Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki???????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:00
Podobno okolica zachwalana przez media itp, zielono, nowe budownictwo wiec
dlaczego jest tyle ofert sprzedaży stosunkowo nowych mieszkań? Dlaczego
ludzie "uciekają" z tamtej oklolicy? Czy ulatnia się tam jakis zapach? Może
hałasy? a może tam straszy...?:-))
Czekam z niecierpliwością na wasze zdanie, opinie, szczególnie od osób które
opuściły własny kąt w tej zachwalanej dzielnicy.
Pozdrawiam:-))
    • Gość: Belzebub. Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 195.117.230.* 04.01.05, 10:24
      Hmm, chyba nie powinienem się wypowiadać, bo ja z żoną właśnie zamieszkaliśmy w
      Białołęce. Ale patrząc na moje otoczenie, to raczej bym powiedział że często
      Białołęka jest wybierana jako nowe miejsce do życia, a nie do ucieczki z niej.
      W każdym razie, ci co chcą dać z tąd dyla, narzekają tylko na korki na drogach.
      Innych uwag nie słyszałem. A mi się tu baaaaardzo podoba :))))
      Pozdrawiam.
      • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:31
        To miłe:-)
        Też słyszałam o korkach, ale czy ktos kto porusza się po mieście wyłacznie MZA
        ma az takie straszne powody do narzekania? W sumie wszedzie są korki,
        niestety...
        Mam do Ciebie Belzebub pytanie: od jak dawna tam mieszasz? i jak długo sie
        jedzie do centrum w godzinach szczytu?
        • Gość: Belzebub. Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 195.117.230.* 04.01.05, 11:39
          Mieszkam od.....tygodnia :) Do tej pory zwożę różne przednioty do mieszkania. A
          mieszkam właśnie tuż przy pętli. Jak się na nią wjeżdża, to po prawiej masz
          osiedle domków jednorodzinnych, a po lewej takie białe bloki z czerwonym
          dachem. To właśnie moje osiedle. Jest bardzo przytulnie i cicho, co po
          mieszkaniu prawie w centrum, było jednym z wyznaczników takiego lokum. Ile
          czasu się dojeżdża? Mam ten komfort, że pracuję również w Białołęce i dojazd do
          pracy (komunikacją miejską) zajmuje mi 15 minut. Natomiast żona pracuje na
          powiślu i jej dojazd zajmuje jakieś 40-50 minut. Tyle tylko że nie mieliśmy
          okazji przetestować prawdziwych korków jeszcze. ;)
          Ważne, że jest w okolicy kilka przedszkoli, szkoła podstawowa i gimnazjum.
          Pozatym jest bulwar nadwiślany, trochę zarośnięty, ale i tak można nim
          spacerować, a niedaleko las, który jest ustawowym schronienieniem jakiś
          ptaszysk. ;)
          Pozdrawiam.
    • Gość: a Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:34
      Cały Tarchomin (a tam teraz koncentruje się budownictwo wielorodzinne w tej
      dzielnicy) ma połączenie z resztą miasta praktycznie jedną drogą co oznacza
      wieczne korki. Osiedla w innych częściach są straszliwie wręcz słabo połączone
      komunikacją miejską chociażby z najbliższym Bródnem (1 lub 2 linie b. rzadko
      jeżdżące) ot i co. Jak kiedyś będzie most północny pewnie się sytuacja poprawi.
      na zakończenie dodam przewrotnie, że ja zamierzam się tam właśnie przenieść, bo
      w żadnej innej części W-wy ceny mieszkań nie są tak niskie, m.in. z ww powodów.
      coś za coś :)
    • emka_waw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 04.01.05, 10:41
      Jeżeli są to oferty z ulic Przylesie i Jana Husa, to nic dziwnego, za tymi
      ulicami jest śliczny lasek, a za laskiem oczyszczalnia ścieków Czajka. Jak
      zawieje, to smród dopełza nawet na Modlińską. Osobiście radzę szukać czegoś po
      drugiej stronie Modlińskiej, czyli Tarchomin i Nowodwory.
      • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:44
        "emka" dzięki za wskazówkę. Rzeczywiście najwięcej ofert sprzedaży mieszkan
        jest własnie z ulicy przylesie i jana husa. Dobrze wiedzieć!!!
      • Gość: Asia Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.crowley.pl 06.06.05, 11:30
        Mieszkam na Husa od pół roku! Śmierdziało tylko raz i to wcale nie fatalnie!
        Cały smród leci raczej na Choszczówkę. Pzdr!
        • emka_waw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 06.06.05, 12:38
          > Mieszkam na Husa od pół roku! Śmierdziało tylko raz i to wcale nie fatalnie!
          > Cały smród leci raczej na Choszczówkę. Pzdr!

          Jak widać, po jakimś czasie można się uodpornić. Ja jadąc Modlińską czułam
          Czajkę przynajmniej 5 razy w ciągu ostatniego pół roku.
    • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:58
      W ubiegłą niedzielę wybrałam się z córczką na "zwiedzanie" tej okolicy, a
      ściślej mówiąc okolicy tarchomina i nowodworów. Dojechałyśmy na pętlę. W
      niedzielę wyglądało na spokojne miejsce... Jeżeli chodzi o nowe budownictwo to
      ładne bloki, z tym ze chyba za "ciasno" budowane, i kazdy blok i inna
      architektura, ale to w sumie bez znaczenia. W poniedziałek zabrałam się do
      szukania ofert w rynku wtórnego i chyba z połowa wszystkich interesujących mnie
      ofert była z białołęki. No i zaczęłam sie zastanawiać dlaczego tak dużo...
      Cieszę się ze znalazło się kilka osób które mimo korków na drogach mają raczej
      pozytywne opinie o tym miejscu, bo... powiem wam, że też rozważam zamieszanie
      własnie tam. Zobaczymy:-))
      Pozdrawiam wszystkich
      • Gość: Ja Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 04.01.05, 11:03
        Moniko, mieszkam tu od roku i jest super.
        Dojazd do pracy jest kiepski ale jak mieszkałam na Służewcu to też klęłam.
        Tu jest spokojnie, cicho, tak jakoś rodzinnie...itd.
        Jeżeli mogę Ci cos zasugerować to staraj się nie kupować mieszkań w tzw
        blokowcach. Wybierz raczej mniejszy, kameralny budynek.
        Pozdrawiam
        • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:17
          Do "Ja"
          Dziękuję za informacje. A Ty mieszkasz gdzies w okolicach pętli autobusowej
          (nowodwory)? Mogłabyś mi wiecej napisac o tym osiedlu? Np. na jakiej ulicy, kto
          budował, jakie sa opłaty itp. Będę Ci bardzo wdzięczna:-))
          Pozdrawiam
          • beatw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 04.01.05, 11:31
            Hej ! Mieszkam na Tarchominie od sierpnia 2004, niedaleko kościoła na
            Myśliborskiej, w małym ( 3 bloki ) osiedlu i jest super. Korki dają się we
            znaki tym, którzy jeżdżą do pracy na ok. 9, ja zaczynam o 7.30 i rano jadę
            spokojnie. Polecam tą dzielnicę za względu na spokój i to,że jeszcze jest tu
            dużo wolnej przestrzeni.
            • Gość: kasia Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:49
              Witam.
              Ja mieszkałam 2 lata na Nowodworach na ul. Odkrytej. Od godziny 8-9.30 straszne
              korki, Modlińska strasznie zapchana, Jagiellońska do Ronda Starzynskiego też
              zapchana, a już nie wspomne , że czasami zapchane są drogi wewnątrz Tarchomina
              dojezdzające do Modlińskiej. Więc moj dojazd do pracy zajmował mi wieki.
              Okolica owszem piękna, ale mieszkanie obok Wisły niezbyt komfortowe zwłaszcza,
              że komary żyć nie dają. Ja na szczęście kupiłam mieszkanie na Targówku i dojazd
              do pracy nie zajmuje mi godziny tylko 25 minut.
              Jeśli zaś chodzi o kupno mieszkania w małych blokach, to oczywiście odradzam, a
              dlaczego? wyższy czynsz, im wiekszy blok tym mniejszy czynsz, wiem o tym z
              doświadczenia.

              Poddaje pod rozwage to co napisałam i polecam klupic mieszkanko poza
              Tarchominem.

              Pozdrawiam
              kasia
              • Gość: Karzeł Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 04.01.05, 13:29
                > Jeśli zaś chodzi o kupno mieszkania w małych blokach, to oczywiście odradzam,
                > a dlaczego? wyższy czynsz, im wiekszy blok tym mniejszy czynsz,
                > wiem o tym z doświadczenia.
                No i co z tego. Każdy kupuje mieszkanie wg swoich kryteriów. Dla wielu osób
                (sądząc po ilości takowych) właśnie małe bloki są atrakcyjniejsze od wielkich
                molochów.

                ps. obecnie mieszkam w dużym ;), ale nie ze wzgledu na wysokość czynszu
      • Gość: AniaJ Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.chello.pl 08.01.05, 00:15
        Moniko, przecztałamprawie wszystkie te wypowiedzii są bardzo rózne,
        najczęścieij oczerniające Trachomin, ja mieszkam tu juz 3 lata i jestem
        zadowolona mimo korków chociaż jak wyjedziesz 6.45 lub o po 8.00 to juz ich nie
        ma chyba jest jest paskudna pogoda to wtedy moga się zdrzyć. Ale nie o tym
        chciałam pisać, najlepiejzebyć okresliła sobie swoje priorytety gdzie
        chciałabys mieszkac wiem cos o tym bo jestem tez na etapie szukania mieszkania
        (powiekszyłanam sie rodzinka:-) i zostałabym na Tarchominie bo jako nie liczna
        dzielnica ma na prawde dużo dzieleni, ścieżki rowerowe, ośrodki sportowe, basen
        (na Ursynowie czy Woli, Targówku ich nie ma w takiej ilości jak tu) ale szukamy
        nowego mieszkania w kameralnych blokach na parterze z ogródkiem tu (tarch)
        niestety takich nie ma:-( Szukanie nowego mieszkania to duże wyzwanie. Weż też
        pod uwagę otoczenie "sąsasiów" na Tarchominie jest dość młode pokolenie na
        Urynowie też, ale jak pojedziesz na rower w weekend do lasu kabackiego to jest
        jak na Marszałkowskiej bo tylko tam mają gdzie jeżdzić a i korek rano na KEN i
        Rosoła też jest spory, Wola to już starsze otoczenie tak jak stare Bemowo czy
        stare Bródno i brak w pobliżu ośrodków sportowych czy basenu wszedzie tam
        musisz sporo dojechac. Decyzja należy do ciebie, Tarchomin jest OK.
        • matura5 a ja mieszam na parterze z ogródkiem 10.01.05, 19:03
          od miesiąca! jest super, to nowe bloki na Mehoffera. Polecam
          • Gość: gość Monika Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 08:12
            Mieszkasz tam od miesiąca??
            Napisz cos wiecej o tych nowych blokach na Mehoffera:-))
            Pozdrawiam:-)
            • Gość: kama Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.devs.futuro.pl 12.01.05, 20:32
              Witam, a co Cie interesuje?? Ogólnie rzecz biorąc ,po zwiedzeniu całego Tarchomina wybralismy właśnie to osiedle!! Dla nas super, ale dla każdego co innego !!
              • Gość: gość Monika Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 08:08
                chcę wiedzieć co to za osiedle na ktorym mieszkasz:-)no i kto je budował
                Pozdrawiam
                • Gość: kama Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.devs.futuro.pl 13.01.05, 15:25
                  www.bmi.com.pl , osiedle przy ul. Mehoffera. 3-y piętrowa zabudowa, b. ładne bloki,b. zadbane osiedle, b. czyste, trzymane ostrą ręką, co nie wszystkim się podoba (np. nie wolno parkować pod blokami, tylko na swoim miejscu). W pobliżu domki jednorodzinne- a nie blokowiska, i cmentarz! co akurat nam nie przeszkadza w ogóle, a mieszkając na parterze w ogóle go nie widzę,no i mamy pewność, że żadne osiedle tam nie powstanie!!! przy osiedlu, przystanki autobusowe.
                  Developer oddał budynki przed terminem, akt notarilany podpisała, po 2 m-cach od oddania, także nie narzekam! polecam i zapraszam do siebie.
                  • Gość: gość Monika Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:50
                    BMI powiadasz...hmm... niezbyt pochlebne opinie słyszałam o tym BMI.
                    cieszę sie ze jestes zadowolona:-))
                    Mam nadzieje ze ja też będe jak tylko uda mi sie kupic przytulne mieszkanko w
                    tej okolicy:-)

                    Pozdrawiam
                    • Gość: gość Monika Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:58
                      > Mam nadzieje ze ja też będe jak tylko uda mi sie kupic przytulne mieszkanko w
                      > tej okolicy:-)
                      chcialam sprosotwac: Mam nadzieje ze uda mi sie kupic przytulne mieszkanko w
                      tej okolicy;-)))
                      • michalfront Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem 13.01.05, 16:10
                        bez samochodu (i to najlepiej służbowego, bo koszty benzyny Cię zjedzą) to ja
                        bym nie ryzykował. Jest tyle ciekawszych lokalizacji za podobną cenę...
                    • Gość: kama Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.devs.futuro.pl 13.01.05, 21:56
                      Ja nie słyszałam złych opinii, jedynie przeczytałam je na tym forum. A akurat na tej podstawie bym sie nie opierała w swoich decyzjach, i Tobie tez radzę!
                      Ponadto, na temat każdego developera znajdziesz coś "złego". Powodzenia w poszukiwaniach!!
                  • Gość: maciek Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 08:15
                    mieszkam nad kamą, potwierdzam to co napisała
          • vinca Re: a ja mieszam na parterze z ogródkiem 18.01.05, 19:52
            A ja na tym osiedlu bede mieszkać od października ;-)
            Ale niestety nie w mieszkaniu z ogródkiem ;-(

            Pozdrawiam
    • Gość: asiula Re: mieszkam tu 14 lat! IP: *.chello.pl 04.01.05, 11:49
      I jeśli kiedyś będę zmieniać mieszkanie to też pozostanę wierna tej okolicy.
      Moniko - myślę, że ci którzy sprzedają mieszkania na rynku wtórnym mogli kiedyś
      kupić je jako lokatę kapitału (tak zrobili moi sąsiedzi kupując 2 mieszkanka
      pod wynajem - mają blisko aby "kontrolować" lokatorów i pobierać opłaty), a
      może zmieniają na większe? Może ktoś z "uciekających" Ci odpowie?
      Zajrzyj też na Forum Warszawy - Białołęka, tam są całkiem fajni ludzie. A
      niektóre nowe osiedla mają swoje stronki w necie np.Akacje
      Myślę, że będziemy sąsiadkami! Życzę udanego wyboru i pozdrawiam serdecznie :))
      • Gość: gość Monika Re: mieszkam tu 14 lat! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:01
        Hej Asiula! Dziękuję za twoje "3 grosze":-))
        oczywiscie zapoznam sie z w/w forum.
        A czy będziemy sąsiadkami? hmm... a mniej wiecej gdzie mieszkasz?
    • Gość: Karzeł Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 04.01.05, 13:24
      Może zostali wywaleni z roboty i wracają do swoich domów, które z taką
      regularnością odwiedzają co weekend.
      Zauważ, że ceny na Białołęce są jedne z niższych, więc jest to raj dla osób
      spoza Warszawy, które tu pracują. Jak pusto robi się na Tarchominie w soboty i
      niedziele to nawet nie pytaj. Jak byłaś z córką to akurat widziałaś, ale w
      tygodniu jest o wiele gorzej.

      Poza tym każdą ofertę przemyśl kilka razy, bo możesz wepchać się w niezłe
      szambo, o co nietrudno u stolicznych developerów.
      • Gość: CRT Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 04.01.05, 14:18
        Karle.... w weekendy to w całej Wa-wie robi się luźniej. Idąc Twoim tokiem
        rozumowanie, to najwięcej przyjezdnych mieszka w centrum bo tam zagęszczenie
        ludzkie najbardziej maleje.


      • Gość: 123 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:29
        Ja mam nieco inne podejrzenia co do ilości sprzedawanych mieszkań na Białołece.
        Czy nie są to przypadkiem mieszkania budowane w wiekszości przez J.W
        Consruction czyli najczesciej małe i bardzo podłej jakości. Ich mieszkańcy po
        kilku latach po prostu z nich uciekają. Do niedawna mieszkalem w innej okolicy
        podobnie upakowanej budowanymi przez nich osiedlami i tam sytuacja była podobna.
        Mieszkam na Tarchominie od niedawna i jak dotąd jestem zadowolony, co do korków
        zapewniam Was że są miejsca w Warszawie bardziej zakorkowane (i zawsze).
        • Gość: mikis Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.aster.pl 04.01.05, 22:28
          mimo wszystko korki są tam największe - bo jest tylko jedna dojazdówka, bez
          alternatywy...
          min. dlatego sie tam nie zdecydowaliśmy - ceny owszem, konkurencyjne, ale jak
          pomyślę o 2 godzinach dziennie w korku, i o tym co będzie jak córka będzie szła
          do szkoły, to brrrrrrrr...
          • Gość: Paweł Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:54
            Ja uciekłem po 3 latach. Korki, wszędzie daleko. Jechałem do jakis normalnych
            sklepów 1,5 godziny. Tylko sam nie wiem po co bo i tak nie było po co ubierać
            się tam modnie. Na Białołęce wystarczy Ci modny dresik.
            Szkoły, przedszkola zapchane. Pomyśl o dziecku jak dorośnie. Wszędzie będzie
            miało daleko. A wieczorami jak wróci twoje dziecko? Autobusem? To może być
            ryzykowne? Oczywiście zostaje taxi ale 50 zł ze śródmieścia nie zawsze chce się
            wydać.
            Bazarki miejscowe ceny warzyw mają okropne o 50% większe niż w Centrum. Zimą
            bywa i 100%. Ciągle wieją wiatry itp.
            Jedynie latem jest fajnie i spokojnie. Ale to yulko 2 miesiące w roku.
            Zastanów się jeszcze?
            Ja uciekłem natychmiast jak tylko znalazł się kupiec na mieszkanko.
            • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 04.01.05, 22:58
              No właśnie - tylko czy każdemu szybko znajdzie się kupiec na taką
              lokalizajcę??? Kupując trzeba też myśleć o późniejszej sprzedaży, bo przecież
              na wybierasz Białołęki na całe życie!
              A przy okazji - gdzie się przeniosłeś? Może masz coś fajnego do
              zaproponowania???
              • Gość: Paweł Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:05
                Witaj zakupiłem inwestycje Budimexu na Woli. Z tego co wiem to już wszystko
                sprzedane.
                Mieszkać tam to strata życia. daleko od kultury, kin itp.
                Ja miałem szczęście bo czekałem na kupca 3 miesiące, tylko.
                • Gość: iza Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.11.142.* 05.01.05, 08:32
                  ja kupilam mieszkanie na bialolece i za tydzien odbieram. dlaczego kupilam?
                  cena byla atrakcyjna, ale tarchomin mi nie odpowiadal bo sa tam za duze
                  osiedla tzn. blok przy bloku, wiezowce... polecam inna czesc - przy ulicy
                  glebockiej - cisza spokoj niedalego ul malborskiej a z tamtad to juz szybciutko
                  do centrum autobusem a i takze mozna podjechac tranwajem
                • Gość: gosc Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 212.160.188.* 05.01.05, 08:35
                  Ja zastanawiałem się nad kupnem mieszkania na osiedlu Derby, właśnie ze względu
                  na ceny. Zrezygnowałem szybciutko. Nie mam samochodu, a dojazd autobusami jest
                  tam koszmarny. Poza tym bloki budowane są maksymalnie blisko od siebie, jak
                  tylko przepisy pozwalają. Z sąsiadem w bloku naprzeciwko można porozmawiać, nie
                  podnosząc specjalnie głosu.
                  W końcu wybrałem Kabaty. Też ciasno,ale nie tak jak tam, drogo, ale dojazdy
                  przynajmniej są idealne.
                  • Gość: kos Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 11:26
                    Ja własnie przeprowadziłem się na Tarchomin i na razie jestem zadowolony. Można
                    oczywiście na pewne rzeczy narzekać ale coś za coś. Może niektórym z Was trudno
                    będzie w to uwierzyć ale w porównianiu z miejscem gdzie mieszkałem dotąd korki
                    uważam za całkiem znośne . Odległość od centrum mnie nie przeraża ponieważ nie
                    jest mi ono do niczego potrzebne. Dojazd do pracy zajmuje mi 20-30 minut
                    (pracuję na Młocinach) a w perspektywie mam jeszcze most północny. Wszystko
                    zależy od potrzeb. Myślę że mimo wszystko Białołęka jest dzielnicą z
                    przyszłością i poza ceną to w dużym stopniu zadecydowało o wyborze tego miejsca.
            • Gość: errrr Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.8.163.* 05.01.05, 13:49
              Oczywiście jeżeli codziennie chodzisz do sklepów kupować modne ubrania to
              Białołęka była kiepską lokalizacją. Do lodówki też pewnie kupujesz firmowe
              jedzenie, skoro nie zainteresowały Ciebie Champion, Auchan czy Leader Price, (a
              jeżeli musiałeś codziennie strzelić sobie nowe firmowe skarpetki Adidasa, to
              rzeczywiście miałeś z tym problem na Białołęce, nie mamy tu takich sklepów:).
              Co do szkół - zastanawiam się czy wysłać swojego syna do szkoły integracyjnej
              (a co, niech się uczy tolerancji od dziecka), czy do tej z basenem (tego chce
              żona...), w każdym razie nie widzę problemu. Jak będzie wracać wieczorem moje
              dziecko? Pewnie tak, jak ja przez lata, czyli autobusem - i jakoś przeżyłem do
              dzisiaj. No ale jeżeli będzie szybki tramwaj przez most do metra (a ma być za
              ok. 3-4 lata), to będzie miał możliwość wyboru. Do kin i teatrów rzeczywiście
              daleko, dyskotek brak, ale w końcu po tej stronie Wisły jest tylko Powszechny,
              mieszkańcy Kabat czy Ursusa też mają do kultury daleko, więc wszystko zależy od
              determinacji. Warzywa droższe niż w Centrum są przy przystankach autobusowych
              od pseudofarmerów, na bazarkach ceny są normalne. Co do wiatrów - rzeczywiście
              wieją mocniej, pewnie dlatego że ziemia się rusza szybciej niż gdzie indziej:)
              A co do lata - skoro mamy już przedwiośnie, to może lato też zacznie się
              szybciej w tym roku. I na koniec - tak to już jest z tymi ucieczkami, ja
              uciekłem z Powiśla, a moi rodzice właśnie przeprowadzają się na Tarchomin z
              Gocławia - każdemu wedle potrzeb, nikogo nie namawiam, ale sam jestem
              zadowolony. I żeby dodać łyżkę dziegciu - faktem jest, że korki są cholerne
              czasem, a najgorsze jest to, że są nieprzewidywalne, jednego dnia jedzie się E-
              4 do Gdańskiego 20-25 minut, innym razem dwa razy dłużej, a na dodatek autobusy
              są zapchane. Gdybym dojeżdżał do pracy samochodem doszedłby do tego koszt
              benzyny. Jak dla kogoś dojazd jest szczególnie ważny, to jest to argument, żeby
              się poważnie zastanowił nad Tarchominem - bo dopiero za kilka lat będzie
              lepiej.
              • emka_waw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 05.01.05, 14:14
                Gość portalu: errrr napisał(a):
                Do lodówki też pewnie kupujesz firmowe
                > jedzenie, skoro nie zainteresowały Ciebie Champion, Auchan czy Leader Price,

                A od niedawna jest na Nowodworach jeszcze Bomi, z niedużym centrum handlowym na
                dodatek (apteka, pralnia, parę ubraniowych, kawiarenka, zoologiczny itepe).
            • Gość: Karzeł Cóż za katarstroficzna wizja IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 05.01.05, 14:30
              Cóż za katastroficzna wizja Pawle, ale zapomnaiłeś jeszcze wspomnieć o takich
              (niewątpliwych) atrakcjach jak: EC Żerań, Polfa Tarchomin czy Instytut Techniki
              Jądrowej.
              Nic tylko umierać.
              Białołęczanie opanujcie się, Paweł ostrzega !!!

              > Korki, wszędzie daleko. Jechałem do jakis normalnych sklepów 1,5 godziny.
              A to jeździłeś gdzieś pod Grójec, bo dalej raczej by Ci się nie udało.

              > Szkoły, przedszkola zapchane. Pomyśl o dziecku jak dorośnie.
              Myślę i dziękuję za nadgorliwą opiekę osób trzecich.
              Jakoś ludzie dojeżdżają do pracy czy szkoły nawet po kilkadziesiąt kilometrów i
              nie narzekają. Aha jeszcze coś - gimnazja też zapachane ;).

              > Bazarki miejscowe ceny warzyw mają okropne o 50% większe niż w Centrum. Zimą
              > bywa i 100%. Ciągle wieją wiatry itp.
              Bazarki przeważyły szalę na niekorzyść Białołęki ;)
              • michalfront Re: Cóż za katarstroficzna wizja 05.01.05, 15:32
                Gość portalu: Karzeł napisał(a):

                > Jakoś ludzie dojeżdżają do pracy czy szkoły nawet po kilkadziesiąt kilometrów
                i
                > nie narzekają.
                >
                > > Bazarki miejscowe ceny warzyw mają okropne o 50% większe niż w Centrum. Z
                > imą
                > > bywa i 100%. Ciągle wieją wiatry itp.
                > Bazarki przeważyły szalę na niekorzyść Białołęki ;)

                Coż - gdybym miał dojeżdżać do pracy po kilkadziesiąt kilometrów to albo bym
                zmienił prace albo mieszkanie, bo mam ciekawsze rzeczy do robienia popołudniami
                niż stanie w korkach. No chyba ze ktoś nie ma rodziny i zwisa mu czy wróci do
                pustego mieszkania, czy postoi w aucie słuchając radia... Życie jest za któtkie
                i za ciekawe, żeby je tracic za korki, tylko dla tego że jest o 400 PLN taniej
                na metrze kwadratowym - wolę mniejsze ale bliżej...

                A co do cen na Białołęce, to faktycznie nie są małe - w perspektywie kilku lat
                może wyjść, że cena metra mieszkania owszem, atrakcyjna, ale suma kosztów życia
                tam "wyrównuje" tę róznićę do mieszkań w ciekawszych okolicach...

                No i dochodzi kwestia już przez kogos poruszona - mieszkanie na Białołęce to
                kiepska lokata kapitału - dostaniesz lepszą pracę, będziesz chciał zmienić, a
                tu nikt nie będzie chciał kupic za przyzwoitą cenę...

                W każdym razie jak ktoś ma niedaleko do pracy czy rodziny i nie boi się o
                dziecko, owszem, to może być. Ale na razie Tarchomin to wciąż tylko sypialnia
                dla "przyjezdnych za pracą" (bez obrazy - w przenoszeniu się za pracą nie ma
                nic negatywnego).

                Porównywalne ceny są na wschodniej Białołęce - Derby, Brzeziny, Lewandów oraz
                na Zaciszu, a dojazd do Centrum o wiele szybszy...
                Pozdrawiam
                • Gość: monia Re: Cóż za katarstroficzna wizja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 17:08
                  dojazd z Derb lepszy niż z Tarchomina - chyba tylko dla posiadacza samochodu bo
                  dla tych co poruszają się środkami komunikacji to niezbyt; tam przecież jest
                  jeden autobus niezbyt często kursujący
                  • Gość: Boża Re: Cóż za katarstroficzna wizja IP: *.chello.pl 05.01.05, 19:03
                    JA niedługo przeprowadzę się do Marek i jakoś nie płaczę z powodu dojazdów itp.
                    a na pewno też nie jest łatwo dojechać do centrum. Głowa do góry. Trzeba mieć
                    nadzieję, że będzie lepiej.
    • Gość: asiula Re: do Moniki IP: *.chello.pl 05.01.05, 12:54
      Z uwagą czytam opinie i tak jak spodziewałam się, a czego nie chciałam
      wcześniej uprzedzać - okolica Białołeki, Tarchomina, Nowodworów zawsze wzbudza
      masę emocji. Jak pewnie zuważyłaś czasami skrajnych - od zachwytu po totalną
      krytykę, a prawda leży "po środku".
      Jeśli będziesz miała jakieś watpliwości i szczegółowe pytania - pisz.
      W mojej okolicy (ul.Śreniawitów,Porajów, Nagodziców) już nic się nie buduje
      więc domyślam się, że swój kąt znajdziesz trochę dalej, a tam jest baaardzo
      ładnie! Jak dużo czasu masz na podjęcie decyzji? A może już zapadła?
      Pozdrawiam ciepło:}}
      • Gość: gość Monika Re: do Moniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:01
        Właśnie czytam te wszystkie dotychczasowe wypowiedzi. Niektórzy sieją postrach
        a niektórzy wręcz przeciwnie:-) Co człowiek to inne zdanie, tak bywa.
        Decyzja jeszcze nie zapadła. Czasu mam troszkę, nie musze sie raczej spieszyc
        ale chciałabym coś kupić w tym roku. Osobiście bardzo podoba mi się targówek
        tzn. osiedle zielone zacisze.... hmm, ale za drogo no i mieszkania w stanie
        surowym mnie nie interesują.
        Jak tylko przyjdzie mi na mysl jakies pytanie to z pewnością napiszę.
        Dziękuję "asiula" za pozdrowienia - ja również cieplutko cię pozdrawiam:-)
        • Gość: Karzeł Re: do Moniki IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 06.01.05, 14:07
          > tzn. osiedle zielone zacisze.... hmm, ale za drogo no i mieszkania w stanie
          > surowym mnie nie interesują
          Masz rację, że stan surowy i drogo. Ale ja dodałbym tu jeszcze nienajlepsze
          rozkłady i ... ścisk. Mimo, że tego nie widać tam będzie około 1000 lokali, a
          to stanowczo za duże zagęszczenie jak dla mnie.
          Plusem jest to, ze takie osiedle może sobie pozwolić na wieloosobową ochronę
          oraz inne bajery (np. kort)
        • michalfront do Moniki 07.01.05, 13:19
          Witam
          Na przeciwko Zielonego Zacisza buduje Agmet - cena niższa, rozkłady ładniejsze,
          też jest ochrona, a osiedle miłe i kameralne (niskie bloki, niewiele mieszkań).
          Sprawdź tam, mnie się bardzo podobało, tylko odbiór najwcześniej na przełomie
          2005/2006, a ja nie mogę tyle czekać. To znacznie lepsza lokalizacja niż
          Tarchomin - mnóstwo (chyba koło 15) linii autobusowych, z czego większość
          bezpośrednio do centrum - samochodem też lepszy dojazd, zaraz obok Centrum
          Targówek...Powodzenia w poszukiwaniach...
          • Gość: gość Monika Re: do Moniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 13:42
            Dziękuję ale ja tez nie mogę tak długo czekać.
            A moze masz info ile kosztuje tam m2??
          • vinca Re: do Moniki 08.01.05, 11:51
            Nieśmiało zauważam, że na Tarchomin tez jeździ masa autobusów, a korki są takie
            same jak na Targówek (jakby nie patrzeć z Targówka tez musisz przedostać sie na
            drugią strone Wisły mostem Grota - który niemal zawsze rano a już na pewno
            zawsze po południu jest zapchany..).
            Poza tym Tarchomin jest na pewno bezpieczniejszy niż okolice Targówka, no i bez
            porównania więcej tu zieleni.
            No ale co kto lubi.
            • Gość: hmmm Re: do Moniki IP: *.chello.pl 08.01.05, 21:34
              mieszkancy Bródna wcale nie musza sie przedostawac do centrum mostem Grota.
              Do wyboru mamy następujące mosty: Gdański, Śląsko Dąbrowski, Świętokrzyski,
              Poniatowskiego te mosty łączą nas z centrum miasta. Jadąc na Mokotów - wybieramy
              most Łazienkowski a na Ursynów Siekierkowski. Most Grota rano to ostateczność.
              Po południu koszmar - korki tworzą się przez Tarchomińćzyków, którym szybkie
              dotarcie do domu blokuje dodatkowo kretyńsko usytuowany Auchan. To tyle do tego
              postu, którego autorka nie za bardzo chyba zna topografię Warszawy. Co do
              bezpieczeńśtwa to jak w kazdej dzielnicy są miejsca bardziej i mniej bezpieczne.
              • Gość: vinca do hmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 18:12
                Autorka bardzo dobrze zna topografie tej części W-wy bo w jej okolicy mieszka
                24 lata;-))
                Zna ją na tyle dobrze, że śmieszny wydaje się jej argument jakoby sensem było
                przedostawanie sie na drugą stronę Wisły z Bródna mostem Świętokrzyskim albo
                jeszcze lepiej Łazienkowskim;-DDD
                No ale jak sie człowiek uprze to i do Krakowa przez Gdańsk dojedzie;-)

                Gdzie by człowiek przez ten nieszczesny most Grota nie jechał to w korku i tak
                stanie niestety. Tak na marginesie dodam ze ja wracając do domu dużo czesciej
                wybieram most gdański (głównie dlatego że jeżdża nim trmawaje).

                Jeśli zaś jeszcze chodzi o targówek, pomijając względy bezpieczeństwa (moze mam
                jakieś skrzywienie, ale ja się tam bezpiecznie nie czuję), to dojazd autobusem
                z nowych osiedli tam wybudowanych (np. Agroman) jest co najmniej fatalny. Można
                oczywiście przewidywać że kiedys sie to zmieni (raczej na pewno)ale dla mnie to
                po prostu koniec świata (mimo bliskości centrum handlowego w którym nota bene
                ostatnio omal mnie nie pobito).

                Pozdrawiam
                • michalfront Re: do hmmm 10.01.05, 09:53
                  Gość portalu: vinca napisał(a):

                  > Autorka bardzo dobrze zna topografie tej części W-wy bo w jej okolicy mieszka
                  > 24 lata;-))
                  > Zna ją na tyle dobrze, że śmieszny wydaje się jej argument jakoby sensem było
                  > przedostawanie sie na drugą stronę Wisły z Bródna mostem Świętokrzyskim albo
                  > jeszcze lepiej Łazienkowskim;-DDD

                  Akurat tu sie mylisz. Dla mieszkańców Tarchmina nie ma może alternatywy ale moi
                  znajmomi z Derb do Centrum (pl. Konstytucji) jeźdżą właśnie Świętokrzyskim -
                  nie jest to rewlacja (ponad 30 min i tak im to zajmuje) ale i tak zdecydowanie
                  szybciej niż Grotem... W przybliżeniu trasa wygląda tak: Głębocka-WIncentego-11
                  listopada-Ratuszowa-Okrzei-Jagielońska-Most Świętokrzyski, z różnymi drobnymi
                  modyfikacjami zaleznie od sytuacji dnia...
                • Gość: hmmm Re: do hmmm IP: *.chello.pl 10.01.05, 22:06
                  Gość portalu: vinca napisał(a):
                  > Autorka bardzo dobrze zna topografie tej części W-wy bo w jej okolicy mieszka
                  > 24 lata;-))
                  24 lata w okolicy widocznie jeszcze ci nie wystarczylo zeby sie dowiedziec ktory
                  most gdzie prowadzi :))))
                  Oto moja trasa:

                  MIeszkam na Bródnie pracuje na Chmielnej, Jade z Bródna do Żaby potem prosto
                  11-listopada, Ratuszową tam są światła (skrzyzowanie z Jagiellońską) i czasem
                  jest kolejka, wiec jak jest mala to jade dalej prosto kolo ZOO i dalej w lewo do
                  pusciutkiego Mostu Świetokrzyskiego. Jak jest za duza kolejka kolo
                  Jagiellonskiej to jade lewym, pustym pasem i skręcam w lewo do Mostu
                  Śląsko-Dąbrowskiego i tez jest luźno. Jezdze do pracy na 9:00.
                  Podsumowując napisalas na samym początku łągodnie mówiąc nieprawdę nieprawdę:

                  > Zna ją (topografię W-wy) na tyle dobrze, że śmieszny wydaje się jej argument
                  jakoby sensem było
                  > przedostawanie sie na drugą stronę Wisły z Bródna mostem Świętokrzyskim albo
                  > jeszcze lepiej Łazienkowskim;-DDD

                  Jak cie to śmieszy to kup sobie mapę Warszawy i zapoznaj sie z nia jeszcze
                  raz.... bo z tego co napisalas to orientacja w terenie jednak troche szwankuje.
                  Co do Mostu Łazienkowskiego , to też jest przydatny jadąc rano np. na Okęcie lub
                  na Mokotów.
                  pozdrawiam
                  hmmmm
                  • Gość: vinca Re: do hmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:39
                    No to pracujemy gdzieś koło siebie ;-)

                    > MIeszkam na Bródnie pracuje na Chmielnej, Jade z Bródna do Żaby potem prosto
                    > 11-listopada, Ratuszową tam są światła (skrzyzowanie z Jagiellońską) i czasem
                    > jest kolejka, wiec jak jest mala to jade dalej prosto kolo ZOO i dalej w lewo
                    d
                    > o
                    > pusciutkiego Mostu Świetokrzyskiego. Jak jest za duza kolejka kolo
                    > Jagiellonskiej to jade lewym, pustym pasem i skręcam w lewo do Mostu
                    > Śląsko-Dąbrowskiego i tez jest luźno. Jezdze do pracy na 9:00.

                    OK, tylko pokaż mi autobus który jeździ taką trasą;-) I z ciekawości - ile Ci
                    zajmuje dojazd rano do pracy? (I ile by zajął autobusem), jak też czy przed
                    rondem Żaba nie ma korków (a wiem że są, bo parę razy porządnie w nich
                    utknęłam).

                    > Jak cie to śmieszy to kup sobie mapę Warszawy i zapoznaj sie z nia jeszcze
                    > raz.... bo z tego co napisalas to orientacja w terenie jednak troche
                    szwankuje.
                    >
                    > Co do Mostu Łazienkowskiego , to też jest przydatny jadąc rano np. na Okęcie
                    lu
                    > b

                    Ale na Chmielną to chyba Łazienkowskim nie jeździsz??
                    Nie mówimy tu o Okeciu które jest po drugiej stronie W-wy i generalnie nie ma
                    po co tam jeździć (przynajmniej ja nie mam po co). Jak jadę do rodziny do
                    Wrocławia to też jeżdzę Łazenkowskim ale mówimy tutaj o codziennych doijazdach
                    do pracy/szkoły przy założeniu że nie są one na drugim końcu miasta.

                    Pozdrawiam

    • Gość: hm ja wręcz przeciwnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 22:53
      właśnie kupuję drugie mieszkanie (większe) w odległości ok.500 m od
      dotychczasowej lokalizacji (stary tarchomin-okolice kościoła).
      nie widze osobiście znaczących niedogodności związanych z mieszkaniem na
      tarchominie/białołęce. korki ? a gdzie ich w warszawie nie ma ? jeżeli ktoś
      zaczyna pracę w centrum o 9tej to niestety musi swoje odstać na modlińskiej tak
      jak na puławskiej i innych ważniejszych ulicach. komunikacja miejska jest
      zresztą bardzo przyzwoita. nie ma problemu ze względnie szybkim dojazdem do
      metra(dw. gdański) czy do centrum. poza tym wydaje mi się, że tarchomin jest
      generalnie osiedlem spokojnym, z dużą liczbą młodych rodzin, często dobrze
      sytuowanych. trzeba też pamiętać, że wraz z "dochodzeniem" do standardów innych
      metropolii na popularności będą zyskiwać dzielnice obrzeżne, z zapleczem
      rekreacyjnym, terenami zielonymi itp.
      no i last but not least - mkw mieszkania które kupuję kosztuje 2850zł brutto.
      prosze mi powiedzieć ile % mkw mogę dostać za tą cenę na kabatach, woli albo
      pradze płd i co tak bardzo atrakcyjnego dostaję w zamian ?
      • Gość: gosc Re: ja wręcz przeciwnie IP: 212.160.188.* 06.01.05, 09:00
        hm - metro dostajesz :)
        • Gość: CRT Rozwojowa Białołęka IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 06.01.05, 09:27
          A czy możecie sobie przypomnieć, jak wyglądał Ursynów i Kabaty bez metra?? ile
          wtedy kosztował mkw mieszkania?? o ile wzrosły ceny mieszkań po wybudowaniu
          metra ??

          A co do inwestycji w mieszkania na Białołęce to sądzę, że ceny mieszkań na
          Nowodworach i wzdłuż ulicy Światowida wzrosną po wybudowaniu linia tramwajowej
          i mostu północnego (4-6 lat jeszcze).
          Obecnie Białołęka może i nie jest atrakcyjna, ale ma duże możliwości rozwoju i
          to w przeciągu kilku lat.
    • Gość: belfi Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.11.151.* 07.01.05, 14:56
      Wcale nie uciekamy wręcz przeciwnie. Obecnie mieszkamy na Książkowej tuż przy
      pętli od 1998 roku, trochę się dorobiliśmy i postanowiliśmy kupić większe
      mieszkanko. Oczywiście warunek był taki że również na Białołęce bo bardzo nam
      się tu spodobało. Nie chcieliśmy opuszczać starych śmieci. Za 3 tygodnie
      odbieramy nowe lokum i gdzie? Oczywiście Białołęka PS Potężne korki zaczynają
      się po 7.30 wcześniej jest OK. Pozdrawiam wszystkich lubiących Białołękę.
    • allymcbeal Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 07.01.05, 16:15
      Witam wszystkich!
      Mam pytanie:możecie mi mniej więcej napisać ile czasu zajmuje dojazd z ulicy
      Książkowej lub Odkrytej na ulicę Odrowążów w Warszawie?? Jeśli wyjeżdzałabym z
      domu koło 7:30? (na 8-mą do pracy)???
      Poza tym, czy ktoś z was ma mieszkanoie do wynajęcia na Tarchominie??
      • Gość: a Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 23:18
        allymcbeal napisała:

        "Jeśli wyjeżdzałabym z domu koło 7:30 ?"

        To w pracy byłabys przed 9-tą, a następnie brałabyś nadgodziny i siedziała do
        późna w pracy, jak moja koleżanka, żeby nie jechać ponad godzinę z powrotem.
        • vinca Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 08.01.05, 11:57
          Hm, to sie chyba nazywa kat przekłamania właśnie. Ja tez jeżdże na 9.00, i
          dojazd zajmuje mi 45 min (jadę na Nowy Świat), i nie zgodzę się z tym że o tej
          porze są korki na Modlińskiej. Jak jeździłam na 8.00 - owszem - były i to
          straszne (raz na Modlińskiej , dwa przed rondem Starzyńskiego) ale odkąd jeżdżę
          na 9.00 problem zniknął. Ale tak to jest jak ktoś coś usłyszał od kolegi
          koleżanki swojej ciotki i to potem próbuje powtarzać dalej;-)))
          • vinca Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 08.01.05, 12:00
            Aha, i jeszcze jedno, korki na Modlińskiej są RANO, a nie po południu. Po
            południu największy problem to przedostać sie przez Most Grota i Rondo
            Starzynskiego. That's all.
            • Gość: Paweł Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 18:32
              Ludzie co można chwalić an Białołece. Śmieszy mnie informacja o terenach
              zielonych. Ja przez 3 lata ich nie zauważyłem. macie na mysli nie liczne
              połacie drzew? Nie ma tam nawet jak weść. Błoto i śmieci. Na Nowodworach nie
              ma nawet ławek. Co można tam chwalić?
              Rozumiem że jak ktoś kupił tam mieszkanie musi je chwalić innym.
              Jednym słowem mieszkanie tam to stracony czas. Ludzi ściąga tam tylko cena
              mieszkań a obecnie chyba tylko mit o najniższych cenach w mieście.
              Ja generalnie nie polecam!!!!
    • Gość: Doom Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.chello.pl 07.01.05, 21:26
      Troche o Białołęce

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2482200.html
      • Gość: www Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.acn.waw.pl 08.01.05, 20:49
        Ponad 5 lat temu przeprowadzilam się z samego śródmiescia na bliskie
        Nowodwory.Teraz, jak jestem w centrum to uszy mi puchną i chetnie wracam do
        mojej ciszy. Oczywiście korki są duże, ale gdzies od dwóch lat i licze,ze z
        mostem polnocnym będzie lepiej. wkrótce odbieram wieksze mieszkanie, tez
        Tarchomin, który w ciągu tych lat bardzo się zmienił na lepsze. Zieleń, cisza i
        co raz lepsza komunikacja, mlodzi ludzie i za 5 lat bedzie tak jak na Kabatach.
        • Gość: misiek Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 23:12
          UCIEKAJĄ RANO DO PRACY,ALE WRACAJĄ ,I WRACA ICH WIĘCEJ.
          • Gość: vinca Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 18:03
            Hehe, dobrze powiedziane;-)))
      • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:12
        odnośnie tego artykułu: rzeczywiscie szkoda ze nie ma tam chociaz centrum
        handlowego z kinem, kawiarniami,knajpkami, z centrum rozrywki,ale przeciez to
        dzielnica rozwojowa wiec kto wie:-))
        • Gość: mikis Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.aster.pl 11.01.05, 18:59
          tylko nie każdy ma ochotę czekać 3 lata na most północny, 4 lata na szybki
          tramwaj, x lat na centrum handlowo-rozrywkowe, y lat na normalną komunikację
          itd.
          jak dla mnie szkoda życia i czekania na Białołekę, skoro gdzie indziej te
          wszystkie udogodnienia są już gotowe...
          • Gość: CRT Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 81.219.8.* 11.01.05, 23:00
            Gość portalu: mikis napisał(a):

            > tylko nie każdy ma ochotę czekać 3 lata na most północny, 4 lata na szybki
            > tramwaj, x lat na centrum handlowo-rozrywkowe, y lat na normalną komunikację
            > itd.
            > jak dla mnie szkoda życia i czekania na Białołekę, skoro gdzie indziej te
            > wszystkie udogodnienia są już gotowe...



            Tego jeszcze brakowało żeby każdy miał ochotę czekać.
            Ja czekam na autostradę pod piwnicami Ursynowa.
    • Gość: tOMI_LEE że się wtrące... IP: 212.160.172.* 10.01.05, 01:09

      z korkami miałem podobny problem mieszkając w Piasecznie. Dalej tam mieszkam, z
      tym, że się dogadałem z szefem, że będę przychodził do pracy czasem godzinę
      wcześniej , czasem 2 godziny później...w mojej branży jest to do przełknięcia..

      I teraz nie jeżdzę do centrum godzinę ( na 8.00 ) tylko 25 minut ( na 7mą lub
      10tą)...

      no problemos... :)
      • michalfront Re: że się wtrące... 10.01.05, 09:56
        tylko nie każdy ma takiego fajnego szefa, niestety... ja nie mam i dlatego
        (między innymi) zrezygnowałem z prawej strony Wisły bo spóźnienia byłyby
        nieuniknione, a w mojej pracy nie są dobrze tolerowane
        • Gość: Marta ręce opadają IP: *.devs.futuro.pl 13.01.05, 08:21
          Widać kto nie zna tej dzielnicy a się na jej temat wypowiada, zwykle
          negatywnie. Ludzie, a kto powiedział, że Białołęka to tylko Tarchomin. Mieszkam
          tu od ponad 20 lat i na Tarchominie bywam rzadko. Jadąc Modlińską w stronę
          Legionowa macie po prawej pasmo domków jednorodzinnych, które są tuż pod lasem.
          Jakbyście poczytali na temat terenów zielonych w tej dzielnicy to
          dowiedzielibyście się ż, głównymi atutami są: walory przyrodnicze (rzeki,
          kanały i port, lasy i tereny zielone, wydmy), położenie geograficzne - dobre
          skomunikowanie z Centrum Warszawy i terenami rekreacyjnymi, ogromny obszar (74
          km²) do zagospodarowania, a także istniejący poziom zainwestowania w
          infrastrukturę techniczną. Co do szkół i przedszkoli to chciałamzauważyć, że
          nie macie racji, ponieważ zanim Wasze dzieci pójdą się edukować to będzie niż
          demograficzny i niebędzie mowy o ścisku.
          • Gość: olo Re: ręce opadają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 09:18
            Rok temu przeniosłem się do lewobrzeżnej Warszawy, ale mieszkałem od urodzenia
            na Pradze Płd., a konkretnie na Gocławku. Uważam, że prawobrzeżna część
            Warszawy jest super i jestem z nią bardzo związany uczuciowo. Jest to światne
            miejsce do zamieszkania, ale nie dla osób które rano muszą przemieścić się na
            lewą stronę Wisły. Wszystko mi się tam podobało, z wyjątkiem właśnie porannych
            dojazdów na studia, a potem do pracy. Jak to mnie wkurzało... Nigdy nie było
            wiadomo jak duży korek bedzie akurat danego dnia na Ostrobramskiej i o której
            powinienem wyjść, aby się nie spóźnić. Sytuację nie wiele poprawiło zbudowanie
            mostu siekierkowskiego. Podejrzewam, że podobnie będzie także w przypadku tak
            oczekiwanego mostu północnego. Po prostu podobnie jak na Pradze Płd., przyrost
            ilości samochodów nowych mieszkańców będzie porównywalny do przyrostu
            przepustowości mostów (Białołęka przecież prężnie się rozwija). I korki jak
            były tak będą, może ciut mniejsze.
            A tak na marginesie:
            Dzieci z niżu demograficznego to właśnie teraz poszły do szkoły. Wystarczy
            poczytać rocznik statystyczny GUS.
            • Gość: Marta do olo IP: *.devs.futuro.pl 13.01.05, 11:42
              Tak się składa, że jestem pedagogiem i wiem ile dzieci poszło teraz do szkoły i
              wiem także z różnych konferencji naukowych jakie są plany co do zatrudnienia
              nauczycieli. A dokładnie ich zwalniania, ponieważ nie przewiduje się takiego
              wzrostu jaki był. Między innymi dlatego też łączy się 2 szkoły w jedną a
              budynki odsprzedaje. MEN nie przewiduje natłoku w szkołach i stąd moja opinia.
              • michalfront do Marta 13.01.05, 16:07
                Myślę że Twoje zdenerwowanie wynika po części z faktu, że w tym temacie
                zdecydowana większość osób pisząc o Białołęce ma na myśli Tarchomin. Co do
                mieszkania po prawej stronie Wisły wiele osób (ja sam również) wypowiadało się
                pozytywnie choćby w kontekście przewagi komunikacyjnej Zacisza nad Tarchominem.
                Zastrzeżenia dotyczą w większości Tarchomina, a nie całej Białołęki (choć dla
                wielu osób to tożsame pojęcia) czyli terenów na zachód i północny-zachód od ul.
                Modlińskiej...
                • Gość: Marta Re: do michalfront IP: *.devs.futuro.pl 14.01.05, 07:11
                  Nie chodziło mi o prawą stronę Wisły a prawą część Modlińskiej czyli np:
                  osiedle Wiśniewo, które jest położone równolegle z Tarchominem a różni się od
                  niego zupełnie.
    • Gość: felka Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.nettelinwestycje.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:07
      Białołęka to nie tylko Tarchomin!!!!!! Ja mieszkam w okolicy Głębockiej i
      wszędzie mam blisko, cemtrum pod nosem, Fakt mogę pomarudzic na MZA, ale na
      szczęście jeżdże samochodem i śmigam na mokotow w 20 min. Pozdrwaiam całą
      Białołękę
      • Gość: Jarek Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.ssmb.com 13.01.05, 14:18
        w 20min. ale w sobote o polnocy
        • muchgrab Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 13.01.05, 14:53
          Na Tarchominie mieszkam od paru lat. Nie smierdzi mi nic ani nie straszy.
          Osiedle jest sympatyczne, duzo dzieci (dla mnie to akurat plus), fajni
          sasiedzi. A od jakiegos czasu nie ma korkow i po godzinie 8 jedziemy do centrum
          20 minut. Dzisiaj wyszlismy z domu o 8:20 a przed praca w centrum bylam o 8:40.
          • Gość: Pablo Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 18:42
            Nie mieszkam w Warszawie, przyjezdżam tu na dwa dni w interesach. Myślałem
            trochę o kupnie tutaj mieszkania. Zainteresowałem się Tarchominem, głównie ze
            względu na niskie koszty. Układ dla mnie rewelacyjny, bo tanio, a nie zależy mi
            na dogodnym dojeździe do centrum. Ale znajomi zdecydowanie mi odradzili tę
            okolicę. Według nich na Tarchominie mieszka wielu dorobkiewiczów, którzy lubią
            imprezować po nocach, rzucają pety gdzie popadnie, i ogólnie sa niesympatyczni.
            Podobno Tarchomin ma opinię >warszawskiej wiochy> i nie jest dobrze się
            przyznawać, że tam się mieszka. Czy to prawda?
            • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:01
              No proszę, jakie interesujące wywody, zasłyszane gdzies tam:-)
              Ja tam na razie nie mieszkam wiec nie będe sie wypowiadać, ale okazało sie ze
              kilku znajomych mojego męza mieszka w tamtych oklicach i sobie chwalą.
              Ja juz mieszkałam w kilku dzielnicach warszawskich i uwierz mi wszedzie syf i
              wiocha:-) Ja nie widze nic złego w tym ze ktos sie czegos dorabia, szczególnie
              jak tatuś dał swojemu jedynemu synkowi posiadłosc w spadku (np. w konstancinie)
              a drugie jego dziecko - córeczka musi sie dorabiac i do wszystkiego dochodzic
              sama.
              Czasami chodze na imprezy do znajomych na gocław i tam tak samo ludzie robią
              głosne imprezy,balują,wrzeszczą na balkonach. smieją sie i rzucają pety na bruk.
              Uważam ,ze kazda dzielnica ma swoje plusy i minusy.
              A każdy sobie wybiera miejsce które mu odpowiada, wiec...

              Radze ci Pablo abys sobie poczytał wszystkie powyższe wypowiedzi i sam ocenił:-)
              Pozdrawiam.
        • Gość: felka Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.153.174.* 13.01.05, 19:34
          Może kup sobie lepszą "bryczkę" to tez Ci się uda?
          • Gość: Atos Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:03
            Gratuluję, że było Cię stać na helikopter. Tylko jakim cudem mieszkasz na
            Tarchominie, gdzie buduje się największe badziewie, które za kilka lat
            przemieni się w slumsy Warszawy.
            • Gość: Felka Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.153.174.* 14.01.05, 18:22
              Czytaj uważniej. Nie mieszkam na tarchominie;))))))))))Białołęka to nie tylko
              Tarchomin. Mam naprawdę bardzo ładny domek na Vikingu - to też Białołęka.
              Codziennie jeżdzę do pracy na Mokotów (okolice Woronicza)i czy dasz wiarę czy
              nie,to mnie nie interesuje, 20 do 30 min.(30min jak mam zły humor)Frustrat
              jesteś czy co?
    • Gość: Atos Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:08
      A to z innego wątku:

      WITAM PAŃSTWA,
      JA MIESZKAŁEM NA OSIEDLU JWC NA TARCHOMIENIE 3 LATA.
      Udało się je wreszcie sprzedać. Mozna nawet na tym zarobić i to niezle.
      Ale naprawde współczuje wam straconych pieniedzy i nerwów. Ja także przez te 3
      lata ciagle miałem odczucie iż byłem debilem ładując taką kasew blok który
      wygląda już jak by miał 20. Codziennie szlag mnie trafiał gdy zamykałem okna
      które tak się rozszczelniły że wiatr hulał mi po pokojach. Wkurzał mnie wygląd
      odpadającego tynku (odparzył się po lecie). I za wszelka cene zapragnąłem
      odzyskać moje pieniądze. I udało się. Obecnie czekam na nowe lokum które buduje
      porządna firma.
      Z obserwacji musze napisać iż jak będzie wyglądał blok a raczej jego jakość
      widać już po otoczeniu samej budowy. Jak pamiętam na budowach JWC jest straszny
      bałagan i syf.
      Zobaczycie Państwo jak schody wejściowe do klatek zaczną podciekać rdzą i się
      kruszeć, jak popęka futryna na korytarzach od zamykanych drzwi (zapewne JWC
      stwierdzi iż jest to norma), jak wspólnota będzie musiała poprawiać dachy itp.

      Życzę jednak spokoju bo to najważniejsze,

      • krzyk007 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 13.01.05, 20:30
        Gość portalu: Atos napisał(a):

        > A to z innego wątku:
        >
        > WITAM PAŃSTWA,
        > JA MIESZKAŁEM NA OSIEDLU JWC NA TARCHOMIENIE 3 LATA.
        > Udało się je wreszcie sprzedać. Mozna nawet na tym zarobić i to niezle.
        > Ale naprawde współczuje wam straconych pieniedzy i nerwów. Ja także przez te
        3
        > lata ciagle miałem odczucie iż byłem debilem ładując taką kasew blok który
        > wygląda już jak by miał 20. Codziennie szlag mnie trafiał gdy zamykałem okna
        > które tak się rozszczelniły że wiatr hulał mi po pokojach. Wkurzał mnie
        wygląd
        > odpadającego tynku (odparzył się po lecie). I za wszelka cene zapragnąłem
        > odzyskać moje pieniądze. I udało się. Obecnie czekam na nowe lokum które
        buduje
        >
        > porządna firma.
        > Z obserwacji musze napisać iż jak będzie wyglądał blok a raczej jego jakość
        > widać już po otoczeniu samej budowy. Jak pamiętam na budowach JWC jest
        straszny
        >
        > bałagan i syf.
        > Zobaczycie Państwo jak schody wejściowe do klatek zaczną podciekać rdzą i się
        > kruszeć, jak popęka futryna na korytarzach od zamykanych drzwi (zapewne JWC
        > stwierdzi iż jest to norma), jak wspólnota będzie musiała poprawiać dachy itp.
        >
        > Życzę jednak spokoju bo to najważniejsze,
        >

        Gdzie mieszkałeś? Czyżby na osiedlu JWC koło Selgrosu?
        A tak z ciekawości gdzie będziesz teraz mieszkał ?

        Pzdr
        Krzych
        • Gość: Marta Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.devs.futuro.pl 14.01.05, 07:29
          Jeśli chodzi o bydynki JWC to faktycznie trafiliście fatalnie. Nawet w biurze
          nierychomości na Tarchominie wisi kartka, iż nie zajmują się ofertami tej firmy.
          Natomiast nie wiem dlaczego to mają być w przyszłości slamsy skoro coraz więcej
          znanych osób z tv tu się sprowadza. Poza tym nie wiem dlaczego tak zachwalacie
          Kabaty, które pod względem sąsiedztwa wypadają zdecydowanie gorzej. Każdy
          policjant wam powie, że nie nie znosi patrolu w tej dzielnicy, bo co chwila są
          skargi. A to dziecko sąsiada za głośno płacze, a sąsiadka chodzi w szpilkach po
          korytarzu po 22-ej ... Takich interesujących wezwań jest całe mnóstwo. A kto
          więcej ziemi sprzedał ten na Ursynów się wprowadza a nie na Tarchomin, tak więc
          nie rozumiem komentarzy.
          • Gość: pan józef Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.aster.pl 14.01.05, 22:57
            pojedź na Ursynów w piątek o 20 - tętni życiem
            pojedź na Tarchonim w piątek o 20 - strach wysiąść z samochodu
            - w tym tkwi różnica.
            Ursynów dopiero po 20 latach pozbył się wizerunku i wyglądu slamso-sypialni.
            Dobrze pamiętam jak był odbierany 15-20 lat temu (tak jak teraz Tarchomin) i z
            jakim "współczuciem" mówiono o tych, co dostali tam mieszkanie (wg. większości
            zesłanie, a nie mieszkanie)
            Tarchomin będzie potrzebował co najmniej tyle samo czasu żeby się pozbyć tego
            wizerunku i "wyjść na ludzi", minie z 10 lat zanim poprawi się komunikacja,
            pojawią sklepy lepsze niż Billa czy Biedronka, zaczną budować ładne osiedla
            zamiast blokowisk w stylu "Alternatywy 4", ludzie przestaną się sprowadzać
            tylko dlatego że "tanio" a nie dlatego że "ładnie" - powiedz szczerze, czy
            naprawdę warto tracić życie i czekać???
            Ja uznałem że nie warto, rozmyśliłem się niemal w ostatniej chwili - i jak
            dzisiaj piszę czasem z niedoszłymi sąsiadami (których zdążyłem poznać) to nigdy
            nie żałuję swojej decyzji - raczej oni swojej...
            • Gość: vinca Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 11:41
              Wtrące tylko ze na Tarchminie nie ma ani Billi ani Biedronki...

              Co do standardu osiedli to niestety ale jak ktoś wybiera JWC to czy to będzie
              tarchomin czy nie tarchomin, standard będzie tak samo zły. To dotyczy
              wszystkich developerów.

              Ja myślę że większość osób które tutaj negatywnie wypowiadają sie na temat tej
              czy tamtej dzielnicy tak naprawdę nigdy nie stawały przed takim dylematem jak
              kupno mieszkania (bo albo kupili im je rodzice, albo mieszkają nadal z
              rodzicami). Bo gdyby wiedzieli ile z tym jest ambarasu i jak trudna to decyzja
              na pewno choc przez chwile by sie zastanowili nim napiszą jakąś głupotę (a tu
              sie az od nich roi).

              Oczywiście ze mieszkanie w jakimkolwiek miejscu ma swoje wady i zalety tym
              bardziej że różne są potrzeby różnych ludzi. Mnie zupełnie nie kręci mieszkanie
              w starych i brudnych blokach z obsikanymi klatkami w centrum Warszawy czy też
              na jej obrzeżach z zupełnie innej strony. Ktoś czuje potrzebę dowartościowania
              sie że zapłacił za metr 5tys a nie 3,5 tys - no to ja mu bardzo współczuję.
              Różnica miedzy nami polega tylko na tym że on swoje mieszkanie będzie spłacał
              przez nastepnyuch 30 lat a ja przez max 10, a potem to sobie mogę robić z tym
              mieszkaniem co mi sie podoba - zostać w nim, sprzedać, zamienić, bla bla bla,
              ale nie jestem obciażona dożywotnim kredytem - co dla kogos nie stanowić
              problemu - ale dla mnie stanowiłoby ogromny bo aż taką masochistką nie jestem
              żeby ładować sie w dług do konca życia bez mała.
              Ciekawa jestem czy ktos tutaj dzięki temu wątkowi zmieni swoją decyzję co do
              miejsca zamieszkania bo ja szczerze w to watpię. Ta dyskusja jest jałowa;-)))
              • Gość: Alicja Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:42
                Bardzo rozsądna wypowiedź. Potwierdza tylko to, co wiele osób tu pisze. Jak się
                nie ma żadnej pomocy, to normalne, że zaczyna się od mieszkania tańszego. Ale
                jest ono tańsze z jakichś powodów. Dlatego śmieszą wypowiedzi osób, które idą w
                zaparte i twierdzą, że zrobili interes życia kupując mieszkanie na Tarchominie
                czy w Białołęce bo zapłacili mało, dzielnica jest piękna a do centrum jedzie
                się 10 minut (ktoś na Mokotów jedzie 20min) i z uporem maniaka wmawiają ludziom
                dziecko w brzuch. Mieszkania są tańsze bo są ku temu powody, a jak tylko ktoś
                odłoży trochę grosza to kupuje mieszkanie w lepszej dzielnicy. I DLATEGO TYLE
                OSÓB UCIEKA Z BIAŁOŁĘKI.
                • Gość: mikis Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.aster.pl 15.01.05, 23:01
                  10 % racji
                  i na tym można by zakończyć ten wątek....
          • Gość: Ewa Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 23:42
            He znkomitości z telweizji chyba cie pogieło. Może mówisz o tym jednym gościu z
            opery mydlanej TVP który kupił mieszkanko na Książkowej 9. miał chyba 10 rolę w
            serialu. A kupił tam mieszkanie bo było tanio.
      • soyya Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 14.01.05, 20:51
        Skoro to JWC to wszystko jasne. Poszukaj mieszkania u innego developera, a
        myslę, że twoja frustracja minie. Tylko uprzedzam, na pewno będzie drożej. Bo
        za psi pieniądz dostaje się badziewie, jak twoje mieszkanko w JWC :)
        • Gość: Alicja Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 10:43
          Byłam i widziałam nowe bloki na Tarchominie i Białołęce. Może jak ktoś
          przyjechał z Pcimia czy Radoszyc to uzna to za wielkomiejską architekturę ale
          ja w życiu nie widziałam takiego nagromadzenia złego smaku jak tam. I nie
          ważne,że to JWC czy inni. Deweloperzy wiedzą, że wystarczy opuścić cenę o 100
          zł na m2 a ludzie wszystko kupią i nie będą wymagać lepszej jakości, no bo
          przecież - tu taniej. Ludzie natomiast nie wiedzą, że deweloperzy płacą za
          ziemię na Białołęce 3 razy taniej niż na Kabatach i tak naprawdę deweloper
          zarabia na nich więcej niż na Kabatach. Dlatego tam jest taki boom mieszkaniowy.
          • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 15.01.05, 23:08
            jasne.
            skoro jest taniej to nie bez przyczyny, bo nie ma nic za darmo.
            developerzy idiotami nie są i gdyby wiedzieli że Tarchomin wart jest 4000 m2 to
            by tyle za niego brali.
            ale nie jest, począwszy od wałkowanych już tu dojazdów, po jakość terakty na
            klatkach schodowych nowobudowanych bloków.
            dlatego śmieszą mnie wypowiedzi w stylu: "wcale nie kupiłem/am po prostu
            dlatego, że tanio, tylko dlatego że to super osiedle i od dziecka marzyłem/am
            żeby tu mieszkać".
            i na pytanie "dlaczego ludzie uciekają z Białołęki (Tarchomina)" odpowiedź jest
            chyba prosta - bo odłożyli trochę kasy i już nie chcą się dłużej męczyć...
            • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:45
              no nie, zdołowałam się...
              :-)
            • Gość: er. Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.8.163.* 17.01.05, 11:37
              Na Tarchomin (właściwie Nowodwory) przeprowadziłem się z Powiśla, rodzice
              mieszkają na Gocławiu. Mnie z kolei śmieszą wypowiedzi o jakości terakoty na
              nowych osiedlach na Tarchominie :)))) Albo o tym, że w weekend Tarchomin
              wymiera bo ludzie wracają do wiosek. Widziałem kilka nowych osiedli nie tylko
              na Tarchominie, na Bemowie czy Kabatach nie tylko jakość terakot nie jest
              lepsza, również zagospodarowanie osiedli czy widoki przez okno. Nawet dojazd z
              Tarchomina teraz się poprawił (nie wiem tylko na jak długo) i do metra na Dw.
              Gdańskim jedzie się ok. 25 min. z pętli na Nowodworach w godzinach szczytu -
              jak ktoś nie wierzy, to niech sprawdzi.
              Rzeczywiście, osiedle są delikatnie mówiąc "eklektyczne" i wyglądają miejscami
              tak: tu wieżowiec, obok kameralne bloczki, po prawej parking wielopoziomowy a
              po lewej gospodarz zostawił sobie działkę na której uprawia ziemniaki. Jednemu
              się spodoba, inny woli Bemowo czy Ursynów, ale w których dzielnicach
              zagospodarowanie terenu jest dużo lepsze? Spacerować jest gdzie, zieleni wcale
              nie ma tak dużo, ale jest wał nad Wisłą, jest las, trochę to zaniedbane ale nie
              można narzekać.
              Co do ludzi, którzy tu mieszkają, poznałem ich sporo i najczęściej nie są to
              ludzie z wiosek, nie wiem skąd taki pomysł. W każdym razie w nowych blokach na
              Tarchominie ludzi z prowincji jest tyle samo, co w nowych blokach gdzie
              indziej> Nie mówiąc już o tym, że ci z prowincji, jeżeli potrafili
              przeprowadzić się do Wawy, znaleźć tu pracę i zostać na stałe, to znaczy, że
              coś sobą reprezentują i nie sądzę, żeby byli w czymś gorsi od nas, którzy
              mieszkamy tu dłużej. A jeżeli chodzi o wytrwałość i pracowitość chyba bywają
              nawet lepsi.
              R.
              • Gość: agnieszka Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 195.116.118.* 17.01.05, 11:55
                Ja uciekłam z białołeki własnie z uwagi na korki na modlińskiej.
                Dojazdy wykańczały mnie niemiłosiernie.
                Kupiłam mieszkanie na gocławiu. Pracuję w centrum, studiuję na ursynowie.
                Teraz do pracy wyjeżdzam 6.40 (autobusem)i już o siódmej odpalam komputer.
                O tej porze nie ma zadnych korków na ostrobramskiej i trasie lazienkowskiej.
                Z białołeki dojezdzałam samochodem i musiałam wychodzic o 6.20.
                Teraz oszczedzam na benzynie, czasie i czytam sobie ksiazki w autobusie.
                Dla mnie wyprowadzka z białołeki to była naprawde duża ulga.

                • Gość: dg Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.153.180.* 17.01.05, 12:35
                  Chciałam napisać, że Białołęka to także Brzeziny, Lewandów Kąty Grodziskie -
                  ciężko tu o sasiedztwo z Modlińską, nie ma bloków wyższych niż dwa piętra -
                  jest zielono i pięknie - sprowadza się tu dużo osób ze względu na ciszę, zieleń
                  i czyste powietrze - tu jest pięknie.
                  Pozdrawiam
                  Mieszkanka ZIELONEJ Białołęki od kilku miesięcy
                  • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 13:04
                    Mogłabyś napisać cos więcej?
                    Mieszkasz może na w okolicach osiedla Derby?

                    wiem ze tam jest ok, ale komunikacja miejska - jak dla mnie - jest tam obecna w
                    stopniu niezadawalającym...
                    Pozdrawiam:-)
                    • Gość: dg Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.153.180.* 17.01.05, 16:08
                      Mieszkam na osiedlu Brzeziny niedaleko Derby - niestety nie powiem Ci o
                      komunikacji - ponieważ z niej nie korzystam - chociaż słyszałam, że ostatnio
                      troszkę się poprawiła - więcej autobusów.
                      Miejsce jak dla mnie jest piękne - przeniosłam się z zagęszczonej i ruchliwej
                      części W-wy i napawam się zielenią i ciszą.
                      Pozdrawiam,
                    • Gość: marzanna4 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 148.81.190.* 16.04.05, 13:37
                      Witam.Nie przesadzajmy,ze dojazd jest taki zly.Mieszkam na Derbach4 i
                      codziennie jezdze na Ursynow.Autobus jezdzi co 10 minut.Pozdrawiam wszystkich
                      stojacych przed decyzja kupna mieszkanka na Derbach:)
                • Gość: AZ Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:15
                  No widzisz wynosząc się na gocław musiałaś się przesiąść do komunikacji
                  miejskiej, hehe. Ja jednak wole mieszkać w ciszy i mieć komfort poruszania się
                  samochodem niż kupić droższe mieszkanie i tłuc się codziennie autobusem.
                  • Gość: agnieszka Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 195.116.118.* 18.01.05, 08:02
                    Gość portalu: AZ napisał(a):

                    > No widzisz wynosząc się na gocław musiałaś się przesiąść do komunikacji
                    > miejskiej, hehe.

                    Nie musiałam. To był mój swiadomy wybór.
                    Samochód mam i nic nie stoi na przeszkodzie korzystać z niego.
                    Jest tylko pytanie czy jest to ekonomiczne i czy chce mi sie prowadzic samochód.
                    Ten komfort poruszania się samochodem jest tak naprawde męczący - był zwłaszcza w korku na modlińskiej. Ciągłe napięcie i koncentracja....
                    Jesli wolisz mieszkać w ciszy to chyba wogole najlepszym rozwiązaniem, jest kupic ziemię i wybudowac się niedaleko dalej od białołeki bo np. w Jablonnej?
                    ja przynajmiej kiedyś w przyszłości tak planuje.

                    a kazdy wybiera jak mu pasuje. Ja na chwile obecna nie chce tracic mojego zycia na wieczne stanie w korkach. Mam lepsze pomysly na to co robic po powrocie z pracy do domu, niz zmeczona jak pies myslec o tym by walnąc sie spac, by nastepnego dnia normalnie fukcjonowac w pracy:(
                    • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 18.01.05, 09:28
                      Dokładnie tak.
                      Jakbym chciał miec zieleń i ciszę to bym się na wieś wyprowadził. Ale w tej
                      chwili mam inne priorytety - min. czas dojazdu do pracy (żeby nie zabierał mi
                      całego wolnego czasu), bliskość sklepu, kina itp. (żeby wypad na zakupy czy do
                      teatru był miłym kawakiem dnia a nie całodniową wyprawą którą trzeba dokładnie
                      wcześniej zaplanować).
                      Po powrocie z pracy lubię zadzwonić do znajomych i spytać czy by się gdzies nie
                      wybrali - po powrocie z pracy do mieszkania na Białołęce jedyna alternatywa dla
                      pójścia spać byłby telewizor, bo powrót do Centrum zabrałby kolejne 1,5
                      godziny...
                      No i jeśli miałbym znosić długie dojazdy itp. niedogodności to tylko gdybym
                      miał własny dom gdzieś pod Warszawą ale na pewno nie mieszkanie w bloku...
                      Ile tej wychwalanej ciszy i zieleni zazna się mieszkając w 10-piętrowcu...
                    • Gość: AZ Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:11
                      Masz racje każdy wybiera jak mu pasuje. Ja mieszkałam na grochowie i wyobraź
                      sobie, że stałam wiecznie w korkach. Czy się jechało grochowską czy
                      ostrobramską w godzinach rannych niestety były korki. Ale to też zależy, o
                      której się zaczyna pracę. Piszesz, że już o 7 jesteś w pracy. Nic dziwnego
                      więc, że nie stoisz w korkach bo ludzie z reguły chodzą na 8.
                      • Gość: Bajka CAŁA WARSZAWA JEST ZAKORKOWANA !!!!...... IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 18.01.05, 16:02
                        O czym Wy piszecie? o korkach? Przecież w godzinach tzw. szczytu CAŁA WARSZAWA
                        JEST ZAKORKOWANA !!!! Jedynie metrem można dojechać na czas, a póki co metro ma
                        na razie krótką trasę i jest tylko jedno.
                        Więc jeśli ktoś chce mieć blisko do centrum - musi mieszkać w cetrum, pracować
                        w centrum, "bawić się" w centrum. Niewiele jest takich osób, a te które tak
                        właśnie mają tęsknią za ciszą, spokojem, itp. i dlatego też każdy wheekend
                        starają się spędzać poza ukochanym centrum, żeby od niego odpocząć. /wyjeżdżają
                        z centrum stojąc w korkach./


            • Gość: FC Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 212.160.138.* 18.01.05, 12:04
              Stary, bredzisz. Jest taniej, bo jest daleko. Im dalej tym teniej - to normalna
              prawidlowosc dotyczaca wszystkich osiedli (wyjatek Kabaty- ale tam jest metro).
              Po drugie: nie wiem skad wzieliscie teze, ze "ludzie uciekaja z Bialoleki". To
              jakas bzdura, ja widze raczej ruch w druga strone. A juz tekst ze ludzie
              uciekaja, bo nie chca sie dluzej meczyc, juz mnie rozbroil. Jedni wola miec
              wszedzie blisko, ale kosztem tego sa wyzsze ceny, halas, smrod spalin, problemy
              z parkowaniem, mniejsze bezpieczenstwo. Inni wyzej cenia spokoj i cisze i sa
              gotowi znosic dluzsze dojazdy - Bialoleka dla nich to dobre miejsce.
              A propos korkow, na ktore tutaj tak wiele osob sie skarzy. Ja mam wrazenie, ze
              od jakiegos czasu sytuacja sie bardzo poprawila (od otwarcia drugiego pasa przy
              wjezdzie na Grota?). Wyjezdzam do pracy o 8:35 z Nowodworow i w zasadzie nie
              napotykam na odcinku do mostu Grota na zadne powazne korki, a jeszcze pare
              miesiecy temu bywalo na prawde tragicznie. W drodze powrotnej jest nieco
              gorzej, ale tez da sie wytrzymac. Dojazd z Ursynowa do Centrum lub na Dolny
              Mokotow Dolina Sluzewiecka wspominam gorzej...

              PS. Dlaczego jakosc terakoty mialaby byc gorsza niz w centrum? To dla mnie
              absolutna zagadka. Powietrze jakies gorsze, klej slabiej chwyta? Mozesz
              rozwinac?
    • Gość: FC Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 212.160.138.* 18.01.05, 12:30
      Moniko, mieszkam od pol roku na Bialolece (Nowodwory, przy ul. Odkrytej). Bede
      wiec pisal o nowej czesci, a nie starym Tarchominie, ktory wydaje mi sie
      znacznie mniej atrakcyjny.

      Okolica ma swoje plusy i minusy, choc moim zdaniem tych pierwszych znacznie
      wiecej. Jesli chodzi o plusy: cisza i spokoj (nie ma w bezposrednim sasiedztwie
      zadnych ruchliwych arterii, sasiedzi tez grzeczni, nie wiem czy to regula -
      moze mam szczescie), bezpieczenstwo (wiekszosc osiedli - strzezone, poniewaz sa
      tu wylacznie nowe bloki - nie ma tu zadnego proletariatu, zuli, ani dresow-
      blokersow), nowe budownictwo i infrastruktura, jest gdzie pojsc na spacer,
      pojezdzic na rowerze. Sklepow tez szybko przybywa (ja nie potrzebuje miec
      wielkich centrow handlowych w poblizu - a jak juz musze do takowego sie udac to
      ma po drodze z pracy Auchan).

      Jesli chodzi o minusy - to przede wszystkim brak jakiegokolwiek zycia
      kulturalno-towarzyskiego (nie oczekuje, ze beda tu stawiac muzea i teatry, ale
      dlaczego najblizsze kino jest az w Centrum Targowek? Nie moge tez zrozumiec,
      dlaczego w miejscu gdzie mieszka tylu mlodych ludzi nie ma zadnej dobrej
      knajpy?). Duzym minusem gdy nie masz samochodu bedzie tez dojazd do centrum,
      lub do odleglych dzielnic ale to ze wzgledu na odleglosc rzecz oczywista. Korki
      moim zdaniem sa takie same jak wszedzie. Poza tym jest szansa, ze sytuacja sie
      poprawi po wybudowaniu mostu polnocnego i szybkiego tramwaju - a to juz miejmy
      nadzieje calkiem niedlugo.

      Jednym slowem - ja Bialoleke polecam (z malym "ale" - warto miec jednak
      samochod, jesli sie tam mieszka).
      • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 08:30
        Orientuję się gdzie mieszkasz. Ulica odkryta jest co prawda dosc dluga ale
        budowanictwo - jak dla mnie - jest OK. Chciałabym własnie tam mieszkać,
        niestety w budynkach juz oddanych nie ma wolnych mieszkan a jak są to o duzej
        powierzchni, ciemne... itd.
        Podejrzewam, ze mało kto tam własnie mieszkając, nie zmuszony jakąś sytuacją
        zyciowa wyprowadzi sie z tamtąd...gdyż chętnie skorzystałabym z takiej okazji i
        wprowadziła sie na jego miejsce:-)

        Pozdrawiam
    • lestat2 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 18.01.05, 15:50
      Witam
      Nie wiem czy ludzie uciekają z Białołeki częsciej niz z innych dzielnic. Wiem
      tylko, że mam bliskich znajomych (dwie rodziny), które w zeszłym roku
      przeprowadziły się bliżej Centrum z następujących powodów:

      - żeby nie marnowac conajmniej 1,5 godziny dziennie na dojazdy (teraz dojazd
      dla nich w dwie strony to ok. 30 minut). Wystarczy przemnozyć sobie czas
      zmarnowany na dojazd przez wszystkie dni robocze w roku - taka osczednośc to
      jakby dodatkowy urlop. No i oczywiście mniejszy stres, czyli lepsze życie

      - żeby zaistnieć towarzysko - moi znajomi lubią zapraszac ludzi do siebie, jak
      i chodzić do innych. Jeżeli nie masz większości znajomych w okolicach
      Białołęki, to jest to duuuży problem. Nikt nie przyjedzie do Ciebie taksówką.

      - tereny zielone w okolicy były nie wykorzystane gdyz ze względu na dojazdy nie
      było czasu na korzystanie z nich. Teraz w weekend i tak jeżdżą gdzie chcą pod
      miasto żeby się zrelaksować.
      I tyle

      Co do mnie, sam szukałem na Białołęce mieszkania skuszony cenami, ale wolałem w
      końcu kupić mniejsze mieszkanie koło Centrum, z którego jadę samochodem 7 minut
      do pracy na 9-tą. I w ogóle nie zazdroszcze wściekłym kolegom i koleżankom z
      pracy, którzy dojeżdżają z Białołęki z samego rana. A o 17.20 przebieram sie
      juz w domu po pracy w Jeansy i mam pełno czasu żeby robić co mi się podoba z
      reszta dnia.
      Serdecznie wszystkich pozdrawiam
      • emka_waw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 18.01.05, 16:33
        > - żeby zaistnieć towarzysko - moi znajomi lubią zapraszac ludzi do siebie,
        jak
        > i chodzić do innych. Jeżeli nie masz większości znajomych w okolicach
        > Białołęki, to jest to duuuży problem. Nikt nie przyjedzie do Ciebie taksówką.

        No, to już akurat duże przegięcie. Mieszkam na Nowodworach, prawie na pętli,
        koleżanki mam rozsiane, np. Ursus, dalekie Bemowo, Ostrobramska prawie pod
        Geant'em. I jeżeli chcemy się poodwiedzać, i przy okazji napić czegoś, to trasy
        wyglądają mniej więcej tak:

        - Ta z Ursusa najczęściej umawia się z tą z Bemowa, dojeżdżają do Bankowego i
        wsiadają w 508. Jakaś godzina i pół.
        - Z Ostrobramskiej sama wracałam ostatnio z jedną przesiadką, dwoma autobusami,
        50 minut.

        Może to i nie jest kwadransik czasu, ale takich ludzi, którzy mnie nie
        odwiedzą, bo mają do mnie więcej niż pół godziny drogi, to osobiście ja mam w
        głębokim poważaniu i wcale nie zapraszam. Dla moich znajomych jestem warta
        trochę więcej i oni dla mnie też :)
        • lestat2 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 18.01.05, 18:09
          Ta z Ursusa najczęściej umawia się z tą z Bemowa, dojeżdżają do Bankowego i
          > wsiadają w 508. Jakaś godzina i pół.
          > - Z Ostrobramskiej sama wracałam ostatnio z jedną przesiadką, dwoma
          autobusami,
          >
          > 50 minut.

          ... co należało dowieśc. dziękuję za udowodnienie tezy.
          A propos, rozumiem, że chodzi o spotkania w ciągu dnia, a chodziło mi raczej o
          wieczorne spotkania. Współczuję wszystkim wracającym z imprezy która zaczęła
          się o 20tej - muszą pilnować ostaniego autobusu... za dwie godziny. Oczywiście
          później czeka ich jescze 1,5 godzinydrogi w jedną stronę, ale to juz drobiazg.
          Gratuluje optymizmu i wytrwałych znajomych.
          Rozumiem, że wspólny wyskok do kina i na kawę to jak wyjazd na weekend w
          Polskę.
          Nie dziękuję.
          • Gość: www Re: Dlaczego tyle osób sprowadza się na Białołękę? IP: *.acn.waw.pl 18.01.05, 18:25
            Bo jest ładnie, cicho, nowa zabudowa, duzo zieleni, młodzi ludzie mieszkaja,
            ceny jeszcze wzglednie przystepne, komunikacja co raz lepsza, sklepy i uslugi
            tez,takze powoli pojawiaja sie knajpki. Za 10 lat będzie to blisko do centrum.
            • Gość: pan józef Re: Dlaczego tyle osób sprowadza się na Białołękę IP: *.aster.pl 18.01.05, 19:07
              za 10 lat???
              nie żal Ci życia???
              to tak jakbyś na 10 lat do paki poszedł...
              jakby miało być za 2-3 lata to może bym się zastanawiał...

              tereny zielone i tak tylko w weekend wykorzystujesz (no chyba że chodzi na
              spacery do lasu po 20) a jeśli tylko w weekend to wolę do Kampinosu myknąć bo
              ugory nad Wisłą to mimo wszystko nie jest moje wymarzone miejsce do spacerów...
              a mając małe dziecko narażasz na ryzyko także je (lekarza po 20 nie uświadczysz)

              a co do cen to obecnie to tylko 200-300 PLN na metrze w stosunku do Bemowa,
              Ursynowa czy Ochoty (mówię o porządnych mieszkaniach a nie np. JWC)
          • emka_waw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 19.01.05, 09:47
            > A propos, rozumiem, że chodzi o spotkania w ciągu dnia, a chodziło mi raczej
            o
            > wieczorne spotkania.

            Mówię właśnie o wieczornych spotkaniach :)

            Współczuję wszystkim wracającym z imprezy która zaczęła
            > się o 20tej - muszą pilnować ostaniego autobusu... za dwie godziny.

            Czyżby z imprezy w centrum wracało się do domu na piechotę lub nocnym? W środku
            nocy w ŻADNYM miejscu w Warszawie nie jest w 100% bezpiecznie.

            Poza tym ja opisałam opcję bez samochodu, która jest w moim kółeczku stosowana
            wtedy, gdy nawzajem u siebie nocujemy. Bo jeśli impreza kończy się koło
            północy, to jasne jest, że albo samochody, albo taksówki.

            Oczywiście
            > później czeka ich jescze 1,5 godzinydrogi w jedną stronę, ale to juz drobiazg.

            Drobiazg. Nie takie rzeczy się pokonywało, żeby się spotkać :)

            > Gratuluje optymizmu i wytrwałych znajomych.

            A ja współczuję takich, dla których nie jesteś wart tyle, żeby poświęcić ci
            dodatkowe 1,5 godziny czasu.

            > Rozumiem, że wspólny wyskok do kina i na kawę to jak wyjazd na weekend w
            > Polskę.

            Może dla ciebie i twoich znajomych, bo dla mnie i moich nie.
      • Gość: Marta Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.devs.futuro.pl 19.01.05, 07:14
        Jeżeli nie masz większości znajomych w okolicach
        Białołęki, to jest to duuuży problem. Nikt nie przyjedzie do Ciebie taksówką.
        Skoro mieszkają w centrum to dziwne, że nie stać ich na taxi. Chyba, że całą
        kasę wpakowali w mieszkanie i na nic więcej nie starcza. Poza tym gratuluje
        znajomych co wyżej sr.ją niż głowę mają.

        • lestat2 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 19.01.05, 09:13
          > Poza tym gratuluje znajomych co wyżej sr.ją niż głowę mają.

          Co za poziom. Zresztą niczego więcej się nie spodziewałem.
          Bez komentarza.
    • Gość: Yoko Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:56
      Ludzie,doceniam Wasz patriotyzm lokalny, ale pytanie nie jest:
      CZY wiele osob ucieka z Białołęki?
      bo to akurat autorka wątku juz zdążyła zauważyć i wie, że tak jest, pytanie zaś
      brzmi: DLACZEGO tyle osób ucieka z Białołeki?
      i chyba jest adresowane do tych, którzy się stamtąd wyprowadzili lub masowo
      zamieszczają ogłoszenia o sprzedaży mieszkań w Białołęce.
      Fakt, że jest trochę osób, którym się tam podoba, nie zmieni faktu, że ogłoszeń
      o sprzedaży mieśzkań na Tarchominie i w Białołęce jest mnóstwo. Nie wiem czy i
      tu zaczniecie zaprzeczać i prowadzić dyskusje na temat:
      Czy to prawda, że jest dużo ogłoszeń, o sprzedaży mieszkań w Białołęce?
      Czy autorka naprawdę widziała dużo ogłoszeń o sprzedaży mieszkań w Białołęce?
      Czy w ogóle jest ktoś, kto się kiedykolwiek wyprowadził z Białołęki?
      Ludzie, nie dyskutujcie o faktach!
      • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 18.01.05, 19:13
        popieram, ale i tak Cię nie zrozumieją...
        jak wsadzili po 200 000 PLN w te mieszkania to teraz będą twierdzić, że na
        nawet Hawajach nie jest fajniej, a Lazurowe Wybrzeże to przy Tarchominie dno...

        właśnie jestem w trakcie sprzedaży mieszkania i zakupu nowego i wszyscy agenci
        zapewniają, że ze sprzedażą nie powinno być kłopotu bo wszystkie 2 pokojowe
        ładnie schodzą - ale nie dotyczy to Białołęki bo tu podaż kilkukrotnie
        przewyższa popyt...
        • vinca Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 18.01.05, 19:37
          ale nie dotyczy to Białołęki bo tu podaż kilkukrotnie
          > przewyższa popyt...

          Ale palnąłeś mój drogi;-))))
          Kupujemy mieszkanie na Białołęce, rozglądaliśmy sie w październiku, i udało nam
          sie znaleźć mieszkanie do odbioru na...przyszły październik! (patrz rok
          czekania).
          Owszem, można kupić mieszkania na osiedlach Barca, ale wszyscy wiedzą o jakim
          standardzie; na osiedlu na którym my kupujemy też są jeszcze pojedyncze wolne
          mieszkania do odbioru na już, ale z oknami wychodzącymi na północ - a ja aż tak
          zdesperowana nie jestem i na szczęście aż tak mi sie nie spieszy.
          Nie masz pojecia o czym piszesz.

          > popieram, ale i tak Cię nie zrozumieją...
          > jak wsadzili po 200 000 PLN w te mieszkania to teraz będą twierdzić, że na
          > nawet Hawajach nie jest fajniej, a Lazurowe Wybrzeże to przy Tarchominie
          dno...

          No moze nie aż tak, ale to chyba normalne ze jeśli ktoś pakuje tyle pieniedzy w
          mieszkanie to raczej stara sie wybrać najbardziej odpowiednią dla siebie
          lokalizację, i nie wiadomo śmiać sie czy płakać gdy ktoś próbuje mu wmówić że
          tak naprawdę to tylko mu się zdawało i ze on wie lepiej ;-)
          Ludzie - nie bądźcie śmieszni.

          Z ciekawości - a Ty skad uciekasz?
          • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 19.01.05, 09:44
            Hmmm nie mówię o rynku pierwotnym (chociaż i u oferty z Białołęki przeważają -
            zerknij na www.tabelaofert.pl) ale o wtórnym - mieszkań używanych do kupienia
            na Tarchominie jest mnóstwo, wystarczy otworzyć "wyborczą-nieruchomości"...

            Wyprowadzam się z Centrum. Nie uciekam, tylko po prostu jest mi potrzebny
            trzeci pokój. Gdybym mógł zamienić na 3 pokoje w mojej obecnej lokalizacji, to
            z chęcią, ale niestety ceny nie dla mnie. Obecnie z pracy wracam 5 minut, idę 5
            min do metra, do kina czy teatru chodzę piechotą, z pubu nie muszę brać
            taksówki. A ciszę czy las mam w weekendy, kiedy jadę sobie do Kampinosu czy w
            Lasy Chojnowskie i wtedy odpoczywam. Skoro mieszkam w mieście korzystam z
            udogodnień które daje miasto, a nie staram się mieć wszystkiego w jednym (cisza
            i las jak na wsi, blisko i rozrywki jak w mieście), bo wychodzi hybryda taka
            jak Tarchomin, gdzie de facto nie ma ani jednego, ani drugiego

            Po przeprowadzce to się zmieni, czasy dojazdów się wydłużą ale i tak będzie to
            duuuużo bliżej niż na Tarchomin (max. 15 min do centrum w porze największych
            korków), a cena podobna...

            Absolutnie nie chcę obrazić ludzi mieszkających na Białołęce, skoro są
            zadowoleni to ok. Ale ten temat miał służyć poradzie osobie która zastanawia
            się nad kupnem mieszkania w Warszawie. I tu moje zdanie się nie zmienia - jeśli
            nie musisz, nie kupuj na Tarchominie - za tą cenę dostaniesz teraz tylko trochę
            mniejsze, ale w ciekawszej lokalizacji. I tyle... Pozdrawiam
      • Gość: AZ Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:34
        > pytanie zaś brzmi: DLACZEGO tyle osób ucieka z Białołeki?
        > i chyba jest adresowane do tych, którzy się stamtąd wyprowadzili lub masowo
        > zamieszczają ogłoszenia o sprzedaży mieszkań w Białołęce.
        > Czy to prawda, że jest dużo ogłoszeń, o sprzedaży mieszkań w Białołęce?

        Tak to prawda, ze jest duzo ogloszen o sprzedazy mieszkan w Balolece. Zauwaz,
        ze w glownej mierze sa to mieszkania na Ksiazkowej i Odkrytej. Sprawa jest
        prosta, sa to mieszkania budowane przez JW o marnej jakosci i dlatego ludzie
        sie ich pozbywaja, co nie znaczy, ze sie wynosza z Bialoleki, tylko pozbywaja
        sie zwyklego bubla.
        • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 08:39
          Hmm... ale przeciez nie wszystkie budynki na ul.odkrytej są budowane przez JWC.
          Są tam równieaz inwestycje DD i z tego co wiem, ci co w nich mieszkają są
          raczej zadowoleni.

          A jakie jest wasze zdanie- osób z ul.Odkrytej?:-)

          Pozdrawiam
          • Gość: b Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 195.85.249.* 19.01.05, 09:28
            Na Odkrytej nie ma ani jednego bloku budowanego przez JWC

            PS

            Ale super jałowa dyskusja:-)

            Weżcie sobie dzisiejszą wyborową i zobaczcie ile jest ogłoszen o sprzedazy
            mieszkań na Kabatach a ile na Tarchominie.....
            • Gość: tomi Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 212.214.83.* 21.01.05, 14:40
              ja osobiście znam wiele osób, które wyprowadzają się z okolic Książkowej i
              Odkrytej w inne rejony Białołęki, a jest to związane z budynkami wybudowanymi
              przez JWC, które jak wszyscy wiedzą są do d...
        • Gość: r. Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: 217.8.163.* 19.01.05, 09:27
          Bardzo proszę osoby które opowiadają o masowych ucieczkach z Białołęki o
          powtórne przyjrzenie się ogłoszeniom sprzedaży. Jest ich dużo z: 1) Przylesia i
          ul. Husa - obok Selgrosu, osiedla budowane przez JWC, za drzewami oczyszczalnia
          ścieków Czajka, od której czasem wieje - mimo, że sam lasek mi się podoba. 2)
          ul. Książkowej - osiedla budowane przez JWC, jak wyglądają i dlaczego
          mieszkania tam sprzedają każdy może zobaczyć, oryginalne pomysły
          architektoniczne (w jednym z bloków wejścia do mieszkań ze wspólnej galeryjki,
          widziałem coś takiego kiedyś na Śląsku), i dodatkowe atrakcje jak we wszystkich
          starszych inwestycjach JWC 3) ul. Nowodworskiej - osiedle budowane przez JWC,
          jakość w standardzie JWC, przy drodze, która nawet nie ma chodnika więc trzeba
          taplać się w błotku lub iść jezdnią. "Sprzedaje" się też na Odkrytej w blokach
          Dom Development, a cudzysłów stąd, że są to mieszkania w systemie Partner,
          czyli kupujesz coś, czego nie stajesz się właścicielem. Jest też sporo ogłoszeń
          z "drapaczy chmur" na starym Tarchominie, bloki z lat 80-tych, i oczywiście "za
          laskiem" z ul. Aluzyjnej i M. Trąby, nie muszę chyba dodawać, kto budował te
          osiedla.
          Mam kawalerkę na Nowodworach i przez 3 miesiące próbowałem kupić mieszkanie z
          rynku wtórnego, 3-pokojowe, nie na osiedlu JWC, nie na parterze i nie na
          ostatnim piętrze. I ofert poniżej 4 tys. z hakiem nie było mimo, że nowych
          osiedli jest naprawdę sporo. Kilka razy byłem umówiony na spotkanie, a
          okazywało się, że mieszkanie poszło na pniu. W końcu kupiłem mieszkanie na
          pierwotnym, ostatnie 3 pokojowe na całkiem fajnym osiedlu na starym
          Tarchominie. Metr tam kosztował od 2700 do 2900 zł. To było we wrześniu 2004 r.
          Mieszkania mają być oddane w IV kwartale 2005 r. W tym czasie, czyli na półtora
          roku przed oddaniem mieszkań, nie było też już kawalerek. Terminy wpłat były
          takie, że do końca całość pieniędzy trzeba wpłacić już na 6-8 miesięcy przed
          oddaniem mieszkań. Osiedle jest duże, nie było specjalnie reklamowane.
          Po co ten długi wywód? Oczywiście są tacy, którym z różnych względów Tarchomin
          nie będzie odpowiadał. Jednak są też tacy, i to wcale niekoniecznie "z zapadłej
          prowincji", którzy tu mieszkania kupują. Nie ma kin, teatrów, dojazd zajmował
          dużo czasu, teraz zajmuje mniej. Ale jest spokojnie, bezpiecznie, na nowych
          osiedlach mieszkają młodzi ludzie. Na moim dotychczasowym osiedlu w mojej
          klatce wszyscy, czyli ludzie z ok. 30 mieszkań, to ludzie przed 35 r.ż., ci
          których poznałem dziwnym trafem to sami ludzie z wyższym wykształceniem. Nie ma
          dresiarzy, bo dresiarz z pieniędzmi nie kupi mieszkania daleko od Centrum
          Rozrywek i Kina, a dresiarza bez pieniędzy i tak nie stać, zresztą dresiarze
          nie mają gdzie się tu bawić. Osiedla są z ochroną, w moim przez 5 lat nie było
          żadnego włamania, kolegę z Grochowa okradli miesiąc po wprowadzeniu. Do każdego
          mieszkania przynajmniej u mnie były 2 miejsca parkingowe, bo osiedle ma
          dużo "swojego" terenu oprócz bloków, obok mamy sklep całodobowy, a jak są
          imprezy, to się z ludźmi rozmawia tak, żeby nikomu nie przeszkadzało - właśnie
          m. in. ze względu na brak menelni.
          Wsiadając rano do autobusu na pętli zawsze mam miejsce siedzące, otwieram
          książkę i czytam, jak wracam podobnie. Jak ktoś nie lubi czytać, to
          rzeczywiście ma problem, co zrobić z wolnym czasem. Korki się odkorkowały,
          kiedyś faktycznie trudno było przewidzieć co nas spotka na Modlińskiej.
          Po wprowadzeniu na Nowodwory niektórzy znajomi narzekali, że daleko, dlatego
          odwiedzają nas głównie ci, którym to nie przeszkadza.
          Do kina można pójść wracając z pracy, do teatru na 19.00 niestety trzeba
          dojechać. Na dyskotekę podobnie, ale w nocy nie trzeba czekać "2 godziny" na
          autobus, bo spod Dworca Centralnego odchodzi nocna linia prosto na Nowodwory.
          Co do komunikacji linie pospieszne są bezpośrednio: na Dworzec Zachodni,
          Dworzec Centralny, Metro Politechnika, Plac Trzech Krzyży. E-4 jeżdzi do Dw.
          Gdańskiego. Są autobusy na Bródno, Wilanowską przez Ochotę, Dworzec Wschodni.
          Niektórzy wyśmiewają tu opowieści o tym, że na Tarchominie będzie most - więc
          niech powiedzą, co się poprawi w ich dzielnicach za 3 lata, jeżeli mieszkają na
          dalekim Targówku, Gocławiu czy Ursusie. Dlatego można powiedzieć, że Tarchomin
          to dzielnica rozwojowa.
          Co do cen - na rynku wtórnym poza przypadkami opisanymi na początku jest drogo,
          na pierwotnym mogłem kupić 3 pokoje w cenie 2 na Bemowie - jak dla kogoś
          ważniejszy jest szybki powrót do domu i bliskość kina niż dodatkowy pokój, to
          Tarchomin nie jest dla niego. Jak ktoś ma dużo kasy i źle by się czuł daleko od
          Centrum, niech się tu nie wprowadza. Ale znam wielu ludzi, którzy przenieśli
          się, tak jak ja, na Tarchomin ze Śródmieścia, i nie mają zamiaru tego zmieniać,
          nawet jak ich będzie na to stać. Moi rodzice wkrótce też przenoszą się na
          Tarchomin - właśnie z Gocławia. Sprzedali tam mieszkanie w nowym bloku, i bez
          żalu.
          Natomiast jeżeli ktoś się kieruje kategoriami "obciach" - "nie obciach", to
          rzeczywiście mieszkanie na Tarchominie będzie większym obciachem niż w
          dzielnicy bardziej "trendy", na szczęście ludzie którzy mieszkają w moim
          pobliżu i chcą tu mieszkać kierują się czym innym.
          R.
          • Gość: myszowata Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:55
            Nie wiem czy duzo osob ucieka z Bialoleki ale jak piec lat temu kupowalismy
            mieszkanie to mielismy do wyboru 3 pokoje na Odkrytej lub 2 pokoje na Woli...
            Wybralismy Wole. Obciach nie obciach, na Bialolece kupuja ludzie mniej zasobni
            finansowo i ci co sie niedawno "dorobili" ale stac ich tylko na maly kredyt
            (zaden to wstyd zreszta)i tyle, a cale to "pianie" na temat urokow tej
            dzielnicy.... jezdze tam do kolezanki: zrobilo sie tam blokowisko: ja mam 10
            minut piechotka do ogrodu Krasickich, 15 do Saskiego, w 20 dojde na stare
            miasto: gdzie wy tam macie jakis park???????? (ach wiem spacer nad wisla)
            A do kolezanki przez 4 lata lazilam po wertepach pomykajac miedzy ciezarowkami.
            Teraz znowu kupujemy: na Bemowie, bedzie tam i Kino i Lasek na Kole i Fort Bema
            nie wspomne o Kampinosie.....i autobus i tramwaj. Jednego co sie boje ze
            poniewaz bedzie to nowe osiedle to jak na Agromanie w weekend bedzie atmosfera
            jakby wszyscy umarli: zero ruchu, zero ludzi. Pustka brrrrr
            • Gość: r. Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: 217.8.163.* 19.01.05, 10:24
              Ciężarówki na Tarchominie???? Czy jesteś pewna, że mówimy o tej samej
              dzielnicy? Mieszkam tu już trochę i jeszcze nie widziałem ciężarówki. Co do
              wertepów, hmmm, w tej chwili jedyne wertepy są na Nowodworskiej. Kiedyś były na
              Odkrytej, ale to już przeszłość.
              A co do priorytetów - Ty wolałaś 2 pokoje na Woli, ja wolałbym 3 na
              Nowodworach, napisaliśmy dlaczego, i każde z nas ma rację bo mamy różne
              potrzeby, i tak powinno być, inaczej wszyscy chcieliby mieszkania na Woli albo
              na Tarchominie. Co do Bemowa, kolega kupił w Zielonym Mieszkanku, jest bardzo
              zadowolony z małym ale, czyli planowana trasa szybkiego ruchu. On woli swoje
              Bemowo za 4000 za m2, ja swój Tarchomin za 2700 za m2, ja rozumiem jego a on
              mnie. A tereny zielone na Tarchominie są, ja wypełniając przyjemne obowiązki
              rodzicielskie spaceruję z wózkiem nad Wisłą albo po lasku za pętlą, jakiś czas
              temu wybraliśmy się też wałem do Jabłonnej, ale trochę to długa podróż, zresztą
              jak komuś się znudzi jest też przeprawa "promowa" na drugą stronę rzeki. W
              ogóle dla matek z dziećmi, których jest tu mnóstwo, jest dosyć miejsca do
              chodzenia, ścieżek rowerowych też jest dużo. Natomiast jak w każdej dzielnicy
              są lokalizacje ciekawsze i mniej ciekawe. Pozdrawiam, R.
              • Gość: myszowata Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:46
                ciezarowki: chodzilo mi o cale ustrojstwo dowozace cegly, pustaki itp na
                okoliczne budowy: fakt ze juz pewnie nie ma tych problemow, bo tam niedlugo nie
                bedzie gdzie budowac.
                Co do Bemowa to tam planuja DWIE trasy (o zgrozo) nigdzie nie jest
                perfekcyjnie. Gdybym miala bardzo duzo forsy to bym kupila domek na Bornerowie
                albo wille w Babicach.... rozmarzylam sie:)
                Na Tarchominie obawiam sie ze booom sie skonczy jak skoncza sie "tanie" tereny
                na budowe. Musze przyznac ze jest to dzielnica rozwijajaca sie.
                • Gość: ursyn Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 14:54
                  Czy naprawde nie szkoda wam czasu na takie gadanie? Przecież kazdy kupuje i
                  mieszka tak jak mu wygodniej. Zawsze będą zwolennicy przeciwnicy: Białołęki,
                  Śródmieścia, Bemowa, Ursynowa, itd. Każdy ma swoja rację i nią sie kieruje przy
                  zakupie, i to wszystko.
                  • Gość: r. Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: 217.8.163.* 19.01.05, 15:13
                    Równie dobrze można napisać: czy nie szkoda wam czasu na pisanie o
                    developerach? Przecież zawsze będą tacy, którzy są zadowoleni z ich usług i
                    tacy, którzy nie.
                    Rozmowa na tym forum ma służyć wymianie informacji, głównie dla potrzeb osób,
                    które decydują się na kupno mieszkania, i chcą dokonać bardziej świadomiego
                    wyboru, ale także dla tych, którzy po prostu chcą wiedzieć, co kto gdzie i jak
                    buduje, jak się żyje w innych dzielnicach, jakie są ich plusy i minusy, na co
                    zwracać uwagę przy kupnie mieszkania i dlaczego.
                    Oczywiście jak ktoś wie wszystko o wszystkim, to nie powinien niczego pisać ani
                    czytać na tym forum.
                    R.
                    • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 08:22
                      dokałdnie, forum jest po to aby dyskutowac, wymieniac opinie na dany temat.
                      Popieram "r" :-)
                      • Gość: hehe Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:57
                        rdzenni warszawiacy lgną na Białołękę bo jest cisza i spokój. a wiocha
                        narzeka...
                        • michalfront Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 13:39
                          a to ciekawa teoria...

                          tylko że dla rdzennych Warszawiaków Białołeka to była (i jeszcze długo będzie)
                          wiocha - rdzenni Warszawiacy pamiętają że kilka lat temu były tam tylko pola,
                          ugory, działki i z rzadka domki jednorodzinne
                          miejscem, z którego się żartuje, jak 20 lat temu z Ursynowa i tych którym wtedy
                          przyszło tam mieszkać...
                          a cisza i spokój rdzennym Warszawiakom nie jest do życia niezbędna, bo skoro są
                          rdzenni, to od urodzenia do życia w mieście (ze wszystkimi tego konsekwencjami)
                          przyzwyczajeni i nie muszą na wieczór na wieś uciekać żeby się wyspać (te
                          okropne tramwaje tak bardzo hałasują... u nas w Kopydłowie ich nie było!)

                          ciekawe, jaką decyzję podejmie autorka wątku po lekturze tych 150 postów
                          • Gość: r. Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: 217.8.163.* 20.01.05, 14:43
                            Rdzenni Warszawiacy oprócz tego, że pamiętają o tym co było, zastanawiają się
                            też nad tym co jest i myślą o tym co będzie, a cisza i spokój rzeczywiście nie
                            są potrzebne do życia, podobnie jak można żyć bez braku przywiązania do
                            schematów, bez pogody ducha oraz bez dobrego samopoczucia. Mam kolejne
                            propozycje: można żyć bez zdrowia, bez pracy, bez pieniędzy, bez rodziny, bez
                            przyjaciół i bez perspektyw, ale jak ktoś mimo tego jest rdzennym
                            Warszawiakiem, i wie że Białołęka to wiocha, to i tak jest cool!
                            Pozdro., R.
                          • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:44
                            do 150 jeszcze troszkę brakuje:-) jak na razie decyzji nie pojęłam. Jestem
                            obecnie na etapie szukania mieszkania(przez agencję).
                            Jak na razie niczego ciekawego mi nie zaproponowali...
                            Czas pokaze.

                            Pozdrawiam
                            jeszcze
                            • zosia_gosia Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 15:27
                              "Przez agencje"???!!!
                              Toż to darmozjady. Kasę biorą za nic. Niczego ne sprawdzą i wcisną każdy kit,
                              żeby tylko wziąć swoją prowizję i nic ich potem nie interesuje!!! A oferty w
                              agencjach to 2-gi sort. Najlepsze oferty szybko się sprzedają, wystarczy 1, 2
                              ogłoszenia, bo przecież sprzedający też jest zainteresowany, żeby nie płacić
                              kilka tysięcy za nic, więc każdy najpierw próbuje sam sprzedać. Jak mu się nie
                              udaje długi czas, to daje do agencji. Szkoda Twojej kasy.


                              PS. Zeby już zmienić temat Białołęki...
                              • Gość: Gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:00
                                Niestety nikt z moich znajomych nie słyszał o fajnym mieszkaniu do sprzedania,
                                wiec szukam przez agencję. Wiem ze biora kasę, ale co robic?
                                W sumie sama juz nie wiem...
                                • Gość: Gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:02
                                  ...ale może Wy o czyms słyszeliście??:-))
                                  • Gość: rozbawiony Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 20.01.05, 16:06
                                    Warszawiak, Ślązak i Kaszub na wakacjach w Egipcie płynąc lodka wyłowili z wody
                                    gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Złamali pieczęć no i oczywiście z dzbana
                                    wyleciał dżinn. "Dobra, uwolniliście mnie, to macie wasze trzy życzenia. Po
                                    jednym na każdego starczy."
                                    Kaszub: "Ja tak kocham Kaszuby... niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta,
                                    ryb pod dostatkiem a turyści porządni i bogaci."
                                    Dżinn: "Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione."
                                    Warszawiak: "Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur żeby odgrodzić moje miasto od
                                    reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali."
                                    Dżinn: "OK. Zrobione."
                                    Ślązak: "Powiedz mi coś więcej o tym murze."
                                    Dżinn: "No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na
                                    trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześliźnie."
                                    Ślązak: "Dobra. Nalej wody do pełna."
                                    • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:10
                                      dobre:-)))
                          • bobbo1 Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 15:38
                            no i rdzenni Warszawiacy pamietają że jeszcze niecałe 30 lat temu był to powiat
                            nieporędzki a nie miasto Warszawa;)
                            No ale mi się tam mimo tego i tak dobrze mieszka:)
                            • emka_waw Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 15:57
                              > no i rdzenni Warszawiacy pamietają że jeszcze niecałe 30 lat temu był to
                              powiat
                              > nieporędzki a nie miasto Warszawa;)
                              > No ale mi się tam mimo tego i tak dobrze mieszka:)

                              A kilkaset lat temu to stolica była w Krakowie... Ale to jakoś Warszawiakom nie
                              przeszkadza...

                              Walnąłeś kolego chyba najgłupszy z możliwych "argumentów".
                              • Gość: r. Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: 217.8.163.* 20.01.05, 16:18
                                > > no i rdzenni Warszawiacy pamietają że jeszcze niecałe 30 lat temu był to
                                > powiat
                                > > nieporędzki a nie miasto Warszawa;)
                                > > No ale mi się tam mimo tego i tak dobrze mieszka:)
                                >
                                > A kilkaset lat temu to stolica była w Krakowie... Ale to jakoś Warszawiakom
                                nie
                                >
                                > przeszkadza...
                                >
                                > Walnąłeś kolego chyba najgłupszy z możliwych "argumentów".

                                Bobbo1 pisał to z przymrużeniem oka ;)
                                Na szczęście...!
                                :)

                                • emka_waw Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 16:26
                                  > Bobbo1 pisał to z przymrużeniem oka ;)
                                  > Na szczęście...!
                                  > :)

                                  Snobizm mnie drażni :)
                                  • zosia_gosia Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 16:42
                                    emka_waw napisała:

                                    > > Bobbo1 pisał to z przymrużeniem oka ;)
                                    > > Na szczęście...!
                                    > > :)
                                    >
                                    > Snobizm mnie drażni :)

                                    A na co on się niby snobował?
                                    • emka_waw Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 16:44
                                      > A na co on się niby snobował?

                                      Na "prawdziwego" Warszawiaka, z centrum miasta :)
                                      • Gość: pmk Ucieczka z Białołęki - skąd te dane?. IP: *.biol.uw.edu.pl 20.01.05, 16:58
                                        Niech przemowią liczby - ludnosc Bialoleki rosnie od kilku lat prawie o 10%
                                        rocznie. Np. w stosunku do 2003 r., liczba wzrosla o prawie 5000, do ponad
                                        60000 osob.
                                        Zainteresowanych odsylam na www.bialoleka.waw.pl/gmina/ludn osc/index.htm
                                        • Gość: Anusia Re: Ucieczka z Białołęki - skąd te dane?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 20:09
                                          Gość portalu: pmk napisał(a):

                                          > Niech przemowią liczby - ludnosc Bialoleki rosnie od kilku lat prawie o 10%
                                          > rocznie. Np. w stosunku do 2003 r., liczba wzrosla o prawie 5000, do ponad
                                          > 60000 osob.
                                          > Zainteresowanych odsylam na www.bialoleka.waw.pl/gmina/ludn osc/index.htm

                                          Znaczy się powstała ooolbrzymia sypialnia, i co z tego? Dojazd ciągle tą samą
                                          jedną ulicą. A kino gdzieś powstało?
                                        • michalfront Re: Ucieczka z Białołęki - skąd te dane?. 21.01.05, 08:48
                                          Liczba ludności Białołeki rośnie, bo są tam tanie mieszkania i zawsze ktoś nowy
                                          chętny się znajdzie.
                                          Autorce tematu chodziło chyba raczej o fakt, że jak ktoś już tam trochę
                                          pomieszka, to jeśli tylko może - ucieka gdzie indziej.
                                          O to, że każdy traktuje Tarchomin (bo przede wszystkim o tę część Białołęki
                                          chodzi) jako etap przejściowy na zasadzie "mniejszego zła" i tymczasowego lokum.
                                          Liczba mieszkańców na Białołęce rośnie, ale na samym Tarchominie coraz mniej
                                          jest osób które się tam sprowadziły w połowie lat 90-tych i mieszkaja nadal.
                                          Przybywają nowi, którzy pomieszkają parę lat, wyprowadzają się, itd...
                                          • Gość: gość Monika do Michała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 08:55
                                            widze, ze trzymasz ludzi w ryzach i dobasz o to aby wypowiadali sie na pytanie
                                            które zadałam:-) Bardzo ładnie:-)

                                            Strażnik:-)
                                            • michalfront Re: do Michała 21.01.05, 09:02
                                              ostatnio szukałem mieszkania - trwało to ponad pół roku...
                                              również temat Białołęki i Tarchomina przerabiałem na wszystkie możliwe sposoby
                                              i widzę, że niektórzy mieszkańcy mocno naginają fakty chcąc udowodnić że to
                                              niemal "raj na ziemi"
                                              najlepiej przekonaj się sama, pojedź kilka razy z i na Białołekę w godzinach
                                              szczytu, policz czas, oceń korki, pochodź po sklepach i ulicach w pobliżu
                                              planowanego mieszkania itp.
                                              bo z dyskusji tutaj chyba już więcej nic ciekawego nie wyciągniesz :)
                                              • Gość: Gość Monika Re: do Michała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:26
                                                Sporo juz zostało napisane. Ale i tak nadal będę śledziła dalsze wypowiedzi.

                                                Powiedz mi, czy sam szukałes mieszkania czy przez pośredników?
                                                • michalfront Re: do Michała 21.01.05, 10:30
                                                  na początku szukałem i nowego i używanego
                                                  szukałem sam ale też dałem ogłoszenie do różnych agencji,
                                                  wysyłałem maile z zapytaniami do developerów, jeździłem po budowach...

                                                  po jakimś czasie dałem sobie spokój z rynkiem wtórnym. mieszkania które
                                                  oglądaliśmy z żoną:
                                                  - jeśli były do zaakceptowania co cena była bardzo wysoka (często
                                                  przewyższająca cenę na rynku pierwotnym w danej okolicy) bo właściciele chcieli
                                                  odzyskac pieniądze "włożone" w urządzenie
                                                  - jesli cena była niska to mieszkanie nadawało się tylko do generalnego remontu
                                                  (a wtedy koszty tak rosły że zakup tez przestawał być opłacalny)
                                                  po jakimś czasie daliśmy sobie spokój z ogladaniem mieszkań proponowanych przez
                                                  agencje

                                                  w końcu zdecydowaliśmy się na rynek pierwotny ale tam też nie było łatwo, bo
                                                  nie chcieliśmy kupować "dziury w ziemi" tylko coś, co już stoi przynajmniej w
                                                  stanie surowym (no i z róznych względów nie mogliśmy czekać dłużej niz pół roku)
                                                  ostatecznie zdecydowaliśmy się na Bemowo ale nie będę nikogo przekonywał że to
                                                  idealna lokalizacja - ma swoje plusy ale ma też sporo minusów
                                                  akurat dla nas była atrakcyjna nie tylko z tego powodu że budynek juz stał, a
                                                  cena nie była wygórowana, ale także z innych względów (rodzinnych i zawodowych)

                                                  powodzenia w poszukiwaniach
                                                  • Gość: gość Monika Re: do Michała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:41
                                                    My z męzem tez szukamy na wtórnym i u deweloperów.
                                                    Ale cos co juz istnieje "fizycznie" ma ofertę "przebraną". Pozostają mieszkania
                                                    małe jedno pokojowe lub o duzych metrażach. Na mieszkanie w nowych inwetycjach
                                                    trzeba czekać ok roku i przewaznie są to jeszcze dziury w ziemi.

                                                    Na dzien dzisiejszy mamy zarezerwowane mieszkanie na osiedlu Derby... Osiedle
                                                    wg wizualizacji ładne, niska zabudowa itd. Ale DD jeszcze nie ma pozwolenia na
                                                    budowę, a scislej mówiąc czekają na uprawomocnie sie decyzji.

                                                    Dojazd kiepski jak dla mnie... Zeby chciaz jakis jeden nocny tam jeździł i
                                                    jeden "czerwony"...

                                                    Na wtórym same nieciekawe - jak dotąd- oferty. Z czasem zaczynamy wątpić w sens
                                                    tych poszukiwań. A drugiej strony szkoda nam pieniędzy władowanych od 2 lat na
                                                    wynajem. Jak widze przyjedzie nam jeszcze sporo czasu "marnować" je...
                                                    "
                                                  • Gość: asiula Re: do Moniki IP: *.chello.pl 21.01.05, 22:36
                                                    A czy brałaś pod uwagę osiedle Akacje 10 - ul.Topolowa lub na ul.Milenijnej
                                                    firma Terenix buduje (a może skończyła?) w cenie 2850 - 3500.
                                                    Dotarłam też do informacji

                                                    dom.gazeta.pl/dom/1,50844,2339552.html
                                                    Czasami w dodatku do GW pojawia się wkładka o realizowanych inwestycjach z
                                                    dokładnymi namiarami - ceny, terminy odbioru itd
                                                    Ale fajnie rozwija się wątek! Czy sądziłaś, że będzie taki odzew?
                                                  • Gość: gość Monika Re: do asiuli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 08:29
                                                    Hej "asiula":-)

                                                    Powiem szczerze że nie przypuszczałam i tym bardziej cieszy mnie to że każda
                                                    następna osoba doda swoje 3 grosze;-)

                                                    Na akacjach juz nic ciekawego nie ma - dowiadywałam sie u dewelopera.
                                                    Po za tym nie możemy rok czekac az cos sie "wybuduje", wiec szukamy czegos z
                                                    wtórnego.

                                                    Pozdrawiam:-)
                                                  • Gość: 001 Re: do Michała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:54
                                                    Ciekawa teoria - uwazasz że w miarę nowe, wykończone mieszkanie powinno być
                                                    tańsze niż na rynku pierwotnym ? Mieszkanie to nie samochód który traci na
                                                    wartości po wyjechaniu za bramę.
                                                  • Gość: Dodka Re: do Michała IP: 62.233.191.* 21.01.05, 12:03
                                                    Ja przeprowadziłam się na Tarchomin 20 lat temu będąc jeszcze dzieckiem.
                                                    Wcześniej mieszkałam na Starówce a mieszkanie rodzice "dostali" na Ursynowie,
                                                    aale czym prędzej się zamienili. Teraz z perspektywy czasu tego nie żałuję i
                                                    uważam, że była to najlepsza decyzja jaka wówczas podjęli. Teraz sama kupiłam
                                                    mieszkanie i właśnie na Tarchominie. Nie wyobrażam sobie mieszkania gdzieś
                                                    indziej. Do pracy w centrum Warszawy na 9:00 jadę samochodem w 25 minut, do
                                                    Auchan jest blisko, wszystko jest w zasięgu ręki właściwie, a na autobusy w
                                                    zasadzie teraz nie można narzekać, wiec czytając poprzednie posty proponuje
                                                    osobie, która nic nie robi tylko narzeka na dojazdy z Tarchomina aby wsiadła
                                                    rano do autobusu i przekonała się na własnej skórze jak to wygląda, bo szczerze
                                                    mówiąc szkoda, że wogóle wypowiada się na ten temat. Wtedy poproszę dopiero o
                                                    wypowiedź.
                                                    A poza tym dziwi mnie czemu jesteście tak agresywni atakując ludzi ŚWIADOMIE
                                                    wybierających to miejsce. Każdy ma prawo wyboru i to jest fajne. Gdyby każdy
                                                    chciał mieszkać na Ursynowie lub w jakimkolwiek innym miejscu to zrobiłaby sie
                                                    z tego niezła masówka. Którekolwiek miejsce poddalibyśmy pod dyskusję zawsze
                                                    bedą plusy i minusy, więc kazdy musi wybrać sam.
                                                    Ja osobiście polecam Białołękę a właściwie Tarchomin i jestem przekonana, że za
                                                    kilka lat wszyscy negatywnie nastawieni zmienią swoje poglądy i wtedy chętnie
                                                    założę takie forum.
                                                    Tak więc życzę miłego dnia i trafnych wyborów oraz zrozumienia dla wyborów
                                                    innych

                                                    pozdrawiam
                                                  • michalfront Re: do Michała 21.01.05, 13:38
                                                    Hmm... problem w tym, że nie zawsze to, co ktoś uważa za super wykończenie
                                                    mieszkania musi mi się podobać albo być dla mnie funkcjonalne. Czemu mam płacić
                                                    np. za łuki w kuchni, szafę wnękową w kazdym pokoju czy jakieś dziwactwa w
                                                    łazience skoro i tak natychmiast bym się ich pozbył (co też kosztuje
                                                    odpowiednio).

                                                    Ktoś kto liczy że jak kupił mieszkanie za 200 000 i wykończył za 50 000 -
                                                    sprzeda je potem za min. 250 000 - jest w błędzie. Większości pieniędzy
                                                    włożonych w wykończenie nie da się "odzyskać" przy póxnijeszej sprzedaży.
                                                    Oglądałem mieszkanie za które właściciele chcieli ponad 100 000 więcej niż
                                                    wynikało z metrażu. Fakt, włożyli mnóstwo pieniędzy a materiały były naprawdę
                                                    wysokiej klasy - ale zrobione było bez gustu. Nie chcieli jakichkolwiek
                                                    negocjacji co do ceny, uwazając że "tyle włozyli to tyle jest warte". Agentka
                                                    powiedziała że na kupca czekają juz ponad pół roku - i pewnie czekają nadal...
                            • Gość: vinca Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 20:40
                              nieporędzki powiadasz?;-)))))

                              A od kiedy Nieporęt jest miastem powiatowym???? Pozwól że Cię oświecę - nigdy
                              nie był, i jako gmina należy do powiatu legionowskiego. Mało tego - nawet praw
                              miejskich nie ma od dobrych kilkuset lat.

                              Ależ bzdury pleciesz kolego, aż głowa puchnie...
                              • Gość: koleś13 Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 21:06
                                I zapomniałaś dodać, że Białołęka jest najbardziej ekskluzywna dzielnicą
                                Warszawy, bo jest taka.... nowa i w szczerym polu.
                                • vinca Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 20.01.05, 21:11
                                  A co to ma wspólnego z Nieporętem??? Chyba nie zrozumiałeś intencji;-))))
                                  • Gość: zadowolona Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 20.01.05, 22:14
                                    Pamietam Tarchomin gdy 4 lata temu odbieralam klucze do wlasnego M i widze jak
                                    sie zmienia robi sie coraz ladniejszy.Mysle ze za pewien czas bedzie to jedno z
                                    najladniejszych miejsc w Warszawie.Jest coraz wiecej sklepow,przychodni ,miejsc
                                    do ktorych mozna poslac dziecko na zajecia dodatkowe .Mieszkam na bardzo ladnym
                                    osiedlu ,moi sasiedzi to przrde wszystkim ludzie mlodzi ,wyksztalceni ,nie
                                    brakuje wiec rowiesnikow do zabawy dla mojego dziecka.Pomalenku czesc moich
                                    sasiadow sie wyprowazila,ale nie dlatego ,ze im sie tu nie podobalo,powiekszyla
                                    sie rodzina ,czesc mogla sobie pozwolic na kupno wiekszego M a jeszcze inni
                                    przeprowadzili sie blizej rodzicow aby ci pomogli im w wychowaniu pociech.A co
                                    do dojazddow, codziennie dojezdzam do pracy 32 km w jedna strone-mam duze M i
                                    spokojnie moglabym pozwolic sobie na kupno mieszkania w innej okolicy aby miec
                                    blizej do pracy- ale po co? Podobaja mi sie na Tarchominie nowe szrokie drogi,
                                    sciezki rowerowe, nowe osiedla ,niska zabudowa a nawet krowy pasace sie przed
                                    moimi oknami. Jestem zachwycona.
                                    • Gość: koleś13 Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 22:33
                                      A życia Ci nie szkoda na te 2 x 32 km dziennie?
                                      • Gość: Marta Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.devs.futuro.pl 21.01.05, 08:27
                                        Jeśli o mnie chodzi to jestem zadowolona z mieszkania na Białołęce. Po pierwsze
                                        mieszkam w domku jednorodzinnym, który postawiliśmy od postaw tak więc nie mogę
                                        narzekać na wady konstrukcji itp. Po drugie wybrałam tą dzielnicę, bo mi się
                                        podoba, a nie dlatego, że jest tanio, bo nie zawsze jest to prawdą. Z resztą w
                                        całej dyskusji nikt nie zauważył, że obecnie najtańsze mieszkania są na
                                        Ursynowie (ul. Wańkowicza).Ciekawe dlaczego, przecież to taka wspaniała
                                        dzielnica, gdzie jest mnóstwo zieleni, nie ma blokowisk jak na Tarchominie, no
                                        i metro jeździ - wg. niektórych z Was.
                                        • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 08:28
                                          Powiedz Marto, a w którym miesjcu zbudowałas sobie domek?:-)
                                          • Gość: Marta Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.devs.futuro.pl 21.01.05, 08:40
                                            Osiedle Wiśniewo:D
                                            • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 08:53
                                              czy to jest gdzies niedaleko lewandowa?
                                        • michalfront Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 21.01.05, 08:56
                                          Gość portalu: Marta napisał(a):

                                          > Z resztą w
                                          > całej dyskusji nikt nie zauważył, że obecnie najtańsze mieszkania są na
                                          > Ursynowie (ul. Wańkowicza).Ciekawe dlaczego, przecież to taka wspaniała
                                          > dzielnica,

                                          He he he. Najtańsze w Warszawie mieszkania na Wańkowicza? Bo podają 1500 PLN za
                                          metr? Owszem, tylko zauważ, że te mieszkania budowane są w systemie lokatorskim
                                          i podana cena stanowi ok 1/3 docelowej ceny mieszkania. Czyli de facto albo
                                          zapłacisz 4500 PLN za metr i wtedy bedziesz właścicielem albo 1500 PLN i tylko
                                          lokatorem...
                                          Mieszkania po 1500 PLN na Ursynowie to chyba tylko idiota by budował, tak tanio
                                          nie ma nawet na najtańszym (czy chcesz czy nie) Tarchominie...
                                          • Gość: pmk Czy teza autorki ma sens? IP: *.biol.uw.edu.pl 21.01.05, 14:45
                                            > Liczba mieszkańców na Białołęce rośnie, ale na samym Tarchominie coraz mniej
                                            > jest osób które się tam sprowadziły w połowie lat 90-tych i mieszkaja nadal.
                                            > Przybywają nowi, którzy pomieszkają parę lat, wyprowadzają się, itd...

                                            Przepraszam, ze wroce jednak do liczb. Gdzie są WIARYGODNE liczby, ktore
                                            mialyby o tym swiadczyc? To ze slyszymy o kims, kto wyprowadzil sie z
                                            Bialoleki, nie oznacza masowego trendu. Ja znam dwie osoby, ktore z Kabat!!!!
                                            wyprowadzaja sie na Wilanow, a ponadto jedna, budujaca dom pod Warszawa, ale
                                            przecież nie oznacza to, ze ludzie z Kabat uciekaja. To jest NORMALNA migracja
                                            osob, ktorym zmienil sie status finansowy, sytuacja rodzinna,znudzilo
                                            otoczenie, itp. BEZ LICZB - TEZA AUTORKI JEST BEZPODSTAWNA
                                          • Gość: majka Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 21.01.05, 19:50
                                            Ludzie oczym wy piszecie,przeciez chyba nikt normalny nie zaprzeczy ze cena
                                            metra kw. mieszkania sa na Ursynowie jest wyzsza niz na Tarchominie ale to
                                            przeciez nie swiadczy o tym ze Tarchomin jest brzydszy.
                                            Czesc osob zapewnie pamieta ,kiedy ceny na Ursynowie podskoczyly-jak powstalo
                                            metro .Niektore osoby wykorzystaly ten czas aby uciec z Ursynowa i przeniesc
                                            sie np na Tarchomin gdzie jest ciszej,spokojniej i gdzie mozna bylo kupic
                                            mieszkanie znacznie wieksze i nie w wiezowcu.A co do cen to w 2001 r. metr
                                            mieszkania na naszym osiedlu kosztowal 3250 i mieszkania szybko sprzedaly sie
                                            • Gość: JWC Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 20:39
                                              Nasza firma lubi ten teren.
                                              Można tu wiele budować i wciskać gó..ane mieszkanka burakom.
                                            • Gość: AZ Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 09:32
                                              Wiecie co, ja nie rozumiem tylko, czemu niektórzy nie mogą zrozumieć, że komuś
                                              sie może naprawde podobać Tarchomin. Zaraz próbuje się udowodnić, że ludzie się
                                              pocieszają, bo nie mają innego wyboru, bo przyjechali ze wsi i nie stać ich
                                              było na inne mieszkanie, wiec kupili na Tarchominie i wmawiają innym, że jest
                                              cudownie. Naprawde nie wszyscy mają marzenie, żeby mieszkać w centrum.
                                              • Gość: ppp Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.05, 04:32
                                                Witam wszystkich. Czytalem prawie wszystkie wypowiedzi tego forum, nikt nie
                                                docenia urokow Bialoleki mimo ze droga ktora trzeba przebyc do pracy jest dluga
                                                (tylko 1 godzina), nie ma kina, hipermarketu itd. Wszystko to co wam
                                                przeszkadza zmieni sie. nie mieszakm w polsce ale marze ozieleni ktora ja
                                                otaczamojdojazd to 1,5 godziny a powrot czasami 3 to normalne takie sa uroki
                                                zycia w toronto) domy(wolnostojace) przestrzen miedzy jednem a drugim 1m a
                                                ogrod za domem 3 na 3 metry wszystko jest upchane. MOim zdaniem Bialoleka jest
                                                wioska w miescie i to jest jej caly urok czlowiek czuje sie ze jest wolny a nie
                                                upchany w pudelku.
                                                • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:04
                                                  Dokładnie! na zachodzie wielogodzinny dojazd do pracy to normalka szczególnie
                                                  jak ktos dojeżdza z peryferiów miasta. Trzeba wyjechac odpowiednio wczesniej
                                                  aby nie stac za długo w korkach. Pod tym względem Warszawa dogoniła zachód;-))))
                                                  • Gość: asiula Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.chello.pl 27.01.05, 11:07
                                                    To ostatnio ( odpukać, aby nie zapeszyć) na Modlińskiej troszkę mniejsze korki.
                                                    Nie wiem, jak było dzisiaj mam nadzieję, że do wytrzymania.
                                                    Co robicie stojąc w korkach?
                                                    Ja rano jadę samochodem z synem do centrum - gadamy na wszystkie możliwe
                                                    tematy - o muzyce, znajomych, jego problemach, nauczycielach, kolegach,
                                                    imprezach, przeczytach artykułach w prasie, planach na popołudnie ... Mój
                                                    nastolatek ma dużo zajęć, wraca wieczorem i jeszcze zawsze coś ma do zrobienia,
                                                    przeczytania, napisania ... Na spokojną rozmowę pozostają nam ranne korki, a
                                                    jeśli ich nie ma to możemy nadrobić nasze pogaduchy przy innej okazji.
                                                    A kiedy nam się nie chce rano gadać to słuchamy "dobrze rockującego" Radia
                                                    94!
                                                  • Gość: monia Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:10
                                                    Dla wszystkich lubiących Białołękę i tych, którzy uważają, że to obciach tam
                                                    mieszkać i że wybierają ją najbiedniejsi:
                                                    We wtorkowym Pulsie Biznesu jest artykuł o luksusowych i drgich mieszkaniach
                                                    mozna przeczytać "jak wylicza URszula Kaczmarczyj z Knight Frank, do
                                                    najatrakcyjnieszych stołecznych dzielnic należy obecnie Wilanów, BIAŁOŁĘKA
                                                    iMokotów."
                                                    pozdrawiam tych co zachwycaja się urokami Ursynowa

                                                    a tak na marginesie coż to za atrakcja centrum handlowe
                                                  • Gość: pan józef Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.aster.pl 27.01.05, 15:41
                                                    Knight Frank to firma zajmująca się nieruchomościami i z ich punktu
                                                    widzenia "najatrakcyjniejsze" dzielnice to takie w których można po prostu dużo
                                                    budować (na Białołece ziemi jest od groma) albo jeśli ziemi jest mało to mozna
                                                    z niej najwięcej wycisnąć (a na Mokotowie i Wilanowie ziemia jest najdroższa)
                                                    ocenia lokalizację pod względem tego ile da się zarobić, a nie tego czy bezie
                                                    sprzyjająca dla przyszłych mieszkańców...

                                                    to jest ocena atrakcyjności inwestycji, a nie konfortu przyszłych mieszkańców

                                                    no i jeśli już, to na pewno nie mówiła o blokowisku Tarchomin ale o willowych
                                                    osiedlach na granicy z Legionowem czy Markami

                                                    nie każdy kto mówi o Białołęce ma na myśli Tarchomin
                                                  • Gość: monia Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 17:58
                                                    a jeżeli Tarchomin to blokowisko to czym jest Ursynów dzielnicą willową?
                                                    jest o tyle lepszy od Tarchomona bo ma metro, ale jak ktoś dojeżdza do pracy
                                                    samochodem to też stoi w korkach;
                                                    mój kolega z pracy mieszkał na Pradze i był bardzo zadowolony, ale jego żona ze
                                                    względów rodzinnych chciała Ursynów więc się przeprowadził i teraz przeklina
                                                    dojazdy (bo jeździ samochodem ponieważ inaczej nie może realizować swoich
                                                    obowiązków zawodowych)
                                                  • agnie_szka9 Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 28.01.05, 12:14
                                                    mieszkam na Nowodworach od niedawna (ul. Odkryta). Kupiłam mieszkanie na rynku
                                                    wtórnym przez agencję. wcześniej dużo czytałam na temat mieszkań, developerów,
                                                    lokalizacji. Wybrałam tarchomin ze względu na w miarę przystępną cenę. Ale
                                                    szukałam czegoś w niskiej zabudowie, na strzeżonym osiedlu, nie budowanego
                                                    przez JWC, z miejscami parkingowymi. Czegoś, co będzie mi się po prostu
                                                    podobało. Udało się! Znalazłam i jestem zadowolona.
                                                    Oczywiście, mogłabym pomarudzić na oblodzoną i zaśnieżoną (ostatnio bardzo
                                                    często) ul. Odkrytą i okolice (tam chyba służby drogowe nie docierają), na
                                                    korki do centrum, na brak kina w pobliżu (ale po co mi ten ciągły hałas?), na
                                                    akustyczne mieszkania, na CENĘ, za którą kupiłam to mieszkanie...
                                                    Ale po co? Czy przez to będę bardziej szczęśliwa?

                                                    Tarchomin i Białołęka zawsze mi się źle kojarzyły....ale kojarzyły mi się
                                                    przede wszystkim ze starym tarchominem, zapachami z Polfy i aresztem na
                                                    Białołęce. Teraz powstają tu naprawdę bardzo przyjemne osiedla (choć niektóre
                                                    strasznie kiczowate), jest gdzie pójść na spacer, no i latem nad zalew
                                                    zegrzyński bliżej :-))

                                                    Moniko, gdybyś miała jakieś pytania, to chętnie odpowiem:-)

                                                    pozdr.
                                                  • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 12:51
                                                    Pewnie ze mam pytania:-)

                                                    Przede wszystkim w jaki posrednik mial tą oferte?
                                                    Mnie tez juz czegos jakas agencja szuka ale nic ciekawego nie mają...

                                                    Duże jest twoje mieszkanie?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • agnie_szka9 Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 28.01.05, 13:11
                                                    ja zgłosiłam swoją ofertę na www.ofertynet.pl Przez pierwsze dni byłam
                                                    dosłownie zasypana telefonami. Agencje oferowały mi mieszkania, które zupełnie
                                                    nie spełniały moich kryteriów! To niesamowite. Byłam zmęczona i zła. Po jakimś
                                                    tygodniu zostali nieliczni agenci. Inni, po przekazaniu jednej-dwóch ofert, po
                                                    prostu przestali sie odzywac. Ci, którzy zostali, oczywiście próbowali mi
                                                    wcisnąc to, co akurat sie pojawiało na rynku. Wszystkie te mieszkania trzeba
                                                    było "od razu brać, bez zastanowienia, bo jutro już nie będzie!". Mieszkania
                                                    oczywiście były. Więc tego typu komentarzy nie należy słuchac.

                                                    Okazje, które zdarzały się bardzo rzadko, znikały natychmiast. Pracownicy
                                                    agencji kupowali sobie takie mieszkanie, bądź sprzedawali swoim znajomym....

                                                    Ja obejrzałam w ciągu 1,5 miesiąca jakieś 8 mieszkań (z których tylko 2!
                                                    spełniały moje warunki). "Moje" mieszkanie kupiłam od agencji, która
                                                    przedstawiła mi jedną jedyną ofertę - właśnie to mieszkanie!

                                                    Moja rada - najpierw przejrzyj agencje nieruchomości. Sprawdź czy są zrzeszone
                                                    w jakimś stowarzyszeniu, pytaj koniecznie o licencje! i o ubezpieczenie!
                                                    Potem napisz do wybranych agencji albo zadzwoń.

                                                    Co mnie rozśmieszyło - jeden pan z agencji, po przekazaniu mi kilkunastu ofert
                                                    (ŻADNA nie odpowiadała mom wymaganiom), powiedział "ale pani jest
                                                    niezdecydowana" - dbre. nie zrażaj się. to w końcu oni żyją z Ciebie, a nie Ty
                                                    z nich.

                                                    Acha, i prowizję można negocjować.
                                                    Pozdr,
                                                  • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:25
                                                    To ze pośrednik powinien posiadac licencję i to państwową to wiem:)
                                                    Też zgłosiłam swoje zapotrzebowanie na oferty.net i równiez miałam mnustwo
                                                    telefonów. Niestety same "stare" i nieciekawe mieszkania.

                                                    Mnie równiez interesuje ul. odkryta i podobnie jak ty, nie chcę niczego co
                                                    budowało JWC. Jest kilka ogłoszeń z wtórnego mieszkań na tej ulicy lecz
                                                    wszystkie są ofertami z systemu partner (DD) a to juz nie jest takie fajne
                                                    (pytałam pewną Panią z DD o co z tym Partnerem chodzi)

                                                    W kazdym razie uzbroiłam sie w cierpliwość. Prędzej czy później się uda:-)

                                                    Aga, a moze ty słyszałas o jakims mieszkanku w twojej okolicy?

                                                    Pozdrawiam
                                                  • agnie_szka9 Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 28.01.05, 13:36
                                                    ja niestety nic nie slyszałam. a jak duze mieszkanie Cie interesuje? moze na
                                                    słupie jakies ogłoszenie przyuważę:-))
                                                  • Gość: Doc Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: 195.117.230.* 28.01.05, 14:35
                                                    Witam Panie.
                                                    Chciałbym dodać małe sprostowanie do waszych wypowiedzi. Niby nic, ale jednak.
                                                    Chodzi mi o to, że ul.Odkryta nie leży na Tarchominie, ale na Nowowdworach.
                                                    Granica przebiega wzdłuż Mehoffera (tak mi się zdaje), ale od następnej
                                                    przecznicy (patrząc w kierunku Legionowa).
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • agnie_szka9 Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 28.01.05, 16:06
                                                    przecież napisałam wyżej, że mieszkam na Nowodworach :-)))
                                                  • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:13
                                                    interesuje mnie mieszkanie od ok. 42 do 48 m2, dwu pokojowe.
                                                    Jezeli będzie takowe ogłoszenie to daj mi znać na moniqe9@wp.pl

                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • lubczasopisma Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. 28.01.05, 16:41
                                                    DD ma jeszcze kilka wolnych mieszkań w nowowybudowanym bloku przy ulicu Christo
                                                    Botewa (osiedle Akacje 9). Jest trochę bliżej niż Odkryta i blisko Światowida,
                                                    ale dojazd komunikacją miejską dużo lepszy no i mieszkania spod igły.
                                                    Strona mieszkańców Akacji: www.akacje.pl/

                                                    Pozdrawiam
                                                    Michał
                                                  • Gość: gość Monika Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 08:10
                                                    z tego co sie dowiadywałam, to na Akacjach pozostały mieszkania duze albo
                                                    ciemne....:-)
                                                  • Gość: Doda Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: 62.233.191.* 31.01.05, 09:19
                                                    Wolne mieszkania są jeszcze od Wardomu przy Myśliborskiej, obok kościoła i maja
                                                    bardzo tanip już od 2750 zł/m2 i robią to naprawdę dobrze, zresztą można wejść
                                                    w każdy weekend na budowę i popatrzeć jak to wygląda
                                                    pozdr Doda
                                                  • Gość: Jacek Re: Kupowanie mieszkań na Białołęce. IP: *.stacje.agora.pl 31.01.05, 10:00
                                                    Jestem w tej sytuacji, że mam do odstąpienia mieszkanie 49 m (to jest już
                                                    Białołęka - na ul Glębockiej) z terminem oddania grudzień 2005. Mieszkanie jest
                                                    na 2 piętrze z widokiem na łąki (nie do środka osiedla!).
                                                    Osiedle Białe Łąki - firma Antczak
                                                    ( wątek na forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=11263070 ).
                                                    Szczegóły (jeżeli kogoś interesuje) na adres jacrem68@gazeta.pl
    • Gość: jjx Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:38
      2002 - 3700
      2003 - 5800
      2004 - 5000

      to przyrost liczby mieszkańców Białołęki w ostatnich latach - żródło -
      www.bialoleka.waw.pl/
      Tak, że Twoje pytanie jest bezzasadne. Skoro tyle ludzi się tu wprowadza, w
      większości do nowych mieskzań, to statystycznie conajmniej kilka procent musi
      być swoją decyzją rozczarowanych i co za tym idzie chce się nabytku pozbyć.

      Z drugiej strony nie wiem, czy zachęcać, czy zniechęcać ludzi do tego żeby tu
      zamieszkali, bo w takim tempie będzie to za 20 lat najludniejsza dzielnica
      Warszawy, a to chyba nie będzie dobrze.
    • aga.5695 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 31.01.05, 10:13
      Ja za innych wypowiadać się nie będę, bo jestem w stanie podać powody tylko
      moich decyzji. A zmieniam dzielnicę z powodów:

      1) dotychczasowe mieszkanie jest już dla mnie za małe (rodzina mi się
      powiększyła)
      2) korki poranne są dla mnie nie do zaakceptowania
      3) rozkład zamieszkania moich znajomych w Warszawie powoduje, że mam do
      wszystkich daleko, a często się z nimi spotykam.


      Kilka słów komentarza:
      1) mieszkanie na Tarchominie kupiłam, bo było małe i tanie, więc relatywnie
      niskim kosztem zdobyłam swoje własne lokum. Przy kupnie nie zwracałam uwagi na
      infrastrukturę, bo i tak nie było mnie stać na coś droższego
      2) to prawda, że ostatnio coś się poprawiło i korków od jakiegoś miesiąca nie
      ma. Ale samo wspomnienie stania na Tarchominie przez 40 minut tylko po to, żeby
      dojechać do Modlińskiej napawa mnie zgrozą i nie mam ochoty na taką poranną
      rozrywkę. Większość moich znajomych z pracy dojeżdżają do biura w krótszym
      czasie niż ja, co oznacza, że nieprawdą jest, że "wszędzie w Warszawie są korki"
      3) ten punkt, to oczywiście moja indywidualna sytuacja. Moi znajomi mieszkają
      na Bemowie, dlatego jednym z czynników o wyborze nowego lokum było właśnie to,
      gdzie oni mieszkają.

      Ogromny minus, który widzę w Bemowie, to to, że nie będę tam miała (może i
      śmiesznie małego, ale zawsze) lasku, po którym bym mogła spacerować z moim
      małym dzieckiem. To chyba największy plus Tarchomina (opczywiście jego wpływ na
      Twoje życie zależy od tego w jakiej części Tarchomina mieszkasz). I tego
      właśnie lasku najbardziej żałuję, bo jeśli chodzi o wał nad Wisłą, to jest on
      fajny na spacery, ale na pewno nie latem i nie dla osób, która tak jak ja są
      uwielbiane przez komary!

      Życzę udanej decyzji,
      Aga
      • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 31.01.05, 10:35
        My też zmieniay - właśnie na Bemowo - i z tymi miejscami spacerowymi nie jest
        aż tak źle - można połazić po lasku na Kole albo po Fortach Bema... Zresztą w
        dzień powszedni, po pracy i tak zwykle na wypad do lasu nie ma czasu (przez
        większość część roku po 19 jest już po prostu ciemno). A za to w weekendy
        będziemy mieli pod nosem Kampinos - 25 min. rowerem albo 15 min. samochodem do
        parkingów w Izabelinie albo na Wólce, i są takie lasy, o jakich mieszkańcy
        Tarchomina mogą tylko pomarzyć...
        Dojazd z Bemowa do Centrum (lub z powrotem) w szczycie to max. 20 min...
        • Gość: aga Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.153.68.* 31.01.05, 12:10
          czytam sobie te posty i myślę skąd w ludziach tyle zaczepności w udowadnianiu
          przysłowiowej "wyższości świąt wielkiej nocy nad świętami bożego narodzenia".

          > A za to w weekendy będziemy mieli pod nosem Kampinos - 25 min. rowerem albo 15
          >min. samochodem do parkingów w Izabelinie albo na Wólce, i są takie lasy, o
          >jakich mieszkańcy Tarchomina mogą tylko pomarzyć...

          to faktycznie "pod nosem" :D:D argumentów w postaci wycieczek samochodowych
          chyba nie ma co używać, bo są trochę bez sensu. poza tym jaki cel ma licytacja
          pt "a mój las jest większy od twojego"? mieszkańcy tarchomina mają za to bliżej
          nad zalew zegrzynski, jakaś kałuża w fosie wokół fortów na bemowie nawet mu do
          pięt nie dorasta. można tak długo i zawzięcie, tylko po co. każdy kto wybiera
          sobie miejsce do życia robi rozeznanie w okolicy albo przynajmniej na mapie i
          wie jakie atrakcje przyrodnicze tam występują.
          btw - "lasy, o jakich mieszkańcy Tarchomina mogą tylko pomarzyć..." znaczy
          obowiązuje ZAKAZ WSTĘPU DO PUSZCZY DLA ZAMELDOWANYCH NA TARCHOMINIE?? no, no...
          • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 01.02.05, 09:22
            nie udowadniam wyższości jednej dzielnicy nad drugą...
            tak jak już napisałem powyżej mieszkania szukałem kilka miesięcy i dokładnie
            przyglądałem się nie tylko Tarchominowi ale i wielu innym dzielnicom...
            ostatecznie Tarchomin był dla mnie nie do przyjęcia z powodów, których nie będę
            teraz powtarzał...
            każdy może pisać co mu się bardziej podoba, to jego święte prawo, ale są poza
            tym jeszcze jakieś obiektywne kryteria które po prostu są - nie zależnie czy
            nam sie to podoba, czy nie. Mam na mysli chociażby takie czynniki jak:
            - czas dojazdu do centrum o róznych porach,
            - ilość i częstotliwość kursowania lini autobusowych (w tym nocnych) i
            tramwajowych,
            - odlegość od centrum handlowego, kina, teatru itp...,
            - odległość od dobrej szkoły podstawowej dla dziecka (o liceum nie wspominając),
            - czas dojazdu do pracy, znajomych, rodziny itp. (no chyba że ktoś sprowadził
            się do Warszawy parę miesięcy temu - wtedy ten argument odpada),
            - jakość budowanych mieszkań,
            - bliskośc urzędów,
            itp. itp. itp.
            Nikt nikomu nie broni kupować mieszkania na Tarchominie ale twierdzenie że nie
            ma w Warszawie lepszych lokalizacji za podobną cenę jest po prostu śmieszne...
            To jest ostateczność i jak ktoś ma mozliwość to ucieka. I tyle...
            • Gość: er. Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.8.163.* 01.02.05, 09:44
              No cóż, w wątku jest już ponad 200 postów, a ten sam autor wciąż powtarza
              swoje "obiektywne kryteria" w postaci m. in. linii nocnych (których istnienia
              na Tarchominie nadal nie jest świadomy) i blisokości urzędów (no tak, b. Urząd
              Gminy Białołęka jest pewnie na Radarowej)... Z tego wnoszę, że po następnych
              200 postach również będzie uważał, że cegły i terakota są gorsze w nowych
              osiedlach na Tarchominie niż gdzie indziej, a najbliższa szkoła podstawowa jest
              w Legionowie (o liceum nie wspominając).
              Ps. Co do Bemowa - z całym szacunkiem dla tej dzielnicy, gdzie mam znajomych,
              jak ktoś pisze najpierw o tym, co uważają "rdzenni Warszawiacy" na temat
              Tarchomina, a potem opowiada, że przenosi się na Bemowo, które podobnie jak
              Białołęka zostało przyłączone do Warszawy w 1951 r., (o czym "rdzenny
              Warszawiak" zapewne nie wie ;))), to jest to tak zwany humor sytuacyjny.
              • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:47
                :-)))))))
              • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 01.02.05, 13:27
                No i wszystko pięknie...
                Tylko skoro jest tak wspaniale to dlaczego jak tylko ludzie się "odkują" to
                stamtąd schrzaniają, aż się kurzy - poczytaj wcześniejsze wypowiedzi osób,
                które odetchnęły z ulgą kiedy się wreszcie stamtąd wyprowadziły...
                Co do Bemowa i innych (nawet tych przyłączonych w latach 70-tych) dzielnic, to
                bardzo szybko zostały one "wchłonięte" i wtopiły się w resztę miasta. A na
                Tarchominie, nawet wśród 10 piętrowych bloków, czuć nadal ten nieco rustykalny
                klimat :))))
                Dalsza dyskusja nie ma sensu - ktoś kto już kupił zdania nie zmieni, ktoś kto
                lubi wydawać pieniądze bez głowy i połaszczy się na niskie ceny to kupi, a ktoś
                kto będzie miał dość zmieni na coś innego. Z pewnością za 10-15 lat Tarchomin
                wtopi się w Warszawę jak inne dzielnice i cały problem przestanie istnieć. A to
                już kwestia indywidualnej decyzji, czy ktoś chce tyle lat czekać na rzeczy,
                któr gdzie indziej są już gotowe...
                • Gość: silvanka Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:57
                  sorry michalfront ale jak czytam twoje posty to scyzoryk w kieszeni mi sie
                  otwiera,skoro tak ci bylo zle na tym tarchominie - wyprowadziles sie. i nie
                  rozumiem czemu nadal saczy si z ciebie tyle jadu?? zrozum ze niektorych
                  poprostu nie stac na mieszkanie w centrum a pozatym ja majac do wyboru
                  mieszkanie na bemowie (50 m2 za cene 220 tys) i mieszknie na tarchominie(75 m2
                  za ta sama cene +wlasny oddzielny garaz) wybralam ta druga opcje.nie zrazaja
                  mnie korki bo cale cale zycie w nich stalam najpierw jezdzac do do szkoly
                  sredniej a potem na studiach...a na modlinskiej wcale nie jest tak zle jak
                  twierdzisz...a wiem to bo samochodem tez mi sie zdarza jezdzic...to prawda ze
                  do zycia towarzyskiego troszke jest daleko ale jak ktos chce i ma ochote sie
                  pobawic to ruszy dupsko i w koncu trafi tam gdzie mial trafic nie jeczac ze
                  musial jechac godzine lub 3!! Oczywisice biore pod uwage ze kiedys sie stad
                  wyprowadze ale dopiero jak moja rodzina znaczaco sie powiekszy ale jak dotad
                  jest mi tu dobrze mam mnostwo znajomych w okolicy jest gdzie pojezdzic na
                  rowerku, mam tez ochote w kazdy weekend wyskoczyc na imprezke do centrum i nie
                  mam problemu ani z dojazdem ani z powrotem- moze to niektorych zdziwi ale lubie
                  wracac autobusami nocnymi.

                  mam propozycje michalfront moze jak tez troszke pojedzisz na rowerze zluzujesz
                  sie troche i przestnaiesz pisac takie glodne kawalki...

                  Pozdrawiam zadowolona z mieszkania na Tarchominie, wyluzowana i niemajaca
                  zmartwien Silvanka :D
                  • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 01.02.05, 15:10
                    Nie napisałem że mieszkałem na Tarchominie (na szczęście)...
                    • Gość: monia Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 16:20
                      więc tym bardziej nie powinieneś się wypowiadać na temat Tarchomina i całej
                      Białołęki
                    • emka_waw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 01.02.05, 16:22
                      No tak...

                      Nie mieszkałeś nigdy na Tarchominie i się na ten temat wypowiadasz...

                      Wybacz, ale to jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
                      • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 01.02.05, 17:06
                        Ręki do wrzątku też nie muszę wkładać żeby wiedzieć że się poparzę... Są
                        oczywistości - a do nich należy stwierdzenie, że komfort życia na Tarchominie
                        póki co odbiega od pozostałych dzielnic...
                        Jesli twierdzisz inaczej spróbuj zamienić się z kimś z innej dzielnicy, ale tak
                        metr za metr, bez dopłat z Twojej strony - ciekawe ilu będzie chętnych.
                        Skoro jesteście zadowoleni to ok ale nie mydlijcie oczu ludziom zainteresowanym
                        zakupem mieszkania w Warszawie że Tarchomin to raj na ziemi - no chyba że
                        latacie helikopterem i wtedy faktycznie korki was nie dotyczą...
                        Bez odbioru...
                        • Gość: AZ Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 17:52
                          To ciekwe Michale co piszesz, ale jakiś czas temu byłeś zdecydowany na
                          białołękę.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=10184276&a=17708616
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=10184276&a=17457533
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=10184276&a=17482409
                          tak pisałeś w jednym poście: "Z kolei jak się przejechaliśmy po Brzezinach to
                          się nam bardzo podobało - a Lewandów ma być jeszcze "lepszy"..."
                          bez komentarza...........

                          • Gość: vinca Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 19:24
                            Oj i odebrało Michalowi mowę;-)
                            I wcale nie szkoda;-)
                            • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 02.02.05, 09:44
                              oj nie odebrało, nie odebrało tylko są ciekawsze rzeczy w życiu niż
                              analizowanie zalet i wad Tarchomina...

                              wyjaśnię tylko dwie sprawy i już mnie nie ma :)

                              1. dokładnie, pisałem o Białołece to co przytoczył AZ - wyjaśniałem też już, że
                              decyzji nie podjąłem pochopnie tylko, jak spodobał mi się Lewandów (a raczej
                              jego projekt), to kilkanaście razy jeżdziłem tam o różnych porach dnia (a
                              czasem nocy), chodziłem po okolicy, sprawdzałem co gdzie jest, rozmawiałem z
                              kilkoma osobami na Brzezinach, sprawdziłem parę innych spraw...
                              Trwało to ponad 2 miesiące i w końcu rezygnowałem min. z powodów, o których
                              piszę w tym wątku... W tym czasie podobnie analizowałem lokalizację na
                              Mehoffera (Tarchomin/Nowodwory) ale odpadła jeszcze szybciej niż Białołęka.
                              Dlatego wiem o czym piszę - no chyba że ktoś zerknie w folder, przejedzie się
                              15 min po okolicy i już leci podpisywać umowe przedwstępną - ale to chyba
                              trochę za duże ryzyko, bo mieszkania nia kupuje się na rok czy dwa.

                              2.do AZ - zaglądam czasem na forum Agromana i patrząc co teraz wyrabia ten
                              developer dziękuję Bogu że jednak się rozmyśliłem (na dwa dni przed umówionym z
                              panem M.O. podpisaniem umowy) - ale i tak życzę ostatecznego powodzenia, bo
                              projekt był naprawde świetny...

                              Ja nie przekonam Was, Wy nie przekonacie mnie, a Autorka wątku ma już chyba
                              dostatecznie dużo postów, żeby podjąć jakąś decyzję :)
                              Pozdrawiam...
                              • Gość: AZ Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 10:23
                                i tu znowu ciekawe spostrzeżenie. Bo w swoim wcześniejszym poście piszesz, ze
                                zrezygnowałeś z zupełnie innych powodów.
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=10184276&a=19206503
                                Jakoś Ci sie podobało a teraz piszesz, że to wiocha, daleko do urzędów, kina
                                itd. Że na Bemowie pojeździsz sobie na rowerze, hehe dobre pojedziesz
                                samochodem, zeby sie przesiąść na rower.
                                A może po prostu żona zdecydowała za was, że jednak kupujecie na Bemowie i
                                jesteś taki zły, że musisz więcej zapłacić a nie wiadomo, czy nie wybudują wam
                                pod nosem autostrady. Więc nie zostało Ci nic innego jak swoje frustracje
                                uwidaczniać na forum.
                                Jesteś żałosny i dobrze, że już Cie tu nie ma. uff.
                                • 11anna11 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 02.02.05, 11:08
                                  Ale ty wredota jesteś AZ... Że też ci się chce grzebać w archiwum, przytaczać
                                  wątki i jeszcze takie paskudne komentarze. Rozumiem, że mieszkanie na
                                  Tarchominie zmienia ludzi, ale żeby aż tak...
                                  • Gość: AZ Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 12:51
                                    Nie tyle, ze mi sie chce tylko natknęłam się wcześniej na posty michała
                                    dotyczące Białołęki i stad moje zdziwienie tym co teraz pisze.
                                    A po drugie kto Ci powiedział, że mieszkam na Tarchominie. Poczytaj lepiej
                                    dokładnie zanim się odezwiesz.
                                  • krzyk007 Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 02.02.05, 16:33
                                    11anna11 napisała:

                                    > Ale ty wredota jesteś AZ... Że też ci się chce grzebać w archiwum, przytaczać
                                    > wątki i jeszcze takie paskudne komentarze. Rozumiem, że mieszkanie na
                                    > Tarchominie zmienia ludzi, ale żeby aż tak...

                                    Kolega Michał zapomniał, że wszystko co napisał jest ciągle dostępne (i łatwe
                                    do znalezienia) i teraz kręci jak Kulczyk przed komisją ;-)

                                    Pzdr
                                    Krzych
                                    • michalfront Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 03.02.05, 19:44
                                      Ciekawe tylko w którym miejscu kręcę i gdzie znajdujesz sprzeczności...
                                      A kolega AZ to mógłby się zalogować, bo skąd wiadomo czy nie dyskutuje na tym
                                      forum jako 3, 4 cz 5 różnych osób i sam sobie racji nie przyznaje... No i
                                      trochę kultury też by się mu przydało.
                                      A tak na marinesie, jako przyczynek do tematu dla tropicieli innych wątków :)
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=20198115
                                      • p.m.a Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 03.02.05, 21:21
                                        michalfront napisał:
                                        > Ciekawe tylko w którym miejscu kręcę i gdzie znajdujesz sprzeczności...

                                        Witka michale !
                                        Jak tam, zdecydowałeś się na jakieś mieszkanie (tylko pisz prawdę)? Pokazałeś
                                        się w wątku o Lewandowie, tak jak na wielu innych, kupiłeś i nie kupiłeś - tak
                                        do końca nie napisałeś na jaką inwestycje podpisałeś umowę.
                                        Pisałeś na samym końcu o Bemowo-Park (Strabag), przeglądałem kiedyś ich wątek -
                                        tam zdaje się, iż również zrezygnowałeś. Pewnie dobrze zrobiłeś, ponieważ
                                        przejeżdżałem tamtędy z kolegami pracującymi niedaleko i podobno budowa stoi
                                        tam na tym samym poziomie od kilku lat.
                                        Interesowałeś się kiedyś również jakąś inwestycją przy Bartyckiej.
                                        Więc jak, piszesz gdzie popadnie - czy podpisałeś już umowę i obstajesz przy
                                        swoim wyborze?
                                        • michalfront do p.m.a. 04.02.05, 09:20
                                          Cóż... Miałem już sobie dać spokój z tym wątkiem (co to jeszcze można więcej
                                          napisać?) ale skoro chcesz wiedzieć, to oczywiście odpowiem...

                                          Mieszkania szukaliśmy podnad pół roku - odwiedziliśmy chyba wszystkie place
                                          budowy w promieniu 20 km od PKiN i (jak sam zauważyłeś) niemal wszystkie fora
                                          poświęcone poszczególnym developerom... Informacja to podstawa i nie mieliśmy
                                          zamiaru wydawać pieniędzy bez naprawdę dobrego rozeznania.

                                          Ostatecznie najpoważniej analizowaliśmy cztery inwestycje - Lewandów (Agroman),
                                          Bemowo-Park (R.E.D.-Strabag), Kasztanowa Aleja II (DD), Park Leśny (Agmet).
                                          Każda miała plusy i każda minusy. Jak widzisz dwie spośród tych inwestycji to
                                          gmina Białołęka albo jej bezpośrednie sąsiedztwo, także wcale nie
                                          jestem "uprzedzony" do tych okolic...

                                          Nie będę pisał po raz kolejny, czym się kierowaliśmy przy wyborze i co braliśmy
                                          pod uwagę bo i tak dla każdego jest to sprawa indywidualna - jeden woli blisko
                                          kosztem hałasu, inny ciszę i zieleń kosztem dojazdów itd...
                                          Zdecydowaliśmy się ostatecznie na Bemowo-Park. Dziwi mnie że napisałeś, że ta
                                          inwestycja się ślimaczy, bo wybraliśmy ją min. ze względu na tempo prac.
                                          Skrzyżowaniem Radiowej i Wrocławskiej przejeżdżam 3,4 razy w tygodniu i byłem
                                          własnie mocno zaskoczony jak szybko to budują... Zresztą w tej chwili
                                          pracownicy kładą nam kafelki w łazience (mam nadzieję że się nie obijają:)), a
                                          większość sąsiadów juz mieszka na stałe, także budynki z pewnością nie są
                                          wirtualne... Może chodzi o którąś z budów na Fortach Bema???

                                          Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z plusów i minusów tej lokalizacji, ale
                                          przecież nie będziemy tam mieszkać do końca życia. Za 8-10 lat i tak mamy
                                          zamiar wyprowadzić się pod Warszawę (na pewno dalej niż Tarchomin :)) ale
                                          dopiero kiedy będzie nas stać na mieszkanie w domu a nie w bloku (jeśli mam
                                          korzystać z ciszy i spokoju to na własnym terenie), na dwa samochody (jeśli nam
                                          dojeżdżać to z pewnoscią nie komunikacją miejską, bo to ani bezpieczne ani
                                          przyjemne) a córka będzie na tyle duża żeby sama wracać do domu (bez
                                          konieczności wożenia jej do szkoły, koleżanek, na basen itp.).

                                          Co do obstawania przy swoim wyborze, to z pewnością nie jestem do niego tak
                                          ślepo przywiązany jak większość osób na tym forum i na pewno nie będę twierdził
                                          że to jedyna, najlepsza i w ogóle hiper-super decyzja i lokalizacja. Niestety
                                          sporo mieszkańców Tarchomina broni swojego wyboru jak niepodległości...Póki co
                                          jestem zadowolony, a jak będzie dalej - zobaczymy.

                                          Natomiast zdania nie zmienię co do tego że jeśli ktoś już założył rodzinę, nie
                                          ma samochodu i nie pracuje na Pradze, to Tarchomin nie jest najlepszym
                                          rozwiązaniem - są porównywalne cenowo alternatywy.

                                          Uff... ale się rozpisałem... Mam nadzieję p.m.a. że teraz już wiesz
                                          wszystko :))) Tym samym kończę obecność na tym wątku, co na pewno wiele osób (w
                                          tym AZ), ucieszy. Pozdrawiam.
                                          • krzyk007 Re: do p.m.a. 07.02.05, 19:44
                                            michalfront napisał:

                                            > Bemowo-Park (R.E.D.-Strabag), Kasztanowa Aleja II (DD), Park Leśny (Agmet).

                                            A tak z ciekawości, czemu zrezygnowałeś z Agmetu ?

                                            Pzdr
                                            Krzych
                                            • michalfront Re: do p.m.a. 08.02.05, 09:09
                                              Agmet prezentował się bardzo solidnie, zresztą miałem o nim także dobre opinie
                                              od znajomego który kupił mieszkanie w I etapie ale...
                                              pani w biurze sprzedaży szczerze i bez kręcenia przyznała, że nie ma jeszcze
                                              prawomocnego pozwolenia na budowę II etapu (a w I etapie nie było już mieszkań
                                              które mnie interesowały). Byłem w biurze Agmetu pod koniec listopada, potem
                                              dzwoniłem regularnie (prawie co tydzień) jeszcze do początków stycznia ale cały
                                              czas nie mieli jeszcze kompletu pozwoleń...
                                              Nie wiem czy już je dostali (mamy połowe lutego, więc może tak) ale ja mam taką
                                              sytuację, że po prostu nie mogłem tyle czekać (gdyby budowa II etapu ruszyła
                                              nawet wczesną wiosną, to wprowadzałbym się najwcześniej za rok z kawałkiem)...
                                              No i mają najfajniejsze okna (do samej ziemi) jakie widziałem w oglądanych
                                              przeze mnie mieszkaniach :)
                                              Także moja rezygnacja nie wynikała z tego, że dowiedziałem się o tej firmie
                                              jakiś złych rzeczy. Pozdrawiam
                                          • doraww Re: do p.m.a. 23.03.05, 13:31
                                            Mam do Ciebie, do Was pytanie - czy juz kupiliście mieszkanie na Wrocławskiej i
                                            jakie są Wasze wrażenia??
                                            Ja dopiero podejmuję taką decyzję, okolice, sama inwestycja , podoba mi się ,
                                            ale zawsze jest jakieś ALE. Czy znależliście jakieś Poważne ALE dla tej
                                            inwestycji?
                                            Za odpowiedź z góry bardzo dziękuję !
                                      • Gość: er. Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: 217.8.163.* 04.02.05, 08:52
                                        tak na marinesie, jako przyczynek do tematu dla tropicieli innych wątków :)
                                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=106&w=20198115

                                        Co do linku, jeżeli ktoś dojeżdża do pracy z Kabat do Legionowa, i trwa to
                                        prawie dwie godziny, to wcale nie znaczy, że Kabaty są do bani. Obawiam się, że
                                        z Bemowa na daleki Grochów również nie jechałoby się specjalnie szybko.
                                        Ps. A dzisiaj wyszedłem sobie z domu 7.30 i 8.00 byłem na Gdańskim. Coś się od
                                        dwóch miesięcy dziwnego porobiło na Modlińskiej, już się przyzwyczaiłem do tych
                                        korków, a tu teraz w autobusie nie mogę sobie nawet porządnie książki poczytać.
                                        • lara_croft Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 08.02.05, 07:19
                                          Kazdy kupuje tam gdzie mu wygodniej i widocznie ma kryteria,którymi sie kieruje.
                                          Jednym z nich są niewątpliwie pieniądze. Ale na miłość boska nie kupujcie od JWC :( Toż to prawdziwa porażka i niestety wiem co mówie:(
                                          Nie dość, ze w niektórych przypadkach trzeba meczyc się w korkach, to chociaż nie skazujcie sie na spedzanie w ichnich kołchozach reszty czasu jaki wam pozostaje !
                                • Gość: Rob Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.chello.pl 04.02.05, 00:38
                                  AZ

                                  Lecz sie, nie autostradę tylko drogę szybkiego ruchu - chyba nie widzisz
                                  różnicy, niestety.
                                  Lepiej miec polną drogę i furmanki na bialolece ;)
                        • emka_waw Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? 02.02.05, 10:37

                          > oczywistości - a do nich należy stwierdzenie, że komfort życia na Tarchominie
                          > póki co odbiega od pozostałych dzielnic...

                          Owszem, pozytywnie :)

                          > Jesli twierdzisz inaczej spróbuj zamienić się z kimś z innej dzielnicy, ale
                          tak
                          >
                          > metr za metr, bez dopłat z Twojej strony - ciekawe ilu będzie chętnych.

                          Ostatnio koleżanka z Bemowa rzuciła takie hasło - dojazd do autostrady będzie
                          miała dwa bloki dalej...

                          > Skoro jesteście zadowoleni to ok ale nie mydlijcie oczu ludziom
                          zainteresowanym
                          >
                          > zakupem mieszkania w Warszawie że Tarchomin to raj na ziemi

                          UDOWODNIJ mi, że ktoś tak napisał!!! Mam wrażenie, że działasz jak lis z bajki,
                          który najpierw próbował dosięgnąć winogron, a jak nie mógł, to zaczął sobie
                          wmawiać, że są kwaśne i niedojrzałe.

                          Jak kiedyś będę jechać koło ciebie autostradą, zatrąbię ci w okienko :)
                    • Gość: silvanka Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:11
                      uff jaka ulga ze tu nie mieszkasz oby jak najmniej takich jak ty sasiadow :D

                      rozmowa z Toba nie ma wiekszego sensu bo twoje argumenty sa wyjatkowo mierne
                      pewnie nigdy na Tarcho nie byles i gadasz tak poprostu zeby gadac...zalosc moj
                      drogi zalosc...
        • Gość: emigrant Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 31.01.05, 15:09
          no wlasnie a ja z Bemowa na Tarchomin zmieniam, roznicy wielkiej nie widze, moze
          tyle ze Bemowo chyba ostatnio modne sie robi bo ceny za metr mnie powalaja
          gdzieniegdzie. Co do Kampinosu to taki tam ruch ze niedlugo to zadeptaja ten
          las, a jak Cie zdejmia z roweru ze dwa razy dresy tak jak mnie probowali to
          zmienisz od razu zdanie na temat tych spacerow.A fort Bema to ostoja lumpow i
          innego elementu.
          Gadanie o korkach juz mnie nudzi, i nie wiem skad ten czas dojazdu do centrum,
          chocbym nie wiem jak sie staral to nigdy mi sie nie udalo dojechac w okolicach
          16 z ul radiowej do centrum w czasie mniejszym niz 20 minut:). Nauczyli sie
          wszyscy narzekac na korki na modlinskiej a polowa z wypowiadajacych sie byla
          pewnie na tarchominie z raz.dajcie juz spokoj z tymi porownaniami, kazdy bedzie
          forsowal swoja decyzje zeby sobie polepszyc samopoczucie i zwiekszyc samozachwyt
          nad swoja dzielnica.pozdrawiam
      • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:49
        wiec obecne mieszkanie będzie moze do sprzedania...?:-)
    • Gość: menila Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.05, 19:12
      sprzedam mieszkanie na bemowie, 3 pokoje, po remoncie, ogrodek, hipoteka.
    • Gość: gość Monika Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:14
      no proszę, ale dyskusja się rozwinęła:-)
    • Gość: klememi Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.cmkp.edu.pl 03.02.05, 14:26
      Mieszkamy na Tarchominie w bloku z 2000r. i jestesmy na tyle zadowoleni, ze
      szukamy wiekszego mieszkania w najblizszej okolicy. Moze ktos zapisuje sie na
      mieszkania w Ustroniu Wislanym, ktore maja byc oddane w 2006/07?
    • Gość: gość Monika Co sądzicie o ul.aluzyjnej??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 09:37
      czy jedzie tam jakis autobus? no i czy śmierdzi z "Czajki"??:-)))
      • Gość: Kapitan kloss Ale kwas! IP: *.chello.pl 17.04.05, 01:41
        Przeczytałem 231 postów w tym wątku i... mam smutno-smieszne wnioski. Nieliczne
        myślące jednostki typu michalfront są zakrzykiwane przez osoby, które w ogóle
        nie powinny się tu wypowiadać, czyli mieszkańców Tarchomina. Usiłują one za
        wszelką cenę udowodnić, że czarne jest białe, czyli:
        - korków nie ma, jak są, to wtedy gdy one akurat do pracy nie jeżdżą (bo mają
        umowę z szefem, że idą wcześniej bądź później), no a jak już muśzą jechać na tę
        8.30, to rozmawiają w korku z małoletnim synkiem w samochodzie o jego
        problemach. (Qrwa, zwłaszcza ten ostatni tekst mnie rozczulił do bólu...)
        - poza JWC to wszystkie osiedla są cacy, a i bloki niczego sobie
        - bedzie most, linia tramwajowa i w ogóle ceny to, Panie, jeszcze pójdą w góre!
        - ci znajomi, co nie chcą przyjeżdżać w odwiedziny, mówiąc że daleko, to
        złamasy i należy ich skreślić z listy znajomych

        A swistak siedzi i zawija...

        • Gość: optymista vivat białołęka IP: *.sanet.ge 10.05.05, 11:00
          a ja właśnie przymierzam się do kupna mieszkania na tarchominie i spodziewam
          się że most, tramwaj (może metro?) poprawi komunikację - korki pewnie nie
          znikną ale gdzie ich nie ma w wawie
    • Gość: Nina Re: Dlaczego tyle osób ucieka z Białołęki??????? IP: *.elektrim.pl / *.elektrim.pl 03.06.05, 14:47
      a ja zamierzam kupić mieszkanko na ul. Majolikowej (obok Pomorska chyba). Jak
      myślicie? Czy ktoś słyszał o firmie Wansbud?
      • Gość: ad Re:A co z Lewandowem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 16:44
        jak oceniacie natomiast Lewandów, Brzeziny? Ja przymierzam się do tych okolic -
        czy to też aż tak kontowersyjne jak Tarchomin?
Pełna wersja