ewa_jakubek
01.03.10, 21:17
Pragne poinformowac wszystkich zainteresowanych ze w naszym garazu
podziemnym rozpoczeły sie (a moze juz trwaja) włamania do samochodów
i kradzieze odtwarzaczy radiowych, systemów nawigacyjnych itepe.
Jakis wiesniak wyłamuje zamki i wyciąga radia. Niedługo zacznal
wyjerzdzac nasze auta...
Najbardziej zdumiewajace jest to ze nikt nic nie widzial i nie
słyszał. Alarm włączony przez kilka godzin nie zachecil zadnego z
uzytkowników garazu do zgłoszenia faktu np w ochronie.
Albo sasiad ktory parkuje obok nie widzi, ze w samochodzie okna i
drzwi są pootwierane. Jaja bym takiemu urwała pod samym gardlem.
Złość człowieka rozpiera na maksa.
Ciekawa jestem jakie wytłumaczenie na to znajdzie nasza ochrona -
pewnie pilnowanie garazu tez nie nalezy do ich obowiązków. Qrw... za
co ja płace?
Oooo... jeszcze dowiedziałam sie w czesci monitorowanej przy
wczesniejszych takich akcjach widac jak wiesniak w kominiarce
dobieral sie do samochodów. Dlaczego nigdzie nie ma zadnych
informacji o tych zajsciach, zero rozgłosu, gdyby mnie to osobiscie
nie dotknelo o niczym bym nie wiedziala :-/
Czy jest ktoś na forum kogo dotknal taki incydent?
Czy społdzielnia, ochrona, ktokolwiek poczuwa sie do
odpowiedzialności?
Czy my jako mieszkancy mozemy cos w tym temacie zrobic?
Niedługo do mieszkan zacznął nam sie włamywac...