Gość: tom
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.08.06, 19:21
Kupujacy mieszkania często pomijają
pewien aspekt w selekcji optymalnej lokalizacji
zakupu mieszkania.
Otóż nowe osiedla
to często rezerwuar dzieci - puszczanych
samopas, hałąsujących, śmiecących i dewastujacych
ku uciesze i cichym przyzwoleniu swoich rodziców.
Same dzieci nie sa winne - winni sa ich rodzice.
Dzieci te korzystają z przywileju bezkarności
a ich lumpen-rodzice w duchu zawiści cieszą się
np. jak ich pociechy komuś porysują drogie auto
albo przykopia w nie piłką.
Dla wielu parek motorem zakupu
m są właśnie dzieci. Niestety parka taka to często
maszkaron (który zrobi wszystko by zajść w ciąże i
cos sobie tym udowodnić) oraz desperat
myślacy w kategorii "potwór/nie potwór ważne by był
otwór". Z takich związków nic dobrego urodzić sie nie moze.
Statystycznie wsród maszkaronów i
prymitywu prokreacja jest największa
(przykład wsi gdzie są rodziny np. 10-dzietne).
Później taka parka nie ma dziecku nic innego do zaoferowania
niz własnie podwórko przed blokiem.
Wtedy naprawde jest problem bo nawet
ochrona czesto jest bezradna wobec wrzasku i smiecenia.
W perspektywie rosnie pokolenie blokersow.
Generalnie nalezy wiec unikac osiedli z placami zabaw
i malymi mieszkankami, gdyz dzieci sa fajne ale tylko dla
rodzicow.