wynajmowane mieszkania w nowych blokach

IP: 62.29.248.* 23.01.11, 08:38
jaki procent mieszkań w nowych blokach jest zasiedlany przez właścicieli a jaki przez najemców? czy w nowych blokach jest problem hałasu od sąsiadów?
    • abarth9 Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach 23.01.11, 09:28
      Chyba wszystko to zależy od lokalizacji. Ja wynajmuję właśnie na nowym osiedlu i u mnie jest strasznie dużo mieszkań wynajętych, a drugie tyle do sprzedaży. Jednak tu problem tkwi własnie w lokalizacji ( samoloty, cmentarz i kawałeczek do najbliższego przystanku) bo do funkcjonowania, jakości, bezpieczeństwa i spokoju nie można powiedzieć złego słowa.
      Jeśli chodzi o hałas to zależy od ludzi. U mnie przykładowo jest cicho ale trzeba brać pod uwagę to że nie wszyscy umieją się zachować i współżyć z innymi ludźmi. I to jest właśnie największy minus. Są to drobne rzeczy ale jednak bardzo irytujące. Np. Jak mieszkałem w starym bloku to mieliśmy parking na 6 samochodów ale z racji tego że ludzie byli sobie życzliwi mieściło się tam nawet 11 pojazdów. Jak ktoś chciał wyjechać to prosił o przestawienie i nie było problemu. Tu natomiast większość myśli o sobie i jak poza terenem ogrodzonym jest parking na 10 samochodów to stają tak że mieści się 5-6. A jak staniesz na osiedlu w miejscu to rozpetają piekło mimo że samochód nikomu nie przeszkadza, lub też jak ochroniarz w ciągu dnia parkuje swój samochód na jednym z miejsc to pomimo innych wolnych jakiś wał go nawyzywał i wykrzyczał że to jest jego miejsce bo on za nie zapłacił ( a są to miejsca dla wszystkich mieszkańców). Na ale co zrobić.
      A i jeszcze jedna rzecz. To mi się osobiście w głowie nie mieści i zauważyłem to w wielu blokach. Jak czasem dostajemy do skrzynek pocztowych reklamy to niestety nie potrafią ludzie wywalić ich do śmieci tylko zgniotą i walną na ziemię żeby pokazać ze on jej nie chce a sprzataczka posprząta. Po prostu brak wychowania i kultury.
      A wracając tak ściślej do tematu to wszystko zalezy od osiedla. Obok mnie jest podobne (też 3 bloczki) i nikt tam nie sprzedaje i nie wynajmuje. Niby pareset metrów dalej a jaka różnica.
      Pozdrawiam
      • Gość: kkk Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach IP: 78.133.208.* 23.01.11, 10:07
        > ochroniarz w ciągu dnia parkuje swój samochód na jednym z miejsc to pomimo inn
        > ych wolnych jakiś wał go nawyzywał i wykrzyczał że to jest jego miejsce bo on z
        > a nie zapłacił ( a są to miejsca dla wszystkich mieszkańców).

        Bardzo dobrze zrobił opier... ciecia bez kultury. Ludzie płacą ciężki pieniądze, sa problemy z parkowniem a bezczelny cieć miejsce dla mieszakńców sobie zajmuje.

        abarth9 ty jesteś tym cieciem
        • Gość: zig zag To się nazywan prowincjonalna megalomania IP: *.play-internet.pl 23.01.11, 11:12
          "tak się bawi, tak się bawi <<warsiawka>>" ze "strzyżonego" osiedla.
          Ze wsi można wyjechać, gorzej że ta wiocha nigdy nie opuszcza człowieka "pardon" warsiawiaka.
          • Gość: ajwar Re: To się nazywan prowincjonalna megalomania IP: *.aster.pl 23.01.11, 12:11
            rany boskie, co za bzdety niektorzy wypisuja.
            przeciez wszystko zalezy od ludzi. przestancie sie czepiac ludzi spoza warszawy - zarowno wsrod warszawiakow rodowitych jak i przyjezdnych trafiaja sie buraki i chamy.
            jakby "rodowity warszawiak" - bylo synonimem kultury i dobrego wychowania...
        • Gość: fred Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach IP: 78.133.208.* 23.01.11, 13:24
          Człowiek kulturalny nie pcha się na nie swoje miejsce. Ciekawe czy gdyby od Pani, Pana ochroniarz czy ktokolwiek inny "pożyczył" sobie bez wiedzy w dzień wasze auto, bo zostaliście w domu i wam nie jest potrzebne, również byście uznali to za normalne.
        • abarth9 Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach 23.01.11, 14:19
          Bardzo dobrze zrobił opier... ciecia bez kultury. Ludzie płacą ciężki pieniądze, sa problemy z parkowniem a bezczelny cieć miejsce dla mieszakńców sobie zajmuje.
          I oczywiście jak Ciebie nie ma w domu w ciągu dniato też nie pozwolisz nikomu stanąć na miejscu. Najpierw czytaj potem się wypowiadaj. I własnie przez takich matołów jak ty szanowny kkk są konflikty. Jak klocku nie umiesz żyć z ludźmi to sobie kup domek. Ładnie masz w domu.
          • abarth9 Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach 23.01.11, 14:23
            Aaaa i zaznaczam- chodzi o ogólnodostępne miejsca parkingowe na terenie osiedla. W sumie nijak się ma to do pożyczania samochodu chyba ze ma sie ogólnodostępny samochód
          • Gość: kkk Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach IP: 78.133.208.* 23.01.11, 17:17
            Głupszy jesteś niż ustawa przewiduje. Mowa tu jest o miejscach postojowych ogolnodostepnych dla mieszkańców jako wlaścicieli terenu. Może jeszcze pracownicy sklepów czy punktów usługowyh wg ciebie tumanie powinni wjeżdżać na teren wspólnoty i parkowac sobie na miejscach dla mieszkańcow a za utrzymanie infrastruktury bramy, kostki, sprzątanie, odsnieżanie mają płacić właściciele bo ty durniu ubsdurałałes sobie w tym pustym łbie, że parking wspolnotowy ma sluzyc wszsytkich pracownikom wokół, bo to jest wyraz współzycia we wspolnocie mieszkańców. Debil do kwadratu tumanie jesteś a najprawdopodbniej jakiś tępy cieć, który pewnie wpier... się ze swoim gratem na cudzy teren.
            • abarth9 Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach 23.01.11, 17:41
              Misiu pysiu kolorowy. Parking nie ma służyć wszystkim innym pracownikom tylko jak sobie parkuje jak mnie nie ma to mi to nie przeszkadza bo od tego jest parking, a nie sądzę żeby jego tico zniszczyło mi kostkę. Po południu znika i wszyscy są zadowoleni ale nie takie rodzynki jak ty. Aby tylko drzeć ten swój powiatowy pysk. Odpowiadam normalnie na pytanie a ty od razu obrażasz. Jesteś kmiotku po prostu niewychowany. I czym różnisz sie od tego ciecia. Tym że on wyniósł coś z domu a tobie tego zabrakło. Zresztą idąc twoim tokiem rozumowania to bardzo zużywa mi się klawiatura na odpowiadaniu na twoje wewnętrzne rozterki więc z mojej strony to wszystko. Pozdrów wszystkich
            • Gość: vito Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach IP: *.aster.pl 23.01.11, 20:46
              Ochroniarz to też człowiek chociaż cieć. Masz rację ale miej litość kkk
    • Gość: Flex Re: wynajmowane mieszkania w nowych blokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 12:55
      Wynajmuję mieszkania w Warszawie od 2004 roku. Wpierw na studiach wynajmowałem norę ze współlokatorami. Z biegiem czasu wynajmowałem coraz lepsze mieszkania w coraz atrakcyjniejszych lokalizacjach. Za każdym razem okazywało się, że mieszkania pomimo tego, że nowe i pachnące, są gorszę od poprzednich. Ostatnie mieszkanie wynajmowałem na Ochocie jako pierwszy lokator. Wszystko było super do momentu, jak nie zaczęli się wprowadzać sąsiedzi. Na górze jeden przestawiał ścianę wraz z instalacjami przez rok czasu - dzień w dzień huk od rana do wieczora. Obok mieszkanie wynajęte na biuro (nie był to parter) - od 7 do 16 stukot obcasów na panelach, bo przecież panie nie będą chodzić w płaskim obuwiu. Na dole sąsiadka, która miała tak donośne orgazmy, że po wszystkim miałem ochotę wypalić papierosa. Sąsiad z góry po tym jak skończył remont sprzedał mieszkanie facetowi po pięćdziesiątce, który zaczął nocami urządzać sobie burdel w mieszkaniu - panienki w mieszkaniu urzędowały np. w noc z niedzieli na poniedziałek od 3 do 6 rano nie dając spać. Zapomniałbym o sąsiedzie po skosie, który subwooferem wstawionym w kąt wprawiał w drżenie szkło stojące u mnie w kuchni w szafkach. Oczywiście miałem dość "atrakcji" i wyprowadziłem się. Szczęśliwie trafiłem na ogromne, nowe mieszkanie ciut dalej niż poprzednie, a w międzyczasie właścicielka poprzedniego ku...dołka nie mogła go wynająć przez kilka miesięcy, finalnie obniżając cenę o 300 zł (biedna nie wiem z czego teraz będzie wpłacać datki na budowę ŚOB - otwarte pismo z podziękowaniami znalazłem w skrzynce na listy). Problemy na kolejnym mieszkaniu zaczęły się po dwóch miesiącach użytkowania. Wylazł grzyb ze ścian, z wentylacji zaczęło dmuchać zimne powietrze - 19 stopni przy kaloryferach odkręconych na "3". Dodatkowo deweloper nie udostępnia szachtów z licznikami i podaje horrendalne zużycie mediów na rachunkach. Jest cicho, lecz co z tego, skoro deweloper jest krętaczem? Co do samego faktu wynajmu, to cieszę się z tego, że na każdym mieszkaniu dowiedziałem się na co należy zwracać uwagę. Dodatkowo z każdego g*wnianego mieszkania mogłem się wyprowadzić, bo nie jestem uwiązany 30 letnim kredytem we Frankach... Pozdrawiam.
Pełna wersja