stoje_i_patrze
20.09.09, 16:34
Unia może ograniczyć kredytowanie w walutach obcych
[quote]
Komisja Europejska zastanawia się nad wprowadzeniem ograniczeń, które
ukróciłyby proceder udzielania kredytów hipotecznych denominowanych w walutach
obcych. Pożyczki walutowe przyczyniły się one do poważnych problemów w krajach
Europy Wschodniej, a w niektórych państwach zrodziły nawet obawy o stabilność
systemu bankowego.
Charlie McCreevy, unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego, powiedział wczoraj
podczas odbywającej się w Brukseli konferencji na temat odpowiedzialnego
pożyczania, że kłopoty spowodowane masowym zaciąganiem kredytów hipotecznych
denominowanych w walutach obcych wzbudziły "duży niepokój".
Potwierdził, że Komisja chciałby wprowadzić "specyficzne i karne" wymagania
kapitałowe dla pożyczkodawców, aby zapobiec nadmiernemu kredytowaniu
gospodarstw domowych w walutach obcych.
Robocza propozycja, która została niedawno rozesłana, zakłada, że wyższe
wymagania dotyczyłyby kredytów, których wysokość przekracza 50% wartości
nieruchomości. Dla kredytów na sto lub więcej procent, po stronie
pożyczkodawcy musiałoby się pojawić zabezpieczenie kapitałowe w stosunku jeden
do jednego.
Propozycja ma sprawić, aby tego rodzaju kredyty stały się nieatrakcyjne dla
pożyczkodawców. Przedstawiciele Komisji przyznają jednak także, że konsumenci
powinni być lepiej informowani o ryzykach związanych z pożyczaniem w walutach
obcych.
Warunki te dotyczyłyby jednak tylko kredytów udzielonych po wejściu nowych
przepisów w życie.
Problem kredytów hipotecznych w walutach obcych pojawił się m.in. w Polsce.
Dotyczył w szczególności pożyczek denominowanych we frankach szwajcarskich,
których oprocentowanie było tradycyjnie znacznie niższe, niż kredytów
złotowych. W Polsce kredyty hipoteczne w walutach obcych stanowią 69%
wszystkich obecnie spłacanych.
Kiedy w pierwszych miesiącach tego roku , wskutek kryzysu gospodarczego,
polski złoty gwałtownie stracił na wartości, pojawiły się obawy, że polscy
pożyczkobiorcy będą mieli trudności ze spłatą swoich kredytów, doprowadzając
do zakłócenia stabilności systemu bankowego. Jednak w tym samym czasie
szwajcarskie stopy procentowe spadły z 2,75% we wrześniu zeszłego roku do 0,25
obecnie, co w znacznym stopniu zamortyzowało gwałtowny spadek wartości złotego.
Większość Polaków zaciągała kredyty hipoteczne nie w celach inwestycyjnych,
ale na zakup własnych mieszkań. W związku z tym terminowość spłat była pilnie
przestrzegana, ponieważ w innym razie w grę wchodziłaby utrata dachu nad głową.
Według polskiej Komisji Nadzoru Finansowego, która nadzoruje funkcjonowanie
systemu bankowego, pod koniec czerwca zaledwie 0,8% wszystkich kredytów
hipotecznych denominowanych w walutach obcych nie było spłacanych w terminie.
To nawet mniej, niż w przypadku kredytów złotowych, gdzie wartość ta sięgnęła
2,3%.
Polski nadzór bankowy od dawna zdawał sobie sprawę z ryzyka związanego z
pożyczaniem w walutach obcych i jeszcze w 2006 r. wydał tzw. Rekomendację S,
która nałożyła na banki bardziej restrykcyjne procedury pożyczania w walutach
obcych.
Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy większość polskich banków zaostrzyła
wymagania dot. pożyczek walutowych, a część z nich – zwłaszcza tych, które
wcześniej prowadziły agresywną akcję kredytową – w ogóle wycofała się z tego
segmentu.
Pożyczki walutowe były problemem także w Rumunii, Węgrzech i krajach
bałtyckich. W Czechach, gdzie stopy procentowe są niższe, niż w strefie euro,
kredyty w walutach obcych należą do rzadkości.
Autorzy: Nikki Tait, Bruksela i Jan Cieński, Warszawa[/quote]
http://ft.onet.pl/11,32546,unia_moze_ograniczyc_kredytowanie_w_walutach_obcych,artykul.html
====
Przypominam dodatkowo o rozporządzeniu T które szykuje KNF na
koniec tego roku (wymaganie okolo 20% wkladu wlasnego przy kredytach
walutowych)