Bezrobocie kipi w dużych miastach

IP: *.tpnet.pl 11.01.10, 08:10
biznes.onet.pl/bezrobocie-kipi-w-duzych-miastach,18490,3107097,1,news-detal
Wiara naganiaczy, że duzym miastom nie grozi nic w rozwoju jest smieszna.
Nawoływania, że do Warszawy, Gdańska, Wrocławia będą ciągnąć tysiące ludzi za pracą i ją dostaną tu pusta gadanina.
Jak widać kryzys może bardziej dotknąc miasta niż miasteczka
    • Gość: Juzek Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 20:21
      Kupuj bo to ostatnia szansa.
      Jak stracisz pracę nie dadzą ci kredytu.
      • Gość: mawi Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.gdynia.mm.pl 12.01.10, 00:08
        dokladnie!! kolega mnie ubiegł!! wzrosty WIDZEM!
      • Gość: czesiu Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 217.98.20.* 12.01.10, 07:46
        he, he, dobre
    • black_monday Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach 12.01.10, 13:24
      W styczniu spodziewany jest skokowy wzrost bezrobocia:
      pb.pl/a/2010/01/12/Tlumy_chetnych_na_podwyzszony_zasilek
      • black_monday Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach 04.02.10, 14:07
        i co rumunek, jeszcze tylko tanie kredyty i wio.
        pb.pl/a/2010/02/04/MPPS_bezrobocie_w_styczniu_wynioslo_128_proc
        • rumun_navigator Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 13:27
          > i co rumunek, jeszcze tylko tanie kredyty i wio.
          > pb.pl/a/2010/02/04/MPPS_bezrobocie_w_styczniu_wynioslo_128_proc

          forsal.pl/artykuly/434228,bezrobocie_w_polsce_w_czerwcu_spadlo_do_11_6_proc.html

          Tanie kredyty już są. I tak, wio:
          wyborcza.biz/finanse/1,105684,8149945,Ruch_w_bankach__kredyty_rosna_dwa_razy_szybciej_niz.html

          • Gość: oko Re: Jak miło odświeża się takie tematy! IP: 167.236.248.* 19.07.10, 15:22
            odnosnie kredytow to czy ponownie kretynie przeczytales artykul ktory tam sam
            linkujesz, ten artykul odnosie sie do wartosci zadluzenia (czyli wyplat) a nie
            wartosci udzielonych nowych umow

            swoja droga nadal czekam na linki do raportow amrona pokazujacych jak te twoje
            tanie kredytu wio powoduja gwaltowny wzrost wartosci nowoudzielonych kredytow,
            to juz drugi temat w ktorym cie za to gonie, zobaczymy w ilu jeszcze trzeba
            bedzie to robic (dokladnie zreszta tak jak przewidwyalem)
            • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 15:27
              > wartosci udzielonych nowych umów
              Jak masz te dane to wal.

              > te twoje tanie kredytu wio powoduja gwaltowny wzrost wartosci
              nowoudzielonych kredytow
              Nie bój, nie bój, doczekasz się niebawem. Naprawdę tanie kredyty do
              powszechna norma dopiero od paru miesięcy, ale kierunek jest oczywisty.
              • black_monday Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 15:55
                > Naprawdę tanie kredyty do powszechna norma
                > dopiero od paru miesięcy, ale kierunek jest oczywisty.

                Tanie kredyty skończyły się w połowie 2008r. Ale rumun znowu swoje informacje
                odnośnie marż i prowizji czerpie z folderów i reklam banków. Jesteś dla nich
                idealnym target'em, co nie jest komplementem. Szkoda, że te reklamy wyliczone są
                dla idealnego klienta z wysokim wkładem własnym, a różne opłaty,prowizje i inne
                zobowiązania ukryte są w szczegółowym regulaminie...


                >forsal.pl/artykuly
                >/434228,bezrobocie_w_polsce_w_czerwcu_spadlo_do_11_6_proc.html

                Sezonowość. I czym tutaj się podniecasz? Min. Fedak w tym miesiącu prognozowała
                na 2011 bezrobocie na poziomie 12%.
                • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:03
                  > Sezonowość. I czym tutaj się podniecasz?

                  Acha. A jak podniecałeś się w zimie wzrostem to o sezonowości nie mogło
                  być mowy? Kali zabrać, Kalemy zabrać...
                  • black_monday Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:12
                    Wzrost bezrobocia w styczniu był ewenementem, który wszystkich zaskoczył i
                    wybijał się poza sezonowość. Ciąży do tej pory. Naprawdę widzisz przełom w
                    czerwcu zwłaszcza w perspektywie prognoz min. pracy? To rzuć tą robotę w HB,
                    gdyż w tych warunkach napewno znajdziesz coś lepszego.
                    • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:16
                      > Wzrost bezrobocia w styczniu był ewenementem, który wszystkich
                      zaskoczył i wybijał się poza sezonowość


                      Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że stopa
                      bezrobocia w styczniu wzrosła do 12,8 proc. z 11,9 proc. w grudniu
                      2009 roku - powiedziała dziennikarzom w czwartek szefowa resortu
                      Jolanta Fedak.
                      "Szacujemy, że stopa bezrobocia wzrosła do 12,8 proc. W zeszłym roku
                      w tym okresie był wzrost o 1 pkt proc., więc w porównaniu do zeszłego
                      roku jest to trochę lepszy wynik" - powiedziała.
                      "Wzrost ma głównie charakter sezonowy. Z dalszymi ocenami trzeba
                      poczekać do wiosny"
                      - dodała.

                      pb.pl/a/2010/02/04/MPPS_bezrobocie_w_styczniu_wynioslo_128_proc

                      To jest link, który sam umieściłeś, biedny idioto.
                      • black_monday Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:21
                        "Wzrost ma głównie charakter sezonowy. Z dalszymi ocenami trzeba
                        poczekać do wiosny" - dodała.


                        Debilu, i wiosna to zweryfikowała. O czym ostrzegała Fedak.
                        • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:40
                          Rozumiesz roznice miedzy czasem terazniejszym, a przyszlym? Jak Kalego zlapac za reka, Kali mowic, ze to nie byc jego reka! LOL :)
                          • black_monday Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:50
                            > Rozumiesz roznice miedzy czasem terazniejszym, a przyszlym
                            A ty? Fedak nie potrafiła wtedy wytłumaczyć stycznia jedynie efektem sezonowości. Proste?

                            >Jak Kalego zlapac za reka, Kali mowic, ze to nie byc jego reka! LOL :)

                            Widzę że polubiłeś ten tekst oka, gdy łapał cię na krętactwie :-) Gratuluję odgrzebania wątku, napewno się przyda zważywszy na aktualne projekcje bezrobocia na 2011. Nie ma to jak strzelić sobie kolejnego samobója.
                            • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:58
                              Tekst jest nie oka, tylko Sienkiewicza. Widze, ze Twoje problemy z czytaniem maja charakter generalny
                              • black_monday Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 17:02
                                Fakt, rozpędziłem się :-) Po tylu latach na tym forum jakoś ten tekst przywarł
                                do ciebie.
                • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:12
                  > Tanie kredyty skończyły się w połowie 2008r.

                  Pora na pobudkę www.allianz.pl/bank-kredyty-kredyty_hipoteczne-kredyt_hipoteczny_12828.html

                  Szkoda, że te reklamy wyliczone są dla idealnego klienta z wysokim wkładem własnym

                  Dla 100% LTV aż 0,2% podwyżki marży. Fortuna, naprawdę.

                  > różne opłaty,prowizje i inne zobowiązania ukryte są w szczegółowym regulaminie...

                  Oczywiście jest jeszcze cross-sell, ale do przeżycia. Poza tym w zmitologizowanym okresie rozpasania kredytowego też były dodatkowe ubezpieczenia, opłaty i prowizje. Zwłaszcza dla klientów z niskim wkładem.
                  • black_monday Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:18
                    Właśnie dokładnie o tym pisałem - ty żywisz się i wydalasz dane z takich
                    folderów. Znajdź mi teraz kredyt na 100% w PLN (NIE RnS) 0.5% marży przez
                    pierwsze dwa lata, a następnie 0.75%. To jest tani kredyt dostępny jeszcze w
                    2008. Żal, że nieprędko (jeśli wogóle) wróci?
                    • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 16:45
                      Obawiam sie, ze nizszy Wibor powoduje, ze calkowike oprocentowanie obecnych kredytow zlotowych jest obecnie znaczaco nizsze. Czytaj - kredyty sa tansze niz w pierwszej polowie 2008r.
                      • black_monday Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 17:14
                        Ciekawe spojrzenie na koszt kredytu z perspektywy gołego jelonka interesującego
                        się jedynie wysokością jego najbliższej raty...
                        • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 19.07.10, 18:25
                          No. Kto powiedział, że to mądre decyzje kształtują rynek? A Pan "Ile
                          raty?"(czyli na moje wyczucie > 95% klientów) otrzymuje dzisiaj
                          odpowiedź bardziej satysfakcjonującą niż kiedykolwiek. A skoro rata
                          niska, bank pozwala, to czemu nie?

              • Gość: oko Re: Jak miło odświeża się takie tematy! IP: 167.236.248.* 19.07.10, 16:00
                > > wartosci udzielonych nowych umów
                > Jak masz te dane to wal.

                amron ma i kwartalnie je publikuje

                > Nie bój, nie bój, doczekasz się niebawem.
                czy tak samo sie doczekam jak 3,5 tys sprzedanych mieszkan w q1 a potem juz
                tylko kosmos
                albo 3 tysi na liczniku na koniec grudnia najpozniej na wiosne
                a moze tak sam o jak obnizki wiboru
                • rumun_navigator Re: Jak miło odświeża się takie tematy! 20.07.10, 14:40
                  > > > wartosci udzielonych nowych umów
                  > > Jak masz te dane to wal.
                  >
                  > amron ma i kwartalnie je publikuje
                  >
                  > > Nie bój, nie bój, doczekasz się niebawem.
                  > czy tak samo sie doczekam jak 3,5 tys sprzedanych mieszkan w q1 a
                  potem juz
                  > tylko kosmos
                  > albo 3 tysi na liczniku na koniec grudnia najpozniej na wiosne
                  > a moze tak sam o jak obnizki wiboru

                  Ojojoj. Doczekałeś się wcześniej, niż sądziłeś:
                  waluty.wp.pl/kat,50008,title,W-II-kw-wartosc-udzielonych-kredytow-hipotecznych-wyniosla-138-mld-zl-
                  ZBP,wid,12491421,wiadomosc.html

                  Wzrost o 25% w stosunku do q1.


                  > a moze tak sam o jak obnizki wiboru
                  Podobnie. Kiedy o tym rozmawialiśmy? Chyba jakoś na początku roku:
                  www.bankier.pl/fo/kredyty/components/elw/index.html?what=3M&dataminY=2010&dataminM=1&dataminD=20&datamaxY=2010&datamaxM=7
                  &datamaxD=20&zakladka=wibor

    • Gość: czesiu Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 85.222.87.* 12.01.10, 19:00
      No toż gdzie się podziały te mędrce inwestorskie (dla ludu miast i wsi znani
      jako spekulancka banda) wg których dużych miast się kryzys nie ima i praca się
      tu zawsze znajdzie, która to i pozwoli na dobrowolne oddanie się jelonków w ręce
      żydowskiej 30 letniej niewoli w zamian za 4 ściany i 2 okna
      • Gość: maniek Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 78.133.208.* 04.02.10, 14:43
        Gość portalu: czesiu napisał(a):

        > No toż gdzie się podziały te mędrce inwestorskie (dla ludu miast i wsi znani
        > jako spekulancka banda) wg których dużych miast się kryzys nie ima i praca się
        > tu zawsze znajdzie, która to i pozwoli na dobrowolne oddanie się jelonków w ręc
        > e
        > żydowskiej 30 letniej niewoli w zamian za 4 ściany i 2 okna

        Czesiu pełny full dla Ciebie
    • Gość: Stud Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 15:26
      chyba pójdę sobie w głowę strzelić...
      kredytów nie ma, mieszkania za drogie, roboty nie będzie a wszyscy piszą że
      będzie lepiej w okolicach 2012roku - i wtedy będę mógł sobie kupić własne M za
      jedyne 2500z metra nieopodal PKiN-u...

      a byłbym zapomniał oczekiwany spadek cen mieszkań z pewnością będą miały wpływ
      spore opady śniegu w tym roku...

      a nadejście wiosny będzie znamionować spadek bezrobocia - bo w końcu "na
      słoneczku" lepiej się pracuje...
      • Gość: oko Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 167.236.248.* 04.02.10, 15:41
        nadejscie wiosny bedzie znamionowac co innego, ale zeby sie tego dowiedziec
        musisz cierpliwie poczekac do tej wlasnie wiosny

        ps. strzelac nie musisz, wystarczy ze sie potniesz ale to tez bez przesady...
      • black_monday Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach 04.02.10, 15:47
        Gość portalu: Stud napisał(a):
        > a byłbym zapomniał oczekiwany spadek cen mieszkań z pewnością będą miały wpływ
        > spore opady śniegu w tym roku...

        śpieszę wyjaśnić że ciężka zima nie odbije się przynajmniej na nowych
        inwestycjach, wiec ograniczenie podaży nam nie grozi
        www.pb.pl/2/a/2010/02/03/Deweloperzy_nie_boja_sie_zimy
        > a nadejście wiosny będzie znamionować spadek bezrobocia - bo w końcu "na
        > słoneczku" lepiej się pracuje...

        w dodatku pracownicy sezonowi rzucą się na kredyty hipoteczne a banki przyjmą
        ich z otwartymi rękoma ;-) A my tymczasem pod koniec roku dobijemy do 14-15%
        bezrobocia. Na poprawę nastroju poczytaj sobie analizę obecnej sytuacji by rumun:

        "PKB rośnie, bezrobocie też jakoś anemicznie się rozwija, złoty się
        umacnia, sprzedaż mieszkań rośnie, kredyty coraz tańsze i bardziej
        dostępne... Nic nie jest tak, jak miało być." Z tym ostatnim jak zwykle w jego
        przypadku to trafił ;-)

        forum.gazeta.pl/forum/w,106,106516836,106625174,Re_Kataster_w_Polsce_kiedy_nigdy_.html
        • Gość: oko Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 167.236.248.* 04.02.10, 16:04
          no to rumun jak zwykle trafil ze swoja analiza idealnie w czas
          oto najnowsze dane o bezrobociu za styczen
          forum.gazeta.pl/forum/w,30,106772313,,MPiPS_Bezrobocie_wynosi_12_8_proc_przez_podw_.html?v=2
          istotnie anemia jak nic
          • Gość: , Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 18:09
            Na koniec roku bedzie 14-15%
            • Gość: kkk Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 19:10
              Naplyw mlodych niewielki

              www.rp.pl/artykul/10,424450.html
              • Gość: Walery Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 109.243.40.* 05.02.10, 09:21
                No to może działki? Zanim nastanie wiosna, gdy jeszcze nie ma dużego popytu? Co
                myślicie?
                • Gość: Euforia Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 00:53
                  Polecam działeczki w Jaktorowie. Normalnie inwestycja życia.
                • Gość: jacek dzialki ??? szal na dzialki byl 2 lata temu - jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 21:47
                  juz ceny mieszkan osiagnely szalencze poziomy - wiara ruszyla na
                  zakupy - na kazdym slupie byly ogloszenia - kupie dzialke

                  i kupowali nawet porosniete obficie leszczyna, a ze sucha wiosna
                  byla to poszly nawet te, na ktorych zwykle woda stoi do maja

                  dzis te same dzialki sa w ofertach agencji z cena 2-3 razy wyzsza
                  a na wszystkich slupach "sprzedam dzialki"

                  kupowanie dzialki w celach inwestycyjnych to znacznie skuteczniejszy
                  sposob na utrate kasy niz kupno mieszkania

                  jesli chcesz kupic dla siebie - musisz spedzic nad tym i dwa lata
                  (chyba ze masz duzo szczescia) a i tak mozesz byc pewnym, ze cos
                  przeoczysz - np. dzialka pochodzi z podzialu spadku, a
                  sprzedajacy "zapomnial" wspomniec o rodzinnym sporze o "miedze" - w
                  efekcie kupujesz nieco mniejsza dzialke albo walczysz w sadzie z
                  sasiadem o zajety kawalek, zanim zostanie skutecznie zasiedziany

                  wiekszosc dzialek w obrocie to waskie dzialki (dawna ziemia orna) -
                  dobrym pomyslem jest kupno kilku sasiednich dzialek (w grupie) i
                  zmiana podzialu -jesli jest to mozliwe

                  dzialki o sensownych proporcjach, z mediami, dojazdem, PZP sa
                  niestety mocno za drogie - ze wzgledu na ich wyjatkowosc
                  • Gość: jacek errata - to bylo w 2007 - trzy lata temu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 21:50
                    szybko plynie ten czas
    • Gość: Guzik Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.acn.waw.pl 05.02.10, 18:21
      Hej, czy ktoś przeczytał artykuł który podesłał czesiu? Jest napisane:
      w duzych miastach wzrost bezrobocia o 60% a w reszcie kraju o 30. Tłumacząc na
      liczby bezwzględne: w Dużych miastach skok bezrobocia z 2% do 3% w reszcie kraju
      z 10% na 13%.
      Chyba nadal wole mieszkać w dużym mieście.
      Pozdrawiam.
      • Gość: czesiu Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 85.222.87.* 06.02.10, 10:24
        marzyciel z ciebie, 2% bezrobocia w miastach?, wątpie raczej koło 5%.

        cieszyć się, że w miastach znacznie, pzrzez wzrost bezrobocia o 60%, pogorszyla się dostępność pracy, pewnie tej lepiej płatnej jeszcze bardziej, to jakaś chyba lekka głupota.

        stracisz pracę przekonasz się, co może znaczyc ten niby mały jak dla ciebie wzrost bezrobocia w mieście, jak okaże się, że zamiast "z miejsca znaleść druga pracę" będziesz konkurować z dwukrotnie wiekszą liczba chetnych i będzie to trwać parę miesięcy
        oczywiście oferty od ręki będą - te typu na kasie,
        ciekawe co powiesz jak dług w spółdzielni czy wspolnocie wzrośnie a bank zacznie byc bardzo nieprzyjemny
        • Gość: Guzik Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.acn.waw.pl 06.02.10, 13:48
          Tu nie ma co wątpić, wystarczy popatrzeć na wskaźniki, w Krakowie jest 4% na
          początku 2009 było 3%, W Poznaniu na koniec 2008 bezrobocie wynosiło 1,8%, po
          skoku o 60% jest to daje mniej niż 3, w Warszawie wg. GUS'u zatrudnienie spadło
          o 2,6% rok do roku na koniec grudnia 2009.

          Co do dostępności pracy.
          Tak się śmiesznie złożyło, że akurat dostałem wypowiedzenie w lipcu z tzw.
          "dobrze płatnej" pracy w korporacji. Razem ze mną w tym samym okresie
          podziękowano kolejnym 7 moim najbliższym współpracownikom. Wszyscy znaleźliśmy
          kolejną dobrze płatną pracę w ciągu 2-5 miesięcy. 2 miesiące szukali ci mniej
          doświadczeni, 5 ci bardziej. Ja szukałem 5 miesięcy. Jako, że pracowałem całkiem
          długo to miałem 3 miesięczne wypowiedzenie (jeszcze mnie z obowiązku świadczenia
          pracy zwolnili). W efekcie oficjalnie nie pracowałem 2 miesiące. Ponieważ to
          była dobrze płatna prac, miałem oszczędności które bez problemu pozwoliły mi
          przeżyć. Zresztą mam jeszcze żonę z dobrze płatną pracą, której nie zwolnili (w
          zasadzie nie skorzystaliśmy z tych oszczędności).
          Długi się nie pojawiły,a bank wysłał mi ofertę kredytu gotówkowego ;).

          Pewnie poza Warszawą miałbym większy problem, ale tu póki co, robota jest, i
          specjalistom jeszcze przez długi czas jej nie zabraknie.
          • Gość: czesiu Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 85.222.87.* 06.02.10, 13:57
            możesz podać jakiś link do tych danych, chętnie popatrzę (samodzielnie nie chce mi sie szukać, przepraszam, zbyt leniwy jestem :-) a może nie jest to tak dla mnie ważne?)

            Oczywiście, że są specjalności, zawody a jeszcze kiedy są znajomości - tych nigdy za wiele, to prace zawsze się znajdzie bez większego problemu
            szczęście takowe dotyczy jednak jakiej części społeczności? 5-10%

            Pewne jest jedno wzrost bezrobocia nawet a w zasadzie szczególnie w dużych miastach nic dobrego nie wróży a wiara w wieczne miejskie eldorado jak dla mnie została mocno nadszarpnięta
            • poszi Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach 06.02.10, 21:54
              > możesz podać jakiś link do tych danych, chętnie popatrzę (samodzielnie nie chce
              > mi sie szukać, przepraszam, zbyt leniwy jestem :-)

              www.stat.gov.pl/gus/5840_1487_PLK_HTML.htm
              Na pewno nie jest źle w dużych miastach, ale sytuacja z boomu w postaci takiej,
              że praca czekała na człowieka już minęłą i obecnie poszukujący pracy nie mają
              już takiej pozycji przetargowej i nie mogą wybrzydzać. Znajomy, który narzekał,
              że w roku 2007 znalezienie pracownika należało do wyczynu nie lada, niedawno po
              zamieszczeniu ogłoszenia dostał po 2 dniach 50 CV. Na pewno najlepsi z tego
              stosu znajdą prace, ale ci z dołu niekoniecznie.

              Oczywiście tytuł tego artykułu w Onecie "Bezrobocie kipi w dużych miastach" to
              kpina i świetny przykład, jak nie nalezy czytać statystyk, bowiem bezrobocie w
              mniejszych miastach wzrosło nie mniej niż w dużych, tylko że tam było większe i
              ten wzrost jest procentowo mniejszy.
              • Gość: inwestujący Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.02.10, 22:15
                Trzeba jeszcze pamiętać o tym że w Polsce duża część bezrobocia
                rejestrowanego to fikcja(szara strefa). Również trzeba pamiętać o tym,
                że bezrobocie kilkuprocentowe to tzw. bezrobocie frykcyjne, czyli w
                sumie też fikcja. No i jak się cytuje to wypadałoby zacytować również
                zdanie "Wzrost bezrobocia w styczniu ma charakter sezonowy".
                • Gość: Januszek stan w końcu grudnia 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 12:00
                  Wroclaw 5,0%
                  Warszawa 2,9%
                  Krakow 4,2%
                  Poznan 3,2%
                  Gdansk 4,9%
                  Katowice 3,3%

                  • Gość: czesiu Re: stan w końcu grudnia 2009 IP: 85.222.87.* 07.02.10, 14:20
                    podobno w dużych miastach wielu ludzi w wieku produkcyjnym jest nie zameldowana
                    czy oni jeśli traca pracę rejestrują się w Urzędach tam gdzie mają meldunek czy
                    w wawie ???
                    jak to jest?
                    • poszi Re: stan w końcu grudnia 2009 07.02.10, 14:35
                      > czy oni jeśli traca pracę rejestrują się w Urzędach tam gdzie mają meldunek czy
                      > w wawie ???

                      Rejestracja jest w powiatowym urzędzie pracy wg miejscu zameldowania stałego lub
                      czasowego. Jeśli ktoś nie jest w ogóle zameldowany w Warszawie, to musi sie
                      rejestrować poza.
                      • Gość: czesiu Re: stan w końcu grudnia 2009 IP: 85.222.87.* 07.02.10, 17:31
                        czyli jeśli niektórzy z tego multum "obcych" w Wawie tracą pracę to powiększają bezrobocie na prowincji
                        zatem wyłącznie bezrobotni autochtoni (no przynajmniej zameldowni) wielkomiejscy dają wartość bezrobocia np w wawie
                        gdyby tracący pracę rejestrowali to zdarzenie w mieście zatrudnienia jak wówczas wyglądałyby wskaźniki?
                        • Gość: ; Re: stan w końcu grudnia 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 18:26
                          Bezrobocie w najwiekszych polskich miastach nie jest jakos szokujaco
                          wysokie. Obecnie w Berlinie stopa bezrobocia wynosi 15%.
                          • Gość: jacek stan w końcu grudnia 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 20:22
                            zaiste bezrobocie w Warszawie to nie problem jak takie fuchy mozna
                            znalezc w UP ...

                            www.up.warszawa.pl/szczegoly.php?id=356644
                        • poszi Re: stan w końcu grudnia 2009 07.02.10, 19:16
                          > gdyby tracący pracę rejestrowali to zdarzenie w mieście zatrudnienia jak wówcza
                          > s wyglądałyby wskaźniki?

                          Któż to wie. Być może coś by można było wyciagnąć z Badania Aktywności
                          Ekonomiczne Ludności (BAEL), ale wydaje mi się, że jeśli "napływowi" nie tracą
                          pracy jakoś zdecydowanie częściej niż "autochtoni", to efekt jest
                          najprawdopodobniej minimalny. Ot, bezrobocie w Warszawie jest faktycznie jakieś
                          dziesiąte części punktu procentowego większe, bowiem tych niezameldowanych nie
                          ma znowu tak dużo.
                          • Gość: czesiu Re: stan w końcu grudnia 2009 IP: 85.222.87.* 07.02.10, 20:12
                            > dziesiąte części punktu procentowego większe, bowiem tych niezameldowanych nie
                            > ma znowu tak dużo.

                            coż wielu forumowiczów twierdzi zgoła odwrotnie
                            • poszi Re: stan w końcu grudnia 2009 07.02.10, 21:35
                              >
                              > coż wielu forumowiczów twierdzi zgoła odwrotnie

                              O to nie trzeba się spierać. To kwestia czystej matematyki. Jeśli bezrobocie u
                              "napływowych" i "autochtonów" jest zbliżone (co jest oczywiście pewnym
                              załozeniem, które nie musi być prawdziwe), a nawet najbardziej absurdalne
                              szacunki ilości bezmeldunkowych nie przekraczają 20% oficjalnej populacji
                              Warszawy, to z bezrobocia w Wwie u "autochtonów" na poziomie 2,9% wynika, że
                              "napływowi" mogą dodać najwyżej 0,6%.

                              Faktycznie bezmeldunkowców jest najpewniej kilkakrotnie mniej i choć możliwe, że
                              jest u nich większe bezrobocie niż u miejscowych, to i tak nie tak wiele to zmieni.
                              • Gość: inwestujacy Re: stan w końcu grudnia 2009 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 21:52
                                Skad taki sceptycyzm? W Warszawie samych studentow jest prawie 300tys a
                                to tylko jedno ze zrodel naplywu ludnosci.
                                • poszi Re: stan w końcu grudnia 2009 07.02.10, 22:59
                                  > Skad taki sceptycyzm? W Warszawie samych studentow jest prawie 300tys a
                                  > to tylko jedno ze zrodel naplywu ludnosci.

                                  Liczą się tylko osoby zamiejscowe, niedojeżdżający z miejscowości
                                  podwarszawskich, którzy zostają w Warszawie po ukończeniu studiów, którzy
                                  mieszkaja bez meldunku i ponadto (to ważne) nie zostali zliczeni w poprzednim
                                  spisie powszechnym w Warszawie (do czego nie trzeba było mieć meldunku). Wszyscy
                                  pozostali nie należą do "bezmeldunkowców", lecz są albo w kategorii "nieobecni w
                                  Warszawie", albo "obecni oficjalnie". I z tej rzeki ludzi, robi się strumyczek
                                  zasilający tę tajemniczą grupę "bezmeldunkowców". Ta grupa jest nie tylko
                                  zasilana, ale zubażana przez osoby, które rezygnują z mieszkania w Warszawie
                                  (kosztem miejscowości podwarszawskich, prowincji lub zagranicy), a także takich,
                                  którzy po pewnej stabilizacji, legalizuja swój pobyt.

                                  Moim zdaniem informacje o setkach tysięcy "bezmeldunkowych" to najczystszej
                                  postaci fantastyka. Wydaje mi się, że jest ich nie więcej niż 100 tys w danym
                                  momencie i jest to populacja w pewnej kwazirównowadze, której liczebność nie
                                  zwiększa się w ostatnich latach w żaden istotny sposób. Osoby, które twierdzą,
                                  że są to setki tysięcy powinny wskazać te pola namiotowe, w których koczują te
                                  tajemnicze tłumy, bowiem nie ma na rynku tylu wynajmowanych mieszkań z osobami
                                  bez jakiekokolwiek meldunku.
                                  • poszi P.S 07.02.10, 23:42
                                    Przez szacunek "nie więcej niż 100 tys. nieoficjalnych" rozumiem wielkość netto,
                                    tzn. mieszkający, a niezarejestrowani minus zarejestrowani, a niemieszkający.
                                    Tych ostatnich, podobnie jak w całej Polsce, jest kilka procent z powodu wyjazdu
                                    zagranicę.

                                    Ponadto "wyliczenie" wyżej ewentualnego wpływu "nieoficjalnych" na bezrobocie to
                                    tylko pokazuje nieistotność ewentualnej korekty, bowiem jeśli bezrobocie u
                                    nieoficjalnych jest takie samo, jak u oficjalnych, to procentowe bezrobocie dla
                                    sumy oficjalnych i nieoficjalnych jest takie samo, bo rośnie i licznik, i
                                    mianownik. Żeby bezrobocie dla całej grupy wzrosło, procentowe bezrobocie u
                                    nieoficjalnych musi być większe.
                                • Gość: Leo Re: stan w końcu grudnia 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 09:21
                                  70% studentow pochodzi z Mazowsza, czyli Warszawa i okolice.
                                  www.rp.pl/artykul/10,424450.html
              • men1972 Do poszi-iego. 06.02.10, 22:22
                z jakiej branży szukał ludzi ten Twój znajomy? Bo coś dziwne wydaje mi się, że
                dostał tylko 50 CV.

                Obecnie dostaje się na jedno ogłoszenie około 500 CV-łek od kandydatów do pracy.

                A szczególnie wiele / tak coś około 800 - 1000 CV / przychodzi po ogłoszeniu
                zamieszczonym w poniedziałkowym ogólnopolskim i papierowym wydaniu GW.

                Jak w ogłoszeniu napisane jest: Praca w Warszawie - to do wtorku, środy skrzynke
                masz pełną, tak +/- 1000 CV-łek.
                • poszi Re: Do poszi-iego. 06.02.10, 22:48
                  > z jakiej branży szukał ludzi ten Twój znajomy? Bo coś dziwne wydaje mi się, że
                  > dostał tylko 50 CV.

                  To mała firma, a wymagania miała dość specjalistyczne (nie pamiętam dokładnie,
                  ale jakiś konkretny, nie za popularny kierunek inżynierski oraz biegła znajomość
                  angielskiego). 50 CV to dla nich bardzo wiele, bo w 2007 roku odwoływali
                  rekrutację, bo nie było chętnych albo przychodziło kilka wniosków od osób bez
                  wymaganych kwalifikacji.
              • Gość: czesiu Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 85.222.87.* 07.02.10, 10:37
                50 ofert cv teraz wobec paru z 2007 to może przypadek a moze wskazówka, że w tej branzy jest aktualnie tragicznie z pracą.
                W wąskiej, mało popularnej specjalizacji inżynierskiej 50 ofert cv na ofertę pracy to masakra
                90% z inżynierów tej specjalności aktualnie nie znajdzie pracy w swojej dziedzinie
          • Gość: oko Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.home.aster.pl 06.02.10, 21:10
            owszem i sa was miliony, takich co to sie zadluzali na styk w czasie ostatniej
            banki praktycznie nie ma...
          • Gość: jacek jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 21:56
            wypowiedzenia powinna wyplacic ci 2 miesieczna odprawe

            z opisu wyglada, ze to bylo wypowiedzenie z powodow zakladu pracy
            dajace prawo do odprawy

            • Gość: Guzik Re: jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.acn.waw.pl 07.02.10, 00:08
              Tak, jeśli zwalniają z powodu redukcji etatu. U mnie mniej niż połowa została
              tak zwolniona. Na resztę znaleziono uzasadnienie zwolnienia i odprawa przepadła ;).
              • Gość: jacek jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 07:47
                to dziwne - korporacje raczej staraja sie o porozumienie stron z
                odprawa
                • Gość: Guzik Re: jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.acn.waw.pl 07.02.10, 14:17
                  Zgadza się, miałem wybór: zwolnienie z takiego a takiego powodu lub porozumienie
                  stron, w obu przypadkach nie było mowy o odprawie.
                  • Gość: jacek jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 16:38
                    jesli nie potrafiles negocjowac z korporacja i poddales sie bez
                    walki - to i deweloperowi dasz ciala i lykniesz wyrob
                    mieszkaniopodobny na 30 letni kredyt

                    wyroslo pokolenie niewolnikow na wlasna prosbe - niewolnikow "na
                    swoim"

                    • Gość: HR specialist Re: jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 17:01
                      Czy Twoi obecni szefowie wiedzą, że tak bojownik z Ciebie ?

                      Może trzeba by im podrzucić kilka co ciekawszych linków z różnych forów, żeby
                      wiedzieli z Kim mają do czynienia ?

                      W końcu w pewnych branżach jak consulting czy doradztwo, czy np security,
                      informacja to podstawa.

                      Daj znać czy taki jesteś aktwyny również twarzą w twarz, zeby nie było jakiejś
                      niepozytywnej niespodzianki.
                      • Gość: znawca Re: jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.chello.pl 07.02.10, 17:07
                        Ty od HR nie strasz ! Dla mnie i wiekszosc ludzi z korporacji
                        piniadze wydawane na was ta piniadze wyrzucane w bloto.(niestety
                        wiekszosc korporacji to firmy jak z socjalizmu i takie narosla
                        najlepiej sie utrzymuja na powierzchni).
                      • Gość: jacek jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 20:02
                        dziekujem "koledze" z amwaya za ciekawy glos w dyskusji

                        taki post jak twoj bylby podstawa do scigania ciebie w krajach
                        takich jak Niemcy, Francja, UK czy USA - w Polsce jeszcze tego typu
                        zastraszanie w internecie bedzie przez jakis czas bezkarne

                        wracajc do meritum podziwiam naiwnosc zwalnianych w pracy godzacych
                        sie na formule "porozumienia stron"

                        jesli nie masz nagranej nowej pracy w momencie
                        podpisywania "porozumienia stron" kazdy HR-owiec w firmie, do ktorej
                        skladasz CV domysli sie jak bylo naprawde - a to nie ulatwia
                        poszukiwania pracy

                        natomiast trzeba pamietac, ze kazda firma ma swoja konkurencje -
                        moze sie wiec zdarzyc, ze pracownik, wobec ktorego byla
                        firma "naduzyla sily" w momencie zwolnienia okaze sie bardzo cennym
                        nabytkiem dla konkurencji

                        szanujace sie firmy znaja pojecia takie
                        jak "odprawa", "outplacement", "zakaz konkurencji" itp - a nie
                        tylko "pod stienku" "cel" "pal" i zakaz rozpowszechniania filmow
                        dokumentalnych








                        • Gość: HR specialist Re: jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 09:11
                          Kolegów warto mieć nawet w amwayu. Ale, niektórzy myślą że są największymi
                          cwaniaczkami mimo że wosk im się wylewa z uszu. Najlepiej przećwiczyć tych
                          cwaniczków w praktyce. Zaraz się zobaczy jak to się może zdarzyć.
                          • Gość: jacek jesli zwolnila cie korporacja - to oprocz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:20
                            jak na razie uajwnil sie tylko jeden cwaniaczek podpisujacy sie HR-
                            specialist

                            idz sie cwaniaczku popisac przed prokuratorem - pokaz jaki jestes
                            mocny w gebie
    • Gość: niestety Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 22:12
      Możecie sobie pisać na forum jak to lada moment będzie pięknie i wszystko 50% w
      dól ale prawda jest taka że pośrednicy, doradcy, deweloperzy i cała ta hałastra
      dalej trzyma rynek za mordę. Obawiam się że większość społeczeństwa
      zaakceptowała fakt że dorobkiem ich życia przy sprzyjających wiatrach będzie 45
      metrowy apartament w Ursusie czy w innej prestiżowej lokalizacji.
      • Gość: znawca Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: *.chello.pl 06.02.10, 23:20
        Poczekaj na podwyzki stop procentowych. To uruchomi lawine.
      • Gość: czesiu Re: Bezrobocie kipi w dużych miastach IP: 85.222.87.* 07.02.10, 10:54
        nie bój żaby, jak mawia ferdynand,
        jest tansza, często wygodniejsza, alternatywa - wynajem
        rozsądniejsi poczekają, korzystając chwilowo z tanszych rozwiązań, na obniżki
        cen lub poprawy współczynnika (średnia pensja)/(średnia cena m2)
    • Gość: OPTYMISTA nie ma pracy nie ma kasy nie ma mieszkania IP: 94.75.122.* 19.07.10, 16:59
      nie warto zyc nic nie warto nie warto kupic mieszkania nie warto miec
      dzieci nie warto zakladac rodziny nie warto miec psa (bo napewno
      zdechnie) ( w warszawie zdycha 0,8 % psów) nie warto sie ubierac myc i
      golic nie poptrzeba telewizora samochodu w KONIEC ŚWIATA

      jedyne co warto to siedziec w wynjetym pokoju z 14 sublokatorami i na
      forum developerow walic gruchę jak jest sie przebiegłym i cwanym że nic
      sie nie ma
      • Gość: OPTYMISTA A cała kasa w skarpetkę bo lokaty tez nie maja IP: 94.75.122.* 19.07.10, 17:06
        sensu
        jak znalazł na upały bo wszyscy chodza w sandałkach
      • rumun_navigator Re: nie ma pracy nie ma kasy nie ma mieszkania 19.07.10, 18:27
        Lubię te Twoje wpisy coraz bardziej i pomału dochodzę do wniosku, że
        Twój styl komunikowania się z bywalcami tego forum jest adekwatny do
        ich poziomu. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja