Prawie kupiłem tu mieszkanie...

11.12.06, 22:12
...a właściwie to zaklepałem w bloku G z III etapu i pod koniec tygodnia mam
podpisać umowę. I jak tak poczytałem sobie te Wasze narzekania, to aż się
trochę przestraszyłem. Czy rzeczywiście ten Dolcan jest taki niesolidny, czy
tez można liczyć, że się poprawi i III etap zrobi już bez tych wszystkich jaj
i opuźnień? I jak w ogóle się mieszka na tym osiedlu? Z góry dzięki za
wszystkie odpowiedzi
    • m.dzinkans Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 11.12.06, 22:40
      Co do tego, czy DOLCAN stanie się bardziej solidny to może i tak być. Każdy
      etap to krok do przodu w "postępie" DOLCAN'u. Porównaj sobie bloki A i B oraz C
      i D i zobaczysz, że wiele się poprawiło. DOLCAN chyba zmienił podwykonawców i
      bardziej się chłopaki przykładają do roboty.
      Co do samego mieszkania na Oseidlu to poza takimi problemami jak częsty (choć
      już się poprawiło) brak ciepłej wody, brak ogrzewania w nocy, niskieciśnienie
      wody latem, itp to da się żyć.
      • chechaouen Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 11.12.06, 22:50
        brak ciepłej wody? brak ogrzewania w nocy? o Święta Teresko! może jeszcze dach
        przecieka i robale zachrzaniają? :) no to ładnie. ale to wszystko to efekt
        braku doświadczenia młodego osiedla, czy po prostu lecą w kulki?
        interesuje mnie też jak duża jest elastyczność wykonawcy, jak bardzo jest
        skłonny zmienić plan mieszkania w zależności od preferencji mieszkania. bo
        zaciekawiło mnie, że na planie mojego potencjalnego lokum, który miła pani z
        biura przy Żurawiej mi wręczyła, kuchnia jest w zupełnie innym miejscu niż na
        planie z oficjalnej strony Dolcanu :))
        i jak tam budowa? zaczęli już grzebać przy tych nowych blokach? pozrawiam
        wszystkich
        • m.dzinkans Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 11.12.06, 23:02
          Dach też przeciekał swego czasu, ale to to normalna usterka budowlana. W
          sprawie tej wody i ogrzewania to kwestia regulacji kotłowni, której to nikt
          chyba nie potrafi zrobić. Już paru "fachowców" nad tym siedziało i nadal jest
          jak było.
          Co do tej "elastyczności" to My mięliśmy możliwość aranżacji, z wyjątkiem ścian
          nośnych, których z zasady się nie da przesunąć. Można było zamurować jedne
          drzwi, zrobić inne gdzieś indziej, itp. Instalacja elektryczna i wodno-
          kanalizacyjna też wedle własnego uznania, ale za dodatkowe "punkty" trzeba
          płacić. Niewiem jak to jest w tych nowych blokach, ale coś czytałem, że oddają
          mieszkania do wykończenia surowe.
          • piradek Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 11.12.06, 23:12
            Żeby mi teraz Dolcan złote klamki dawał... NIE! Dziękuję wolę gwoździem drzwi
            otwierać!
            Pytasz o postępy w budowie? Wolne żarty... Zapytaj ludzi z bloków CD (II etap)
            ile mieli opóźnienia z odebraniem swoich gniazdek.
            Blok G mówisz?? IMHO 2008-2009 odbiór hehe, mimo, że nie jest to wcale śmieszne.
            • m.dzinkans Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 11.12.06, 23:23
              No właśnie. Kwestia terminów to zupełnie inna sprawa. My mięliśmy poślizgu 3
              miesiące, na drugim etapie to było już chyba z 6 miesięcy (jak nie więcej).
              Jeśli to rośnie z takim postępem to z 2 lata poślizgu być może.
              • vibi1 Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 13.12.06, 21:27
                blok G?! podobno budowa ma ruszyć na wiosnę, a termin to koniec 2008, nie
                liczyłabym wcześniej jak wiosna 2009. jak nie podpisałeś jeszcze umowy, to
                uciekaj cz lowieku gdzie pieprz rośnie chyba ,że masz ochotę na grzyby, brak
                wentylacji, śmietnik pod balkonem i takie tam, nie wiem co jeszcze może im
                wypaść w nowych blokach:)
                pozdrawiam
                • m.dzinkans Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 14.12.06, 00:07
                  Z tych złych rzeczy to jeszcze firma ZAMEK może się napatoczyć!!!
                  • chechaouen Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 14.12.06, 18:47
                    Tak czytam te Wasze "zachęcające" posty i staram się oszukiwać sam siebie :)
                    Trochę już się oswoiłem z myślą, że kupię mieszkanie właśnie tu (mam już
                    szczerze mówiac dość szukania i kolejnych frustracji przy pojawiających się
                    informacjach o podwyżkach za metr). Czy są jednak jakieś duże pozytywy
                    (przysłaniające choć troche te negatywy) tej inwestycji i czy nie jest trochę
                    tak, że tak naprawdę to cięzko teraz o developera, który nie miałby na sumieniu
                    podobnych jaj co Dolcan. staram się oszukiwac sam siebie, pomóżcie mi trochę :)
                    może nie jest aż tak źle? :)
                    i trochę konkretniejszych pytań. czy kuchnia jest (i ma w III etapie być)
                    normalnie na gaz? bo coś się ostatnio nasłuchałem, że niektórzy developerzy
                    wprowadzają kuchnie elektryczne, nie obnosząc się z tym w ofercie, a jak
                    wiadomo jest to dla nich korzystniejsza opcja a dla mieszkańców cholernie wręcz
                    przeciwnie
                    i czy słyszeliście coś konkretniesjzego o tym nieszczęsnym pozwoleniu na
                    budowę? miła pani z biura przy Żurawiej zapewniała mnie, że już dostali je, ale
                    czekają tylko na uprawomocnienie ("lada dzień" "około dwa tygodnie").
                    Pozdrawiam przyszłych (być może) sąsiadów
                    • nmjt Re: Prawie kupiłem tu mieszkanie... 14.12.06, 19:32
                      Witam!
                      No, cóż ... Jestem zadowolona ze swojego mieszkanka, chociaż ten Zamek taki
                      stawki naliczył sobie, ale mam nadzieje, że z czasem wszystko zmieni się na
                      lepsze. W bloku D jest gaz, który jeszcze nie podłączony do mojej kuchenki.
                      A to że śmietnik na podwórku, to już nie na jednym osiedlu takie rozwiązanie w
                      Warszawie widziałam. Z jednej strony, jest to dobrze, niż miałoby to być za
                      ogrodzeniem, to by wszystkie sąsiedzi domów jednorodzinnych nam dziękowałyby.(ja
                      takiego nie chce). W ogóle to jestem bardzo zadowolona, chociaż czekałam na to
                      mieszkanko na 6 miesiący dłużej.Fajny plac zabaw!
                      Życzę łatwego i dobrego wyboru!
                      Pozdr.
                      M.
Pełna wersja