Jeszcze o wyludniającej się Warszawie.

28.09.09, 14:38
Jak widać na załączonych obrazkach całość jest znowu prawdziwsza niż część.

www.cbr.edu.pl/konf2005mat/obrazy/lusawa1.jpg
grafik.rp.pl/grafika2/315666,321545,9.jpg
    • mufffa Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 28.09.09, 14:48
      Sator! powiedz nam naganiaczu lepiej co z tego masz, że manipulujesz
      i naginasz fakty? gdzie masz swój schowek do opylenia łajzo?

      my już i tak złożyliśmy przymierze krwi, że nie kupimy po więcej jak
      3 i pół klocka za em kwa, więc wystaw swą klitę po 10 z metra a
      potem idź gruszkę trzepnij w klopie nad własnym ogłoszeniem
      • Gość: stud Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 17:26
        po 3,5 klocka to można chyba rzeczywiście tylko "klocki" kupić w wawie -
        powodzenia w przymierzu :)

        mufffa czy ty jesteś materialny/materialna bo ja odnoszę wrażenie że bliżej ci
        do kosmity niż do ludzia jakiegokolwiek :)
    • Gość: paulina Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.09.09, 15:03
      Skoro ceny rosną i jest super to po kiego wafla rumunie siedzisz na tym forum
      zamiast zajac sie zarobianiem na rynku nieruchomosci. Ja mieszkam na przeciwko
      osiedla brzozowy park Notablilis (blizniaki) i oddane sa od dawna a nie widze
      zeby ktorykolwiek byl kupiony... takze bez komentarza.
      • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 28.09.09, 15:10
        > Skoro ceny rosną i jest super
        Gdzie to napisałem?
      • Gość: zigi Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:09
        Gość portalu: paulina napisał(a):

        > Ja mieszkam na przeciwko osiedla brzozowy park Notablilis
        (blizniaki) i oddane sa od dawna a nie widze
        > zeby ktorykolwiek byl kupiony... takze bez komentarza.


        Chodzi ci o to osiedle w Wawrze? Bardzo atrakcyjne i cena za m kw
        też spoko, tylko za duże metraże porobili. No niestety, półtorej
        bańki i rezydencja ponad 200 metrów to jeszcze nie jest standard
        dostępny dla Polaka Szaraka. Jakby to ciachnęli na segmenty po 100
        metrów, toby opchnęli w dwa tygodnie.
    • Gość: nikt Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 15:19
      obrazek 1)
      dane są nieco stare (tj. 2002r.), ale w Warszawie mamy "obszar umiarkowanego
      odpływu ludności" - ciekawe dlaczego tak się stało?
      Rumunie_navigatorze dasz jakiś komentarz nam do tego obrazka? (W końcu to ty go
      zamieściłeś i jakaś myśl ci przyświecała. Więc co twoim zdaniem ten obrazek
      opisuje?).

      obrazek 2)
      Mógłbyś nam podać kompletnego linka (tj. linka do całego artykułu - bo
      wnioskuję, że obrazek stanowi część większej całości).
      Z samego tego obrazka wynika, że nikt z Polski w 2008r. nie wyjechał (Jak się
      zsumuje poszczególne województwa to wyjdzie 0. Może i tak było, ale trudno mi w
      to uwierzyć i chciałbym zweryfikować dane).
      • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 28.09.09, 15:25
        Myśl prosta i światła mi przyświecała... Taka, że nie można stawiać znaku
        równości między demografią całej Polski i Warszawy. Tylko tyle i aż tyle.
        Większość osób na tym forum naprawdę myśli, że ludność Warszawy się zmniejsza :)
        • Gość: Jestem Idiota Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.ip.netia.com.pl 28.09.09, 16:21
          rumun_navigator napisał:

          > Większość osób na tym forum naprawdę myśli, że ludność Warszawy się zmniejsza : )

          Ja jestem tylko idiota, ale zalinkowane raporty, wykresy, czy jak je zwal,
          wlasnie potwierdzaja to, ze ludnosc Warszawy sie zmniejsza.

          Jesli jestem idiota i widze mapke, na ktorej jest ujemna migracja Warszawy a
          dodatnia gmin osciennych, oraz drugi malunek, ze wojewodztwo mazowieckie ma
          migracje dodatnia, to wniosek jest jeden - LUDNOSC WARSZAWY SIE ZMNIEJSZA, a w
          Legionowie i Piasecznie mieszkania powinny kosztowac po 12 000 za metr kwadratowy.

          Czy cos innego powienienm z tego wyczytac? Czy moze skoro ja jestem idiota, a Ty
          wskazales linki potwierdzajace ogolna teze o zmniejszajacej sie ludnosci
          Warszawy, to wytlumacz czy chciales zaprzeczyc tej tezie, czy ja potwierdzic?
          • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 28.09.09, 16:35
            Chyba jednak Twój nick ma sporo wspólnego z rzeczywistością. Aglomeracja się
            powiększa wskutek odpływu ludności?
            • Gość: KOmpletny Idiota Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.ip.netia.com.pl 28.09.09, 17:30
              Pokaz mi, gdzie piszesz lub ludzie pisza o "Aglomeracji".

              Warszawa to Warszawa. Piaseczno to Piaseczno, Pruszkow to Pruszkow, Legionowo to
              Legionowo. Aglomeracja, to cos co siedzi w Twoim mozgu i nie masz ZADNYCH danych
              na temat AGLOMERACJI.

              Pokaz mi, gdzie masz dane o aglomeracji i gdzie takowa aglomeracja wystepuje w
              schematycznym ujeciu.

              Legionowo ma 5-ciu mieszkancow. Naplynelo kolejnych pieciu. Naplyw wzrosl o 100%
              - to widze na pierwszym zalaczonym obrazku.
              Warszawa ma 100 mieszkanco odplynelo 10 migracja jest -10% - to tez widze na
              obrazku. A teraz drogi matematyku, nie rob ze mnie wiekszego idioty niz jestem,
              tylko powiedz mi, jaki na moim przykladzie jest przyrost "aglomeracyjny" wyjdzie
              Ci brak 5 osob? Tobie nie wyjdzie, bo nie masz na to danych, oprocz
              utwierdzania, ze idiota taki jak ja moze byc jeszcze wiekszym idiota.
              • Gość: ! Ludnosc Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 18:08


                1939 - 1 289 000
                1978 - 1 552 300 (spis powszechny
                1988 - 1 655 021 (spis powszechny
                2002 - 1 688 194 (spis powszechny, włączono Wesołą)


                Normalnie ekspozja demograficzna!!!!!!

                Dla porownania Ludnosc Istambulu:-)

                1940 793,949
                1950 983,041
                1960 1,466,535
                1970 2,132,407
                1980 2,772,708
                1990 6,629,431
                2000 8,803,468
                2007 11,372,613
                • Gość: ! Dzietnosc w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 18:14
                  2003-0,97
                  2004-1,026
                  2005-1,079


                  www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_06_wwa_02_17.pdf

                  • ponton_kloszard Re: Dzietnosc w Warszawie 28.09.09, 18:51
                    Jest aż tak źle?
                    "Współczynnik dzietności informuje o tym, ile dzieci urodziłaby
                    statystyczna kobieta w ciągu swego całego okresu rozrodczego, gdyby
                    współczynniki płodności nie uległy zmianom. Prostą zastępowalność
                    pokoleń zapewnia dzietność równa lub wyższa od 2,2
                    ." To niezły musi
                    być ten napływ do Warszawy, żeby to wyrównać.
                    • Gość: ! Dzietnosc w Polsce niewiele wyzsza niz w Wawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 19:29
                      2000-1,37
                      2001-1,32
                      2002-1,25
                      2003-1,22
                      2004-1,23
                      2005-1,24
                      2006-1,27
                      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_struktura_ludnosci_07_tablica7.xls


                      A do tego masowa emigracja

                      "GUS policzył, że rok temu za granicą co najmniej 3 miesiące
                      przebywało 2,21 mln Polaków. W 2007 i 2006 było ich odpowiednio 2,27
                      i 1,95 mln. Jak wskazują specjaliści ma to związek z pogarszającą
                      się koniunkturą w bogatszych krajach."

            • Gość: rumun_to_idiota Rumun pobiłeś samego siebie! IP: *.chello.pl 28.09.09, 19:21
              Cyt. rumun_navigator "Większość osób na tym forum naprawdę myśli, że ludność
              Warszawy się zmniejsza :)"

              Dajesz link do obrazka gdzie widać dokładnie, że w Warszawie był umiarkowany
              odpływ ludności więc widać, że ludzie dobrze myślą. Teraz jestem pewny, że
              jesteś głąb albo chory.
    • Gość: Tomo Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.merinet.pl 28.09.09, 20:49
      Manipulujesz faktami. Dodaj do swoich mapek ludność niezameldowaną w
      Warszawie, a widok będzie zupełnie inny. A zwiększanie się ilości
      mieszkańców w gminach ościennych jest jak najbardziej naturalne.
      Ludzie bogacą się i budują domy. Nie robią tego w Warszawie, w
      której podaż gruntów jest niewielka, a ceny wysokie. Budują się pod
      Warszawą. Ot i cała tajemnica.
      • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 28.09.09, 20:56
        Niestaty nie ma statystyk ludnośi niezameldowanej. Jest jej w Wawie cała kupa o
        czym swiadczą chociażby liczby, które niedawno poszi wrzucał na forum - w
        Warszawia jest największym pracodawcą w całym województwie! A jakoś nie chce mi
        się wierzyć, że wiele osób codziennie jedzie tam i z powrotem po 100 i więcej
        kilometrów...
    • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 28.09.09, 20:53
      A nikt z Was geniusze nie wpadł na to, że niemal żadna osoba, która wyemigrowała
      w ciągu ostatnich paru lat do Warszawy nie jest ujęta w zestawieniach GUS? Dla
      GUSu liczą się osoby zameldowane na pobyt stały w danym miejscu. Czyli głównie
      starzy ludzie których ubywa, ale na ich miejsce wchodzą ci z białych plam na
      mapie. Z tego względu większość oficjalnych oszacowań liczby ludności można
      sobie włożyć w buty. Niestety pozostaje nam tutaj wnioskowanie z poszlak. Pewnej
      wiedzy mogą dostarczyć dane z miast europejskich o podobnym statusie co
      Warszawa, ale z lepszym aparatem statystycznym. Tutaj moim ulubieńcem jest Oslo.
      Sześć razu mniejsze miasto i 10tys nowych mieszkańców.
      • Gość: gość Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.chello.pl 28.09.09, 23:27
        No kurka wodna rumun.Gdzie w jaki wątek zerknąć już jesteś. Pracy
        nie masz? rodziny? domu? Może pomóc Ci jakoś? Daj spokój,Twoje posty
        dowodzą bajzlu w Twojej głowie lub wysoce nieudolnej próbie
        manipulacji.A może Ty jakieś badania opinii publicznej
        przeprowadzasz? Współczuję roboty.Nie kupi tego łajna nikt kto nie
        musi. Są rodziny, które muszą kupić i zrobią wszystko, nawet sobie
        wbrew, aby wynieść się się od tzw.mamusi. Ale to margines. Warszawa
        potrzebuje świeżej krwi,ale nie tej chamsko zepsutej. Gdybyś sator
        nie zrozumiał,to spieszę Ci wyjaśnić, że cham nie znaczy wieś,a wieś
        nie znaczy cham.
        • Gość: Czesio Ludnosc Warszawy od 20-25 lat prawie w ogole sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 17:57
          nie zmienila.
          Caly czas to jest 1,6-1,7 mln.
    • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 01.10.09, 11:59
      Ponieważ porównania do naszych sąsiadów są tu w modzie to warto zamieścić dla
      porównania:

      en.wikipedia.org/wiki/Population_Growth_of_Munich
      Jak widać stolica ekonomiczna państwa o sporo gorszej niż nasza demografii, ale
      o lepszym aparacie statystycznym zyskuje około 10tys nowych mieszkańców. Ale to
      i tak kiepsko jak spojrzymy na Madryt. Tam liczba ludności miasta wzrosła o
      271.856 między 2001 i 2005 rokiem. To wzrost o niemal 10%...

      commons.wikimedia.org/wiki/File:Poblacion-Madrid-ciudad-1900-2005.png
      Ale co tam! Wszystkie centra ekonomiczne na świecie rozrastają się, ale nasze
      się kurczy. Zawsze byliśmy wyjątkowi :)
      • steady_at_najx Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 01.10.09, 12:08
        Satorianus a wytlumacz ale rozsadnie a nie swoim tradycyjnym
        belkotem pomieszanych pojec.

        W jaki sposob rozrastanie sie metropolii w innych panstwach moze
        stanowic dowod na to ze rozrasta sie Warszawa ? Zwlaszcza jaki dowod
        na rozrastanie sie Warszawy teraz ma wzrost populacji Madrytu w
        latach 01-05 ?


        Brzmienie glupoty Twoich argumentow jest coraz bardziej zauwazalne,
        z jednej strony probujesz nam udowodnic ze ceny mieszkan w innych
        krajach nie maja zwiazku z cenami naszych mieszkan bo (tutaj brylki
        slowne) z drugiej probujesz udowadniac ze ceny nie ale demografia i
        owszem przeklada sie stamtad tutaj.
        • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 01.10.09, 12:49
          Nie, nie dowód. Poszlakę. Jeśli brak nam wiarygodnych statystyk to musimy
          niestety posiłkować się analogiami. Masz lepszy pomysł? A mniej się po prostu
          nie chce wierzyć w to, że w Warszawie ubywa ludzi. Jeśli przedstawisz wiarygodny
          dowód(nie, nie dane GUS) to go uznam.

          Ps: Witam z powrotem Ciebie i oko. Jak zawsze nierozłączni!
          • Gość: ifares Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 12:56
            Cholera, zyc z takim jak rumnun vel sator na codzien to masakra.
            Poszlaki to sa w sadzie.
          • steady_at_najx Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 01.10.09, 13:03

            > Nie, nie dowód. Poszlakę

            Piekne satoarianus. Poszlaka na to ze ceny mieszkan nie spadna. Ile
            tych bzdur jeszcze naprodukujesz ?

            > Jeśli brak nam wiarygodnych statystyk to musimy
            > niestety posiłkować się analogiami.


            Juz pisalem Ci czego pewnie nie doczytales jak to masz w zwyczaju ze
            tych analogii nie widziales gdy chodzilo o spadki.


            >Ps: Witam z powrotem Ciebie i oko. Jak zawsze nierozłączni!

            Ciekawe co mowisz. Bo podczas mojej nieobecnosci oko tu pisal z tego
            co widze.
            Ale wiesz zlodziej zawsze krzyczy "Lapac zlodzieja!" jak chce uwage
            odwrocic. Kiedys pisalem juz ze kazdy zdrowo myslacy czlowiek
            zauwazy spora roznice w postach moich i oka. Oczywiscie z
            oczywistych przyczyn Ciebie to nie dotyczy.
            • Gość: ! Hiszpania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 18:45
              Baran nie jest w stanie pojac, ze do Hiszpanii w ostatnich latach
              przybylo 5 mln imigrantow!!!!

              Ludnosc Hiszpanii
              1990-39,4 mln
              2008-46,1 mln

              Obcokrajowcy w Hiszpanii

              1991-361 tys
              2001-1,37 mln
              2009-5,6 mln

              es.wikipedia.org/wiki/Inmigraci%C3%B3n_en_Espa%C3%B1a
              Region Madrycki
              es.wikipedia.org/wiki/Comunidad_de_Madrid#Demograf.C3.ADa
              1991- 4,9 mln
              2001- 5,4 mln
              2008- 6,3 mln

              • rumun_navigator Re: Hiszpania 01.10.09, 19:40
                Czy czasem w 1990 Hiszpania nie była mniej więcej w tym samym punkcie co my
                teraz? Migracja to naturalny sposób w jaki rozwijają się miasta.
                • Gość: ! Re: Hiszpania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 19:47
                  I pewnie Polska ma kilkaset milinow ludzi mowiacych po polsku, a
                  mieszkajacych na innym kontynencie, ktorzy bardzo chca sie dostac do
                  Polski. No i Polska ma taki klimat, ze miliony Europejczykow z
                  polnocy marza, aby tutaj kupic nieruchomosc i zamieszkac:-)
                  • Gość: Adam Re: Hiszpania IP: *.chello.pl 02.10.09, 14:11
                    Nie, Polska nie ma kilkuset milionów ludzi mówiących po polsku. Ale po sąsiedzku
                    jest kilkadziesiąt milionów ludzi mówiących w podobnych językach słowiańskich
                    • Gość: ! Re: Hiszpania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 14:24
                      "Nie, Polska nie ma kilkuset milionów ludzi mówiących po polsku. Ale
                      po sąsiedzku
                      jest kilkadziesiąt milionów ludzi mówiących w podobnych językach
                      słowiańskich"

                      Ktore z powodu niskiej liczby urodzen i wysokiej smiertelnosci
                      wyludniaja sie w rekordowym tempie....

                      Ludnosc Ukrainy

                      1970 47,126,000
                      1989 51,704,000
                      2001 48,077,020
                      2009 46,115,941

                      en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_Ukraine
                      • steady_at_najx Re: Hiszpania 02.10.09, 14:47
                        Mysle ze na Ukrainie powodem tego jest wielka asymetria rozkladu
                        kapitalu. Bywam czesto w Kijowie i widze co tam sie dzieje. Z jednej
                        strony dzielnice nowobogackich (jesli ktos bywa to wie o czym mowie -
                        apartamentowce 20 pietrowe oblozone pomaranczowa cegla w ktorych
                        montaz klimatyzatorow niszczy ceglany facing, ze nie wspomne o
                        dzielnicach willowych) gdzie samochodow luksusowych wiecej bez
                        porownania niz w Wawie a scenki w typie mlody maz podjezdza czarnym
                        Cayenne GTS a 10 min po nim zona w takim samym ale bialym nie sa
                        rzadkoscia, z drugiej strony dzielnice nedzy gdzie dziury w oknach
                        latane sa kocami a nasze plytowce to obraz luksusu w porownaniu.

                        U nas taka asymetria zaczyna wystepowac (ale mniej drastyczniej)
                        wiec nie widze przyszlosci dla satorianizmu w typie zwiekszenie sie
                        liczby urodzin w tym roku swiadczy ze odbilismy sie od dna.
                        Nie widze tez tych mitycznych klientow na apartamenta za 2000 euro/m
                        przy postepujacym rozkladzie kapitalu w spoleczenstwie.
      • Gość: ! Co za kretyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 18:55
        "Jak widać stolica ekonomiczna państwa o sporo gorszej niż nasza
        demografii, ale
        o lepszym aparacie statystycznym zyskuje około 10tys nowych
        mieszkańców"

        Ludnosc Niemiec
        1990- 79,1 mln
        2008- 82,2 mln
        de.wikipedia.org/wiki/Demografie_Deutschlands
        Niemcom od zjednoczenia przybylo ponad 3 mln mieszkancow!!!!

        Polska

        1990-38,2 mln
        2008-38,1 mln
        pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Polski



      • Gość: ! A wiesz durniu, ze Londyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 18:58
        ma obecnie mniej mieszkancow niz w 1939 roku!!!!!
        Ludnosc Londynu
        1901-6,5 mln
        1939-8,6 mln
        1991-6,8 mln
        2006-7,7 mln
        en.wikipedia.org/wiki/History_of_London#Population
        • Gość: ! Na koniec ludnosc Bawarii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 19:07
          1990-11,2 mln
          2002-12,3 mln
          2008-12,5 mln

          Ludnosc landu Bawaria wzrasta to i w Monachium przybywa mieszkancow


          de.wikipedia.org/wiki/Bayern
          • rumun_navigator Co z tego? 01.10.09, 19:35
            U nas woj. mazowieckie też ma się dobrze. Co tylko zwiększa skalę podobnieństw.
            • Gość: ! Imponujacy wzrost ludnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 19:44
              Wojewodztwo Mazowieckie
              2002-5,129 tys
              2008-5,205 tys
              • rumun_navigator Re: Imponujacy wzrost ludnosci 01.10.09, 20:07
                Czy czasem nie są to obśmiane już chyba przez wszystkich w miarę zorientowanych
                w temacie statystyki GUS biorące pod uwagę tylko zameldowanych na pobyt stały?
                • Gość: ! Re: Imponujacy wzrost ludnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 20:16
                  Wiesz bylem pare razy w Hameryce i podejrzanie czesto spotykalem tam
                  ludzi z wschodniej czesci Mazowsza, rozne Ostroleki,
                  Ostrowy ,Sokolowy, Wyszkowy, oni caly czas sa zameldowani w swoich
                  miejscowosciach:-)

                  Dziwne, bo nie spotkalem tam nikogo ze Slaska czy Wielkopolski:-)
                  • Gość: ! Re: Imponujacy wzrost ludnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 20:32
                    Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, ze z Polski emigruja ludzie z
                    dawnej Galicji i Kongresowki. Dawny zaboru pruski i ziemie odzyskane
                    wola zakladac firmy i pracowac u siebie niz zmywac gary na
                    emigracji:-)
                  • rumun_navigator Re: Imponujacy wzrost ludnosci 01.10.09, 21:05
                    Tak samo jak ci, którzy wyjechali do Warszawy.
                    • Gość: ! Re: Imponujacy wzrost ludnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 21:12
                      z mazowieckich i podlaskich wiosek:-)
                      • satorianus Re: Imponujacy wzrost ludnosci 02.10.09, 07:26
                        Na "wioskach" w Polsce wciąż mieszka prawie 30% ludzi. Nasz proces urbanizacji
                        nie jest nawet na półmetku. Może wiesz jak to wygląda w starej Unii? Zapewne że
                        w ciągu kilkunastu lat będziemy mieli ten sam odsetek ludzi w rolnictwie co oni.
                        A to oznacza naprawde duże przepływy ludności.
                        • Gość: ! Debil satorianus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 08:20
                          Twierdzi że w ciągu następnych kilkunastu lat ponad 5 milionów ludzi w Polsce
                          przeprowadzi się ze wsi do miast i znajdzie w nich dobrze płatną prace dzięki
                          której będą mogli kupić mieszkania.
                          Można się posikać ze śmiechu.

                          PS.
                          Jeśli mowa o migracji to młodzież ze wsi i małych miasteczek migruje, ale nie do
                          Warsiawy, Poznania czy Krakowa tylko do Londynu, Glasgow, Dublina itd.
                          • rumun_navigator Re: Debil satorianus 02.10.09, 08:32
                            I oni nie mają problemów językowych takich jak emigrujący do Hiszpanii :)?
                            Gubicie się, kolego. Poza tym migracje nie tylko konsumują, ale też tworzą nowe
                            miejsca pracy. Gdyby prawdą było to o czym piszesz to nigdy i nigdzie z miasta
                            liczącego kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy mieszkańców nie zrobiłaby się
                            metropolia. Przecież "x" lat temu nie było tam pracy! A praca w Warszawie zawsze
                            była. Pogadaj sobie z kimś z zapadłej wioski(a jestem pewien, że w najbliższym
                            otoczeniu jakimś dziwnym trafem znajdziesz całkiem wiele takich osób) to on Ci
                            wytłumaczy jaka jest różnica między totalnym i nierokujących bezrobociem a
                            kiepską pracą z możliwościami rozwoju. Poza tym te 300tys studentów to też sami
                            miejscowi lub marsjanie? Ilu z nich to zamiejscowi, którzy zdecydują się tutaj
                            osiedlić? Nawet jeśli będzie to co trzeci to i tak jest to jakieś 100tys ludzi
                            -> 50tys par potencjalnych chętnych na zakup mieszkania. I to są TYLKO studenci.
                            Popatrz w statystykach GUS jakie jest wykształcenie przeciętnego migranta a
                            dowiesz się, że mimo wszystko przenoszą się raczej klasy niższe "za chlebem".
                            • Gość: jaaa Re: Debil satorianus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 09:15
                              "I oni nie mają problemów językowych takich jak emigrujący do
                              Hiszpanii :)"

                              Bys umial czytac statystyki to bys zauwazyl, ze tylko w Hiszpanii,
                              do ktorej emigruje stosunkowo niewielu Polakow, spolecznosc polska
                              wzrosla z 13 tys do 85 tys.

                              2001- 13 tys
                              2006- 46 tys
                              2009- 85 tys
                              es.wikipedia.org/wiki/Inmigraci%C3%B3n_en_Espa%C3%B1a
                            • Gość: ! I znowu ci się pomieszało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 09:26
                              Na post do satrioanus odpowiedziałeś jak rumun.
                              Ogarnij się jakoś chłopaku. Coś słaby dzień masz dzisiaj
                              A co do tych 300tys studentów to przeważająca część z nich nie łapie się na
                              pracę w dużych miastach. Wyjeżdża z Polski szukać szczęścia lub wraca do siebie
                              do wioski.
                              Dokształć się trochę. Przeczytaj sobie coś o bezrobociu wsród absolwentów. Twój
                              bajkowy model:
                              wioska --> studia ---> praca specjalisty za 5tys na ręke --> po 5 latach
                              stanowisko kierownicze za 10tys na ręke
                              dotyczy co najwyżej procenta populacji kończących studia.
                              Większość nie znajduje pracy, decyduje się na wyjazd za granicę, zostaje
                              nauczycielami czy urzędnikami za 1500zł na ręke ird. Udaje się naprawde
                              nielicznym i w Polskich realiach niekoniecznie najlepszym.
                              W niektórych zawodach ( lekarz, prawnik) zaczyna się dobrze zarabiać dopiero po
                              czterdziestce. Na początku są niskopłatne staże, specjalizacje, często kilka lat
                              trzeba przepracować w woluntariacie.
                              • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 02.10.09, 09:55
                                Do zwracania się do mnie per "sator" przyzwyczaiłem się ja i bd_007 pewnie też.

                                > A co do tych 300tys studentów to przeważająca część z nich nie łapie się na
                                pracę w dużych miastach.

                                Jakieś dane? Czy kolejne widzimisię? Praca w Warszawie była zawsze. Kasa,
                                ochrona to klasyczny warszawski entry-level dla przyjezdnych. I mało kto się
                                wysypuje, bo na wiosce jest jeszcze gorzej.



                                Prawnik pracujący w wolontariacie... Weź się stary nie ośmieszaj. Poza tym
                                dowiedz się ile realnie zarabiają lekarze pogotowia.


                                • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 02.10.09, 10:02
                                  Do zwracania się do mnie per "sator" przyzwyczaiłem się

                                  Pewnie wtedy jak czesciej logowales sie na "satorianusa" :DD


                                  PS : i bez dziecinnej riposty ze ja to oko itp. Naprawde nie oceniaj
                                  mnie po sobie :)
                                • Gość: ! Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:36
                                  Prawnik pracujący w wolontariacie... Weź się stary nie ośmieszaj.

                                  Pisałem o lekarzach i prawnikach. Jak zwykle przekręcasz klamczuchu.
                                  W przypadku lekarzy praca na woluntariacie w celu zrobienia wymaganych staży do specjalizacji jest powszechna.
                                  Początkujący lekarz zarabia na etacie bardzo mało.
                                  Zarabiać się zaczyna jak się zrobi II stopień specjalizacji, ma się swoich pacjentów itd. Zwykle dojście do II stopnia specjalizacji to około 10 lat ciężkiej pracy i nauki po ukończeniu studiów.
                                  Prawnik po studiach jest jeszcze nikim. Tuzem palestry to on może zostać po kilkunastu latach ciężkiej pracy. Nie mowię oczywiście o dzieciach samych prawników które w tym zawodzie mają zwykle przetartą drogę.

                                  Praca w Warszawie była zawsze.

                                  Powiedz to bezrobotnym lub właśnie pracującym w ochronie czy na kasie magistrom po różnych prywatnych szkołach lub geografiach lub kierunkach nauczycielskich lub humanistycznych. Tylko nie dziw się jak dostaniesz od nich w pysk. Ile twoim zadaniem jest rocznie w Warszawie ofert pracy dla nauczycieli. Co niby mają robić w zawodzie absolwenci SGGW. Wiesz jakie boje się toczą żeby załapać się na staż w którymś z Warszawskich szpitali ?

                                  dowiedz się ile realnie zarabiają lekarze pogotowia.

                                  To może ty napisz trollu ile zarabia lekarz pogotowia bez specjalizacji pracując w ramach ustawowych średnio 8 godzin na dobę ?
                                  Bo chyba nie chodzi ci o tych co biorą 20 dwunastogodzinnych dyżurów w tygodniu. Myślisz że jak długo człowiek może tak pociągnąć ?


                                  I jeszcze pierwszy z brzegu link żebyś się dokształcił i zrozumiał może gdzie żyjesz, bo piszesz chyba o jakimś innym kraju

                                  www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091002/PRACA/749369818
                                  Krótki cytat z publikacji

                                  "Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (bezrobocie) wśród absolwentów rośnie w dramatycznym tempie. W połowie ubiegłego roku na 100 osób przypadało 42 po uczelni wyższej i bez pracy. Obecnie wskaźnik wynosi 73,7 i jest sporo lepszy niż styczniowy - 89,6 bezrobotnych absolwentów. Bezrobocie wśród osób tuż po studiach przez ostatni rok urosło o 44 procent. To dużo większy wzrost niż w całej populacji Polaków, gdzie grono bezrobotnych powiększyło się o 17 proc."
                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 02.10.09, 10:51
                                    > Powiedz to bezrobotnym lub właśnie pracującym w ochronie czy na kasie
                                    magistrom po różnych prywatnych szkołach lub geografiach lub kierunkach
                                    nauczycielskich lub humanistycznych.

                                    Powiedz to mojej koleżance, która właśnie została po kierunku nauczycielskim i 5
                                    latach praktyki została dyrektorem firmy szkoleniowej. Powiedz to humanistom w
                                    firmach PR, reklamie, badaniach rynku... Powiedz mojemu siostrzeńcowi, który
                                    dostaje 3500 na rękę w kancelarii prawniczej będąc jeszcze na(o dziwo płatnym)
                                    stażu. Jeśli ja ma kilkudziesięciu takich znajomych to ilu może być ich w całej
                                    Warszawie? Acha! W dużej części są to "kmiece syny" właśnie :)

                                    > To może ty napisz trollu ile zarabia lekarz pogotowia bez specjalizacji
                                    pracując w ramach ustawowych średnio 8 godzin na dobę ?
                                    50-60zł za godzinę. Anastezjolog pracujący na kontrakcie ma 800-1200zł za
                                    12-godzinny dyżur. Wszystko brutto, ale od czego jest wrzucanie w koszta :)
                                    Odkąd wszyscy niemal mają założoną działalność, zarobki skoczyły. Byle ratownik
                                    medyczny, czyli nawet nie lekarz na upartego wyciągnie do 7tys miesięcznie.
                                    Oficjalnie na trzech etatach, nieoficjalnie wychodzi trochę mniej godzin pracy.
                                    • Gość: ! Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 14:38
                                      Podajesz rumunie jednostkowe, zupełnie wydumane przypadki jako
                                      obowiazujacą regułe.
                                      Po prostu w swojej trollowskiej glupocie wykoślawiasz rzeczywistość.

                                      Ilu jest glupku w Polsce nauczycielek które po 5 latach pracy
                                      zostały dyrektorem firmy szkoleniowej ?
                                      Pewnie tylko twoja rzekoma znajoma.

                                      Anestezjolog jeśli nie wiesz to jest specjalizacja.
                                      Zrobienie jedynki to co najmniej 5-6 lat nauki i pracy po studiach.
                                      Anestezjologów brakuje. W efekcie są elitą finansową nawet wśród
                                      lekarzy. I te dyżury są oprócz normalnej 8-godzinnej pracy, czyli
                                      zarabiają wiecej bo de facto pracują na dwa etaty.

                                      Kto zapłaci poczatkujacemu popychadłu w kancelarii adwokackiej
                                      3.5tys na reke ? Przecież taki czlowiek to co najwyżej potrafi
                                      papiery przepisac na komputerze lub panom adwokatom kawe zaparzyć.
                                      No chyba ze właścicielem kancelarii jest jego tatuś. Wtedy tatus dla
                                      zachety moze tyle zaplacić
                                      • Gość: ! Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 14:54
                                        "Kto zapłaci poczatkujacemu popychadłu w kancelarii adwokackiej
                                        3.5tys na reke ?"

                                        Moj brat, ktory skonczyl prawo na UW 2 lata temu dostaja mniej
                                        wiecej polowe tego:-(
                                        • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 02.10.09, 18:31
                                          A gdzie pracuje i jako kto? Nie w urzędzie czasem?
                                        • nikki30 Re: I znowu ci się pomieszało 06.10.09, 13:05
                                          Gość portalu: ! napisał(a):

                                          > "Kto zapłaci poczatkujacemu popychadłu w kancelarii adwokackiej
                                          > 3.5tys na reke ?"

                                          To zależy co to "popychadło" umie:)Jeśli ktoś całe studia przebombił na
                                          imprezach i korzystał z innych uroków życia studenckiego to pracować będzie za
                                          niewielkie pieniądze, a w kancelarii pracować nie będzie w ogóle!
                                          W naszej kancelarii początkujący aplikanci tyle właśnie dostają.Jednak są to już
                                          dobrzy specjaliści po wielu stażach także tych zagranicznych zdobytych właśnie w
                                          czasie studiów.
                                          Po 10-12 latach pracy to się najczęściej partnerem zostaje:)
                                          • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 06.10.09, 13:35
                                            O tym właśnie pisałem. Podobnie jest w innych branżach. Oczywiście nie jest to
                                            skala masowa, ale czy rynek sprzedaży nowych mieszkań jest rynkiem masowym?
                                          • Gość: Satorianus Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 15:52
                                            A sprzataczka to ma ze 20 tysiecy!!!
                                        • Gość: szczurwa Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.aster.pl 20.12.09, 13:39
                                          Aplikant notarialny w Warszawie w kancelarii notarialnej -
                                          przeciętnie 1500-2000 brutto. Od tego odejmij 5000 PLN rocznie
                                          opłaty za aplikację.
                                          • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 20.12.09, 13:47
                                            - absolwent prawa zarobi w renomowanej kancelarii prawa gospodarczego 4 tys. – 6
                                            tys. zł.
                                            - młodszy prawnik dwu – cztero letnią praktyką i rozpoczętą aplikacją
                                            adwokacką/radcowską może otrzymać 4 tys. – 8 tys. zł.
                                            - prawnik pracujący 5 – 6 lat otrzyma 9 tys. – 14 tys. zł,
                                            - prawnik z m.in. 7-mio letnim doświadczeniem - 15 tys. – 30 tys. zł.
                                            - prawnik w dużej korporacji z Warszawy (tzw. in-house) może liczyć na 10 tys.–
                                            18 tys. zł brutto,
                                            - szef departamentu prawnego w dużej korporacji zarabia 20 tys. – 40 tys. zł.


                                            Dane te skomentował w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” z 11-08-2009 Rudolf
                                            Ostrihansky, partner zarządzający w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak.
                                            „Absolwent świeżo po dyplomie w kancelarii w Warszawie może liczyć na 6 tys.
                                            zł pensji
                                            , ale poza stolicą 4 tys. zł to nie jest za mało – Młodszy
                                            prawnik dostanie 7 tys. – 10 tys., a nawet 12 tys. zł.
                                            Ale dobrego
                                            specjalisty z pięcioletnią praktyką nie znajdzie się za 9 tys., raczej za 14
                                            tys. zł. Starszy prawnik z minimum siedmioma latami doświadczenia, samodzielny
                                            adwokat lub radca prawny, który organizuje pracę młodszym, utrzymuje kontakt z
                                            ważnymi klientami, jest rozpoznawalny na rynku jako dobry fachowiec,
                                            rzeczywiście może w Warszawie zarobić 15 tys. – 30 tys. zł.”

                                            www.prawo.akcjasos.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=84&Itemid=9
                                            • Gość: oko Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.home.aster.pl 20.12.09, 14:17
                                              mamy rozumiec rumun ze to jest ten twoj wielki utajony popyt - 2-3 rocznie
                                              nowych pracownikow kancelarii SKS?

                                              chyba znowu lece po skarpery co by zdarzyc na dworzec

                                              ps. szkoda ze znowu zapomniales przeczytac calego arta ktorego podlinkowales

                                              "Dla tych, którzy zachwycili się wysokimi zarobkami najlepszych prawników, podam
                                              dla ochłody zarobki prawnika w urzędzie gminy. Zarabia on w granicach 1200 -
                                              1400 zł na rękę."

                                              ci tez lapia sie do tego utajonego popytu?
                                              • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 20.12.09, 15:46
                                                No to prawnik z urzędu gminy nie kupi. Co z tego? Kto powiedział, że rynek
                                                mieszkań MUSI być rynkiem masowym?
                                                • Gość: oko Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.home.aster.pl 20.12.09, 17:45
                                                  ci sami prezesi deweloperow gieldowych ktorzy rok temu opowiadali ze przestaja
                                                  budowac a teraz na gwalt jeden za drugim oglaszaja kolejne nowe inwestycje

                                                  zeby zarabiac trzeba budowac, a gieldowi chca i musza budowac duzo, argument
                                                  ograniczymy podaz przerobilismy juz w tym roku, jak widac dewy nie przetrzymaly
                                                  nawet 12 miesiecy takiej polityki,
                                                  taka juz specyfika tej dziedziny rynku, ale jak rozumiem w nowej wersji ekonomii
                                                  gdzie udaje sie utrzymac rynek z marza 30% i wiecej mozna tez zmniejszyc jego
                                                  obrot o 30-50% a pomimo tego wszyscy gracze nadal zarabiaja tyle samo tak?

                                                  ...i tlum znowu poderwal sie do meksykanskiej fali by uczcic rumuna,
                                                  wielokrotnego pogromce turbodymomena, ktorego i tym razem zawstydzil potwornie...
                                                • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 20.12.09, 21:09
                                                  > Kto powiedział, że rynek
                                                  mieszkań MUSI być rynkiem masowym?



                                                  A co innego wmawiasz tutaj od pol roku pod tym nickiem jak nie masowe zapotrzebowanie ?

                                                  buhaha rumun nogi Ci sie placza na maksa.
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 00:05
                                                    Odpowiem w Twoim stylu. Pokaż gdzie tak pisałem, kłamco!
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 09:40
                                                    buhaha, widzisz rumun ciezko by bylo dac linki do 80% postow.... :D

                                                    Nie wspominajac ze manipulujesz slowami i danymi wiec zaraz
                                                    tradycyjnie zaczalbys wykrecac kota ogonem.

                                                    PS : tak z brzegu - pamietasz swoje teorie dotyczace wzrostu
                                                    mieszkancow warszawy (no i naturalnie co za tym idzie
                                                    zapotrzebowania) na podstawie wzrostu ruchu kolowego ?
                                                    Usmialismy sie niezle.
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 10:15
                                                    > buhaha, widzisz rumun ciezko by bylo dac linki do 80% postow
                                                    Starczy jeden dobry. Nie wykręcaj kota ogonem.

                                                    > na podstawie wzrostu ruchu kolowego
                                                    Pomyliłem się wtedy i natychmiast to przyznałem. A kiedy ostatnio przyznał się
                                                    do błędu ten, który zarzuca mi megalomanię? Tak, o Ciebie chodzi.
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 11:39
                                                    > Starczy jeden dobry

                                                    Juz pisalem Ci kiedys (jako saturianosowi) ze starczy to
                                                    jest "uwiad". Ale to ze kolejna ceche macie taka sama to pewnie
                                                    kolejny przypadek ?

                                                    A jak "starczy" Ci jeden to moge znalezc ten link do ruchu kolowego.
                                                    (Myslalem ze sam zrozumiesz ze to jest "ten wystarczajacy jeden" ale
                                                    widac sie pomylilem po raz kolejny) Wystarczy czy wtedy bedziesz
                                                    chcial drugi pozniej piaty itp ??



                                                    > Pomyliłem się wtedy i natychmiast to przyznałem

                                                    Natychmiast ? Bo ja myslalem ze musialo Ci to tlumaczyc kilka osob ?
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 13:49
                                                    > ze starczy to jest "uwiad".
                                                    poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7847
                                                    I znowu rzucasz się jak szczerbaty na suchary...
                                                  • Gość: oko Re: I znowu ci się pomieszało IP: 167.236.248.* 21.12.09, 10:15
                                                    a co by daleko nie szukac, chocby tu
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,106,104307606,104372832,Re_Zagadka_analityczna_.html
                                                    rynek ma byc wg ciebie byc tak masowy ze w 2 kwartaly zniknie rynek wtorny
                                                    mieszkan wybudowany po roku 2000

                                                    a teraz ladnie przepros steadiego i sam nazwij sie klamca,
                                                    poza tym osoba tyle razy przylapana na klamstwie jak ty, od czego mamy nawet
                                                    watek, raczej nie ma prawda moralnego do oceniania innych
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 10:26
                                                    rynek ma byc wg ciebie byc tak masowy ze w 2 kwartaly zniknie rynek wtorny
                                                    mieszkan wybudowany po roku 2000


                                                    Co za bzdura. Czy jak u w sklepie u Swarowskiego zabraknie biżuterii ze środy na
                                                    czwartek to oznacza, że wszystkich na nią stać? Pisząc prościej: "Ja o zupie, ty
                                                    o du$ie"

                                                    > a teraz ladnie przepros steadiego i sam nazwij sie klamca,
                                                    Ty przeproś swojego wykładowcę od logiki. O ile miałeś jakiegoś.

                                                    > poza tym osoba tyle razy przylapana na klamstwie jak ty
                                                    Może parę razy przesadziłem lub coś lekko przeszacowałem, ale nie to tego
                                                    stopnia żeby wypaczyć cały sens. Większość KZSu sadzi większe babole
                                                    samodzielnie lub bezkrytycznie przyjmuje bzdury innych typu: "Cena budowy spadła
                                                    z 5k na 3k". Tak więc wybaczam sobie :)

                                                  • Gość: oko Re: I znowu ci się pomieszało IP: 167.236.248.* 21.12.09, 10:33
                                                    jesli zniknie nagle dobre kilka tysiecy mieszkan, na co obecnie potrzeba calego
                                                    roku sprzedazy w wawie to nie ma innego wyjscia musi to byc masowy rynek, ale
                                                    prosze bardzo opowiedz nam to jak sobie wyobrazasz znikniecie calego wtornego po
                                                    2000r bez jednoczesnego rynku masowego, co 3 spekulantow na krzyz wykupi?

                                                    pare razy, PARE RAZY????????????!!!!!!!!!!! w samym watku z klamstwami jest tego
                                                    kilka i to tylko dlatego ze dokumentujemy twoje najwieksze i najbardziej
                                                    spektakularne klamstwa
                                                    ale oczywiscie wybaczasz sobie, czemu mnie to nie dziwi

                                                    ps. rozumiem ze sugerujesz ze artykul mowiacy o istotnym spadku kosztu
                                                    wytworzenia to babol, bo prawda jest jaka. oswiec nas?
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 11:47
                                                    >Większość KZSu sadzi

                                                    Buhahah. Debilne uogolnianie to Twoj sztandar. Przyklady i konkrety
                                                    osobowe zamiast "wy"

                                                    I to mowi ktos kto powoluje sie na "logike". Buhahaha
                                                  • Gość: alandy Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.09, 13:26
                                                    ciekawe jak na wzrost populacji Wawki wpłynie bezrobocie(w
                                                    dzisejszym arcie na gazeta.pl - wzrost bezrobocia w aglomeracjach - )

                                                    ja jestem pewien że ruch kołowy wzrośnie( do UP po zasiłek też
                                                    trzeba czymś podjechać)
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 13:45
                                                    > ciekawe jak na wzrost populacji Wawki wpłynie bezrobocie
                                                    Tak jak zwykle.
                                                  • Gość: alandy Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.09, 14:23
                                                    jak zwykle to znaczy jak?

                                                    (bo ja za młody jestem żeby pamiętać jak wpływało wczesniej)

                                                    - tzn. że migracja "z prowincji"(na której wg powołanego artu
                                                    bezrobocie ma wyhamować) do Wawy przyśpieszy/utrzyma
                                                    się/zmnieszjszy się/załamie?
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 13:47
                                                    > Buhahah. Debilne uogolnianie to Twoj sztandar
                                                    Debilne "Buhahaha" to z kolei Twój.
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 13:52
                                                    > Debilne "Buhahaha" to z kolei Twój

                                                    Oj oj czyzby rumunek tracil nerwy ? :DDD sprzedaz siada ?

                                                    Czekamy na cytaty konkretnych osob zamiast debilnego uogolniania....
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 21.12.09, 15:46
                                                    Rumun to na poprawe humoru (oczywiscie tego humoru (dobrego) ktorym
                                                    nas obdarzasz na forum) :


                                                    pb.pl/a/2009/12/21/Wartosc_kredytow_na_nieruchomosci_spadla_o_8855_mln_zl

                                                    Cos z tymi kolejnymi rekordami w polaczeniu z RnS Ci nie idzie.
                                      • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 02.10.09, 18:50
                                        > Ilu jest glupku w Polsce nauczycielek które po 5 latach pracy
                                        > zostały dyrektorem firmy szkoleniowej ?

                                        Nie wiem. Ale może wcale tak dużo ich nie potrzeba?
                                        • Gość: ! Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 23:29
                                          To po co powołujesz się na takie idiotyczne przykłady ?
                                          Najpierw piszes o 300ts absolwentów a potem piszesz o jednostkowym
                                          dośc wyjątkowym przypadku i go uogolniasz ?
                                          Jak zobaczysz w cyrku kobiete z brodą to bedziesz pisal że wszystkie
                                          kobiety mają brody ?
                                          Jestes naprawde więcej niż żałosny
                                          PS
                                          Żegnam wzorcowy trollu. Nie zamierzam cię na razie dalej karmić.
                                          Jesteś idiotą , byłeś i będziesz.
                                          I nic juz na to nie pomoze
                                          • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 10:07
                                            > Najpierw piszes o 300ts absolwentów a potem piszesz o jednostkowym
                                            > dośc wyjątkowym przypadku i go uogolniasz ?

                                            Szukam w danych wyjaśnienia dla zjawisk, które obserwuję na codzień. To chyba
                                            nic niezwykłego.
                                            • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 11:34
                                              Szukam w danych wyjaśnienia dla zjawisk, które obserwuję na codzień. To chyba nic niezwykłego.

                                              Czyli co ? Mowisz o biurze sprzedazy ? Bo jak inaczej na codzien mozna oceniac kto kupuje mieszkania ew. interesuje sie zakupem ? :P

                                              Wyjasnij wiec prosze w jaki sposob "obserwujesz te zjawiska na codzien" ? I nie pisz o koledze, siostrzencu czy koledze siostry mamy. Mowimy o ogole a nie o jednostkowych przypadkach.
                                              • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 12:05
                                                Na przykład mogę je zaobserwować podczas procesów rekrutacji, które prowadzę. W
                                                ciągu ostatnich paru tygodni miałem mniejszy lub większy wgląd w losy zawodowe
                                                kilkuset osób w wieku 22-37 lat. I cholera... Wiekszość z nich jest nietutejsza.
                                                Zrządzenie losu?
                                                • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 12:17
                                                  >Na przykład mogę je zaobserwować podczas procesów rekrutacji, które prowadzę


                                                  I ci rekrutujacy do pracy w urzedzie sa potencjalnymi kandytatami na kupno mieszkania ? :D

                                                  Satorianus - masz jeszcze zycie oprocz forum ?:P
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 13:18
                                                    Nie, nie w urzędzie. Ile się zarabia w Twojej japońskiej korporacji?
                                                  • rumun_navigator Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 13:19
                                                    Satorianus - masz jeszcze zycie oprocz forum ?:P
                                                    Nie jestem satorianusem, a na tym forum jestem niedawno. Za to Ty dzień w dzień
                                                    o ponad dwóch lat. Tak więc - przyganiał kocioł garnkowi.
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 19:38
                                                    > Nie jestem satorianusem,

                                                    Wiemy wiemy , a ziemia jest plaska.

                                                    Pewnie Twoim ulubionym filmem jest Zorro w ktorym bohater zaklada mala maseczke na oczy i w tym momencie nikt Diego de la Vega nie rozpoznaje.

                                                    > o ponad dwóch lat. Tak więc - przyganiał kocioł garnkowi.

                                                    Tyle postow ( i linijek) co ja produkuje w tydzien, Ty produkujesz w godzine. Nie mowiac o tym, ze Twoje posty sa pisane o dowolnej porze dnia i nocy. Nie wspomne ile czasu musi zajmowac Ci czytanie tego co tu wklejasz. Co prawda czytasz super-pobieznie bo chlopaki prostuja Twoje bzdury co chwile ale jak sie tak zastanowic to przerazajace jest to ze pracujesz za moje podatki w Ministerstwie Infrastruktury.
                                                    Poniewaz jako satorianus glupio sie tym pochwaliles stwierdziles ze lepiej bedzie zmienic nick. Sprawa prosta jak drut.
                                                  • Gość: ciekawy Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 19:56
                                                    Kiedy on pracuje w tym ministerstwie?
                                                    Przeciez caly czas siedzi na forum!
                                                  • satorianus Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 20:07
                                                    Oj, steady, steady. Rzuca Ci się na mózg. Zmieniłem ostatnio pracę i dużo więcej
                                                    czasu spędzam na spotkaniach, naradach i takich tam innych... Dlatego rzadziej
                                                    siedzę przy kompie i rzadziej piszę. Ale widzę, że rumun i bd_007 dają radę.

                                                    Jeśli Cię to pocieszy to nadal pracuję za Twoje pieniądze. I płacisz mi ich
                                                    coraz więcej :)

                                                    > Poniewaz jako satorianus glupio sie tym pochwalile
                                                    To był istotnie błąd. Powinienem tak jak Ty wymyślić sobie tożsamość, ale wtedy
                                                    nie wiedziałem jeszcze, że na tym forum okupuje banda pozerów. EOT, steady.
                                                  • Gość: kk Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.09, 20:30
                                                    wow ale nam zaimponowales sator...
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 20:35
                                                    Oj, steady, steady. Rzuca Ci się na mózg. Zmieniłem ostatnio pracę i dużo więcej
                                                    czasu spędzam na spotkaniach, naradach i takich tam innych...



                                                    Satorianus - tak siedzisz na spotkaniach - na forum.
                                                    Wez sie zorro nie osmieszaj. Jak chciales byc bardziej wiarygodny to nie trzeba bylo w chwile po moim poscie sie przelogowac i odpowiadac.
                                                    A tak za kazdym razem tylko potwierdzasz.

                                                    Wystarczy porownac ilosc postow, ich gestosc, jakosc (ta zdecydowanie jest unikalna dla rumuno-satorianusa gdyz w takiej "jakosci" wnioskow jak i ich stylu literackim jestes unikalny)

                                                    Swoja droga (bez urazy) muszisz byc infantylna osoba skoro uwazasz ze takie zaprzeczenia sa wiarygodne.

                                                    masz racje EOT bo tych marnych wyjasnien sluchac sie nie da.
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 20:42
                                                    PS : pamietasz jak napisales jako rumun, ze "satorianus napisal do Ciebie i powiedzial ze styl macie podobny" ???? :DDDDD

                                                    Facet to byl szczyt infantylizmu :)))

                                                    Usmialem sie wtedy setnie.

                                                    Wklejam linka zeby forum sie tez posmialo :DDD

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,106,99364761,99503076,Re_deweloperzy_zwariowali.html
                                                  • satorianus Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 20:48
                                                    Bo napisałem :) Nawet nie wiesz ile radości Ty sprawiasz ludziom swoją
                                                    bufoniadą. Bo oprócz wszystkich swoich wad jesteś po prostu pospolitym chamem,
                                                    steady i nie jestem pierwszą osobą, która to pisze. Gdyby nie tacy jak Ty KZS
                                                    miałby szanse na to żeby zostać grupą którą można brać na poważnie.
                                                  • steady_at_najx Re: I znowu ci się pomieszało 03.10.09, 20:56
                                                    Ladna zlosc - zlosc kolezki co wpadki zalicza :D

                                                    Piekl sie piekl jakos te Twoje "docinki" mnie nie ruszaja :D


                                                    >Nawet nie wiesz ile radości Ty sprawiasz ludziom swoją

                                                    Czytales na wikipedi czy z jakiegos raportu wyczytales miedzy wierszami ? :DDDDDDD

                                                    Chociaz nie, mysle ze ci ludzie napisali do Ciebie maila :DDDD

                                                    Kilka postow a tyle smiechu :)))
                                                  • Gość: kk Re: I znowu ci się pomieszało IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.09, 21:49
                                                    i to mowi glos ludu, jedyny wszechwiedzacy z ktorego absolutnie nie smieje sie
                                                    cale forum i ktorego wszyscy traktuja powazne:-DDDDDDDDDDDD

                                                    swoja droga wytykanie bufonady przez ciebie to juz szczyt bezczelnosci
                        • Gość: jaa Podobno mamy byc druga Irlandia?:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 09:11
                          W Irlandii 45% ludnosci zyje na wsi, a trzecie co do wielkosci
                          miasto czyli Limerick ma ledwie 60 tys mieszkancow:-)
                        • Gość: l glupku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 09:39
                          a widziales w ostatnich latach jakies protesty chlopow? jakies
                          blokady drog? Jak myslisz dlaczego Lepper sie skonczyl? Bo ludziom
                          na wsi zyje sie lepiej. Niby po co maja sie przenosic do miast, jak
                          na wsi mozna zarobic
                          • rumun_navigator Re: glupku 02.10.09, 10:02
                            To się zapytaj Pań na kasie w hipermarkecie skąd przyjechały i kiedy. I jeszcze
                            zapytaj ile można zarobić mając gospodarstwo liczące 2 hektary. I gdzie jeszcze
                            i za ile można się zatrudnić w ich okolicy na dłużej niż parę miesięcy.

                            A Lepper skończył się z paru innych powodów, ale nie zaczynajmy wątków
                            politycznych bo już w ogóle będzie masakra
                            • Gość: ! Re: glupku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:09
                              Te panie z Kozich Wolek, ktorych rodziny maja 2 hektarowe
                              gospodarstwa wola pracowac na kasach na przyklad w UK, gdzie
                              zarobia 3-4 razy tyle co w Warszawie.
                              • rumun_navigator Re: glupku 02.10.09, 10:20
                                Jak tak wolą pracować w UK to czemu siedzą tutaj?
                                • Gość: ! Re: glupku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:30
                                  "Jak tak wolą pracować w UK to czemu siedzą tutaj?"

                                  W Wielkiej Brytanii rodzi sie wiecej polskich dzieci niz w calej
                                  Warszawie. To chyba o czyms swiadczy?

                                  www.dailymail.co.uk/news/article-496375/The-Polish-baby-boom-Fears-NHS-schools-1-000-Polish-children-born-EVERY-month.html

                                  Tyle polskich dzieci urodzilo sie w UK
                                  2003-1392
                                  2004-1830
                                  2005-3403
                                  2006-6620
                                  2007-13000
                                  • Gość: ! Re: glupku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:36
                                    Tyle polskich dzieci urodzilo sie w UK
                                    2003-1392
                                    2004-1830
                                    2005-3403
                                    2006-6620
                                    2007-13000
                                    2008-16000
                                    www.mojawyspa.co.uk/artykuly/24942/Polski-baby-boom-w-UK
                                    • steady_at_najx Re: glupku 02.10.09, 10:42
                                      Nie bierzesz jednak tego pod uwage ze za chwile ci ludzie wroca (i
                                      to z dziecmi) i wygeneruja olbrzymi popyt na mieszkania w
                                      Warszawie :))
                                      • Gość: ! Re: glupku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:44
                                        Zwlaszcza, ze w Glasgow czy Leeds mieszkania kosztuja mniej wiecej
                                        tyle co we Wroclawiu, a zarobki wiadomo gdzie wyzsze:-)
                                      • Gość: Zenek Re: glupku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:50
                                        Tak jest
                                        Jedno dziecko urodzone w GB = dodatkowy popyt na jedno mieszkanie w Warszawie.
                                        Emigranci nawet jak sami nie wrócą do kraju, to kupią po mieszkaniu w Warszawie
                                        dziecku :)
                                        A co stać ich, no nie.
                            • steady_at_najx Re: glupku 02.10.09, 10:12
                              >To się zapytaj Pań na kasie w hipermarkecie skąd przyjechały

                              Nie zapomnij sie tez ich zapytac ktora niedawno kupila mieszkanie a
                              ktora wlasnie planuje i mysli o architekcie wnetrz.
                              • rumun_navigator Re: glupku 02.10.09, 10:24
                                Oczywiście żadna. Ale każda z nich mieszka przynajmniej w połowie kawalerki. :)
                                Zresztą stosunek zarobki na kasach/cena wynajmu jest coraz lepszy i na jakąś
                                małą kawalerkę za 800-900zł na Tarchominie taka kasjerka jest w stanie sobie
                                pozwolić. Parę lat temu było to niemożliwe.
                                • steady_at_najx Re: glupku 02.10.09, 10:31

                                  > Zresztą stosunek zarobki na kasach/cena wynajmu jest coraz
                                  lepszy


                                  hehehehehe rany! przeciez to nalezy wpisac w zlote mysli forum!!!!!


                                  na jakąś
                                  małą kawalerkę za 800-900zł na Tarchominie taka kasjerka jest w
                                  stanie sobie
                                  pozwolić. Parę lat temu było to niemożliwe



                                  hehehehehe Panie na kasie w Tesco moga sobie kupic mala kawalerke i
                                  placic 900 PLN miesiecznie ?:) hehehehe a one i ich dzieci karmia
                                  sie czysta woda i powietrzem nie wpomne juz o czynszu i innch
                                  oplatach. No chyba ze maja mezow informatykow co zarabiaja po 7k
                                  netto po roku od skonczeniu studiow :DDD


                                  Satorianus jak Cie czytam to czasami mam wrazenie (sadzac po ilosci
                                  postow) ze Ci za to placa ale jak sie wczytac tresc to (za
                                  przeproszeniem) dochodze jednak do wniosku ze po prostu masz nie po
                                  kolei w glowie i jestes oderwany od realiow :))))

                                  EOT
                                  • Gość: eeeeeee Re: glupku IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.10.09, 20:25
                                    on raczej miał na myśli, że może sobie pozwolic na wynajem
                                    kawalerki, a nie jej kupno.... chyba:-)
                  • Gość: Adam Re: Imponujacy wzrost ludnosci IP: *.chello.pl 02.10.09, 14:14
                    Ci ze Śląska i Wielkopolski pewnie są w Hitlerlandi.
        • rumun_navigator Nie wie, ale... 01.10.09, 19:34
          ... wiem, że usiłujesz w ten sposób odwrócić uwagęo tego, że co roku pojawia się
          tam ~120tys duszyczek :) Imponujące, prawda?
          • Gość: ! Podobno w Niemczech zle, bo im przybylo 3 mln ludz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 20:04
            Polsce nieoficjalnie tyle ubylo

            biznes.onet.pl/rpo-sytuacja-demograficzna-polski-jest-katastrofal,18512,3039966,1,news-detal
          • Gość: ! I co trollu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 08:24
            Jakieś rzeczowe argumenty ?
            Czy dalej będziesz walił te swoje farmazony.
            • satorianus Re: I co trollu. 02.10.09, 08:38
              Może zamiast obrażać wszystkich naokoło przedstawisz jakąś swoją wizję?
              Statystyki GUS są dla Ciebie wiarygodne? Uważasz, że ludzi w Warszawie nie
              przybywa? A jeśli nie jest trollingiem wyzywanie ludzi na "dzień dobry" z
              anonimowego nicka od debili i trolli to ja już sam nie wiem. Na każdym porządnym
              forum od razu dostałbyś bana na IP za takie zachowanie. Nie trafiłeś tu czasem
              z forum onetu?
              • Gość: ! Re: I co trollu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 08:55
                Wyobraź sobie trollu że w internecie większość adresów przydzielana jest dynamicznie przez dostawców internetu za pomocą protokołu DHCP. Banowanie IP jest metodą nieskuteczną,Wystarczy przeładować modem/ router internetowy i już mamy nowy adres IP. Jako osoba przedstawiająca się kiedyś na forum jak związana z informatyką dajesz tylko świadectwo swojej skrajnej ignorancji.
                A no miano trolla ciężko sobie na tym forum zapracowałeś.

                PS
                Pomieszało ci się.
                Na post skierowany do rumuna odpowiedziałeś spod nicka satorianus.
                Używanie jednocześnie kilku nicków na forum jest drastycznym przejawem trollizmu.
                Mógłbyś służyć za wzorzec trolla w Sèvrès.
        • Gość: ! tak samo inne miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 09:59
          Paryz

          1901 2,714,068
          1936 2,829,753
          1990 2,152,423
          2005 2,153,600

          Berlin

          1900 1,888,848
          1939 4,338,756
          2005 3,394,000

          Rzym
          1936 1,150,589
          1971 2,781,993
          2001 2,663,182

          Nowy Jork
          1940 7,454,995
          1970 7,894,862
          1990 7,322,564
          2000 8,008,288

          • rumun_navigator Re: tak samo inne miasta 02.10.09, 10:19
            Rzym
            2007 2,718,768

            Nowy York
            2008 8,363,710

            Paryż
            2009 2 201 578

            Tak więc każde miasto będące centrum życia gospodarczego(wbrew obiegowej opinii
            Berlin nie jest takim miejscem) rośnie... No ale Warszawa się kurczy, tak?
            • Gość: ! Re: tak samo inne miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 10:32
              Rosnie?
              Przeciez Nowy Jork ma mniej wiecej tylu mieszkancow co w latacg 70
              tych, tak samo Rzym:-)
              Ty naprawde masz problemy z czytaniem
    • rumun_navigator Jeszcze jedna poszlaka 02.10.09, 10:59
      Oczywiście biedniejące i wyludniające się miasta cechują się tym, że coraz mniej
      ludzi się po nich porusza.

      tnij.org/eg20
      • rumun_navigator Re: Jeszcze jedna poszlaka 02.10.09, 11:04
        Z chęcią zobaczyłbym statystyki sprzedanych biletów ZTM. To by mogło wiele
        wyjaśnić...
        • sammler Re: Jeszcze jedna poszlaka 18.12.09, 09:54
          Interpretacja tych danych byłaby niestety niezgodna z linią, jaką tu
          prezentujesz. ZTM sprzedaje dużo poniżej 500 tys. imiennych biletów okresowych.

          S.
      • steady_at_najx Re: Jeszcze jedna poszlaka 02.10.09, 11:06
        Mylisz czlowieku ilosc osob z iloscia samochodow przypadajacych na
        osobe. To ten drugi czynnik powoduje powiekszanie sie korkow.
        I rosnie on nawet w miastach w ktorych ilosc osob jest constans.

        Nie doczytales w statystykach ?

        PS : tylko uprzedze nie wysnuwaj wnioskow w typie oznacza to ze
        spolecznestwo sie bogaci i bedzie mialo na mieszkania....
        • Gość: ciekawy a spozycie jaboli rosnie?:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 11:10
          To moze swiadczyc, ze liczba mieszkancow wzrasta:-)
      • poszi Neologika 02.10.09, 11:57
        Liczba samochodów osobowych w 2003 roku:
        Polska: 11243827 szt.
        mazowieckie: 1739936 szt.

        Liczba samochodów osobowych w 2008 roku:
        Polska: 16079533 szt. (wzrost o 43%)
        mazowieckie: 2518855 szt. (wzrost o 45%)

        www.stat.gov.pl/gus/5840_748_PLK_HTML.htm
        Z powyższych danych rumun_navigator wnioskuje o dynamicznie rosnącej ludności
        woj. mazowieckiego. Zagadka. Jaki wniosek wyciagnie na temat dynamizmu ludności
        Polski?
        • rumun_navigator Re: Neologika 02.10.09, 12:22
          Ok, racja co do samochodów. Ty poszi też uważasz, że ludność Warszawy nie
          rośnie? Sądzisz, że dane GUS są wiarygodne w tym względzie?
    • bd_007 Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 02.10.09, 11:10
      Wiara w to, że Warszawa się wyludnia jest doprawdy głęboką... wiarą.
      Ja mieszkam w tym mieście ledwie od 13 lat i widzę, że w tym czasie
      zrobiło się "ciaśniej" (na drogach, chodnikach, komunikacji
      miejskiej). Wśród osób, z ktorymi pracuję, zdecydowana większość to
      przyjezdni, którzy mieszkają tu od lat bez zamledowania (na 20 osób
      w młodym zespole jest dosłownie jedna rodowita warszawianka).

      Myślę, że dość ciekawą i dobrą miarą tego jak to jest w W-wie byłoby
      policzenie samochodów z niewarszawskimi rejestracjami, które w tym
      mieście jeżdzą i parkują. Jak wiemy, jest ich całkiem sporo. Przy
      nowych blokach / osiadlach pewnie połowa lub więcej.
      • Gość: V2 Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 11:17
        "Wiara w to, że Warszawa się wyludnia jest doprawdy głęboką...
        wiarą.
        Ja mieszkam w tym mieście ledwie od 13 lat i widzę, że w tym czasie
        zrobiło się "ciaśniej" (na drogach, chodnikach, komunikacji"



        1978 - 1 552 300 (spis powszechny)
        1988 - 1 655 021 (spis powszechny
        2002 - 1 688 194 (spis powszechny, włączono Wesołą)
        2008 - 1 706 624

        • rumun_navigator Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 11:49
          Ile razy można Wam powtarzać, że dane GUS opierają się na absolutnie
          przestarzałym i postPRL-owym założeniu, że mieszkaniec=zameldowany na pobyt
          stały?! Te statystyki są bezwartościowe!!!

          • Gość: nikt Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 11:59
            Drogi Rumunie_nawigatorze masz chyba ADHD,

            - skaczesz z wątku na watek,
            - nie kończysz rozpoczętych przez siebie wątków,
            - w trakcie jednego wątku wyskakujesz z innym,
            - jesteś chimeryczny,
            - itp

            A oto przykład:
            forum.gazeta.pl/forum/w,106,100844203,101029482,Jeszcze_jedna_poszlaka.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,106,100844203,101032171,Re_Raczej_liczba_mieszkancow_sie_nie_zmienia.html
            _______________
            Musisz popracować nad sobą, bo z takim podejściem nigdy nie zostaniesz "grubym
            dyrektorem".
          • Gość: :-) Censusy rowniez sa nic nie warte:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 12:02
            Niby po co je przeprowadzaja?:-)
          • rydzyk_fizyk Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 12:13
            Słyszałeś o czymś takim jak spis powszechny?
            • rumun_navigator Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 12:24
              A słyszałeś jak się go robi i kogo się uwzlędnia w spisie a kogo nie?
              • rydzyk_fizyk Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 13:23
                Oczywiście, że słyszałem - Spis zawsze dotyczy danych z "natury" i
                nie odnosi się do danych meldunkowych:

                Art. 2. 1. Spisem zostaną objęte:

                1)osoby stale zamieszkałe i czasowo przebywające w
                mieszkaniach, budynkach, obiektach i pomieszczeniach, o których mowa
                w pkt 2,
                2)mieszkania i budynki, w których znajdują się mieszkania,
                oraz zamieszkane obiekty zbiorowego zakwaterowania i inne
                zamieszkane pomieszczenia nie będące mieszkaniami,


                (...)

                Art. 4. 1. W ramach spisu będą zebrane następujące informacje o
                osobach stale zamieszkałych i czasowo przebywających w mieszkaniach,
                budynkach, obiektach i pomieszczeniach, określonych w art. 2 ust. 1
                pkt 2:
                1) nazwisko i imię osoby spisywanej, czy w miejscu
                spisywania mieszka stale, czy przebywa czasowo, czy jest obecna w
                czasie spisu, czas trwania i przyczyna przebywania lub nieobecności
                oraz dla przebywających czasowo za granicą lub przybyłych z
                zagranicy - kraj aktualnego lub poprzedniego pobytu,
                • rumun_navigator Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 13:29
                  Zarąbista teoria. A wiesz może jak w praktyce wygląda sprawa spisywania osób
                  wynajmujących mieszkania bez umowy(US)?
                  • poszi Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 13:44
                    > Zarąbista teoria. A wiesz może jak w praktyce wygląda sprawa spisywania osób
                    > wynajmujących mieszkania bez umowy(US)?

                    Normalnie. Ankieter spisuje każde mieszkanie. Jeśli mieszka właściciel, spisany
                    jest właściciel, jeśli lokator, to lokator. Jeśli ktoś się będzie ostro uhylał,
                    to go nie spisza (aczkolwiek ankieterzy, przynajmniej z mojego doświadczenia,
                    byli bardzo skrupulatni), ale w takim razie powinnismy mieć w Warszawie dużo
                    więcej "niby-pustostanów".
                    • rydzyk_fizyk Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 14:20
                      Dla precyzji można dodać, że ankieter zwie się rachmistrzem.

                      A kolejny spis czeka nas w 2011 r. więc już niedługo będą wiarygodne
                      dane co do przysłowiowych "3 mln brakujących mieszkań".
                    • rumun_navigator Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 18:55
                      A wiesz jaki jest odsetek realizacji próby w typowych badaniach społecznych
                      przeprowadzanych przy użyciu badania kwestionariuszowego? Myślisz, że
                      rachmistrzowie mieli dużo lepiej?
                      • rumun_navigator Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 19:10
                        Miało być "wywiadu".
                      • poszi Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 19:26
                        > A wiesz jaki jest odsetek realizacji próby w typowych badaniach społecznych

                        A nie wiem. Pewnie 70-80%? Tego rzędu realizacje są w np. w badaniach budżetów
                        gospodarstw domowych GUS.

                        Jeśli dla Ciebie 98% to "niewiele lepiej", to nie mamy o czym mówić, bo to 2% vs
                        20-30% decyduje o jakości.
                        • rumun_navigator Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 21:07
                          > A nie wiem. Pewnie 70-80%
                          Niestety mniej. Domokrążcy psują rynek.

                          Nie, miałem na myśli raczej to, że nie wiem czy możemy stawiać znak równości
                          między odmową/niepowodzeniem spisu a spisaniem danej osoby z ewidencji. I że nie
                          chce mi się wierzyć w to, że rachmistrzowie mieli aż 98% skuteczności. Chociaż
                          przyznaję - zaskoczyłeś mnie tą liczbą

                          W każdym razie z trudnością przychodzi mi wiara w to, że miasto w którym żyję
                          się nie rozrasta. Tak jak pisał bd_007 - wokół zatrzęsienie przyjezdnych. Z
                          drugiej stony nie mam wielu znajomych wśród roczników hmmm... schodzących, ale
                          choćby ta liczba studentów świadczy o tym, że spory dopływ ludzi jednak jest. A
                          odpływ? W sumie niemierzalny, ale dużo znacie lub znaliźcie ludzi, którzy
                          wyprowadzili się z Warszawy dalej niż do okolicznych miejscowości?
                          • Gość: ifares Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.10.09, 21:10
                            Nie karmic trolla.Jedyny sposob
                          • poszi Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 21:25
                            > chce mi się wierzyć w to, że rachmistrzowie mieli aż 98% skuteczności. Chociaż
                            > przyznaję - zaskoczyłeś mnie tą liczbą

                            Spis jest obowiązkowy. Przeprowadza go państwowa instytucja. Jest nagłaśniany w
                            środkach masowego przekazu. W odróżnieniu od zwykłych badań losowych,
                            rachmistrzowie mają obowiązek spisać wszystkich i robili to (przynajmniej z
                            mojego doświadczenia) skrupulatnie.


                            > W sumie niemierzalny, ale dużo znacie lub znaliźcie ludzi, którzy
                            > wyprowadzili się z Warszawy dalej niż do okolicznych miejscowości?

                            W odróżnieniu od Ciebie nie próbuję ekstrapolować ze swoich znajomych, bo gdybym
                            tak robił, to Warszawa mogłaby mieć maksymalnie 500 tys. mieszkańców, bo 3/4
                            moich znajomych (włącznie ze mną) wyjechało.
                            • rumun_navigator Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 02.10.09, 21:46
                              > rachmistrzowie mają obowiązek spisać wszystkich
                              I tu może leżeć pies pogrzebany :(

                              Ekstrapolacja wniosków osobistych nie zawsze musi być obciążona tak dużym błędęm
                              jakby się wydawało
                          • Gość: leoleo Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 21:51
                            "W każdym razie z trudnością przychodzi mi wiara w to, że miasto w
                            którym żyję
                            się nie rozrasta. Tak jak pisał bd_007 - wokół zatrzęsienie
                            przyjezdnych"


                            To odwiedz na przyklad Londyn, to zobaczysz ilu tam przyjezdnych z
                            calego swiata, a liczba mieszkancow raczej nie rosnie:-)
                • bd_007 Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia 05.10.09, 09:43
                  > 1)osoby stale zamieszkałe i czasowo przebywające w
                  > mieszkaniach, budynkach, obiektach i pomieszczeniach, o których
                  mowa

                  Z tym spisem to jest jednak teoria. Ja w spisie 2002 zostałem
                  zaewidencjonowany tam, gdzie miałem stałe zameldowanie, a nie w W-
                  wie, gdzie mieszkałem od lat. Pamiętajcie, że mieszkanie bez
                  zameldowania to wciąż wykroczenie, za które - o dziwo - wciąż moga
                  ukrać (rzadko, ale to się zdarza, wiem bo mam sędziów w rodzinie).
                  • Gość: Tomo Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 10:38
                    W przypadku pensjonariuszy zakładów psychiatrycznych, więzień i zakładów pomocy
                    społecznej brano pod uwagę miejsce zameldowania, a nie miejsce faktycznego mniej
                    lub bardziej czasowego pobytu.
                    Nie powinieneś być więc zdziwiony.
                    Podobne jednostkowe przypadki mają pomijalny wpływu na wynik spisu.
                    Twój post niczego nie dowodzi.
                    • Gość: oko Re: Raczej liczba mieszkancow sie nie zmienia IP: 167.236.248.* 05.10.09, 13:23
                      pytanie powstaje do ktorej z 3 grup zalapal sie kolega bd, ale to w sumie nie
                      jest trudne pytanie do opowiedzenia sobie jesli sledzic jego tworczosc
          • poszi Stan ludności = spis powszechny + bilans 02.10.09, 12:38
            > Ile razy można Wam powtarzać, że dane GUS opierają się na absolutnie
            > przestarzałym i postPRL-owym założeniu, że mieszkaniec=zameldowany na pobyt
            > stały?!

            Nieprawda. GUS przyjmuje za podstawę spis powszechny 2002, który obejmuje
            zarówno osoby stale zamieszkałe, jak i osoby przebywające czasowo.

            www.stat.gov.pl/warsz/69_166_PLK_HTML.htm
            "We wszystkich tablicach tej publikacji informacje dotyczą kategorii ludności
            faktycznie zamieszkałej - dalej określanej jako "ludność"."

            I dalej masz definicje, co to znaczy: zameldowani na stałe i obecni w czasie
            spisu lub nieobecni mniej niż 2 miesiące (nie dotyczy wyjazdu zagranicę do
            wojska lub zakładu karnego) oraz obecni czasowo ponad 2 miesięce, a zameldowani
            na pobyt stały gdzie indziej.

            To do czego wielu ma zastrzeżenia, to wyjątek w postaci wyjazdu zagranicę.

            Natomiast po spisie powszechnym, korekta jest robiona metoda bilansową:

            www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm?id=POJ-24.htm
            I obejmuje ruch naturalny + zmiany meldunków na pobyt stały + zmiany meldunków
            na pobyt czasowy.

            Zatem ludność 2008 to spisani w czasie spisu powszechnego + oficjalne zmiany od
            tego czasu. Ale nie tylko na pobyt stały.

            Oczywiście to nie obejmuje "nowych nieoficjalnych" (a z drugiej strony
            nieoficjalnej emigracji zagranicę), ale w spisie powszechnym uchwycono
            (przynajmniej częściowo i podejrzewam, że w znacznej mierze) osoby
            niezameldowane, a mieszkające faktycznie. Stąd nagły skok ludności o
            kilkadziesiąt tysięcy w Warszawie w czasie, kiedy uwzględniono dane ze spisu
            (patrz przypisy w tabeli):

            www.stat.gov.pl/gus/5840_6157_PLK_HTML.htm

            To sa osoby, które "odnaleziono" pomiędzy spisami.

            A teraz konia z rzędem temu, który udowodni, że nieoficjalnych mieszkańców w
            Warszawie przybyło od spisu, bo tylko tak można twierdzić, że ludności przybywa
            bardziej niż oficjalne dane. Bowiem mieszkaniec spisany w czasie spisu
            powszechnego, a opuszczający Warszawę staje się "niewidzialnym emigrantem".
            Niżej podpisany jest własnie taką zgubiona duszą, spisaną w czasie spisu, a
            potem nigdy oficjalnie nie zanotowaną w bilansach. Możesz spokojnie, rumunie, od
            oficjalnych danych odejmować jeden.

            P.S To opracowanie, wg którego w Warszawie jest 250 tys mieszkańców więcej niż
            oficjalnie roi się od niesłychanych błędów metodologicznych i jest kompletnie
            niewiarygodne.

            ---
            Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
            licznikmieszkan.atspace.com
            • rumun_navigator Re: Stan ludności = spis powszechny + bilans 02.10.09, 13:09
              Fajny i długi post, ale twierdzenie o tym, że jest tylko kilkadziesiąt tysięcy
              migracji niezarejestrowanej jest nie do obrony jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie
              to, że w Warszawie mamy ~300tys studentów co oznacza, że od 2002 dwa razy tyle
              przewaliło się ich pewnie przez uczelnie. Ile mogło być wśród nich przyjezdnych?
              Ilu wyjechało po studiach?

              A co do samego spisu to parę lat temu miałem okazję zapytać o wiarygodność
              oszacowań migracji ludzi odpowiedzialnych za jego przeprowadzenie. Wypowiadali
              się raczej sceptycznie na temat użyteczności tych danych. Duży odsetek odmów,
              mały stopień realizacji i takie tam...

              A meldunek tymczasowy? Proszę Cię... Takie zwierze w przyrodzie nie występuje.
              Nie mam teraz czasu przejrzeć danych ale jeśli oficjalnych tymczasowych było
              mniej więcej tyle samo co nieoficjalnych to trudno o lepsze świadectwo tego, że
              zjawisko wiodącej migracji nieoficjalnej zostało przez spis praktycznie tylko
              nadgryzione.


              > Zatem ludność 2008 to spisani w czasie spisu powszechnego + oficjalne zmiany
              od tego czasu. Ale nie tylko na pobyt stały. Oczywiście to nie obejmuje "nowych
              nieoficjalnych"[...] A teraz konia z rzędem temu, który udowodni, że
              nieoficjalnych mieszkańców w
              > Warszawie przybyło od spisu,

              Jak już napisałem nie obejmuje to ani starych "nieoficjalnych", ani nowych.
              Dlatego musimy szukać innych danych.

              • poszi Re: Stan ludności = spis powszechny + bilans 02.10.09, 13:37
                Fajny i długi post, ale twierdzenie o tym, że jest tylko kilkadziesiąt tysięcy
                > migracji niezarejestrowanej jest nie do obrony jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie
                > to, że w Warszawie mamy ~300tys studentów co oznacza, że od 2002 dwa razy tyle
                > przewaliło się ich pewnie przez uczelnie.

                Największy błąd w tego typu rachunkach jest taki, że zakłada się, że do Warszawy
                tylko ludzie przyjeżdżają. Tymczasem zarówno przyjeżdżają, jak i wyjeżdzją i
                saldo migracji to jest ułamek napływu brutto. Wg spisu powszechnego między 1988
                i 2002 rokiem w mazowieckim zmieniło miejsce zamieszkania kilkaset tysięcy
                osób. Dodatnie saldo migracji zaś to było raptem kilkadziesiat tysięcy.

                Sporo ludzi przyjeżdza, ale sporo ludzi opuszcza Warszawę. Kwestią istotną jest,
                jaka jest różnica.

                > Nie mam teraz czasu przejrzeć danych

                To w takim razie czekam na kolejne Twoje opracowanie po przejrzeniu raportu
                BAEl, czego nie mogę sie doczekać.
                • steady_at_najx Re: Stan ludności = spis powszechny + bilans 02.10.09, 13:40
                  Największy błąd w tego typu rachunkach jest taki, że zakłada się,
                  że do Warszawy
                  tylko ludzie przyjeżdżają



                  Satorianus uzyje kazdej teorii zeby tylko udowodnic brak spadkow.
                  Nawet liczba samochodow na ulicy obok biura o tym swiadczy.
                  • Gość: ! Eksplozja demograficznaw Europie Wsch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 14:00
                    Budapeszt

                    1970 2,001,083
                    1980 2,059,226
                    1990 2,016,681
                    2001 1,777,921
                    2005 1,695,814
                    2009 1,712,210

                    Praga

                    1980 1.171.342
                    1991 1.214.174
                    2001 1.169.106

                    Kijow
                    1989 2,587,945
                    2001 2,611,327
                    2005 2,660,401

                    Ryga
                    1970 731,800
                    1979 835,500
                    1990 909,135
                    2000 764,329
                    2008 717,371
                    Wilno
                    1979 481 000
                    1989 576 700
                    2001 542 300
                    2007 542 782
                    Bukareszt
                    1977 1,807,239
                    1990 2,127,194
                    2002 1,926,334
                    2009 1,944,367




                    • Gość: ! Wieden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 17:13
                      Wszedzie miejscowe GUSy falszuja statystyki:-)
                      1900 1.769.137
                      1910 2.083.630
                      1916 2.239.000
                      1923 1.918.720
                      1934 1.935.881
                      1939 1.770.938
                      1951 1.616.125
                      1961 1.627.566
                      1971 1.619.885
                      1981 1.531.346
                      1988 1.506.201
                      1991 1.539.848
                      2001 1.550.123
                      2007 1.670.347
              • poszi Re: Stan ludności = spis powszechny + bilans 02.10.09, 14:01
                > się raczej sceptycznie na temat użyteczności tych danych. Duży odsetek odmów,
                > mały stopień realizacji i takie tam...

                W całym kraju spisano z ewidencji (czyli bez faktycznego udziału rachmistrza
                spisowego) 730 tys. osób, czyli 2% ogółu ludności, z czego ogromna część to
                taka, co "słuch po niej zaginiął" i mieszka zagranicą. Ile wg Ciebie odmów to
                już będzie mało?
                • rumun_navigator Re: Stan ludności = spis powszechny + bilans 02.10.09, 18:48
                  To, że ktoś został spisany(z ewidencji lub osobiście) nie jest równoznaczne z
                  wiarygodnym ustaleniem miejsca jego pobytu.
      • Gość: nikt liczenie samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 11:25
        Pierwsze zdanie z .pdf podanego przez rumuna_nawigatora:
        "Obecnie mamy w stolicy bardzo dużą liczbę posiadających samochody osobowe.", a
        następnie dla poparcia tej tezy podany jest wykres dla całego województwa
        mazowieckiego.

        Dalej ... na podstawie jakich danych to było policzone? Samo podanie, że "GUS"
        to za mało dla mnie, chciałbym poznać sposób liczenia:
        - czy chodzi tylko o osoby fizyczne?
        - czy może też są tu policzone firmy?,
        - czy liczone były samochody fizycznie jeżdżące po woj. mazowieckim?
        - czy może to dane samochodów z rejestracją mazowiecką (tj. zarejestrowanych w
        wydz. komunikacji)?

        __________
        A pomysł z danymi z komunikacji publicznej jest wg mnie dobry. Można by tego
        gdzieś poszukać, np. na stronie urzędu m.st Warszawa.
        (Co prawda to też będą dane orientacyjne, bo np. w tym roku w Londynie spadła
        liczba osób korzystających z metra, więc ...., ale jak ktoś kupuje bilet
        miesięczny, to jest mniej/lub bardziej Warszawiakiem)
      • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 02.10.09, 11:55
        Najlepsze i niesamowicie wiarygodne dane mogliby dostarczyć operatorzy sieci
        komórkowych. Ale wyrwać od nich takie coś.... Trzeba by chyba osobnej ustawy :)
        Niemniej potencjalne możliwości dokonywania analiz wszelakich byłyby wręcz
        nieograniczone.

        > Myślę, że dość ciekawą i dobrą miarą tego jak to jest w W-wie byłoby
        > policzenie samochodów z niewarszawskimi rejestracjami

        Trudne. Jak dodamy, że przydały by się jeszcze dane historyczne - niemal
        niewykonalne. Poza tym w grę wchodzi sporo interkorelacji z innymi czynnikami.
        • rydzyk_fizyk Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 02.10.09, 12:16
          > Najlepsze i niesamowicie wiarygodne dane mogliby dostarczyć
          operatorzy sieci
          > komórkowych.


          Zamieszkały w Wołominie taksówkarz jeżdzący nocą po Warszawie
          uznawany byłby za mieszkańca stolicy? A jakby miał dwa telefony to
          za dwóch?

          Nie mówiąc o tysiącach komórek, które codziennie przylatują na
          Okęcie :)

          Może lepiej nic więcej już nie pisz o danych i statystyce.
          • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. 02.10.09, 12:23
            Taksówkarza można być odsiać, pasażerów też. Poczytaj sobie o geolokalizacji.
            • Gość: dziecko neostrady Re: Jeszcze o wyludniającej się Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 14:12
              Rumun jest troche podobny do dzialajacego na slaskich forach
              Ballesta, ktory udowadnia, ze nie bylo bitwy pod Grunwaldem, Polacy
              przegrali pod Monte Cassino, a Amerykanie nie wyladowali na ksiezycu
              i setki innych bzdur. Do jednego i do drugiego nie docieraja zadne
              argumenty.
            • Gość: wuj Re: Jeszcze o wyludniajacej sie Warszawie. IP: *.darkoak.info 03.10.09, 11:10
              Po przeczytaniu tego watku doradzam zmiane nicka, ten jest juz skompromitowany do
              reszty.
              • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniajacej sie Warszawie. 03.10.09, 11:22
                Akurat to, że tylko(?) 700tys ludzi zostało spisanych z ewidencji o niczym nie
                świadczy. W szczególności nie świadczy o jakości danych w tejże ewidencji. Poza
                tym nikt do tej pory nie wyjaśnił mi relacji między rosnącą liczbą studentów, a
                oficjalnie stojącą w miejscu liczbą migrantów. Odpływy ludności? To dobre w
                innych krajach, gdzie ludzie są bardziej mobilni a wyjazd do innego miasta niż
                stolica nie jest równoważny z degradacją zawodową.
                • steady_at_najx Re: Jeszcze o wyludniajacej sie Warszawie. 03.10.09, 11:36
                  wyjazd do innego miasta niż
                  stolica nie jest równoważny z degradacją zawodową.



                  Degradacja zawodowa to mniejsza pensja albo gorsze stanowisko a nie zmiana miasta... No chyba ze piszesz o jakis urzedniczynie.

                  Satorianus - kiedy ponowna zmiana nicka ?
                  • rumun_navigator Re: Jeszcze o wyludniajacej sie Warszawie. 03.10.09, 12:15
                    Istnieje niestety ścisła korelacja między miastem a zarobkami. Zdaniem posziego
                    i GUS pewnie różnice w zarobkach na średnich i wyższych stanowiskach w IT,
                    reklamie, marketingu w Pułtusku i Warszawie nie są duże(większe niż 19%), ale
                    bądźmy realistami... A co do innych miast to przez jakiś czas pracowałem w
                    Krakowie, ale za dużo kolegów z Warszawy nie miałem. Za to odkąd wróciłem do
                    Warszawy mam masę kolegów z Krakowa.

                    • Gość: haha Re: Jeszcze o wyludniajacej sie Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 13:51
                      Ciekawe, bo ja studiowalem w Krakowie i moze 1 na 10 z moich
                      znajomnych kiedykolwiek byl w Warszawie, za to tak na oko 50%
                      przynajmniej raz bylo w USA- wiadomo dawna Galicja i kazdy ma
                      przynajmniej 20 wujkow w Hameryce:-)
    • rumun_navigator Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 11:38
      Założenia prognozy GUS dotyczące migracji wewnętrznych są dość uproszczone, ale w
      ujęciu całego kraju można je uznać za prawdopodobne. Z punktu widzenia obszarów
      wielkomiejskich pojawia się jednak poważny problem: założenia nie uwzględniają
      specyfiki i
      nie przewidują dalszego wzrostu znaczenia wielkich aglomeracji, jako celów migracji
      wewnętrznych. W założeniach odzwierciedlone są wprawdzie tendencje suburbanizacyjne,
      widoczne w rejestracji statystycznej, nie jest uwzględniony natomiast napływ
      ludności do
      11
      wielkich miast, głównie do pracy, który odbywa się w dużej części poza systemem
      rejestrowania migrantów
      . Można przypuszczać, że najbardziej jaskrawo jest to
      widoczne w
      Warszawie, która ze względu na najniższą w Polsce stopę bezrobocia (6,6% według
      danych
      GUS za styczeń 2005, w porównaniu do średniej ogólnopolskiej wynoszącej 19,5%),
      stanowi
      najważniejszy ośrodek przyciągający imigrantów zarobkowych z całego kraju.
      Analogicznie
      można argumentować w przypadku studentów Warszawa, jako główny ośrodek akademicki w
      kraju, przyciąga znacznie więcej studentów, niż jest to odzwierciedlone w
      statystykach
      meldunkowych
      . Można w związku z tym oczekiwać, że napływ ludności do
      Warszawy jest w
      rzeczywistości dużo większy od odpływu wywołanego procesami suburbanizacji, tyle
      że nie
      jest odzwierciedlony w bieżącej rejestracji ludności, wykorzystanej jako
      podstawa prognozy
      GUS.
      Bardzo ważnym problemem jest też to, że w prognozie praktycznie marginalizowane są
      migracje zagraniczne. Przyjęte założenia nie uwzględniają ani bardzo istotnych
      czynników
      politycznych (otwierania nowych rynków pracy dla obywateli polskich w krajach
      ‘starej’
      UE), ani specyfiki Polski jako coraz ważniejszego kraju tranzytowego i
      docelowego dla
      imigrantów spoza Unii Europejskiej. Wszystko to powoduje, że w sytuacji, gdy wraz ze
      wzrostem poziomu życia i pojawianiem się nowych możliwości na rynkach pracy w skali
      międzynarodowej, można oczekiwać niewielkiego wzrostu międzynarodowej mobilności
      ludności Polski, bardzo niski poziom przyszłych migracji międzynarodowych
      założony przez
      GUS jest zdecydowanie mało realistyczny.
      Ponadto, zaniżenie wyjściowej liczby ludności w wyniku oparcia wszystkich
      obliczeń na
      rejestracji bieżącej, przy założeniu niskiej dzietności i spadku umieralności da
      w efekcie
      większe spadki liczby mieszkańców Warszawy w prognozie, niż miałoby to miejsce przy
      wyższym, i w opinii autorów bardziej realistycznym, wyjściowym poziomie ludności. W
      związku z tym, efekt „wyludniania się” Warszawy widoczny w perspektywie
      trzydziestu lat w
      prognozie GUS jest silniejszy, niż miałby miejsce przy stosowaniu bardziej
      realistycznej
      definicji ludności. Dodatkową sprawą jest tu niedocenianie roli
      nierejestrowanych migracji
      wewnętrznych, które mogą wspomniany proces „wyludniania się” Warszawy
      odwrócić
      , o ile
      w ogóle mamy z nim obecnie do czynienia. Należy tu zwrócić uwagę, że w świetle
      wspomnianych problemów z rejestracją ludności obecność tego procesu w Warszawie
      jest w
      rzeczywistości bardzo wątpliwa, zwłaszcza, że nawet według rejestracji bieżącej
      liczba
      ludności Warszawy w latach 1990-tych i później stale nieznacznie
      rosła.[...]Obecna prognoza ludnościowa
      GUS (2004) nie spełnia wymienionych warunków i z tego powodu jest bezużyteczna
      w polityce społeczno-ekonomicznej, planach zagospodarowania przestrzennego
      oraz planach
      rozwoju miasta i całej aglomeracji.
      Literatura


      http://www.cefmr.pan.pl/docs/cefmr_wp_2006-01.pdf
      • Gość: ! Zrozumiałeś cytowany przez siebie tekst trollu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 12:20
        • rumun_navigator Re: Zrozumiałeś cytowany przez siebie tekst troll 06.10.09, 12:48
          A Ty?
      • nikki30 Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 13:54
        Tu wprawdzie stare dane z 2007 roku o tej wyludniającej się Warszawie:)
        www.dziennik.pl/wydarzenia/article53807/Milion_mieszkancow_stolicy_nie_ma_meldunku.html
        W tej chwili mówi się, że do tego trzeba jeszcze dodać ok 200 tys. nowych
        przyjezdnych!Nie ujętych w żadnych statystykach!Nie płacących tu podatków, a
        korzystający z wielu przywilejów.Zresztą większość moich znajomych to przyjezdni
        nie zameldowani w Warszawie.Od lat tu pracują, kupują mieszkania,
        wynajmują.Dzieci kończą warszawskie przedszkola, czy szkoły.Mój małżonek też do
        nich należy od lat bo ubezpieczenie samochodu tańsze w małopolsce:)
        • rumun_navigator Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 14:26
          Dzięki za linka. Ważny jest ten fragment. Warszawa liczy 1,7 mln mieszkańców.
          Z badań wynika, że z komunikacji miejskiej codziennie korzysta 3 mln osób. Jest
          więc 1,3 mln różnicy.
          W sumie to chyba miałem dobrą intuicję co do tego, że
          prawda drzemie w przepastnych archiwach ZTM. :) Szkoda, że nie ma w sieci
          żadnego raportu na ten temat.
          • rumun_navigator Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 14:31
            Zapewne chodzi tutaj o "Warszawskie badanie ruchu" czyli jednak badanie metodą
            reprezentacyjną.
          • nikki30 Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 14:44
            rumun_navigator napisał:

            > W sumie to chyba miałem dobrą intuicję co do tego, że
            > prawda drzemie w przepastnych archiwach ZTM. :) Szkoda, że nie ma w sieci
            > żadnego raportu na ten temat.

            Ja co do tego nie mam wątpliwości od lat.Stąd taki bój o nowy wzór warszawskich
            kart miejskich, rozszerzanie stref obowiązywania karty.Przecież to jest potężna
            baza danych o mieszkańcach.
            Tu kilka słów o bazie ZTM:
            www.zw.com.pl/artykul/2,363648_ZTM_jak_Wielki_Brat.htm
            • rumun_navigator Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 14:52
              I widzisz, ledwie podlinkowałaś i już zdjęli :) To forum jest jednak areną dla
              potężnych sił :) Działający link:
              www.zw.com.pl/artykul/363648_ZTM_jak_Wielki_Brat.html
              • Gość: :-))) Re: Tu jeszcze schowało się paru troli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 15:03
                A ile jest mieszkan w Warszawie?
                Ciekawe gdzie by sie zmiescily te 3 mln ludzi????:-)))))
          • Gość: ? Re: Tu jeszcze schowało się paru troli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 17:34
            A jak odróżniają mieszkańców Warszawy od przyjezdnych tłuku ?
            Po berecie ?
            • Gość: :-))) Re: Tu jeszcze schowało się paru troli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 18:20
              W takich miastach jak Rio de Janeiro, Kair czy Kalkuta rzeczywista
              ludnosc miast jest czesto dwa razy wieksza. Ale w Warszawie? Gdzie
              te slumsy, favele-dzielnice nedzy????
              • rumun_navigator Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 23:28
                A skąd pomysł, że migracja nierejestrowana = nędza i bezdomność? Jesteśmy tylko
                w połowie krajem III świata i nasze fawele wyglądają tak:
                dom.gratka.pl/mieszkania-do-wynajecia/lista/,warszawa.html Inny jest
                również kontekst historyczny. Po zaborze rosyjskim odziedziczyliśmy bardzo
                scentralizowaną strukturę gospodarczą - potężne centrum i przymierającą głodem
                prowincję zwaną czasem "Polską B".
                • steady_at_najx Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 07.10.09, 10:00
                  Po zaborze rosyjskim odziedziczyliśmy


                  Satorianus - wziales pod uwage jak wielki wplyw Cud nad Wisla bedzie
                  mial na cene mieszkan w Warszawie ?

                  Oszacuj prosze przyrost % roczny ceny.

                  Czy ew. moglbys podac cene mieszkan w "rejonie bitwy" z dokladnoscia
                  do 10% w marcu 2010? 4 pokoje ok 70m. duzy balkon minimalnie 1
                  pietro (ale nie wyzej niz 4), garaz mile widziany. Blok najwyzej 10
                  letni.

                  Pamietaj ze jesli to sie nie uda albo sie pomylisz wiecej niz 5% to
                  oznacza ze po prostu nie masz pojecia.
                • Gość: :-) Re: Tu jeszcze schowało się paru troli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 12:50
                  Synku, aglomeracja warszawska nie jest nawet najwieksza w Polsce, bo
                  wiecej ludzi mieszka w Katowicach i okolicy,takze zarobki w tym
                  miescie sa wyzsze niz w samej Warszawie:-)
                  • Gość: :-) Re: Tu jeszcze schowało się paru troli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 12:59
                    en.wikipedia.org/wiki/Metropolitan_areas_in_Poland
                    The largest metropolitan areas that lie in Poland are the Silesian
                    metropolitan area centred on Katowice and other cities of Upper
                    Silesian Coal Basin (over 5 million inhabitants: ~4 million in
                    Poland, ~1 million in Czech Republic); the capital, Warsaw (~3
                    million); Kraków (~1.3 million), Łódź (~1.2 million); the Tricity of
                    Gdańsk–Sopot–Gdynia, Poznań and Wrocław (each about 1 million).
                    • rumun_navigator Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 07.10.09, 13:19
                      Warsaw (~3 million). I tutaj należy wrócić do obrazka w pierwszym poście w tym
                      wątku i pomyśleć jeszcze raz.
                      • steady_at_najx Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 07.10.09, 13:36
                        Zorro zanim sie napalisz na liczby i znow zaczniesz sie slinic o tej
                        swojej przeludnionej Warszawie doczytaj sobie o
                        pojeciu "metropolitan area".


                        en.wikipedia.org/wiki/Metropolitan_area
                        zacytuje fragment bo jak wiemy z czytaniem krucho u Ciebie:

                        A metropolitan area is a large population center consisting of
                        a large metropolis and its adjacent zone of influence
                        , or of
                        more than one closely adjoining neighboring central cities and their
                        zone of influence. One or more large cities may serve as its hub or
                        hubs, and the metropolitan area is normally named after either the
                        largest or most important central city within it.



                        Chociaz zorro wyciagnie nam zaraz jakies rozmowy o tym co
                        odziedziczylismy po zaborze rosyjskim i bedzie udowadnial ze w
                        przypadku Wawy dotyczy to jedynie samego miasta bo przeciez okolice
                        sa wyludnione i puste wiec sie nie licza.


                        Co tam fakty, co tam czytanie ze zrozumieniem. Zorro zobaczyl 3-ke
                        przed slowem milion i juz obtrabil zwyciestwo.
                        • Gość: ! Przyklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 14:35
                          Barcelona(miasto) -1,7 mln
                          Barcelona urban area -4,2 mln
                          Barcelona metropolitan area- 5,0 mln

                          :-)
                          Katowice

                          Population (2008)
                          City 312,201
                          Urban 2,746,000
                          Metro 5,294,000


                        • Gość: ! On raczej nie czyta po angielsku:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 14:42
                          Obszar metropolitalny - gęsto zaludniony obszar składający się z
                          kilku/kilkunastu miast (miasta-satelity) położonych niedaleko
                          znaczącego centrum miejskiego. Miasta te połączone są więzami
                          funkcjonalnymi i ekonomicznymi. Miasto centralne (lub miasta
                          centralne) obszaru metropolitalnego tworzy tzw. hub - centrum
                          rozrządowe całego obszaru, przez które przebiegają wszystkie linie
                          komunikacyjne.

                          Obszar metropolitalny jest głównym, wielofunkcyjnym ośrodkiem danego
                          regionu, w którym skupiają się funkcje wyższego rzędu: ekonomiczne,
                          naukowe i kulturalne.

                          Granice obszaru metropolitalnego mogą przekraczać granice jednostek
                          administracyjnych czy państw.

                          pl.wikipedia.org/wiki/Obszar_metropolitalny
                  • rumun_navigator Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 07.10.09, 13:06
                    I co z tego? Nie zamierzałem tutaj urażać patriotyzmów lokalnych. Przynajmniej
                    nie tym razem :) Zarobki średnie jak mniemam?
                    • Gość: :-) Re: Tu jeszcze schowało się paru troli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 13:17
                      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/w;warszawie;nie;zarabia;sie;juz;najwiecej,13,0,341005.html
        • Gość: :-) Re: Tu jeszcze schowało się paru troli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 15:11
          W "Dzienniku" pisali kiedys, ze w Irlandii przebywa pol miliona
          Polakow. Pomylili sieo jakies 400 tysiecy:-)
          • rumun_navigator Re: Tu jeszcze schowało się paru troli 06.10.09, 15:42
            Tutaj cytują, więc może nie jest tak źle. Może to mieli na myśli:

            www.ptbrio.pl/files/Bijak_Jakub_prezentacja_kongres.pdf
            • Korekta dla studentów, pracujących i bezdomnych:
            ok. 510 tys. osób
            • Korekta ludności tylko dziennej: Warszawskie
            badanie ruchu – 550 tys. osób dojeŜdŜających
            dziennie, minus 10% tranzytu ≈ 495 tys. osób
            • Z tego 51,1% (253 tys.) do pracy lub na uczelnie
            • Korekta ludności nocnej: 510 – 253 ≈ 257 tys. osób
            • Łączna korekta nocna + dzienna ≈ 752 tys. osób


            To chyba o tym opracowaniu poszi pisał, że ma błędy metodologiczne. Ale nie napisał jakie.
            • Gość: Satorianus A Krakow tak naprawde ma 9 mln mieszkancow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 16:54
              760 tys mieszkancow i 8 mln turystow:-)
            • Gość: ? Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 17:30
              Czyli twoim zadaniem jak ktos jedzie z Gdańska do Katowic z
              przesiadką w Warszawie to automatycznie zalicza sie do populacji
              Warszawy ?
              A co z kierowcami przejeżdzajacych przez Warszawę tirów ?
              Też ich wliczasz do warszawskiej populacji ?
              • Gość: :-)))) Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 18:15
                I setki tysiecy dojezdzajacych do Warszawy z calego Mazowsza to
                oczywiscie ludnosc Warszawy:-)
                • rumun_navigator Re: Litosci tłuku dardanelski ! 06.10.09, 23:22
                  Piaseczna, Pruszkowy i inne bliższe miejscowości śmiało można uważać za część
                  składową aglomeracji warszawskiej. Ludność dojeżdżająca do pracy z dalszych
                  zakątków... Cóż, większości z nich niebawem znudzi się dojeżdżanie. Zwłaszcza w
                  kontekście niemożności znalezienia pracy na miejscu. W nieco dłuższym terminie
                  przełoży się to na większy popyt na mieszkania. Poda
                  • steady_at_najx Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 09:54
                    "Cóż, większości z nich niebawem znudzi się dojeżdżanie.
                    Zwłaszcza w
                    kontekście niemożności znalezienia pracy na miejscu. W nieco
                    dłuższym terminie
                    przełoży się to na większy popyt na mieszkania"


                    LItosci k...a! litosci! :)))))

                    znudzi im sie dojazd i zaczna masowo kupowac mieszkania :)))))

                    rany!! hehehehehehe :) nie ma to jak kupa smiechu od rana.
                    • Gość: buhahahaha Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 12:48
                      Mnie sie znudzil moj maluch i chyba kupie se porsche:-)
                    • rydzyk_fizyk Re: Litosci tłuku dardanelski ! 08.10.09, 11:12
                      Widzę, że rumun nie zatrzymał się na danych sieci komórkowych.

                      Niedługo pewnie zacznie liczyć ilość samochodów przejeżdzających
                      codziennie Trasą Łazienkowską.

                      Może należy wbijać warszawski meldunek jak wizę w paszporcie - przy
                      wjeździe do miasta ;)
                      • rydzyk_fizyk Re: Litosci tłuku dardanelski ! 08.10.09, 11:15
                        Zanim ktoś upierdliwy mnie poprawi - powinno być: "zacznie liczyć
                        samochody przejeżdzające codziennie Trasą Łazienkowską"
              • rumun_navigator Re: Litosci tłuku dardanelski ! 06.10.09, 23:31
                Myślę, że ludzie, którzy szacowali te wielkości nie są idiotami i odsiali
                przesiadkowiczów i kierowców tirów. Zresztą, ile ich może być? Kilka, max
                kilkanaście tysięcy dziennie.
                • Gość: Bo Kasa Nie różnisz się NICZYM od zwykłych ludzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 23:34
                  Wręcz odwrotnie
                  • Gość: gość Re: Nie różnisz się NICZYM od zwykłych ludzi. IP: *.chello.pl 07.10.09, 00:05
                    O matko i córko! Rumun, sator, bd,Bardzo proszę wróć do ksiąg.Jasne
                    jest,że uczysz się czegoś, ciągniesz informacje oraz przemyślenia
                    osób wykształconych,dojrzałych i inteligentych.To jest ok. Ale forma
                    pozostawia wiele do życzenia.Choć gratuluję, udaje ci się
                    manipulować nimi. Cel osiągnięty. acha to ja jestem głosem ludu.No
                    tak kiedyś stuknęłam. Warszawianka.
                • Gość: Demograf Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 23:54
                  To il twoim zdaniem rumun Warszawa ma mieszkańców ?
                  8 milionów czy 16 milionów ?
                  A może 32 ?
                  Czy jest pan pewny że to jest kura ?
                  • Gość: gość Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.chello.pl 07.10.09, 00:13
                    Uprasza się użytkowników o właściwe odczytanie mojego postu.Rumun to
                    dziwny agent, ale debil. Warszawianka.
                    • Gość: alandy Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 13:25
                      GUS naliczył 2 mln mieszkańców
                      TurboRumunnaviman zawstydził GUS i naliczył 3 mln mieszkańców

                      niech się inni wstydzą... ;)
                      • steady_at_najx Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 13:39
                        > GUS naliczył 2 mln mieszkańców
                        > TurboRumunnaviman zawstydził GUS i naliczył 3 mln mieszkańców
                        >
                        > niech się inni wstydzą... ;)

                        hehehe 10/10 :D

                        Co tam GUS - przeciez wg Zorra on sie tylko myli :)
                      • Gość: borubar Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: 212.160.172.* 07.10.09, 13:48
                        BUUUAAHAHAHA :D:D:D:D:D:D:!!!!!!!!!!
                      • Gość: oko Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: 167.236.248.* 07.10.09, 14:23
                        dobre, naprawde dobre:-)
                      • Gość: noc Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: 199.67.203.* 07.10.09, 14:44
                        > GUS naliczył 2 mln mieszkańców
                        > TurboRumunnaviman zawstydził GUS i naliczył 3 mln mieszkańców


                        HAHA! Genialne :) (:
                        • maxgazeta.pl Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 14:53
                          alandy rozbil bank:)mistrzostwo

                          Tak sie skonczyl satorianus vel rumun,na pocieszenie,ma
                          swiadomosc,ze jest juz zywa forumowa legenda,nasze wnuki beda
                          wspominaly ze w latach 2008-2009 byl najwiekszym matolem na forum.
                          I zadne muffy,kensie czy j.bartosiewicze00 nawet sie nie zblizyly
                          poziomem do satora,bo oni sobie robili jaja (glupie bo glupie ale
                          jednak zarty) a sator wszystko pisze na powaznie.
                          • Gość: :-) Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 15:07
                            Co tam ONZ, Eurostat, Cia fackbooki i inne. Satorianus wie lepiej
                            ile Warszawa ma mieszkancow:-)

                            en.wikipedia.org/wiki/Metropolitan_areas_in_Poland
                            • rumun_navigator Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 16:52
                              A skąd te szacowne instytucje biorą dane?
                              • Gość: alandy Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.acn.waw.pl 07.10.09, 16:54
                                a dlaczego kolega rumun nie kwestionuje danych tej samej szacownej
                                instytucji gdy są podstawą do obliczanialimitu RNs? ;)
                                • rumun_navigator Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 17:04
                                  Bo to zupełnie inne badanie, inne metody i inny kontekst. Zresztą, typując nową
                                  wartość przelicznika nie pomyliłem się za wiele, prawda?

                                  Zresztą napisz sobie do CEFMR, bo tam też siedzą jakieś tłuki, które nie chcą
                                  wierzyć w dane ze spisu. Nawet napisali dlaczego w paru publikacjach. Ale co tam
                                  jakieś tam profesury...
                                  • Gość: alandy Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.acn.waw.pl 07.10.09, 17:07
                                    a ja będę się upierał że nawet mając zastrzeżenia co do liczby
                                    mieszkańców wg GUS i metodologii wyliczeń, to zdecydowanie mniej
                                    przekonuje metodologia wyliczania kosztów budowy - dla potrzeb RNS
                                    • zbignieff Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 19:22
                                      Co Ci w niej nie pasuje?
                                  • Gość: ? Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 00:33
                                    Ci z CEFMR piszą o niedoskonałościach zastosowanej w spisie powszechnym metody i
                                    wynikających z nich błędach na poziomie kilku procent, a nie 100% jak ci się
                                    tłuku przewidziało.
                                    Piszą też o niedoszacowaniu liczby urodzeń w Warszawie ponieważ dzieci matek
                                    zamieszkałych w Warszawie a zameldowanych gdzie indziej obejmowane są w
                                    statystykach jako urodzone poza Warszawą.
                                    Tymczasem staruszkowie umierający w Warszawie są z reguły w niej zameldowani.
                                    Wynikający z tego błąd jest zadaniem autorów na poziomie procentów, ale przy
                                    długoterminowych prognozach demograficznych może się kumulować. O tym jest cały
                                    tekst. Nic z niego niezrozumiałeś

                                    Cytat z przytoczonego przez ciebie rumun dokumentu:
                                    Z powodu braku dokładnych informacji dla Warszawy, można domniemywać, że
                                    oparcie obliczeń współczynników demograficznych na definicji ludności stałej
                                    powoduje w przypadku stolicy ich zaniżenie co najmniej o 1,7%"


                                    • zbignieff Re: Litosci tłuku dardanelski ! 08.10.09, 08:51
                                      A o niedoszacowaniu migracji i o tym jak wątpliwy jest faktyczny odpływ ludności
                                      nic nie piszą? Skup się i spróbuj przeczytać całość za zrozumienim.
                                      • Gość: ? Re: Litosci tłuku dardanelski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 09:07
                                        Piszą rumunie, piszą . Ale piszą o wynikających z niedoskonałości metodyki spisu
                                        powszechnego i dalszych szacunków błędach na poziomie kilku procent a nie
                                        50-100% jak to utrzymujesz.
                                        Autorzy piszą też o niedoszacowaniu emigracji za granicę, co wprost przeczy
                                        twoimi idiotycznym wnioskom. Piszą że te kilkuprocentowe błędy wynikające z nie
                                        do końca doskonałej metodyki spisu mogą z czasem się nawarstwiać i dawać znaczny
                                        błąd przy szacowaniu dynamiki demograficznej na przestrzeni następnych
                                        kilkudziesięciu lat.
                                        Po prostu nic z przytoczonego tekstu nie zrozumiałeś oprócz pojedynczych
                                        wyrwanych z kontekstu zdań.
                                        • steady_at_najx Re: Litosci tłuku dardanelski ! 08.10.09, 09:15
                                          Po prostu nic z przytoczonego tekstu nie zrozumiałeś oprócz
                                          pojedynczych
                                          wyrwanych z kontekstu zdań.


                                          Satorumun duzo nie rozumie, co gorsza notorycznie zarzuca brak
                                          zrozumienia innym. Z kolei na niewygodne pytania nie odpowiada.
                                        • rumun_navigator Re: Litosci tłuku dardanelski ! 08.10.09, 11:14
                                          A ile to będzie parę procent populacji Mazowsza?
                          • Gość: :-) A Herox? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 15:12
                            ten byl dobry!
                          • rumun_navigator Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 16:57
                            Cytowałem tylko wpis umieszczony przez kolegę. I jasne jest, że chodziło w nim o
                            całą metropolię - dlatego poleciłem obejrzeć jeszcze raz obrazek na którym widać
                            rosnące obrzeża Warszawy. Ucz się czytać ze zrozumieniem!
                            • steady_at_najx Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 18:02
                              >> Cytowałem tylko

                              I jasne jest, że

                              Alez oczywiscie, naturalnie. Ze tez mi to umknelo ze Ty przeciez..
                              a przeciez problem jest w czytajacych, naturalnie i bez watpienia...

                              Jak bym telewizorni sluchal i tlumaczen z wpadek tuska.
                            • steady_at_najx Re: Litosci tłuku dardanelski ! 07.10.09, 22:33
                              Otoz "miszczu" miałkich dyskusji. W dalszym ciagu czekam na uzasadnienie w jaki sposob statyczna liczba (nie powiazana z zadnym odniesieniem od innej liczby w innym momencie) podana w wikipedii jest w powiazaniu do rysunku ktory podales to znaczy w jaki sposob ma zwiazek z naplywem albo odplywem ludnosci z terenow na rysunku. I w jaki sposob powiazales ta liczbe (czyli 3 miliony) z konkretna powierzchnia tego rysunku i "odcieniami" tej powierzchni.

                              Czy tez moze bylo to gadanie dla samego gadania.


                              Czas start.
    • rumun_navigator Jak się jechało do pracy? 02.11.09, 09:45
      Dni takie jak dzisiejszy i wczorajszy dają więcej wiedzy o stanie
      ludności niż jakiekolwiek oficjalne statystyki.
      • Gość: jacek o stanie to moze i tak- ale nie o liczbie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 11:44
        a najwiecej o stanie arcyklamcy z Karpatow
      • terion Re: Jak się jechało do pracy? 02.11.09, 12:54
        > Dni takie jak dzisiejszy i wczorajszy dają więcej wiedzy o stanie
        ludności niż jakiekolwiek oficjalne statystyki.

        U mnie na wsi też był tłok, wniosek z tego taki, że ceny domów na
        Podkarpaciu wydrapią chmury. A największy tłok pod cmentarzem, czyli
        działki w tej okolicy będą w cenie!

        A na poważnie:
        korki to zasługa wzrastającej liczby samochodów, która do
        wzrastającej liczby mieszkańców ma się akurat u nas nijak. Zobacz o
        ile w polsce przez ostatnie 10 lat wzrosła ilość samochodów, a o ile
        ludności.
    • rumun_navigator Update 18.12.09, 09:13
      www.tvnwarszawa.pl/28415,1611923,wiadomosc_druk.html
      • steady_at_najx Re: Update 18.12.09, 09:33
        Buhaha

        Standardowy tekst pisany "pod rumuna".

        Wielki naglowek

        "5 tysięcy nowych warszawiaków."


        a juz w tekscie okazuje sie ze wcale nie 5 tylko 2.

        Choć liczba mieszkańców, którzy opuścili stolicę też jest duża,
        bo zrobiło to ponad 3 tysiące osób, to bilans wciąż pozostaje
        dodatni.


        Co naturalnie nie przeszkodzilo wywalic wielki tytul o 5 tysiacach.

        W tekscie czytamy :

        W ostatnim kwartale 2008 roku w Warszawie osiedliło się prawie 5
        tys. Nowych warszawiaków



        Daje glowe ze nie "osiedlilo" a "zameldowalo" odbierajac mieszkania
        kupione pod koniec 2006.

        Co naturalnie nie przeszkodzilo rumunowi obtrabiac mozliwych powodow
        do podwyzek.

        Rumun czekamy na wiecej. Tym razem wysil sie bardziej.

        PS : pamietaj zeby od tych 2 tysiecy odjac 38 - a to juz 20
        mieszkanek sprzedanych mniej :DDD

        Niestety, miejskie statystyki pokazują też, że Warszawa ma ujemny
        bilans urodzeń. W skali całej stolicy, w ostatnim kwartale 2008
        roku, było o 38 więcej zgonów, niż urodzeń.
        • rumun_navigator Re: Update 18.12.09, 10:33

          > a juz w tekscie okazuje sie ze wcale nie 5 tylko 2.
          A jak daleko odjechał "odpływ"? Bo dane z mojego pierwszego postu sugerują, że
          większość z tych 3tys wciąż jest wśród nas.


          Niestety, miejskie statystyki pokazują też, że Warszawa ma ujemny
          bilans urodzeń. W skali całej stolicy, w ostatnim kwartale 2008roku, było o 38
          więcej zgonów, niż urodzeń.


          O ja Cię... 38 osób kwartalnie. Ta ma być ta słynna masakra demograficzna która
          spustoszy nasze piękne miasto? Trudno o lepszą ilustracje do tytułu tego wątku.
          • steady_at_najx Re: Update 18.12.09, 11:22
            Odpowiedz w "iscie rumunskim stylu" :D

            Probowac wysmiac to co bylo juz napisane ironicznie (tak tak rumunku
            te znaczki ":D:D" to wlasnie to)

            Dodac jakies glupie pytanie (> A jak daleko odjechał "odpływ"? )

            No i naturalnie pominac milczeniem niewygodna czesc :DDDD
            • rumun_navigator Re: Update 18.12.09, 11:50
              A cóż było takiego niewygodnego? Twój widzimisim, że to niby tylko takie echo
              rekordowej sprzedaży w końcówce 2006r?
          • Gość: oko Re: Update IP: 167.236.248.* 18.12.09, 14:10
            "O ja Cię... 38 osób kwartalnie. Ta ma być ta słynna masakra demograficzna która
            > spustoszy nasze piękne miasto? Trudno o lepszą ilustracje do tytułu tego wątku."

            czyli jak rozumiem dla ciebie kwartalne malenie populacji o 38 osob w sytuacji
            gdy caly wyz przelomu lat 80tych jest w szczycie reprodukcyjnym a fala wyzu
            powojennego jeszcze nie zaczela wymierac jest dla ciebie dobrym wynikiem???
            to jest nasze optimum na najblize 20 lat jesli idzie o przyrost naturalny a
            pomimo tego w najbogatszym miescie kraju nadal jest on ujemny!!!!!!!!!!!!! a ty
            odtrabiasz sukces???
            rumun jak orkiestra na tytaniku gra do samego konca...
            • Gość: ; Re: Update IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 17:43
              Wyz jest, ale w UK i innych krajach. Stad rekordowa liczba urodzen
              wsrod brytyjskich Polakow. W zeszlym roku w Wielkiej Brytanii
              urodzilo sie wiecej polskich dzieci niz w Warszawie.
              • steady_at_najx Re: Update 21.12.09, 18:42
                No ! No ! i nie mowil rumun ? A jak myslisz gdzie oni wroca i kupia
                mieszkania ? No ?


                :>
                • Gość: :-) Re: Update IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 20:33
                  Kupia, ale w Hiszpanii, Grecji, Australii, haha
Pełna wersja