Gość: mke_asseco
IP: *.acn.waw.pl
28.02.10, 23:45
Taka historyjka: Jest sobie miasto X, ma określoną powierzchnię
granice administracyjen itp itd no po prostu standard.
Ceny mieszkań są średnie :)
Mija 5 lat miasto się rozwija , powiększa swoje granice.Powstaje
więcje nowych osiedli, ale okazuje się że koniunktura nie nadąża i
mimo ładnych mieszkań w nowych osiedlach ludzie wola mieszkać w
starej części miasta.
Mija kolejny okres czasu, doprowadzono komunikację do nowych
osiedli. Wybudowano kilka jeszcze nowszych, ale znów problem z
dojazdami , itp itd. historia się powtarza :(
Wg mnie w tej historii statystyka mogła by nawet stwierdzić że
średnie ceny mieszkań spadają, bo na rynek napływa dużo więcej
tańszych mieszkań.Ceny mieszkań w centrum i ich mniejsza liczba nie
będą w stanie zrównoważyć (a co dopiero przeważyć) cen mieszkań
nowych osiedli.
Jednak właściciel konkretnego mieszkania w centrum (czyli w dobrej
lokalizacji) mógłby liczyć na spory zysk mimo starzenia się
mieszkania.
Co o tym sądzicie?
Komentarze o tym ze jestem naganiaczem sobie odpuście :P
Czekam na rzeczowe wypowiedzi.