Dlaczego nieruchomości w Warszawie są tak drogie?

04.01.10, 21:21
Jakie jest szanowni użytkownicy tego forum Wasze zdanie na ten temat ???

Ja stawiam tezę, że przyczyną takiej drożyzny w Warszawie oprócz łatwego
dostępu do kredytu jest gigantyczny napływ ludzi z całej Polski.

A dlaczego ludzie napływają do Warszawy z całej Polski ???

Ja stawiam tezę, że przyczyną jest PRACA. Dostępność pracy innej niż praca
fizyczna.

Nie dawno rozmawiałem ze znajomą z Zielonej Góry, oczywiście ona też mieszka i
pracuje w Warszawie.
A więc rozmawiałem z nią dlaczego ona, i jej znajomi z okolicy Zielonej Góry /
w sumie jakieś 7 osób / wybrało Warszawę a nie np. leżący znacznie bliżej od
Zielonej Góry Berlin czy Drezno...........

I co się okazuje???

Że w Berlinie / Dreznie jest praca. I jest jej nawet dużo. Ale ma ta praca tam
jedną zasadniczą wadę, mianowicie: JEST TO PRACA FIZYCZNA.

Na pracę umysłową / czytaj:BIUROWĄ / osoba z Polski z wykształceniem
humanistycznym, po średniej jakości szkole typu Wyższa Szkoła
Zarządzania/Marketingu nie ma W Dreznie/ Berlinie ŻADNYCH SZANS.

A FIZYCZNIE prawie nikt pracować nie chce - bo wiadomo, nie ten prestiż, i nie
te warunki pracy, co w biurze.

Dlatego cała Polska ,,uderza,, na Warszawę.

Bo Warszawa dla ludzi którzy nie mają układów / pleców / w lokalnym środowisku
Warszawa jest OSTATNIĄ SZANSĄ na pracę INNĄ NIŻ FIZYCZNA.

Bo co może zdziałać u siebie osoba pochodząca np: z Zielonej Góry, Paczkowa,
Sanoka, Przemyśla, Chełma, Bartoszyc, Słupska, Koszalina......

No więc co może zrobić ??? Ja stawiam tezę, że może ,,uderzyć,, na Warszawę
lub wyemigrować z Polski.

Tylko w przypadku emigracji, to na 85% na emigracji będzie wykonywać PRACĘ
FIZYCZNĄ bez względu jaki ma dyplom zdobyty w PL / z kilkoma wyjątkami, takimi
jak: lekarz, informatyk / .

Dlatego - moim zdaniem - w Warszawie są tak wyśrubowane ceny mieszkań.

A jakie jest Twoje zdanie na ten temat ??? Napisz!!
    • vzrooshony Proszszsz... 04.01.10, 21:31
      Przykład jako tako mi znany. Branża muzyczna. Praktycznie w żadnym z
      innych dużych miast w Polandii nie dzieje się nazbyt wiele...
      Jeśli chcesz "zaistnieć", czujesz się na siłach, coś już tam jakoś
      potrafisz - nie masz wyjścia! Musisz spróbować zaistnieć w Wawie!
      No więc próbują i często z niezłym skutkiem! Oni muszą gdzieś
      mieszkać, więc albo wynajem, albo kredyt (rzadziej!), albo rodzice
      pomogą i cośtam się kupi za cash. To, niewątpliwie, tworzy rynek
      wysokich cen w Stolycy....
      • cynicznie_ironiczny Re: Proszszsz... 04.01.10, 21:42
        Myśle ze masz racje! Mnie też to wqur...a, że ceny w Warszawie
        sąpodkrecane przez roznych dziwnych naplywowych. Ale nic sie nie
        poradzi! Nadzieja w tym, ze podaz jest stale wieksza od popytu i ze
        ceny jednak zdoluja!
        • men1972 Re: Proszszsz... 04.01.10, 22:06
          Napływowi w Warszawie nie są żadnymi dziwnymi ludzmi. To są takie osoby jak Ty i
          ja, i 80% tych którzy w ostatnich kilku latach kupili w Warszawie mieszkania.

          Dlatego nie ubliżaj przyjezdnym, bo sam nim najprawdopodobniej jesteś!!! Każdy
          ma prawo do tego miasta przyjechać, i poszukać swojej szansy.

          Gdybyś przeszedł się ,,po kolendzie,, po nowych warszawskich osiedlach i
          porozmawiał z mieszkającymi tam osobami, to 85% z nich jest przyjezdnych.

          A tak jak napisałem wcześniej. Na emigracji, jeżeli nie jesteś informatykiem czy
          lekarzem, to czeka cię / mnie zresztą też / TYLKO PRACA FIZYCZNA.

          Są już dostępne badania socjologiczne o polskiej emigracji w UK.

          Wynika z nich, że 90% nas Polek/Polaków pracuje w Anglii w grupie tzw. zawodów
          robotniczych, czyli wykonuje PRACE FIZYCZNĄ.

          A nie każdy chce, może lub lubi pracować FIZYCZNIE. Wiele wiele osób woli
          pracować za mniej, ale jednak W BIURZE.

          Stąd taki napływ ludzi do Warszawy.

          • Gość: mx Re: Proszszsz... IP: 84.38.22.* 05.01.10, 09:58
            "Wynika z nich, że 90% nas Polek/Polaków pracuje w Anglii w grupie tzw. zawodów
            robotniczych, czyli wykonuje PRACE FIZYCZNĄ. "

            widać mamy innych znajomych, inne środowiska. Większość moich znajomych siedzi jednak w biurach inżynieria/materiałoznastwo/fizyka albo awansowało z fizycznych trochę wyżej. pomiejam osoby co dopiero wyjechały. Informatycy to osobna kwestia.. oczywiście od razu siadają za kompa.
          • Gość: Marek Re: Proszszsz... IP: *.privacyfoundation.de 05.01.10, 13:12
            Dziwnymi w sensie fizycznym nie, ale pod względem zachowania na kilometr widać,
            kto przyjechał do Warszawy niedawno, a kto się w niej urodził.
            Ja mieszkam tu od zawsze i na przykład spośród moich znajomych z Warszawy
            nikt nie kupił sobie po studiach mieszkania. Owszem, ludzie wyprowadzają
            się z domów rodzinnych ale wynajmują, bo chcą być samodzielni ale ich
            zwyczajnie na kupno nie stać (branie kredytu na 100% też oznacza, że danej osoby
            na mieszkanie nie stać).
            A ci, którzy kupili (przyjezdni) chwalą się, że mają swoje (za 30 lat ;) )
            mieszkanie na osiedlu strzeżonym itepe.

            A zmieniając temat, to kto najwięcej na Warszawę narzeka? Przyjezdni. Że
            nie podoba im się to, tamto, że smród, bród, zła komunikacja, a na praskiej
            stronie Wisły to biją.
            Pytanie zasadnicze - kto z nich wypełnił w US głupi druk, bodajże, NIP-3 i
            płaci tu podatki? Nikt!

            Po prostu zachowują się jak pasożyty, które wysysają co się da, ale grosza nie
            dołożą. Podniosą się pewnie głosy, że przecież np. kupują bilety ZTM, ale jaki %
            budżetu ZTM stanowią wpływy z biletów a jaki z podatków?
            • vzrooshony Re: Proszszsz... 05.01.10, 18:12
              No, ci którzy kupili, to się pewnie meldują, a wynajmujący się nie
              meldują, bo nikt im tego nie zaproponuje...
              • Gość: Marek Re: Proszszsz... IP: 91.198.227.* 06.01.10, 12:44
                Po pierwsze, to z moich obserwacji (oczywiście nie można tego uogólniać) wynika,
                że kupujący wcale się nie meldują.

                Po drugie, i ważniejsze, nie o meldunek tu chodzi. Owszem, jak się zameldujesz,
                to płacisz podatki w gminie zameldowania.
                Można też wypełnić druk, jak napisałem wcześniej, dzięki któremu bez zmiany
                meldunku (czyli bez kłopotliwej zmiany dokumentów) można zmienić gminę do której
                trafiają twoje podatki.
            • Gość: spoonman Re: Proszszsz... IP: *.147.17.103.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.01.10, 20:51
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Dziwnymi w sensie fizycznym nie, ale pod względem zachowania na
              kilometr widać,
              > kto przyjechał do Warszawy niedawno, a kto się w niej urodził.

              Prymitywny kmiotku! Za kogo ty się uważasz? Myślisz, że jak
              urodziłeś się w wawce, to należysz do jakiejś superkasty? że masz
              lepsze geny niż reszta Polaków? Uważasz się za lepszego, dzielisz
              ludzi na Warszawiaków i Niewarszawiaków? Żal mi cię ograniczony
              ludziku.
              Nie jest niczym specjalnie skomplikowanym do odgadnięcia, że
              próbujesz dowartościowac się tak jak potrafisz, skoro zdajesz sobie
              sprawę, że ci co przyjeżdzają do stolicy z innych części kraju leją
              cię na głowę. Wymyślasz więc świat, w którym szachetni, supermądrzy
              i superkulturalni warsiawiacy stanowią coś na wzór ubermensia
              polskiego.
              Prawda jest taka, że Warszawa to częś Polski i statystyki dotyczące
              inteligencji, mądrości i kultury dotyczą jej w tym samym stopniu.
              Skoro w Polsce jest 38 mln ludzi a w Warszawie żyje powiedzmy 1
              mln "prawdziwych" Warszawiaków, to na jednego statystycznego
              genialnego, superkulturalnego, szlachetnego i co tam se wsadzisz
              rodowodowego Warszawiaka przypada 38 Polaków z innych miejsc. Powiem
              ci o jeszcze jednej prawidłowości - o ile na wyspy jedzie się
              głównie żeby zarobic fizycznie, to do Warszawy zjeżdżają ludzie z
              reszty kraju przede wszystkim do wykonywania zawodów umysłowych
              (jeśli chcesz - możemy podyskutowac na tem temat). Sam sobie w tej
              ograniczonej główce spróbuj wyimaginowac - jak tacy przyjezdni
              plasują się w interesujących nas kategoriach na tle przekroju
              warszawskiego.
              Tak przyjemnie powołujesz się na swoje doświadczenia, że i ja sobie
              pozwolę. Z moich znajomych, którzy przyjechali do Warszawy
              (podstawowka, liceum i studia) wszyscy (przez co rozumiem: wszyscy)
              zajmują wysokie stanowiska w swoich firmach albo wykonują wolne
              zawody, nikt nie sprzedaje w sklepie, nikt nie jest kierowcą, ani
              robotnikiem. Nie mam nic do tych zawodów, ale statystyka jest
              nieubłagana. To że się w Warszawie urodziłeś, o niczym jeszcze nie
              świadczy i nie daje ci prawa wywyższac się nad innymi, aż chce się
              dodac - prostaku!
              A co do podatków, to nadal zamierzam płacic je w swoim miescie, bo
              sytuację, w której wszystkie firmy operujące na terytorium całej
              Polski kasę dają tylko Warszawie uważam, za niesprawiedliwą i
              nieakceptowalną, wiec nie pitol co jest właściwe a co nie, bo to ty
              własnie jako Warszawiak jesteś beneficjentem sytuacji jaka panuje w
              tym kraju. Jeśli natomiast chodzi o komunikację miejską, to
              proponuję zacząc od ustępowania starszym miejsca siedzącego, bo
              akurat w moim miescie takiego chamstwa jak w Warszawie nie miałem
              okazji oglądac nigdy. Rozumiem, że tę różnicę powodujecie Wy -
              rodowodowi (bo wam się przecież należy).
              • Gość: :) Re: Proszszsz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 20:49
                Jaki post Marka był taki był ale cholera tym postem naprawdę udowadniasz że
                słoma ci z butów wystaje drogi spoonmanie
              • tom_aszek Chcesz mieć podatki - oddaj 'janosikowe'! 15.01.10, 18:24
                Gość portalu: spoonman napisał(a):

                > A co do podatków, to nadal zamierzam płacic je w swoim miescie, bo
                > sytuację, w której wszystkie firmy operujące na terytorium całej
                > Polski kasę dają tylko Warszawie uważam, za niesprawiedliwą i
                > nieakceptowalną,

                Twoja miejscowość zapewne dostaje część z prawie 1.000.000 (miliona!)
                złotych, jakie Warszawa odprowadza rocznie do budżetu właśnie na pomoc
                mniej zamożnym miejscowościom. To tzw. "janosikowe". Czytaj np. tu:

                tiny.pl/hm9v1
                Chcesz się najeść z miski, którą tylko inni napełniali a ty nic nie włożyłeś?
                Uważam to za niesprawiedliwe i nieakceptowalne!
                • cynicznie_ironiczny 1 000 000 zł rocznie (!) do budżetu! 15.01.10, 21:06
                  No to ale doyeb...eś! 50-60 groszy (rocznie!) od "głowy"...
                  Toż "ściana wschodnia" za takie siano winna tylko mlekiem i miodem
                  płynąć!
            • Gość: zzy Re: Proszszsz... IP: 193.138.110.* 07.01.10, 11:51
              masz rację Marku w kilku rzeczach. jestem jednym z nielicznych z
              mojej szkolnej paczki, który musiał kupić (oczywiście na kredyt, bo
              no skad miałbym wziąc takie pieniądze - a no i biorąc kredyt stac
              mnie na to mieszkanie - tutaj się mylisz, bo oprocentowanie kredytow
              bylo tak niskie ze sie wlasnych srodkow nie oplacalo w ogole
              wykladac, tylko lepiej pozyczac calosc). reszta ma po babciach,
              rodzicach itd. oczywiście wolałbym być na ich miejscu i nie bulić
              setek tysięcy na mieszkanie ale co zrobić - z rodzicami mieszkać jak
              całe życie jak jakaś fujara?
              Na studiach miałem już za to 80% osob spoza Warszawy - wtedy sie
              nasluchalem jaka to W-wa jest zla, ale oczywiscie wszyscy w niej
              zostali po studiach, pracują i kupili mieszkania. No i to nikt inny
              tylko oni nakręcili nam tu rynek. A, no i tylko 1 czy 2 osoby
              zameldowaly się - reszta została w swoich Chełmach, Radomiach itd i
              się cieszy z niższych stawek ubezpieczeniowych.
              Ale nie ma co gadać - miasto ma się rozwijać. Chciałbym tylko żeby
              przyjezdni oraz dojezdzajacy do pracy wspierali Warszawe ktora daje
              im wieksze mozliwosci niz ich wiocha i przestali na nia gadac a
              poparli budowe drog i obwodnicy.
      • Gość: mx Re: Proszszsz... IP: 84.38.22.* 05.01.10, 10:02
        jeszcze zapominacie że w Wawie buduje się tyle co w pozostałych
        miastach (krak,gda,poz,wroc+inne) razem wziętych.
        • km.gdak Re: Proszszsz... 05.01.10, 10:11
          tylko że w Wawie jest tyle ludzi co w tych miastach także razem wziętych
          • maxgazeta.pl Re: Proszszsz... 05.01.10, 10:40
            Tiaaa jasne,zagugluj sobie troche i zobacz ile mieszkancow maja te
            miasta bo bzdury piszesz takie ze slabo sie robi
            • km.gdak Re: Proszszsz... 05.01.10, 11:34
              warszawa ok 1,8mln

              kraków ok 750tys
              gdańsk ok 450tys
              poznań ok 550tys
              wrocław ok 650tys

              razem 2,4mln

              sorry pomyliłam się
              Warszawa jest jak Kraków, Gdańsk i Poznań razem wzięte
              bez Wrocławia jest to ok 1,75mln
              • Gość: nikt Re: Proszszsz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 14:49
                zapomniałaś np. o:
                - aglomeracji śląskiej (zobacz na mapie gdzie są: Katowice, Sosnowiec, Chorzów,
                Bytom, Zabrze ... - to zrozumiesz, że może być inaczej, niż Ci się wydaje),
                - Łodzi (Pabianice, Zgierz, Konstantynów itd),

                Piszesz o Gdańsku, ale może lepiej byłoby napisać o Trójmieście?

                (Owszem Mazowsze jest licznym i dużym województwem, ale jest to głównie Warszawa
                i długo, długo nic innego tam nie ma).
    • cynicznie_ironiczny Nie denerwuj się tak! 04.01.10, 22:50
      Ja akurat nie jestem "nowym Warszawiakiem", jestem tylko "bacznym
      obserwatorem zjawisk"! Tak! Masz rację! Każdy ma prawo przyjechać,
      spróbować, zostać...
      Ino, że jednymu pójdzie łatwiej, innymu ciężyj....

      ... A co, tak właściwie, wkurza Ciętak najbardziej...?
      • Gość: xx Re: Nie denerwuj się tak! IP: *.jmdi.pl 04.01.10, 23:28
        Pewnie twoje podejście do sprawy..
      • Gość: megamusk Re: Nie denerwuj się tak! IP: 94.254.148.* 04.01.10, 23:37

        mieszkania kosztują tyle ile kosztują , bo;

        1) RYNEK NIE ZAWSZE JEST RACJONALNY, i w stanie NIERACJONALNYM,
        niezgodnym z teoretycznymi wycenami, jest w stanie utrzymywać się
        przez DZIESIĘCIOLECIA. Na giełdzie cykle są szybsze i
        gwałtowniejsze,ale tam też bywają drogie wydmuszki które drożeją bo
        tak się komuś podoba. I nic temu żaden malkontent ani teoretyk nie
        zaradzi.
        2) w Wawie są setki tysięcy niezameldowanych stałych mieszkańców.
        Część to kompletne gołodupce, część gołodupce klasy nieco wyższej -
        jak założyciel tego wątku,częśc to np dzieciaki które zaczynają
        studia i na razie wynajmują ale zaraz tata kupi mieszkanie żeby kasa
        nie szła w błoto. To argument dla ekspiertów od demografii co
        twierdzą że polska wymiera. A niech sobie wymiera, ale scenariusz
        będzie najwyżej taki że 20 mln na wsiach i 5mln w wawie zostanie.
        3) Polska jest krajem BIAŁEGO CZŁOWIEKA - porządna, w miarę
        wykształcona, bardzo CWANA, jak trzeba potrafi harować .Dopiero od
        20 lat gonimy świat - ale takich LUMPÓW i PATENTOWANYHC LENI jak
        Hiszpania,Portugalia, Grecja, Włocy - przegonimy zamożnością
        bankowo! Wolisz mieszkać w malowniczej Francji, koło ŚMIERDZĄCEGO
        Arabusa, co w Sylwestra podpali ci samochód, czy na
        cichym 'oficerskim' Żoliborzu?
        A nieruchomości jak stały kiedyś tak będą stały za te 20 następnych
        lat. Czasy mamy niespokojne.Nie wiadomo czy lokaty na 100 tys USD
        albo 100 tys EUR albo nawet 100 tys PLN zachowają realną wartość.

        reszte napisze jak sie odleje


        pozdro
        • Gość: pitkol Re: Nie denerwuj się tak! IP: 83.238.108.* 05.01.10, 08:12
          coś długo lejesz.... czekam i czekam na tę resztę:)
        • Gość: czesiu Re: Nie denerwuj się tak! IP: *.tpnet.pl 05.01.10, 08:30
          "setki tysięcy stałych, niezameldowanych w wawie" pewnie pojawiły sie dopiero w zeszłym roku, 3-5 lat temu kiedy mieszkania były po 3-4tys to ich w wawie nie było?

          Ani przyjezdni, ani warszawiacy nie nadmuchali bańki, zrobiły to banki w naturalnej współpracy ze spekulantami i płatnymi mediami na czele z GW.
          Przyjezdni i warszawiacy to w większości ofiary największej bańki w nieruchomościach, za tą bańkę jeszcze długo będziemy płacić wszyscy
        • terion Re: Nie denerwuj się tak! 05.01.10, 08:46
          > A nieruchomości jak stały kiedyś tak będą stały za te 20 następnych lat. Czasy mamy niespokojne.Nie wiadomo czy lokaty na 100 tys USD albo 100 tys EUR albo nawet 100 tys PLN zachowają realną wartość.

          Popytaj w Tokio, jak tam leci z tymi nieruchomościami kupionymi 20 lat temu. Jak to świetnie trzymają swoją wartość.
          • km.gdak Re: Nie denerwuj się tak! 05.01.10, 08:56
            Tokyo to my może dogonimy za 50 lat więc tego typu porównania są bezsensowne
            • Gość: ehe Re: Nie denerwuj się tak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.10, 14:21
              widać kolego, że nie byłeś nigdy w tokio, bo gdybyś był to byś
              wiedział że tokio to my dogonimy za min. 200 lat i to pod warunkiem,
              że tokio wszystko powie "STOP, czekamy na wawę".

        • Gość: mx Re: Nie denerwuj się tak! IP: 84.38.22.* 05.01.10, 10:01
          człowieku jak nadejdzie prawdziwy kryzys to ani 100tyś zl ani 100e ani
          100tyś usd ani nieruchomości nie będą nic warte. Wartość będzie miało
          złoto i broń.
    • Gość: jacek ten wywod zawiera powazne bledy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 09:11
      1. nie jest prawda jakoby do Berlina mogli naplywac wylacznie
      Polacy
      2. naplywajacy do Berlina Niemcy - nawet w celu wykonywania prac
      fizycznych osiagaja znacznie wyzsze zarobki niz wykonujacy proste
      prace biurowe/sprzedazowe absolwenci szkol lansu i dansu
      przybywajacy do Warszawy - o czym mozna latwo sie przekonac -
      wystarczy dac ogloszenie o pracy biurowej za 1500 PLN - na ktore
      otrzymany kilkaset zgloszen pierwszego dnia - 1500 euro zarabia w
      Berlinie pracowita sprzataczka

      caly czas rachunek sie nie domyka
      • corgan1 w Berlinie bezrobocie wynosi ok 18% 05.01.10, 09:19
        a w Warszawie ok 2,5% dlatego w Berlinie inną pracę niż fizyczna trudno znaleźć.
        Trzeba jechać dalej na Zachód.

        Poza tym - jaką znajomością niemieckiego (na którą to znajomość Niemcy są
        wyczuleni) mogą posługiwać się Polacy pracujący fizycznie w Berlinie?
        • Gość: jacek w Berlinie bezrobocie wynosi ok 13.4% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 10:33
          1. bezrobotny w Berlinie ma sie lepiej niz dolny kwartyl pracujacych
          w Warszawie

          2. nie przeczytales pierwszego punktu mojej wypowiedzi

          > Poza tym - jaką znajomością niemieckiego (na którą to znajomość
          Niemcy są
          > wyczuleni)

          buaahhahaahahahaha !!! a Turcy berlinscy to niby niemiecki super
          znaja !!!!

          mogą posługiwać się Polacy pracujący fizycznie w Berlinie?
    • Gość: mx Re: Dlaczego nieruchomości w Warszawie są tak dro IP: 84.38.22.* 05.01.10, 09:51
      "Na pracę umysłową / czytaj:BIUROWĄ / osoba z Polski z wykształceniem
      humanistycznym, po średniej jakości szkole typu Wyższa Szkoła
      Zarządzania/Marketingu nie ma W Dreznie/ Berlinie ŻADNYCH SZANS. "

      i takie osoby napędzają popyt na mieszkania po 10tyś za metr ? widać
      ci nasi humaniści to jednak dno społeczne. Kumpel z ZG zaraz po
      studiach prysnął do berlina, siedzi klepie kod w C# co miesiąc 15tyś
      zl (w przeliczeniu) na konto wpływa. za mieszkanie tam płaci jakieś
      grosze...
    • Gość: mx Re: Dlaczego nieruchomości w Warszawie są tak dro IP: 84.38.22.* 05.01.10, 09:55
      "Tylko w przypadku emigracji, to na 85% na emigracji będzie wykonywać
      PRACĘ
      FIZYCZNĄ bez względu jaki ma dyplom zdobyty w PL / z kilkoma
      wyjątkami, takimi
      jak: lekarz, informatyk / . "

      kolejna bzdura, ludzie znają angielski, niemiecki. Na początku idą na
      sklep albo robią fizycznie (czasem po 3tyś L za 8h/dziennie) Potem
      AWANSUJA! Siedzą po biurach albo ida na supervisora. Trzeba myśleć a
      nie pieprzyć, takie osoby w polsce też daleko nie zajdą. Mam wiele
      przykładów w otoczeniu bo ludzie jadą ZA GRANICĘ
    • Gość: Stud Re: Dlaczego nieruchomości w Warszawie są tak dro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 11:35
      ludzie ciągną do dużych (większych od swoich siół i miasteczek)aglomeracji za
      PRACĄ, CHLEBEM, EDUKACJĄ i ogólną poprawą warunków bytowania - tak było jest i
      będzie...i nikomu chyba nie powinno to przeszkadzać

      kwestią dyskusji jest czy może być co najwyżej charakter pracy jaką sobie znajdą
      - ALE KAŻDA jest w cenie - jeden jest operatorem powierzchni płaskich (zamiata
      ulice) inny w gminie pracuje (cioci ze ze strony pradziadka załatwiła) jeszcze
      insze wynalazki po korporacjach się rozlazły i szyku zadają....

      generalnie wszyscy PRACUJĄ - bo jak to mój znajomy mawia do roboty to się gacie
      zdejmuje a do pracy się chodzi :)

      • men1972 Do Suda 05.01.10, 16:46
        Ja się z tego CIESZĘ że ludzie do Warszawy nowe osoby z prowincji się wprowadzają.

        Sam jestem takim prowincjuszem :-)

        Prowincjuszem który na razie tylko w Warszawie / okolicach / pomieszkuje na
        wynajętym, bo nie chce zapłacić 10 000 PLN za m2 :-)

        Ale jak ceny na Mokotowie spadną do 4000 m2 :-) , to też zostanę warszawiakiem :-)
        • Gość: :P Re: Do Suda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 17:04
          Czekając na te 4000, 00 za m2 to dasz zarobić komuś a nadal nic nie będziesz
          miał ;). Jeszcze się Mokotów marzy :P Zacznij od Rembertowa tam takie powinienes
          dostać ;)
          • Gość: oko Re: Do Suda IP: 167.236.248.* 06.01.10, 14:37
            uff jak dobrze ze ty kupujac po 10k PLN za metr w kredycie na 130% nie dales
            zarobic deweloperowi i bankowi i to 2 razy tyle ile ten czekajacy placi
            wynajmujacemu...

            • Gość: Stud Re: Do Suda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 15:26
              jak zwykle Oko jest nadzwyczaj błyskotliwe i merytoryczne....

              no poprostu komentarz wart Pulitzera nagrody :)

              wzrusza mnie Twoja głęboka wiedza o mojej sytuacji wysnuta na podstawie wzmianki
              o migracji ludzi do Wawy...

              ...pewnie inne moje posty też na to rzutowały ale co tam można napisać cokolwiek
              w temacie który akurat tego nie dotyczy :)
              • Gość: oko Re: Do Suda IP: 167.236.248.* 06.01.10, 16:29
                a czy moj post byl skierowany do ciebie czy do usera ":P"
                widze ze obsluga forum tez przerasta twoje umiejetnosci, bo o merytoryce w
                temacie finansow i nieruchow to juz wogole nie ma co mowic
                • Gość: ja;) Re: Do Suda IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.01.10, 16:42
                  Z Okiem nie ma co dyskutowac, oko widzi wszystko i wie wszystko, bo u niego w
                  trollowni tak sie ustawil, ze wszystko widac z za belki mostu.
        • Gość: jacek Re: Do Suda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 21:37
          ja tez przyjechalem do wawki z malej wioseczki spod Kielc i jestem z tego dumny

          wlasnym pomyslem utrzymalem sie w stolicy a nie bylo latwo

          w szkole oficerskiej wiele razy musialem zagryzac pas tak mi dawali w kosc

          teraz mam juz dom i jestem posiadaczem - kupilem optymalnie na tamten czas i
          posiadane srodki

          dzialal w lokalnych stowarzyszeniach i za rekompensatami dla pokrzywdzonych
          sasiadow lotniska

          ale obecnego naplywu nie lubie bo sie wywyzszaja nad tymi co sie juz zasiedzieli
          i tym nigdy nie odpuszczam jak moge ich docierac
          • Gość: jacek podpisz sie wlasnym nickiem podszywko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 07:52
            uderz w stol - podszywki sie odezwa
    • black_monday Re: Dlaczego nieruchomości w Warszawie są tak dro 12.01.10, 09:04
      bo to miasto kredytowych milionerów...
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,7443196,Za_ile_lat_kupisz_M.html
    • gosc.ara Masz rację , W-wa bedzie miała 5 mln 18.01.10, 18:12
      mieszkańców. I dobrze .
      • Gość: Chamowlac Wiesniaki wszystkie CWL BI itd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 21:44
        Napisze tylko tak: uderz w stół....

    • montrealczyk1 Re: Dlaczego nieruchomości w Warszawie są tak dro 26.02.10, 09:25
      Podatki, koszty stałe w tym pracownicy,
Pełna wersja