macius71
12.11.03, 23:38
Witam,
W jednym z postow z dnia dzisiejszego opisałem moje doświadczenia z drzwiami
Dierre a właściwie spotkanie z Panią z licznej rzeszy sprzedających te
zupełnie niebrzydkie drzwi. Z rozmowy wyniknęło:
1. W drzwiach nie można zamontować drugiego zamka bez utraty gwarancji atestu
i Bóg jeden wie czego jeszcze.
2. Sztywnego łąńcucha nie można zamienić na zwykła zasuwę ponieważ nie ma
takiej opcji
3. NAJWAŻNIEJSZE Pani uświadomiła mi , że sztywny łąńcuch nie jest wogóle
zabezpieczeniem !!!!!!! NIe uwierzyłem ale przetestowałem. Wyobraźcie sobie,
że "obejście" sztywnego łańcucha zajmuje mnie "laikowi" 15 sekund a co
dopiero złodziejowi który zapewne potrafi to zrobic cicho i znacznie
szybciej.
WMIOSEK:
1. Aby utrudnić życie złym ludziom i poprawić sobie samopoczucie powinno sie
zamontować sztywną gałkę po stronie zenętrznej ale nie wiem czy jest to
wykonalne bez utraty gwarancji atestu itd.... patrz wyżej
2. Zamierzam wczytac sie uwaznie w certyfikaty Dierre i warunki gwarancji
oraz porozmawiac u zrodłą poniewaz odkryty prze mnie fakt niedoskonałości
drzwi budzi mój poważny niepokoj co do pozostałych zabezpieczen w nich
zamontowanych. Świezo mam w pamieci afere z drzwiami firmy WITEX w Krakowie
gdzie złodzieje uzyli jednego klucza do otwarcia kilkunastu "nieotwieralnych"
drzwi i opędzłowali na tym samym osiedlu kilkanaście mieszkań.
Jezeli znajde luke zarzadam wymiany drzwi lub bezwzglednego usuniecia
niedoróbek i to napewno nie metoda na młotek i dłuto.
Co Wy w tym temacie no bo chyba nie tylko ja mam takie drzwi a moze etap B ma
udoskonalone??????????