hektor01
09.12.06, 18:47
Mam nieodparte wrażenie, że młodzi ludzie bez mrugniecia okiem zadłużający
sie na setki tysięcy złotych na kilkadziesiąt lat tak naprawdę nie potrafią
sobie wyobrazić kwot na które się zapożyczają. Prawdopodobnie rozważając
kilka ofert różnica 10-20 tys zł jest niezauważalna, powiedzmy przy kwocie
300.000. Mnie otrzeźwienie przyszło w momencie wykańczania mieszkania.
Powaznie sę zastanawiałem nad bateriami za 150 i 120 zł. Te pieniadze są
realne, te w kredycie to tylko cyfry. No bo w końcu jak wyobrazić sobie
astronomiczną cyfrę 300.000?