Na temat ochrony bloków C i D... i współpracy

30.11.06, 23:26
Myślałem, że mnie dzisiaj szlag trafi... Wychodziliśmy z żonką w stronę
bazarku około 16:30, ciemno już oczywiście a brama wjazdowa od ul.
Poniatowskiego otwarta szeroko. Poszedłem do cieciówki przy blokach C i D,
żeby zapytać dlaczego otwarta itd. i zastałem tam pana "ochroniarza", który
piskliwym głosem stwierdził, że i tak nie można wjechać, bo coś tam zastawione
a on wogóle i tak nic nie wie, że administracja nie dała mu wytycznych, żeby
zamykał bramę. Mówię mu, że przez tę otwartą bramę jest otwarte całe osiedle,
nie tylko "ochraniane" przez niego bloki ale również pozostałe czyli A i B.
Więc ten mi na to, że tamte bloki go nie interesują (FAKT) i żebym zadzwonił
do administracji, a mnie myślałem, że krew zaleje i już rozglądałem się za
czymś w tej ich cieciówce, czym mógłbym mu przywalić. Obtańcowałem kolesia i
wyszedłem. Zadzwoniłem więc do naszego poczciwego dozorcy Sylwestra i
powiedziałem, żeby zwracał uwagę na tamten kierunek, ponieważ ciule nie
zamykają bramy, a ten mi na to, że czasami w nocy jak chodzi po osiedlu to
zmyka np. otwartą na oścież furtkę od Poniatowskiego, bo panowie "ochroniarze"
mają to w DUPIE.
Wiem, że "ochrona" powinna nawet nas mieć w dupie, ponieważ płacą jej za
pilnowanie bloków C i D, ale to nie znaczy, że ma stwarzać zagrożenie dla
naszych mieszkań poprzez takie olewanie sprawy zamykania osiedla.
Coś mi się wydaje, że dopóki nie bedziemy mieć jednej administracji (mimo
odrębności wspólnotowej) to niezłe przechery będą się działy na naszym
osiedlu, a o współpracy i współdziałaniu to raczej nie będzie mowy, aczkolwiek
nie uśmiecha mi się administrowanie naszymi blokami A i B przez Zamek.
Ciekawią mnie zatem wasze opinie i doświadczenia związane z tym tematem.
Pozdrawiam...


"Qui pennis aquam turbit?"
    • pysiulinek Re: Na temat ochrony bloków C i D... i współpracy 01.12.06, 00:25
      witam
      ochrona terenie nszego osiedla to trudna sprawa
      nikt o tym nie pomyślał w fazie projektu i domki (legowiska )ochrony znalazły
      się daleko od bram i furtek a nawet za płotem na terenie sąsiada
      potrzeba dużo zabiegów aby to naprawić i tak naprawdę nie widzę na to szans
      jedyne rozwiązanie to ponowna budowa płotu
      B i C to zupełnie inny standart , wspólnota , administracja
      pozdrawiam
    • arek-zabki Re: Na temat ochrony bloków C i D... i współpracy 01.12.06, 00:43
      No nie wiem czy wspólna administracja z tamtymi blokami prowadzona przez firme
      Zamek to jest dobry pomysł.
      Najlepiej by było rozgraniczyć nasze wspólnoty (zresztą tak jak teraz jesteśmy
      rozgraniczeni), ale nie tylko prawnie ale i solidnym płotem.
      Zresztą ci ochroniarze dają najlepszy dowód na to jak tamta firma prowadzi od
      początku swoje "rządy", jeżeli zatrudniają ochronę tylko na sztukę, a ta ochrona
      nawet nie wie co wlicza się w zakres ich obowiązków (choć wydaje się to całkiem
      logiczne że jak siedze blisko bramy to warto by było ją zamknąć choćby po to by
      mieć święty sposób z nie proszonymi gośćmi).
      A co do samej firmy Zamek, to nie zapominajmy że została ona zatrudniona przez
      naszego kochanego dewelopera by administrowała blokami C i D, w zastępstwie
      firmy dolcan II. Choć nie wiem czemu ale wydaje mi się to troche dziwne i
      zagmatfane. Dlaczego dolcan II, wycofuje się z administrowania "swoich" osiedli
      a wstawia na swoje miejsce tą firme. To tak jakby zarzynali kure znoszącą złote
      jaja.
      No chyba że też mają z tego jakąś działkę.
      Ale pomyślmy tak na chłopski rozum: jeżeli nie udaje się załatwiać usterek w
      blokach które ma naprawiać dolcan I, za pośrednictwem administracji dolcan II,
      to jak da się to załatwić w firmie (wynajętej przez dolkan I), która nazywa się
      Zamek???
      Przecież nikt w tej firmie nie wystąpi przeciwko deweloperowi który daje im
      zarobić?!?
      Ale może mój tok rozumowania jest błędny...
      Pozdrawiam.
      • m.dzinkans Re: Na temat ochrony bloków C i D... i współpracy 01.12.06, 11:45
        Ja to bym zaczął od tego, czy lokatorzy z bloków C i D mają już jakieś Akty
        Natarialne??? Jeśli mają to jaki jest zapis o administracji (zarządzie)
        częściami wspólnymi??? Czy rzeczywiście DOLCAN wziął sobie podwykonawcę, czy
        poprostu jest zapis, że firma ZAMEK zarządza do jakiegoś tam czasu.
        Sprawa Naszej wspólnoty jest tylko w Naszych rękach. Jeżeli nic nie zroblimy to
        dostaniemy taki ZAMEK w spadku po DOLCAN'ie i będzie fajnie. A wracając do tej
        otwartej bramy od ul. Poniatowskiego to może rzeczywiści jest tak, jak ktoś
        gdzieś wcześniej pisał. Chodzi poprostu o pokazowe włamanie u Nas, żeby
        pokazać, że ta ochrona tak się świetnie wywiązuje ze swoich zadań (niewiadomo
        oczywiście jakich).

        PozdrawiaM!!!
        • arek-zabki Re: Na temat ochrony bloków C i D... i współpracy 01.12.06, 14:59
          A u nas dzisiaj (A i B), I brama wjazdowa i do garażu jak zwykle otwarte na oścież.
          • m.dzinkans Re: Na temat ochrony bloków C i D... i współpracy 01.12.06, 16:25
            Pobawiłem się jak zwykle z dozorcą bramą garażową: ja zamykałem, a on otwierał!

            • arek-zabki Re: Na temat ochrony bloków C i D... i współpracy 01.12.06, 16:45
              ...no tak ale ile można...Chyba że robisz "test wydolnościowy" naszej bramy.
              No tak to rozumiem...
Pełna wersja