Gość: Szelma
IP: *.jmdi.pl
16.04.05, 14:59
Zastanawiam sie nad tym pytaniem. Mam znajomych w Expanderze zreszta sama
pracuję w usługach finansowych, ze tak powiem, i zauwazyłam, że ludziska
kredyty biora az huczy ale bardzo czesto na zakup nieruchomości na które tak
na prawde ich nie stac. Płaca ogromne kwoty za m2 za garaz itp. bo
lokalizacja bo cos tam, bo metro ...dzis maja dochody a za kilka lat? Nie
biora pod uwage utraty pracy, choroby i wielu nieszczęść. A najlepsze dla
mnie jest to ze biora kredyt czesto w 100% bo zwyczajnie nie maja zadnych
oszczednosci chociaz zarobki spore, zyja hucznie i wesoło , prowadząc tylko i
wyłacznie konsumpcyjny tryb zycia a przeciez kredyt to spłata to ubytek
czesci dochodu wiec skoro przed kredytem nie potrafia zaoszczedzic to potem
im nie bedzie trudno. Rozumiem ze kredyt daje szanse na własne lokum, ale
wiekszosc ludzi bierze je niefrasobliwie, łapie sie na chwyty marketingowe
deweloperów, potem banków , kupuje a potem....naiwnosc i glupota nie zna
granic. Mnie osobiscie to cieszy bo zyje z takich jak wiekszosc was na tym
forum, ale zastanawiam sie dlaczego tak mało jest racjonalnych decyzji wsród
kupujacych i bioracych kredyt.
moja rada jak chcesz kupowac na kredyt ....idz do banku niech ci oblicza jaka
rate masz spłacac co miesiac od wymarzonego mieszkanka i zacznij ta rate
odkładac...