Gość: hj
IP: *.acn.waw.pl
14.11.06, 00:40
www.raporty.rednetproperty.com/g/raporty_2006/publikacje/rednet_miesiecznik_10-2006.pdf
Drugie rozczarowanie to cofnięcie ulgi odsetkowej. Staje się regułą, że akty
prawne dotyczące rynku mieszkaniowego przygotowywane są bez
uwzględnienia okresu między kupnem, a podpisaniem aktu notarialnego,
czyli działają wstecz, co – moim zdaniem, jest niedopuszczalne. Prawo
do ulgi odsetkowej uzyskujemy w momencie nabycia nieruchomości, czyli
– podpisując akt notarialny. Załóżmy, że rok temu zdecydowaliśmy się kupić
mieszkanie. Kalkulując domowy budżet braliśmy pod uwagę odliczenia
związane z ulgą odsetkową. Niestety wiemy, że akt notarialny podpiszemy
w marcu przyszłego roku i właśnie wtedy będziemy mogli zacząć korzystać
z odpisów. Cóż… Nie zaczniemy. Ustawodawca zapomniał o tym, że średni
czas między podpisaniem umowy wstępnej z deweloperem, a aktem
notarialnym to – w największych aglomeracjach – kilkaset dni
Czy aż tak trudno było wprowadzić zapis
zmieniający moment nabycia prawa do ulgi? Zwłaszcza, że w zamian otrzymujemy
niewiele, a w dużych miastach wręcz nic.
--------------------------------------------------
Nie wiem skad oni to maja, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywaly
jeszcze 2 tygodnie temu ze wystarczylo miec kredyt w tym roku. Dla mnie to
totalna porazka. Rzady PISu doprowadzaja mnie do bialej goraczki. Nawet to
nam odebrano :(((((
Czy ktos ma jeszcze jakies inne źródło potwierdzajace?