Ceny oszalały

IP: *.aster.pl 17.09.06, 18:31
Dostałem dziś na targach ofertę kupienia mieszkania, na rynku pierwotnym,
praktycznie od ręki. Mieszkanie na os. "Łabędzia" w Piasecznie, przy granicy z
Mysiadłem, a więc jedyna opcja wydostania się z osiedla to wbicie się w
Puławską. Do dworca daleko, więc dojazd do Warszawy pociągiem odpada.
Mieszkanie od zachodu, na 3 piętrze w bloku bez windy. 39 m2 mieszkanie +
miejsce w garażu za jedyne 229 tys. zł. Ciekawe, kiedy w Piasecznie będą
mieszkania po 7 - 8 tys./m2
    • villac Re: Ceny oszalały 17.09.06, 19:41
      ceny nie oszalały: praw ekonomicznych rządzących rynkiem - nie
      zmienisz.Poczytaj na forum DOM na temat cen mieszkań i nie tylko.
    • owix Re: Ceny oszalały 17.09.06, 21:06
      ceny są jeszcze bardzo niskie w odniesieniu do tego co będzie za rok czy dwa
      lata. Eksperci przewidują wzrost cen co roku o 50%. Kupuj i rób interes, a nie
      narzekaj.
      • poszi Re: Ceny oszalały 17.09.06, 21:31
        > lata. Eksperci przewidują wzrost cen co roku o 50%

        Co roku powiadasz? Berlin cenowo już pokonaliśmy, zatem drżyj Londynie i
        Manhattanie?

        To jakoś w przeciwną stronę do słów piosenki Leonarda Cohena "First we take
        Manhattan, then we take Berlin". :)
    • herox Re: Ceny oszalały 18.09.06, 10:58
      Zgadza się, ceny oszalały, bo tak niskie to być nie powinny.
      Zastanawiam się co jest nie tak w tej inwestycji, że jest sprzedawana tak tanio.
      Szacuję wzrost wartości w granicach 50%.
      Idealne "mieszkanka" na inwestycję.
      • Gość: nyx Re: Ceny oszalały IP: *.spray.net.pl 19.09.06, 00:05
        na zadupiu za tyle? he he he
        • Gość: twojfriend Re: Ceny oszalały IP: 71.16.229.* 19.09.06, 04:10
          poszi,
          ty oczywiscie to samo. moze i masz racje ze ceny bija juz berlin i zblizaja sie
          do londynskich ale pytanie jest nastepujace: kiedy ceny zastopuja. odpowiedz
          jest prosta, to rynek dyktuje ceny. jesli znajduja sie chetni do kupowania i
          placenia to tylko frajer/deweloper bedzie sprzedawal taniej. aby ceny
          rosly "normalnie", nie wspominam juz o spadku, potrzeba wiecej budowac. jesli
          to sie nie stanie, a jak slychac buduje sie coraz mniej, to ceny beda rosly.
          pozdrawiam i sugeruje kupic inwestycje w .....
          • poszi Re: Ceny oszalały 19.09.06, 06:32
            > jest prosta, to rynek dyktuje ceny. jesli znajduja sie chetni do kupowania i
            > placenia to tylko frajer/deweloper bedzie sprzedawal taniej.

            Myślisz, że sobie z tego nie zdaje sprawy? To oczywiste, że tak jest. Absurdem
            nie jest to, że deweloperzy wykorzystują okazję, tylko to, że są na to chetni.

            > rosly "normalnie", nie wspominam juz o spadku, potrzeba wiecej budowac.

            To jakieś osobliwe rozumienie równowagi między popytem i podażą. Otóż ceny mogą
            spaść nawet, gdyby deweloperzy nie wybudowali ani jednego mieszkania. Budowa
            przez nich mieszkań to tylko część podaży. Oprócz nowych mieszkań jest ogromna
            pula mieszkań z rynku wtórnego, na którym jest coraz więcej mieszkań pustych,
            kupionych spekulacyjnie oraz mieszkań wynajmowanych. "Wystarczy", że popyt
            będzie mniejszy niż podaż przy obecnych cenach, a do tego nie potrzeba żadnego
            ruchu ze strony podaży, a ceny spadną. Możliwa jest odwrotna sytuacja, wzrosty
            cen mimo ogromnej podaży. W USA, region Nowej Anglii się wyludniał od wielu lat,
            przybywało domów, a ceny rosły jeszcze całkiem niedawno, bowiem banki dawały
            kredyty na lewo i prawo, które stymulowały popyt.

            > to sie nie stanie, a jak slychac buduje sie coraz mniej, to ceny beda rosly.

            A skądże znowu. Rok 2005 był rekordowy. Rok 2006 zapowiada się na lepszy.

            www.stat.gov.pl/urzedy/warsz/nowe/mieszkania_oddane_do_uzytkowania_2005.pdf
            Mieszkania oddane do użytkowania:
            woj mazowieckie
            rok 2004 23849
            rok 2005 28241

            Warszawa
            rok 2004 10300 w tym 6085 deweloperka
            rok 2005 14436 w tym 10569 deweloperka

            rozpoczęte budowy

            woj mazowieckie
            rok 2004 24652
            rok 2005 28882

            wydane pozwolenia
            woj. mazowieckie
            rok 2004 26557
            rok 2005 28225

            Wstępne wyniki za 2006 rok
            www.stat.gov.pl/urzedy/warsz/nowe/komunikat_07_waw.pdf
            Warszawa. Liczba mieszkań oddanych do użytkowania: styczeń-lipec: 7588
            Analogiczny okres roku 2005: 6861
          • Gość: ZW Re: Ceny oszalały IP: *.aster.pl 19.09.06, 09:57
            Poczytajcie dzisiejsze wydanie internetowe GW: UOKiK ukarał supermarkety
            budowlane za tzw. zmowę cenową! A jak ocenić takie "działanie" na rynku budowy
            mieszkań, kiedy wiadomo, ze w ub. roku średni koszt wybudowania 1 m kw.
            mieszkania w Warszawie (w tzw. standardzie deweloperskim, kiedyś to się
            nazywało "bez białego montażu") przez dewelopera, wynosił 380 euro! + koszt
            działki.
            Porównajcie to sobie jakoś z cenami na tzw. rynku i powiedzcie jak
            społeczeństwo ma się bronić przed tą, nowego typu - być może, zmową cenową
            deweloperów. Radzę: nie kwitujcie tego stwierdzenia - wzruszeniem ramion,
            mówiąc: tak jest i co ja mogę na to poradzić.......... Takie marże jakie są
            udziałem deweloperów świadczą tylko o jednym: to nie jest zdrowy, normalny
            rynek, a więc napewno trzeba założyć mu "uzdę".
            Szanowni Konsumenci dlaczego dajecie się tak eksploatować ???
            • herox Re: Ceny oszalały 19.09.06, 10:41
              Uzdę to trzeba założyć napalonym jeleniom nowych "mieszkanek",
              natomiast developerom należy się złoty laur przedsiębiorczosci.
              Jedynym celem istnieniam prywatnego biznesu jest powiększanie wartości i
              przynoszenie dochodu właścicielom. I to developerzy robią znakomicie.
              • Gość: mix Re: Ceny oszalały IP: *.edipresse.pl 19.09.06, 11:34
                uzdę już zakładają powoli sami developerzy, teraz za 50 metrowe "mieszkanko"
                trzeba zapłacić w najtańszym segmencie ok. 250-300k. I jest to już na granicy
                możliści kredytowych przeciętnego kredytobiorcy. Teraz każdy wzrost powyżej tej
                kwoty będzie wykruszał kolejnych desperatów gotowych zadłużyć się na 3
                pokolenia. To znaczy, wierzę głęboko, że oni są gotowi pożyczyć i milion, ale
                bankowa arytmetyka na szczęśćie ich powstrzyma..



                • herox Re: Ceny oszalały 19.09.06, 11:39
                  300 tys kredytu można na siłę dostać z ratą 1000 zł.
                  Wiesz ile jest rodzin w Warszawie, które stać na taką ratę?
                  Prawie wszystkie.
                  Problemy dla większości kupujących mogą się zacząć przy 600 tys.
                  Jest spokojnie duży pułap wzrostu ceny przeciętnego mieszkania 50m - właśnie do
                  tych 600 tys. Wtedy cena m2 = 12 tys średnio w Warszawie, czyli 30 tys w
                  dobrych dzielnicach, 10 tys. np.Tarchomin, 8 tys. najgorsze speluny i walące
                  się stare płyty.
                  Taka jest perspektywa w ciągu najbliższego roku.
                  • Gość: mix Re: Ceny oszalały IP: *.edipresse.pl 19.09.06, 13:18
                    nieprawda, zakładając 300k i zdolnosc kredytową wyliczaną dla pln, mamy:

                    300k przy stopie 6%:

                    odsetki: 1375 miesięcznie
                    rata kapitało (30lat): 833,33

                    to ponad 2200 pln, od tego bank odliczy utrzymanie dzieci, samochód, telefon
                    itp.

                    czyli minimum rodzina musi zarabiać 3-3,5 netto , a to już nie jest takie
                    oczywiste

                    właśnie ta tępa wiara w ciągłe wzrosty jaką tu przedstawiasz rujnuje ludzi,
                    zapożyczają się jak nienormalni

                    ceny będą spadać bo:

                    - wcześniej czy później zwiększy się podaż gruntów budowalnych, która jest
                    sztucznie blokowana
                    - panika wśród spekulantów, którzy zaczną pozbywać się mieszkań kupowanych na
                    inwestycję (i często dzięki kredytom)
                    - marże developerów dochodzą do 100% i korzystają oni po prostu z tego trendu,
                    ale nie jest to warunek ich funkcjonowania

                    30tys w dobrych dzielniach? 10 na tarchominie? może wróciłeś z emigracji z
                    londynu i Ci się miasta pomyliły.
                    • herox Re: Ceny oszalały 19.09.06, 13:31
                      Gość portalu: mix napisał(a):

                      > nieprawda, zakładając 300k i zdolnosc kredytową wyliczaną dla pln, mamy:
                      >
                      > 300k przy stopie 6%:
                      >
                      > odsetki: 1375 miesięcznie
                      > rata kapitało (30lat): 833,33
                      >
                      > to ponad 2200 pln, od tego bank odliczy utrzymanie dzieci, samochód, telefon
                      > itp.


                      Złe dane przyjąłeś do kalkulacji.
                      300 tys. zł, 35 lat, 3% w CHF,
                      rata wynosi dokładnie: 1154 zł.
                      Czyli tyle co nic.

                      600 tys zł, 35 lat, 3% w CHF,
                      rata wynosi dokładnie: 2309 zł.
                      Czyli też niezbyt dużo.


                      I co? Tak trudno spłacić rodzinie 2309 zł?
                      Bardzo łatwo, więc łatwo jest wydać 600 tys zł.
                      • Gość: mix Re: Ceny oszalały IP: *.edipresse.pl 19.09.06, 13:34
                        z tego co wiem nawet jak ktoś bierze w CHF to zdolność liczą w PLN, nie tak ?
                        • herox Re: Ceny oszalały 19.09.06, 13:37
                          Zdolność to każdy może mieć dowolną,
                          wystarczy znajoma niby-firemka, bądź znajomy księgowy i papierek wystawia się
                          dowolny.
                          Liczą się raczej rzeczywiste dochody.
                          Faktycznie 2.300 raty to trochę sporo, ale na 1100 to każdy sobie pozwoli.

                          A weź pod uwagę, że są już kredyty 40-45 letnie co znacznie obniża ratę.
                          • Gość: ZW Re: Ceny oszalały IP: *.aster.pl 19.09.06, 16:07
                            Liczcie Kochani liczcie, dobrze liczcie! tylko pamiętajcie, że na kontynencie
                            amerykańskim taka hipoteka (na wiele, wiele lat) nazywa się - w tłumaczeniu na
                            polski - "dożywociem". Zyczę Wam żebyście zawsze mieli (zagwarantowane!?)
                            odpowiednie dochody, żeby takie raty płacić. Teraz tak jakoś łatwo rozprawiacie
                            o takim "arkanie" na tyle, tyle lat!
                            • Gość: ZW Re: Ceny oszalały IP: *.aster.pl 19.09.06, 21:02
                              Pamiętajcie jeszcze, że im dłuższy okres spłaty pożyczki tym większe
                              niespodzianki, jeśli chodzi o wysokość jej oprocentowania. Widziałem w
                              Kanadzie - gdzie ludzie od "dziecka" nabywają doswiadczenie w tej kwestii -
                              dużo domów odebranych przez banki. I dzieje się to w kraju, gdzie rządy
                              potrafią krótko "trzymać" politykę bankową. Dziwne to - prawda? - ale tak jest.
                              Nie zapominajcie, że my w Polsce zupełnie jeszcze "raczkujemy" na tym polu:
                              nieruchomości - banki - deweloperzy itd.
                              • mezzanine78 Re: Ceny oszalały 19.09.06, 22:10
                                zgadzam sie z ZW; ten powszechny optymizm moim zdaniem nosi znamiona zjawiska
                                które nazywa się "owczy pęd" :) wystarczy ze stopy procentowe troche wzrosną a
                                złotówka się osłabi i już odpadnie ileś tysięcy wniosków kredytowych; wystarczy
                                ze sypną mieszkaniami inwestorzy zagraniczni a ceny na rynku wtórnym spadną;
                                tez na rynku pierwotnym - bo sporo mieszkań w nowych inwestycjach było
                                kupowane "pakietowo"; teraz rynkiem nie rządzi popyt i podaż tylko chciwość i
                                strach... za pare lat bedzie taniej jak część mieszkań kupowanych masowo na
                                kredyt trafi na rynek wtórny;
                      • Gość: mix Re: Ceny oszalały IP: *.edipresse.pl 19.09.06, 13:35
                        poza tym z perspektywy kogoś kto ma miesięczny budżet 3,5 , samochód , dwoje
                        dzieci to 2300 jest bardzo dużo
                  • Gość: robert Re: Ceny oszalały IP: *.spray.net.pl 20.09.06, 08:29
                    chłopaku, piszą coś dokładnie innego niż ty..

                    biznes.onet.pl/0,1405709,wiadomosci.html
                  • Gość: robert Re: Ceny oszalały IP: *.spray.net.pl 20.09.06, 08:29
                    nie pracujesz u developera albo w open finance? :))
              • Gość: Gienek Re: Ceny oszalały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 11:42
                Żadnych UZD !!! Każdy przecież chce robić świetne interesy na drożejących
                mieszkaniach. Dlaczego ludziom tego zabraniać ??? Przecież wiadomo, że ceny
                będą rosły nieprzerwanie - pozwólcie im kupować. A kupić jest coraz trudniej -
                ludziska zapisują się w kolejkach u developerów na inwestycje, które może
                kiedyś zostaną zrealizowane. Zapisują się jednocześnie u kilku naraz, a
                developerzy widząc taki popyt podnoszą ceny. Nic tylko kupować bo taniej nie
                będzie !!!
                • rabena Re: Ceny oszalały 19.09.06, 12:22
                  Ktoś rozważny wie, że co wzrasta to w końcu zacznie spadać, dobry interes robią
                  Ci którzy sprzedają teraz i mają taki zamiar w roku przyszłym ew max do 2 lat,
                  dlatego ceny są windowane do takich absurdów, firmy wykupujące całe bloki też
                  będą musiały to w końcu sprzedać, obawiam się, że jak bedzie wysyp mieszkań do
                  sprzedaży będa musieli sprzedawać po kosztach, bo nie sądzę, że znajdzie się
                  raptem szejk zza oceanu i wykupi wszystko na pniu. Jak ktoś kupi teraz po 16
                  tyś za metr na pewno interesu nie zrobi. Firmy też się pchają na obrzeża
                  większych miast, albo tam gdzie jest największe bezrobocie, więc wynajmować lub
                  kupować takich mieszkań masowo pod biura nie będą.
              • Gość: ZW Re: Ceny oszalały IP: *.aster.pl 19.09.06, 12:53
                Tak ładnie napisał "herox": /.../"Uzdę to trzeba założyć napalonym jeleniom
                nowych "mieszkanek", natomiast developerom należy się złoty laur
                przedsiębiorczosci.
                Jedynym celem istnieniam prywatnego biznesu jest powiększanie wartości i
                przynoszenie dochodu właścicielom. I to developerzy robią znakomicie."/.../
                Zwłaszcza podoba mi ta "książkowa" definicja zawarta w ostatnim zdaniu
                powyższego cytatu.
                Warto jednak - chyba - wiedzieć, że rzadko, które cywilizowane
                państwo "funkcjonuje" wg takich definicji; ich społeczeństwa starają się jednak
                bronić przed bezwzględnym stosowaniem zasady: rób co chcesz, byleś zarobił i
                pomnażał zyski.
                Jeśli chodzi o naszych deweloperów (powiedzmy jeszcze, że może to nie dotyczy
                wszystkich deweloperów) to ich działania są takie, iż konsument - KIEDY JUŻ
                PODPISAŁ UMOWĘ - (zredagowaną oczywiście przez deweloperskich "prawników", to
                albo przyjmuje ich warunki, albo deweloperzy czekają na niego w sądzie!!!
                Innych "kontaktów" ich "kodeks" nie przewiduje. A w sądzie - tzn. w polskim
                sądzie - sprawiedliwość nie jest zarychliwa !!!
                PS. Tylko nie piszcie, że wypisuję o jakichś "uzdach", bo uważam, że za komuny
                było lepiej.
            • Gość: Kosztorysant Re: Ceny oszalały IP: *.chello.pl 25.09.06, 15:07
              Jestem pewien, że GW na którą się powołujesz ma bardzo stare dane jeśli chodzi
              o koszt budowy w Warszawie 1m2 mieszkania w standardzie developerskim. Wiem z
              pewnych źródeł (niestety nie mogę powiedzieć z jakich, gdyż nie są to źródła
              publiczne) że koszt ten wynosi około 3700PLN/m2 (+ koszt działki, projektu i
              pozwoleń na budowę), a nie jak piszesz 380 EURO x 4PLN/EURO = 1520PLN/m2 +
              koszt działki. Nie sądzę żeby koszty wytworzenia 1m2 nagle zaczeły spadać.
              Wręcz przeciwnie ... będą stale rosły (podobnie ceny gruntów) z uwagi na ciągłe
              zmniejszanie się ilości rąk do pracy w budownictwie. Pozdrawiam serdecznie
              • poszi Re: Ceny oszalały 25.09.06, 15:22
                > pewnych źródeł (niestety nie mogę powiedzieć z jakich, gdyż nie są to źródła
                > publiczne) że koszt ten wynosi około 3700PLN/m2 (+ koszt działki, projektu i
                > pozwoleń na budowę), a nie jak piszesz 380 EURO x 4PLN/EURO = 1520PLN/m2 +

                Wiadomo z pewnych źródeł, o których mozna powiedzieć jakie:

                www.stat.gov.pl/komunikaty/
                że średnio w całym kraju koszt wybudowania 1m2 wynosi 2445 zł, włacznie z
                kosztami działki, VATem, kosztami projektu, itp, ale bez kosztów sprzedaży i
                oczywiście zysku dewelopera. W Warszawie naturalnie droższe sa działki i
                robocizna, ale niemożliwe, żeby wynosiło to aż 3700 bez działki, bowiem obecnie
                w Otwocku (Morskie Oko II) sprzedaja mieszkania za ok 3000 zł/m2, włącznie ze
                wszystkim. Nawet jeśli działki w Otwocku są za darmo (a nie są) i deweloper nie
                ma żadnego zysku (a ma), to i tak 3000<3700. W Otwocku budują zaś takie same
                firmy budowlane jak w Warszawie.

                3700 prawdopodobnie oznacza kosztu z działką w dobrym miejscu lub koszty bez
                działki, ale wysokościowca, którego koszty budowy są wyższe (ale za to działka
                dzieli się na dużo większą powierzchnię mieszkalną).
              • wegorkie2 Re: Ceny oszalały 25.09.06, 16:01
                Akurat z danymi nie ma problemu: niektóre inwestycje w Warszawie są realizowane
                przez budowlane spółki giełdowe (Mostostal Siedlce, Mostostal Warszawa,
                Polnord), które w raportach okresowych dokładnie podają ile biorą za budowę.

                Estymacja kosztów na podstawie tych raportów wychodziła mi coś około 3000zł/m2.
                Ktoś z branży mi mówił że i tak częściowo przetargi są ustawiane i faktyczne
                koszty powinny być ok. 2500zł/m2. Te dane są sprzed 0,5-1 roku, więc teraz
                trochę drożej (płace w budownictwie rosną no i koszty).
              • Gość: ZW Re: Ceny oszalały IP: *.aster.pl 26.09.06, 13:34
                Do "kosztorysanta": w zeszłym roku w wewnętrznych (deweloperskich) wycenach
                kosztu wybudowania 1 m kw. mieszkania, w tym tzw. standardzie deweloperskim
                PRZYJMOWANO średnio 380 euro (bez działki!). Co mam jeszcze napisać, że:
                średnio czyli przeciętnie, że nie chodzi o pałąc z marmurami tylko o
                takie "coś" co ludzie teraz są skłonni kupić, że obejmuje to również całą
                zabudowę tzw. osiedla w obrębie działki.
    • elwirra28 Re: Ceny oszalały 19.09.06, 16:15
      Hmmm a może te ceny nie są takie wysokie, tylko nasze płace jakoś rosnąć nie
      chcą? Ja kupiłam mieszkanko większe i tańsze na rynku pierwotnym,odległości 20
      km od centrum Warszawy. Trzeba poszukać i nie załamywać się. Pozdrawiam
      • Gość: robert Re: Ceny oszalały IP: *.spray.net.pl 20.09.06, 08:24
        a co to za głupie stwierdzenie, przecież ceny zawsze porównuje się zdochodami,
        więc czy ceny za wysokie, czy płace za niskie to dokładnie ten sam problem.

        A tu coś ciekawego:

        biznes.onet.pl/0,1405709,wiadomosci.html
        • Gość: Gienek Odnośnie artykułu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:28
          Nie wierz w to co pisze "DZ" - oni poprostu chcą się tanio obkupić póki ceny są
          jeszcze bardzo niskie. Kupią po 100 - 150 mieszkań, a za chwilę sprzedadzą z
          300% - 400 % zyskiem. Nie ulegajmy PROPAGANDZIE - za dużo jest czynników
          przemawiających za wzrostem cen...
          • Gość: wisienka Re: Odnośnie artykułu IP: 193.201.164.* 20.09.06, 11:36
            ciekawe co to za czynniki?
          • Gość: Pepe Re: Odnośnie artykułu IP: *.era.pl 20.09.06, 11:41
            A możesz napisac wiecej cos na temat tych czynnikow. Moze masz wiedze ile banki
            licytują "nowiutkich" mieszkan od ludzi, ktorzy juz teraz nie moga spłacać
            kredytków.

            Niem wiem czy zwróciles uwage na gospodarke Wegierska i jakie tam maja
            problemy. Spadek wartosci waluty o 10-12 procent wzgledem referencji typu Euro,
            Dolar czy CHF robi duzą roznice w splatach rat.

            My jestesmy powiazany dosc mocno z ich gospodarka bo jestesmy postrzegani jako
            jeden rynek. Jak sie lepiej przyjrzysz naszej polityce do dostrzezesz moc
            problemow gospodarczych, ktorych jak razazie nikt nie roziwazuje (tylo
            lustracja jest wazna).

            Jak popatrzysz na calosciowy obrazek to mozesz zobaczc tysiace ludzi na ulicach
            rwacych wlosy z glowy bo im kredyty do splaty skoczyly o 300%-400%.

            Co myslisz na taki temat?

            A ceny faktycznie stanely.
            • rabena Bałgan 20.09.06, 12:24
              Zrobił się bałagan nad którym nikt nie panuje lub stara sie nie panować jak
              najdłużej, wszędzie pełno jest sprzecznych informacji lub dezinformacji,
              korzystają na tym tylko inwestorzy, banki, oraz chwilowe firmy oraz spółki
              krzaki które mogą się w tempie światła zawinąć z pieniedzmi klientów,
              zostawiając im rozgrzebane budowy lub dosłownie dołek w nieswoim gruncie. Ceny
              albo nie rosną albo już nieznacznie już spadają. Pamiętać trzeba, że łatwiej
              kierować zdezorientowaną masą ludzi niż jedną czy dwiema ze zdrowym rozsądkiem
              i to własnie się dzieje.
            • Gość: Gienek Czynniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 13:19
              Pewnie, że mogę przedstawić parę czyników:
              - popyt przewyższa podaż
              - brak miejsc pod nowe inwestycje (plany zagospodarowania)
              - bardzo łatwy dostęp do kredytów (będzie łatwiejszy)
              - wzrost zamożności ludności (vide dane z GUS)
              - postrzeganie nieruchomości jako inwestycję chroniącą kapitał
              - stare bloki (płyta) za jakiś czas do wyburzenia
              - ceny u nas poniżej cen europejskich
              - osoby które wyemigrowały zarobkowo przede wszystkim przeznaczą środki na
              zakup swojego kawałka podłogi
              - wzrost kosztów budowy
              - zakupy mieszkań przez cudzoziemców
              - Polska jest krajem rozwijającym się i za to premia
              - Eksperci rekomendują zakupy nieruchomości:
              www.finanse.egospodarka.pl/16979,Inwestowanie-w-nieruchomosci,1,48,1.html

              Jeśli nie kupiłaś mieszkania, nie martw się - jeszcze jest tanio. Idź do banku
              weź kredyt na 50 lat - wtedy spadnie miesięczna rata. Przekonaj bank, że
              173 złote i 11 groszy na miesiąc wystarczy i to nie problem tak żyć przez
              najbliższe 50 lat. Użyj także argumentu, że się zdrowo odżywiasz.

              Życzę sukcesów i serdecznie pozdrawiam, Gienek


              a na koniec pytanie: "Ja kupiłem, a Ty ?"

              • Gość: wisienka Re: Czynniki IP: 193.201.164.* 20.09.06, 13:22
                > Jeśli nie kupiłaś mieszkania, nie martw się - jeszcze jest tanio. Idź do banku
                > weź kredyt na 50 lat - wtedy spadnie miesięczna rata. Przekonaj bank, że
                > 173 złote i 11 groszy na miesiąc wystarczy i to nie problem tak żyć przez
                > najbliższe 50 lat. Użyj także argumentu, że się zdrowo odżywiasz.

                cha cha, dobre
                i właśnie o to chodzi :-)
                • rabena Re: Czynniki 20.09.06, 13:33
                  hehe dobre, dobre - idź do dewelopera, idź do banku, kup i załatw bo ja tak
                  zrobiłem, teraz masz spokojna głowę i możesz iść na ryby, heheh
              • est-ymator Re: Czynniki 20.09.06, 13:29
                > Jeśli nie kupiłaś mieszkania, nie martw się - jeszcze jest tanio. Idź do
                banku
                > weź kredyt na 50 lat - wtedy spadnie miesięczna rata. Przekonaj bank, że
                > 173 złote i 11 groszy na miesiąc wystarczy i to nie problem tak żyć przez
                > najbliższe 50 lat. Użyj także argumentu, że się zdrowo odżywiasz.

                That's the point
              • Gość: Pepe Re: Czynniki IP: *.era.pl 20.09.06, 14:48
                Mam juz mieszkanko i patrze na to wszystko z boku :) Pewnie kupiles mieszkanko
                na kredyt i chcesz aby ta koniunktura utrzymala sie wiecznie a wrecz mieszkanko
                splacilo sie samo. :)

                Bardzo podoba mi sie Twoja lista:

                >- popyt przewyższa podaż

                Sztucznie nakrecona przez developerow, ktorzy maja przeciez z tego duzo chlebka

                >- brak miejsc pod nowe inwestycje (plany zagospodarowania)

                Zgadzam sie i mysle, ze to juz wkrotce sie zmieni rok lub dwa a moze nawet
                miesiące (jezeli chodzi o Warszawe)

                > - bardzo łatwy dostęp do kredytów (będzie łatwiejszy)

                Faktycznie banki moga dać za darmo kredyty bo maja już tabuny koni roboczych na
                najblizsze 30-35.

                > - wzrost zamożności ludności (vide dane z GUS)

                Zgadzam sie w calej rozciaglosci. Wiecej ludzi stac na nowa lodowke czy
                telewizor. Czujemy sie bogatsi. Mieszkanie to zobowazanie na bardzo wiele lat a
                nie jakis tam zakup lodowki.

                > - postrzeganie nieruchomości jako inwestycję chroniącą kapitał

                Do momentu dopoki jest koniunktura na rynku. Patrz na gospodarke amerykanska
                tam fajnie pewne rzeczy widac.

                > - stare bloki (płyta) za jakiś czas do wyburzenia

                Tez sie zgadzam. Trzeba bedzie wyburzyc. Tabuny ludzi kupilo tam mieszkanka
                biorac kredyty na lokale i placac tak jak za nowe aaaa zobowiazanie na 30-35
                lat biorac. Oni znowu wezma nowe kredyty na kolejne 30-35 lat.

                > - ceny u nas poniżej cen europejskich

                Zerknij na rynek niemiecki (np. Berlin). Tam sa ceny wyzsze od naszych???? Bo
                do Manhatanu to nam jeszcze daleko.

                > - osoby które wyemigrowały zarobkowo przede wszystkim przeznaczą środki na
                > zakup swojego kawałka podłogi

                Moi znajomi wyjechali i na zarobek a teraz mowia, ze tam zostana bo jest
                lepiej. Czy masz wiedze jaka bedzie skala powrotkow do naszego kraju z
                emigracji zarobkowej?

                > - wzrost kosztów budowy

                Zgadzam sie bo kto zyw a umie budowac to wyjezdza do roboty na zachod. Wiec
                jakby dobrych fachowcow mniej mamy.

                > - zakupy mieszkań przez cudzoziemców

                Zgadzam sie, ze tak jest. Kto nie zainwestuje w taki rynek i nie wydoi jakiegos
                polaczka z kasy jak mozna to zrobic legalnie na nasze zyczenie. ha.ha.ha

                > - Polska jest krajem rozwijającym się i za to premia

                Patrze gospodarka Węgierska. Oni tez sie rozwijaja tak jak my tylko są zwykle
                jakies 2 lata przed nami. Jak widzisz reformy wdrazane w naszym kraju? Wszystko
                idzie dobrze czy sa jakies problemy? A tu 30-35 lat splacania kredytu. Zawsze
                tak fantastycznie w gospodarce jest?

                > - Eksperci rekomendują zakupy nieruchomości:
                > www.finanse.egospodarka.pl/16979,Inwestowanie-w-nieruchomosci,1,48,1.html

                ha.ha.ha.ha Tak ekspert z "Open finance" zawsze powie Ci kup mieszkanie a
                kredyt na 50 lat pomozemy zalatwic. Decyduj się teraz bo jutro bedzie o 200%-
                300% drozej. Fajny przyklad. Ekspert od developera lub doradca z Open
                Finance...ha.ha.ha dobra rekomendacja

                > Jeśli nie kupiłaś mieszkania, nie martw się - jeszcze jest tanio. Idź do
                banku
                > weź kredyt na 50 lat - wtedy spadnie miesięczna rata. Przekonaj bank, że
                > 173 złote i 11 groszy na miesiąc wystarczy i to nie problem tak żyć przez
                > najbliższe 50 lat. Użyj także argumentu, że się zdrowo odżywiasz.

                Fajnie ironizujesz. ha.ha.ha Czas pokaze jak jest naprawde. A takie pytanko.
                Jak Twoje szanowne zdrowko? Jak PLN oslabnie to czy Twoje zdrowko tez sie
                niepogorszy (no chyba, ze masz kredyt w zlotowkach). Wytrzymasz 30 lat
                przymusowych robot dla banku?

                :-)
                • rabena Re: Czynniki 20.09.06, 15:54
                  Pepe możesz patrzeć sobie z boczku ale większość nie ma i w tym jest całe zło,
                  bo cała stara Unia na kredytach stoi, tyle tylko że ich stać to spłacać, a
                  banki nie sa takie krwiożercze jak u nas. Przykład z rodziny, 60-letni Niemiec
                  ojczym mojej siostry, spłacił właśnie sobie spokojnie kredyt na budowę domu, w
                  międzyczasie kupował sprzęty za gotówkę, auto gotówka + mały kredycik, a teraz
                  ma rentę wyższą niż średnia płaca w Polsce. Zatrudnia w sadzie pracowników m.in
                  z Polski (dzięki byłemu naszemu prezydentowi bo podpisał zgodę na obniżki płac
                  dla naszych obywateli w Niemczech) i jeszcze dorabia sobie na wykończeniówce na
                  budowach oczywiście z pomocą prac. z Polski. Dobrze mówisz, że dlaczego właśnie
                  ktoś jadący z Polaków na zarobek tam chciałby tutaj wracać i wydawać pieniadze
                  na mieszkanie 48 m w Polsce za 300 tyś ^^ skoro osiedlając się tam i pracując
                  już legalnie ma dużo lepsze warunki.
    • jelp12 Re: Ceny oszalały 21.09.06, 13:31
      A niech drozeje jak najdluzej. Przeciez to zyski dla wszystkich. Perpetuum mobile
Pełna wersja