SM PAX zebrania grup członkowskich 2003r

IP: *.finryan.com.pl 10.03.03, 17:36
RN po raz kolejny w ciągu ostatnich dwóch lat w okresie sprawozdawczo-
wyborczym zmieniła podział grup członkowskich. Obecnie jest ich 33.
Praktycznie co budynek. Nie dajmy się zaskoczyć i zmanipulować tym faktem
    • wacek32 Re: SM PAX zebrania grup członkowskich 2003r 11.03.03, 13:58
      Spółdzielnia PAX oprócz Warinwestu jest chyba najbardziej podpadniętą firmą na
      tym forum. Czytając niektóre listy doszłych i niedoszłych nabywców mieszkań od
      sp-ni i deweloperów włos się jeży na głowie. Że też nikt tu nie napisał, że
      oszukali go na rynku wtórnym . A oszukanych przez deleloperów i spółdzielnie są
      setki jak nie tysiące. Żadne prawo w tym kraju nie działa, żeby zrobić z tym
      porządek.
      WP
      • Gość: krzys Re: SM PAX zebrania grup członkowskich 2003r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 22:13
        ROZMOWA Z PREZESEM INSBUDU GŁÓWNYM WIERZYCIELEM SM PAX (Gazeta Wyborcza
        2003.03.11)

        Pax zadłużony jest m.in. u swojego największego wykonawcy firmy Insbud, która
        stawiała osiedla przy ulicy Stryjeńskich na Kabatch (w sumie około 540
        mieszkań) i przy rondzie Wiatraczna (424 mieszkań, w tym 316 lokatorskich).

        W maju ubiegłego roku konta spółdzielni zajął komornik. Na poczet swoich
        wierzytelności Insbud zrobił też wpisy do hipotek na nieruchomościach
        spółdzielni, m.in. działka przy Wiatracznej została obciążona wpisem w
        wysokości 30 mln zł.

        Insbud złożył też w warszawskim sądzie gospodarczym wniosek o upadłość
        spółdzielni. Jednak w lutym tego roku wycofał go. Dziś obie strony negocjują
        ugodę. Jakie są na nią szanse i czy spółdzielnia może przetrwać, zapytaliśmy
        Małgorzatę Danelczyk, prezes Zarządu MPB Insbud.

        Agnieszka Zielińska: Dlaczego Insbud wycofał wniosek?

        Małgorzata Danelczyk: Ugoda jest lepszym wyjściem niż upadłość. Spółdzielnia ma
        duży majątek i jest szansa, że stopniowo wyjdzie z kłopotów. Niestety, na razie
        Pax nie przejawia zainteresowania ugodą. Jej propozycję przedstawiliśmy
        spółdzielni ponad dwa tygodnie temu. Do tej pory nie mamy odpowiedzi, nie
        będziemy jednak czekać w nieskończoność.

        Jednak w maju ubiegłego roku zdecydowaliście, że zablokujecie konta Paxowi?

        Nie mieliśmy wyjścia. Trwały prace na dwóch budowach: przy Wiatracznej i
        Stryjeńskich. Licznik nam bił, ale Pax nie płacił. W końcu podwykonawcy
        zniecierpliwieni brakiem płatności chcieli nam zająć konta...

        Spółdzielnia twierdzi, że obie budowy były wykonane wadliwie.

        To nieprawda. Nasza sytuacja była wyjątkowo trudna. Mimo braku zapłaty długo
        nie przerywaliśmy prac. Można powiedzieć, że razem z podwykonawcami
        kredytowaliśmy obie budowy. Ponosiliśmy ogromne koszty wynajmu sprzętu, ochrony
        itd., a czas realizacji dodatkowo wydłużał się.

        Pax chciał negocjować z Wami niższe ceny, ale Wy nie chcieliście.

        Pax chciał, byśmy umorzyli już wystawione faktury. To nie było jednak możliwe:
        mogliśmy dyskutować o tym w przyszłości, ale nie w odniesieniu do już wykonanej
        pracy. Są pewne granice przyzwoitości...

        Dziś mam żal do siebie, że mimo braku pieniędzy brnęliśmy w budowę Wiatracznej.
        Zależało nam jednak na tym, aby jak najszybciej dokończyć stan surowy.
        Tymczasem ze strony spółdzielni nie było uczciwego podejścia. Wyglądało to tak,
        jakby im w ogóle nie zależało na dokończeniu budowy.

        Co będzie, jeżeli nie dojdziecie do porozumienia?

        Złożymy w sądzie kolejny wniosek o upadłość. Mamy też przygotowane następne
        nakazy zapłaty. Będziemy się starać zabezpieczyć swoje wierzytelności, m.in.
        przez kolejne wpisy do hipotek nieruchomości spółdzielni.
        • Gość: PCh Re: SM PAX zebrania grup członkowskich 2003r IP: 195.94.220.* 12.03.03, 07:10
          No tu się Insbud podłożył. Każdego zapraszam na Stryjeńskich aby sobie
          zobaczył "standard" prac Insbudu. Nie dziwię się, że PAX ma pretensje. Poza tym
          ja bardzo często odwiedzałem budowę i sprzęt to się może pojawił znowu pod
          koniec ubiegłego roku. Przez ponad rok nie było tam niczego. A otoczenie
          budowy ? Czy ktoś widział te zwały błota i gruzu ? Jeśli na Wiatracznej było
          tak samo to PAX powinien wziąć bardzo dobrego nadzorce budowlanego i oczekiwać
          od Insbudu dużych odszkodowań. (Od razu uprzedzam głupie posty: nie jestem
          lobbystą ani prezesem PAXu)
          • Gość: Jerzy Re: Wreszcie ktoś się za nich wziął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 22:06
            Jak chronić członków spółdzielni mieszkaniowych przed zaniedbaniami ich władz
            Rzeczpospolita 14.03.2003r

            Znikoma odpowiedzialność

            Trzeba pilnie określić zasady odpowiedzialności cywilnej i karnej członków rady
            nadzorczej i zarządu spółdzielni za straty wywołane ich zaniedbaniami -
            postuluje rzecznik praw obywatelskich.

            Pisząc do prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, prof. Andrzej Zoll
            stwierdza, że powtarzające się informacje o postępowaniach upadłościowych wobec
            spółdzielni mieszkaniowych dowodzą, iż problem ochrony przed szkodami
            spowodowanymi nieprawidłowym zarządzaniem jej majątkiem nabiera szczególnego
            znaczenia.

            Zarządzając olbrzymimi nieraz majątkami spółdzielni, członkowie ich władz nie
            ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności za działania niezgodne z prawem
            lub zasadami prawidłowej gospodarki.

            Jednocześnie coraz częstsze są przypadki wyrządzenia znacznych szkód
            finansowych w wyniku zaniedbań zarządów. Ich skutki zawsze dotykają członków
            spółdzielni.

            Trudno znaleźć uzasadnienie prawne dla tak znacznego uprzywilejowania organów
            spółdzielni w zakresie odpowiedzialności za swe działania w porównaniu np. z
            członkami zarządów spółek z o.o. - wytyka prof. Zoll.

            Tu zasady odpowiedzialności zarówno cywilnej, jak i karnej zostały szczegółowo
            uregulowane w kodeksie spółek handlowych.

            Tymczasem do odpowiedzialności członków zarządu i rady stosuje się przepisy
            kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników, ograniczonej do
            wysokości ich trzymiesięcznego wynagrodzenia, chyba że szkoda została
            wyrządzona umyślnie.


            Nie pozostaje to w żadnym związku z realną wartością nakładów ponoszonych przez
            członków spółdzielni, zwłaszcza na budowę domów spółdzielczych.
            Ponieważ dotychczasowe regulacje dotyczące odpowiedzialności członków zarządu
            za szkodę wyrządzoną spółdzielni z winy lub zaniedbania tych osób
            niedostatecznie chronią prawa członków spółdzielni, trzeba to szybko zmienić.
            Odpowiednie przepisy można by wprowadzić do ustawy o spółdzielniach
            mieszkaniowych. D.FR.
            • Gość: zyga Re: Wreszcie ktoś się za nich wziął IP: *.finryan.com.pl 25.03.03, 15:12
              Po niedzieli rusza karuzela zebrań - bój starej gwardii o utrzymanie status quo
              • Gość: fiszman kupowac w paxie, czy nie?!! IP: 195.94.206.* 26.03.03, 08:29
                Czesc! Nosze sie z zamiarem kupna mieszkania na Stryjenskich. W swietle tego,
                co tu przeczytalem, bylby to raczej gruby blad. Prosze o rade, kupowac czy nie?
                • kjankowiak Re: kupowac w paxie, czy nie?!! 26.03.03, 10:30
                  Jeśli masz ciekawą propozycję to tak - np. mieszkanie stoi gotowe, znana jest
                  _ostateczna_cena_ po końcowym rozliczeniu itp. Ale muszisz bardzo uważać, aby
                  zarząd spółdzielni nie puścił Cię w trąbę. Możesz wynająć prywatnie prawnika,
                  który przypilnuje Twoich spraw i zagwarantuje, że nie będziesz dopłacał. Ja
                  właśnie tak zrobiłem. Honorarium dla prawnika to ok. 500-600 PLN. Kupiłem nie
                  od spółdzielni ale od podwykonawcy. Sytuacja finansowa spółdzielni jest fatalna
                  ale nie przekłada się to specjalnie na wysokość czynszu. Poza tym pogadaj z
                  potencjalnymi sąsiadami - zapytaj czy mają dużo usterek, jak się mieszka itp.
                  • Gość: fiszman Re: kupowac w paxie, czy nie?!! IP: 195.94.206.* 26.03.03, 11:04
                    Dzieki za info. Mam jeszcze kilka pytan, jesli pozwolisz. Kupiles od
                    podwykonawcy mieszkanie na Stryjenskich? Masz ksiege wieczysta? Jestes
                    zadowolony, tak z wykonania jak i z administracji. Jaki masz czynsz? Mam
                    nadzieje, ze nie straciles cierpliwosci...
                    • Gość: gosc Re: kupowac w paxie, czy nie?!! IP: 217.153.60.* 26.03.03, 11:26
                      ty wez lepiej przeczytaj sobie wszystkie watki na tym forum z ostatniego roku
                      na temat Paxu min byl tu watek specjalnie poswiecony inwestycji przy
                      stryjenskich

                      dopiero potem podejmuj decyzje

                      na tym forum bylo bardzo duzo napisane na ten temat i nie pros ludzi o to zeby
                      ci jeszcze raz to opisywali poszperaj poprostu w przeszlosci

                      powiem tylko tyle ze z tego co wiem to na stryjenskich inwestycja nie jest
                      ostatecznie rozliczona i na gruncie jest hipoteka ...
                      moim zdaniem to absolutnie wystarcza aby sobie darowac ryzykowanie
                      • Gość: roma jak chcesz partycypować w masie upadłościowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 22:25
                        ROZMOWA Z PREZESEM INSBUDU GŁÓWNYM WIERZYCIELEM SM PAX (Gazeta Wyborcza
                        2003.03.11)

                        Pax zadłużony jest m.in. u swojego największego wykonawcy firmy Insbud, która
                        stawiała osiedla przy ulicy Stryjeńskich na Kabatch (w sumie około 540
                        mieszkań) i przy rondzie Wiatraczna (424 mieszkań, w tym 316 lokatorskich).

                        W maju ubiegłego roku konta spółdzielni zajął komornik. Na poczet swoich
                        wierzytelności Insbud zrobił też wpisy do hipotek na nieruchomościach
                        spółdzielni, m.in. działka przy Wiatracznej została obciążona wpisem w
                        wysokości 30 mln zł.

                        Insbud złożył też w warszawskim sądzie gospodarczym wniosek o upadłość
                        spółdzielni. Jednak w lutym tego roku wycofał go. Dziś obie strony negocjują
                        ugodę. Jakie są na nią szanse i czy spółdzielnia może przetrwać, zapytaliśmy
                        Małgorzatę Danelczyk, prezes Zarządu MPB Insbud.

                        Agnieszka Zielińska: Dlaczego Insbud wycofał wniosek?

                        Małgorzata Danelczyk: Ugoda jest lepszym wyjściem niż upadłość. Spółdzielnia ma
                        duży majątek i jest szansa, że stopniowo wyjdzie z kłopotów. Niestety, na razie
                        Pax nie przejawia zainteresowania ugodą. Jej propozycję przedstawiliśmy
                        spółdzielni ponad dwa tygodnie temu. Do tej pory nie mamy odpowiedzi, nie
                        będziemy jednak czekać w nieskończoność.

                        Jednak w maju ubiegłego roku zdecydowaliście, że zablokujecie konta Paxowi?

                        Nie mieliśmy wyjścia. Trwały prace na dwóch budowach: przy Wiatracznej i
                        Stryjeńskich. Licznik nam bił, ale Pax nie płacił. W końcu podwykonawcy
                        zniecierpliwieni brakiem płatności chcieli nam zająć konta...

                        Spółdzielnia twierdzi, że obie budowy były wykonane wadliwie.

                        To nieprawda. Nasza sytuacja była wyjątkowo trudna. Mimo braku zapłaty długo
                        nie przerywaliśmy prac. Można powiedzieć, że razem z podwykonawcami
                        kredytowaliśmy obie budowy. Ponosiliśmy ogromne koszty wynajmu sprzętu, ochrony
                        itd., a czas realizacji dodatkowo wydłużał się.

                        Pax chciał negocjować z Wami niższe ceny, ale Wy nie chcieliście.

                        Pax chciał, byśmy umorzyli już wystawione faktury. To nie było jednak możliwe:
                        mogliśmy dyskutować o tym w przyszłości, ale nie w odniesieniu do już wykonanej
                        pracy. Są pewne granice przyzwoitości...

                        Dziś mam żal do siebie, że mimo braku pieniędzy brnęliśmy w budowę Wiatracznej.
                        Zależało nam jednak na tym, aby jak najszybciej dokończyć stan surowy.
                        Tymczasem ze strony spółdzielni nie było uczciwego podejścia. Wyglądało to tak,
                        jakby im w ogóle nie zależało na dokończeniu budowy.

                        Co będzie, jeżeli nie dojdziecie do porozumienia?

                        Złożymy w sądzie kolejny wniosek o upadłość. Mamy też przygotowane następne
                        nakazy zapłaty. Będziemy się starać zabezpieczyć swoje wierzytelności, m.in.
                        przez kolejne wpisy do hipotek nieruchomości spółdzielni.
                    • kjankowiak Re: kupowac w paxie, czy nie?!! 27.03.03, 14:00
                      Gość portalu: fiszman napisał(a):

                      > Kupiles od podwykonawcy mieszkanie na Stryjenskich?
                      Tak.
                      > Masz ksiege wieczysta?
                      Nie. Jak potrzebujesz kredyt to chyba jedyną możliwoscią jest wziecie go w tym
                      banku ktory dał kredyt pod zastaw gruntu na Stryjenskich.
                      > Jestes zadowolony, tak z wykonania
                      W _zasadzie_ tak. Ale mieszkanie bylo niefunkcjonalne - musialem zatrudnic
                      architekta i wyburzyc czesc scian. Na szczescie znalazlem mlodego architekta,
                      ktory wzial malo. Na tej inwestycji sporo oszczedzano (to moze byc Twoj
                      argument na zbicie ceny) ale jakos nie widze uciążliwości. Moje mieszkanie
                      miało kilka wad, ale zdaniem rzeczoznawców budowlanych generalnie było OK.
                      > jak i z administracji.
                      Nie mam zdania - jest duzo lepiej niż w poprzedniej spółdzielni ale gorzej od
                      moich oczekiwań.
                      > Jaki masz czynsz?
                      Mam duże mieszkanie i dużo lokatorow i to nie bedzie miarodajne. Zadzwon do PAX
                      do ksiegowosci - podadzą Ci składniki czynszu dla konkretnej lokalizacji. Na
                      Stryjenskich na gruncie jest kosmiczny kredyt sprzed 2001, ale bank musi go
                      przepisać na inną nieruchomosc.
                      Podstawą dobrej (bezpiecznej) transakcji jest mieszkanie gotowe do
                      zamieszkania, info o ostatecznym rozliczeniu inwestycji i asysta prawnika.
                      I absolutnie nie spiesz sie. Z info z gazet wynika że PAX bedzie splacal dlugi.
                      Jak można przewidziec za pomocą lokali.
                      Cierpliwości nie stracilem bo bylem w takiej sytuacji jak Ty.
                    • kjankowiak Re: kupowac w paxie, czy nie?!! 27.03.03, 14:15
                      Gość portalu: fiszman napisał(a):

                      > Dzieki za info. Mam jeszcze kilka pytan, ...
                      No i oczywiście zapytaj Twojego prawnika jaka będzie Twoja sytuacja w przyp.
                      upadłości spółdzielni. Jeśli będziesz miał spółdzielcze wł. prawo do lokalu to
                      zostanie ono przekształcone w Twoją własnosc i nie będziesz musiał partycypowac
                      w masie upadłosciowej.
                      To bardzo ważne pytanie - może się przecież okazać, że upadłość będzie dla
                      spółdzielców najlepszym wyjsciem z długów. No i daj nam znac jaka jest
                      odpowiedz albo rada prawnika.

                      • Gość: paweł Re: kupowac w paxie, czy nie?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.03, 19:53
                        kjankowiak napisała:

                        > Gość portalu: fiszman napisał(a):
                        >
                        > > Dzieki za info. Mam jeszcze kilka pytan, ...
                        > No i oczywiście zapytaj Twojego prawnika jaka będzie Twoja sytuacja w przyp.
                        > upadłości spółdzielni. Jeśli będziesz miał spółdzielcze wł. prawo do lokalu
                        to
                        > zostanie ono przekształcone w Twoją własnosc i nie będziesz musiał
                        partycypowac
                        >
                        > w masie upadłosciowej.

                        > To bardzo ważne pytanie - może się przecież okazać, że upadłość będzie dla
                        > spółdzielców najlepszym wyjsciem z długów. No i daj nam znac jaka jest
                        > odpowiedz albo rada prawnika.
                        >
                        JAK NIE WIESZ JAKIE KONSEKWENCJE MA DLA CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI JEJ UPADŁOŚĆ TO
                        LEPIEJ NIE ZABIERAJ GŁOSU LUB SIĘ PODUCZ NA PRZYKŁADACH SPÓŁDZIELNI, KTÓRE SĄ
                        JUŻ W TRAKCIE UPADŁOŚCI I DOWIEDZ SIĘ CO ROBI W NICH SYNDYK
                        • Gość: WPK Re: kupowac w paxie, czy nie?!! IP: 213.158.197.* 28.03.03, 11:28
                          Gość portalu: paweł napisał(a):
                          > JAK NIE WIESZ JAKIE KONSEKWENCJE MA DLA CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI JEJ UPADŁOŚĆ TO
                          > LEPIEJ NIE ZABIERAJ GŁOSU LUB SIĘ PODUCZ NA PRZYKŁADACH SPÓŁDZIELNI, KTÓRE SĄ
                          > JUŻ W TRAKCIE UPADŁOŚCI I DOWIEDZ SIĘ CO ROBI W NICH SYNDYK

                          Facet:
                          1. Wyluzuj.
                          2. Jeśli wiesz jakie są "konsekwencje..." to się podziel.
                          3. Pisz o konkretach. Twój post nie niesie zadnej info poza dawką nienawiści.
                          • Gość: paweł Re: kupowac w paxie, czy nie?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 15:28
                            Gość portalu: WPK napisał(a):

                            > Gość portalu: paweł napisał(a):
                            > > JAK NIE WIESZ JAKIE KONSEKWENCJE MA DLA CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI JEJ UPADŁOŚĆ
                            > TO
                            > > LEPIEJ NIE ZABIERAJ GŁOSU LUB SIĘ PODUCZ NA PRZYKŁADACH SPÓŁDZIELNI, KTÓRE
                            > SĄ
                            > > JUŻ W TRAKCIE UPADŁOŚCI I DOWIEDZ SIĘ CO ROBI W NICH SYNDYK
                            >
                            > Facet:
                            > 1. Wyluzuj.
                            > 2. Jeśli wiesz jakie są "konsekwencje..." to się podziel.

                            A GDZIE JĄ "FACET "DOSTRZEGŁEŚ? CHYBA CI SIĘ POSTY PO.....

                            > 3. Pisz o konkretach. Twój post nie niesie zadnej info poza dawką nienawiści.
                            • Gość: paweł Re: kupowac w paxie, czy nie?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 15:38
                              TO O TYM JAK PRZEBIEGAŁA UPADŁOŚĆ

                              Co będzie działo się z majątkiem spółdzielni Kwadrat

                              Rozmawiała Agnieszka Zielińska 29-01-2002 10:57

                              Z Ireną Buczyńską, syndykiem masy upadłościowej Kwadratu rozmawia Agnieszka
                              Zielińska

                              Przez 10 lat istnienia Kwadrat miał opinię solidnej spółdzielni; wybudował
                              blisko 800 mieszkań i dorobił się 1200 członków. Niespodziewanie w połowie
                              zeszłego roku okazało się, że długi spółdzielni przekroczyły 30 mln zł. We
                              wrześniu 2001 poprzedni zarząd spółdzielni, chcąc ratować sytuację, złożył do
                              sądu wniosek o ugodę z wierzycielami. Dwie pierwsze rozprawy nie odbyły się.
                              Pierwsza dlatego, że Kwadrat musiał uzupełnić brakującą dokumentację, druga - z
                              powodu nieobecności pełnomocnika jednego z wierzycieli. Na trzeciej, 15
                              stycznia, sąd zadecydował, że nie ma przesłanek do ugody i ogłosił upadłość
                              spółdzielni. Sprawę Kwadratu opisywaliśmy już wielokrotnie.

                              Agnieszka Zielińska: Dlaczego Kwadrat upadł?

                              Irena Buczyńska: Przyczyn jest wiele, jedną z nich był przedłużający się system
                              rozliczeń poszczególnych inwestycji, oraz spadek sprzedaży mieszkań, zbyt duże
                              koszty budów i prawdopodobnie wybór złych firm wykonawczych. Już teraz mogę
                              stwierdzić, że te inwestycje nie były dobrze prowadzone.

                              W tej chwili powołuję specjalne komisje inwentaryzacyjne, w skład których wejdą
                              przedstawiciele firm budowlanych, które prowadziły poszczególne budowy,
                              kierowników budów zatrudnionych w spółdzielni, a także inspektorów nadzoru i
                              przedstawicieli wspólnot mieszkaniowych. W skład tych komisji wejdą też
                              oczywiście przedstawiciele biura syndyka i przedstawiciel spółdzielni jako
                              reprezentant upadłego.

                              Komisje mają zrobić szczegółową inwentaryzację poszczególnych budów - czyli po
                              prostu obejrzeć, policzyć, udokumentować wszystko, co faktycznie tam się
                              znajduje. Taka inwentaryzacja jest konieczna po to, by doprowadzić do
                              rozliczenia i tym samym zamknięcia wszystkich inwestycji spółdzielni.

                              Szacuję, że na każdej z budów komisja spędzi ok.tygodnia. Pierwsze z komisji
                              zaczną pracę 4 lutego. To, co stwierdzą, będzie podstawą do rozliczeń dla
                              działu księgowości.

                              Następny etap to przejrzenie ksiąg Kwadratu. W ten sposób porównamy wydatki
                              poniesione na poszczególne inwestycje z protokołami prac komisji.

                              Co się stanie, jeśli okaże się, że księgi nie były prowadzone rzetelnie?

                              - Jeśli stwierdzam nieprawidłowości w dokumentach i ewidentne naruszenie
                              przepisów, np. gdy okazuje się, że w kasie nie ma pieniędzy i trudno jest
                              ustalić, gdzie się one podziały, to mam obowiązek złożyć doniesienie do
                              prokuratury.

                              Tak było w przypadku upadłości War-Inwestu, którą prowadzę.

                              Czy majątek Kwadratu wystarczy na pokrycie wszystkich zobowiązań?

                              - W tej chwili trudno jest stwierdzić, jaki jest jej rzeczywisty majątek.
                              Dopiero po inwentaryzacji i rozliczeniu wszystkich budów będziemy wiedzieć, co
                              wchodzi w jego skład. Na pewno będą do niego wliczone wszystkie nieruchomości,
                              które nie zostały sprzedane przed datą ogłoszenia upadłości.

                              Trzeba jednak pamiętać, że większość majątku została przeniesiona aktami
                              notarialnymi na członków spółdzielni. Dlatego te mieszkania, które zostały
                              wyodrębnione i przewłaszczone notarialnie na członków spółdzielni, nie wejdą do
                              masy upadłościowej i muszą być rozliczone w pierwszej kolejności.

                              Te nieruchomości przekażemy wspólnotom mieszkaniowym protokołem zdawczo
                              odbiorczym, ale dopiero po uregulowaniu wszystkich zobowiązań. Sprawdzimy, czy
                              właściciele nie zalegają z płatnościami wobec spółdzielni i z czynszem oraz,
                              czy właściciele wyodrębnionych lokali nie nadpłacili przypadkiem Kwadratowi.

                              To z kolei byłoby tzw. zaniechanie (różnica między tym, co spółdzielnia
                              obiecała zrobić w aktach notarialnych, a tym, co zostało wykonane). Ci, którzy
                              chcą zgłosić zaniechania jako roszczenia do listy wierzytelności, muszą je
                              oczywiście udokumentować.

                              Wspólnoty dostaną nieruchomości w takim stanie, w jakim są teraz. Jako syndyk
                              na pewno nie będę kończyć żadnej z budów, bo nie mam na to pieniędzy. Każda
                              wspólnota będzie musiała radzić sobie sama.

                              Przy czym uwaga(!)

                              wspólnoty dostaną nieruchomości razem z przypisanymi im obciążeniami, a więc
                              jeśli któraś z nich jest obciążona kredytem, wspólnota musi go spłacać.
                              A co będzie z tymi, którzy nie zdążyli przewłaszczyć swoich mieszkań?

                              - Tylko 14 osób nie ma wyodrębnionych mieszkań, bo zaawansowanie budowy nie
                              pozwalało na to. Niestety, mają oni prawo tylko do roszczeń pieniężnych.

                              Ale postępowanie upadłościowe wcale nie musi oznaczać dla nich dramatu, wręcz
                              odwrotnie - może poprawić ich sytuację. Przekonaliśmy te osoby, by ich
                              reprezentanci weszli do Rady Nadzorczej spółdzielni i pod koniec stycznia na
                              walnym zgromadzeniu tak się stało. Dzięki temu ci ludzie będą mogli włączyć się
                              w prace spółdzielni i współdziałać ze mną.

                              Kompetencje zarządu i rady nadzorczej są teraz wprawdzie ograniczone - nie mogą
                              one decydować np. o majątku spółdzielni, ale nadal funkcjonują jako organ
                              doradczy. I zarząd, i rada mogą przecież przygotowywać plany naprawy.

                              Jak upadłość ma pomóc w uzdrowieniu sytuacji?!

                              - Postępowanie upadłościowe daje dużo możliwości. Przede wszystkim majątek
                              spółdzielni jest zabezpieczony (wstrzymane są wszystkie egzekucje).

                              Po przejrzeniu całej księgowości i po zbadaniu jej przez moich prawników może
                              też okazać się, że firma, która zgłasza się jako wierzyciel, w rzeczywistości
                              jest dłużnikiem spółdzielni i w ogóle nie ma podstaw do zgłaszania
                              wierzytelności.

                              Ponadto wejście syndyka daje szanse na zawarcie układu. Jest to szczególnie
                              ważne w przypadku dużych spółdzielni mieszkaniowych, które prowadzą wielkie
                              budowy. Doprowadzenie do "układu w upadłości" jest w tym wypadku
                              najrozsądniejszym rozwiązaniem dla wszystkich.

                              Co to znaczy "układ w upadłości"?

                              - To określenie możliwości redukcji zobowiązań w stosunku do wierzycieli
                              postępowania upadłościowego. Taki układ jest szansą na uzdrowienie spółdzielni
                              i uchronienie jej przed likwidacją. Wierzyciele, którzy zgłosili swoje
                              roszczenia w trakcie upadłości muszą jednak wyrazić zgodę na jego zawarcie.
                              Wniosek o taki układ składa zarząd spółdzielni, on też przygotowuje biznes
                              plan, propozycje układowo - naprawcze i przedstawia je nam do akceptacji. Ja
                              sprawdzam i opiniuję taki projekt. Przesłanką do zawarcia układu są nie tylko
                              propozycje układowe, ale też rzetelne prowadzenie ksiąg oraz odpowiedni majątek
                              gwarantujący wykonanie układu.

                              Układ jest szansą dla tych członków spółdzielni, którzy nie wyodrębnili swoich
                              mieszkań. Jeżeli spółdzielnia znów zacznie budować, będą mogli odzyskać swoje
                              mieszkania.

                              Decyzję - czy wybierzemy układ i próbę sanacji spółdzielni, czy likwidację i
                              sprzedaż majątku podejmiemy dopiero po rozliczeniu wszystkich inwestycji.

                              Czy władze Kwadratu chcą układu?

                              - Zarząd spółdzielni chce złożyć taki wniosek, a ja widzę szanse na jego
                              zawarcie. Zarząd musi jednak szybko znaleźć inwestora strategicznego, który
                              będzie chciał wspólnie ze spółdzielnią prowadzić rozpoczęte budowy. Potrzebna
                              jest współpraca wszystkich stron: zarządu, wierzycieli i przedstawicieli biura
                              syndyka.

                              Mamy recesję i na rynku będzie dochodzić do kolejnych upadłości. Czy można
                              jakoś bronić się przed ich skutkami?

                              - Dziś, niestety, klienci mają ograniczone możliwości sprawdzenia firmy, której
                              wpłacają pieniądze, bo ani developer, ani spółdzielnia nie mają obowiązku
                              przynależności do organizacji branżowych. Nie ma też żadnego organu, który by
                              nadzorował działalność firm budowlanych. Ludzie wpłacają więc im swoje
                              pieniądze bez żadnych gwarancji.

                              Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby powstanie funduszy
                              powierniczych, prowadzonych przez banki...

                              Zapomina pani, że od roku działa Pierwszy Polski Fundusz Gwarancyjny First
                              Escrow...

                              Znam jego ofertę, ale mój pomysł jest
      • Gość: janusz Re: Znikoma odpowiedzialność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 22:32
        Jak chronić członków spółdzielni mieszkaniowych przed zaniedbaniami ich władz
        Rzeczpospolita 14.03.2003r

        Znikoma odpowiedzialność

        Trzeba pilnie określić zasady odpowiedzialności cywilnej i karnej członków rady
        nadzorczej i zarządu spółdzielni za straty wywołane ich zaniedbaniami -
        postuluje rzecznik praw obywatelskich.

        Pisząc do prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, prof. Andrzej Zoll
        stwierdza, że powtarzające się informacje o postępowaniach upadłościowych wobec
        spółdzielni mieszkaniowych dowodzą, iż problem ochrony przed szkodami
        spowodowanymi nieprawidłowym zarządzaniem jej majątkiem nabiera szczególnego
        znaczenia.

        Zarządzając olbrzymimi nieraz majątkami spółdzielni, członkowie ich władz nie
        ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności za działania niezgodne z prawem
        lub zasadami prawidłowej gospodarki.

        Jednocześnie coraz częstsze są przypadki wyrządzenia znacznych szkód
        finansowych w wyniku zaniedbań zarządów. Ich skutki zawsze dotykają członków
        spółdzielni.

        Trudno znaleźć uzasadnienie prawne dla tak znacznego uprzywilejowania organów
        spółdzielni w zakresie odpowiedzialności za swe działania w porównaniu np. z
        członkami zarządów spółek z o.o. - wytyka prof. Zoll.

        Tu zasady odpowiedzialności zarówno cywilnej, jak i karnej zostały szczegółowo
        uregulowane w kodeksie spółek handlowych.

        Tymczasem do odpowiedzialności członków zarządu i rady stosuje się przepisy
        kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników, ograniczonej do
        wysokości ich trzymiesięcznego wynagrodzenia, chyba że szkoda została
        wyrządzona umyślnie.


        Nie pozostaje to w żadnym związku z realną wartością nakładów ponoszonych przez
        członków spółdzielni, zwłaszcza na budowę domów spółdzielczych.
        Ponieważ dotychczasowe regulacje dotyczące odpowiedzialności członków zarządu
        za szkodę wyrządzoną spółdzielni z winy lub zaniedbania tych osób
        niedostatecznie chronią prawa członków spółdzielni, trzeba to szybko zmienić.
        Odpowiednie przepisy można by wprowadzić do ustawy o spółdzielniach
        mieszkaniowych. D.FR.
    • Gość: janusz Re: SM PAX - ponowny wniosek o upadłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 20:50
      Pax. Negocjacje z Insbudem

      not. az 25-03-2003 11:23

      2003-03-25 Chcemy się porozumieć z Insbudem, ale ich żądania mają posmak
      szantażu. Żądają od nas znacznie wyższych spłat, niż to wynika z ich ksiąg. Na
      wypadek fiaska rozmów mamy plan awaryjny - zapewnia wiceprezes Pax Andrzej
      Ślązak

      Ponad rok temu na wniosek Insbudu spółdzielni zablokowano konta, złożył też
      wniosek o ogłoszenie upadłości Paksu. Na początku 2003 r. firma wycofała
      wniosek i podjęła próbę dogadania się z dłużnikiem. Dwa tygodnie temu
      w "Gazecie Dom" prezes Zarządu MPB Insbud Małgorzata Danelczyk powiedziała, że
      obie strony negocjują podpisanie ugody. Jej zdaniem spółdzielnia ociąga się z
      jej podpisaniem. O zdanie zapytaliśmy wiceprezesa Paksu Andrzeja Ślązaka.

      Agnieszka Zielińska: Dlaczego nie chcecie podpisać ugody z Insbudem?

      Prezes Andrzej Ślązak: To nieprawda. Warunki ugody negocjowaliśmy wielokrotnie
      i, niestety, Insbud w ostatniej chwili wycofywał się z ustalonych wcześniej
      zobowiązań, wysuwając jednocześnie nowe żądania.

      Czego żąda Insbud?

      - Insbud chce od nas spłaty kwot znacznie wyższych kwot, niż wynika to z ich
      ksiąg. Biegły, który je badał, ocenił, że jesteśmy im winni od 12 do 14
      milionów złotych. Insbud żąda niemal dwukrotnie więcej. To ma posmak szantażu.

      Prezes Danelczyk twierdzi jednak, że jej celem nie jest upadłość spółdzielni.

      - Fakty mówią co innego, 19 lutego Insbud złożył kolejny wniosek o upadłość
      spółdzielni. Tymczasem jeśli spółdzielnia upadnie, pociągnie za sobą
      automatycznie Insbud. A na pewno nie o to chodzi obu stronom.

      Czy jest jakieś wyjście z tej patowej sytuacji?

      - Chcemy dogadać się z Insbudem, ale jego zarząd musi spojrzeć bardziej
      realistycznie na swoje żądania.

      Czy macie jakiś plan awaryjny na wypadek, jeżeli nie dojdzie do podpisania
      ugody?

      - Mamy taki plan, ale nie zdradzę go pani.
      • Gość: roman A prezesi łżą na okrągło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 21:03
        Błędne koło informacji


        Ten budynek raczej nie ma szans na oddanie do użytku w czerwcu 2003 r.

        FOT. BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI

        Inwestycja Spółdzielni Mieszkaniowej PAX przy rondzie Wiatraczna miała zostać
        ukończona ponad rok temu. Dwa tygodnie temu Andrzej Ślęzak, zastępca prezesa SM
        PAX, zapewniał na naszych łamach, że od czerwca 2003 r. mieszkania będą
        przekazywane nabywcom. Teraz zaprzecza temu prezes SM PAX Janusz Sikorski. Jego
        zdaniem, na dokończenie budynku potrzeba 12 miesięcy od rozpoczęcia prac.
        Natomiast w Internecie PAX podaje przełom lat 2003/2004. Która wersja jest
        prawdziwa?

        Przypomnijmy. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o problemach spółdzielni PAX. Od
        wiosny 2002 r. boryka się ona z kłopotami finansowymi. Na początku lutego 2003
        r. była o krok od upadłości. Wnioski o jej ogłoszenie złożyli dwaj wierzyciele:
        MPB Insbud i Kredyt Bank. Wycofali je na rozprawie upadłościowej, kiedy SM PAX
        zaczął rozważać warunki ugody.

        Nic się nie dzieje

        - Opracowujemy obecnie program naprawczy dla spółdzielni. Przy pomocy naszego
        głównego wierzyciela PKO SA, od czerwca 2003 roku zaczniemy oddawać do użytku
        pierwsze mieszkania przy rondzie Wiatraczna. Do końca grudnia 2003 r. wszystkie
        mieszkania zgodnie z planem powinny zostać oddane - zapewniał prezes Ślęzak.

        Ta wypowiedź rozzłościła niedoszłych mieszkańców budynku przy rondzie
        Wiatraczna. - Budynek nie ma dachu, okien, tynków. Na budowie nic się nie
        dzieje. Do czerwca zostały raptem trzy miesiące. Nie ma możliwości dokończenia
        budowy w ciągu kwartału - zadzwoniła do nas nasza czytelniczka, niedoszła
        właścicielka mieszkania przy rondzie Wiatraczna.

        Twierdzi, że nowy termin oddania bloku do użytku wciąż jest nieznany. Obecnie
        klientów PAX obowiązują warunki umowy, w której termin oddania mieszkań był
        przewidziany na... 15 grudnia 2002 r.

        - Kiedy chciałam wycofać się z umowy, usłyszałam, że po pierwsze, spółdzielnia
        nie ma pieniędzy na zwrot wkładu, a po drugie, aby odstąpić od umowy, muszę
        również zrezygnować z członkostwa w spółdzielni, co jest niezgodne z jej
        statutem - pisze czytelniczka.

        Kto się myli

        - Nie wiem, dlaczego pan Ślęzak podał datę oddania mieszkań na czerwiec 2002 r.
        Obecnie prowadzimy negocjacje z Bankiem PKO SA i Bankiem Gospodarstwa
        Krajowego. Rozmowy prawdopodobnie zakończymy do końca marca. Wtedy też będziemy
        wiedzieli, kiedy zakończymy prace wykończeniowe - mówi Janusz Sikorski, prezes
        SM PAX. - Na razie nie chciałbym podawać konkretnego terminu. Każdego z naszych
        klientów indywidualnie o nim poinformujemy. Do ukończenia budynku potrzebujemy
        jeszcze 12 miesięcy od rozpoczęcia prac.

        Prezes Sikorski twierdzi, że większość mieszkań przy rondzie Wiatraczna została
        sprzedana. Klientom, którzy zechcą odstąpić od umowy, PAX ma zwrócić pieniądze,
        gdy zakończy inwestycję.

        - Na razie nie mamy takiej możliwości. Wpłaty członków nie zostały zmarnowane.
        Zostały przeznaczone na budowę domu. W tym roku pokryliśmy dach i podłączyliśmy
        budynek do kanalizacji - zapewnia prezes Sikorski. - Poza tym mamy jeszcze do
        sprzedania mieszkania, garaże i lokale użytkowe za 89 mln zł.

        Agnieszka Stefańska

        a.stefanska@rp.pl

        • Gość: roman Re: A prezesi łżą na okrągło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 21:11
          Spółdzielnia Mieszkaniowa PAX O krok od upadłości
          Negocjacje w toku, wierzyciele domagają się pieniędzy

          Spółdzielnia Mieszkaniowa PAX była kilka tygodni temu o krok od ogłoszenia
          upadłości. Jednak w dniu rozprawy sądowej dwaj główni wierzyciele - MPB Insbud
          i Kredyt Bank - wycofali złożone wcześniej wnioski o ogłoszenie upadłości
          spółdzielni. Władze PAX zdecydowały się bowiem przystąpić do negocjacji ugody.

          - Jeżeli spółdzielnia nie dotrzyma warunków ugody, ponownie wystąpimy z
          wnioskiem o ogłoszenie upadłości - deklaruje Małgorzata Denelczyk, prezes MPB
          Insbud, jednego z wierzycieli PAX.

          Poważne kłopoty spółdzielni PAX zaczęły się na wiosnę 2002 roku, kiedy to
          komornik na wniosek MPB Insbud SA, głównego wykonawcy inwestycji Spółdzielni
          Mieszkaniowej PAX, zajął konta spółdzielni.

          W ciągu dwóch miesięcy firma odzyskała w ten sposób zaledwie 1,4 mln zł z 21
          mln zł, które PAX była mu wtedy winna. Janusz Sikorski, prezes SM PAX,
          twierdził tymczasem, że cały dług wobec Insbudu spłacił.

          Problemy inwestycyjne SM PAX zaczęły się ok. dwóch lat temu. W rozmowie z "Rz"
          w maju 2002 r. prezes SM PAX, przyznał, że spółdzielnia za dużo wybudowała,
          miała problemy ze sprzedażą garaży i lokali użytkowych. Zapewniał zarazem, że
          do końca sierpnia 2002 r. kłopoty spółdzielni powinny się skończyć. Nie udało
          się jednak wyjść na prostą.

          Dwa wnioski

          - Zdecydowaliśmy się na wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości SM PAX z
          kilku przyczyn. Jej szefowie od dawna zalegali nam z wypłatą pieniędzy,
          rozpowszechniali informacje, że nie mają wobec nas należności i skupywali nasze
          długi - wyjaśnia Małgorzata Danelczyk, prezes MPB Insbud SA. - Z atmosfery,
          jaka panowała na sali w czasie lutowej rozprawy, domyślam się, że gdybyśmy nie
          wycofali wniosku, doszłoby do ogłoszenia upadłości spółdzielni. Ulegliśmy
          jednak namowom SM PAX, bo jej zarząd wyraził chęć podpisania ugody, która jest
          już prawie gotowa.

          Jak twierdzi MPB Insbud, obecnie negocjowana jest forma i terminy spłaty
          zadłużenia. Wykonawca jest skłonny rozłożyć je spółdzielni na raty. Wciąż
          trwają dyskusje, czy zostanie ono spłacone w gotówce, czy w majątku.

          Drugi wniosek o ogłoszenie upadłości spółdzielni PAX złożył Kredyt Bank. -
          Wniosek o upadłość SM PAX złożyliśmy z powodu niespłaconego zadłużenia. Jego
          kwota jest jednak tajemnicą bankową. Wniosek został wycofany, ponieważ
          prowadzone są z kredytobiorcą rozmowy na temat polubownego rozwiązania sprawy -
          poinformowała nas Izabela Mościcka, dyrektor biura prasowego Kredyt Banku.

          Program naprawczy

          - Nie czujemy się dłużnikiem MPB Insbud. Zdecydowaliśmy się podpisać z nimi
          ugodę i zapłacić im część pieniędzy, dlatego że blokują nam konta, mamy zajęte
          hipoteki, a to uniemożliwia nam wszelkie działania. Żądania Insbudu są jednak
          zbyt wygórowane - mówi tymczasem Andrzej Ślęzak, zastępca prezesa SM PAX.

          Spółdzielni zależy na dalszym funkcjonowaniu na rynku. Przynajmniej na razie. -
          Chcemy zabezpieczyć interesy naszych członków. Potem zgodzimy się na ogłoszenie
          upadłości, jeżeli alternatywą będzie zapłacenie nienależnego świadczenia -
          deklaruje Ślęzak.

          Spółdzielnia wciąż jednak prowadzi kilka inwestycji mieszkaniowych. - Nowych
          budów chwilowo nie zamierzamy rozpoczynać. Chcemy jak najszybciej dokończyć
          drugi etap osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 i przy rondzie Wiatraczna oraz
          spłacić wierzycieli - zapewnia Andrzej Ślęzak. - Opracowujemy obecnie program
          naprawczy dla spółdzielni. Przy pomocy naszego głównego wierzyciela PKO SA, od
          czerwca 2003 roku zaczniemy oddawać do użytku pierwsze mieszkania przy rondzie
          Wiatraczna, do końca grudnia 2003 r. wszystkie mieszkania, zgodnie z planem,
          powinny zostać wybudowane - zapewnia prezes Ślęzak. AIS
          • Gość: janusz Re: przebieg zebrań grup członkowskich 2003r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 22:25
            "Stara gwardia" zmanipulowała zebranie grupy 7 (bastion gwardii) co było do
            przewidzenia i nie dopuścili do nowych wyborów, ale sromotnie przegrali
            zebranie grupy 3
            • Gość: marek Re: przebieg zebrań grup członkowskich 2003r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.03, 17:45
              dzisiaj odbywa się zebranie Grupy 5. Pożyjemy zobaczymy
    • Gość: lucjan Komornik wniósł zastrzeżenie do KW IP: *.finryan.com.pl 11.04.03, 11:06
      W dniu 07/02/2003r komornik wniósł zastrzeżenie do księgi wieczystej Górskiej
      • Gość: Róża Re: Komornik wniósł zastrzeżenie do KW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.03, 20:55
        a co z hipotekami pozostałych nieruchomości?
        • Gość: janusz Zajęcia komornicze z nieruchomości IP: *.finryan.com.pl 14.04.03, 14:16
          Zgodnie z Ustawą z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego

          Część druga Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne

          DZIAŁ IV

          EGZEKUCJA Z INNYCH WIERZYTELNOŚCI I INNYCH PRAW MAJĄTKOWYCH

          Art. 895. § 1. Egzekucja z wierzytelności i innych praw majątkowych należy do
          komornika sądu właściwości ogólnej dłużnika, przeciwko któremu toczy się
          postępowanie egzekucyjne, a w braku podstaw do jej oznaczenia - do komornika
          sądu właściwości ogólnej osoby zobowiązanej względem dłużnika. Gdy osoby takiej
          nie ma, egzekucja należy do komornika tego sądu, w którego okręgu znajduje się
          przedmiot świadczenia lub prawa.

          § 2. Jeżeli wykonanie prawa związane jest z posiadaniem dokumentu, właściwy
          jest komornik tego sądu, w którego okręgu dokument się znajduje.

          § 3. Na podstawie wniosku o wszczęcie egzekucji z ruchomości komornik dokona
          również zajęcia wierzytelności lub innych praw majątkowych, związanych z
          posiadaniem dokumentu, jeżeli dokument taki znajduje się w posiadaniu dłużnika.

          Art. 896. § 1. Do egzekucji z wierzytelności komornik przystępuje przez jej
          zajęcie. W celu zajęcia komornik:

          1) zawiadomi dłużnika, że nie wolno mu odbierać żadnego świadczenia ani
          rozporządzać zajętą wierzytelnością i ustanowionym dla niej zabezpieczeniem;

          2) wezwanie dłużnika wierzytelności, aby należnego od niego świadczenia nie
          uiszczał dłużnikowi, lecz złożył je komornikowi lub do depozytu sądowego.

          § 2. Jednocześnie z zajęciem wierzytelności komornik wezwie jej dłużnika, aby w
          ciągu tygodnia złożył oświadczenie:

          1) czy i w jakiej wysokości przysługuje dłużnikowi zajęta wierzytelność, czy
          też odmawia zapłaty i z jakiej przyczyny;

          2) czy inne osoby roszczą sobie prawa do wierzytelności, czy i w jakim sądzie
          lub przed jakim organem toczy się lub toczyła się sprawa o zajętą wierzytelność
          oraz czy i o jakie roszczenia została skierowana do zajętej wierzytelności
          egzekucja przez ich wierzycieli.

          Art. 897. § 1. W celu zajęcia wierzytelności, której zabezpieczenie jest
          ujawnione przez wpis w księdze wieczystej lub przez złożenie dokumentu do
          zbioru, komornik jednocześnie z zawiadomieniem i wezwaniem dłużników w myśl
          artykułu poprzedzającego przesyła sądowi właściwemu do prowadzenia księgi
          wieczystej wniosek o dokonanie w niej wpisu o zajęciu lub o złożenie tego
          wniosku do zbioru dokumentów.

          § 2. Jeżeli w księdze wieczystej znajdują się wpisy lub w zbiorze dokumentów
          dokumenty stanowiące przeszkodę do uwzględnienia wniosku, sąd właściwy do
          prowadzenia księgi wieczystej zawiadomio tym wierzyciela i komornika,
          wyznaczając termin do usunięcia przeszkody. Usunięcie przeszkody należy do
          wierzyciela. W tym celu wierzyciel może wykonywać prawa przysługujące
          dłużnikowi. Na wniosek wierzyciela komornik odbierze dłużnikowi potrzebne do
          tego dokumenty.

          § 3. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu sąd oddali wniosek
          komornika, a komornik umorzy egzekucję. Jeżeli jednak wierzyciel w terminie
          wyznaczonym przez sąd wytoczy powództwo w celu usunięcia przeszkody, oddalenie
          wniosku i umorzenie egzekucji nie może nastąpić przed prawomocnym oddaleniem
          powództwa.

          § 4. Dokonując zajęcia praw z tytułu akcji i udziałów w spółkach handlowych
          wpisanych do Krajowego Rejestru Sądowego, komornik jest obowiązany niezwłocznie
          zgłosić ten fakt sądowi rejestrowemu.

          Art. 898. Jeżeli do zabezpieczenia zajętej wierzytelności wymagany jest wpis w
          księdze wieczystej, komornik odbierze dłużnikowi dokumenty potrzebne do
          dokonania tego wpisu i zgłosi wniosek o wpis na rzecz dłużnika oraz jednoczesne
          ujawnienie zajęcia.

          Art. 899. Dokonując zajęcia wierzytelności zabezpieczonej poręczeniem lub
          zastawem, komornik na wniosek wierzyciela zawiadamia także poręczyciela albo
          właściciela przedmiotu obciążonego prawem zastawu, iż świadczenia z
          wierzytelności zabezpieczonej nie wolno uiścić dłużnikowi. Poza tym stosuje się
          odpowiednio art. 882 pkt 2.

          Art. 900. § 1. Zajęcie jest dokonane z chwilą doręczenia wezwania dłużnikowi
          zajętej wierzytelności. Jeżeli konieczny jest wpis zajęcia w księdze
          wieczystej, wierzytelność jest zajęta z chwilą dokonania wpisu lub złożenia do
          zbioru dokumentów wniosku komornika. Jednakże i w tym wypadku zajęcie jest
          skuteczne już z chwilą doręczenia wezwania dłużnikowi zajętej wierzytelności,
          jeżeli takie doręczenie nastąpiło wcześniej.

          § 2. Zajęcie sum płatnych periodycznie obejmuje także wypłaty przyszłe. Art.
          883 § 2 stosuje się odpowiednio.

          Art. 901. § 1. Zajęcia wierzytelności związanej z posiadaniem dokumentu
          dokonuje się przez odebranie dokumentu dłużnikowi lub osobie trzeciej. Przepis
          art. 845 § 2 stosuje się odpowiednio. Następnych zajęć takiej wierzytelności
          dokonuje się przez zaznaczenie w protokole pierwszego zajęcia.

          §2. O dokonaniu zajęcia komornik powiadomi wierzyciela dłużnika, przeciwko
          któremu toczy się postępowanie egzekucyjne, i dłużnika zajętej wierzytelności,
          a przy dalszych zajęciach także poprzednich wierzycieli.

          § 3. Od dłużnika zajętej wierzytelności związanej z posiadaniem dokumentu
          komornik zażąda zapłaty poszukiwanej sumy, a jeżeli wierzytelność wymagalna
          jest po wypowiedzeniu, dokona jej wypowiedzenia. Na wniosek wierzyciela lub
          dłużnika komornik dokona również czynności zachowawczych, jeżeli zajdzie tego
          potrzeba.

          Art. 902. Do skutków zajęcia stosuje się odpowiednio art. 885, 887 i 888, a do
          skutków niezastosowania się do wezwań komornika oraz do obowiązków wynikających
          z zajęcia - art. 886.

          Art. 903. Jeżeli zajęto wierzytelność, której przedmiotem jest świadczenie z
          zobowiązania przemiennego z prawem wyboru zastrzeżonym dla dłużnika, przeciwko
          któremu toczy się postępowanie egzekucyjne, prawo to przechodzi na wierzyciela,
          jeżeli dłużnik, wezwany przez komornika do dokonania wyboru, w ciągu tygodnia z
          prawa tego nie skorzysta.

          Art. 904. Jeżeli obowiązek dłużnika zajętej wierzytelności zależy od wzajemnego
          świadczenia dłużnika, przeciwko któremu toczy się postępowanie egzekucyjne,
          które polega na wydaniu rzeczy znajdującej się w jego władaniu, a obowiązek
          wydania tej rzeczy został już orzeczony prawomocnym wyrokiem lub stwierdzony
          innym tytułem egzekucyjnym, komornik odbierze dłużnikowi zajętej wierzytelności
          tytuł egzekucyjny i po uzyskaniu na nim klauzuli wykonalności odbierze rzecz
          dłużnikowi, przeciwko któremu toczy się postępowanie egzekucyjne, jeżeli to
          jest konieczne do uzyskania świadczenia od dłużnika zajętej wierzytelności.

          Art. 905. § 1. Jeżeli zajęta została wierzytelność, z mocy której mają być
          wydane dłużnikowi na własność ruchomości, będą one wydane komornikowi w
          miejscu, w którym miały być wydane dłużnikowi. Zajęcie ruchomości dokonane jest
          przez samo zajęcie wierzytelności o ich wydanie.

          § 2. Dalsza egzekucja z tych ruchomości będzie prowadzona według przepisów o
          egzekucji z ruchomości.

          Art. 906. § 1. Jeżeli została zajęta wierzytelność, z mocy której dłużnikowi,
          przeciwko któremu toczy się postępowanie egzekucyjne, jako właścicielowi ma być
          wydana nieruchomość, komornik odda wydaną nieruchomość w zarząd dłużnikowi. Na
          wniosek wierzyciela komornik ustanowi zarządcą inną osobę.

          § 2. Egzekucja z tej nieruchomości i zarząd prowadzone będą według przepisów o
          egzekucji nieruchomości.

          sprawy się mają jak widać
          • Gość: alicja Stryjeńska walczy o swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.03, 00:48
            Jak mówią załatwia się tylko swoje interesy
Pełna wersja