IP: *.aster.pl 17.08.10, 23:08
Ja właśnie kupiłem kawalerkę ze względu na...kurs CHF, wczoraj bank
wykonał przelew po spredzie 2,8 zł.
Moim zdaniem:
-złoty się umocni
-frank szwajcarski jest przewartościowany względem innych walut,
dlatego "spadnie"
To moja prywatna opinia i spekulacja. Nie liczę na wzrost wartości
mieszkania w perspektywie kilku lat.
Obserwuj wątek
      • Gość: też z aster... Re: kupiłem! IP: *.acn.waw.pl 18.08.10, 00:06
        Choć sam ostatnio kupiłem niejako wbrew sobie, zauważam , że coraz
        więcej moich kolegów z pracy bądź ma kredyt, bądź myśli o jego
        zaciągnięciu...wszyscy oni uważają ,że ceny są chore, jednak mimo to
        są zdania , że lepiej spłacać kredyt niż płacić za wynajem i żadne
        obliczenia nie są w stanie ich przekonać. Nie są to ynwestory , ot
        ludzie którzy chcą mieć własne mieszkanie na kredyt ... zdaję sobie
        sprawę , ze to trochę nierozsądne podejście ale chyba mamy teraz w
        Polsce modę na 'posiadanie' mieszkania i kredyt na 30 lat jest trendy
        :( , aż się boję myśleć o konsekwencjach. Sam długo się biłem z
        myślami o kredycie i wziąłem na 1/3 tzw zdolności liczonej wg open
        fajans na 15 lat z dopłatami. Przy czym aktualnie mam na lokatach
        około połowę wartości kredytu więc chyba mogę czuć się bezpiecznie..
        ale czy wszyscy są tak zabezpieczeni jak ja??
        • very_famous Re: kupiłem! 18.08.10, 08:54
          Tu nie chodzi chyba o to czy mieszkanie na kredyt jest trendy czy nie.
          Za 20-30 lat (w zależności od liczby rat) po spłaceniu kredytu masz mieszkanie, którym możesz dowolnie dysponować. Po 20 lat wynajmowania mieszkania i wsadzania komuś do kieszeni kwoty zbliżonej do pojedynczej raty nie masz nic. Ani pieniędzy które przepadły ani mieszkania. Jak dla mnie to wybór był prosty - mieszkanie nawet na kredyt opłaca się o wiele bardziej niż wynajmowanie.
          • Gość: też z aster... Re: kupiłem! IP: *.acn.waw.pl 18.08.10, 09:07
            very_famous napisała:

            > Tu nie chodzi chyba o to czy mieszkanie na kredyt jest trendy czy nie.
            > Za 20-30 lat (w zależności od liczby rat) po spłaceniu kredytu masz mieszkanie,
            > którym możesz dowolnie dysponować. Po 20 lat wynajmowania mieszkania i wsadzan
            > ia komuś do kieszeni kwoty zbliżonej do pojedynczej raty nie masz nic
            O ile uda się spłacać kredyt brany we franku...
            Ja do mieszkania podeszłem bardziej konsumpcyjnie a nie inwestycynie .. jak wyjdę na zero to będzie OK , jak będę mógł kiedyś na mieszkaniu zarobić będzie jeszcze lepiej, ale zarobek nie jest celem tylko samo mieszkanie.
            p.s. zawsze myślałem że mam internet z aster :/
          • Gość: oko Re: kupiłem! IP: 167.236.248.* 18.08.10, 11:15
            zeby nie miec nic musialby placic za wynajem tyle ile placi raty a to od 2 lat
            juz dawno jest nieprawda, wynajem potrafi byc nawet o 50% tanszy (w ciagu
            ostatniego roku wynajem w wawie srednio potanial 20%!) i to pomimo tego iz
            bedzie w sobie juz zawieral czynsz dla administracji ktory w przypadku kupna
            musisz jeszcze dodatkowo doplacac
            jak dla ciebie wybor jest prosty ale tylko dlategoze nie potrafisz liczyc, jak
            sie nauczysz to moze zrozumiesz ze "mieszkanie na kredyt oplaca sie o wiele
            bardziej niz wynajmowanie" to w dzisiejszej rzeczywistosci warszawy kompletna
            bzdura i nieprawda
            • Gość: też z aster... Re: kupiłem! IP: *.acn.waw.pl 18.08.10, 20:44
              @oko: mam ratę poniżej 1200 - raty malejące w RnS na 15 lat,
              marża 1,35 więc nie pitol mi tu o tańszym wynajmowaniu.
              Ale to mam ja, a nie wiekszość z marżą na złotówke rzędu 2% na 30 lat
              ... Nie twierdzę ,że kto nie weźmie kredytu to przegra życie itp ba
              jestem fanem teorii , że kredyt w walucie to ryzyko które przerosło
              niejednego kredyciarza , patrz wypowiedzi wyżej. Ale decyzję o
              kredycie powinno się rozsądnie przekalkulować, w końcu kredyty są dla
              ludzi.Smutnym faktem pozostaje jednak to , że kredyty są zbyt
              dostępne i zbyt pochopnie wydawane ...:( Jak mawia mój ojciec :
              Najlepsze interesy robi się na biednych i głupich.
              • Gość: oko Re: kupiłem! IP: 167.236.248.* 19.08.10, 14:07
                niektorzy z nas maja rowniez potrzeby mieszkaniowe wieksze niz 50m, jak rozumiem
                tym ktorzy potrzebuja 70-100m tez zasugerujesz rns i powiesz ze bedzie sie im
                bardziej oplacac niz wynajem i zeby nie pitolili...
                o tym ze post na ktory odpowiadalem brzmial: "wynajmowac sie nie oplaca nigdy bo
                po 20 latach nie ma nic tez ci umknelo"
                kolejy "wujek dobra rada"...

                ps. a nawet twoj zakup wbrew temu co ci sie wydaje jest drozszy niz wynajem, to
                ze przez 8 lat my wszyscy splacamy polowe twoich odsetek oznacza ze dla ciebie
                moze jest i taniej ale dla calej gospodarki bynajmniej nie, no ale kto by sie
                takimi banalami przejmowal
                • Gość: też z aster... Re: kupiłem! IP: 193.201.36.* 19.08.10, 15:23
                  @oko
                  >niektorzy z nas maja rowniez potrzeby mieszkaniowe wieksze niz 50m, jak rozumie
                  > m
                  > tym ktorzy potrzebuja 70-100m tez zasugerujesz rns i powiesz ze bedzie sie im
                  > bardziej oplacac niz wynajem i zeby nie pitolili...
                  Po pierwsze to się patrzy na możliwości finansowe a nie potrzeby...
                  Jak Cię stać to kup sobie i 150 metrów i hoduj tam chomiki.
                  A jak Cię nie stać to nie kupuj - tym bardziej się zastanów czy Cię stać na
                  kredyt - który wbrew pozorom wcale nie jest dla biednych ludzi . A co do
                  zbiorowej odpowiedzialności za moje raty to nie zapominaj , że każdy się
                  rozlicza z podatków - ja też. Państwo dopłaci mi przez 8 lat jakieś 30 tys. -
                  dużo ??? Poza tym zawsze twierdziłem że program RnS pomaga , ale bankom i
                  deweloperom ... a , że akurat wziąłem taki kredyt .. no coż .. był najtańszy z
                  najdroższych ...
                  pzdr
                  • Gość: go?ć 2000 Re: kupiłem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 14:56
                    A tak przy okazji. Na rubryke: suma rat patrzyłe?? A teraz wiesz w
                    Lotto mozna wygrać milion złoty(jak nie ma kumulacji oczywi?cie!)Nie
                    dziwiš cie te dwie liczby? Bo mnie troche. A jak by? przez
                    pietna?cie lat odkładał rate na lokate to po połowie okresu
                    kredytowanie miałby? mieszkanie a drugš poowę stać cie by było na
                    wakacje w Tajlandii w?ród tajek. Ale co tam. Przecież jeste? z
                    aster. Ty nie pękasz! Bierzesz kredyt, choć dlaczego chwalisz się tu
                    na forum. Może jednak jakie? wštpiwo?ci?





                    • Gość: z aster Re: kupiłem! IP: 193.201.36.* 24.08.10, 15:22
                      kredyt na 159 k na 15 lat :
                      suma rat niecałe 200 k po odjęciu dopłat.
                      nie wspomne o tym , że w międzyczasie nie będę musiał brać kredytu
                      na samochód bo mam kasę której nie musiałem pakować w mieszkanie .
                      Kredyt na samochód z takim oprocentowaniem , zapomnij!
                      No tak mógłbym odkładać - a mieszkał bym tak jak Ty u mamusi za
                      darmo ... pewnie dlatego , żeby zamoczyć musisz w ciepłe kraje
                      jechać. Zamoczyć nogi w wodzie oczywiście ;)
                      Aha, ja za 15 lat będę miał mieszkanie - a Ty napisz z Tajlandii jak
                      już wygrasz w tego totolotka - może to już jutro .
          • shige Re: kupiłem! 18.08.10, 14:07
            Gość portalu: redo napisał(a):

            > głupcami są ci którzy ryzykują

            Całe życie to ryzyko...
            Stare przysłowie pszczół mówi, że kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.
            • Gość: też z aster... Re: kupiłem! IP: *.acn.waw.pl 18.08.10, 20:54
              Ryzykować to sobie można 10 zeta na totolotka.
              kredytem na 30 lat będziesz ryzykował żeby wypić tego szampana na końcu
              ? jeśli nie jesteś spekulantem to nie bierz się za spekulacje.
              Od kiedy mamy w kraju tylu wysoko wykwalifikowanych spekulantów
              walutowych ???
              • Gość: oko Re: kupiłem! IP: 167.236.248.* 19.08.10, 14:16
                > Od kiedy mamy w kraju tylu wysoko wykwalifikowanych spekulantów
                > walutowych ???

                od czasu kiedy ceny mieszkan zamiast w cenie zakupu podaje sie w wartosci raty miesiecznej kredytu na 30 lat w chf/eur wyliczonych przy bezprecedensowo najnizszym historycznie poziomie stop,
                libor/euribor wroci na swoje zwyczajowe poziomy, rata skoczy o 50% to ilosc specjalistow sie drastycznie zmniejszy, ale poki w telewizorze nie pokaza zlicytowanych ynwestorow ktorzy sie zakredytowali bo "nie wiedzieli ze ta rata moze tyle podskoczyc" poty bedziemy krajem gdzie co 2 rodak to specjalista forex
        • Gość: templariusz Re: kupiłem! IP: 213.17.164.* 20.08.10, 15:48
          ustawiam sobie przypomnienie w ołtluku na 20.08.2015;)

          ps
          gdyby bankierzy oczekiwali że złotówa będzie się umacniać to nie
          daliby Ci kredytu w obcej walucie (albo zabezpieczyli się zajmując
          pozycję przeciwną i koszt przerzucili na Ciebie w wyższej marży)

          Naprawdę myślisz że jesteś sprytniejszy niż mieżdunaradna
          finansjera ?
          • Gość: kupiłem Re: kupiłem! IP: *.aster.pl 21.08.10, 09:16
            śmieszą mnie opinie że w tym momencie kredyt w chf to ryzyko i że
            się nie opłaca. Takie opinie jakoś nie były popularne ja frank
            kosztował 2 zł.
            Banki teraz niechętnie udzielają takich kredytów bo im się nieopłaca
            kupować drogiego franka, dla mnie oczywiste i nie wmawiajcie mi że
            białe jest czarne:-)
            • Gość: . Re: kupiłem! IP: *.chello.pl 21.08.10, 10:43
              Bank działa jak takie wielkie "łóżko wodne". Jak gdzieś bierze ryzyko walutowe, to gdzieś indziej je sobie zabezpiecza i tak naprawdę ma gdzieś kurs franka.
              Oczywiście do czasu kiedy rynek swapów nie załamuje się, tak jak w 2008/2009 roku...

              Bank nie kupuje wcale franków, żeby udzielić kredytu walutowego i kurs franka go generalnie wali..
              • Gość: . Re: kupiłem! IP: *.chello.pl 21.08.10, 10:47
                > Bank nie kupuje wcale franków, żeby udzielić kredytu walutowego i kurs franka g
                > o generalnie wali..

                Mała poprawka - wali go do czasu kiedy kredytobiorca jest w stanie obsługiwać kredyt. Bo jeżeli nie, to stanie się to samo co z nawciskanymi kiedyś przedsiębiorstwom opcjami walutowymi. Zabezpieczenie (patrząc z punktu widzenia banku) spowodowało straty, a wciśnięte opcje wcale tego nie skompensowały (tak jak miały) bo ich nabywcy (a ściśle mówiąc to wystawcy, bo to de facto przedsiębiorstwa wystawiły opcje które banki nabyły) popłynęli i nie wywiązali się z kontraktów.
                • Gość: templariusz Re: kupiłem! IP: *.chello.pl 21.08.10, 13:32
                  Niestety koleżko ale tak to nie wygląda.

                  1. bank również SPEKULUJE na walutach. Gdyby w 100% się zabezpieczął
                  przeciwstawną pozycją to nigdy nic by nie zarobił.

                  2. ryzyko pie...ięcia złotówy było dużo większe kiedy frank był po
                  2 PLN niż teraz, m.in. dlatego tak radośnie rozdawano wtedy
                  naiwniakom kredyty frankowe - pewny zarobek na kursie.

                  Swoją drogą 'kupuję' ma rację że jakoś o ryzyku kursowym
                  przypomnieli sobie wszyscy kiedy PLN stracił 1/3 i to ryzyko jest
                  mniejsze. Czy na tyle żeby opłacało sie spekulować na wzrost PLNa ?
                  Uważam że nie, a już na pewno nie poprzez kredyt hipoteczny;)

                  Enyłej, widzimy się w tym samym miejscu za 5 lat.
                  • Gość: kupiłem Re: kupiłem! IP: *.aster.pl 22.08.10, 21:05
                    waluty.wp.pl/kat,,title,Frank-za-ponad-3-zlote,wid,12591093,wiadomosc.html

                    nadal uważam że w tym momencie lpszy chf niż pln, poza tym jak frank
                    spadnie do poziomu ok 2,5 to przewalutuję na pln, za darmo!
                    Spekulacja?No tak wiem, ale czy kredyt w złotówce nie jest
                    spekulacją???
                    • Gość: gonzo Re: kupiłem! IP: *.spray.net.pl 22.08.10, 22:29
                      Twoje założenie o tym, że frank spadnie opiera się na tym że teraz się umocnił.
                      Fakty są takie:

                      1. Bank Narodowy Szwajcarii walczył o utrzymanie kursu franka na niższym
                      poziomie - wystrzelał się z amunicji i na ujemnym bilansie wycofał z walki. To
                      raczej przesłanka ku umacnianiu franka

                      2. USD się szmaci bailoutami to samo Euro. To raczej przesłanka ku umacnianiu franka

                      3. Frank wyrasta na bezpieczną przystań z perspektywy EU i US (w dużo mniejszym
                      stopniu również korona norweska). To raczej przesłanka ku umacnianiu franka

                      PLN w ostatnich miesiącach podziela losy EUR, innymi słowy osłabia się razem z
                      nim. Zatem kolejne problemy gospodarcze krajów strefy EURO spowodują osłabienie
                      się EURO ale również PLN.

                      Nie wchodzę w temat Twojej decyzji, tylko sygnalizuję, że fundamentalnie może
                      okazać się że siła franka jeszcze przed nim.
                    • Gość: nieważne Re: kupiłem! IP: *.acn.waw.pl 22.08.10, 23:32
                      Fakt ryzyko jest zawsze, jednak kredyt w walucie w której zarabiasz
                      jest zawsze najbezpieczniejszy . Gdybyś zarabiał w CHF najmniej
                      ryzykowny byłby kredyt w CHF ,zarabiasz w złotówkach to najbezpieczniej
                      jest brać kredyt w złotówkach. Owszem ryzyko może się opłacić , ale
                      mona też wtopić - patrz ludzie którzy brali CHF po 2 zł .Ja nie
                      twierdzę , że CHF się umocni , czy też spadnie - bo tego nie wiem. Ja
                      wiem , że jest takie ryzyko - ktoś się ze mną nie zgodzi?
                      • Gość: gość Re: kupiłem! IP: 193.201.36.* 24.08.10, 15:27
                        to , że się przejchały to FAKT!
                        Jednak wystarczyło nie być pazernym nie spakulować i odpowiednio się
                        zabezpieczać a zarabiać tylko na marży , ot filozofia
                        więc nie wciskaj ,że banki muszą spekulować żeby egzystować
                          • Gość: gość Re: kupiłem! IP: 193.201.36.* 24.08.10, 15:51
                            Gość portalu: templariusz napisał(a):

                            > Ależ oczywiście że mogą godziwie wyżyć z marży. Chodzi mi o to że
                            > jeżeli banki spekulują (a to fakt), to całe to pierdulenie o łóżku
                            > wodnym i że opcje służą do ograniczania ryzyka, etc to g. prawda.

                            Widziałem taką reklamę SKOK-ów podczas 'pierwszej fali kryzysu' -
                            'Kryzys nas nie dotyczy - nie miejcie do nas pretensji - nie
                            jesteśmy Bankiem.' Czy coś podobnego - można? można.
                            ale pazerność nigdy nie popłaca.
                            Są instrumenty - można się zabezpieczać .
                            Dla kredyciarz też są instrumenty - nazywają się kalkulatory.
                            mówię to ja kredyciarz :]
                            • Gość: templariusz Re: kupiłem! IP: 213.17.164.* 24.08.10, 16:14
                              > ale pazerność nigdy nie popłaca.

                              Pazerność popłaca jeżeli jesteś bankiem.
                              Spekulacje to gra o sumie zerowej (a nawet ujemnej, bo koszty
                              transakcyjne).

                              Ale jeżeli to bank jest w plecy to mu Bush, Obama czy inny Brown
                              dopłaci, więc czysty zysk.
                          • poszi Re: kupiłem! 24.08.10, 15:56
                            > Ależ oczywiście że mogą godziwie wyżyć z marży. Chodzi mi o to że
                            > jeżeli banki spekulują (a to fakt)

                            Banki w Polsce nie spekulowały i nie spekulują na walutach. Były tylko
                            pośrednikami, zarówno w opcjach, jak i kredytach CHF (albo przez bezpośrednie
                            linie kredytowe, albo swapy walutowe pozbywały się ryzyka walutowego). Banki nie
                            zarobiły na tym, że CHF poszedł w góre, a "dzieci franka" maja dużo wyższy
                            rachunek do pokrycia. Spekulacja zajmowały się banki inwestycyjne, a te sa
                            bankami tylko z nazwy.

                            Swoją drogą banki (komercyjne, a nie inwestycyjne) na Zachodzie przejechały się
                            na kryzysie nie dlatego, że spekulowały, ale że udzieliły złych kredytów w
                            nudnej działalności ciułania marży między kredytami a depozytami. Na tym też się
                            mozna przejechać.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka