sezon grzewczy

16.10.06, 19:39
Czy posiadacie Państwo jakąś wiedzę na temat inauguracji sezonu grzewczego w
naszych blokach??
pozdawiam
    • ilunn Re: sezon grzewczy 16.10.06, 20:19
      kaloryfery w bloku B są już cieplutkie. Wystarczy odkręcić zaworek.Pozdrawiam cieplutko wszystkich sąsiadów.
      • gryna Re: sezon grzewczy 16.10.06, 20:30
        fakt:)
        zaworki odkręcone:)
        cieplutko sie robi aż miło:)
        pozdawiam cieplutko
        • fortuniarz Re: sezon grzewczy 17.10.06, 01:09
          I znowu zimne kaloryfery. Słuchajcie, godzina 00:40 a w domu zimno. Tak jak poprzedniego roku, piec w nocy nie grzeje. Wczoraj na ten przykład, jak chciałem się umyć o 2 w nocy to nie było ciepłej wody. Za kilka miesięcy kończy nam się 3 letnia gwarancja. Albo NATYCHMIAST niech nasi "WYBRAŃCY" interweniują i dają znać co załatwili, albo do jasnej cholery robimy szybciutko zebranie i wspólnie spisujemy nie dokończone rzeczy przez Dolcan. Wszelkie błędy w instalacjach i wykończeniu osiedla. Jedźmy wszyscy do siedziby administracji, i niech podpiszą to co im zgłosimy jako do poprawy. Nie pojedyńczo, wszyscy Razem. Jeżeli tego nie naprawią i nie dokończą w terminie, to jesteśmy wygrani. Ja mam już dosyć ludzi, którym płacę w czynszu, a Oni nie widzą Naszych problemów z ich Winy. Robimy zebranie, spisujemy stare tematy i jedziemy do Administracji. Ich podpis, ich obowiązek naprawienia i wykończenia. Nie naprawią i nie wykończą, to rozpoczniemy plan B. 3-letnia gwarancja się kończy.
          Pozdrawiam, mam nadzieję że w nocy nie zamarznę. Choć pewnie kilku by się ucieszyło. :-)
          • m.dzinkans Re: sezon grzewczy 17.10.06, 07:11
            Widzę, że temat pieca wraca jak bumerang. Przecież już od dawna wiadomo i nawet
            na zebraniu lokatorów (oficjalnym) temat był poruszany, że piec posiada tzw.
            przerwę technologiczną. Wtedy to wiadomo, jak przerwa to przerwa. Poza tym
            teraz nie liczmy jeszcze na gorące kaloryfery, gdyż piec jest sterowany
            termostatem. Ma to eliminować możliwość mocnego grzania wtedy, gdy na zewnątrz
            nie jest bardzo zimno. Teraz grzejniczki będą ciepłe, ale nie gorące. Poza tym
            piec chodzi tylko do godziny (chyba) 23:00 a potem odpoczywa do 5:00.

            Pozdrawiam!!!
            • gryna Re: sezon grzewczy 21.10.06, 11:40
              Hm.... mieszkałam już w blokach z własnymi kotłowniami gazowymi i jakoś nie
              było kłopotu z ciepłą wodą w ciągu nocy. Rozumiem, że przy pogodzie jaka jest
              obecnie ciągłe grzanie nie jest konieczne, ale "przerwa technologiczna" i brak
              wody do mycia w nocy?? Absurd. Wszyscy mamy pracwować na jedyną słuszną
              zmianę?? 8 - 16?? a w nocy grzecznie spać i bez fanaberii o nocnej kąpieli??
              naprawdę to jest 100% normalna sytuacja?? mam pewne wątpliwości
              • m.dzinkans Re: sezon grzewczy 21.10.06, 20:13
                Ja nie piszę, że jest fajnie i zgadzam się na "przerwę technologiczną" pieca.
                Wogóle jestem zdania, że mógł by być w stanie pracy przez cały rok, żebym mógł
                sobie np. wysuszyć ręcznik na grzejniku w łazience. Inną sprawą jest to, że
                straty przy pracy pieca w cyklu ogrzewania (CO) są naprawdę konkretne, więc
                niech będzie jak jest (z sezonem grzewczym na jesieni i w zimie). Kwesti braku
                wady w nocy, a nawet wieczorem (np. w niedzielę) też mi nie do końca pasuje, bo
                zasami wracam z pracy nad ranem i wody niema!!! Sprawa jak zwykle - do
                wyjaśnienia!!!

                Pozdrawiam!!!
                • fortuniarz Re: sezon grzewczy 22.10.06, 02:59
                  Znowu zimne kaloryfery. I tak już słono płacimy za to podgrzanie wody i ogrzewanie mieszkań, to skoro mamy liczniki to jak ktoś chce to sobie je zakręca jak mu jest za ciepło w nocy. Ja chcę mieć ciepło, a nie mogę bo u nas na osiedlu musi być inaczej niż na innych osiedlach. A może te liczniki przy starcie z zimnej na gorącą wodę, naliczają większy pobór ciepła. Przecież na wejściu jest niska temperatura a na wyjściu bardzo wysoka. Za zabrane ciepło przy starcie płaci lokator. Kilkaset takich rozruchów grzewczych to duża kasa i jednocześnie zysk dla administratora osiedla. Podobna sytuacja jak przy żarówkach energooszczędnych. Na początku pobór prądu jest bardzo duży, i stopniowo się zmniejsza. W tym przypadku również, im więcej razy odpalamy żarówkę energooszczędną, tym więcej płacimy za zużytą energię elektryczną.
                  Ja sobie nie życzę, by mieć w domu zimne kaloryfery o drugiej w nocy i jeszcze więcej płacić za ich rozruch. Tą sprawę trzeba natychmiast rozwiązać. Ten piec grzewczy od samego początku nawala. Zaraz kończy nam się 3 letnia gwarancja od strony Dolcanu. Piec pewnie ma dłuższą, tyle tylko, że ponosimy koszty za jego ciągłą konserwację. Proponuję zrobić zebranie, spisać wszystkie wady budynków i instalacji i wspólnie podjechać w sobotę do administracji. Nasi reprezentanci mimo swojej ciężkiej pracy sami nie dają rady z Administracją. Tak jak to miało miejsce z akceptacją wydatków na 2006 rok, Dolcan znalazł sposób na jego akceptację. Nie możemy dopuścić do tego, że kiedy skończy się gwarancja, to Dolcan powie, że nikt oficjalnie nie zgłaszał na piśmie usterek. Aby móc wygrać trzeba mieć papiery. Ja w domu marznę. Teraz jeszcze przegląd kominiarski. Ja już drugi rok czuje, co sąsiedzi jedzą na obiad i kolację. Taka to jest "szczelność" przewodów wentylacyjnych. Ale pewnie sie mylę i wszystko jest "cacy". Pozdrawiam i spokojnych snów.
                  • m.dzinkans Re: sezon grzewczy 22.10.06, 10:21
                    Z tym piecem to napewno jest tylko kwestia regulacji. Dziwnym trafem, jak
                    kiedyś pisaliśmy, że wystarczy podnieść temperaturę na piecu i będziemy mięli
                    ciepłą wodę (częściej). Może taki sam skutek będzie miało prowadzenie tej
                    dyskusji, ale tak do końca nie powinno być. Dlaczego dopiero jakieś radykalne
                    posunięcia muszą owocować w konkretne działania ze strony Administracji (o
                    Zarządzie nie mówię, bo z wyjątkiem p. Szczepaniaka to właściwie go nie ma).
                    Co do szczelności instalacji kominowych to (przynajmniej u mnie) nie ma
                    problemu. Jedyne co, to myślę, że przewody kominowe są za krótkie, szczególnie
                    na ostatnich piętrach. Powoduje to, że komin zamiast mieć ciąg działa wrecz
                    odwrotnie (czyli więcej nim wlatuje niż wylatuje).
                    Ta sprawa pisania do DOLCAN'u w kwestii usterek jest na FORUM nagminnie
                    poruszana, ale jak widzę do niczego to nie prowadzi. Piszecie, piszecie, ale te
                    Wasze pisma chyba do DOLCAN'u nie trafiają, bo niewiele się zmienia. Ja to już
                    pomału odpuszczam, bo z ludźmi z Naszego osiedla niewiele można załatwić.
                    Pogadają, pogadają i zamkną się we własnych mieszkaniach z problemami. No
                    chyba, że większość nie widzi problemów...!!!

                    Pozdrawiam!!!
                    • arek-zabki Re: sezon grzewczy 22.10.06, 13:40
                      m.dzinkans napisał:

                      > Z tym piecem to napewno jest tylko kwestia regulacji. Dziwnym trafem, jak
                      > kiedyś pisaliśmy, że wystarczy podnieść temperaturę na piecu i będziemy mięli
                      > ciepłą wodę (częściej). Może taki sam skutek będzie miało prowadzenie tej
                      > dyskusji, ale tak do końca nie powinno być. Dlaczego dopiero jakieś radykalne
                      > posunięcia muszą owocować w konkretne działania ze strony Administracji (o
                      > Zarządzie nie mówię, bo z wyjątkiem p. Szczepaniaka to właściwie go nie ma).
                      > Co do szczelności instalacji kominowych to (przynajmniej u mnie) nie ma
                      > problemu. Jedyne co, to myślę, że przewody kominowe są za krótkie, szczególnie
                      > na ostatnich piętrach. Powoduje to, że komin zamiast mieć ciąg działa wrecz
                      > odwrotnie (czyli więcej nim wlatuje niż wylatuje).
                      > Ta sprawa pisania do DOLCAN'u w kwestii usterek jest na FORUM nagminnie
                      > poruszana, ale jak widzę do niczego to nie prowadzi. Piszecie, piszecie, ale te
                      >
                      > Wasze pisma chyba do DOLCAN'u nie trafiają, bo niewiele się zmienia. Ja to już
                      > pomału odpuszczam, bo z ludźmi z Naszego osiedla niewiele można załatwić.
                      > Pogadają, pogadają i zamkną się we własnych mieszkaniach z problemami. No
                      > chyba, że większość nie widzi problemów...!!!
                      >
                      > Pozdrawiam!!!

                      Ja osobiście zawiozłem do dolcana pismo reklamacyjne z wyszczególnieniem usterek
                      w bloku A, ale jak do tej pory "zero" odzewu.
                      Tylko informacja że kiedyś tam będą to usuwali.
                      Dolcan ewidentnie czeka aż skończy się trzy letni okres rękojmi i wtedy to
                      będziemy mogli ich (za przeproszeniem) pocałować gdzieś.
                      I obawiam się że zostanie nam tylko (tak jak na osiedlu Orla I ) skierowanie
                      sprawy napraw usterek do sądu.
                      Aczkolwiek u nas jest ten sam problem co na tamtym osiedlu: U nich też dolcan
                      administrował przez trzy lata, a zarząd osiedla nic nie robił przez ten czas.
                      I dolcan się sprytnie wykręcił od naprawiania bubli na tamtym osiedlu.
                      Bo to nasz wybrany zarząd powinien składać u dewelopera takie pisma bądź wnioski
                      dotyczące napraw wynikających z rękojmi. Ale wszyscy wiemy już co to jest za
                      zarząd. Patrzą tylko na to by nie "skrzywdzić" dolcana i za bardzo nie zawracać
                      mu głowy. A powinni przedewszystkim dbać o swoje osiedle i jego lokatorów.
                      Bo po co było to absolutorium dla zarządu skoro ten nie ma czasu zajmować się
                      sprawami osiedla.
                      A może na tym forum wypowie się któryś z jego członków i powie co do tej pory
                      zrobił w sprawie usuwania usterek.
                      Zapraszam.
                      • m.dzinkans Re: sezon grzewczy 22.10.06, 21:05
                        Jak jest na Osiedlu Orla I chyba większość z Nas widziała. Jak tak dolej
                        pójdzie to taka perspektywa i Nas czeka. Czy te niedokończone schody na patio
                        na Orlej I nie są w podobnym stanie jak u Nas?? Co do usterek to właściwie w
                        mieszkaniu to nie mogę powiedzieć, żeby było jakoś tragicznie. Tyle, że
                        popękany jest sufit i ściany w niektórych miejscach, ale nie będę
                        tego "reklamował" bo nie chcę mieć znowu ekipy DOLCAN'owskiej na pokojach. Po
                        ich interwencji pęknięcia pojawiły się NASTĘPNEGO DNIA!!! Poczekam z naprawą
                        tego jakiś czas i zrobię to sam, środkami do tego odpowiednimi. Inną sprawą
                        jest część wspólna budynku. Z tego co widziałem w bloku B to ekipa w ramach
                        prac poprawkowych:
                        - załatała (nie powiem jak) pęknięcia na ścianach na parterze;
                        - po raz chyba trzeci zerwała o położyła od nowa kostkę na patio w ramach
                        likwidacji przeciaków do garażu - z mizernym skutkiem, bo woda i tak przesiąka;
                        - wykonała podjazd dla wózków od strony patio;
                        - dokończono układanie kostki brukowej od strony wjazdu do garażu;
                        Więcej prac chyba na częście wspólnej nie wykonali. Czyli nadal mamy:
                        - nieobłożone schody na patio od strony śmietnika;
                        - brak oświetlenia osiedla;
                        - brak zieleni na patio (coś słyszałem, że miała być);
                        - przeciekający strop w garażu;
                        - popękaną wylewkę w garażu (szczególnie przy bramie wjazdowej);
                        - liczne przecieki w pomieszczeniach piwnicznych;
                        - itd.
                        Nie mówię już o usterkach w lokalach, ale to już sprawa poszczególnych
                        lokatorów.

                        PozdrawiaM!!!
          • arek-zabki Re: sezon grzewczy 17.10.06, 13:34
            fortuniarz napisał:

            > I znowu zimne kaloryfery. Słuchajcie, godzina 00:40 a w domu zimno. Tak jak pop
            > rzedniego roku, piec w nocy nie grzeje. Wczoraj na ten przykład, jak chciałem s
            > ię umyć o 2 w nocy to nie było ciepłej wody. Za kilka miesięcy kończy nam się 3
            > letnia gwarancja. Albo NATYCHMIAST niech nasi "WYBRAŃCY" interweniują i dają z
            > nać co załatwili, albo do jasnej cholery robimy szybciutko zebranie i wspólnie
            > spisujemy nie dokończone rzeczy przez Dolcan. Wszelkie błędy w instalacjach i w
            > ykończeniu osiedla. Jedźmy wszyscy do siedziby administracji, i niech podpiszą
            > to co im zgłosimy jako do poprawy. Nie pojedyńczo, wszyscy Razem. Jeżeli tego n
            > ie naprawią i nie dokończą w terminie, to jesteśmy wygrani. Ja mam już dosyć lu
            > dzi, którym płacę w czynszu, a Oni nie widzą Naszych problemów z ich Winy. Robi
            > my zebranie, spisujemy stare tematy i jedziemy do Administracji. Ich podpis, ic
            > h obowiązek naprawienia i wykończenia. Nie naprawią i nie wykończą, to rozpoczn
            > iemy plan B. 3-letnia gwarancja się kończy.
            > Pozdrawiam, mam nadzieję że w nocy nie zamarznę. Choć pewnie kilku by się ucies
            > zyło. :-)

            A jaki jest ten plan "B" ???
            • fortuniarz Re: sezon grzewczy 17.10.06, 21:16
              Nie mogę napisac jaki jest plan B, dlaczego mają znac nasze kroki i plany? A
              jak porozmawiają z kim trzeba i ukręcą łeb sprawie? Niech dokończą to co
              zapewniali przed kupnem mieszkań.
              P.S.
              Wiem, że kaloryfery nie grzeją w nocy, ale wtedy jest w mieszkaniu bardzo
              zimno. Jak ktoś ma małe dzieci to choroba murowana.
              • konto1000 Re: sezon grzewczy 22.10.06, 13:08
                Czy kotłownia gazowa we wszystkich blokach nie działa w nocy?????
                Czy to tylko stan-awaryjno-rozruchowo-przejściowy??

                Dość szokujące jest napotkanie na taki problem w XX-wiekowym budownictwie: brak
                ogrzewania i ciepłej wody w nocy.....

                Myślę o kupnie mieszkania w ORLA 2, ale przeraża mnie perspektywa konieczności
                walki o zaspokojenie tak podstawowej potrzeby.....
                • m.dzinkans Re: sezon grzewczy 22.10.06, 20:47
                  Jak to będzie na blokach C i D to nie wiadomo. Na blokach A i B jest jak jest.
                  Napewno nie jest to stan awaryjno-rozruchowo-przejściowy, no chyba, że trwa już
                  ponad 2 lata.

                  PozdrawiaM!!!
                  • konto1000 Re: sezon grzewczy 22.10.06, 22:06
                    Bardzo dziękuję za odpowiedź!

                    I nie mogę uwierzyć! Na prawdę NIE MA ciepłej wody w nocy ani ogrzewania i
                    wszyscy tak cichuto i pokornie to znoszą???? Od dwóch lat??? Niemożliwe!

                    A brak wody na wyższych piętrach w ogóle to problem tylko letni i króki (1-2
                    dni), czy zdarza się częściej lub również w innych porach roku??
                    • m.dzinkans Re: sezon grzewczy 22.10.06, 22:48
                      Na wyższych piętrach w lato to sprawa raczej oczywista, że nie ma wody, ale
                      ostatnimi czasy się poprawiło. Podobno za taki stan rzeczy odpowiedzialne jest
                      MPWiK, gdyż to od nich jest woda. Poprostu takie jest obciążenie ze strony
                      Warszawy, że do Ząbek dopływa za małe ciśnienie. W Ząbkach jest wprawdzie
                      stacja pomp, która to ciśnienie podnosi, ale jeśli ciśnienie od strony dostawcy
                      (MPWiK) spadni poniżej jakiejś wartości, wtedy pompy się wyłączają (aby nie
                      uległy uszkodzeniu). Dlatego nie ma wody. Jeśli ciśnienie od dostawcy powróci
                      do odpowiedniego stanu to pozostaje jeszcze załączenie pomp i woda znowu jest w
                      kranie. W zeszłym sezonie letnim w MZK (Miejskim Zakładzie Komunalnym), który
                      obsługuje stację pomp poczyniono zmiany i przestawiono urządzenia tak, że
                      wyłączają się przy niższym ciśnieniu i dzięki temu było mniej przerw w
                      dostawach tego drogocennego płynu.
                      Inną sprawą jest to, że nawet teraz bywa bardzo niskie ciśnienie wody w kranach
                      (przynajmniej na najwyższych piętrach). Nie wiadomo jednak, czy to przez
                      pompownię, czy nasza cudowna kotłownia taki stan wprowadza.

                      PozdrawiaM!!!
                    • fortuniarz Re: sezon grzewczy 22.10.06, 22:53
                      Musimy natychmiast zrobić zebranie, wydrukować z forum wszystkie komentarze o
                      usterkach i wspólnie je spisać. Przyniose laptopa i to skleimy. Natychmiast po
                      spisaniu usterek i bubli, wydrukujemy to i dołączymy liste lokatorów z
                      podpisami. W sobotę w kilkanaście osób zawieziemy to do Administracji. Co Wy na
                      to?
                      • m.dzinkans Re: sezon grzewczy 22.10.06, 23:25
                        Załatwiaj!!! Ja niestety nie mam na to czasu. W dzień odsypiam, a w nocy w
                        robocie 12 godzin! Jak będzie trzeba to stosowny podpis złożę pod wnioskiem. Co
                        do tego zebrania to bym się tak nie śpieszył, bo co to da?? Znowu se pogadamy i
                        na tym się skończy, a efektów i tak nie będzie. Niech poprostu jakaś
                        reprezentacja lokatorów uderzy do DOLCAN'a, ale nie do Administracji tylko do
                        jakiegoś prezesostwa i sprawę naświetli.

                        PozdrawiaM!!!
Pełna wersja