby było miło.
Sympatycznie było poznać kilku nowych sąsiadów, wypić piwko, zjeść kiełbaskę.
Osobiście z żoną, bratem oraz bratową kopaliśmy dziurę pod ogromny dąb
(czyt. poprawialiśmy po robotnikach). Zrobiliśmy kilka zdjęć, które będziemy
oglądać kiedyś z wnusiami (za 50 lat, z racji wieku). Pani Florystka
udzieliła kilka świetnych porad, co do utrzymania drzewa oraz pnączy na
balkonie. Było krótko, ale super!
A jakie są Wasze refleksje dotyczące tamtego dnia?
Byliście wogóle?
Pozdrawiam
Danielos