Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:34
poczytajcie sobie ich forum prywatne, przeciez tam kupuja chorzy ludzie z
psychika u nich kiepska. DD rżnie ich na maxa na wszystkim na czynszu, na
instalacjach, na dostawcach, energii internetu, telefonu a oni płaca bo chca
mieszkac w Marinie, ktora okazuje sie otwartym osiedlem a oni beda bulic kase
za zielen. Czy to nie chore czy Ci ludzie nie sa niezle nawaleni a wszystko w
imie modnego adresuu- czy jak to wymyslili spece od martegingu DD - najlepszy
adres w miescie, płaca chore pieniadze za m2 , chore pieniadze za
eksplatacje, za czynsz maja otwarte osiedle ...trzeba byc skonczonym idiotom
zeby tam zamieszkac i dawac i skubac z kasy w imie modnej lokalizacji!
Polecam wszystkim dobrego psychiatre!
    • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.bas.roche.com 29.11.05, 15:48
      Chcesz pogadać, czy tylko po prostu odreagować jakieś tam swoje problemy osobiste?
    • krzyk007 Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie 29.11.05, 16:53
      Odreagowujesz frustrację? Nie stać Cię na mieszkanie w Marinie?
      BTW, popracuj nad ortografią.
      • Gość: kot w butach Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.jmdi.pl 29.11.05, 17:06
        a skad wiecie, ze jej nie stac? moze woli w tej cenie inna alternatywe, bo nie
        oszukujmy sie Marina az takim cudem nie jest i mozna cos innego zakupic
    • Gość: Bork Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: 193.109.212.* 29.11.05, 17:15
      Wypowiedz frustrata, badz osoby doprowadzonej na kres wytrzymalosci.

      Ale z jednym ma racje, Marina to nie jest "najlepszy adres w Warszawie" -
      marketingowcy odwalili "dobra robote" i wkrecili ludzi w to miejsce.

      Poz.
      Bork
      • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.bas.roche.com 29.11.05, 17:29
        No właśnie, tylko czym się frustruje. Chyba tym że nie stać go na Marinę, nie
        znajduję innego wyjaśnienia. A to niedobrze, bo tak jakby wartościował samego
        siebie po tym jakie mieszkanie może mieć. Przecież nie od tego zależy wartość
        człowieka. Opamiętajmy się.

        Co do Mariny to na pewno nie jest to najlepszy adres w mieście, ale jednak jeden
        z lepszych. Ja po kilku miesiącach przyglądania się rynkowi w Warszawie uznałem
        że tam właśnie otrzymam najlepszy "stosunek ceny do jakości" i kupiłem tam
        mieszkanie.
        • kontaktowekonto Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie 29.11.05, 18:07
          a jaka ta cena do tej jakosci? bo wnetrza mieszkan, standard taki sam jak na
          wielu innych osiedlach, na klatkach płytki a nie zadne marmury? wiec jak to z
          ta jakoscia..no chyba ze chodzi o otoczenie, ze jeziorko itp.
          Natomiast jakosc oddawanych mieszkan jest taka jak w wielu innych
          inwestycjach ...wiec co dla Ciebie jest jakoscia?
          • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.bas.roche.com 29.11.05, 18:45
            Jakością nazywam całościowo atrakcyjność inwestycji. Dzielnica, lokalizacja,
            otoczenie, cechy budynków itd. Mieszkania na Marinie są tańsze niż gdzieniegdzie
            na Ursynowie. Już o innych inwestycjach na Mokotowie nie wspominając. Moim
            zdaniem mieszkania na Marinie są sprzedawane poniżej aktualnej wartości i
            obawiam się że lada moment developer może podnieść ceny.
            • Gość: kontaktowekonto Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.jmdi.pl 29.11.05, 19:23
              to jaka jest tam cena ze tansze niz na Ursynowie?
              • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.robbo.pl 29.11.05, 23:34
                Wejdź sobie na stronę www.marinamokotow.com.pl i kliknij na "mieszkania".
                Ja kupiłem w WI5. Zobacz sobie jakie są ceny. Porównaj z cenami na Ursynowie
                (Nugat, Kokosowa, Ogrody Kabackie) no i na Mokotowie i sam oceń.
          • Gość: swiezabazylia Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.cbgnet.pl 29.11.05, 19:16
            Heh, na naszym osiedlu na Białołęce klatka wyłożona jest granitem a cena za
            metr jest duuuzo niższa niż w Marinie... To tak apropos standardu. Tak to
            czasem jest, że niektórzy wolą płacić za standard a inni za prestiżową okolicę.
            • Gość: spokojny Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:09
              O cenie (atrakcyjności)nieuchomości decyduje przede wszystkim lokalizacja
              szeroko rozumiana np. dzielnica i wąsko jako najbliższe otoczenie.
              I dlatego mieszkanie w marmurach i ze złotymi klamkami w Koziej Wolce zawsze
              będzie dużo tańsze (mniej atrakcyjne) niż lokal wykonany dużo niższym
              standardzie w dobrej lokalizacji.
              • Gość: sebastian Smutna prawda o tzw. marynie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 00:02
                Mowienie o tej lokalizacji pozytywnie zakrawa na
                konesorstwo bądź desperację tego kto juz wdepnał.
                Obok wielopasmowka o rekordowym w wa-wie
                wykorzystywaniu - smrod, halas, skazone/zwazone
                powietrze.
                W gorze - samoloty.
                Unosi sie nad tym mgla pylow - bo to nieustanny
                plac budowy.
                Sklepy .... no coz trzeba jechac do
                tzw galerii smrokotów, która jest " p r a w i e "
                taka jak BlueCity czy Arkadia, a jak wiemy
                prawie robi różnicę.

                Gęsta zabudowa okno-w-okno w logice
                kołchozowej. Mrówkowiec o zagęszczeniu luda
                na jednostce powierzchni.
                Wyobrażacie sobie te tabuny
                dzieciaków na tak małej przestrzeni.

                Jeżeli jeszcze nie ma ogrodzenia, a więc
                formula "open" ...

                • Gość: Maciek Re: Smutna prawda o tzw. marynie ... IP: *.bas.roche.com 30.11.05, 10:43
                  Hehe. Zanim "wdepnąłem" analizowałem dokładnie za i przeciw. W zasadzie wszystko
                  co napisałeś to jest nieprawda.

                  > Obok wielopasmowka o rekordowym w wa-wie
                  > wykorzystywaniu - smrod, halas, skazone/zwazone
                  > powietrze.
                  No trasa zaletą nie jest, ale hałasu to w większości osiedla nie słychać wogóle.
                  Owszem są takie mieszkania że trochę słychać - to się pewnie zmieni jak dobudują
                  budynki które mają zasłonić ulicę. Ja akurat wybrałem sobie mieszkanko które
                  jest w miejscu całkowicie wyciszonym.
                  Jeśli chodzi o jakość powietrza to akurat obszar Mariny ma najczystsze powietrze
                  ze wszystkich lokalizacji w Warszawie które są tak blisko centrum. Dowody?
                  Proszę bardzo:
                  www.igipz.pan.pl/geoekoklimat/Warszawy/klimat/klimat.html
                  Polecam obejrzeć mapki zanieczyszczeń ołowiem, cynkiem i inne.

                  > W gorze - samoloty.
                  Mam pytanie czy Ty kiedys widziałeś lotnisko Okęcie na własne oczy i wiesz jak
                  są tam ustawione pasy startowe? Nie tylko nad Mariną nie ma żadnych samolotów
                  ale jest na 100% pewne że ich nigdy nie będzie. Dlaczego? Z prostej przyczyny -
                  samolot nadlatujący do lądowania na okęcie od strony Mariny musiałby zniżać lot
                  nad centrum, czyli celować tak między PKiN a biurowcem centrum finansowego :-)

                  > Unosi sie nad tym mgla pylow - bo to nieustanny
                  > plac budowy.
                  Hehe, budowa będzie trwać do 2007 roku. Normalnie jestem tym zszokowany że będę
                  miał budowę niedaleko przez kilka miesięcy. Spać po nocach nie mogę :-))))))

                  > Sklepy .... no coz trzeba jechac do
                  > tzw galerii smrokotów, która jest " p r a w i e "
                  > taka jak BlueCity czy Arkadia, a jak wiemy
                  > prawie robi różnicę.
                  Buhahahaha. Będą sklepiki na samej Marinie. Najbliższy ok 30 metrów od mojego
                  lokum. "Galeria smrokotów" hehehe najlepsza galeria w Warszawie jeśli chodzi o
                  segment trochę lepszej jakości (trochę wyższych cen). Ale do BlueCity też nie
                  tak daleko. Po prostu jak się mieszka w dobrym miejscu to wszędzie jest blisko.

                  > Gęsta zabudowa okno-w-okno w logice
                  > kołchozowej. Mrówkowiec o zagęszczeniu luda
                  > na jednostce powierzchni.
                  BUHAHAHAHAHAHA!!! Ty tam kiedykolwiek byłeś? Ok 1500 mieszkań na 18 hektarach.
                  To wychodzi w przeliczeniu 120 m2 zieleni NA JEDNO MIESZKANIE. Owszem DD
                  reklamuje inwestycję jako zatopioną w zieleni, tak jak każdy inny developer.
                  Jako że wszyscy developerzy ściemniają w tej sprawie, to wogóle nie oglądałem
                  Mariny przez długi czas zakładając że jest tam tak jak gdzie indziej, tzn.
                  przestrzeń tylko w reklamówkach, naprawdę ścisk. Byłem zaskoczony że akurat w
                  tym punkcie jest tak jak twierdzi developer. Polecam wycieczkę.

                  > Wyobrażacie sobie te tabuny
                  > dzieciaków na tak małej przestrzeni.
                  Nie mam dzieci, ale jeśli chodzi o przystosowanie dla dzieci to jest to
                  najlepsze osiedle jakie widziałem w życiu. Sam chciałbym się wychowywać mając
                  tyle zielonej przestrzeni i takie fajne place zabaw (place zabaw na Marinie są
                  podzielone na kategorie wiekowe dla dzieci). Co ważne - miejsca te są chronione
                  więc dzieci będą w miarę bezpieczne.

                  > Jeżeli jeszcze nie ma ogrodzenia, a więc
                  > formula "open" ...
                  Ogrodzenie jest. Developer tylko "zmienił zdanie" i chce wpuszczać wszystkich za
                  dnia (pod kontrolą ochrony oczywiście). W nocy ma być zamknięte całkowicie.
                  A jak będzie naprawdę to się zobaczy...
                  • miszczsen Re: Smutna prawda o tzw. marynie ... 30.11.05, 12:38
                    szybki kalkulator:
                    Marina WI5, 3 pokoje (najmniejszy metraz) x najnizsza cena:
                    70x5170=360tys
                    Marina WI5, 4 pokoje (najmniejszy metraz) x najnizsza cena:
                    89x4680=415tys

                    IMHO: za 400tys to wole dom min. 120m2 z wlasna dzialka min 1000m2 w Koziej
                    Wolce :)
                    a do pracy dojezdzac moge, dla mnie to nie stanowi jakiegos problemu..
                    no ale to tylko MojeZdanie :)
                    • Gość: Maciek Re: Smutna prawda o tzw. marynie ... IP: *.bas.roche.com 30.11.05, 13:46
                      Oczywiscie to Twoje zdanie. Ja wlasnie dokladnie taki dom sprzedalem (kolo
                      Piaseczna) i za to kupilem mieszkanie w Marinie. I nie tylko ja tak zrobilem.

                      Natomiast wiele zalezy od sytuacji życiowej - czym się zajmujesz, czym żona, czy
                      masz dzieci i tak dalej.

                      Natomiast tutaj porównujemy między sobą osiedla w mieście. Spróbuj zastosować
                      swój kalkulator do innych inwestycji na Mokotowie i Ursynowie i wyjdzie że
                      Marina opłaca się najbardziej w tej chwili.
                  • Gość: seebastian zdesperowany maciej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:07
                    Macieju reprezentujesz model psychologiczny
                    ktory polega na obronie swojej decyzji
                    (pewno najkosztwniejszej w zyciu) za
                    wszelką cenę i klapkach na oczy na wszystko
                    inne - czyli tzw wyparcie sie faktow.

                    Wg ciebie "w zasadzie" nie mam racji.
                    Czyli jednak mam. Innymi slowy teoretycznie
                    nie mam, ale praktycznie ...

                    Co ci po mapkach ? Zwirki i Wig. jest
                    tak zajeb.uczęszczana, ze gdzieś te smrody i spaliny
                    musza mieć ujscie - zalezy gdzie wiaterek zawieje.
                    Dlaczego nie nawzali tego "przy wielopasmówce" ?

                    Nie mialem na mysli,ze samolot wyladuje ci na podworku,
                    tylko ze mozesz sam ustalic np. rozklad lotow.

                    Ja tez bym nie mogl spac jakbym sie osiedlil
                    na placu budowy - a na starosc docenisz wartosc dwoch lat zycia ..

                    Galeria smrokotow najlepsza w wa-wie ? Toż todesperacki absurd.
                    To tylko potwierdza diagnoze. Stare to juz, malo wind, wroble
                    na poziomie fast-foodowym, smród ... jak to mozna porownywac
                    w ogole z BC. Smrokotow jest zapchany bo caly ursynow tam zjezdza.

                    120m2 ajajaj - ale wypas. Domy sa budowane blok w blok
                    tak aby wykorzystac uzbrojenie terenu na full.
                    A dzieci to beda sie chyba laly o miejsce na placu zabaw.

                    Formula "open" to ostateczna zniewaga. Wpuszczac beda
                    wszystkich - buhahaha - czyli tak praktycznie
                    to kazda menda wejdzie. Jak ochrona ma kontrolowac
                    kto wchodzi na taki zapachany kołchoz ?
                    W praktyce to niewykonalne.
                    Widac chodzi o interes tych malych sklepikow.
                    Mieszkac w otwartym osiedlu
                    na mokotowie to nieporozumienie przy obecnym poziomie
                    kloszardztwa, a placenie
                    za utrzymanie tej otwartej przestrzeni to już
                    abberacja.

                    • Gość: Maciek Re: zdesperowany maciej ... IP: *.bas.roche.com 30.11.05, 17:32
                      Oj Sebastianie,

                      > Wg ciebie "w zasadzie" nie mam racji.
                      > Czyli jednak mam. Innymi slowy teoretycznie
                      > nie mam, ale praktycznie ...
                      Nie, nie "w zasadzie" nie masz racji, tylko wogóle i całkowicie jej nie masz. A
                      "w zasadzie" napisałem w sensie "prawie". Bo jeden z Twoich argumentów jest
                      częściowo prawdziwy. Częściowo - chodzi o hałas ze Żwirek, jakiś tam jest ale
                      niewielki (a w mojej lokalizacji żaden). Pozostałe Twoje argumenty to całkowite,
                      stuprocentowe bzdury.

                      > Co ci po mapkach ? Zwirki i Wig. jest
                      > tak zajeb.uczęszczana, ze gdzieś te smrody i spaliny
                      > musza mieć ujscie - zalezy gdzie wiaterek zawieje.
                      Akurat Marina jest w kanale nawietrzającym. Tam wiaterek wieje tak naprawdę
                      ciągle z południa (możesz kierunki ruchu powietrza znaleźć też w tych mapkach
                      które podałem). Sebastianku to jest miasto! Ja nie mówię że powietrze jest takie
                      jak w Kampinosie. Ja mówię że jest czystsze niż w innych lokalizacjach w takiej
                      odległości od centrum. A mapka jest dowodem. A może polecisz nam wszystkim
                      świetną lokalizację w mieście, gdzie nie ma ulicy?

                      > Nie mialem na mysli,ze samolot wyladuje ci na podworku,
                      > tylko ze mozesz sam ustalic np. rozklad lotow.
                      Niestety nie ma jak. Bo wogóle ich nie słychać. Tak samo jak np. na
                      Pruszkowskiej gdzie mieszkałem kilka lat a jest ona w tej odległości co Marina.

                      > Galeria smrokotow najlepsza w wa-wie ? Toż todesperacki absurd.
                      > To tylko potwierdza diagnoze. Stare to juz, malo wind, wroble
                      > na poziomie fast-foodowym, smród ... jak to mozna porownywac
                      > w ogole z BC. Smrokotow jest zapchany bo caly ursynow tam zjezdza.
                      Ja nie widzę specjalnych różnic między obiema Galeriami poza tym że w
                      Mokotowskiej są rzeczy bardziej z górnej półki. Nasi ministrowie się tam
                      ubierali więc coś w tym musi być.
                      Ale niech Ci będzie miłośniku Blue City. Mam do Blue City prawie tyle co do
                      Galerii Mokotów z Mariny. Więc do wyboru do koloru. Do powstających Złotych
                      Tarasów też będzie w miarę blisko.

                      > 120m2 ajajaj - ale wypas. Domy sa budowane blok w blok
                      > tak aby wykorzystac uzbrojenie terenu na full.
                      Dzięki! Też tak uważam że wypas.
                      A u Ciebie ile? Gdzie zamieszkujesz? Policzymy ile masz miejsca?

                      > A dzieci to beda sie chyba laly o miejsce na placu zabaw.
                      O hoho. Nadal same fakty.
                      Poza tym czytaj uważnie: PLACACH, a nie PLACU.

                      > Formula "open" to ostateczna zniewaga. Wpuszczac beda
                      > wszystkich - buhahaha - czyli tak praktycznie
                      > to kazda menda wejdzie.
                      Każdy budynek ma też własną ochronę. Tak jak na innych nowych osiedlach. Także
                      na Marinie masz ochronę tak jak wszędzie, a ogrodzenie całego placu to dodatkowy
                      bonus tylko.
                      Hm, to może pokażesz nam przykład, gdzie to jest zrobione dobrze? Tzn. żadna
                      menda nie wejdzie na osiedle? Hm? Czekam na info, może kupiłbym drugie mieszkanie?

                      Mam nadzieję że odpiszesz, bo dyskusja jest wielce sympatyczna.

                      Maciek

                      • Gość: yaro Re: zdesperowany maciej ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.05, 18:13
                        Choć dyskusja jest merytoryczna, to chyba jedak prowadzi donikąd. Dlaczego? Bo
                        na pewnym poziomie inwestycje są po prostu dobre, i każdy będzie przekonywał do
                        swojej.
                        Ja kupuję mieszkanie w Ogrodach Kabackich, ponieważ uważam że to obecnie
                        najładniejsza architektura, kameralny budynek, strzeżony, z bardzo dobrych
                        materiałów i tuż przy Lesie Kabackim... I denerwują mnie wątki, że wieśniaki
                        kupują na Ursynowie (jest taki w sąsiedztwue tego:):):)
                        Ale coś mi mówi, że gdybym zainwestował w Marinę, to bym bronił jej jak
                        niepodległości, zwlaszcza że to mimo różnych zastrzeżeń jedna z lepszych
                        lokalizacji w Warszawie. Po prostu bliższa koszula ciału.
                        pzdr
                        • wegorkie2 Re: zdesperowany maciej ... 30.11.05, 18:42
                          Mnie Kabaty się podobają i początkowo też tam szukałem, ale szybko dałem sobie
                          spokój, bo uważam że są przewartościowane. Tam jest niewiele taniej niż na
                          Mokotowie, a jednak Mokotów uważam za dużo, a nie trochę, lepszą lokalizację.
                          A co do Mariny to nie bronię jej jak niepodległości... Daleko jej do ideału,
                          lokalizację ma bardzo dobrą, ale znam jeszcze lepsze lokalizacje.
                          Marina ma pewne wady których jestem świadom, ale niejaki Sebastian akurat w
                          żadną nie trafił :-)
                      • Gość: sebastian Re: zdesperowany maciej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 18:18

                        Wiatr wieje tylko z poludnia - hm - to
                        ciekawe zjawisko, warte chyba zgloszenia do archiwum X.

                        Jest mnostwo osiedli zamknietych - np. osiedle chinskie
                        przy parku szczesliwickim.

                        Jasne ze w miescie sa drogi, ale chyba niekoniecznie
                        trzeba mieszkac przy rekordowo zatloczonej
                        wielopasmowce ...

                        Czodzi o to, ze placic za teren open.
                        W innych inwestycjach placisz
                        za teren zamkniety.
                        • wegorkie2 Re: zdesperowany maciej ... 30.11.05, 18:51
                          > Wiatr wieje tylko z poludnia - hm - to
                          > ciekawe zjawisko, warte chyba zgloszenia do archiwum X.
                          Nie no archiwum X niepotrzebne. Wystarczy książka do geografii. Możesz się z
                          niej dowiedzieć co to znaczy kanał napowietrzający.

                          > Jest mnostwo osiedli zamknietych - np. osiedle chinskie
                          > przy parku szczesliwickim.
                          O, widziałem je. I tutaj moje pytanie: jak tam jest luźno :-) Ile m2 zieleni
                          przypada na mieszkańca :-)))))) Hehehehe każdy kto widział osiedle Min Hoonga
                          będzie wiedział o co chodzi :-)

                          > Jasne ze w miescie sa drogi, ale chyba niekoniecznie
                          > trzeba mieszkac przy rekordowo zatloczonej
                          > wielopasmowce ...
                          Owszem niekoniecznie. Dużo lepiej jest mieszkać z dala o takiej ulicy. Dlatego
                          kupiłem mieszkanie które jest oddalone od Żwirek o jakieś pół kilometra.
                          Mieszkania najbliżej Żwirek w osiedlu są oddalone od tej ulicy jakieś 150-180
                          metrów. Będą co prawda zakryte innymi budynkami, ale może rzeczywiście jest to
                          jakaś tam wada, pożyjemy zobaczymy czy będzie hałas. Myślę że nie będzie źle.

                          > Czodzi o to, ze placic za teren open.
                          > W innych inwestycjach placisz
                          > za teren zamkniety.
                          Może jednak będzie w efekcie zamknięty? Jeśli będę płacił za ten teren a będzie
                          otwarty to przyznam Ci rację. Fakt: jeden mankament znalazłeś, gratuluję. Ale
                          jak widzisz większość innych które podajesz są od czapy. Więc może nie taka
                          Marina zła? :-)
    • Gość: yaro Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.aster.pl 30.11.05, 09:37
      Naprawdę nie będzie ogrodzone??? To rzeczywiście słabiej to wygląda, niż się
      zapowiadało. Sam tam nie kupiłem, choć się zastanawiałem. Miejsce OK, tylko za
      duże mi się to wydawało - każdy rozmach musi mieć swoje granice.
      • Gość: Olo Maryn a - czyli 9,5 zł czynszu za metr IP: *.pawlacz.com 30.11.05, 23:01
        Zapomnieliście o jeszcze jednej "zalecie" Mariny. Mianowicie 9,5 zł czynszu za
        metr. Pozdrowienia dla Marinowców, którzy za własne pieniądze fundują
        ogólnodostępny park.

      • Gość: Komentator Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 01.12.05, 12:13
        nie wiem czy obciach, ale zwracam uwage na fundamentalna zasade:

        o wartosci nieruchomosci decyduja 3 rzeczy: lokalizacja, lokalizacja,
        lokalizacja.

        I coby nie mowic o wadach osiedla (ogrodzenie tez jest wada ale niestety
        konieczna w kraju w ktorym mieszkamy - gdyby bylo bezpiecznie nikt nie
        wznosilby plotow i placil za ochrone, ale to oddzielny temat na dyskusje w
        watku "komu korzysta na tym by byl syf w Polsce") Marina ma te 3 rzeczy ;-))))

        pozdrawiam
        (troche dlugie zdanie wielokrotnie zlozone stworzylem, ale mam nadzieje ze sens
        nie zostal zagubiony)
        • Gość: 3 x nie Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 16:34
          Widać jak masz mózg przeżarty przez wszechobecną reklamę.

          Marina ma dobrą lokalizację ? Chyba na folderach.

          a) piszą, że to Stary Mokotów - w prostej linii brakuje im kilku kilometrów do
          Starego Mokotowa, a jednak to tam i na Powislu bije się rekordy cenowe za m2...
          b) przez Żwirki zaczyna się Ochota i to nie stara, ale przemysłowa... no nie
          powiesz, że to szczyt marzeń...
          c) Wyględów - oto nazwa tej częsci warszawy, która nikomu nic nie mówi - a
          lokalizacja to p[rzecież tez prestiż...
          d) Metro - niestety to także ma wpływ na lokalizacje - i nie pisz ze masz
          samochód - to wiem, ale twoje dziecko już nie i do domu będzie wracac ze szkoły
          zaje...nym po brzegi 301 relacji praga - okecie... A do metra jest baaardzo
          daleko
          e) znowu folderowe informacje - centrum 5 min, Okęcie 10 min. Albo na odwrót.
          proste dodawanie - wynika z tego ze drogę Okęcie - Centrum pokonuje się w 15
          minut. To już jest żart - do centrum, nawet późno w nocy jedzie się "nieco"
          dłużej. Natomiast rano czy wieczorem to w granicach 30-40 minut... O Okęciu już
          nie mówię, bo obrażam tych co tam właśnie sterczą w korkach.
          f) lokalizacja to także dostępność takich miejsc jak: kino, teatr, restauracje
          (nie fast foody, centrum handowe (niestety), wyższe szkoły, licea, wreszcie
          jakiś park - wybacz ale po tym względem to jest i będzie przez lata pustynia
          przede wszystkim kulturalna.
          g) lokalizacja to także w miare dobry wjazd i wyjazd (bezkolizyjny), czyli
          dostosowanie infrastruktury drogowej do takiej ilości samochodów.
          h) no i kwestia najważniejsza - niejako wchłonięcie nowych budynków do systemu
          miejskiego - poprzez harmonijne wtopienie się w otaczającą je przestrzeń. Tu
          bez komentarza - bo byłbym zgryźliwy, a mi chodzi o rzeczową dyskusję...


          MYŚLĘ ZE OSIEM PUNKTÓW WYSTARCZY ABY OBALIĆ TWOJĄ TEZE O TYM, ŻE MARINA TO
          DOBRA LOKALIZACJA x 3.

          pozdrawiam
          • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.bas.roche.com 01.12.05, 17:07
            Hm, ale lubię gadać z Wami o tej Marinie, sam nie wiem dlaczego. Ale jak ktoś
            pisze bzdurki to uwielbiam je obalać... :-)

            > a) piszą, że to Stary Mokotów - w prostej linii brakuje im kilku kilometrów do
            > Starego Mokotowa, a jednak to tam i na Powislu bije się rekordy cenowe za m2...
            No cóż, Marina to nie jest Stary Mokotów. Do Starego Mokotowa z Mariny jest
            niecały kilometr (wg. mnie ok. 700 metrów dokładnie, ale zależy kto co uważa za
            Stary Mokotów). Faktycznie Stary Mokotów jest droższy. Dla mnie to dobrze bo
            osobiście wolę Wyględów.

            > b) przez Żwirki zaczyna się Ochota i to nie stara, ale przemysłowa... no nie
            > powiesz, że to szczyt marzeń...
            Ochota, to jedna z najlepszych dzielnic. Sąsiaduje z obszarem
            najdynamiczniejszego rozwoju inwestycji komercyjnych w Warszawie.

            > c) Wyględów - oto nazwa tej częsci warszawy, która nikomu nic nie mówi - a
            > lokalizacja to p[rzecież tez prestiż...
            Faktycznie, żaden prestiż. Wydaje mi się że Wyględów jeszcze nie został odkryty.
            Sądzę że za jakiś czas będzie to być może najbardziej "prestiżowa" część
            Warszawy. No może poza Powiślem, szczególnie okolicami typu al. Róż.

            > d) Metro - niestety to także ma wpływ na lokalizacje - i nie pisz ze masz
            > samochód - to wiem, ale twoje dziecko już nie i do domu będzie wracac ze szkoły
            > zaje...nym po brzegi 301 relacji praga - okecie... A do metra jest baaardzo
            > daleko
            Jak na razie to najbardziej zaje...ne jest metro. Wiem z autopsji. Do metra z
            Mariny pół godziny piechotą lub 5 minut autobusem (wg rozkładu - dokładnie 5
            minut). I to nie jednym.

            > e) znowu folderowe informacje - centrum 5 min, Okęcie 10 min. Albo na odwrót.
            > proste dodawanie - wynika z tego ze drogę Okęcie - Centrum pokonuje się w 15
            > minut. To już jest żart - do centrum, nawet późno w nocy jedzie się "nieco"
            > dłużej. Natomiast rano czy wieczorem to w granicach 30-40 minut... O Okęciu już
            > nie mówię, bo obrażam tych co tam właśnie sterczą w korkach.
            No to proponuję abyś się bardziej wgłębił w te dodawania:
            Spod dworca centralnego do Okęcia jest dokładnie 7 kilometrów. Jeśli byś uważał
            że późno w nocy przejeżdża się to w 15 minut to oznacza że Twoja prędkość
            średnia wynosi... 28 kilometrów na godzinę! A Ty piszesz że jedzie się "nieco"
            więcej!!! Słuchaj czy nie czas aby sprzedać hulajnogę i kupić sobie samochód?

            > f) lokalizacja to także dostępność takich miejsc jak: kino, teatr, restauracje
            > (nie fast foody, centrum handowe (niestety), wyższe szkoły, licea, wreszcie
            > jakiś park - wybacz ale po tym względem to jest i będzie przez lata pustynia
            > przede wszystkim kulturalna.
            Kino: Galeria Mokotów
            Teatr: niby do 3 km jest np. Teatr Ochoty albo Teatr Nowy, ale jak uważasz że
            istotny jest teatr po drugiej stronie ulicy, to świadczy chyba o tym że rzadko w
            teatrach bywasz. Wyjście do teatru to nie to samo co wyjście na hamburgera.
            Rzadko kiedy chodzi się do najbliższego :-)
            Szkoły: nie interesowałem się, ale skoro metro niedaleko to i SGH niedaleko i
            Rejtan niedaleko :-)
            Parki: nie dość że mały park własny, to przez ulicę park - cmentarz żołnierzy
            radzieckich a dalej pola mokotowskie - no akurat parki to mocna strona tej
            lokalizacji

            > g) lokalizacja to także w miare dobry wjazd i wyjazd (bezkolizyjny), czyli
            > dostosowanie infrastruktury drogowej do takiej ilości samochodów.
            Właśnie się Racławicka dostosowuje - radzę spojrzeć na wykopy. Ale oczywiście
            będzie daleko do ideału. Proszę o przykład osiedla do 5km od centrum w którym to
            jest lepiej zrobione :-) Ulice na Wyględowie nie są wcale węższe od tych na
            Starym Mokotowie.

            > h) no i kwestia najważniejsza - niejako wchłonięcie nowych budynków do systemu
            > miejskiego - poprzez harmonijne wtopienie się w otaczającą je przestrzeń. Tu
            > bez komentarza - bo byłbym zgryźliwy, a mi chodzi o rzeczową dyskusję...
            No wiesz takie priorytety to możesz sobie ustalać w miastach starych nie
            zniszczonych przez wojnę i komunizm. Ja preferuję okolice nowo zabudowane, nie
            podobają mi się PRL-owskie blokowiska z lat 70 i nie chcę się w nie wtapiać
            tylko zmieniać obraz miasta.
            • przemooz Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie 01.12.05, 17:36
              Założę się, że Maciek jest pracownikiem DD (czyżby dział PR?) - tak nachalnej
              propagandy dawno nie czytałem.

              Pozdrawiam
              Przemo
              • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.bas.roche.com 01.12.05, 17:48
                Pudło. Nie jestem pracownikiem DD. Siedziałbym zapewne w pracy a wtedy IP który
                widzisz przy moim imieniu byłoby nieco inne, co nie?
                Wszystko co piszę to moje osobiste poglądy. Do Mariny nie jestem przekonany w
                100%, ale 90% zarzutów tu kierowanych do tej inwestycji to bzdury.
                Ale już się zmęczyłem i nie chce mi się więcej rozmawiać na ten temat. Mam
                poważniejsze rzeczy do roboty.

                Chociaż kto wie - czym większa bzdura się pojawi tym bardziej mnie to prowokuje
                do dyskusji.

                Ciao!
            • Gość: 3 x nieeeee Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 19:46
              MACIEK TWOJA POSTAWA JEST ZAGADKĄ. NAWET NAJWIĘKSZY FAN I ENTUZJASTA SWOJEGO
              LOKUM ZDAJE SOBIE SPRAWĘ Z JEJ WAD. TY NATOMIAST ODRZUCASZ WSZYSTKIE MOJE
              ARGUMENTY - NIE DOPUSZCZAJĄC MYSLI ZE GDZIES MOGE MIEC RACJĘ... UWAŻASZ MARINĘ
              ZA ÓSMY CUD ŚWIATA - I W TYM WŁASNIE ELEMENCIE MIESZKANCY MARINY WZBUDZAJĄ U
              INNYCH UŚMIECH Z LEKKĄ DOMIESZKĄ DRWINY...



              Hm, ale lubię gadać z Wami o tej Marinie, sam nie wiem dlaczego. Ale jak ktoś
              pisze bzdurki to uwielbiam je obalać... :-)

              > a) piszą, że to Stary Mokotów - w prostej linii brakuje im kilku kilometrów do
              > Starego Mokotowa, a jednak to tam i na Powislu bije się rekordy cenowe za
              m2...
              No cóż, Marina to nie jest Stary Mokotów. Do Starego Mokotowa z Mariny jest
              niecały kilometr (wg. mnie ok. 700 metrów dokładnie, ale zależy kto co uważa za
              Stary Mokotów). Faktycznie Stary Mokotów jest droższy. Dla mnie to dobrze bo
              osobiście wolę Wyględów.
              >> WYBACZ ALE STARY MOKOTÓW TO NIE JEST TO CO "KTOŚ UWAŻA" - TO JEST OBRĘB ULIC
              RAKOWIECKIEJ, SKARPY ZA UL PUŁAWSKĄ, ODYŃCA I WOŁOSKIEJ - Z CENTRUM STAREGO
              MOKOTOWA DO CENTRUM MARINY JEST OK 2,5 KM. TO DROBNA RÓŻNICA... TO TAKA SAMA
              ODLEGŁOŚĆ JAK DAJMY NA TO PRZEOHYDNYCH BLOKÓW NA UL MODZELEWSKIEGO - I CO ONI
              TEZ SĄ "STARY MOKOTÓW" ? PO DRUGIE TO NA FOLDERACH MARINY MOŻNA WYCZYTAC ZE
              TO STARY MOKOTÓW - CO JEST OKRUTNYM KŁAMSTEM. WIĘC PROSZĘ CIĘ...

              > b) przez Żwirki zaczyna się Ochota i to nie stara, ale przemysłowa... no nie
              > powiesz, że to szczyt marzeń...
              Ochota, to jedna z najlepszych dzielnic. Sąsiaduje z obszarem
              najdynamiczniejszego rozwoju inwestycji komercyjnych w Warszawie.
              >> OWSZEM OCHOTA JEST TAKŻE PIĘKNA, ALE STARA OCHOTA A NIE TE STARE BLOKI NA
              ULICY NOMEN-OMEN MOŁDAWSKIEJ ITP. TO NIE JEST TA OCHOTA O KTÓREJ MOŻNA MÓWIĆ
              JEDNA Z NAJ... DZIELNIC. MARINA LEŻY NA TERENACH PRZYLEGŁYCH DO REJONÓW
              PRZEMYSŁOWYCH, DO WIELKIEJ PŁYTY, DO TRASY KOLEJOWEJ NA RADOM (brrr), ORAZ DO
              ŻWIREK... TO TERENY MAJĄCE TYLE WSPÓLNEGO Z MIASTEM - CO OJCIEC RYDZYK Z
              DEMOKRACJĄ. NATOMIAST obszarem najdynamiczniejszego rozwoju inwestycji
              komercyjnych w Warszawie MOŻNA NAZWAĆ BILSKĄ WOLĘ I JANA PAWŁA A NIE KILKA
              BIURÓWCÓW PRZY ŻWIRKACH. CIĘŻKO TU NAWET TO DOSTRZEC ZAKŁADAJĄC TWOJE RÓZOWE
              OKULARY.,..

              > c) Wyględów - oto nazwa tej częsci warszawy, która nikomu nic nie mówi - a
              > lokalizacja to p[rzecież tez prestiż...
              Faktycznie, żaden prestiż. Wydaje mi się że Wyględów jeszcze nie został odkryty.
              Sądzę że za jakiś czas będzie to być może najbardziej "prestiżowa" część
              Warszawy. No może poza Powiślem, szczególnie okolicami typu al. Róż.
              >> PRZESTAŃ, BŁAGAM... JAKIM CUDEM WLEPIONE SIŁĄ MIASTO W MIEŚCIE MA STAĆ SIĘ
              PRESTIŻOWĄ DZIELNICĄ WARSZAWY... GDYBY NIE MIAŁA TYCH PŁOTÓW RODEM Z OBOZÓW
              JENIECKICH TO MOŻE... ALE TAK ZAPOMINJ... A PRZY OKAZJI. AL. RÓŻ NIE LEŻY NA
              POWIŚLU, JAK WYNIKA Z TWOJEGO WPISU...


              > d) Metro - niestety to także ma wpływ na lokalizacje - i nie pisz ze masz
              > samochód - to wiem, ale twoje dziecko już nie i do domu będzie wracac ze
              szkoły
              > zaje...nym po brzegi 301 relacji praga - okecie... A do metra jest baaardzo
              > daleko
              Jak na razie to najbardziej zaje...ne jest metro. Wiem z autopsji. Do metra z
              Mariny pół godziny piechotą lub 5 minut autobusem (wg rozkładu - dokładnie 5
              minut). I to nie jednym.
              >> MASZ RACJE :-) JADĄ TRZY AUTOBUSY W TYM DWA TYLKO W GODZINACH SZCZYTU. JAKOŚ
              SIĘ TAK SKAŁADA ZE TEN CO ZOSTAJE JEDZIE ODYNCA PROSTO I DO METRA TRZEBA I TAK
              DRAŁOWAĆ... MASZ TEZ RACJE PORÓWNYWNUJĄC 301 Z METREM. CELNA UWAGA - PRZEJEDZ
              SIE TYM 301 CZY JAOKOS TAM - STAN SOBIE W ŚLICZNYM KORECZKU I ODPOWIESZ SOBIE
              CZYM SIĘ RÓZNI ZA..ANE METRO OD 301 ... [POWIEM CI W TAJEMNICY - METRO
              JEDZIE A 301 NIEMAL STOI...]


              > e) znowu folderowe informacje - centrum 5 min, Okęcie 10 min. Albo na odwrót.
              > proste dodawanie - wynika z tego ze drogę Okęcie - Centrum pokonuje się w 15
              > minut. To już jest żart - do centrum, nawet późno w nocy jedzie się "nieco"
              > dłużej. Natomiast rano czy wieczorem to w granicach 30-40 minut... O Okęciu
              już
              > nie mówię, bo obrażam tych co tam właśnie sterczą w korkach.
              No to proponuję abyś się bardziej wgłębił w te dodawania:
              Spod dworca centralnego do Okęcia jest dokładnie 7 kilometrów. Jeśli byś uważał
              że późno w nocy przejeżdża się to w 15 minut to oznacza że Twoja prędkość
              średnia wynosi... 28 kilometrów na godzinę! A Ty piszesz że jedzie się "nieco"
              więcej!!! Słuchaj czy nie czas aby sprzedać hulajnogę i kupić sobie samochód?
              >> AKURAT JEŻDZĘ TAKSÓWKAMI PO W-WIE - TAKŻE KOŁO MARINY. MYSLE ZE SIE CZEPIASZ
              I TO NIE MERITUM SPRAWY. A MERITUM JEST CZAS JAKI SIĘ POKONUJE W NORMALNYCH
              OKOLICZNOSCIACH A NIE POZNO W NOCY. JA UWAŻAM ZE TE DANE NA FOLDERZE SĄ W
              SPOSÓB CHAMSKI NAGINANE - I ROBIĄ WODĘ Z MÓZGU TAKIM LUDZIOM JAK TY...

              > f) lokalizacja to także dostępność takich miejsc jak: kino, teatr, restauracje
              > (nie fast foody, centrum handowe (niestety), wyższe szkoły, licea, wreszcie
              > jakiś park - wybacz ale po tym względem to jest i będzie przez lata pustynia
              > przede wszystkim kulturalna.
              Kino: Galeria Mokotów
              Teatr: niby do 3 km jest np. Teatr Ochoty albo Teatr Nowy, ale jak uważasz że
              istotny jest teatr po drugiej stronie ulicy, to świadczy chyba o tym że rzadko w
              teatrach bywasz. Wyjście do teatru to nie to samo co wyjście na hamburgera.
              Rzadko kiedy chodzi się do najbliższego :-)
              Szkoły: nie interesowałem się, ale skoro metro niedaleko to i SGH niedaleko i
              Rejtan niedaleko :-)
              Parki: nie dość że mały park własny, to przez ulicę park - cmentarz żołnierzy
              radzieckich a dalej pola mokotowskie - no akurat parki to mocna strona tej
              lokalizacji
              >>W NOWYM CHYBA AKURAT DAWNO NIE BYŁEŚ (ALE WYBACZ NIE POWIEM cI DLACZEGO :-)
              POŚMIEJĘ SIĘ W DUCHU :-) NO A TEN DRUGI TEATR NAZYWA SIĘ OCHOTA A NIE OCHOTY -
              CHYBA ZE NIE MASZ "OCHOTY" TAM CHODZIC. A WIESZ WŁASNIE MAM DWA TEATRY POD
              NOSEM I CHODZĘ TAM. DO KINA TEŻ MAM KILKASET METROW. I UWAŻAM ŻE TO DZIAŁA NA
              PLUS A NIE ŻE WYMIENIASZ MIEJSCA ODLEGŁE OD CIEBIE O 2-4 KM. A PRZYPOMNĘ ŻE
              MÓWIMY (TY MÓWIŁEŚ) O LOKALIZACJI. TWOJA ARGUMENTACJA - NIEPRAWDA - I PODAJESZ
              PRZYKŁAD O KILKA KM OD MARINY... tO TAK SAMO JA MIESZKAM TUŻ KOŁO PAŁACU
              KULTURY - SUPER MIESJCE CI POWIEM. NAIWNY JESTEŚ... CO DO PARKU. JESLI CMENTARZ
              MAUZOLEUM ŻÓŁNIERZY ARMII CZERWONEJ NAZYWASZ PAKIRM... PARK TO SĄ ŁAZIENKI A
              NIE MAUZOLEMUM... JEDYNA ZIELEN TO PRACOWNICZE OGRÓDKI DZIAŁKOWE, KTÓRE CO RAZ
              WIDUJEMY W PROGRAMIE 997 - SWIETNY TEREN NA SPACERY. MOŻE BYŚ TAM WIECZOREM
              ZONĘ PUŚCIŁ ? NO A POLE MOKOTOWSKIE I MARINA ??? MOŻE MI NAPISZESZ JESZCZE
              ZE BLISKO JEST DO LASU KABACKIEGO CZY KAMPINOSU... ALBO PUSZCZY BIAŁEJ...
              PISZ CZŁOWIEKU JAKIES SENSOWNE ARGUMENTY. A NIE WYMIENIASZ JAKIES OBIEKTY W
              PROMIENIU 4 KM I MÓWISZ MARINA MA SUPER LOKALIZACJĘ

              > g) lokalizacja to także w miare dobry wjazd i wyjazd (bezkolizyjny), czyli
              > dostosowanie infrastruktury drogowej do takiej ilości samochodów.
              Właśnie się Racławicka dostosowuje - radzę spojrzeć na wykopy. Ale oczywiście
              będzie daleko do ideału. Proszę o przykład osiedla do 5km od centrum w którym to
              jest lepiej zrobione :-) Ulice na Wyględowie nie są wcale węższe od tych na
              Starym Mokotowie.
              >> JEDNO ALE... NA STARYM MOKOTOWIE MOŻNA PŁYNNIE SIĘ PRZEM IESZCZAC W KAZDEJ
              PORZE DNIA. OD METRA WILANOWSKA DO METRA POLE MOKOTOWISKIE MOZESZ SOBIE I O 9 I
              O 17 JEŻDZIĆ JAK CHCESZ. TO JEST NORMALNY UKŁAD KOMUNIAKACYJNY. JUZ SAMA
              PUŁAWSKA CZY NIEPODLEGŁOSCI JEST NIECO GORSZA ALE TAM SIĘ NORMALNIE JEDZIE !!!!
              STAJĄC NA ŚWIATŁACH A NIE JAK NA ŻWIRKACH ZE STOISZ I NAWET SWIATEŁ NIE
              WIDZISZ...

              > h) no i kwestia najważniejsza - niejako wchłonięcie nowych budynków do systemu
              > miejskiego - poprzez harmonijne wtopienie się w otaczającą je przestrzeń. Tu
              > bez komentarza - bo byłby
              • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.robbo.pl 02.12.05, 21:57
                No nie mogę nie odpowiedzieć, tak lubię z Tobą dyskutować...

                > MACIEK TWOJA POSTAWA JEST ZAGADKĄ. NAWET NAJWIĘKSZY FAN I ENTUZJASTA SWOJEGO
                > LOKUM ZDAJE SOBIE SPRAWĘ Z JEJ WAD. TY NATOMIAST ODRZUCASZ WSZYSTKIE MOJE
                > ARGUMENTY - NIE DOPUSZCZAJĄC MYSLI ZE GDZIES MOGE MIEC RACJĘ... UWAŻASZ MARINĘ
                > ZA ÓSMY CUD ŚWIATA - I W TYM WŁASNIE ELEMENCIE MIESZKANCY MARINY WZBUDZAJĄ U
                > INNYCH UŚMIECH Z LEKKĄ DOMIESZKĄ DRWINY...
                Otóż rozczaruję Cię: każdy kto czyta tę dyskusję i nie jest uprzedzony zobaczy
                że to Ty oszukujesz samego siebie.
                Oszustwo 1: uważasz że nie widzę wad Mariny. A ja je widzę i dowody znajdziesz w
                kilku postach - wada 1 - dla niektórych mieszkań względna bliskość Żwirek, wada
                2 - wysoki czynsz, wada 3 - brak bezpośredniej bliskości metra. I co łyso?
                Ty zresztą zaprzeczasz sam sobie: najpierw piszesz że Twoich argumentów nie
                uznaję "w zasadzie" a teraz piszesz że wogóle. Dlaczego oszukujesz samego
                siebie? Co Ci ta Marina tak odciskiem leży?
                Oszustwo 2: nie uważam Mariny za ósmy cud świata, jest to dokładnie 3
                lokalizacja w której chciałem mieszkać - czyli są dwie lepsze. Pierwszej nie
                kupiłem bo już nie ma nic do kupienia. Drugą mogłem kupić, ale obawiałem się
                wysokich cen (szacuję 7-8 tys. za m2), więc dałem sobie siana.

                > >> WYBACZ ALE STARY MOKOTÓW TO NIE JEST TO CO "KTOŚ UWAŻA" - TO JEST OB
                > RĘB ULIC
                > RAKOWIECKIEJ, SKARPY ZA UL PUŁAWSKĄ, ODYŃCA I WOŁOSKIEJ - Z CENTRUM STAREGO
                > MOKOTOWA DO CENTRUM MARINY JEST OK 2,5 KM. TO DROBNA RÓŻNICA... TO TAKA SAMA
                > ODLEGŁOŚĆ JAK DAJMY NA TO PRZEOHYDNYCH BLOKÓW NA UL MODZELEWSKIEGO - I CO ONI
                > TEZ SĄ "STARY MOKOTÓW" ? PO DRUGIE TO NA FOLDERACH MARINY MOŻNA WYCZYTAC ZE
                > TO STARY MOKOTÓW - CO JEST OKRUTNYM KŁAMSTEM. WIĘC PROSZĘ CIĘ...
                Ja uważałem że Stary Mokotów od strony Marina zaczyna się wraz z Wiktorską. Ale
                dzięki za pouczenie - w takim razie do Starego Mokotowa jest bliżej niż
                myślałem. W linii prostej od początku Mariny do Odyńca 660 metrów, a od drzwi
                najbliższego mieszkania do Odyńca 1 kilometr 100 metrów. I nie pisz że od
                środka, bo Ci co kupili mieszkania bliżej, to też Twoim zdaniem frajerzy.
                W każdym razie mnie to nie interesuje, nie lubię Starego Mokotowa i jedyną jego
                zaletą dla mnie jest komunikacja. Wiem co mówię bo często jestem na Starym
                Mokotowie i widzę te buźki ciągnące tanie wina w bramach i te urocze uliczki
                zastawione samochodami nadającymi uroku całości (przoduje Narbutta). Miałem
                oferty zakupu w 3 miejscach na Starym Mokotowie: Narbutta, Kazimierzowska,
                Skarpa Puławska. Wszystkie trzy odrzuciłem, żadna z nich nie jest w mojej
                klasyfikacji lepsza niż Marina. Choć faktycznie były droższe. Na Starym
                Mokotowie najbardziej bawi mnie to że wchodzi się do kamienicy w której
                korytarze są w marmurach a na zewnątrz wstrętne, bierutowskie, oszczane mury.

                > >> OWSZEM OCHOTA JEST TAKŻE PIĘKNA, ALE STARA OCHOTA A NIE TE STARE BLO
                > KI NA
                > ULICY NOMEN-OMEN MOŁDAWSKIEJ ITP. TO NIE JEST TA OCHOTA O KTÓREJ MOŻNA MÓWIĆ
                > JEDNA Z NAJ... DZIELNIC. MARINA LEŻY NA TERENACH PRZYLEGŁYCH DO REJONÓW
                > PRZEMYSŁOWYCH, DO WIELKIEJ PŁYTY, DO TRASY KOLEJOWEJ NA RADOM (brrr), ORAZ DO
                > ŻWIREK... TO TERENY MAJĄCE TYLE WSPÓLNEGO Z MIASTEM - CO OJCIEC RYDZYK Z
                Nieprawda, pracowałem w biurowcu Prokomu na Grójeckiej. Są ładne osiedla na
                Korotyńskiego, Jasielskiej, a nawet Twojej Mołdawskiej. I ładne tereny zielone
                między Korotyńskiego a Bohdanowicza, bardzo ładna okolica.

                > DEMOKRACJĄ. NATOMIAST obszarem najdynamiczniejszego rozwoju inwestycji
                > komercyjnych w Warszawie MOŻNA NAZWAĆ BILSKĄ WOLĘ I JANA PAWŁA A NIE KILKA
                > BIURÓWCÓW PRZY ŻWIRKACH. CIĘŻKO TU NAWET TO DOSTRZEC ZAKŁADAJĄC TWOJE RÓZOWE
                > OKULARY.,..
                No proszę sporo wiesz o mieście. Masz rację, faktycznie naciągnąłem tutaj.
                Bliska Wola faktycznie rozwija się najdynamiczniej w mieście. Ale Ochocie dałbym
                drugie miejsce. Nie mówię o Żwirkach ale o Jerozolimskich głownie. Fakt, to nie
                przy Marinie, ale też nie pozwala Ci psioczyć na Ochotę.
                Marina jest dosyć dobrze położona. Blisko i do rozwojowych terenów przy Prostej,
                Kasprzaka, Jana Pawła, ale także do dużych kompleksów na Wołoskiej.

                > >> PRZESTAŃ, BŁAGAM... JAKIM CUDEM WLEPIONE SIŁĄ MIASTO W MIEŚCIE MA ST
                > AĆ SIĘ
                > PRESTIŻOWĄ DZIELNICĄ WARSZAWY... GDYBY NIE MIAŁA TYCH PŁOTÓW RODEM Z OBOZÓW
                Nie mówię o Marinie tylko o Wyględowie. Marina w miarę ok, ale prawdziwie
                prestiżowa moim zdaniem stanie się część Wyględowa położona na północ od Mariny.
                Po raz kolejny mylisz pojęcia, czepiasz się Wyględowa, więc ja mówię o
                Wyględowie nie o Marinie.

                > SIĘ TAK SKAŁADA ZE TEN CO ZOSTAJE JEDZIE ODYNCA PROSTO I DO METRA TRZEBA I TAK
                > DRAŁOWAĆ... MASZ TEZ RACJE PORÓWNYWNUJĄC 301 Z METREM. CELNA UWAGA - PRZEJEDZ
                > SIE TYM 301 CZY JAOKOS TAM - STAN SOBIE W ŚLICZNYM KORECZKU I ODPOWIESZ SOBIE
                > CZYM SIĘ RÓZNI ZA..ANE METRO OD 301 ... [POWIEM CI W TAJEMNICY - METRO
                > JEDZIE A 301 NIEMAL STOI...]
                Jakie 301? Do metra będę jeździł autobusem 182 - i to ulicą która rzadko stoi.
                Wiem bo jeżdżę nią CODZIENNIE. A nawet jakby autobus stał, co to za różnica,
                mogę postać 5 minut - dokładnie 5 minut wg rozkładu - od przystanku
                Maklakiewicza do Metro Wierzbno. Rozkład jest najczęściej przestrzegany w miarę
                dokładnie.

                > >> AKURAT JEŻDZĘ TAKSÓWKAMI PO W-WIE - TAKŻE KOŁO MARINY. MYSLE ZE SIE
                > CZEPIASZ
                > I TO NIE MERITUM SPRAWY. A MERITUM JEST CZAS JAKI SIĘ POKONUJE W NORMALNYCH
                > OKOLICZNOSCIACH A NIE POZNO W NOCY. JA UWAŻAM ZE TE DANE NA FOLDERZE SĄ W
                > SPOSÓB CHAMSKI NAGINANE - I ROBIĄ WODĘ Z MÓZGU TAKIM LUDZIOM JAK TY...
                Nie czepiam się tylko wskazuję dokładnie na Twoje całkowite KŁAMSTWA. Takie same
                jak widzisz w folderach DD. Jak uważasz normalne okoliczności za meritum to
                przepraszam dlaczego pisałeś o "późno w nocy". Więc to Ty się czepiasz bo jakbyś
                mówił o meritum, to nie mówiłbyś o późnej porze.
                A poza tym przestań już walczyć bo akurat tutaj zupełnie nie masz racji. Od
                skrzyżowania Racławickiej i Żwirek do dworca Centralnego jest dokładnie 4
                kilometry ulicą. Prędkość pieszego wynosi 6 km/h. Oznacza to że od Mariny do
                Centrum idzie się piechotą 40 minut. I co chcesz mi wmówić, że samochodem też
                tyle. Akurat pudło - na trasie Racławicka - Banacha jeżdżę codziennie. A dalej
                do Centrum też czasami. RÓWNIEŻ W KORKACH. Racławicka to MASAKRA - ale Żwirki -
                już nie!
                Podaj jaki czas osiągniesz jutro jak będziesz jechał. Tylko bez kłamstewek. Ja
                przy okazji kiedyś zmierzę z ciekawości.
                Więc czekam na odpowiedź - ile dokładnie jedzie się z Mariny do Centralnego.
                Policzymy jaką prędkość wyciąga Twoja taksówka.

                > >>W NOWYM CHYBA AKURAT DAWNO NIE BYŁEŚ (ALE WYBACZ NIE POWIEM cI DLACZE
                > GO :-)
                > POŚMIEJĘ SIĘ W DUCHU :-) NO A TEN DRUGI TEATR NAZYWA SIĘ OCHOTA A NIE OCHOTY -
                > CHYBA ZE NIE MASZ "OCHOTY"
                W Nowym nie byłem bardzi dawno, a w Ochota wogóle. Mimo że mieszkałem koło
                niego. Gdziekolwiek bym nie mieszkał to aby się pośmiać zawsze pójdę do
                Kwadratu, a na coś do zadumy pójdę do Scena Prezentacje. I co? Mam szukać
                mieszkania w pobliżu tych teatrów? Nie znoszę hałasu i smrodu więc nie będę.
                A jeśli dla Ciebie kryterium wyboru sceny jest to czy jest blisko od domu, to
                zaspokajasz swoje gusta w dość dziwny sposób.

                > MAUZOLEUM ŻÓŁNIERZY ARMII CZERWONEJ NAZYWASZ PAKIRM... PARK TO SĄ ŁAZIENKI A
                > NIE MAUZOLEMUM... JEDYNA ZIELEN TO PRACOWNICZE OGRÓDKI DZIAŁKOWE, KTÓRE CO RAZ
                > WIDUJEMY W PROGRAMIE 997 - SWIETNY TEREN NA SPACERY. MOŻE BYŚ TAM WIECZOREM
                > ZONĘ PUŚCIŁ ? NO A POLE MOKOTOWSKIE I MARINA ??? MOŻE MI NAPISZESZ JESZCZE
                > ZE BLISKO JEST DO LASU KABACKIEGO CZY KAMPINOSU... ALBO PUSZCZY BIAŁEJ...
                > PISZ CZŁOWIEKU JAKIES SENSOWNE ARGUMENTY. A NIE WYMIENIASZ JAKIES OBIEKTY W
                > PROMIENIU 4 KM I MÓWISZ MARINA MA SUPER LOKALIZACJĘ
                No widzisz. Jak ładnie podkreślasz zaletę Mariny - z
                • Gość: Maciek Ooo, nie zmieściło się IP: *.robbo.pl 02.12.05, 22:04
                  > MAUZOLEUM ŻÓŁNIERZY ARMII CZERWONEJ NAZYWASZ PAKIRM... PARK TO SĄ ŁAZIENKI A
                  > NIE MAUZOLEMUM... JEDYNA ZIELEN TO PRACOWNICZE OGRÓDKI DZIAŁKOWE, KTÓRE CO RAZ
                  > WIDUJEMY W PROGRAMIE 997 - SWIETNY TEREN NA SPACERY. MOŻE BYŚ TAM WIECZOREM
                  > ZONĘ PUŚCIŁ ? NO A POLE MOKOTOWSKIE I MARINA ??? MOŻE MI NAPISZESZ JESZCZE
                  > ZE BLISKO JEST DO LASU KABACKIEGO CZY KAMPINOSU... ALBO PUSZCZY BIAŁEJ...
                  > PISZ CZŁOWIEKU JAKIES SENSOWNE ARGUMENTY. A NIE WYMIENIASZ JAKIES OBIEKTY W
                  > PROMIENIU 4 KM I MÓWISZ MARINA MA SUPER LOKALIZACJĘ
                  No widzisz. Jak ładnie podkreślasz zaletę Mariny - zamknięty i chroniony park.
                  Można o 2 w nocy bezpiecznie pospacerować między drzewkami. To jest jedyna cecha
                  względem której Marina jest najlepszym miejscem w całym mieście. Te dwie lepsze
                  lokalizacje nie mają tego (ale inne cechy sprawiają że wolałbym je od Mariny).
                  Lubię park - cmentarz mauzoleum. Chyba bardziej niż Pola. Do których z Mariny
                  jest 2 kilometry a nie 4.
                  Marina jest najlepszym miejscem do mieszkania jak masz dzieci. Dzieci powinny
                  biegać po trawie. A na miasto trochę strach je wypuścić. Dlatego ogrodzony park
                  to jest to. Nawet taki niewielki w sumie, jak na Marinie.

                  Miło się z Tobą gada, bo bardzo dużo wiesz o mieście - i można się od Ciebie
                  uczyć. Natomiast niewiele wiesz o Marinie. Myślę że na dyskusji korzystamy obaj.
                  Ja na pewno.

                  Pozdrawiam,

                  Maciek
                  • Gość: swiezabazylia Re: Ooo, nie zmieściło się IP: *.cbgnet.pl 03.12.05, 14:30
                    Jak ładnie podkreślasz zaletę Mariny - zamknięty i chroniony park.
                    > Można o 2 w nocy bezpiecznie pospacerować między drzewkami.

                    Obawiam się, ze przy takim tabunie ludzi jaki będzie zamieszkiwal Marinę nie
                    bedzie najmniejszego problemu żeby dostac sie na osiedle bo ochrona nie bedzie
                    w stanie nad takim molochem zapanować. W zwiazku z tym nie wierze w te
                    bezpieczne spacery nocą po parku, to śmieszne co piszesz.

                    > Marina jest najlepszym miejscem do mieszkania jak masz dzieci.

                    ???!! Kpisz czy o drogę pytasz?
                    • Gość: Maciek Re: Ooo, nie zmieściło się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 14:44
                      > Obawiam się, ze przy takim tabunie ludzi jaki będzie zamieszkiwal Marinę nie
                      > bedzie najmniejszego problemu żeby dostac sie na osiedle
                      Szczególnie o 2 w nocy będą tabuny po niej chodziły?
                      Nie będą. A ochrona będzie.

                      > > Marina jest najlepszym miejscem do mieszkania jak masz dzieci.
                      > ???!! Kpisz czy o drogę pytasz?
                      No tak jak zwykle mnóstwo sensownych argumentów.
                      Bardzo prosto możesz obalić moją tezę. Podaj lepsze miejsce, wszyscy
                      forumowicze chętnie je poznają. Ja też. Tylko uzasadnij.
                      • Gość: 3 x nie Re: Ooo, nie zmieściło się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 18:46
                        Tak na szybko , bo nie chciałbym tracić sobotnego wieczoru. Twardo stoisz przy
                        swoich racjach. Mnie do nich nie przekonasz. Uważam Marinę może i za dobrą
                        lokatę kapitału (przy okazji - to, że płacisz x zł na etapie dziury w ziemi, a
                        potem są chętni na odkupienie Twojego mieszkania za 30-50 % więcej to jest
                        norma dla całej Warszawy, oczywiscie tylko te z nieco wyższej półki; z prostej
                        przyczyny -jest szalony popyt na takie mieszkania a nie każdy chce czekać dwa
                        lata na jego wybudowanie - stąd chcą odkupić za wyższą cenę. TO NIC
                        NADZWYCZAJNEGO I NIE ŚWIADCZY O KLASIE MARINY A O SYTUACJI NA RYNKU), ale także
                        wiem swoje:
                        - fatalny wyjazd/wjazd na teren
                        - ogrodzenie terenu = odwrócenie się od miasta, to zbliża nas do wschodu a nie
                        zachodu - tak nie powinno być w środku miasta...
                        - to jest kołchoz, tysiące ludzi za jednym murem - wyobrażasz sobie jak by
                        Stary Mokotów tak odgrodzić i sprawdzać każdego przy szlabanie ? to wbrew
                        organizmowi miejskiemu !!!

                        Nie bede sie sprzeczał o jakieś detale - bo i tak się nie dogadamy.

                        Po prostu uważam, że Marina jest sporym złem dla całej Warszawy - nie jest to
                        Twoja ani moja wina. Wina tych co pozwolili jednej firmie "zagospodarować" taki
                        teren wg własnego widzimisie a nie jakiś odgórnych zasad. I ja na prawde
                        protestuję swoją wypowiedzią przeciw takim inwestycjom... Nie może być tak jak
                        nie przymierzając w Bukareszcie gdzie jedyny słuszny (na szczęscie już śp.)
                        WÓDŹ wyburzył taki podobny kwartał kamienic i wybudował drugi po Pentagonie
                        budynek na świecie dla siebie (jakieś 1500 pokojów...). Nie wolno stawiać
                        takich MARIN w W-wie. A jak powinna wyglądać Marina ? Ot choćby się otworzyć,
                        niech by była sieć ulic ogólno dostępna, bez murów, bez szlabanów. Od ulic
                        wybudować najtansze mieszkania z częscią biurową od ulicy a im głębiej i
                        cieszej droższe apartametowce czy jakieś wille. Czemu nie można było zrobić tak
                        jak ot choćby Stary Mokotów ? Normalne ulice, sklepiki, place zabaw, ale
                        otwarte !!! przecież nie byłoby tak ze ja bym Wam tam dziecko prowadził przez 4
                        km aby się tam bawiły. ALE ABY BYŁO TO MOZLIWE. Inaczej tworzy się patologie.
                        Dzieci jakie tam się wychowają nie będą wiedziały ze można inaczej... itd.

                        Mam nadzieję ze mnie rozumiesz - jak nie to trudno; mam swoje zdanie, że
                        mieszkanie tam to nie jest zbyt dobry pomysł...
                        • Gość: Maciek Re: Ooo, nie zmieściło się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 20:15
                          Dzięki za dyskusję.
                          Cieszę się że Marina przeszkadza Ci dlatego że niszczy tkankę miasta a nie
                          dlatego że np. Cię nie stać na nią czy coś (jak to się zarzuca jej krytykom).
                          Rozumiem Twój tok myślenia, ale być może jest odwrotnie niż uważasz - może to
                          nie płoty zbliżają nas do Wschodu, ale to panujący Wschód w Warszawie
                          determinuje płoty. Byłbym bardzo zadowolony jakby sytuacja w Warszawie
                          poprawiła się na tyle że mieszkańcy Mariny zdecydują o likwidacji płotu. Sam
                          bym się cieszył.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: 3 x nie Re: Ooo, nie zmieściło się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 08:01
                            Może i masz rację bo kupiłem mieszkanie w tej samej kategorii co Marina - też
                            na Mokotowie - tyle, że bardziej wśród starszych budynków (kwestia gustu). Ale
                            wejście mam od frontu, odgrodzone od tyłu. Mamy jakieś tam sklepiki i itp. Ja
                            sobie tak wyobrażam "moje miasto".

                            Nic tam - mam nadzieję, że kiedyś "mury runą" i Marina zostanie wchłonięta w
                            miejski organizm. Sam nigdy bym tam nie kupił - bo mi nie odpowiada, choć by
                            mnie było stać. Ot, tyle - pozdrawiam
                • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.robbo.pl 02.12.05, 22:08
                  Acha, i jeszcze chciałem dokomentować:

                  > ZA ÓSMY CUD ŚWIATA - I W TYM WŁASNIE ELEMENCIE MIESZKANCY MARINY WZBUDZAJĄ U
                  > INNYCH UŚMIECH Z LEKKĄ DOMIESZKĄ DRWINY...
                  Jeśli spotkam kogoś kto uważa Marinę za ósmy cud świata to też będę się z niego
                  śmiał. Ale jeszcze nie spotkałem. Natomiast rynek jednak Marinę zaczyna
                  doceniać. Ceny mieszkań wzrosły w ciągu ostatniego roku o 50% - to więcej niż
                  ceny innych mieszkań.
                  Informację tą mam od sąsiada który ma propozycję sprzedaży mieszkania właśnie o
                  50% drożej niż kupował przed rokiem.

                  Dla mnie Marina jeśli chodzi o jakość jest ok - bez jakiejś ogromnej rewelacji,
                  ale całkiem niezła. Jeśli zaś chodzi o stosunek aktualnej ceny mieszkań tam do
                  ich jakości - dla mnie to jest rewelacja po prostu.
            • Gość: Kerofca Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 20:53
              Masz komputer pokładowy Maćku w wozie ?
              Jeżdząć z całą pewnością nieprzepisowo mam średnią
              po kilkuset przejechanych kilometrach po W-wie ok 30-25 km/h.

              To tak dla porządku...

              Nie będę się wdawał w główny nurt - swoje wiem - i swoje zachowam dla siebie...

              Pozdrawiam Ciebie oraz Wszystkich Uczestników wiecu
              • Gość: Kerofca Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 20:55
                literówka - (cyfrówka) - miało być 30-35 km/h

                Przepraszam
    • orange40 Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie 01.12.05, 11:25
      Przeczytajcie sobie ich forum internetoe pruwatne. Nie bedzie wtedy watpliwosci
      co do obciachu
      • Gość: sabastian Zwirki i Racł tak zapchane ze nie ani dojechac ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 16:06
        ... wyjechac. A jak się to ludem
        zasiedli
        i steki samochodow beda
        tam wjezdzac i wyjezdzac (do i z pracy)
        to bedzie sajgon.
      • Gość: lajkonik Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 15:09
        Wszystkim wydaje się,że złapali byka za rogi. 80% mieszkań kupowanych w
        Warszawie jest finansowanych kredytami. Jak ktoś kupił mieszkanie, super je
        wyposażył i mieszka w nim przynajmniej pół roku, a nie tylko przebywa zaczynają
        wychodzić pewne niedogodnośći. Taki gość się przyzwyczaja, przestaje zwracać
        uwagę na otoczenie, olewa to. Pozostaje mu tylko chwalić swoją lokalizacje na
        forum.
        Vanitas vanitatum at omnis vanitas.
    • Gość: Niemariner Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.kablowka.waw.pl 01.12.05, 19:08
      Marina ma plusy i minusy. Z jednej strony dobra lokalizacja, własny parczek i
      jeziorko, dużo przestrzeni, ochrona i zamknięcie ale z drugiej strony STRASZNA
      arogancja osób tam mieszkających, jednak pewna otwartość osiedla (jest zbyt
      duża) i te KOSZMARNE ogrodzenia wewnątrz osiedla.

      Miałem ochotę kupić tam mieszkanie, jednak nie było mnie stać ale teraz
      obserwując forum „Marina Mokotów” , bluzgi i wypowiedzi osób tam mieszkających
      to jednak mam wrażenie iż będzie tam mieszkać mnóstwo „dresów” z czarnymi BMW i
      swoimi psami (patrz wypowiedzi na forum dotyczące właśnie psów a także strasznie
      potencjalnych interlokutorów o odmiennym zdaniu) .

      Powiem tak „Miało być pięknie a wyszło jak zawsze”
      • azoorek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie 04.12.05, 15:06
        Wlasnie duzo tam tych ogrodzen- getto. Nas zniechecil czynsz. Jak zechce do
        parku, to pojade gdzie indziej, nie musze go utrzymywac. Ale osiedle jest
        ladnie zagospofarowan, NIE SLYCHAC szumu z trasy, bo jest sporo drzew ktore
        zaslaniaja, a smrod-tak jak w calej Wwie. Druga rzecz- te bloki obok siebie.
        Teraz tak mieszkam- jak u kogos szczeka pies, to cale osiedle cierpi. Wiec
        szukalismy czegos w mniejszym zageszczeniu. A co adresu- to jest dobra
        lokalizacja z punktu widzenia osoby nie dysponujacej samochodem. Wiec kupilismy
        tuz obok Mariny za 20 % taniej niz w Marinie i sporo nizszym czynszem.
        • Gość: Maciek Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 16:23
          > tuz obok Mariny za 20 % taniej niz w Marinie i sporo nizszym czynszem.

          Woronicza Park?
          • kamilz12 Re: Najwiekszy obciach mieszkac na Marinie 04.12.05, 16:31
            Wybrałem tak samo i nie żałuję.
            • mpbc Woronicza Park 04.12.05, 18:23
              Pozdrawiam sąsiadów :)
              • Gość: sebastian MARYNA=dramat kierowcy, WORONICZA=trakcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 19:19
                Ostateczny argument przeciwko Marynie
                to komunikacja samochodowa.
                Gdy całe to osiedle zostanie zaludnione i każdy
                (bo każdego kogo stać ma marynę stać tez na auto i to
                nie jedno,
                a nikt nie będzie przecież zapier ... na piechote
                lub autobusem)
                będzie tam chciał wyjechac/dojechać to
                będzie targedia. Już teraz Raclawicka i Zwirki
                są zapachane i stoją - a co bedzie gdy zasiedlona
                będzie Maryna. A dojazd karetki, strazy, etc ...
                Szok !!!!

                Co do woronicza - tam zdaje się jest
                trakcja kolejowa ? tatatatatataatK ?
                • mpbc Re: MARYNA=dramat kierowcy, WORONICZA=trakcja 04.12.05, 19:38
                  > a nikt nie będzie przecież zapier ...
                  zapier ... ????? To po polsku, chińsku czy z łaciny podwórkaowej????

                  Kiedyś w Rzymie była tradycja kamieniowania osób szargających "dobre imię Rzymu".
                  Może warto "nieuków" którym brak wystarcającego słownictwa języka polskieigo też
                  ... może nie kamieniować ale .... roboty w kamieniołomach z Zairze????
                  • Gość: Karwan Re: MARYNA=dramat kierowcy, WORONICZA=trakcja IP: *.kablowka.waw.pl 04.12.05, 19:43
                    Olej „nieuków”. Jeżeli ktoś nawet nie umie posługiwać się językiem polskim to
                    jaką wartość ma jego opinia??? Zresztą „pieski szczekają, a karawana idzie dalej”.
                • Gość: m Re: MARYNA=dramat kierowcy, WORONICZA=trakcja IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 18:11
                  przy woronicza akurat jest zakret, wiec pociagu nie slychac bo zwalnia. W tej
                  chwili mieszkam znacznie gorzej, bo na przedluzeniu pasa startowego samolotow.
                  Niesety ten sam pociag przejezdza tez za plotem Mariny. Tam samo jak przy
                  drogich osiedlach przy Wlodarzewskiej- ta sama trakcja. Jak nie uok to sraczka.
Pełna wersja