Sąsiadka niszcząca fontannę

01.06.10, 09:04
Spróbujmy ustalić kto stale zarzuca (nr lokalu, nazwisko lub
przynajmiej zdjęcie osobniczki) dysze fontanny kamieniami.
Za chwilę przy takim traktowaniu dysze zostaną uszkodzone. Będzie
wtedy wiadomo komu wystawić fakturę za remont i konserwację
fonatanny. Jak ktoś zapłaci kilka tysięcy za naprawę może zrezygnuje
z samowolki.

Nie może być tak ze jedna osoba z 370 mieszkań narzuca swoja wolę
wszystkim pozostałym sąsiadom, którzy potem solidarnie zapłacą w
funduszu remontowym za spowodowane przez nią szkody! To absurd!

Jakim cudem przeszkadza komuś delikatny szmer wody? Ciekawe czy tak
samo niszczy wszystkie samochody i motocykle, których wycie dochodzi
z ulicy do późnych godzin nocnych, napada na ekipy remontowe
wycinające płytki, przegania pracowników koszących trawniki, straszy
dzieci bawiące się na placu zabaw, strzela do swiergoczących wróbli
oraz "przegania chmury", żeby nie grzmiało i deszcz nie stukał o
parapety...

Ja zamierzam zdejmować kamienie za kazdym razem gdy tylko zauważę,
że ktoś majstrował przy fontannie i mam nadzieję, że takich osób
będzie więcej - do czego gorąco zachęcam!
    • azotki01 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 01.06.10, 11:29
      moze to ta osoba?
      forum.gazeta.pl/forum/w,40634,111364696,111469668,Re_Sprawy_rozne.html
      • mathiass24 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 01.06.10, 11:44
        Też właśnie wyszukałem wpis i mam kolejny z naszej wczesniejszej
        rozmowy z Panią Zuzanną:

        forum.gazeta.pl/forum/w,40634,110102468,110221565,Re_Jakosc_materialow_i_uslug_na_naszym_osiedlu_.html
        • mathiass24 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 01.06.10, 11:54
          Swoją drogą to nie mogę wyjść z podziwu ludzkiej głupoty. Wprowadzić
          się na zamknięte osiedle, gdzie mieszka kilka tysięcy osób i domagać
          się likwidacji małej fontanny, która "tryska strumieniami tak
          wysoko", że nie można wytrzymać. Proponuje domek na wsi lub bezludną
          wyspę...bez fontanny , placu zabaw, zgiełku ulicy itd..
          • szyszeczka75 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 01.06.10, 14:14
            Moze niedlugo beda zagrozone dzieci bawiace sie na placu zabaw...
            Bo tez "wydaja odglosy"...
            Czy zadna kamera nie obejmuje fontanny? Bo zgadzam sie z tym ze
            jesli fontanna zostanie uszkodzona to powinna za to zostac obciazona
            osoba, ktora ja popsula.
            • katiusza1981 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 01.06.10, 21:13
              Dzisiaj wychodząc o 8 rano fontanna była zakryta kamieniami, aż przystanęłam
              żeby zobaczyć czy się nie popsuła. Prawdę powiedziawszy to myslałam, że to
              jakieś dzieci dla "żartu" tak zrobiły. Wracając 45 miniut później juz fontanna
              była "odkryta". Jeśli zdarza się to często tak jak piszecie, to nie trudno
              będzie przyłapać ta osobę na manipulowaniu przy fontannie, no chyba, że ktoś to
              robi późno w nocy.
              A tak nawiasem mówiąc, tez mieszkam na niższym piętrze i ta fontanna nie
              przeszkadza w odróżnieniu do imprezowych sąsiadów z bloku przy Fieldorfa :-(
    • mizalone Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 03.06.10, 22:14
      Jesli ta pani notorycznie zakrywa dysze tej fontanny kamieniami to mozna jakas
      ja zlapac na goracym uczynku, sfotografowac i potem postraszyc, ze jesli
      powtorzy sie to to bedzie miala sprawe za niszczenie mienia.
      Tak eksploatowana fontanna napewno bedzie miala jakies usterki (zalanie systemu
      sterowniczego, rozszczelnienie, zaklocenie pracy pompy), a naprawa do tanich nie
      nalezy. Radze wam wspolmieszkancy miec oczy szeroko otwarte i w razie nakrycia
      takiego wandala opie...ac, edukowac i straszyc.
      • katiusza1981 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 04.06.10, 13:00
        A może żeby wszyscy byli zadowoleni, można byłoby np. uruchamiać fontannę w
        godz. 8.00-22.00, bo rozumiem, że ona przeszkadza w nocy?
        Bo przykrywanie nie ma sensu ze względu na możliwość zniszczenia mechanizmu. A
        jeśli w prosty sposób np.pan ochroniarz mógłby co rano fontannę włączyć, to
        chyba byłoby ok.
        • zuzanna507 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 07.06.10, 22:13
          Bardzo mnie rozbawiły Państwa wiadomości. Wychodzi z tego teoria
          spiskowa, kto, kiedy jak ;-)))). Tymczasem nie nieszczyłam, ale
          wyciszałam i to nie w nocy, ale o kazdej porze, o której miałam
          ochotę otworzyć własne okno przy pięknej pogodzie i delektować się
          bezdeszczową pogodą, której ostatnio tak mało. Wiecej, wielu osobom,
          które były obecne na patio wyjaśniałam motywy mojego działania. Ze
          sprawą byłam tez na spotkaniu rady nieruchomości. Obiecano mi w tej
          sprawie podjąć pewne kroki. Nieststy jak wszystko to też musi
          potrwać. Przykro mi że tak łatwo Państwu osądzać innych, szczególnie
          mając okna od innej strony lub mieszkając na tyle wysoko że fontanna
          to ledwo dochodzący szum jak dziesiątki innych w tej okolicy. Ja mam
          tę "przyjemność" mieszkać nad samą fontanną. Hałas z nią zwiazany
          jest porównywalny z odkręconym kranem lub ciągle padającym
          deszczem. Jest dużo większy niż gdy się przebywa na jej poziomie
          dwa metry od strumieni. Zapraszam kazdego kto chce wiedzieć o czy
          mówię, nr lokalu podam po przesłaniu do mnie maila! Zgadza się,
          mieszakamy na osiedlu gdzie mieszka kilkaset rodzin. Nie wiem dla
          ilu jest to miejsce marzeń a dla ilu wybór poparty wieloma
          kompromisami. Uważam jednak iż własnie dlatego, że mieszkamy na
          takim osiedlu powinniśmy szczególnie choronić prawo do ciszy i
          spokoju, egzekwować przestrzeganie ustalonych zasad, szczególnie
          jeśli nic to nikogo nie kosztuje. Po raz kolejny proszę o
          nieprzypisywanie mi czegoś z czym nie mam nic wspólnego, mowa tu o
          placu zabaw. Bardzo mi się podoba choć nie mam dzieci, uwazam jego
          lokalizację za badzo fair. Uważam że fontanna powinna być w jego
          okolicy. Wtedy wszyscy mieliby jej po równo. Teraz wiedzą Państwo
          kto, kiedy i jak. Będę wdzięczna za konstruktywne uwagi i propozycję
          rozwiązania problemu. Wbrew pozorom nie jestem taka sama w tym
          apelu.
          • mathiass24 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 07.06.10, 22:54
            A czy za takie fachowe "wyciszanie" zapłaci Pani z własnej kieszeni ewentualne
            uszkodzenie dysz fontanny? Idąc Pani tokiem myślenia musiałbym zatrzymać cały
            ruch uliczny na Fieldorfa i Bora, bo akurat główne okna wychodzą w stronę
            głównych ulic , żeby móc otworzyć okno i cieszyć się piękną pogodą w ciszy, bez
            spalin.
            Fontanna w nocy nie działa, jej strumienie są już tak niskie, że każda dodatkowa
            zmiana doprowadzi do tego, że będziemy mieć suchą fontannę, za którą każdy płacił..
            • zuzanna507 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 07.06.10, 23:25
              Nie jestem odbiciem Donkiszota ;-) Jeśli lubi Pan walkę z wiatrakami
              to prosze bardzo. Trzeba jednak rozróznić dwie rzeczy a mianowicie
              takie które można zmienić i takie na które nie mamy wpływu.
              Wprowadzając się tu wiedział Pan z jakimi ulicami Pan sąsiaduje, ja
              o takiej fontannie nie zostałam poinformmowana, zaczęła działać
              ponad rok po wprowadzeniu. Jeśli ja mogę zepsuć dysze kładąc na nie
              kamienie to Pan równie dobrze może je zepsuć kamienie z nich
              zdejmując. Mnie naprwadę chodzi o święty spokój do którego wystarczy
              wyrozumiałość kilku sąsiadów a przez Pana przemawia czysta ludzka
              złośliwość. Jeszcze trochę a uwierże, że ze wzglądu na fontannę Pan
              tu się wprowadził. Szkoda tylko że Pan nie dopilnował aby wyglądała
              jak na makiecie.
              • mizalone Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 08:21
                z jednym tylko sie moge zgodzic, ze taka fontana powinna byc na
                srodku patio. Jest jak jest zlokalizowana wiec prosze sie do jej
                widoku i dzialania przyzwyczaic, bo od ego jest fontanna by z niej
                lciala woda. Dzis ide o Rady i bede postulował o to by przywrocić
                fontannie normalne cisnieine, bo ta skawka jaka jest teraz nie ma
                sensu. Co z tego ze jest fontanna jk nie widać z drugiej strony
                patio strug wody.
                • mathiass24 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 09:41
                  Szanowna Pani Zuzanno z jednej strony pisze Pani, że nie wiedziała o
                  fontannie a z drugiej o makiecie, na której była przecież
                  umieszczona..Co do mojego mieszkania przy ulicy to chyba nie
                  zroumiała Pani alucji, chodziło o to by nie robić z siebi idioty,
                  tamując ruch uliczny lub zatykając małe źródełko, by w środku
                  wielkiego osiedla mieć absolutną ciszę.
                  Co do lokalizacji samej fontanny to owszem mogłaby by być na środku,
                  ale wtedy, aby była widoczna musiała by być o wiele większa ico za
                  tym idzie o wiele głośniejsza.
                  • szyszeczka75 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 10:18
                    Pani Zuzanno,
                    fontanna była na makiecie w pieknej oszklonej gablocie więc każdy,
                    kto kupował mieszkanie, wiedział na co się decyduje. Często nam coś
                    nie pasuje, ale nic nie upoważnia do niszczenia wspólnej własności.
                    Gdyby każdy niszczył wszystko co jemu nie pasuje to pewnie w ogóle
                    nie byłoby patio. Mieszkając w tak dużym bloku musimy szanować prawa
                    większości. A większość jest za fontanną.
          • thomazzo Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 14:00
            Witam.
            Ja powiem tak: kupiłem mieszkanie na tym osiedlu i wiedziałem co gdzie będzie. Mam umowę z developerem, że ta fontanna miała tam być i jest. I nie zgadzam się na żadne przeniesienia i przeróbki. Jak komuś przeszkadza to niech sprzeda mieszkanie i się wyprowadzi. Jeżeli zepsuje pani fontannę, będziemy zmuszeni złożyć zawiadomienie w sądzie o jej naprawienie na koszt sprawcy. Żądam również o przywrócenie odpowiedniego ciśnienia fontanny i uruchomienia programów tryskania wody.
            • thomazzo Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 14:07
              I jeszcze jedno, dobrze że się pani ujawniła, łatwiej będzie panią znaleźć.
              Dysponujemy, też nagraniami z monitoringu jak niszczy pani nasza fontannę.
              • katiusza1981 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 16:42
                Mi nawet było trochę żal Pani, bo mogę sobie wyobrazić, że w nocy przy otwartym
                oknie może ten hałas Panią denerwować i uniemożliwiać spanie. Dlatego we
                wcześniejszej wypowiedzi wspomniałam o czasowym (nocnym) wyłączaniu jej. Ale
                lekką przesadę widzę w wypowiedzi, że w ciągu dnia kiedy się to Pani podoba to
                zakrywa Pani te dysze, chcąc rozkoszować się ciszą za oknem. Na takim osiedlu
                nigdy nie będzie ciszy (bawiące się dzieci, hałas dochodzący z ulicy, ciągłe
                remonty). Proszę pamiętać, że cisza nie obowiązuje całą dobę!!! Fontanna na
                początku swojego działania miała kilka programów podświetlania i tryskania wody
                - cieszyła oko i ucho (większości lokatorów), to co teraz się z nią dzieje to
                raczej przypomina sadzawkę.
                • zuzanna507 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 21:17
                  Szanowni Panstwo, kij ma dwa końce. Dzisiaj to ja jestem w potrzebie
                  i prosze o wyrozumiałość. Spotykam się jednak z zawistością i
                  czysta złośliwością. Macie Państwo głęboko gdzieś dobro sąsiedzkie
                  nad które przekładacie widok (ciekawe jak dużo czasu jej poświęcacie
                  dziennie) fontanny. Tak naprawdę przy odrobinie dobrej woli można
                  by ją było zmodyfikować na tyle aby strumienie nie tryskały ale
                  spływały po czymś równie pięknym jak kamienie, które teraz stanowią
                  główny budulec naszego zjawiska osiedlowego. Więcej, może można
                  zmienić kolory oraz zwiększyć intensywność barw poświetlenia (jestem
                  bardzo za). To powinno się Państwu spodobać. Tak niewiele jest
                  pięknych rzeczy wokół nas, wartoby było nad tym popracować. W końcu
                  nikt nigdzie nie napisał iż fontanna ma tryskać 50 cm w góre i
                  opadać na kamienie. To takie sztampowe. Ja przynajmniej nie mam tego
                  w umowie. Byc może wilk by był syty i owca cała. Co Państwo na to?
                  • tryton17 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 08.06.10, 23:50
                    Całkiem fajny pomysł, wstawmy tam puchatą owieczkę pośćmy na nią seledynowa wodę i upajajmy się widokiem. Będzie cicho i estetycznie ;)
                    Sztampowo na pewno nie będzie, ale uprzedzam mokra owca nie pachnie fiołkami :)
                  • thomazzo Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 09.06.10, 08:54
                    Kupiłem mieszkanie specjalnie z widokiem na patio. Chciałem mieć widok na
                    zieleń, plac zabaw i fontannę. Ale przez jakąś zawistną i złośliwą osobę jestem
                    tego pozbawiany. Dlaczego reszta mieszkańców ma płacić za pani fanaberie. Niech
                    pani sama ponosi koszty swoich nieprzemyślanych decyzji (zakup mieszkania przy
                    fontannie). Może sobie pani zabudować balkon, zamknąć okna i zainstalować
                    klimatyzację lub po prostu wyprowadzić.
                    • mizalone Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 09.06.10, 12:42
                      Nelezy przywrocic dawne cisnienie fontannie. Rozmawilem dzis ze
                      spoldzielnia w tej sprawie i ma to byc rozwiazane niebawem!
                      • belmooo Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 09.06.10, 19:57
                        Szanowna Pani Zuzanno!!

                        Prosze przyjac moje najszczersze wyrazy wspolczucia z powodu zagiecia
                        czasoprzestrzeni panujacego za Pani oknami, ktore powoduje, ze szum
                        fontanny dociera wybiorczo TYLKO do Pani okien...rozumiem, ze
                        sasiedzi mieszkajacy nad/obok Pani, oraz lokatorzy na poziomie +2
                        majacy ogrodek w zasadzie sasiadujacy z fontanna nie maja tego
                        problemu?

                        z pozdrowieniami







                        • zuzanna507 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 09.06.10, 23:38
                          Panie/Pani Belooo,
                          Nie wiem dlaczego, ale wciąż mnie dziwi ta upartość z Państwa
                          strony. Kilka wiadomości wcześniej napisałam iż mój balkon jest
                          usytuowany najbliżej fontanny i różnica w hałasie w moim mieszkaniu
                          jest zasadnicza w porównaniu gdy się stoi nawet obok fontanny.
                          Pytałam sąsiadów i oni tez słyszą fontannę. Kamienie sprawiają iż
                          niesie się echo, nie moja wina że u mnie najbardziej, albo że mi
                          najbardziej to przeszkadza, albo może że ja jestem z jakiegoś powodu
                          najbardziej wrażliwa na hałas wody. Wszystkich, którzy mi nie wierzą
                          mogą przyjść i posłuchać. Dlaczego tak łatwo się bagatelizuje to co
                          piszę. Myśli Pan że utarczki słowne z Państwem są przyjemnością????
                          • belmooo Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 10.06.10, 15:19
                            Dobrze zatem postuluje aby wprowadzic dyzury, kazdy sasiad/sasiadka
                            dostanie jedna dysze do zatkania i bedziemy tak stali przez godzine
                            potem zmiana.... liczac, ze u nas w bloku jest 200 mieszkan. w kazdym
                            srednio 2 pary rak (dzieci nie licze) + jeszcze nasi nowi sasiedzi z
                            blokow obok - to nam daje srednio jeden dyzur przy fontannie w
                            tygodniu.. poznamy sie wszyscy lepiej bedzie czas zeby pogadac uwazam
                            to za swietny pomysl..w poniedzialki i piatki pracuje 24/h na dobe w
                            srody mam popoludniowki, ale w inne dni prosze mnie wpisac w grafik.

                            Dzieki temu bedzie mogla Pani delektowac sie cisza i sloncem na swoim
                            balkonie a i przylozy Pani posrednio reke do naszej wzajemnej
                            sasiedzkiej integracji...nie wiem tylko czy nasze rozmowy pod Pani
                            oknem nie zakloca rowniez Pani autonomii, ale postaramy sie byc cicho
                            albo co najmniej komunikowac sie pismem obrazkowym...

                            W zamian za to Pani bedzie czasem biegac po pietrach i zakrywac
                            wentylacje, ktora z tego co czytalismy wszyscy gdzieniegdzie tak
                            halasuje, ze wytrzymac sie nie da...a w weekend damy Pani pokierowac
                            ruchem na skrzyzowaniu abysmy i my mogli w ciszy odpoczac po ciezkim
                            tygodniu warty przy fontannie.

                            A skoro Pani jest najbardziej wrazliwa na halas wody - jak sama Pani
                            napisala to proponuje zaczac leczenie od objawu a nie
                            przyczyny...czasem tak jest poprostu latwiej


                            • zuzanna507 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 10.06.10, 20:20
                              Jeśłi Pan porównuje trudność zmiany dzia łania fontanny do
                              możliwości zatrzymania ruchu lub naprawy wentylacji to nie ma sensu
                              z Panem dyzkutować. Panu lekarz bardziej się przyda.
                              • belmooo Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 10.06.10, 21:17
                                mimo wszystko mialem nadzieje, ze Pani zrozumie moja aluzje...
                                w jednym jednak sie z Pania zgodze "dyzkusje" nalezy uznac za
                                zamknieta
                            • mizalone Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 10.06.10, 22:10
                              umarłem ze smiechu po twojej riposcie belmoo, "dyzkusji" nadszedł kres
                              • jupiter69 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 10.06.10, 22:52
                                Nie obchodzi mnie co tej Pani przeszkadza, ale podpisze sie pod
                                pozwem o niszczenie mienia, za ktorego utrzymanie rowniez place.
                                Dobija mnie budowanie tak uproszczonych związków przyczynowo-
                                skutkowych (glosno=zniszczę). Ciekaw jestem co na to wszystko Pawel
                                PCC?

                                Belmoo, w kwestii leczenia jestes samowystarczalny?

                                Profesor Doktor kasandrycznie przewidział transformacje naszego
                                apartamentowca w slums. Plus impreza w ogrodku. Wyprowadzam sie.
                                • szyszeczka75 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 11.06.10, 10:37
                                  Tak jak napisalam w watku o balkonie - apelujemy zeby nie niszczyla
                                  Pani wspolnego mienia. Wiekszosc jest za fontanna, a mieszkajac w
                                  bloku trzeba szanowac prawa wiekszosci. I nie wynika to ze
                                  zlosliwowsci - po prostu Pani pomysl nie zostal poparty przez
                                  wiekszosc. Nie wszystkie pomysly na tym forum spotykaly sie z
                                  poparciem wiekszosci, ale nikt nigdy nie myslal ze wynika to ze
                                  zlosliwosci. Po prostu mamy inne zdanie, a w tym przypadku to inne
                                  zdanie ma wiekszosc.
                                  • pc111 Re: Sąsiadka niszcząca fontannę 23.06.10, 00:30
                                    Ja rozmawiałem z Panną Zuzanną 507 i obiecałem ,dla
                                    ukojenia nerwów przesterowanie wyłączania fontanny na ok.
                                    g 19:30 i chyba tak specjaliści ustawili.


                                    Paweł.
Pełna wersja