Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 zł

IP: *.ip.netia.com.pl 27.09.11, 15:35
Wojewoda własnie ogłosił nowy wskaźnik - w Warszawie spadek o ponad 1000 zł!! W rezultacie daje to nową wartość dopłat do RnS-u od poniedziałku na poziomie 6435 zł w Warszawie....Czy jeszcze ktoś ma wątpliowści, że ceny spadną? Oj biura sprzedaży chyba przezyją oblężenie w weekend ;))))
    • Gość: rns a dla rynku wtórnego 5148 IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 15:37
      :)
      • Gość: Chess Re: a dla rynku wtórnego 5148 IP: 137.71.226.* 27.09.11, 16:29
        prosze o linka do tych "strasznych" informacji...
        • Gość: Chess Re: a dla rynku wtórnego 5148 IP: 137.71.226.* 27.09.11, 16:35
          www.mazowieckie.pl/portal/pl/364/361/Wskaznik_przeliczeniowy.html
        • Gość: Re Re: a dla rynku wtórnego 5148 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 16:36
          Proszę bardzo:
          www.mazowieckie.pl/portal/pl/364/361/Wskaznik_przeliczeniowy.html
          wysokość wskaźnika dla RnS to średnia dwóch ostatnich razy 1,0....
    • mufffa Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 27.09.11, 17:16
      To bardzo dobra wiadomość dla wytrwanych graczy RE na pozycji WAIT.

      Dodatkowo dla Piaseczna , Pruszkowa i innych podwarszawskich zadupi odpowiednio pierwotny 3636 i wtórny 2901 plnów za em kwa!

      Czy w RnS została już tylko Zielona Białołęka, Tarchol i Niedźwiadek, bez kawalerek rzecz jasna. :)
    • Gość: WykształconyNapływ Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 IP: *.aster.pl 27.09.11, 19:45
      Gość portalu: Adama napisał(a):

      > Wojewoda własnie ogłosił nowy wskaźnik - w Warszawie spadek o ponad 1000 zł!!

      wooohooo! :)
    • pikpok25 Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 27.09.11, 22:21
      Poznań 5.515 czyli wzrost wskaźnika o 400zł. (koszt odtworzenia 1 m2)
      Ktoś zna wskaźniki dla innych miast?

      Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie
    • Gość: ex_rumun Kto nie kupił w RnS, przegrał życie. IP: 74.63.112.* 28.09.11, 08:25
      No... Ja nie mam wątpliwości - spadną. Ale nie w stopniu rekompensującym utratę niemal połowy dopłat do raty.
      • mufffa Re: Kto nie kupił w RnS, przegrał życie. 28.09.11, 11:35
        już to jakiś czas temu liczyłem:

        dla kompletnych gołodupców chcących sie zatankować na 90-100% LTV rzeczywiście potrzebne są duże spadki, ale dla osób mających 30-50% środków sytuacja wygląda o wiele lepiej i wg mnie wyjdzie na plus (bo jeszcze marża wyższa)

        rozumiem, że niektórym przykro że przyszedł koniec dymania podatników przez banki i dev za pomocą przygłupich jeleni, ale dla całego społeczeństwa i :)
        • Gość: ex_rumun Re: Kto nie kupił w RnS, przegrał życie. IP: 95.154.230.* 28.09.11, 12:10
          No kto by przypuszczał, ze koszt kredytu jest mniej istotny dla tych, którzy go nie biorą!!! Sam to sobie wyliczyłeś, czy ktoś Ci pomagał, Szerloku? Poza tym czy liczyłeś koszt alternatywny -> kasa na lokatę, a Kredycik na 90% w RnS?

          > dla kompletnych gołodupców chcących sie zatankować na 90-100% LTV
          Czyli dla 90-100% frustratów ujadających po forach postulat likwidacji RnS jest niczym starania karpia o przyśpieszenie wigilii.
          • mufffa Re: Kto nie kupił w RnS, przegrał życie. 28.09.11, 17:30
            > No kto by przypuszczał, ze koszt kredytu jest mniej istotny dla tych, którzy go
            > nie biorą!!! Sam to sobie wyliczyłeś, czy ktoś Ci pomagał, Szerloku?

            jak widać powyżej jelenie twojego pokroju potrzebują dopowiedzenia, że popyt nie składa się z gotówkowców i kredyciarzy, ale przeciwnie główny cieżar to częściowi gotówkowcy/kredyciarze

            > Czyli dla 90-100% frustratów ujadających po forach postulat likwidacji RnS jest
            > niczym starania karpia o przyśpieszenie wigilii.

            być może, zależy od ceny docelowej pałko, jak spadki będą duże to i dla nich wyjdzie na dobre, a dodatkowa przyjemność z faktu, że dev-pijawka albo zatankowany jeleń sprzedał po kosztach lub poniżej - bezcenna :))
          • Gość: oleg Re: Kto nie kupił w RnS, przegrał życie. IP: *.spray.net.pl 28.09.11, 19:59
            rumun - to ty? co sie stalo ze starym dobrym nickiem??

            > No kto by przypuszczał, ze koszt kredytu jest mniej istotny dla tych, którzy go
            > nie biorą!!! Sam to sobie wyliczyłeś, czy ktoś Ci pomagał, Szerloku? Poza tym
            > czy liczyłeś koszt alternatywny -> kasa na lokatę, a Kredycik na 90% w RnS?

            a przypomnisz prosze jaki udzial w kredytach hipo ma RnS - pamietasz?
            ergo teza, ze 90% osob kupujacych mieszkanie jest zainteresowana kredytem "dev na swoim" jest z du.y wzieta i tylez samo warta..

            vide

            > Czyli dla 90-100% frustratów ujadających po forach postulat likwidacji RnS jest
            > niczym starania karpia o przyśpieszenie wigil
      • Gość: dd Re: Kto nie kupił w RnS, przegrał życie. IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.11, 19:48
        Bajki opowiadasz. Podaj o ile musiałyby spaść, żeby zrekompensować dopłaty. To raz.
        Dwa, to że większość jednak nie korzystała z tego programu, więc niezależnie o ile nie spadną przez dopłaty, to dla większości kupujących będzie to korzystne.
        Trzy - od kiedy nie masz wątpliwości, że spadną?
    • Gość: wiśnia Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.11, 11:52
      Kto chciał kupić mieszkanie w Rodzinie na Swoim już to zrobił.
      Przez dziwacznie obliczane limity za metr w poprzedniej edycji RnS ceny rosły z tempie zastraszającym wręcz.
      Chwilami ten program nazywało się Deweloper na Swoim, przez ówcześnie wywindowane ceny. Osobiście uważam, że takie 6 tysięcy za rynek wtórny jest w porządku, biorąc pod uwagę stan techniczny budynków z lat '60. Może być i mniej :)
      Pierwotny powinien być droższy, jakaś róznica być przecież powinna między starym a nowym. Te nowe zapisy to regulują, wcześniej takiego rozgraniczenia nie było.
      Nie mniej, ja się cieszę, że już umowę podpisałam ;) na starych jeszcze zasadach.
      • Gość: wiśnia Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.11, 11:55
        Ja znalazłam inna tabelę:
        www.rodzinanaswoim.pl/tresc/113/10/
        Pierwotny 7000
        Wtórny 5600
        • radek_sziwa Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 28.09.11, 15:18
          To ile w końcu? 6435 ? 7000 ? Jak to się liczy bo myślałem że wiem a teraz to już zgłupiałem.
          • Gość: xyz Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.09.11, 15:28
            IV kwartał 6435, limit 7000 dotyczył okresu od nowelizacji ustawy developer na swoim do 30.09. bm.
            • radek_sziwa Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 28.09.11, 15:35
              Wszystko jasne, dzięki.
              • Gość: dixi Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 18:56
                Musi byc podpisana umowa z developerem czy z bankiem do konca miesiaca aby była wyższa kwota ? Może nie ktoś oświecić. Dzięki.
    • mufffa Czy ja dobrze liczę? 29.09.11, 01:10
      Sprowokowany przez jelonków podszedłem jeszcze raz do liczenia "korzyści" RnS.

      1. Przyjąłem:

      kredyt PLN standard: 5,5% w skali rocznej
      kredyt PLN RnS: 6% w skali rocznej (wyższa marża)
      czas kredytowania: 30lat

      2. W zaokrągleniu wyszło mi, że każde 100tys kredytu kosztuje (odsetki) odpowiednio:

      kredyt PLN standard: 82500
      kredyt PLN RnS: 69200

      wyznaczyłem stąd współczynniki kosztu kredytu:

      standard: 1,825 i RnS: 1,692

      3. Kupując mieszkanie 50m2 w tej samej cenie 10k za em kwa, przy 100% LTV wychodzi tak:

      standard: 50 x 10k = 500k * 1,825 = 912,5k
      Rns: 50 x 10k = 500k * 1,692 = 846k

      czyli przy tej samej cenie na RnS jeleń zyskuje ponad 66 tysięcy pln.

      4. Policzmy teraz to samo przy 10% spadku ceny, w przypadku kredytu standard:

      standard: 50 x 9k = 450k * 1,825 = 821k
      RnS 50 x 10k = 500k * 1,692 = 846k

      czyli już przy 10% spadku ceny em kwa jeleń jest do przodu 25 tyśków bez RnS.

      Przy mniejszych LTV oczywiście oszczędności są jeszcze większe.

      Walnąłem się gdzieś? Zapraszam do merytorycznej dyskuji. :)
      • jotde3 Re: Czy ja dobrze liczę? 29.09.11, 09:05
        > Walnąłem się gdzieś? Zapraszam do merytorycznej dyskuji. :)

        może nie tyle sie walnołeś co nie wziełeś pod uwage iż dopłaty są przez pierwsze 8 lat a to coś zupełnie innego niż gdyby były przez ostatnie 8 (bo inflacja umniejsza z roku na rok ich realną wartośc )
        • mufffa Re: Czy ja dobrze liczę? 29.09.11, 11:57
          Masz rację, bilans cashowy rzeczywiście wychodzi na niekorzyść, czego nie uwzględniłem.

          Policzyłem saldo cashowe w danym roku kredytowania, które zostaje w kieszenie (tam gdzie wartości ujemne - kasa zostaje przy opcji RnS, tam gdzei dodatnie - kasa zostaje w std)

          Trzecia kolumna to zysk z tej kasy z lokat (przy stopie 4,5), imho sensowna stopa gdyż do symulacji przez cały okres kredytowania przyjąlem WIBOR na poziomie 4,75.

          rok saldo zysk/strata z (nie)posiadania cashu
          1 -7 920,83 zł -356,44 zł
          2 -15 516,67 zł -698,25 zł
          3 -22 787,50 zł -1 025,44 zł
          4 -29 733,33 zł -1 338,00 zł
          5 -36 354,17 zł -1 635,94 zł
          6 -42 650,00 zł -1 919,25 zł
          7 -48 620,83 zł -2 187,94 zł
          8 -54 266,67 zł -2 442,00 zł
          9 -48 837,50 zł -2 197,69 zł
          10 -43 583,33 zł -1 961,25 zł
          11 -38 504,17 zł -1 732,69 zł
          12 -33 600,00 zł -1 512,00 zł
          13 -28 870,83 zł -1 299,19 zł
          14 -24 316,67 zł -1 094,25 zł
          15 -19 937,50 zł -897,19 zł
          16 -15 733,33 zł -708,00 zł
          17 -11 704,17 zł -526,69 zł
          18 -7 850,00 zł -353,25 zł
          19 -4 170,83 zł -187,69 zł
          20 -666,67 zł -30,00 zł
          21 2 662,50 zł 119,81 zł
          22 5 816,67 zł 261,75 zł
          23 8 795,83 zł 395,81 zł
          24 11 600,00 zł 522,00 zł
          25 14 229,17 zł 640,31 zł
          26 16 683,33 zł 750,75 zł
          27 18 962,50 zł 853,31 zł
          28 21 066,67 zł 948,00 zł
          29 22 995,83 zł 1 034,81 zł
          30 24 750,00 zł 1 113,75 zł
          total: -17 462,81 zł

          Dla tego samego przypadkuk co wcześniej wychodzi przy RnS 17,5k z zysków wynikajacych z lepszego cashflow. Co przy oszczędności z wartości nominalnych na koniec kredytowania 24,8k nadal czyni opcję standard przy 10% obniżce cen mieszkań minimalnie bardziej opłacalną.

          Każda dalsza obniżka cen to już czysty zysk. :)

          Teraz lepiej?
          • mufffa Re: Czy ja dobrze liczę? 29.09.11, 12:31
            trzeba też wziąć pod uwagę , że to 24k co zostanie po 30 latach pracuje w kolejnych latach, czego symulacja nie uwzględnia :)
      • Gość: ex_rumun Re: Czy ja dobrze liczę? IP: 67.159.5.* 29.09.11, 10:18
        To się sprowokuj jeszcze do myślenia, zobacz ile zarabiało się w tym mieście 10lat temu, spróbuj rozkminić ile będzie się zarabiało za 30lat i dlaczego z tego powodu szafowanie suchą "wielkością zadłużenia" to matematyka idioty. Dopłaty tylko przez 8 lat? Ok, ale ze te 8 lat jelonek zapewne będzie co najmniej 2x tyle co teraz. Jeśli to młody jelonek, to nawet i 4x więcej. Z tego punktu widzenia RnS to niezła opcja żeby utrzymać stosunek zarobki/rata na niskim poziomie przez cały czas spłacania.
        • sammler Re: Czy ja dobrze liczę? 29.09.11, 10:32
          Nie wiem, ile się zarabiało 10 lat temu w Warszawie, bo nie chce mi się szukać (ale pewnie bym znalazł). Wiem natomiast, że wg GUS w IV kw. 2004 r. w woj. mazowieckim zarabiało się 3.316,55 zł. W samej Warszawie z pewnością więcej (pewnie ok. 3.700), poza - mniej. Jakie były wówczas ceny mieszkań? Czy czasami nie poniżej 4 tys. zł za m2?

          Nie wiem, gdzie ty pracujesz, ale 95% tzw. przeciętnych pracujących na pewno nie może liczyć na wzrost wynagrodzeń o 100% na przestrzeni 8 lat. Przez ostatnie 8 lat wynagrodzenia wzrosły w skali kraju (przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej) o 47%, tyle że mało prawdopodobne jest, by sytuacja ta powtórzyła się w kolejnych latach (do UE wchodzi się raz, w nowej perspektywie finansowej Polska otrzyma znacznie mniej środków niż do roku 2013).

          RnS jest pomysłem kretyńskim. I albo to wiesz, i udajesz głupiego, albo sam jesteś kretynem (albo płacą ci za wypisywanie tych bzdur). Zacznij może te swoje wywody od zauważenia prostego faktu, że gdyby nie interwencja państwa na rynku, ceny nie wzrosłyby do aż takich poziomów i nie utrzymywałyby się na nich tak długo. Co z tego, że państwo (czyli m.in. ja) dopłaca komuś do kredytu, skoro bez tych dopłat mieszkanie byłoby tańsze?

          S.
          • Gość: ex_rumun Re: Czy ja dobrze liczę? IP: 67.159.5.* 29.09.11, 11:00
            > do UE wchodzi się raz,
            Acha. I proces dostosowania płac/poziomów życia trwa tylko 3 lata i szlus? Weź się chłopcze trochę poducz zanim zaczniesz pisać głupoty. Słowo kluczowe - "konwergencja w krajach UE"

            > Nie wiem, gdzie ty pracujesz, ale 95% tzw. przeciętnych pracujących na pewno nie może liczyć na wzrost wynagrodzeń o 100% na przestrzeni 8 lat.

            Slajd 14 "W wieku 40 lat wynagrodzenia osób z wykształceniem wyższym są prawie 3 krotnie wyższe niż w momencie, kiedy po studiach wchodzili na rynek pracy. "
            www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/typ.1/kategoria_glowna.224/wpis.1315/drukuj.1
            Naprawdę dla Ciebie i ludzkości będzie lepiej jak przestaniesz pisać o sprawach o których nie masz zielonego pojęcia

            • sammler Re: Czy ja dobrze liczę? 29.09.11, 11:29
              > Acha. I proces dostosowania płac/poziomów życia trwa tylko 3 lata i szlus? Weź
              > się chłopcze trochę poducz zanim zaczniesz pisać głupoty. Słowo kluczowe - "kon
              > wergencja w krajach UE"

              Człowieku, jedyne, co możesz w chwili obecnej zrobić, to zastosować prostą ekstrapolację danych GUS z przeszłości (która jest nieuprawniona z uwagi na zaburzenie pt. wejście do UE), albo bazować na doświadczeniach innych krajów, które wchodziły do UE wcześniej. Niestety, to podejście jest jeszcze mniej zasadne, bo odnosi się do zupełnie innych warunków ekonomicznych i organizacyjnych samej Unii (która Unią Europejską jeszcze wtedy nie była). Tym bardziej, że w UE państw podobnych do Polski nie znajdziesz więcej niż jedno. Tylko w ten sposób możesz realnie oceniać sobie proces konwergencji (rzuciłeś hasłem, ale widać, że nie potrafisz nic więcej). Cała reszta to będą symulacje bądź prognozy, które sprawdzić się mogą, ale nie muszą.

              Jeżeli dysponujesz wiarygodnymi danymi na temat podtrzymanego charakteru impulsu, jakim było wejście do UE, na wzrost wynagrodzeń, to się nimi pochwal, a nie operujesz półsłówkami i liczysz na to, że nikt się nie połapie, jakie bzdury wypisujesz...

              Poza tym pisze się "aha"...

              > Slajd 14 "W wieku 40 lat wynagrodzenia osób z wykształceniem wyższym są prawie
              > 3 krotnie wyższe niż w momencie, kiedy po studiach wchodzili na rynek pracy. "
              > rel="nofollow">www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/typ.1/kategoria_glowna.224/wpis.1315/drukuj.1

              No tak, typowe. Anonimowy krzykacz bazuje na danych z portalu, na którym każdy może sobie wpisać, co chce. Wiesz jaka jest wiarygodność tych danych? Mniej niż zerowa. I tyle w temacie twojej wiedzy i umiejętności posługiwania się źródłami danych. Teraz ja rzucę hasełkiem (lubisz pouczać innych, to i ja pouczę ciebie): garbage in, garbage out. Znaczenie do sprawdzenia w dobrym słowniku języka angielskiego...

              Ale niech ci będzie, zajmijmy się i tymi nic niewartymi danymi... W 2006 r. osoba 40-letnia zaczynała pracę 20-15 lat wcześniej, czyli w roku 1986-1991. Rodzice mówili ci, co to były za lata, czy mam ci przypomnieć? Gdyby nawet statystyki portalu wynagrodzenia.pl były cokolwiek warte, to na pewno nic nie są warte wnioski, które na ich podstawie próbujesz wyciągnąć.

              > Naprawdę dla Ciebie i ludzkości będzie lepiej jak przestaniesz pisać o sprawach
              > o których nie masz zielonego pojęcia

              Nie wzruszają mnie takie teksty, więc się nie wysilaj... Złodziej też najgłośniej krzyczy "łapaj złodzieja" (sprawdź w encyklopedii znaczenie słowa "projekcja" oraz "atak wyprzedzający").

              S.
            • Gość: jeeza Re: Czy ja dobrze liczę? IP: *.cluster-g.websense.net 06.12.11, 16:09
              Przyznam sie , ze wogole nie rozumiem jak dzialaja finanse i gospodarka itp. Przegladalam tutaj wasze wyliczenia i wywody. Czy jestescie w stanie mi wytlumaczyc jaki kredyt jest korzystniejszy dla matki samotnie wychowujacej dziecko ze zdolnoscia kredytowa na max 350000. Nieruchomosci oferowane w ramach RnS wydaja mi sie byc najgorszymi z moliwych, po prostu takie skrawki dla pospolstwa. Czy jesli wezme standardowy kredyt to bede idiotka czy ta madrzejsza?
              ps chodzi o warszawe

              Fajnie by bylo jesli moglibyscie odpowiedziec.
              Pozdrawiam.
              • Gość: mat Re: Czy ja dobrze liczę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 01:04
                ech... nie lubię obrażać, ale tym razem tylko to może otworzyć głowę. Powiem najspokojniej jak potrafie.
                Nie rozumiesz bo masz siano w tym pustym łbie. RnS w założeniu miał pomagać najbiedniejszym przy zakupie pierwszego mieszkania, a nie każdemu i w każdej wymarzonej lokalizacji jaką sobie ksiezniczka wysniła. Od początku jest źle skonstruowany i przez lata trwania namieszał takim właśnie ludkom w główkach przez trwające do niedawna dopłaty nawet do 9,8 tys / m2. Właśnie ostatnia nowelizacja RnS sprowadzila go bliżej ziemi i dobrze, a byloby jeszcze lepiej jakby go wogole nie bylo. Jeśli mimo to go dają, a nie lubisz przeplacac to go bierz, no chyba ze duma nie pozwoli ci mieszkac z "pospolstwem".
              • sammler Re: Czy ja dobrze liczę? 07.12.11, 09:29
                Odpowiedź sobie na jedno bardzo proste pytanie: czy będzie cię stać na ponoszenie co miesiąc wydatków związanych z obsługą kredytu (ok. 1,5-2 tys. miesięcznie) przez kilkadziesiąt lat. Moim zdaniem nie. Jeśli masz możliwość, nie kupuj obecnie mieszkania, a już na pewno nie na kredyt.

                A jeśli koniecznie musisz, minimalizuj swoje stałe obciążenia. Nie kieruj się wyliczeniami max zdolności kredytowej - obniż ją o jakieś 20-30%, by mieć trochę zapasu na nieprzewidziane wydatki (bank ma interes w tym, by zarobić jak najwięcej, ale to niestety nie musi być zbieżne z twoim dobrze pojętym interesem). Celuj więc w tańsze mieszkania na Białołęce, Targówku albo w Wawrze (w pobliżu kolejki powinno się nawet przyjemnie mieszkać). Możesz też rozważyć Pruszków i inne miasta leżące na tej linii (SKM, WKD, KM dojeżdża w 20-30 minut na Dworzec Śródmieście, niektóre składy na Centralny).

                Na mieszkania w ramach RnS w Wa-wie już się raczej nie załapiesz (i dobrze). W podwarszawskich miejscowościach masz na to jeszcze szansę. Ale od nowego roku wchodzi w życie nowelizacja rekomendacji S, która wprowadza spore zmiany odnośnie liczenia zdolności kredytowej. Przede wszystkim banki będą musiały ją liczyć tak, jakbyś brała kredyt na max 25 lat (i jest to bardzo słuszna zmiana) - część banków już te zmiany wprowadziła.

                S.
          • Gość: ex_rumun Jeszcze to IP: *.ecatel.net 29.09.11, 11:07
            Zapomniałem linka do prezentacji dać: www.for.org.pl/pl/a/703,

            Zacznij może te swoje wywody od zauważenia prostego faktu, że gdyby nie interwencja państwa na rynku, ceny nie wzrosłyby do aż takich poziomów.

            Interwencja państwa na rynku na serio rozpoczęła się na przełomie 2008/2009r. I każdy, kto choć pobieżnie interesuje się rynkiem nieruchomości wie, że ceny wzrosły WCZEŚNIEJ.

            > RnS jest pomysłem kretyńskim.
            Dla kogo? Dla ogółu być może. Dla beneficjentów to miód i orzeszki... :)
            • planespotter Re: Jeszcze to 29.09.11, 11:19
              > > RnS jest pomysłem kretyńskim.
              > Dla kogo? Dla ogółu być może. Dla beneficjentów to miód i orzeszki... :)
              oczywiście - dla devów i banków.
            • Gość: zzz Re: Jeszcze to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 23:41
              Oj, nieźle cie Sammler zjadł hehhehehe
        • mufffa Re: Czy ja dobrze liczę? 29.09.11, 12:02
          Ok, ale ze te 8 lat jelonek zapewne będzie co najmniej 2x ty
          > le co teraz. Jeśli to młody jelonek, to nawet i 4x więcej. Z tego punktu widzen
          > ia RnS to niezła opcja żeby

          hihihi, ty chyba nie jesteś jednak prawdziwym rumunem, bo tamten aż tak głupi jednak nie był. :))

          Jakie znaczenie mają zarobki jelenia do kosztów pozyskania pieniądza z kredytu?

          Liczymy tu ile trzeba spadków cen by zniwelować dopłaty RnS, i tego się trzymaj panie męto!

          buziaczki :)
          • Gość: to on Re: Czy ja dobrze liczę? IP: *.centertel.pl 29.09.11, 12:19
            to na bank rumun i jego stary trick, przestawic dyskusje na inne tory. i jest w tym niezly! nikt sie nie polapal i wiekszosc dala sie wciagnac w dyskusje pt: ile bedziemy zarabiac z 8-10 lat
    • pikpok25 Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 29.09.11, 10:05
      najciekawsze jest to że wszelkiej maści naganiacze byli przekonani że limity RnS od października wzrosną. Dowodem na to jest fakt że we wrześniu nie było w mediach żadnej nagonki w stylu "kupujcie bo będą niższe limity".
    • sammler Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 29.09.11, 10:19
      To jest i tak bardzo dużo. Mnożnik wynosi 1, co oznacza, że deweloperzy mają takie koszty budowy (wg nich samych)! Wyższe niż w szczycie bańki nieruchomościowej!

      Jeżeli przyszły rząd utworzy ktoś inny niż PO, zgłaszam do ABW i CBA podejrzenie działania wojewodów na szkodę interesu państwa poprzez zaniechanie weryfikowania danych o kosztach budowy podawanych przez deweloperów.

      S.
      • radek_sziwa Re: Od poniedziałku RnS w Warszawie spada do 6435 29.09.11, 12:03
        sammler napisał:

        > To jest i tak bardzo dużo. Mnożnik wynosi 1, co oznacza, że deweloperzy
        > mają takie koszty budowy (wg nich samych)! Wyższe niż w szczycie bańki nierucho
        > mościowej!
        >
        Ostatnio byłem na naradzie z inwestorem, etap przed koncepcyjny, uzgadnianie całego planu osiedla itd. Gadka zeszła na koszty, ktoś tam sie pyta inwestora na ile szacuje koszty budowy (osiedle 10km od Warszawy), on mówi: na 2500zł/m2. Chodzi o sam koszt budowy materiał+robocizna. Koszt działki też znam, razem z uzbrojeniem i projektami należy dorzucić 500-700zł/m2. Cena sprzedaży już ustalona na poziomie 5000zł/m2.
    • pikpok25 we wrocławiu wzkaznik bez zmian 29.09.11, 12:16
      we wrocławiu zmiana kosmetyczna - było 5 z hakiem, jest prawie 5 ...
      • Gość: Chess Re: we wrocławiu wzkaznik bez zmian IP: 109.255.187.* 29.09.11, 13:02
        bylo
        m. Wrocław - 5.034,00 zł
        pozostałe powiaty - 3.440,00 zł

        jest

        m. Wrocław - 4.970,00 zł
        pozostałe powiaty - 3.523,00 zł
        • Gość: bac Re: we wrocławiu wzkaznik bez zmian IP: 62.138.6.* 29.09.11, 13:29
          Hmm, skąd Wy bierzecie te dane?

          Od 31 sierpnia było na wtórnym: 4934 zł (waluty.onet.pl/to-moze-byc-ostatni-ranking-takich-kredytow-rns,18895,4780928,1,news-detal)

          Teraz będzie: 5002 zł (www.duw.pl/files/wydzialy/IF/IT/wskaznik_1.10.2011.doc - średnia z dwóch ostatnich pozycji)


          A tutaj potwierdzenie jak zmiany RnS uderzyły w rynek wtórny: abcnieruchomosci.pl/nowa-%E2%80%9Erodzina-na-swoim%E2%80%9D-zamrozila-popyt
    • Gość: 100% Kroplówka przykręcona - ceny w dół IP: *.tpnet.pl 03.10.11, 08:01
      oczywista oczywistość
Inne wątki na temat:
Pełna wersja