Gość: gosu
IP: *.ATRADIUS.com
14.06.10, 09:31
Spójrzcie na debila:
www.wnp.pl/wiadomosci/112288.html
Wszelkie prognozy wskazują, że rynek mieszkaniowy po 2012 zyska na wartości,
co oczywiście przełoży się na wzrost cen mieszkań, domów i działek - zwłaszcza
w tych najlepszych lokalizacjach - komentuje Łukasz Dołęga, wiceprezes spółki
Mermaid Properties.
Przed Polską spore wyzwanie - wciąż przygotowujemy się do Euro 2012, urzędnicy
w pocie czoła ścigają się z czasem, żeby zdążyć ze wszystkimi zaplanowanymi
inwestycjami. To wyzwanie dotyczy również potencjału jaki niesie ze sobą to
wydarzenie.
- Wszyscy liczą na spore zyski – zwłaszcza branża turystyczna. Polska z
pewnością wykorzysta Euro 2012 do autopromocji, co spowoduje większe
zainteresowanie naszym krajem zagranicznych inwestorów. Wszelkie prognozy
wskazują, że rynek mieszkaniowy po 2012 zyska na wartości, co oczywiście
przełoży się na wzrost cen mieszkań, domów i działek – zwłaszcza w tych
najlepszych lokalizacjach. Analitycy Open Finance przypuszczają, że ceny
mieszkań w popularnych dzielnicach mogą wzrosnąć nawet do 30% - mówi Dołęga.
Wniosek z tego taki, że to ostatni moment na kupno nieruchomości przed znaczną
podwyżką. Wszyscy, którzy w tym momencie rozważają taką inwestycję powinni się
pospieszyć; w tym momencie banki chętnie przyznają kredyty, niemniej wciąż
wprowadzane przez KNF nowe rekomendacje (np. rekomendacja S czy ostatnio T)
znacznie mogą ten proceder ograniczyć.
- Patrząc na klientów, którzy odwiedzają naszą inwestycję na warszawskim
Mokotowie – River House – widać spore ożywienie i większą chęć inwestowania w
mieszkania o dużym potencjale. Biorąc pod uwagę okres sprzed pół roku to
prognozy dla deweloperów są coraz bardziej optymistyczne. Ruch na rynku
nieruchomości zaowocuje z pewnością lepszymi wynikami finansowymi deweloperów
w II kwartale br. - dodaje Łukasz Dołęga wiceprezes spółki Mermaid Properties.