Dodaj do ulubionych

styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulanci???

IP: 212.160.172.* 31.01.07, 13:18
Mieszkania zaczynają tanieć - przy marży 65% developerzy zaczynają schodzić
z ceny-żal mi uczciwych ludzi, którzy uwierzyli naciągaczom - czyli bankom i
developerom.
Obserwuj wątek
    • Gość: auuu Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 13:59
      Też mi się wydaje, że powinny stanieć, bo są za drogie.
      A każdy woli przecież kupić taniej niż przepłacać.
      Sprzedający tylko myślą sobie inaczej ale to spekulanci i oszuści (na pewno
      oszuści, bo skąd by mieli mieszkania skoro są drogie i uczciwych ludzi na nie
      nie stać ?!).
      Niech oni sobie sprzedają drogo sobie jeden drugiemu a my sobie kupimy gdzie
      indziej.
    • kruder76 Którzy deweloperzy? 31.01.07, 14:33
      Gość portalu: koko napisał(a):

      > Mieszkania zaczynają tanieć - przy marży 65% developerzy zaczynają schodzić
      > z ceny-żal mi uczciwych ludzi, którzy uwierzyli naciągaczom - czyli bankom i
      > developerom.


      Podaj nazwy deweloperów, którzy w grudniu mieli ceny wyższe, a w styczniu je
      obniżyli. Czekam niecierpliwie.
        • Gość: ech... Re: Którzy deweloperzy? IP: *.crowley.pl 31.01.07, 14:50
          Wiewióra, może byś do słownika zajrzała?
          podaje link do definicji w Słowniku Wyrazów Obcych i Zwrotów Obcojęzycznych
          Władysława Kopalińskiego:
          www.slownik-online.pl/kopalinski/75D47ADC25CC2D37C1256593006E8DCA.php

          spekulacja (ryzykowna) transakcja handl., obliczona na (wysoki) zysk ze
          spodziewanych zmian w cenach, w zaopatrzeniu rynku, metodach produkcji itp.;
          abstrakcyjne, teoretyczne dociekanie (zwł. w przeciwieństwie do rozważań
          praktycznych, życiowych a. do działania).
          spekulatywny abstrakcyjny, oparty na dociekaniach teoretycznych, oderwanych
          od życia.
          spekulacyjny dotyczący spekulacji handl.
          spekulant człowiek trudniący się spekulacją handl.
          Etym. - późn.łac. speculatio 'wypatrywanie; badanie; rozmyślanie',
          speculativus 'badawczy' i łac. speculans dpn. speculantis (p.pr.) od
          speculari 'wyszukiwać; badać'.

            • Gość: Z Re: Którzy deweloperzy? IP: 62.140.211.* 31.01.07, 15:39
              Wasze opinie zweryfikuje rynek - ceny nie beda rosły w nieskoczoność - Ci co
              > kupili w zeszłym roku poeyżej 6 000 w Warszawie będą jeszcze płakać -
              niestety
              > bank nie pomoże


              Bzdura

              Możliwy jest krótkotrwały spadek

              Bardzo możliwe jest długotrwałe zachamowanie trendu szybkiego wzrostu

              Krach i spadek średniej ceny mieszkań poniżej 6000 w W-wie - sory, to jakaś
              bzdura. Zwłaszcza w W-wie która cały czas przyciąga ludzi z całej Polski (teraz
              już może trochę mniej) i coraz więcej ludzi z europy i świata, którzy np.
              pracują tu w różnych koncernach, robią interesy, biorą za żony piękne polki,
              kupują mieszkania po śmiesznych dla nich cenach. do tego dojdzie jeszcze
              emigracja, która zarabia w funtach albo euro ale w nieruchomości woli
              inwestować w Polsce, także w W-wie.

              Ciekawe, który developer obniżył ostatnio ceny? jeśli to JWC to może sobie
              obniżać i obniżać, dla rozsądnych ludzi znaczenia to nie ma i tak w JWC nie
              kupią.
              • poszi Re: Którzy deweloperzy? 31.01.07, 15:49
                > biorą za żony piękne Polki,

                Dobre. Przeczytaj sobie to jeszcze raz na głos i jak się nie roześmiejesz, to
                gratuluję. Bardziej absurdalnego argumentu, dlaczego ceny rosną, jeszcze nie
                słyszałem.
              • slaygreg Re: Którzy deweloperzy? 31.01.07, 17:46
                > już może trochę mniej) i coraz więcej ludzi z europy i świata, którzy np.
                > pracują tu w różnych koncernach, robią interesy, biorą za żony piękne polki,
                > kupują mieszkania po śmiesznych dla nich cenach.

                prosze cie... nie pisz bzdur.

                "expaci" mieszkali w wawie 10 lat temu. teraz przylatuja w poniedzialek i piatek
                wracaja do domu do żony i dzieci... do swojego miasta.
                Rynek wynajmu leży i kwiczy, sporo dobrych hoteli mamy juz w miescie...

                Br, slay
              • Gość: mard Re: Którzy deweloperzy? IP: *.acn.waw.pl 31.01.07, 19:43
                Przestańcie się już nakręcać tymi pseudo-opowieściami, jak to w Warszawie jest
                tanio a w (Euro)pie drogo, i o Europejczykach kupujących tutaj po "śmiesznych
                cenach". Proszę sprawdzić ceny dajmy na to w Berlinie ( Zachodnim) i w
                Warszawie. Wynikiem bedzie to, iż taniej jest niedaleko Kudamm'u aniżeli w
                apartamentowcu na Bemowie. Żenada...
              • Gość: negocjatorka Re: Którzy deweloperzy? IP: *.crowley.pl 31.01.07, 16:02
                Tak, Polacy pracujacy w Anglii beda inwestowac w nieruchomosci. Ale w Anglii.

                dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3886663.html

                Poczekacie sobie TROCHE na realizacje zyskow. Ciekawe, czy dzisiejsi emigranci
                (w wieku zwykle 20-30) ktorzy wroca na emeryture za 40 lat kupia mieszkania w
                70-letnich blokach z dykty, ktore juz teraz ledwo stoja... I to z taka
                przebitka, zeby zwrocila sie inwestycja. Bo mi sie wydaje, ze taki emeryt nie
                musi mieszkac 10 minut od centrum i raczej wybuduje sobie domek z ogrodkiem
                gdzies daleko od szosy.

                No ale naiwnych nie sieja. Sami rosna.

    • Gość: RO obniżka cen u developerów - info z sufitu IP: *.crowley.pl 31.01.07, 20:48
      1 - żaden developer w Warszawie i okolicach nie wprowadził w styczniu żadnej
      obiżki cen - wręcz przeciwnie

      2 - żaden developer nie ma marży 65%

      3 - ktoś pisze , że pewnie JWC - zapewniam, że nie - wręcz przeciwnie

      4 - ktoś pisze, że Polacy za granicą teraz to kupują tylko za granicą - i daje
      linka do jakiegos artykułu - nie ma co być ekstatem i formułowac opinii na
      podstawie jednego tekstu w ,,bardzo waznej gazecie,, - obsługuję Polaków stale
      przebywających poza granicami i tak się składa, że inwestują w nieruchomości
      albo w Polsce, albo i w miejscu stałego pobytu i w Polsce




      • Gość: Mr Echo Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie IP: *.flashnet.pl 31.01.07, 21:35
        wchodzimy w faze wyczekiwania - ceny wywindowane, zdolnosc kredytowa
        potencjalnych klientow na granicy lub juz jej nie ma, z nowym rokiem co
        niektorzy developerzy jeszcze lekko podwyzszyli ceny i ... czekamy ...

        Mieszkania na zysk powoli wypuszczane - zachecam do sprawdzenia dzisiejszej
        Wyborczej - naliczylen 12 ogloszen z inwestycji JWC na Bemowie :) - teoretyczne
        oddanie inwestycji w marcu
          • Gość: Nick Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie IP: *.chello.pl 01.02.07, 12:14
            Moim zdaniem czeka nas teraz okres spowolnionych wzrostów (oczywiście w
            porównaniu do tych obserwowanych w ostatnich dwóch latach)stagnacja cen nastapi
            dopiero wtedy kiedy będzie PODAŻ MIESZKAŃ wyższa od popytu.......a to w
            Warszawie wydaje się procesem.... bardzo długotrwałym, i to tylko ze względu na
            PRAWO a nie jak się na forum ogólnie uważa na chętnych do nabycia mieszkania.
            Porównywanie Warszawy np do Mediolanu.........jest trochę (żeby nie powiedzieć
            śmieszne)nie na miejscu......naprawdę trzeba się wyzbyć tej "przesadnej" manii
            wielkości zachodu........i nie wszystko co na zachodzie musi być lepsze i tak
            właśnie jest z podanym tu przez "kogoś" przykładem niższych cen w Mediolanie w
            porównaniu do Warszawy.......... bo jak porównać Mediolan (fajne miasto ja
            wiem...ale mimio wszystko)nie jest tak strategiczne jak Warszawa (stolica 38
            milionowego kraju i praktycznie centrum biznesowe Polski)dlatego dla mnie takie
            porównanie jest nie na miejscu (może sprawdzicie ceny w bogatej północy włoch
            na przykład Rzym?)to będziemy mieli porównanie racjonalne. DOPÓKI nie nastapią
            zmiany w prawie, które spowodują szybszy proces powstawania nowych
            nieruchomości na spadek cen NIE MAMY CO LICZYĆ (przynajmniej w takich miastach
            jak WAWA, WROC, KRAK)i gotów się jestem o to założyć:)
              • Gość: Nick Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie IP: *.chello.pl 01.02.07, 13:07
                Oj wydaje mi się, że wiem (moim zdaniem ale mogę się mylić jest to drugie co do
                wielkości miasto włoskie po Rzymie....chyba że coś się zmieniło) ale jeśli nie
                to sprawdź jakie są ceny (średnie) w drugim co do wielkości mieści Polski i
                zobaczysz, że tam będzie taniej niż w Warszawie....... proste porównywanie
                miast i krzyk, że gdzieś na zachodzie jest taniej ( a i w to nie chce mi się
                wieżyć ale nie mam na ten temat informacji)jest bez sensu
            • Gość: sed Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie IP: *.pekao.com.pl 01.02.07, 13:09
              Wikipedia:

              Mediolan - miasto i gmina w północnych Włoszech.... Drugie co do wielkości po
              Rzymie miasto Włoch. ....
              Najważniejszy włoski ośrodek gospodarczo-finansowy; jedno z najbogatszych miast
              Europy. Ważny węzeł kolejowy i drogowy, wielki węzęł lotniczy (lotniska
              Malpensa i Linate). Siedziba licznych banków i towarzystw ubezbieczeniowych
              oraz giełdy (Borsa Italiana). Największy w kraju ośrodek przemysłowy - m.in.
              przemysł maszynowy, elektrotechniczny, środków transportu (Alfa Romeo),
              chemiczny (koncern Pirelli), odzieżowy (światowy ośrodek mody), a także
              metalowy, szklarski, spożywczy (sery, wina Cinzano i inne), porcelanowo-
              fajansowy, rafineryjny, hutnictwo żelaza.
              • raash Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie 01.02.07, 13:33
                No wiesz, ale jak to się ma co ceny miszekań ?? Może mają niski popyt na
                mieszkania, a może wysoka podaż ?? A może ilość mieszkańców (gospodarstw
                domowych spada) i mają pustostany ??

                Masz tu "kontrargument" ;-))) z naszego podwórka by Wikipedia.
                Wygląda ślicznie, a ceny mieszkań jakie są łatwo sprawdzić, ale raczej
                Warszawy/Wrocławia/Krakowa nie doganiają ??
                Pozdr
                R.

                Wikipedia:

                O Katowicach (fragmenty)

                Na terenie miasta jest zarejestrowanych około 48 tys. podmiotów gospodarczych.
                Stanowi to około 10% podmiotów gospodarczych zlokalizowanych w województwie
                śląskim. Tempo wzrostu liczby zarejestrowanych przedsiębiorców sięga 8-10% w
                skali roku. Około 1/5 z ponad 4 tys. spółek z udziałem kapitału zagranicznego,
                zarejestrowanych na terenie województwa posiada swoją siedzibę w Katowicach.

                Katowice należą do grona największych w Polsce ośrodków miejsko-przemysłowych.
                Ze względu na wielkość rynku konsumpcyjnego, Katowice stanowią ważne w skali
                kraju centrum handlowo-targowe.

                Katowice stanowią jeden z największych węzłów komunikacji kolejowej w Polsce,
                zarówno jeśli chodzi o przewozy pasażerskie jak i towarowe.

                Katowice są jednym z większych ośrodków naukowych w Polsce. Znajduje się tu
                ponad 20 uczelni wyższych, na których studiuje prawie 100 tys. osób.
                  • raash Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie 01.02.07, 16:45
                    Gość portalu: sed napisał(a):

                    > rece opadaja
                    >
                    > >>> No wiesz, ale jak to się ma co ceny miszekań ??
                    >
                    > Wycofuje sie z dyskucji, pojde sobie cos kupic w Katowicach

                    Cóż powodzenia ;-) Pracę tez masz zamiar tam dostać ? Czy też IC every day ??
                    Gdybyś jeszcze nie zauważył wszelkie dyskusje na ten temat akutalnie są pisaniem
                    sobie a muzom .. Już prawie wszytsko co można było napisać zostało napisane na
                    tym forum. Wszystkie argumenty przewałkowano wielokrotnie od bardzo
                    merytorycznych przez te mniej merytoryczne do teksów "rece opadaja" włącznie ;-P
                    Poczekamy zobaczymy ... za rok się może spotkamy na forum i zweryfikujemy
                    wszelkie dzisiejsze "pobozne życzenia".
                    Strasznie bawią mnie te dyskusje o cenach, około 90% (albo więcej)
                    wypowiadających na ten temat jest bardzo zainteresowanych dalszym wzrostem lub
                    silnym spadkiem cen mieszkań .. ;-) I tak sobie tu dyskutują, takie tam
                    "wishfull thinking" <lol>
                    Pozdrawiam i miłego dnia życzę :-)
                    R.
                    • Gość: Zet Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie IP: *.aster.pl 01.02.07, 18:07
                      Większość prognozujących zwyżkę , marzy żeby zarobić więcej ,
                      a ci prognozujący zniżkę chciałoby kupić taniej .
                      Jednak nasuwa mi się myśl , że nikt się nie zastanawia nad faktem , że
                      mieszkania nie są tyle warte ile kosztują .
                      Ludzie płacą dorobek całego życia za konstrukcje , których wybudowanie
                      kosztowało 30% ich ceny . Mieszkania są drogie na tej samej zasadzie , na
                      jakiej droga jest woda na pustyni , lecz w przypadku mieszkań jest przecież
                      pewne , że to kiedyś się zmieni .
                      • Gość: Guzik Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie IP: 62.29.169.* 01.02.07, 18:21
                        Pytanie tylko kiedy, i czy starczy cierpliwości, życia itd., że filozoficznie
                        temat pociągnę. Czy własne życie mam organizować pod dyktando notowań cen
                        nieruchomości? Chcę mieszkać, zakładać rodzinę i wieszać zdjęcia teraz, w tym
                        roku, może przyszłym, ale nie mam zamiaru czekać na zmianę trendu, bo to owszem,
                        może się stać już teraz, ale może i za 5 lat. Czy trend spadkowy będzie równie
                        dynamiczny co wzrostowy, będzie miał ten sam zasięg? Mieszkania drożeją od 3
                        lat. Czy jeśli teraz, jak już twierdzi wielu forumowiczów, zaczęły sie spadki to
                        mam czekać 3 lata? a może po tych 3 latach dalej będą spadać? To sie okaże ze
                        jeszcze wtopiłem? A kto mi da kredyt na spadającym rynku? Przecież bank nie da
                        kredytu na nieruchomość której wartość regularnie spada, albo da na 60% jej
                        wartości na przykład. I co wtedy? Też nie kupie.
                        Dla mnie sprawa jest prosta. Jak ktoś potrzebuje mieszkania to niech je kupuje.
                        A jak chce spekulować, to sam wie najlepiej co ma zrobić.
                        • Gość: Zet Zmiana trendu jest pewna IP: *.aster.pl 01.02.07, 19:17
                          Zmiana trendu jest pewna . Pewność ta wynika ze zrozumienia przyczyn
                          obecnej drożyżny tj. głównie nadwyżki popytu nad podażą .
                          Czy jest gdzieś wolny rynek , który utrzymuje taką nierównowagę
                          w nieskończoność ? Kupujący musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie ,
                          czy woli przepłacić teraż i mieszkać wygodnie , czy też kupić za 10 lat
                          i spać spokojnie . Poza tym przez 6 lat można odłożyć na mieszkanie , bez
                          zaciągania kredytu 3tys * 12 mies * 6 lat . Drogo kupić , tanio sprzedać
                          i kiepsko się ożenić zawsze zdążysz .
                      • raash Re: obnizka NIE ale trwa wyczekiwanie 01.02.07, 21:06
                        Gość portalu: Zet napisał(a):

                        > Większość prognozujących zwyżkę , marzy żeby zarobić więcej ,
                        > a ci prognozujący zniżkę chciałoby kupić taniej .
                        > Jednak nasuwa mi się myśl , że nikt się nie zastanawia nad faktem , że
                        > mieszkania nie są tyle warte ile kosztują .

                        Ech ta subtelna różnica między "ceną", a "wartością" :-)

                        > Ludzie płacą dorobek całego życia za konstrukcje , których wybudowanie
                        > kosztowało 30% ich ceny . Mieszkania są drogie na tej samej zasadzie , na
                        > jakiej droga jest woda na pustyni , lecz w przypadku mieszkań jest przecież
                        > pewne , że to kiedyś się zmieni .

                        W zupełności się zgadzam !! Niestety o ile na pytanie "Czy ?" średnio
                        inteligentny człowiek umie odpowiedzieć o tyle "Kiedy ?" oraz "O ile ?" nadal
                        sprawiają pewne problemy :-) IMHO nieprędko (czytaj do roku) i raczej głębsza
                        korekta niż wielki spadek, ale obym był złym "prorokiem" mieszkanie w kraju
                        ludzi zadłużonych na całe życie mi się nie uśmiecha wcale, ale to wcale.
      • Gość: !!! Re: obniżka cen u developerów - info z sufitu IP: 75.126.48.* 10.03.07, 03:16
        Teraz po tym jak niemal wszystkie firmy robice cermike budowlana (porotherm,
        Itung, cegla) sa w rekach niemal jednej firm bedzie ciekawie, bo
        ceny materialow wzrosly STRASZNIE od pocztaku roku, podniesie to koszty developerom.
        Zobaczcie sobie ceny w Krakowie 40000 PLN za METR KWADRATOWY!!!!
        Rynek Glowny!!!
        stufflix.com/index.html?&xlat=50.065527825268646&xlong=19.93962764739991&xzoom=16
    • Gość: quick Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.rm2.albacom.net 01.02.07, 18:49
      ok 2007 nie przyniesie przełomu (2007-01-31)
      Chętnych do zakupu jest wciąż więcej niż mieszkań, więc ceny nowych lokali nadal
      będą rosły - pisze na swych łamach Rzeczpospolita. Dominuje przekonanie, że
      nawet jeśli pozytywne zmiany przepisów zostałyby wprowadzone w życie od zaraz,
      to i tak na skutki trzeba będzie poczekać. Nic jednak nie wskazuje na możliwość
      szybkich zmian. Mimo zapowiedzi nie podjęto prac nad nowym prawem budowlanym,
      nie rozstrzygnięto sprawy opodatkowania sprzedaży nowych mieszkań i domów po
      2007 r., a propozycja nowej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym była tak
      zła, że wylądowała w koszu. Jedyna zrealizowana inicjatywa to ustawa o dopłatach
      do odsetek od kredytów hipotecznych. Nic jednak nie zmieni, gdyż zastępuje
      zabraną właśnie ulgę odsetkową. Według wypowiedzi ekspertów na których powołuje
      się Rzeczpospolita wynika, że wszystko wskazuje na to, że czeka nas wiele lat
      niezaspokojonego popytu i wzrostu cen na poziomie co najmniej 20 proc. rocznie.
      Jednak w miarę dalszego wzrostu stawek i podaży tempo wzrostu cen powinno zacząć
      maleć. Jednak rekordowe ceny gruntów oraz problem z rękami do pracy w
      budownictwie skłaniają do wniosku, że w najbliższym czasie nie ma co liczyć na
      gwałtowne wyhamowanie wzrostu cen. Znaczna różnica w cenie mieszkań między
      Polską a Europą Zachodnią oraz stały trend wzrostowy wartości nieruchomości w
      Europie wskazują, że ceny powinny się przynajmniej podwoić w ciągu następnych
      siedmiu lat. Otwartą kwestią pozostaje jedynie to, czy wzrost nastąpi skokowo,
      czy następować będzie bardziej równomiernie. Tak czy inaczej, w perspektywie
      długoterminowej inwestycje w nieruchomości nadal przynosić będą ponadprzeciętny
      zwrot z kapitału.
      źródło : Rzeczpospolita


      • Gość: art Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.chello.pl 01.02.07, 22:33
        Właśnie sobie policzyłem, co mozna zrobić gdy się ma 400 000zł, czyli tyle ile
        kosztuje 2-pokojowe mieszkanie w Warszawie. Czy warto je kupić?
        NIE.
        Lepiej wrzucić te 400 000zł na jakiś zrównoważony fundusz inwestycyjny (zysk
        ok. 10% w skali roku) i wynająć 2-pokojowe mieszkanie. To się bardziej opłaca.
        Zysk z funduszu w skali roku to 40 000 zł, czyli 3333 zł miesięcznie.
        Za 1600 zł można wynająć mieszkanie, zostaje ok. 1700 zł. 1000 zł wydawać na
        życie, a 700 zł odkładać (czyli 8400 zł rocznie).

        Podsumowując.
        Mając 400 000 zł można mieszkać w 2-pokojowym mieszkaniu w Warszawie, nie
        pracować i jeszcze odkładać rocznie 8400 zł.
        Wnioski:
        Jeśli ktoś kupuje w Wawie mieszkanie 2-pokojowe za 400 000zł to może powinien
        pomysleć o wizycie u psychiatry
              • Gość: art Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.chello.pl 01.02.07, 23:36
                Człowieku zacznij trochę myśleć ,nie musisz mieć całej kwoty(nikt zdrowy
                psychicznie nie beże kredytu na 100% wartości nieruchomości) ale stale lokować
                pewne środki w fundusz np.:
                www.millenniumtfi.pl/funds.php?pageId=fioa
                (zamiast spłacać kredyt lokujesz raty w fundusz i po czterech latach masz kasę
                na mieszkanie ).
                Chce Ci powiedzieć ze przy obecnych cenach mieszkanie nie jest dobra lokatą
                kapitału!
                Wiec skończy się niedługo spekulowanie na nieruchomościach.
                • Gość: Nick Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.chello.pl 01.02.07, 23:47
                  Cytat:"zamiast spłacać kredyt lokujesz raty w fundusz i po czterech latach masz
                  kasę
                  na mieszkanie ).
                  Chce Ci powiedzieć ze przy obecnych cenach mieszkanie nie jest dobra lokatą
                  kapitału!
                  Wiec skończy się niedługo spekulowanie na nieruchomościach."

                  Posłuchaj "ekonomisto" napisałeś że rata kredytu to 2500 jak byś tyle odkładał
                  to po czterech latach uzbierasz 120000 (co za to sobie kupisz na rynku
                  nieruchomości w Warszawie to może sprawdz sobie jutro u jakiegoś developera)
                  swoją drogą pewnie nieźle się ubawi........a jeżeli Tobie się wydaje że
                  wpłacając do funduszu 2500 miesięcznie przez cztery lata uzyskasz 120000 plus
                  280000 (Zysku!!)........... no to równie dobrze możesz z tą wiedzą ekonomiczną
                  zaplanować na przyszły tydzień zakup apartamentu za 2000000 bo przecież w
                  sobotę jest losowanie TOTO LOTKA........... tylko pamiętaj o jednym GIEŁDA,
                  FUNDUSZE AKCJI, KONTRAKTY TERMINOWE itd TO NIE JEST TOTOLOTEK!!!!!!
                      • Gość: ij Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.crowley.pl 02.02.07, 11:06
                        weź śmierdzielu przestań z tym psychoanalitykiem. Już żygam od tego argumentu
                        na tym forum. to raz.

                        dwa.
                        jest koniunktura i pewna część zawodów (najlepszym przykładem są handlowcy)
                        robią teraz relatywnie duże pieniądze. I kalkulują swoje możliwości kredytowe w
                        oparciu o dzisiejsze zarobki. I tu Twój przedmówca miał rację, za kilka lat
                        (3?) koniunktura się skończy i całej masie ludzi spadnie przychód. I zaczną
                        mieć problemy.

                        WIesz, to że za 2-3lata będzie dużo mieszkań licytowanych przez komorników, to
                        przyznają nawet agenci nieruchomości, tylko jak się z nimi gada przy browarze,
                        albo czeka godzinę na następnego klienta do oglądania czegośtam i się już
                        rozmawia bez "narzutu" oficjalnego.

                        TYlko gamonie naganiacze i osoby spekulujące na rynku nieruchomości tego nie
                        przyznają, bo boją się jak ognia tego, że ludzie się ogarną i zaczną myśleć, że
                        przy racie kredytu 2000-2500 i dochodzie netto w rodzinie 5000 zostanie im na
                        życie 2500zł - 500 zł czynszu =2000 zł na dwie osoby, a już nie daj Boże jak
                        się pojawi w takiej rodzine osoba trzecia!
                        I będą wpieprzać pierogi z geanta (reala) za 99gr./kilogram.
                        z mięsem przemielonym z kurczaków z grilla, które zanim się stały kurczakami z
                        grilla 2 tygonie przeleżały na hali w lodówie...
                  • Gość: s. Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: 212.75.100.* 02.02.07, 00:00
                    "..(nikt zdrowy
                    psychicznie nie beże kredytu na 100% wartości nieruchomości)" - napisał
                    analityk ART.

                    tak by rozwiać twoje wątpliwości. Np mój kredy stanowi 100 % wartości
                    mieszkania i co...
                    przechodziłem badania psychiatryczne w ubiegłym tygodniu i okazało się, że mój
                    stan jest ok.

                    ( a tak na marginesie - moje pierwsze mieszkanie kupione w 2003 r. ( kredyt 100
                    % na 30 lat ) słaciłem na dzień dzisiejszy w 90 % ....
                    Zdecydowałem się na zakup drugiego - również 100 % kredyt.

                    Nie oceniaj wszystkich jednakowo.
                    • Gość: qwert Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.aster.pl 02.02.07, 09:30
                      Wczesniejsza splata kredytu jest realna , sami wzielismy kredyt na 100% nie
                      ruszajac oszczednosci - po prostu bardziej sie oplaca wziac z banku na procent
                      niz ruszac pieniadze z funduszy. I jestesmy zdrowi psychicznie _ale_:
                      *zaciagniety przez nas kredyt pochlania 10% naszych zarobkow netto ( bardzo
                      rozsadna i stosunkowo bezpieczna kwota ). Taki kredyt mozna splacic wczesniej.
                      * nawiazujac do twojego kredytu z 2003 - inne byly wtedy relacje cen mieszkan do
                      zarobkow. Oznacza to, ze taki kredyt latwiej bylo splacic wczesniej niz obencie
                      zaciagane kredyty.
                      * zaciaganie kredytu na 100% wartosci mieszkania, ba, nawet na 70% wartosci
                      mieszkania na max zdolnosc kredytowa to szalenstwo i nie ma nic wspolnego z
                      ambicjami. A to , niestety, jest bardzo czeste zachowanie - wystarczy zobaczyc,
                      jak wzrosly kredyty brane z zlotowkach po czerwcu- oznacza to, niestety,
                      balansowanie na granicy bankructwa .W takim wypadku zgodze sie, ze jest to
                      szalenstwo. Zakup mieszkania powinien byc _poprawa_ jakosci zycia, a w takim
                      wypadku bedzie jej obnizeniem.
        • jacso1 Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan 10.02.07, 12:31

          Źle rozumujesz. Nie żebym włączał sie w dyskusje o rynku nieruchomości, ale
          popełniasz poważny błąd logiczny. Po prostu przejadasz kapitał. Po 10 latach
          będziesz miał dalej w funduszu 400 000 zł - zatem nie utrzymałeś swojej siły
          nabywczej (nie wiem co sobie bedziesz mógł za to kupić) ale jeszcze w dużej
          mierze roztrwoniłeś to co miałeś. Nie jestem także pewien czy 10% w skali roku
          jest do utrzymania w perspektywie 5-10 lat. Raczej skłaniałbym sie ku 3,5% tak
          jak to jest na swiecie.


          Gość portalu: art napisał(a):

          > Właśnie sobie policzyłem, co mozna zrobić gdy się ma 400 000zł, czyli tyle
          ile
          > kosztuje 2-pokojowe mieszkanie w Warszawie. Czy warto je kupić?
          > NIE.
          > Lepiej wrzucić te 400 000zł na jakiś zrównoważony fundusz inwestycyjny (zysk
          > ok. 10% w skali roku) i wynająć 2-pokojowe mieszkanie. To się bardziej
          opłaca.
          > Zysk z funduszu w skali roku to 40 000 zł, czyli 3333 zł miesięcznie.
          > Za 1600 zł można wynająć mieszkanie, zostaje ok. 1700 zł. 1000 zł wydawać na
          > życie, a 700 zł odkładać (czyli 8400 zł rocznie).
          >
          > Podsumowując.
          > Mając 400 000 zł można mieszkać w 2-pokojowym mieszkaniu w Warszawie, nie
          > pracować i jeszcze odkładać rocznie 8400 zł.
          > Wnioski:
          > Jeśli ktoś kupuje w Wawie mieszkanie 2-pokojowe za 400 000zł to może powinien
          > pomysleć o wizycie u psychiatry
    • jablkoski Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan 02.02.07, 13:18
      tiny.pl/w65w

      Zdaniem Dymkowskiego, na razie nie należy się spodziewać nagłego zahamowania
      wzrostu cen mieszkań w stolicy. - Najwyższe w kraju koszty budowy i bardzo
      wysokie ceny gruntów powodują, że deweloperzy wprowadzają na rynek coraz droższe
      projekty. Częstym zjawiskiem są również podwyżki cen w inwestycjach już będących
      na rynku - firmy szukają w ten sposób środków na zakup nowych, coraz droższych
      działek i zapewniają sobie możliwość działania w przyszłości - uważa Dymkowski.

      Wśród najdroższych dzielnic w Warszawie Dymkowski wymienił: Śródmieście,
      Mokotów, Wolę oraz Saską Kępę. Metr kw. mieszkania w tych dzielnicach kosztuje
      odpowiednio: 14 tys. 21 zł, 10 tys. 24 zł, 8 tys. 946 zł, 8 tys. 709 zł.

      Najtańszymi dzielnicami w styczniu okazały się: Wesoła (3 tys. 930 zł), Włochy
      (5 tys. 348 zł), Wawer (5 tys. 603 zł), Białołęka 6 tys. 129 zł).
    • Gość: quick styczeń 2007-mieszkania tanieją, ale gdzie ??? IP: *.rm2.albacom.net 02.02.07, 13:19
      W Poznaniu cena metra kwadratowego mieszkania wzrosła o 10,1 proc. w porównaniu
      z grudniem ub.r. i wyniosła średnio 4 tys. 796 zł. We Wrocławiu odnotowano
      wzrost o 8,4 proc. (średnia cena m kw. - to 7 tys. 206 zł). Ceny w Łodzi
      wzrosły o 6,7 proc. - za m kw. mieszkania trzeba było zapłacić średnio 4 tys.
      734 zł.
      Trochę wolniej rosły ceny w Warszawie i w Trójmieście - odpowiednio o 6,6 proc.
      i 2,4 proc. Średnio za metr kwadratowy mieszkania w stolicy trzeba było
      zapłacić 7 tys. 843 zł, w Trójmieście 5 tys. 992 zł.

      Zdaniem Dymkowskiego, na razie nie należy się spodziewać nagłego zahamowania
      wzrostu cen mieszkań w stolicy. - Najwyższe w kraju koszty budowy i bardzo
      wysokie ceny gruntów powodują, że deweloperzy wprowadzają na rynek coraz
      droższe projekty. Częstym zjawiskiem są również podwyżki cen w inwestycjach już
      będących na rynku - firmy szukają w ten sposób środków na zakup nowych, coraz
      droższych działek i zapewniają sobie możliwość działania w przyszłości - uważa
      Dymkowski.
      • Gość: thelim Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.inetaccess.pl 02.02.07, 15:39
        Za www.oferty.net

        Średnia cena mieszkania na Mokotowie:

        za ostatnie 90 dni: 9887pln/m
        za ostatnie 30 dni: 9837pln/m
        za ostatnie 14 dni: 9822pln/m
        za ostatnie 7 dni: 9669pln/m
        za ostatnie 3 dni: 9625pln/m

        Sprawdź sobie sam, w serwisie oferty net, po wybraniu interesujących Cię ofert
        (Wawa, Mokotów), za samej górze strony z listą ofert masz średnią cenę ofert.

        Wyniki pozostawiam Twojej interpretacji. Oczywiście są to ceny ofert. W
        rzeczywistości ceny transakcyjne są NIŻSZE - cytuję za oferty.net -
        "Podane średnie wartości cenowe obliczone są na podstawie cen wywoławczych. Ceny
        transakcyjne mogą być niższe do 5%." - oczywiście możesz też wierzysz heroxowi i
        zetowi, że ceny transakcyjne są wyższe o co najmniej 10%. Ocenę wiarygodności
        oferty.net vs. herox pozostawiam Tobie.

        lima
        • Gość: Guzik Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: 62.29.169.* 02.02.07, 15:59
          Istotnie, średnie ceny w tym serwisie spadają. Natomiast dla mnie ciekawsza jest
          odpowiedź na pytanie, dlaczego?
          Czy spadek w równym stopniu dotyczy wszystkich rodzajów nieruchomości?
          Oferty.net dzielą oferty pod względem liczby pokoi i miejsca (statystyki
          styczniowej jeszcze nie przedstawili). Nie ma w nim mowy np. o typie
          nieruchomości (np. płyta czy cegła, parter czy ostatnie piętro). Moim zdaniem
          rozpoczął się proces selekcji ofert, tzn. spadają ceny słabych lokalizacji,
          starego budownictwa (płyty), pólnocnych okien z widokiem na ekrany ochronne
          trasy toruńskiej itp. Natomiast ceny nowych, ponieważ ceny u deweloperów wzrosły
          w styczniu, nadal będą się utrzymywać lub rosnąć.
          • Gość: quick Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.rm2.albacom.net 02.02.07, 17:04
            Skuteczną barierą popytu będzie zatem dopiero tak wysoka cena nieruchomości, że
            konsumenci nie będę w stanie jej zapłacić, nawet biorąc kredyt hipoteczny
            (niezależnie do rozwoju produktów bankowych), gdyż nie będą w stanie okazać
            wystarczającej do zaciągnięcia kredytu zdolności kredytowej. Jednakże, patrząc
            z drugiej strony, rosną nasze pensje, a całe rzesze Polaków wyjechały w
            poszukiwaniu wyższych zarobków do krajów UE. Dlatego też ciągle wiele osób stać
            na zakup mieszkania, nawet pomimo dynamicznie rosnących cen nieruchomości. A
            końca samonapędzającej się spirali spekulacji i strachu nie widać.
            Nie widać także wyraźnych przesłanek do jej zahamowania w najbliższym czasie.

            2007-02-02
            Gazeta Finansowa
          • Gość: thelima Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.aster.pl 02.02.07, 21:01
            A kto mówił o spadku "na łeb, na szyję"? Przedmówca powątpiewał, że na Mokotowie
            spadło - więc podałem pierwszy z brzegu przykład, że statystycznie jednak spadło
            - przynajmniej według oferty.net. Zawsze to lepsze źródło niż anonimowe posty w
            internecie.

            Mówisz, że uśredniania są średnio miarodajne. Dla mnie chrzanienie bez żadnej
            podstawy o tym, że tanieje jedynie w "wielkiej płycie..." itd. jest, wybacz,
            "średnio miarodajne". Z dwojga złego bardziej wierze statystyce niż wróżeniu z
            fusów i subiektywnym odczuciom...

            lima
            • Gość: RO Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.crowley.pl 10.02.07, 20:46
              Dla mnie chrzanienie bez żadnej
              > podstawy o tym, że tanieje jedynie w "wielkiej płycie..." itd. jest, wybacz,
              > "średnio miarodajne". Z dwojga złego bardziej wierze statystyce niż wróżeniu z
              > fusów i subiektywnym odczuciom...
              >
              > lima

              ????

              przecież to właśnie wynika ze statystyk

              z tego samego powodu sam tytuł tego watku jest bezsensowny - ,,spekulanci,,
              maja w nosie, to ze tanieją mieszkania w płycie , czy też , że stoja
              praktycznie w miejscu ceny mieszkań więcej niż 4 pokojowych, ponieważ oni
              obracaja gł najbardziej poszukiwanym towarem - jedno i dwupokojowymi
              mieszkaniami w nowym budownictwie - a ich wypadku ceny mają się znakomicie

    • Gość: zet Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.aster.pl 10.02.07, 10:35
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3906916.html

      Podsumujmy fakty :
      1.ceny mieszkań nie spadają
      2.koszty budowy rosną wolniej niż ceny mieszkań
      3.ceny mieszkań rosną szybciej niż zdolność nabywcza 80% ludności
      4.nieruchomości kupowane są coraz częściej jako lokata kapitału

      Wnioski :
      1.ceny mieszkań dalekie są od stabilizacji
      2.ceny mieszkań są dużo większe niż koszt ich wykonania
      3.ceny nie są odzwierciedleniem faktycznego popytu ( na cele mieszkaniowe )
      4.ceny nie są odzwierciedleniem fakycznej podaży ( wiele osób trzyma
      mieszkania , bo zdrożeją )




      • Gość: thelima Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.aster.pl 10.02.07, 11:53
        > 1.ceny mieszkań nie spadają

        Nie prawda. 3 i 4-ro pokojowych spadają.

        > 2.koszty budowy rosną wolniej niż ceny mieszkań

        Prawda.

        > 3.ceny mieszkań rosną szybciej niż zdolność nabywcza 80% ludności

        Mówiłbym tu raczej o 99% ludzi. Chyba, że 20% ludzi dostało w zeszłym roku
        ponad 50% podwyżkę...

        > 4.nieruchomości kupowane są coraz częściej jako lokata kapitału

        Nie ma na to żadnego dowodu. Może tak jest a może tak nie jest. Sądząc po tym,
        że w ostatnim roku a szczególnie na początku tego Fundusze Inwestycyjne
        zanotowały skokowy wzrost aktywów - raczej byłbym ostrożny w ferowaniu tak
        wyrazistych opini.

        > Wnioski :
        > 1.ceny mieszkań dalekie są od stabilizacji

        Zdania specjalistów są raczej przeciwne. Na rynku wtrnym w listopoadzie i
        styczniu ceny mieszkań wzrosły o około 1%. Jeśli to nie jest stabilizacja to nie
        wiem co nią jest ;).

        > 2.ceny mieszkań są dużo większe niż koszt ich wykonania

        Brawo ;).

        > 3.ceny nie są odzwierciedleniem faktycznego popytu ( na cele mieszkaniowe )

        Ditto ;)

        > 4.ceny nie są odzwierciedleniem fakycznej podaży ( wiele osób trzyma
        > mieszkania , bo zdrożeją )

        Eeee spodziewałem się jakiejś pointy...

        lima
        • jurek1976 Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan 10.02.07, 20:24
          Wyjaśnienie :
          1.ceny mieszkań nie spadają : nie w statystykach , ale w obserwowanych przeze
          mnie osiedlach w Warszawie
          3.zdolność nabywcza ludności : kilka-kilkanaście % ludności zaczęła zarabiać
          b. dużo od dwóch lat , zwłaszcza przedsiębiorcy ( znam kilku takich )
          4.nieruchomości jako lokata kapitału : prawie wszyscy moi znajomi , którzy mają
          nadwyżkę myśli o kupnie mieszkania , domu lub działki , nawet jeśli już mają
          gdzie mieszkać

          WNIOSEK KOŃCOWY :
          Zapanwała moda na nieruchomości i będzie ona trwała dopuki gospodarka będzie
          się rozwijała . Bogaci przedsiębiorcy i lepiej zarabiający pracownicy będą
          lokować w mieszkania do 10tys .pln/m2 , potem rzucą się na domy i działki ,
          najpierw wykupią te bliżej centrum ( już ceny działek do 20 km od centrum
          wzrosły 3-krotnie w rok ) , potem zainteesują się działkami do 40 km od
          centrum. Za 5 lat nie kupi się już domu 100 tys euro , co teraz jeszcze jest
          możliwe . Nastąpią przewartościowania robocizny , ceny ziemmii i zarobków .
          Bogaci staną się jeszcze bogatsi a biedni jeszcze biedniejsi i tak ma być .
          • Gość: thelima Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.aster.pl 10.02.07, 21:07
            1. > Wyjaśnienie :
            > 1.ceny mieszkań nie spadają : nie w statystykach , ale w obserwowanych przeze
            > mnie osiedlach w Warszawie

            "Z okolic które obserwuję wynika, że Ziemia jest płaska". Wybacz ale powyższe
            zdanie ne jest argumentem na cokolwiek.

            > 3.zdolność nabywcza ludności : kilka-kilkanaście % ludności zaczęła zarabiać
            > b. dużo od dwóch lat , zwłaszcza przedsiębiorcy ( znam kilku takich )

            A wcześniej było inaczej... Znowu gdybasz...

            > 4.nieruchomości jako lokata kapitału : prawie wszyscy moi znajomi , którzy mają
            > nadwyżkę myśli o kupnie mieszkania , domu lub działki , nawet jeśli już mają
            > gdzie mieszkać

            Znowu wyciągasz wniosek na podstawie bardzo małej próby. Wśród moich znajomych
            NIKT nie inwestuje w mieszkanie - no chyba, że kupno mieszkania na własne
            potrzeby nazywasz inwestycją. Za to 90% mających cokolwiek do inwestowania
            inwestuje w akcje, fundusze lub własną naukę...

            > WNIOSEK KOŃCOWY :
            > Zapanwała moda na nieruchomości i będzie ona trwała dopuki gospodarka będzie
            > się rozwijała . Bogaci przedsiębiorcy i lepiej zarabiający pracownicy będą
            > lokować w mieszkania do 10tys .pln/m2 , potem rzucą się na domy i działki ,

            Wiesz, na początku 2000 każdy się nastawiał się na akcje spółek internetowych.
            Było kilka spektakularnych przekształceń spółek giełdowych z np. producentów
            półtusz wieprzowych na ISP itp. Teraz jest podobnie. Jak to się skończyło nie
            muszę mówić?

            > najpierw wykupią te bliżej centrum ( już ceny działek do 20 km od centrum
            > wzrosły 3-krotnie w rok ) , potem zainteesują się działkami do 40 km od
            > centrum. Za 5 lat nie kupi się już domu 100 tys euro , co teraz jeszcze jest
            > możliwe . Nastąpią przewartościowania robocizny , ceny ziemmii i zarobków .

            Za 100 tys Euro nie kupisz sensownego domu w sensownej okolicy Wawy.

            > Bogaci staną się jeszcze bogatsi a biedni jeszcze biedniejsi i tak ma być.

            Ładniejsi staną się jeszcz ładniejsi, mądrzejsi jeszcze mądrzejsi, rudzi jeszcze
            bardziej rudzi itd... Może się staną, a może będzie zupełnie inaczej...

            lima
            • Gość: Marcin Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.chello.pl 10.03.07, 10:39
              > Znowu wyciągasz wniosek na podstawie bardzo małej próby. Wśród moich znajomych
              > NIKT nie inwestuje w mieszkanie - no chyba, że kupno mieszkania na własne
              > potrzeby nazywasz inwestycją. Za to 90% mających cokolwiek do inwestowania
              > inwestuje w akcje, fundusze lub własną naukę...

              A Ty za to wyciągasz wniosek na podstawie niezmiernie dużej próby, jaką są Twoi
              znajomi..jeżeli komuś zarzucasz małą próbę to podaj argumenty czy dane
              statystyczne oparte na większej grupie a nie na swoich znajomych...
            • Gość: RO Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan IP: *.crowley.pl 10.02.07, 21:18
              kluczowe jest w tym zdaniu, to czego w nim nie ma: to , że styczęń nawet w
              okresie największego ,,szaleństwa cenowego,, był momentem stagnacji lub niemal
              cofki w niektórych segmentach - w ubiegłym roku - w samym środku najwyższych
              wzrostów sprzedaz nna rynku pierwotnym było o kilkadziesiąt procent niższa niż
              przed styczniem i po styczniu - tak juz jest i tyle

              a wracając do statystyk, które tak wybórczo lub ogólnikowo - zaleznie od tego ,
              co pasuje do Twojej tezy - traktujesz :

              naprawdę polecam zapoznanie się z nimi z podziąłem na segmenty rynku - to , że
              płyta taniej było łatwe do przewidzenia - coraz więcej ludzi stac na to, zeby
              się przenieśc do czegos normalnego

              co do duzych mieszkań - sama w jednym z postów dałaś odpowiedź na tę kwestię ,
              zamieszczając , jako ,,dowód,, drastycznego spadku cen dużych mieszkań około
              dziesięciu ogłoszeń agencyjnych z takimi ofertami, przemilczając oczywiscie
              zapewne przypadkiem taki szczególik, jak to, ze ceny metra kwadratowego było w
              nich przeliczane po obrysie podłogi, a nie wg powierzchni normatywnej - a tak
              się składa, że wszystkie te mieszkania były lokalami dwupoziomowymi ze skosami -
              wówczas powierzchnia normatywna jest mniejsza od tej po obrysie podłogi o
              kilkanaście do kilkudziesięciu procent - oczywiście w statystykach portali
              tego ,,nie widać,, i w Twojej argumentacji też nie


              • poszi Re: styczeń 2007-mieszkania tanieją-i co spekulan 10.02.07, 22:49
                > naprawdę polecam zapoznanie się z nimi z podziąłem na segmenty rynku - to , że
                > płyta taniej było łatwe do przewidzenia - coraz więcej ludzi stac na to, zeby
                > się przenieśc do czegos normalnego

                Myślisz, że spadek cen płyty nie wpłynie na popyt na nowe? Oczywiście, że
                wpłynie. Po pierwsze płyta to zamiennik, im tańszy tym chętniej wybierany, a po
                drugie jeśli sprzedawcy nie dostaną tych swoich wydumanych cen za swoje
                "mieszkanka", to nie przeniosą się do nowych. Zgadzam się, że płyta spadnie
                bardziej, bo ich ceny w stosunku do wartości są jeszcze bardziej wyśrubowane niż
                dla nowych, ale nowe nie będą odporne na osłabienie koniunktury.
    • arkadiusz.lipiec Kto kłamie? 12.02.07, 15:31
      Albo ty kłamiesz albo Wyborcza.
      ======================

      Mieszkania w Warszawie wciąż drożeją (2007-02-10)
      Dane za styczeń pokazują wyraźnie, że konserwatywne prognozy wzrostu na poziomie
      10 proc. rocznie możemy powoli odkładać na półkę. W roku 2007 mieszkania
      zdrożeją więcej niż o jedną dziesiątą. W styczniu średnia cena mieszkania
      wzrosła o 6,6 proc. Na koniec stycznia średnia cena metra kwadratowego
      mieszkania w Warszawie wynosiła ponad 7,8 tys. zł. Trudno spodziewać się nagłego
      zahamowania wzrostu cen. Najwyższe w kraju koszty budowy i bardzo wysokie ceny
      gruntów powodują, że deweloperzy wprowadzają na rynek coraz droższe projekty.
      Częstym zjawiskiem są również podwyżki cen w inwestycjach już będących na rynku.
      Inwestorzy szukają w ten sposób środków na zakup kolejnych coraz droższych
      działek. Drożeją mieszkania we wszystkich segmentach oraz także w dzielnicach
      uważanych za mniej atrakcyjne.
      źródło : Gazeta Wyborcza
      • Gość: karol Re: GUS podaje - spadek o 40%... liczby oddanych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 20:57
        W krótkim terminie masz rację, ceny wzrosną. Nikt teraz nie chce sprzedawać, bo
        wszyscy myślą, że ceny będą jeszcze rosły. Wskutek tego rzeczywiście ceny rosną.
        Na rynku musiałby się pojawić impuls, który to zmieni:

        1. Zwiększona podaż - nie wcześniej niż za rok, dwa, bo mieszkań nie buduje się
        z dnia na dzień.
        2. Zmniejszony popyt - na to raczej się nie zanosi, bo spekulacyjna gorączka
        trwa w najlepsze (kup to zarobisz), stopy procentowe nie rosną, banki wydłużają
        okres kredytowania, a pensje raczej idą w górę, niż w dół. To prawda że sufit
        cenowy się zbliża, ale zawsze można kupić mniej metrów, dalej od centrum, w
        płycie, etc...

        Sytuację mogłoby zmienić tylko pęknięcie bańki mieszkaniowej w Stanach, która
        zaczyna powoli puszczać, ale kiedy to nastąpi, nikt nie wie. Jak w telewizji
        powiedzą, że ceny mieszkań (które przecież nie spadają ;) spadły w Stanach o
        30%, to ten sztuczny spekulacyjny popyt wyparuje. Będzie tak samo jak w Japonii
        15 lat temu. Historia pokazuje, że ceny mieszkań rosną niewiele ponad inflację,
        więc im dłużej i wyżej rośnie, tym dłużej i niżej spada. Inna sprawa, że taki
        wzrost cen, a potem ich spadek może trwać dłużej, niż człowiek może poczekać na
        mieszkanie :-/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka