Dodaj do ulubionych

NBP przewiduje spadki cen mieszkań - argumenty

IP: 109.243.198.* 15.01.10, 18:36
15.01. Warszawa (PAP) - Tendencja spadkowa cen mieszkań utrzymuje
się i w 2010 roku mieszkania mogą potanieć o 5-10 proc. - powiedział
PAP prof. Jacek Łaszek, doradca kierujący Zespołem ds. Rynku
Nieruchomości w Instytucie Ekonomicznym NBP. W 2009 r. oddano
rekordową liczbę nowych mieszkań, w roku bieżącym liczba nowych
mieszkań będzie niższa, ale nadal znaczna.



"W tym roku w dalszym ciągu będzie presja na obniżki cen na
rynku mieszkaniowym. Szacuję, że ceny mieszkań spadną o 5-10 proc.,
a szczególnie tanieć będą duże mieszkania" - powiedział w rozmowie z
PAP Łaszek.



"Po pierwsze, poziom cen jest zbyt wysoki w relacji do
dochodów
, co znacząco ogranicza popyt, a zyskowność branży
deweloperskiej jest zbyt wysoka w relacji do innych działów
gospodarki
. Po drugie, spadła dostępność kredytów i nie
należy tutaj spodziewać się radykalnych zmian. Po trzecie, na rynku
zapasy mieszkań na dwa lata sprzedaży, a nowe mieszkania
będą w dalszym ciągu napływać - w konsekwencji konkurencja wymusi
spadek cen" - dodał.



Zdaniem Łaszka, w latach 2011-2012 można spodziewać się już
stabilizacji cen z lekką korektą wzrostową.


"Zobaczymy jak w następnych latach wyglądać będzie koniunktura i
gospodarka. Jeżeli będziemy rozwijać się w tempie 4-6 proc., to
wtedy pojawi się zwiększony popyt na mieszkania i ceny pójdą w górę.
Nic jednak nie wskazuje, że gospodarka będzie rozwijać się tak
gwałtownie, więc w latach 2011-2012 spodziewam się stabilizacji cen,
być może z niewielkim wzrostem" - powiedział.


Łaszek dodał, że w najbliższych latach nie wystąpi zjawisko "boomu
mieszkaniowego" i ceny mieszkań nie będą ani gwałtownie spadać, ani
gwałtownie rosnąć.


"Sytuacja będzie się stabilizować, z niewielkimi ruchami w górę czy
w dół" - powiedział.

REKORDOWA LICZBA NOWYCH MIESZKAŃ W 2009 ROKU; W 2010 BĘDZIE ICH MNIEJ


Zdaniem Łaszka, w 2009 roku oddano rekordową liczbę mieszkań, około
170.000.


"To był rekordowy rok, na rynku pojawiło się więcej mieszkań niż w
2008 roku. Trzeba poczekać na dane GUS, ale to może być liczba
zbliżona do 170.000" - powiedział.


GUS podał, że w 2008 roku do użytku oddano 165.833 mieszkania.


W opinii Łaszka, liczba mieszkań oddanych do użytku w 2010 roku
będzie niższa niż w roku ubiegłym, ale nadal będzie "znaczna".


"Deweloperów nadal kusi wysoki zysk, na poziomie 30-35 proc., więc
nie zaniechają budowania mieszkań. Utrzyma się niewielka tendencja
spadkowa kosztów budowy domów - podobnie spadać też powinny koszty
materiałów, jak i robocizny. Liczba mieszkań oddanych do użytku w
tym roku będzie niższa niż w 2009, ale nadal podaż będzie znaczna" -
powiedział.


"Obecny +nawis+ mieszkań na rynku starczy na półtora-dwa lata. W
Warszawie jest ok. 26.000 lokali niesprzedanych przez deweloperów.
Szacujemy, że w 2010 roku w Warszawie sprzedanych zostanie ok. 9.000
mieszkań, a powstanie ok. 7.500 nowych mieszkań. W 2009 r. powstało
5.000 mieszkań, a sprzedano 7.500. To pokazuje, że miejsce na budowę
nowych mieszkań jest, ale muszą być konkurencyjne jakościowo i
cenowo" - dodał.


NIEWIELKIE OŻYWIENIE AKCJI KREDYTOWEJ W 2010 R.


Zdaniem Łaszka w bieżącym roku można spodziewać się ożywienia akcji
kredytowej w segmencie kredytów hipotecznych, jednak ożywienie to
nie będzie znaczne.


"Pewne ożywienie na pewno nastąpi. Wiele zależeć będzie od polityki
kredytowej banków, których siedziby są za granicą. Te banki mogą nie
chcieć ryzykować udostępniania kredytów na rynku polskim, dodatkowo
same przeżywają obecnie kłopoty" - powiedział.


Jego zdaniem, w dalszym ciągu większość kredytów hipotecznych
zaciąganych będzie w euro.


"Mimo występowania ryzyka walutowego, kredyty w euro są wciąż
najpopularniejsze. W 2010 roku prawdopodobnie ponad 50 proc. z nich
zaciągnięte zostanie właśnie w euro" - powiedział.


Nikodem Chinowski (PAP)



nik/ dan/

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka