Gość: Beny
IP: *.zapora / 212.160.172.*
23.04.04, 11:05
Szannowni sasiedzi,
Czy ktos z Was probowal juz dowiadywac sie w spoldzielni o termin podpisania
aktow notarialnych?
Otoz ja bylem w tej sprawie w spoldzielni i to co uslyszalem napawa mnie co
najmniej niepokojem. Od reki mozna uzyskac potwierdzenie posiadania
spoldzielczego wlasnosciowego prawa do lokalu (czyli ze budynek i grunty sa
spoldzielni a my mamy prawo tam mieszkac). Jesli chodzi o notariusza
zaczynaja sie problemy. W spoldzielni po pierwsze pytaja po co lokatorowi
taki dokument. Na odpowiedz ze np. bank wymaga wpisu do hipoteki, pan od tych
spraw twierdzi, ze sad dla Mokotowa jest tak powolny, ze prawdopodobnie
trzeba bedzie dlugo czekac (rok, moze poltora, a to i tak jest tylko termin
orientacyjny). I to jest zaskakujaca odpowiedz. Przeanalizowalem rozne watki
na forum odnosnie zakladania ksiag wieczystych dla Mokotowa i okazuje sie ze
jest to jeden z najsprawniejszych sadow (sprawe zalatwiaja krocej niz w
miesiac). Problem tkwi wiec gdzie indziej. Zapytalem pana w spoldzielni ze
skoro nie mozna tak szybko zalozyc tej ksiegi to niech chociaz powie kiedy
bedzie mozna isc do notariusza. On na to ze po co chodzic do notariusza,
skoro i tak bedzie oczekiwanie na decyzje sadu (a skadinad wiadomo, ze tam
sie nie czeka). Po naciskach powiedzial, ze przypisy sa zagmatwane, on za
bardzo nie wiedzial jakie dokumenty trzeba bylo gromadzic i przekazywac
urzedom i spoldzielnia czegos tam jeszcze nie dopelnila. No i w koncu ze jak
dobrze pojdzie to notariusz bedzie mozliwy w tym roku.
Dla mnie jest to juz podejrzane. Moze po prostu spoldzielnia nie chce
doprowadzic do podpisania aktow notarialnych. Moze ma jakies dlugi, albo
hipoteka grunow jest zajeta.
Tyle wiem na dzien dzisiejszy. Gdyby ktos wiedzial wiecej albo mial inne
informacje, prosze o podzielenie sie nimi.
Pozdrawiam,
Beny