Akt notarialny, wspolwlasnosc - Prosba do Bebiaka

IP: *.dmz.basf / *.basf-ag.de 10.02.04, 14:15
Drogi Bebiaku,
Kupilem mieszkanie w spoldzielni. Wplacilem cala kwote, odebralem ja,
inwestycja zostala rozliczona. Ale nie mam jescze aktu notarialnego.
Chce z moja kobieta wziac slub przed podpisaniem aktu notarialnego.
Kto bedzie w akcie notarialnym widnial jako wlasciciel,ja czy oboje?
Czy mieszkanie bedzie wchodzilo w sklad majatku wspolnego, czy tego
wnoszonego przeze mnie? Jakie sa mozliwosci? Dzieki wielkie
    • bebiak Re: Akt notarialny, wspolwlasnosc - Prosba do Be 10.02.04, 19:30
      Witam Cię serdecznie

      Gość portalu: ignis napisał(a):

      > Drogi Bebiaku,
      > Kupilem mieszkanie w spoldzielni. Wplacilem cala kwote, odebralem ja,
      > inwestycja zostala rozliczona. Ale nie mam jescze aktu notarialnego.
      > Chce z moja kobieta wziac slub przed podpisaniem aktu notarialnego.
      > Kto bedzie w akcie notarialnym widnial jako wlasciciel,ja czy oboje?

      Ten, kogo jako nabywcę wskażecie.

      > Czy mieszkanie bedzie wchodzilo w sklad majatku wspolnego, czy tego
      > wnoszonego przeze mnie? Jakie sa mozliwosci?

      Możliwości macie tak naprawdę dwie, a którą wybierzecie to głównie tak naprawdę
      Twoja decyzja.
      Jako człowiek żonaty masz prawo nabyć lokal razem z żoną do majątku wspólnego -
      prawo daje pierwszeństwo niejako wspólności ustawowej a Ty powinieneś być tylko
      świadomy skutków tego: lokal będzie wspólny i w przypadku gdyby Wam się coś nie
      układało podlegać bedzie podziałowi jako majątek wspólny z tym, że gdybyście
      mieli się słabiej dogadywać to istnieje duża szansa na wykazanie przez Ciebie
      Twoich i wyłącznie Twoich nakładów na ten lokal (to będzie miało znaczenie dla
      ewentualnych rozliczeń pomiędzy Wami), ale podzial tego majatku odbywać się
      będzie na normalnych zasadach (bo nakłady nakładami ale własność wspólna).
      Druga możliwość to nabycie tego lokalu wyłącznie przez Ciebie, do Twojego
      majątku odrębnego za Twoje środki (co odpowiada prawdzie i tu nie widzę
      problemów np. z urzędem skarbowym). Dla zamknięcia sprawy chciałabym na Twoim
      miejscu aby fakt nabycia tego lokalu wyłącznie przeze mnie i za moje środki
      potwierdził od razu w akcie notarialnym mój mąż, żeby zamknąć wszelkie
      ewentualne dalsze dyskusje w tej kwestii. W tym przypadku lokal stanowi
      wyłącznie Twoją własność i fakt ewentualnego rozpadu związku małżeńskiego nie
      ma dla tego lokalu żadnego znaczenia.
      Decyzję musisz niestety podjąć sam mając świadomość skutków takiego czy takiego
      nabycia - ja tutaj Ci nie pomogę.
      Jest parę sposobów, z których co do wyboru się wychodzi: własne zabezpieczenie,
      uznanie, że nie każdy związek musi się rozpaść, chęć rozpoczęcia życia od tego
      samego (a nie: ja mam, ona nie ma), jeszcze pewnie kilka. Rozumiesz co ja tu
      mam na mysli?
      Wierzę, że podejmiesz słuszną decyzję i pozdrawiam Cię serdecznie. B.

      • Gość: ignis Re: Akt notarialny, wspolwlasnosc - Prosba do Be IP: *.rz / *.basf-ag.de 11.02.04, 11:25
        Wielkie dzieki Bebiaku
    • Gość: tomek Re: Akt notarialny, wspolwlasnosc - Prosba do Be IP: *.netia.pl 11.02.04, 11:12
      Witam Bebiaczku - już raz korzystałem z twojej pomocy ( za co serdecznie
      dziekuję "aniołowi":-) ale mam jeszcze jedno zapytanie na które może będziesz
      w stanie mi odpowiedzieć ...
      Podpisując we wrześniu umowę na wybudowanie mieszkania ( przez dewelopera ale
      działającego na zlecenie spółdzielni) załącznikiem do
      umowy było oświadczenie spółdzielni że zobowiązuje się ustanowić na rzecz
      nabywcy w zależności od jego wyboru albo spółdzielcze własnościowe prawo do
      lokalu albo odrębną własność do lokalu. Teraz okazuje się że spółdzielnia
      oferuje jedynie własnościowe prawo do lokalu tłumacząc się że to tańsze (
      mniejsze opłaty) i praktycznie nie ma różnicy pomiędzy jedną formą własności a
      drugą (trudno mi w to uwierzyć), poza tym spółdzielnia twierdzi że do
      ustanowienia odrębnej własności do lokalu trzeba by było czekać na zakończenie
      całej inwestycji tj ok 4 lat jak nie dłużej.
      Spółdzielnia mówi tak : proponujemy spółdzilcze własnościowe prawo do lokalu a
      jeżeli pan tego nie chce i nadal upiera się na ustanowieniu odrębnej własności
      do lokalu to żeby dostać klucze musi pan podpisać umowę najmu !!! ( o zgrozo
      jak można mi proponować wynajmowanie mieszkania za które zapłaciłem).
      Moje pytanie jest takie : czy masz jakąś wiedzę w jaki sposób można by było
      spółdzielnię zmusić do wypełnienia zobowiązań ? Dla mnie to celowe wprowadzanie
      w błąd kupujących - spółdzielnia podpisując załącznik do umowy doskonale
      wiedziała że działka pod blokiem nie jest wydzielona?
      Będę bardzo wdzięczny za pomoc.




      • bebiak Re: Do Tomka 12.02.04, 01:59
        Cześć Tomku, oczywiście Cie pamiętam, ale muszę w wolnej chwili znaleźć tamten
        nasz wątek i poczytać o czym rozmawialiśmy. Zupełnie nie pamiętam:((
        Pozdrowionka serdeczne. B.
        • Gość: tomek Re: Do Tomka IP: *.netia.pl 12.02.04, 10:26
          Witam :-) ciesze sie ze zapadłem ci w pamięci .
          Poprzednio pomagałaś mi wyliczyć opłaty notarialne i sądowe w różnych
          wariantach ( dla spółdzielczego własnosciowego prawa i dla odrębnej własności
          do lokalu). Teraz sprawa dotyczy tego że spółdzielnia nie chce przekazać mi
          odrębnej własności do lokalu a jednynie własnościowe spódzielcze prawo do
          lokalu ( mimo że w umowie zobowiązała się do tego ) - całość opisałem w moim
          poprzednim "poście" na który właśnie odpowiedziałaś.
          To tyle na teraz jeżeli niezrozumiale opisałem mój problem to daj prosze znać a
          raz jeszcze wyłuszcze... :-)
          Teraz ściskam ciepło i z góry dziękuję
      • bebiak Re: Umowa ze spółdzielnią - do Tomka 12.02.04, 20:10
        Cześć Tomku, witam Cię serdecznie.
        Myślałam, że wtedy rozważaliśmy coś w kwestiach merytorycznych, ale skoro ten
        post mówi o wszystkim to nie szukam, bo po co.

        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Podpisując we wrześniu umowę na wybudowanie mieszkania ( przez dewelopera ale
        > działającego na zlecenie spółdzielni) załącznikiem do
        > umowy było oświadczenie spółdzielni że zobowiązuje się ustanowić na rzecz
        > nabywcy w zależności od jego wyboru albo spółdzielcze własnościowe prawo do
        > lokalu albo odrębną własność do lokalu.

        Tomku, w tym temacie ja nie jestem specjalnie biegła, ale zwrócę Twą uwagę na
        kilka rzeczy. Wg mnie koniecznie musisz pokazać tę umowę jakiemuś adwokatowi!
        On musi przeczytać dokładnie i orzec czy ten - jak piszesz - załącznik (wraz z
        umową) to jest umowa pisemna o wybudowanie mieszkania, o której mowa w
        Rozdziale 3-cim Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Tego się nie da
        stwierdzić tak na forum. Moim zdaniem można próbować tak to traktować (ten
        wybór? trochę nieściśle patrząc na ustawę - przecież to dwa rózne tryby!), ale
        powtarzam: dla pewności to trzeba przeczytać w całości. Trzeba po prostu z tej
        umowy ustalić, w trybie jakim była zawarta. Jeśli to jest umowa o budowę lokalu
        i ustanowienie odrębnej własności (czyli to o co Tobie chodzi - właśnie rozdz.
        3 tej ustawy) to wiedz, że jest to jedyna umowa, która jako pisemna powoduje,
        że po Twojej stronie powstaje roszczenie o zawarcie umowy ustanowienia odrębnej
        własności na drodze sądowej, czyl iprzed sądem mozesz domagać sie jej
        wykonania. Problem jednek upatruję tutaj w tym jak ma ją sąd wykonać skoro ma
        być to wszystko jedną nieruchomości (tak rozumiem Twój post) a budowa nie
        została zakończona. Dobrze byłoby popatrzeć do tej umowy Twoje pod tym kątem,
        czy ona określała co będzie nieruchomoscią wspólną - czy naprawdę kilka
        budynków? Jaki jest związek pomiędzy tym "Twoim" budynkiem a resztą?

        >Teraz okazuje się że spółdzielnia oferuje jedynie własnościowe prawo do lokalu
        >tłumacząc się że to tańsze ( mniejsze opłaty)....

        Tego nie umiem Ci powiedzieć, ale zdanie co do tego co w rozumieniu kosztów
        eksploatacji są raczej pdozielone.

        > ... i praktycznie nie ma różnicy pomiędzy jedną formą własności a
        > drugą (trudno mi w to uwierzyć),

        No, tutaj to opowiadają Ci bajeczkę i dobrze, że masz tego świadomość: jeśli
        się nie widzi różnicy w sensie "własności" przy takim stanie, że odrębna
        własność lokalu to Twoja własność lokalu a przy spółdzielczym własnościowym
        prawie do lokalu - lokal jest własnością spółdzielni, to co ja Ci mam
        napisać???

        >poza tym spółdzielnia twierdzi że do
        > ustanowienia odrębnej własności do lokalu trzeba by było czekać na
        >zakończenie całej inwestycji tj ok 4 lat jak nie dłużej.

        No i dlatego właśnie trzeba dobrze przeczytać całą tę Twoją umowę. Pisałam o
        tym wyżej. Jeśli jest to umowa ta, o którą nam chodzi to cóż Cię interesuje
        cała inwestycja? Sankcje, jakie sankcje dla spółdzielni były zastrzeżone na
        wypadek uchybienia terminu? Przecież w tamtej umowie powinien być termin
        wykonania umowy, po przekroczeniu którego ponosi sie jakieś kary - to kolejna
        rzecz do wyjaśnienia.

        > Spółdzielnia mówi tak : proponujemy spółdzilcze własnościowe prawo do lokalu
        >a jeżeli pan tego nie chce i nadal upiera się na ustanowieniu odrębnej
        >własności do lokalu to żeby dostać klucze musi pan podpisać umowę najmu !!! (
        >o zgrozo jak można mi proponować wynajmowanie mieszkania za które zapłaciłem).

        Nie dam głowy, ale wg mnie to w ogóle nie do przyjęcia przy istniejącej po
        Twojej stronie ekspektatywie (a taka powstała jeśli jest to umowa, którą mamy
        na myśli).

        > Moje pytanie jest takie : czy masz jakąś wiedzę w jaki sposób można by było
        > spółdzielnię zmusić do wypełnienia zobowiązań ? Dla mnie to celowe
        >wprowadzanie w błąd kupujących - spółdzielnia podpisując załącznik do umowy
        >doskonale wiedziała że działka pod blokiem nie jest wydzielona?

        Mniej więcej nakreśliłam Ci moje spostrzeżenia, ale niestety Tomku, od razu
        dodam: jak znam życie ta umowa, którą masz, jest pewnie jakimś standardowym
        tzw. drukiem i nie wszystko to co powinno jest w niej jasno uregulowane. Może
        się mylę i oby, ale widziałam już takie umowy, które tak naprawdę nie byly w
        ogóle umowami o jakich byśmy marzyli.
        Tomku, takie myśli mi się nasunęły i tyle mogłam Ci napisać. Myślę, że sam
        sobie z tym nie poradzisz - tu trzeba specjalisty od Prawa spółdzielczego,
        który to oceni (to tzn. tę umowę) w związku z przepisami ustawą.
        Będę mocno Cię duchowo wspierać a Ty ogłość się na forum choćby, że szukasz
        namiarów na takiego specjalistę (adwokat, radca prawny od Prawa spółdzielczego)
        i biegnij do niego jak najszybciej, bo jak będziesz odciągał sprawę a doszłoby
        do procesu sądowego to potem czasami pojawiają się takie dziwne stwierdzenia,
        typu: "a dlaczego dopiero teraz Pan zaczął działać skoro terminy dawno minęły,
        na co Pan liczył, co Pan z tego miał" i takie bardzo dziwne kwestie.
        Chciałabym, żebyś donosił od czasu do czasu jak efekty Twoich poczynań - umówmy
        się, że w tym wątku. I chcę, żebys wiedział, iż jest mi przykro, że tak się
        stało. Nie spotkało mnie to dotąd, ale myślę, że to straszne jeśli ludzie
        czegoś w zaufaniu oczekują a druga strona postępuje tak jak u Ciebie (albo
        jeszcze gorzej).
        Bardzo cieplutko Cię pozdrawiam i ufam, że w miarę szybko zapomnisz o tym co
        Cię spotkało i będziesz miał to co mieć chciałeś. B.
        • Gość: Tomek Re: Umowa ze spółdzielnią - do Tomka IP: *.netia.pl 13.02.04, 09:15
          Dziekuję bardzo ( szczególnie za wsparcie duchowe :-) - rozjaśniłaś mi i tak
          całą sytuację poza tym upewniłem się że jednak warto coś robić - na pewno będę
          działał i nieomieszkam ci zdać relację z tego co wskórałem.
          Pozdrawiam ciepło
          T
Pełna wersja