Dodaj do ulubionych

Osiedle Złoty Staw Warszawa

IP: *.chello.pl 10.11.06, 06:10
Wysłano dnia 21-10-2006 o godz. 20:57:51 przez admin
Z Gazety Wyborczej/Stołecznej Autor: geoda

www.bemowo.pl/beta/modules.php?name=News&file=article&sid=371&mode=&order=0&thold=0

Znowu niesłowny deweloper - blisko stu klientów spółki Maripol na lodzie. Po
roku firma ogłosiła, że rezygnuje z inwestycji. To dla ludzi cios, bo ceny
mieszkań w Warszawie rosną z miesiąca na miesiąc. Niektórzy mogą stracić nawet
100 tys. zł

Tomasz Pohorecki, niedoszły klient firmy Maripol- Jesteśmy zrozpaczeni - mówią
byli klienci Maripolu, którzy zarezerwowali mieszkania na osiedlu Złoty Staw
przy Górczewskiej. Wpłacili po 5 tys. zł i teraz nie bardzo wiedzą, co począć.

Takich jak oni jest coraz więcej, a liczba skarg na deweloperów rośnie z dnia
na dzień. - Codziennie zgłasza się do nas kilkadziesiąt osób - oblicza
Małgorzata Rothert, miejski rzecznik konsumentów. - Jeden pracownik przez cały
dzień zajmuje się już tylko deweloperami. Są silniejszą stroną, bo na rynku
mieszkaniowym popyt jest większy niż podaż. Umowy rezerwacyjne nic nie znaczą,
najprawdopodobniej deweloperzy rezygnują z nich po to, by zyskać na czasie i
na cenie.

"Gazeta" opisywała niedawną głośną sprawę spółki Pirelli Pekao Real Estate. Ta
w sierpniu uznała, że nie będzie dłużej honorować ani rezerwacji, ani
zapisanych w nich cen z końca poprzedniego roku. Klienci firmy byli wściekli.

A ceny szaleją

Nic dziwnego, bo ceny mieszkań w Warszawie szaleją. Wiosną mieszkania przy
Górczewskiej kosztowały po 4-4,7 tys. zł za m kw. Dziś firmy budujące w tej
okolicy sprzedają mieszkania najtaniej po 5,3 tys. zł, a w większości po
blisko 6 tys. zł.

- Dopóki nie ma umowy przedwstępnej, prawnie deweloperowi trudno coś zarzucić
- przyznaje Tomasz Pohorecki, jeden z poszkodowanych przez Maripol. Obliczył,
że teraz za 70-metrowe mieszkanie będzie musiał zapłacić ok. 100 tys. zł
więcej. - Jeszcze w sierpniu słyszeliśmy zapewnienia, że pozwolenie na budowę
będzie wkrótce gotowe. Wtedy można byłoby podpisać u notariusza umowy.

Nic takiego jednak się nie stało. Zamiast podpisywać z klientami akty
notarialne, Maripol ogłosił, że rezygnuje z inwestycji.

- Podejrzewamy, że wkrótce zacznie się tam budowa - mówią rozczarowani klienci
dewelopera. - Tyle tylko, że teraz firma będzie sprzedawać mieszkania nowym
osobom już po wyższych cenach, które zmieniają się przecież z miesiąca na miesiąc.

Dostaną rabat, ale na co?

- Wiem, że to tak wygląda, bo głośno było o podobnych sytuacjach, gdy firmy
rezygnowały z rezerwacji, żeby więcej zarobić. Ale u nas jest inaczej -
zapewnia Paweł Arabas, szef projektu Złoty Staw w Maripolu. I przekonuje, że
inwestor naprawdę zrezygnował z inwestycji. Nie będzie jej też przy
Górczewskiej prowadzić żadna spółka powiązana z Maripolem. Powodem takiej
decyzji jest to, że już rok trwają zabiegi o pozwolenie na budowę. A to za
długo - spółka liczyła, że załatwi formalności szybciej. Tymczasem
protestowali sąsiedzi osiedla, projektanci musieli obniżyć budynek. Teraz
pozwolenie nie może się uprawomocnić, bo pojawiły się kolejne protesty.
Zajmuje się nimi wojewoda.

- Wiemy, że ceny mieszkań poszły w górę. Dlatego chcemy zrekompensować naszym
klientom tak długi czas oczekiwania. Myślimy o 5-procentowym rabacie na
mieszkania w innych lokalizacjach - proponuje Paweł Arabas. Niestety, dziś nie
może powiedzieć, o jakie konkretnie inwestycje chodzi. Klienci mieliby się o
nich dowiedzieć wiosną.

Tymczasem każdy miesiąc jest na wagę złota. Bywa, że deweloperzy zwlekają z
podpisywaniem umów wstępnych z klientami, choć mają pozwolenia na budowę i
prowadzą prace. Jak Mostostal Technika. Spółka buduje w Wawrze osiedle Poezji
Etap II. Budowa trwa od czerwca, ale sprzedaż zacznie się dopiero w grudniu.
Jak się dowiadujemy w biurze obsługi klienta, dziś ceny zaczynają się od 4,5
tys. zł za m kw., ale w momencie podpisywania umów wstępnych będą waloryzowane.

Gazeta Wyborcza
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka