Choć 1 powód dlaczego kupujecie m w wa-wie ???????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:56

Podajcie choć jeden powód dlaczego
kupujecie mieszkania
na tym wa-wskim "zadupiewie" z zamiarem tam
mieszkania ???? Toczą się tu ozywione
dyskusje odnosnie lokalizacji
na poziomie "syrenka czy trabant a może wartburg?".

Obudźcie się ludzie ! PL jest przecież w UE !!!!!!!!
Odkąd PL jest w EU każdy normalny człowiek
(tzw wykształcony, znajacy jezyki)
ma mozliwosc osiedlenia się
np. w Anglii, Hiszpanii etc ..

Czy jest choć jedna przyczyna dlaczego
człowiek ma gnuśnieć na jakimś zadupiu
gdzie są nędzne drogi, niska średnia kultura,
mnóstwo chamstwa (grafiti, psie kupy, pety),
mnóstwo regularnie rozgrzeszanych katoli
i socjalistów, nędzna jakośc budownictwa,
a na domiar złego
jeszcze pogoda jest do d ....
(wieczne fronty atmosferyczne, itp) ???

Rozumiem jakiegoś dziadka, który
ma syndrom wiejski (tzn przypisanego do ziemi niczym drzewo)
, któremu nic się nie chce i trzęsie się jak
galareta na myśl o wyjeżdzie gdyz
w pale mu sie to nie może pomiemścić, a i na stare
lata sensu to nie ma.

Ale młody człowiek. Dlaczego ma być
przyslowiowym "zadupianiniem" z jakiegoś
ursynowa, bemowa czy innego wawra ???

Przecież to nie ma sensu. Dlaczego
ktoś ma wybrać jako miejsce swego
mieszkania taką kichę ? Czyzby nie
widział świata poza wsią z której przyjechał
i na tym tle postrzega rzeczywistość ?

Podam dwa przykłady - młody lekarz
zarabiał tu 5 tys. zl (z dyzurami, praktyka)
teraz w Anglii zarabia w przeliczeniu 40 tys. zl
i wlasnie kupuje dom w Bristolu (w cenie wcale nie wyzszej
niz w "marynie" - a w Anglii nieruchomoscui sa
jedne z najdrozszych w UE).
Inny przyjklad - ćmok bez wyksztalcenia pracuje
w Irlandii przy wykanczaniu mieszkan zarabia
ok. 15 tys. zl ... jego zarobki w PL
wynosily 2-3 tys. zl -
    • jan-w Re: Choć 1 powód dlaczego kupujecie m w wa-wie ?? 21.01.06, 00:34
      Ależ ty musisz być sfrustrowany, zakładając min. 2 wątki na ten temat dziennie ...
      Wiedz jedno: nieudacznik z Polski, tym bardziej przegra w Anglii. Oni mają wolną
      konkurencję dłużej i są bardziej dostosowani. Jak napisał ci ktoś w innym wątku:
      nawet jak uzbierasz na bilet, tam przepadniesz !
    • Gość: lclcl Re: Choć 1 powód dlaczego kupujecie m w wa-wie ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:02
      moge podac 10 powodow ale wystarczy ze podam 1 którym sie różnimy ; bo mnie na
      to spokojnie stać i nie jest to bynajmniej jakaś zyciowa decyzja .
      kiepsko z tobą zdaje mi sie, moze szukaj wsparcia u doktora bo tutaj kazdy cie
      zjebie jak psa za tak idiotyczne wątki
      • Gość: max Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadnego .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 12:38

        "Moge podac 10 powodow" - ciekawe jakich
        .... moze jestes koneserem zadupiewa ?

        "Spokojnie mnie na to stac" - no co mianowiecie ?

        "jebasz psy" ?
        • Gość: lclc Re: Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 13:01
          > "Spokojnie mnie na to stac" - no co mianowiecie ?

          otóz zadałeś pytanie ( po co ludzie kupuja mieszkania w polsce (Wawie)) i
          nawet o tym nie pamietasz , co mnie zresztą nie dziwi jakos specjalnie

          jednak podaję powody ; tutaj sie urodzilem i mam sentyment do warszawy , tutaj
          chcę mieszkać z moją dziewczyną, chcę pomagac moim starzejącym sie rodzicom
          ktorzy tutaj mieszkają, chce byc z nimi kontakcie, widziec ich jak najczesciej.
          tutaj mam prace ktorą bardzo sobie cenie i ktora daje mi sporo satysfakcji, tu
          mam swoich odwiecznych przyjacioł i znajomych ktorych bardzo lubie, tutaj chce
          wychowac swoje dzieci, tutaj mieszka i zyje mi sie ogolnie znacznie lepiej niz
          w 3 krajach ktore przez ostatnie pare lat na dluzej odwiedzalem.

          ale rozumiem tych ktorzy wyjedzają (sam podrozowalem duzo ,takze 'za chlebem'),
          i bardzo szanuje tych ktorzy szukają szczescia poza polska

          tez mam pytania do Ciebie;

          1.jezeli tak Ci sie tutaj nie podoba, to dlaczego ciagle tu jestes???nie moge
          tego zrozumiec .

          2. po co w ten sposob atakujesz ludzi ktorzy zostaja w polsce? nie umiesz
          spojrzec z dystansem, ze zrozumieniem , nie widzisz ze jedni zostają bo uwazają
          ze to dla nich najlepsze, a inni sobie wyjezdzają i nie czują specjalnej
          pogardy dla tych co zostali?

          mysle ze masz jakies powazne kompleksy i frustracje, widac to chociazby po
          slownictwie ktorego uzywasz , po poczuciu beznadziejnosci bijącym z Twoich
          postow .

          • Gość: max Re: Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 17:53

            Powody, które podałeś są takie jakie
            mógłby podać każdy mieszkaniec dowolnej wsi:
            klewek, wąchocka, dupowa zdroju itp ...

            Wg tej logiki najlepiej siedzieć
            tam gdzie się siedzi, bo znajomi, bo sąsiedzi ...
            To logika chłopa na roli.
            Nie uważasz, że to stagnacja całe zycie w jednym miejscu
            i to tak obiektywnie nieciekawym ?

            Odkąd odkryto samoloty (i nie trzeba jeździć furmankami)
            nie ma problemu z odwiedzaniem rodziców
            - lot w londynu do wa-wy to 1 (słownie jedna) godzina.
            Sadzisz , ze za granicą nie miałbyć przyjaciół z pracy ?
            Ciekawe co to za 3 kraje ? ....białoruś może bo tam klimat
            jest jeszcze podlejszy.

            Przeciez w wa-wie dosłownie nic nie ma.
            Nawet porządnej restauracji czy night-klubu.
            Ocierajace się o smiesznosc namiastki kultury
            (spod znaku spalonego teatru) , kilka obleganych
            centrów handlowych postawionych przez firmy z zachodu
            i naprawde niska kultura ogólna co widac słychac i czuć.

            Satysfakcja z pracy - owszem - ale praca to
            przede wszytskim pieniądze - dlaczego ktos
            ma pracować za 4 tys. PLN zamiast 4 tys. funtów ?

            Odnosnie dzieci - dzieci tych ludzi co teraz wyjeżdzają
            bedą miały znacznie do przodu w przyszlosci. Bez porównania.

            Co zaś do argumentacji typu "sentyment" to
            powie ci to każdy jeden dziadek. Do czego ten sentyment ?
            Do korków ? Do obrządkowego katolicyzmu ? Do brudu na ulicach ?
            Ile ty chlopie masz lat, ze mówisz o sentymantach ?

            Rozumiem, ze prawdziwym powodem jest nienajomsc jezyka,
            brak kwalifikacji i strach przed zmianami ?

            Odpowiadajc na pytanie - ja tu juz tylko pobywam.

            • jan-w Re: Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadne 21.01.06, 18:50
              Chyba "pobywasz" całe życie i do jego końca. Twierdzenie że podróż samolotem do
              Londynu to 1 godzina, dowodzi, że nigdy w życiu nie leciałeś samolotem
              (zwłaszcza zagranicę). Zapytaj, może masz znajomych którzy widzieli samolot,
              odprawę, dojazd itp. Twierdzenie że praca to przede wszystkim pieniądze, dowodzi
              że nigdy nie miałeś stysfakcjonującej cię pracy. Dla "wykładającego chemię", w
              Tesco, rzeczywiście praca to tylko pieniądze. Spróbuj wrócić do rzeczywistości.
              Agresja ci w tym nie pomoże.
            • Gość: dave Re: Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadne IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.01.06, 18:59
              Masz racje.Warszawa to zadupie Europy, ale niestety nie wszyscy moga
              wyemigrowac.Jest wiele przyczyn dlaczego ludzie pozostaja, ale najwazniejsza
              wydaje sie byc niewystarczajace kwalifikacje zawodowe i brak bieglej znajomosci
              jezyka.Co do mieszkan, to Warszawa jest ewenementem w Europie gdzie ludzie
              mieszkaja w blokowiskach, im blizej centrum to lepiej i tym drozej.Jak pewnie
              wiesz w Anglii srednie klasa nie mieszka w blokach w centrum.W centrum sa
              mieszkania socjalne dla ludzi,ktorych nie stac na wlasny dom.W Anglii wyburzono
              wiekszosc wiezowcow mieszkalnych w latach 80 ubieglego roku.W Warszawie buduja
              10 pietrowe ,,apartamentowce''.Jestem ciekaw kto tam bedzie mieszkal za 10-20
              lat.
            • Gość: lclc Re: Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 19:55
              >
              > Powody, które podałeś są takie jakie
              > mógłby podać każdy mieszkaniec dowolnej wsi:
              > klewek, wąchocka, dupowa zdroju itp ...

              co z tego? czy uwazasz mieszkancow tych miejscowosci za niegodnych partnerow w
              dyskusji? z tego co pokazujesz to mysle ze zakasowaliby cie blyskawicznie


              > Wg tej logiki najlepiej siedzieć
              > tam gdzie się siedzi, bo znajomi, bo sąsiedzi ...
              > To logika chłopa na roli.
              > Nie uważasz, że to stagnacja całe zycie w jednym miejscu
              > i to tak obiektywnie nieciekawym ?

              najsmieszniejsze jest to ze to jest TWOJA logika, bo to akurat ty tutaj
              przyjełeś w swoim wąskim łepku że jak kupujesz mieszkanie to jestes do niego
              uwiązany jak krasula do pola.

              Odkąd odkryto samoloty (i nie trzeba jeździć furmankami)
              > nie ma problemu z odwiedzaniem rodziców
              > - lot w londynu do wa-wy to 1 (słownie jedna) godzina.

              powaznie? dzieki za wytlumaczenie, latam tam dosc czesto ,ale jak to sie ma do
              twojej teorii ze mam nie kupowac mieszkania w wawie chociaz mam na to
              ochote???

              > Satysfakcja z pracy - owszem - ale praca to
              > przede wszytskim pieniądze - dlaczego ktos
              > ma pracować za 4 tys. PLN zamiast 4 tys. funtów ?

              to ze jestes nieudacznikiem nie oznacza ze wszyscy sa tacy jak ty


              www.fitmaniac.com
            • a_kacprzycka Re: Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadne 21.01.06, 20:18
              > Powody, które podałeś są takie jakie
              > mógłby podać każdy mieszkaniec dowolnej wsi:
              > klewek, wąchocka, dupowa zdroju itp ...

              A powody, które Ty podajesz są typowe dla Polaczka w Anglii (klapki na oczy i
              chwalić to, co się uważa za "własne". Dobrze, że nie masz jeszcze naleciałości
              językowych... a starasz się już o obywatelstwo??

              > Wg tej logiki najlepiej siedzieć
              > tam gdzie się siedzi, bo znajomi, bo sąsiedzi ...
              > To logika chłopa na roli.
              > Nie uważasz, że to stagnacja całe zycie w jednym miejscu
              > i to tak obiektywnie nieciekawym ?

              Nie, lepiej rzucić wszystko i zapieprzać u obcokrajowców..
              To nie jest logika chłopa na roli, to jest logika kogoś, kto zna swoją wartość
              i zdaje sobie sprawę, że jest w stanie zrealizować się zawodowo bez ucieczki do
              państw, w których Polacy najczęściej robią to, czego nie są "godni" tamtejsi
              obywatele...

              > Odkąd odkryto samoloty (i nie trzeba jeździć furmankami)
              > nie ma problemu z odwiedzaniem rodziców
              > - lot w londynu do wa-wy to 1 (słownie jedna) godzina.
              > Sadzisz , ze za granicą nie miałbyć przyjaciół z pracy ?
              > Ciekawe co to za 3 kraje ? ....białoruś może bo tam klimat
              > jest jeszcze podlejszy.

              Tak, można jeszcze ograniczyć się do skype i maili...
              A ile Ty masz tam wolnego czasu na odwiedziny rodziny? Cieszysz się, że takie
              odiwedziny są niczym wielkie święto dla Twoich rodziców? A jaki kontakt z
              dziadkami będą miały Twoje dzieci, które tak bardzo chcesz wychowywać w duchu
              angielskich nawyków?
              A może rodziców nauczysz angielskiego, żeby mogły porozmawiać z wnuczką
              Christiną i wnukiem Alexem??

              > Przeciez w wa-wie dosłownie nic nie ma.
              > Nawet porządnej restauracji czy night-klubu.
              > Ocierajace się o smiesznosc namiastki kultury
              > (spod znaku spalonego teatru) , kilka obleganych
              > centrów handlowych postawionych przez firmy z zachodu
              > i naprawde niska kultura ogólna co widac słychac i czuć.

              Akurat na brak atrakcji nie ma co narzekać..
              Ale Londyn jest zawsze lepszy - taki dojazd do centrum z domu oddalonego o 30
              km (choć nadal to Londyn...). No i trzeba pamiętać, że Polacy pracujący w
              Anglii nie wydają kasy na rezydencje tyl;ko ciułają całe życie (nawet jak udaje
              im się dobrze zarabiać), bo mają rodziny, dzieci, bo zawsze może się skończyć
              dobra praca etc..

              > Satysfakcja z pracy - owszem - ale praca to
              > przede wszytskim pieniądze - dlaczego ktos
              > ma pracować za 4 tys. PLN zamiast 4 tys. funtów ?

              No tak, ale tu z rocznym stażem można pracować za 4 tys netto (a brutto to
              nawet od razu po szkole). Po 2 latach można pracować za 8 tys, a po 6 latach
              nawet za 12...
              A po ilu latach zarabia się 4 tys funtów na rękę?
              A kasa nie jest podstawową miarą wymarzonej pracy.
              Wybacz, ale za 4 tys funtów nie chciałabym pracować po 12 godzin w knajpie,
              sprzątać biura albo myć kible..

              > Odnosnie dzieci - dzieci tych ludzi co teraz wyjeżdzają
              > bedą miały znacznie do przodu w przyszlosci. Bez porównania.

              No tak, z takim tatą to od razu stracą polskie korzenie i będą ukrywały swoją
              przeszłość, bo przecież to nie wypada...

              > Co zaś do argumentacji typu "sentyment" to
              > powie ci to każdy jeden dziadek. Do czego ten sentyment ?
              > Do korków ? Do obrządkowego katolicyzmu ? Do brudu na ulicach ?
              > Ile ty chlopie masz lat, ze mówisz o sentymantach ?

              Sentyment do rodziny, rodzinnych stron, dzieciństwa, pierwszej pracy,
              przyjaciół ze szkolnych lat, uczelnianych przeżyć - jeśli nie miewasz takich
              sentymentów to bardzo Ci współczuję, bo musisz być nieszczęśliwym człowiekiem..
              Co do brudu na ulicach - no tak, Londyn jest czysty i pachnący ;) Nie
              wspominając o NY, Rzymie i WIedniu :P
              I samochody też tam nie jeżdżą, więc nie ma korków, a każdy ma w domu maszynę
              do teleportacji :P
              Ja mam 24 lata i odczuwam sentymenty (czego się nie wstydzę i nie wypieram...)

              > Rozumiem, ze prawdziwym powodem jest nienajomsc jezyka,
              > brak kwalifikacji i strach przed zmianami ?

              Skończyłam dobre studia, mam certyfikat językowy, ściśle współpracuję z dużymi
              zachodnimi korporacjami, pracuję 2 lata na stanowisku managerskim, przeniosłam
              się do Wawy z odległego miasta. Jak widać - znam język, mam kwalifikacje, nie
              boję się zmian.
              Idiotycznie gadasz, to jakiś bełkot...

              > Odpowiadajc na pytanie - ja tu juz tylko pobywam.

              A może wybędziesz na stałe i nie będziesz kalał swoich oczu czytając polskie
              posty o tym jak ludzie sobie radzą w ojczystym kraju??
              Szczerze zachęcam...

              Agness
              • a_kacprzycka Re: Mozesz podac 10 powodów, ale nie podasz zadne 21.01.06, 20:26
                A wracając do głownego pytania:
                Kupuję m w mieście, w którym zapuściłam korzenie, które szanuję za sporą szansę
                jaką dostałam, w którym mogę się nadal kształcić i rozwijać zawodowo.
                Widocznie nie każdy się rwie do "bycia światowym", choć w Twoim
                przypadku "światowość" to jedynie przechwałki, wyśmiewcze komentarze innych i
                dużo cech prawdziwego palanta...

                Agness
              • Gość: max Droga Agness (dlaczego nie Agnieszko ?) .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 12:44

                Po pierwsze jakbys naprawdę kimś była
                (dobra praca, wykształcenie etc.)
                to byś nie zajmowała
                się odpisywaniem na forum.
                Moze dlatego swoja role w anglii widzisz
                przy "czyszczeniu kibli.

                Po drugie poziom agresji i przezwiska ad persona
                świadczą, że na jakims poziomie świadomości
                sprawa ciebie dotknęła (prawda w oczy kole).

                Z twojego postu wyłania się obraz
                szowinistyczny - oto wartością jest polski jezyk,
                polskie imiona, polskie obyczaje, nie "zapieprzanie"
                dla anglikow (jakby "zapieprzanie" dla kogokolwiek
                innego w Polsce, Chinach, Japonii czy gdziekolwiek indziej
                było czyms dostojniejszym).

                Jak na 24 lata (o ile to prawda) masz poglądy
                radiomaryjnej dewotki, gdzie roi sie od
                tzw. "patriotyzmu".
                Otóż nie jest ważne czy dziecko nazwiesz
                Agnieszka, Agness, Natasza etc ... Nie jest wazne
                czy bedzie mowiło po niemiecku, japonsku, rosyjsku,
                polsku, angielsku.
                Kwestie panstwowe w jednoczacym sie swiecie
                to wczorajsze klimaty. Najlepiej zeby dzieci
                znaly angielski bo to jezyk ogolnosciatowy.

                Liczy się szczęscie , dochody (nie 12 tys. a 40 tys),
                pogoda (nie -20 a +15) , porządek (nie psie kupy i garfiti)
                .... z tego że napiszesz sobie na czole PL
                nic ci nie przyjdzie jak wdepniesz - poza iluzoryczną,
                wdrukowaną w TV tudzież kościele wirtualną "satysfakcją".
                Podobnie jak nic ci nie przyjdzie z napisu GB, US czy
                jakiegokolwke innego.

                Po piersze jestes czlowiekiem (no kobieta w każdym razie (-;)
                a dopiero
                po drugie (dleko. daleko dalej)
                masz etykietkę francuzki, rosjanki, polski, angielki czy
                kogokolwiek innego -
                • Gość: garfild Re: Droga Agness (dlaczego nie Agnieszko ?) .... IP: 80.72.38.* 22.01.06, 13:08
                  Nie pisze się "Po piersze" tylko "popiersie" i nie "przedrozone"
                  tylko "przydrożne" ;-)))

                  Agniecha, nie daj się prowokować, dla niego największą karą będzie, jak wątek
                  zgaśnie.
                  • Gość: max Powiedział garfill podbijając wątek do góry (-; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 13:15


                    Dam ci dobrą radę. Toczył "wojnę o pokój".
                    Jeżeli nie masz nic do powiedzenia
                    (bo nie masz kontragrumetów, tak jak bohaterka
                    filmu "california" i w obliczu treści niepasujacych
                    do twego gnusnego świata zatykasz uszy),
                    a chcesz by wątek wygasł to
                    nie pisz żeby on wygasł
                    tylko po prostu ignoruj.

                    Przecież to takie proste - przećwicz to kilka
                    razy, dokonaj onserwacji empirycznych i prezmysl.
                    Oś przyczynowo-skutkowa jest mniej więcej taka - napiszesz
                    cokolwiek to wątek idzie do góry.
                    To się nazywa przeciwskutecznością.
                    • Gość: lclc Re: Powiedział garfill podbijając wątek do góry ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 13:28
                      ale o jakich kontrargumentach wogole jest mowa? krytykujesz z góry , bez
                      różnicowania, 38 milionów ludzi ktorzy żyją w polsce. to nie jest dyskusja na
                      argumenty, poniewaz jestes osobą nienormalną . nie jestes w stanie zrozumiec że
                      ktos ma inne życie od twojego , zje..ego po same dno, w ktorym jest tylko
                      beznadzieja i marzenia o wyrwaniu się gdzieś, z dala od ludzi ktorzy są
                      szczęsliwi i cie denerwują ;nie jestes w stanie zrozumiec ze ktos ma inne cele
                      zyciowe, ze ktos jest szcześliwy robiąc co innego i dążąc do czego innego niz
                      ty. takie same zjeby nieprzystosowane do życia istnieją w kazdym kraju ,
                      łącznie z twoim ukochanym UK, i łączy ich jedna myśl - wyjechać, gdzies daleko,
                      zeby nikt nie widział jakimi są zjebami . ale sądząc z twoich wypowiedzi
                      zjebostwo jest bardzo gleboko w tobie i nie uciekniesz od niego, bedziesz tak
                      samo sfrustrowany gdziekolwiek pojedziesz
                      • Gość: max ślepa agresja .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 15:20

                        Jakich 38 mln. Osoby starsze, dzieci - nie
                        maja mozliwości ani sensu do emigracji.

                        Pisze o młodych ludziach którzy
                        toczą tutaj ożywione dyskusje pt. "która
                        dziura lepsza na zadupiewie".
                        Ci ludzie powinny popukac się w głowę
                        i dostrzec fakt, że od kiedy pl. jest w UE
                        nie ma powodu by
                        siedzieć w wa-wie w skredytownym mieszkanku.
                        To ci własnie ludzie
                        nakęracja ceny - kupują każde, nawet najbardziej
                        dziadostkie mieszkanie
                        za każdą cenę.

                        "szczęśliwi ludzie" - jeżeli szczeście definiujesz
                        jako max. 60 m2, gazozłomowóz z odzysku, psa (po którym
                        nie raczysz sprzątac), hałasowanie sąsiadom,
                        chodzenie do kościółka, głosowanie na socjalistów i
                        pokrywanie babiszona --
                        • Gość: czago Re: ślepa agresja .... IP: 195.245.213.* 22.01.06, 15:50
                          I po co ta gadka? Powiedz wprost, że chcesz kupić mieszkanie w Warszawie i
                          denerwują cię wszyscy ci, którzy też chcą kupić i w ten sposób podbijają ceny.
                          Jak widzisz takimi głupimi postami nikogo do kupowania mieszkania nie
                          zniechęcisz. Po prostu musisz się pogodzić z cenami i wybrać coś skromniejszego
                          albo zebrać jeszcze trochę kasy.
                        • Gość: lclclc Re: ślepa agresja .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 17:59
                          > Pisze o młodych ludziach którzy
                          > toczą tutaj ożywione dyskusje pt. "która
                          > dziura lepsza na zadupiewie".
                          > Ci ludzie powinny popukac się w głowę
                          > i dostrzec fakt, że od kiedy pl. jest w UE
                          > nie ma powodu by
                          > siedzieć w wa-wie w skredytownym mieszkanku.


                          ale przeciez to wyłacznie tobie sie ubzdurało ze jak ktos kupuje mieszkanie to
                          w nim siedzi i nie ma prawa sobie wyjezdzac gdzie mu sie podoba i kiedy
                          potrzebuje


                          > "szczęśliwi ludzie" - jeżeli szczeście definiujesz
                          > jako max. 60 m2, gazozłomowóz z odzysku, psa (po którym
                          > nie raczysz sprzątac), hałasowanie sąsiadom,
                          > chodzenie do kościółka, głosowanie na socjalistów i
                          > pokrywanie babiszona --
                        • Gość: Maciek Re: ślepa agresja .... IP: 194.106.192.* 22.01.06, 18:08
                          > "szczęśliwi ludzie" - jeżeli szczeście definiujesz
                          > jako max. 60 m2, gazozłomowóz z odzysku, psa (po którym
                          > nie raczysz sprzątac), hałasowanie sąsiadom,
                          > chodzenie do kościółka, głosowanie na socjalistów i
                          > pokrywanie babiszona --
    • Gość: garfild JAK SIĘ POZBYĆ OSZOŁOMA, KTÓRY ZAŚMIECA FORUM? IP: 80.72.38.* 21.01.06, 13:43
      Czy mógłbyś przenieść się na inne forum. Może jest jakieś odpowiednie dla
      Ciebie np. "Frustraci", "Oszołomy", "Prowokatorzy" czy coś podobnego.
      Proszę Cię o to bardzo. Zostaw nas w spokoju.
    • Gość: szczęśliwa Re: Choć 1 powód dlaczego kupujecie m w wa-wie ?? IP: *.chello.pl 21.01.06, 19:45
      Bo kocham to miasto :-) I mimo,że widziałam wiele miejsc na świecie ...tutaj
      wracam do domu. Nie potrzebuję wyjeżdżać stąd, żeby czuć się dowartościowaną.
      Stać mnie na życie, mieszkanie, samochód i wiele innych spraw w Polsce. Jestem
      wykształcona, a świat nie jest wcale taki duży, jak się go troszkę pozwiedza.
      Jest jeszcze wiele miejsc, do których chciałabym pojechać ... na wycieczkę.
      • Gość: elin maxmamałegofiutka.org.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 16:58
        Powiem Ci tyle MUSIAŁEŚ BYĆ NIKIM W POLSCE skoro zdecydowałeś się na wyjazd i
        tak Cię to cieszy !!!

        Jestem Polakiem, moja rodzina od pokoleń mieszka w Warszawie - jestem
        szczęśliwy, prowadzę to dobrze prosperujący interes. I nie muszę tego zmieniać.
        BO szczęście jest niepoliczalne. Tu zabriam bardzo dobrze, mam pozycję, ludzie
        mnie znają i szanują. Po co miałbym tam zaczynać wszystko od nowa ???

        ODPOWIEDZ MI NA TO PYTANIE - PODAJ JEDEN POWÓD DLA KTÓREGO MIAŁBYM TAK ZROBIĆ...
        • Gość: elin no i co maxie o małym fiutku - nie odpowiadasz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:53
          no i co maxie o małym fiutku - nie odpowiadasz ?
        • Gość: Cash Re: maxmamałegofiutka.org.pl IP: *.piasta.pl 22.01.06, 23:48
          A możesz mi powiedzieć w jakiej braży działasz ?
          Ogólnie jast marudzenia,każdy mówi że jest slabo a wiedzę,ża PAn humor ma
          dobry . No może notariusze nie marudzą . Pochwali sie Pan branżą w jakiej
          działa ?
          • Gość: :) Re: maxmamałegofiutka.org.pl IP: *.kablowka.waw.pl 22.01.06, 23:54
            Ja też mam dobrze, branża edukacyjna a z Warszawy też nie pojadę na prowincję.
    • Gość: Maciek Re: Choć 1 powód dlaczego kupujecie m w wa-wie ?? IP: 194.106.192.* 22.01.06, 18:11
      > i wlasnie kupuje dom w Bristolu (w cenie wcale nie wyzszej
      > niz w "marynie" - a w Anglii nieruchomoscui sa
      > jedne z najdrozszych w UE).

      Nie wyższej niż w Marynie? To ciekawe, można by pomyśleć o inwestycji w UK.
      Możesz podać jakąś konkretną ofertę, bom ciekaw?

      Na marginesie: Anglicy jakoś nie doceniają tego Bristolu i wielu kupuje właśnie
      na Marynie. Jakieś dziwne zjawisko... hm...
      • Gość: aurita Re: Choć 1 powód dlaczego kupujecie m w wa-wie ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 23:03
        hmmm ja moze nie powiem ze po 16 latach wrocilam do Polski bo facet nie zrozumie...
        • koperrus69 Re: Choć 1 powód dlaczego kupujecie m w wa-wie ?? 23.01.06, 00:46
          Człowieku to pytanie i cała agresja z twojej strony jest żałosna. Nie podoba ci
          się odpowiedź, że ktoś chce tu mieszkać bo zapuścił korzenie. Jakiej odpowiedzi
          szukasz? Pseudofilozoficznych wypocin o bocianach i koncertach Chopinowskich w
          Łazienkach? Moim zdaniem są 2 możliwości kim jesteś:
          1. Typem "Polaczka" z Angli, który kopie rowy za 2 funty na godzinę i śpi
          pokątnie w jednym pokoju z 4 sobie podobnymi karierowiczami. Do Polski, do
          starych znajomych wysyła zdjęcia robione przy cudzym samochodzie, przed drogą
          restauracją której nazwy nie jest nawet w stanie przeczytać i w której nawet by
          mu garów nie pozwolili myć. Zresztą zdjęcia pewnie musisz cykać szybko bo
          takich łachmaniarzy portier przegania co by gości nie straszyli. Po 14
          godzinach pracy idziesz na lotnisko i czekasz na samolot z Polski, żeby
          nacieszyć oczy widokiem tych frajerów co to nie byli tacy sprytni jak ty i nie
          obrali ścieżki Europejczyka.
          2. Tak naprawdę jednak sądzę, że jesteś żałosnym 19 letnim gościem, bez
          przyjaciów, dziewczyny, który nie dostał się nigdzie na studia a perspektywy
          pracy ma tylko w McDonaldzie przy sprawdzaniu rachunków przed ubikacją.

          I na koniec myślę również, że nie masz do końca poukładane w głowie i lubisz
          jak ci ludzie mówią że jesteś debilem - nie ważne co mówią, ważne że w ogóle
          mówią.
          Jaki jest sposób na takich palantów? Nie odpisywać na ich posty. Pewnie zajmie
          się wtedy np. pisaniem skarg do urzędów - one zgodnie z ustawą muszą
          odpowiadać.
Pełna wersja