Gość: lendo
IP: 195.117.157.*
12.07.10, 11:24
Kiedy nowe dane - to po pierwsze.
Jednak przy okazji rodzi sie drugie.
Dlaczego w 6 lat po wstapieniu do UE polscy konsumenci maja nadal
ograniczany do podstawowych informacji nt. jednego z istotniejszych
rynkow. Ja oczywiscie nie jestem dzieckiem i wiem ze jest to w
interesie grupy zarabiajacej na nas konsumentach.
Jednak od czego mamy UOKiK, miniserstwo (infrastruktury, gospodarki,
premiera wreszcie).
Jak to jest ze nawet w liberalnych USA raporty ( w tym co najmniej
kilka komercyjnych) nt. rynku nieruchomosci ukazuja sie co miesiac a
u nas powolano do tego instytucje dopiero jakos 2 lata temu i przez
ten czas wyprodukowala ona 2 czy 3 ogolnodostepne ( sredniej jakosci
) raporty. Oczywiscie sa jeszcze rozne openfajansy ale zarowno fakt
ze produkuja je posrednicy finansowi jak i najbardziej to ze sa one
na podstawie cen ofertowych nie pozwala na traktowanie ich zbyt
powaznie.
Domagam sie od rzadu i jego agend aktywnosci - wybory sie skonczyly -
Do Roboty !
( i ochrony mnie jako podatnika - jak dlugo jeszce bedziemy dawali (
oficjalnie!) developerom 40% marzy w RnS ( + bankom extra 2-3%) nie
wspominajac ze program i tak nie jest kierowany do biednych lecz
zarabiajacych powyzej sredniej !