do prawnika: czynsz zanim zezwolenie z gminy?

IP: *.aster.pl 19.10.06, 22:24
mam pytanie do prawnikow lub osob, ktore potrafia wskazac link do
odpowiedniego przepisu: czy to prawda, ze czynsz mozna placic dopiero, gdy
budynek jest dopuszczony do zasiedlenia przez gmine?
Jestem w nastepujacej sytuacji: lada dzien odbiore klucze od Developera,
ktory domaga sie placenia czynszu wlasnie od tego momentu, pomimo ze budynek
nie ma jeszcze zgody na zasiedlenie z Gminy. Czy Developer ma do tego prawo?
    • alienxxx Re: do prawnika: czynsz zanim zezwolenie z gminy? 20.10.06, 00:32
      jezeli nie ma zgody na zasiedlenie deweloper nie moze wydac kluczy - na jakiej
      podstawie mielibyscie tam mieszkac?
      jesli wyda klucze to robi to na wlasne ryzyko - mysle, ze jak postawicie sie i
      powiecie ze nie zaplacicie to kluczy nie dostaniecie

      co do linku - hmm - pomysle nad tym
      ale skoro o odbiorach mozna mowic dopiero po otzrymaniu przez dewelopera
      pozowlenia na uzytkowanie to chyba nic nie znajde...
      • Gość: Jaroslaw Re: do prawnika: czynsz zanim zezwolenie z gminy? IP: *.tkdami.net 20.10.06, 00:54
        Robia to nagminnie wszyscy deweloperzy wykorzystujac fakt,ze ci co kupili
        mieszkanie chca go jak najszybciej wykonczyc i przeprowadzic sie do
        wlasnego/nie placic juz za wynajmowanie innego/.Jesli zgodzisz sie na odbior
        techniczny mieszkania i pokwitujesz klucze to i czynsz placic trzeba.Wydanie
        mieszkania przed uzyskaniem prawomocnej zgody na zasiedlenie jest niezgodne z
        obowiazujacym prawem,ale ryzyko jest obustronne.Tak bylo i u nas :zgodnie z
        harmonogramem robot -klucze w lipcu ,a uprawomocniona zgoda na zasiedlenie
        dopiero byla w koncu wrzesnia.Wprowadzilismy sie do juz wykonczonego
        mieszkania 1 pazdziernika.
        • alienxxx Re: do prawnika: czynsz zanim zezwolenie z gminy? 20.10.06, 01:33
          pojawia sie pytanie co w sytuacji jesli wykonczysz sobie mieszkanie a deweloper
          nie otrzyma pozwolenia na uzytkowanie? sytuacja w zasadzie hipotetyczna - nie
          slyszalem jeszcze zeby tak sie zdarzylo, ale zawsze moze byc ten pierwszy raz...
          • Gość: emonia Re: do prawnika: czynsz zanim zezwolenie z gminy? IP: *.aster.pl 20.10.06, 21:53
            dzieki za wszystkie informacje
            • Gość: ZW Re: do prawnika: czynsz zanim zezwolenie z gminy? IP: *.aster.pl 20.10.06, 22:10
              Do "emoni" - przeczytaj jeszcze to: "Myślę, że istotnie nasze aktualne przepisy
              prawa – w przeciwieństwie do przepisów w innych krajach – pozostawiają za
              dużo miejsca na wszelkie wynaturzające ten proces „interpretacje”. Ograniczę
              się tutaj do przedstawienia tylko dwóch – moim zdaniem –
              zasadniczych „innowacji deweloperskich”; w istocie jest ich więcej, a opisy
              co najmniej kilku innych, można znaleźć w prasie, internecie i na przykład w
              rejestrze klauzul niedozwolonych, publikowanym przez Urząd Ochrony
              Konkurencji i Konsumenta.
              Pierwsza z „innowacji”, to posługiwanie się w umowach określeniem:
              termin przekazania nabywcom lokalu mieszkalnego do prowadzenia robót
              wykończeniowych. Zwrot ten ma zastąpić, na etapie podpisywania umowy, to co w
              normalnym języku rozumie się jako: termin przekazania lokalu. Odbieramy
              lokal, i to pod rygorem rozwiązania z nami umowy (z naszej winny itd.), ale –
              jak się okazuje – znajdujący się w budynku, który nie uzyskał jeszcze
              pozwolenia na użytkowanie! Czyli, de facto budowa jeszcze trwa, można mieć
              wątpliwości jaki będzie jej „administracyjno – budowlany” los, ale nabywcy
              już mają pokrywać wyznaczone arbitralnie – nie wiadomo na jakiej podstawie –
              tzw. koszty utrzymania budynku, koszty mediów po cenach „budowlanych” itd.
              Ale użytkować lokalu do „mieszkania”, wbrew temu co nakazuje logika, nie
              wolno! A jednak Prawo Budowlane wyraźnie stanowi, że budowa trwa: od chwili
              uzyskania zezwolenia na budowę do chwili uzyskania pozwolenia na użytkowanie
              obiektu oraz, że wszystkie koszty poniesione przez dewelopera w trakcie
              trwania budowy, zaliczane są do kosztu ogólnego budowy i – jak się
              powszechnie rozumie – zawarte są w umownych cenach lokali.
              Przepisy Prawa Budowlanego są jasne i przejrzyste. Żeby wybudować
              legalnie dom należy: - posiadać akt własności działki budowlanej; -
              otrzymać tzw. warunki zabudowy; - opracować projekt i uzyskać jego
              zatwierdzenie; - otrzymać pozwolenie na budowę, - wybudować dom; - uzyskać
              pozwolenie na jego zasiedlenie. I wtedy należy taki dom przekazać inwestorom
              do użytkowania! Dlaczego więc często dzieje się nawet tak, że inwestorzy są
              zmuszani do „odbierania” mieszkań w ich budynku, który nie został oficjalnie
              odebrany. Dlaczego czekają miesiącami, ba czasem nawet latami na tzw. akty
              notarialne, a deweloper wykorzystuje ten fakt do „szachowania” potencjalnych
              członków wspólnoty groźbą rozwiązania umowy i sprzedania mieszkania komuś
              innemu, jeśli coś nie odbywa się po jego myśli. A tzw. rynek jest taki, że
              to „odzyskane”, przez dewelopera, mieszkanie zawsze się sprzeda drożej. A
              nic – praktycznie – nie zrekompensuje strat poniesionych przez
              takiego „krnąbrnego” nabywcę, który płacąc deweloperowi, zamroził pieniądze,
              czekał, tracił czas, układał jakieś swoje plany życiowe i teraz ma zaczynać
              od początku? Później też, zazwyczaj, deweloper długo „posiada” wystarczającą
              część tzw. udziałów, żeby wraz ze swoimi „zwolennikami”, przegłosować każdą
              wygodną dla siebie uchwałę wspólnoty i zablokować te dla niego niekorzystne.
              Ostateczny rachunek za tę „mętną inwestycyjną wodę” zapłacimy wszyscy.
              Społeczeństwo patrzy na to wszystko z rosnącym przerażeniem, bo przecież
              mieszkanie jest, dla większości ludzi, największą inwestycją życia."
              To był fragment szerszego tekstu, właśnie na te tematy; chcesz wiedzieć więcej,
              to daj znać. Powodzenia!
              • Gość: emonia Re: do prawnika: czynsz zanim zezwolenie z gminy? IP: *.aster.pl 21.10.06, 10:40
                czyli w swietle obowiazujacych w Polsce przepisow nie maja prawa pobierac oplat
                przed uzyskaniem zezwolenia na zasiedlenie. nie wiem czy cos wskoram, ale bede
                probowac. Bardzo dziekuje za informacje i pozdrawiam
Pełna wersja