mieszkanie dla męża

IP: *.mofnet.gov.pl 02.04.04, 15:52
Jak naprościej i najtaniej przekazac mężowi część mieszkania, któe na kredyt
kupiłam przed slubem?Może wspólnie kredyt na spłate pierwszego imieszkanie
będzie współwłasnościa?
    • bebiak Re: mieszkanie dla męża 02.04.04, 18:05
      Cześć Tygoslasku, widziałam już Twój post wcześniejszy, ale przyznam uczciwie,
      że nie bardzo Cię rozumiem:((
      Gość portalu: tygolasek napisał(a):

      > Może wspólnie kredyt na spłate pierwszego imieszkanie będzie współwłasnościa?

      Co masz na myśli tutaj? Możesz się rozpisać troszeczkę? Wrócę tu do Ciebie
      jeszcze a teraz wysyłam pozdrowionka. Serdeczne! B.
      • Gość: tygolasek Re: mieszkanie dla męża IP: *.mofnet.gov.pl 05.04.04, 13:13
        Otóż, sytuacja wygląda tak:
        Za dwa miesiące wstepuje w związek małżeński. Mam już mieszkanie. Połowe
        sfinansowałam własnymi środkami, malutką część dostałam od narzeczonego. Połowa
        mieszkania była sfinansowana kredytem, który wzięłam tylko ja, bo narzeczony
        nie miał zdolności kredytowej, za mało miał na papierze. Jednka uzgodniliśmy,
        że raty będziemy płacic po połowie. W KW ja jestem wpisana jako właściciel.
        Narzeczony chciałby mieć pewność, że pieniędzy nie straci(ł), chciałby mieć
        wpisaną swoją część w KW. JA wolałabym miec pewność, że po przekazaniu (i tu
        kojene pytanie, jak to zrobic formlanie, jak najmniejszym kosztem) nie
        przestanie płacić na kredyt. Wolałabym więc, wziąć np. jeśli to możliwe, razem
        z nim kredyt i formlanie wspólnie z nim spłacać mieszkanie. CZy to w ogóle
        możliwe, a jak nie, to jaki jest inny sposób, by wilk był syty i owca cała. Z
        góry dziekuję za pomoc i pozdrawiam.
        • Gość: tygolasek Re: mieszkanie dla męża - Bebiaczku, pomożesz? IP: *.mofnet.gov.pl 07.04.04, 08:52
          • bebiak Re: mieszkanie dla męża 07.04.04, 20:52
            Cześć Tygolasku, tak się zastanawiam co tu z Tobą zrobić, żeby wszyscy byli
            szczęśliwi i pomyślałam o takiej koncepcji.
            Najpierw musiałabyś dowiedzieć sie w banku (bo tutaj nie bardzo się znam) czy
            istnieje możliwość po zawarciu przez Was związku małżeńskiego podpisania aneksu
            do umowy kredytowej (a może w inny sposób bank to czyni - nie wiem), z którego
            wynikałoby, że oboje ponosicie odpowiedzialność za spłatę kredytu ale pod
            warunkiem, iż zostanie zawarta umowa rozszerzenia wspólności ustawowej na to
            mieszkanko. Skutek takiej zmiany umowy kredytowej [pod warunkiem] byłby taki,
            że w momencie kiedy zawarlibyście tę umowę rozszerzenia wskazany warunek się
            ziszcza i oboje jesteście związani umową kredytową. Ja nie jestem pewna czy
            taką zmianę można do umowy kredytowej wprowadzić i musiałabyś podpytać o to
            bank (może to zupełnie koncepcja wzięta z sufitu i nie do przyjęcia dla banku?
            Nie wiem). Można w rozmowach z bankiem uzasadnić to tym, iż po ślubie nie
            będziesz już miała swoich dochodów, bo Twoje dochody staną się dochodami
            wspólnymi (odwrotnie oczywiście też). Ponieważ nie można przenieść własności
            pod warunkiem stąd moja sugestia aby pod warunkiem zawrzeć tę umowę zmieniającą
            umowę kredytową w banku. Jeśli to by się udało i jeśli w ogóle jest to
            możliwe, to po podpisaniu takiej warunkowej zmiany możecie pójść do notariusza
            i zawrzeć umowę rozszerzenia wspólności ustawowej na to mieszkano.
            Od razu Cię uprzedzam, że nie każdy notariusz taką umowę Ci sporządzi, bo w tym
            zakresie jest lekki spór: część notariuszy uważa, że na konkretny przedmiot
            wspólności rozszerzać nie można (a można rozszerzyć tylko rodzajowo), a część -
            że owszem: można. Oba poglądy są do obrony i obie strony mają swoje racje.
            Opłaty od umowy rozszerzającej wspólność ustawową na konkretną rzecz (taksa
            notarialna i opłata sądowa za wpis do księgi) - zależne są od wartości tej
            rzeczy (mieszkanko!), ale taka umowa wolna jest od podatku.
            To jedna koncepcja.
            Jeszcze taka rzecz przyszła mi do głowy: zastanawiam, czy w Waszym przypadku
            nie byłoby sensowne zawarcie umowy rozszerzającej wspólność ustawową na prawa
            nabyte przed zawarciem związku małżeńskiego (to jest to rozszerzenie
            rodzajowe). Nie mam tutaj komentarza do kodeksu rodzinnego i nie mogę się w tej
            chwili doszkolić ani niczym posiłkować, ale tak myślę, że skutek takiej umowy
            (forma aktu oczywiście) polegałby na tym, że wszystko to co macie sprzed ślubu
            weszłoby do majątku wspólnego: i aktywa i pasywa, czyli kredyt stałby się
            również wspólny. Tę koncepcję poddaję Ci do przemyślenia (ewentualnie
            skonsultowania z kimś), a ja poszperam w komentarzu jak go namierzę, czy aby
            napewno dług również wszedłby do majątku wspólnego (tu nie jestem pewna). Takie
            rozszerzenia rodzajowe są dość popularne, ale żebyś mnie zabiła - nie wiem od
            czego pobiera się opłaty (gdybym dziś miała Ci napisać od czego to moim zdaniem
            od wartości przedmiotów, wobec których działa ta umowa, czyli mieszkanko i
            dług, może jeszcze coś tam macie - nie wiem - ale nie jestem w 100% pewna).
            Tygolasku, to daję Ci do przemyślenia, a ja poszperam w tym KRiO. W sprawie
            pierwszej koncepcji w wolnej chwili porozmawiaj z bankiem czy jest to z jego
            strony w ogóle możliwe, a ja się skupię na tej drugiej, bo wydaje mi się dość
            rozsądna choć w 100% nie jestem pewna czy prawnie możliwa i skuteczna tak
            jakbyście tego oczekiwali. Jeśli wyczytam, że ta druga koncepcja jest do
            przyjęcia to i tak będziesz musiała ją skonsultować z bankiem, bo moim zdaniem
            bank powinien wiedzieć o wszystkich przesunięciach w majątku kredytobiorcy.
            Wierząc, że w miarę to zrozumiale napisałam - pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
            B.
            • Gość: tygolasek Re: mieszkanie dla męża IP: *.mofnet.gov.pl 08.04.04, 15:48
              Dziękuję za pomysły, w najbliższym czasie postaram się zasięgnąć opinii banku.
              Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
Pełna wersja