Apropo wysokich cen!

23.03.07, 10:59
paryż, losowo wybrana agencja nieruchomośi i jej oferty, niełatwo coś znaleźć
tańszego niż 8.000 EUR/m2, fajne miejsca i mieskznia dochodzą d 12.000 EUR i
więcej. Więc troszkę miejsca na wzrost w stolicy polski jest. chyba?
    • morfinka_12 Re: Apropo wysokich cen! 23.03.07, 11:00
      en.century21.fr/trouver_logement/achat-appartement_terrain-paris--1_2_3_4_5_pieces-1_9-1_22-0_0_0_0_px-page_101.php
    • morfinka_12 miezkania po 6 -9 m2!!! 23.03.07, 11:04
      en.century21.fr/trouver_logement/achat-appartement_terrain-paris--1_2_3_4_5_pieces-1_9-1_22-0_0_0_0_px-page_2.php
      • Gość: majkel Re: miezkania po 6 -9 m2!!! IP: *.unknown.be.uu.net 23.03.07, 12:32
        slonko to ty chyba w zyciu w paryzu nie bylas jak chcesz prownywac to miasto
        bardzo fajne zreszta jest naprawde ladnie i przyjemnie z wawa
        • Gość: mgmg Re: miezkania po 6 -9 m2!!! IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.03.07, 13:26
          majkel, porownywac mozna wszystko, jak nie miesci ci sie to w glowie to
          diagnozuje kompleks nizszosci wobec zagranicy. problemem w dyskusjach na tym
          forum jest pewna rozbieznosc pomiędzy tym co jedni uważaja za 'drogie' , a
          drudzy , to samo, za 'tanie'. Ja np uwazam ze 10tys za metr to wzgledna
          taniocha jak na metropolie , stolice 40sto milionowego kraju o swietnych
          perspektywach ekonomicznych
          • Gość: majkel Re: miezkania po 6 -9 m2!!! IP: *.unknown.be.uu.net 23.03.07, 14:10
            Ja np uwazam ze 10tys za metr to wzgledna
            taniocha jak na metropolie , stolice 40sto milionowego kraju o swietnych
            perspektywach ekonomicznych


            wawa nazywasz metropolia ??????????????????
            o swietnych perspektywach ekonomicznych??
            hehehe usmialem sie troche nawet wiecj niz troche
            wawe to mozesz porownac do Minska a nie do Paryza
            • Gość: :))) Re: miezkania po 6 -9 m2!!! IP: *.tomaszow.mm.pl 23.03.07, 20:50

              Dokładnie porównanie Warszawy do Paryża to jak oko do d... I nie chodzi o
              kompleksy ale o fakty: komunikację, rozrywkę, krajobrazy. Ciekawe czy autorka
              wątku miała okazję przejechać z jednego końca Paryża na drugi w godzinach
              szczytu i porównała to z Warszawą :)) A metropolia to nie skupisko 2 milionów
              ludzi, do tego trzeba czegoś więcej :)) Ochłońcie trochę haha



              > Ja np uwazam ze 10tys za metr to wzgledna
              > taniocha jak na metropolie , stolice 40sto milionowego kraju o swietnych
              > perspektywach ekonomicznych
              >
              >
              > wawa nazywasz metropolia ??????????????????
              > o swietnych perspektywach ekonomicznych??
              > hehehe usmialem sie troche nawet wiecj niz troche
              > wawe to mozesz porownac do Minska a nie do Paryza
              • Gość: Joł Re: miezkania po 6 -9 m2!!! IP: *.aster.pl 23.03.07, 20:59
                jak będziemy zarabiać tyle co zarabiają Francuzi to te 10 tys. pln/m2 będzie
                ogromną taniochą ;-) Niestety nie zarabiamy w EURO a jeszcze z PLN, więc
                wszelkie porównywania cen w W-wie i Paryżu są bezsensowne. Poza tym Paryż jest
                dużo pozycji wyżej w rankingu Stolic o największym znaczeniu ekonomicznym i
                prestiżowym niż Warszawa.
            • hektor01 Re: miezkania po 6 -9 m2!!! 23.03.07, 21:47
              a ja pozwolę sobie zwrócic uwagę tylko na przerzeń Warszawy i Paryża. Zresztą w
              większości miast zachodnich bardzo trudno jest znaleźć kawałek gruntu w centrum
              na którym można cokolwiek pobudować, wiec podaż musi byc ograniczona. W Wawie
              gdzie okiem sięgnąć dziury w zabudowie, wyłogi, pola, rudery, tereny
              poprzemysłowe, tereny kolejowe. Podaż terenów olbrzymia. wg najnowszego Studium
              zagospodarowania w obecnych granicach Warszawy moze spokojnie zamieszkiwać 3mln
              ludzi. Czyli jest miejsce na milion mieszkań. I właśnie ta podaż terenów i
              mieszkań powoduje, że w długim okresie nie ma szans na wzrosty cen, na pewno
              nie do poziomu Paryża. Może do tąd niespecjalnie dużo sę budowało, ale właśnie
              są ogłaszane nowe inwestycje na setki i tysiące mieszkań. W samiuśkim centrum!
              Wola, Zoliborz. Albo takie Pola Wilanowskie...Sama nazwa dowodzi, że tam nie
              powinno byc drogo :-P
              • Gość: antyjełoppy Re: miezkania po 6 -9 m2!!! IP: *.chello.pl 23.03.07, 23:23
                DEszcz też potrafisz zaklinać ???
                Czy tylko te ceny zeby spadły ???


                HEHEHEH
    • Gość: Alex W Paryżu nawet hotele są droższe IP: *.ptim.net.pl 24.03.07, 12:21
      W Paryżu nawet hotele są trzy razy droższe niż w całej UE.
      • morfinka_12 Re: W Paryżu nawet hotele są droższe 24.03.07, 12:44
        ja to piszę bo masa ludzi krzyczy tu że mamy najdroższe mieszkania w europie, a
        to nie jest prawdą. Co jakś czas ktoś wyciąga wioskę w hiszpani, francji,
        anglii czy niemczech i mówi że u nas jest drożej. A nie jest. Porównujmy
        stolicę do stolicy a wioskę do wioski. A nie na odwrót. tyle dla pustych słów
        krzykaczy i krytykantów. Ceny rosną, dobrze ze już nie tak szybko jak wcześniej
        ale jest to coś naturalnego. a nie żadna bańka. Chcesz mieszkać w stolicy p
        płać. Nie chcesz jedź do jarosłąwia - kup apartmą za 70.000 i żyj do końca
        życia. Nie trzeba placić 10.000 za m2 jak można za 100.000 mieć domek mały,
        albo wypaśne mieszkanie w łąńcucie. miasta te dwa podaję przypadkowo nie znając
        dokłądnych cen nieruchomości.

        W Warszawie nie musikażdy mieszkać. Cóż...
        • Gość: mlot Re: W Paryżu nawet hotele są droższe IP: *.acn.waw.pl 24.03.07, 12:54
          nie do konca wsluchujesz sie w te krzyki
          porownaj zarobki

          cena metra moze dla mnie kosztowac tyle co w Londynie o ile moje zarobki beda
          takie jak w Londynie

          • Gość: wierz mi proszę Re: W Paryżu nawet hotele są droższe IP: *.centertel.pl 24.03.07, 13:49
            są ludzie którzy zarabiają po europejsku

            Warszawa - sprzątaczka u znajomych - 40 PLN/H, odmawia bo ma za dużo roboty. 40
            PLN x 168 H = 6720, bez podatku w pełnym wymiarze godzin. Żadnych nadgodzin,
            chyba że chce. Żyje dobrze. Solidla, polecana, sumienna. Da się??

            Kraków - Facet złota rączka, papiery na hydraulikę, prąd, robi gładzie, płytki,
            zabudowy, kompleksowo remontuje całe mieszkania. Dwa miechy pod rząd zarobił po
            10.000 PLN. Be zpodatków bez wysiłku po 8 - 9 h dziennie. Pojechał do Londynu
            bo tam zarabia 1000 funtów!! jego wybór

            Warszawa - facet jak ten w Krakowie, zwrócił uwagę na problem jaki jest z
            ludźmi do wykańczania wnętrz. płaci swoim ludziom nieźle od 2 - 6 tysięcy, sam
            ma więcej, ale zaczynał od pracy własnymi rączkami.

            W tym kraja naprawdę wiele się da zrobić. Trzeba chcieć. MOże jeszcze nie sa to
            zarobki jak w londynie ale całkiem całkiem już

            Nie wspominam oczywiście o znajomych bliższych lub dalszych, którzy jako
            pierwsze kupują trzypkojowe mieszkania, albo 100 m2 duże apartamenty. Ale oni
            zaczęli wcześniej, pracowali sporo, długo za pół darmo aż ich ktoś zauwazył, i
            zaproponował dobrą pracę, a czasmi sami ją wychodzili. MIeszkają, praucją,
            żyją. Na naprawdę europejskim poziomie. Ael też europejski kosztem. Dziś rano
            tu, jutro zlecenie tam i na miesiąc jadę, poem w inne miejsce. Codziennie
            hotele, samochód, ciężka praca. Al chyba chcą tego, chyba im się podoba, i jak
            ich widzę to chyba są szczęśliwi.
            • Gość: mlot Re: W Paryżu nawet hotele są droższe IP: *.acn.waw.pl 24.03.07, 14:08
              :-))))))
              rozmawiamy o statystyce. O srednich zarobkach i srednich cenach mieszkan.

              Ani ludzie, ktorych Ty znasz ani ludzie, ktorych ja znam nie tworza obrazu
              rzeczywistosci. Litosci...

              Franka znajomi pija tylko czarna herbate. To nie oznacza, ze nikt nie pije zielonej!
              Wszyscy moi znajomi maja nie lubie muzyki pop. Ale to nie oznacza, ze muzyka pop
              nie cieszy sie powodzeniem. 30 osob nie ma praktycznie wplywu na obraz
              preferencji 3000000:-))))
              Cala rodzina Zenka ma jasne wlosy. Ale statystycznie wiecej jest tych, co maja
              ciemne. Rodzina Zenka nie tworzy obrazu rzeczywistosci, a jedynie obraz rodziny
              Zenka, ktora sie ma nijak do ilosci ludzi z ciemnymi wlosami na danym obszarze.
              I im ten obszar wiekszy, tym ma mniejszy wplyw na wynik statystyczny.

              Oczywiscie, za sa osoby ktore zarabiaja krocie. Sa tez osoby niewidome i takie,
              ktore maja czworke dzieci. Rozmawiajmy o statystyce. Argumenty : "moj kolega"
              lub " znam Pana janka co kladl mojej sasiadce glazure" sa... niemadre:-)

        • Gość: majkel Re: W Paryżu nawet hotele są droższe IP: *.bas504.dsl.esat.net 24.03.07, 14:23
          . Porównujmy
          > stolicę do stolicy a wioskę do wioski

          no ja mieszkam w stolicy ale irlandii szczerze mowiac ceny sa tu kosmiczne
          ale jestem przekonany ze latwiej bylo by mi kupic mieszkanie tu niz w wawie
          pomijam ze moj tydzien pracy to 37,5h nie 60h jak wasz i wolne weekandy
          a czytajac posty niektorych dochodze do wniosku ze tu sami milionerzy mieszkania
          po 100m2 przy dzisiejszej cenie ponad milion i wogule wielki BUM beheehhe
          wszyscy sa bogaci i szczesliwi i zarabiaja po 10k PLN na tydzien
          ciesze sie ze wam sie uklada
          • Gość: :) Re: W Paryżu nawet hotele są droższe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.07, 14:46
            Widać perfidną zazdrość jaka przez Ciebie przemawia :)
        • Gość: Alex Stolica - Berlin 1500 euro za metr i co ty ta no? IP: *.ptim.net.pl 24.03.07, 21:35
          Dlaczego Cie to denerwuje, że gdzie indziej jest taniej? Czyżbyś sporo
          zainwestowała w mieszkania w Warszawie?

          Chcesz porównania stolica do stolicy - to proszę bardzo.

          Berlin - za 1500 -1700 euro, czyli 6-7 tys. zł za metr bez problemu mieszkanie w
          nowym budownictwie. Jak myślisz, jak za 5 lat pozwolą pracować w Niemczech to
          jak długo mieszkania w centrum Warszawy bedą dwa razy droższe niż w Berlinie?

          • Gość: Alex Zurich - 3800 franków, czyli 9210 zł za metr IP: *.ptim.net.pl 24.03.07, 21:45
            Kolejna "wioska" Zurich : 3800 franków za metr, czyli 9210 zł za metr.
            Oczywiście w cenie jest całkowite wykończenie mieszkania.
            www.suissepromotion.ch/projekte/manhattanpark/
          • Gość: wierz mi proszę alex, a ty gdzie pracujesz?? IP: *.centertel.pl 24.03.07, 22:06
            w BERLINIE CZY W ZURYCHU, BO JA TU I NIE CHCĘ TAM JECHAĆ W CELACH INNE NIŻ
            WYCIECZKI. Mnie nie denerwuje że gdzieś jest taniej, mnie wkurza ta demagogia
            jaką tu uprawiasz. Zaklinanie rzeczywistości.
            • Gość: Alex Re: alex, a ty gdzie pracujesz?? IP: *.ptim.net.pl 25.03.07, 03:26
              Demagogia jaką ja uprawiam? Zaklinanie rzeczywistości? To jest właśnie to co ty
              robisz.

              Jeżeli ceny mieszkań będą w Berlinie dwa razy niższe niż w Warszawie a pensje
              trzy razy wyższe, to oznacza, że relatywnie tam mieszkania są sześć razy tańsze.
              Może ty nie wyjedziesz tam z tego powodu, ale jestem przekonany że setki tysięcy
              Polaków tak właśnie zrobią(zwróć uwagę, że do Wielkiej Brytanii wyjechał ponad
              milion). Spadnie w Polsce popyt na mieszkania i ceny spadną. I wszystko wróci do
              równowagi.


              Pamiętam jak w 2000 r. analitycy z najlepszych firm konsultingowych opowiadali
              jak to absurdalnie wysokie wyceny spółek internetowych mają uzasadnienie. Że nie
              można ich porównywać do spółek z innych branż. I jak skończyli? Niestety ludzie
              nigdy nie uczą się na cudzych błędach, zawsze wolą popełniać swoje.
              • Gość: Marcin Re: alex, a ty gdzie pracujesz?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 09:52
                Może ty nie wyjedziesz tam z tego powodu, ale jestem przekonany że setki tysięc
                > y
                > Polaków tak właśnie zrobią

                Myślę, że tylko z tego powodu aż tak źle nie będzie. Już i tak dużo Polaków
                wyjechało więc Ci którzy mieli takie możliwości skorzystali z tego. Ale nie
                sądzę, aby wysokie ceny mieszkań miały przyczynić się do wyludnienia Polski czy
                zniknięcia tego kraju z mapy świata :)
        • morfinka_12 Re: W Paryżu nawet hotele są droższe 25.03.07, 14:22
          otroche zboczyliście z toru tej dyskusji, choć niewątpliwie ciekawie się
          zrobiło, a jak przypuszczałęm znalazł się niejaki alex który twierdzi że lepiej
          i taniej jest w innychkrajach.

          Co sądzicie o mieszkaniach któe mają po 6 - 9 m2?
    • Gość: nie mów prosze tak nie bądź hipokrytą IP: *.centertel.pl 24.03.07, 15:39
      nie bądź demagogiem

      ale ja piszę o zwykłych ludziach, o normalnych przypadkach, o ludziach którym
      się chce. Nie czekają na cud, na to że ktoś im coś da. Nie oczekują bycia jak
      wszyscy, oni są sami kreatorami swojego życia. NI chcą być blondynami jak inni,
      bo wszyscy są oni na przekór blondynom chcą mieć ciemne włosy (twojej
      terminologi używam) oni myślą o sobie> To pokazuje tylko to że się da. Nic
      ponadto. NIkomu nic na siłę. Wiem że są ludzie którzy nie radzą sobie z żciem.
      Ale wyjazd do GB, I czy do innego kraju nie załatwia problemu. Nie eliminuje
      go, powoduje jednynie że masz chwilowe poczucie że jest lepiej.

      Nie mówiłem że wszyscy mają super. Napisałem że w warszawie, czy Krakowie są
      ludzie którzy sobie radzą i na tym że inni wyjechali zarabiają kupę kasy, Nie
      wiń ich za to że są zaradni, że umieją żyć.
      • Gość: mlot Re: nie bądź hipokrytą IP: *.acn.waw.pl 24.03.07, 21:34
        hipokryta?
        demagodiem?

        ja pisze o statystyce - ty o ludziach ktorzy chca cos zmienic

        ja pisze o tym, ze bzdura jest analiza kilkumilionowego spoleczenstwa na
        podstawie garstki znajomych i "takmisiewyfdaje bo takjamysle" - ty o ludziach
        lepiej lub gorzej radzacych sobie z zyciem
        stek bzdur nie na temat
        a na deser mnie obrazasz obrzucajac inwektywami,ktorych znaczenia nie rozumiesz

        sprobuj jeszcze raz przeczytac, tym razem ze zrozumieniem.
        przypomne:

        mieszkania moga kosztowac tyle, co w Londynie, pod warunkiem , ze nasze pensje
        beda wynosic tyle, co w GB
        mozemy to przerobic na "tyle co w Paryzu"...."beda wynosic tyle co we Francji"

        te zdania nie zawieraja w sobie informacji o wyjezdzie w calach zarobkowych



        (nic o Twoich znajomych, nic o wyjezdzie do GB. Jesli chcesz podawac przyklady,
        bazuj na _statystyce_,nie Panu Janku i jego krewnych )

        p.s. > bo wszyscy są oni na przekór blondynom chcą mieć ciemne włosy (twojej
        > terminologi używam) - nie uzywasz mojej terminologi. Po prostu nie zrosumiales:-)

        Twoja wypowiedz czyni demokracje przerazajacym systemem.
        • Gość: wierz mi proszę do mlot - no to pokaż mi statystyki IP: *.centertel.pl 24.03.07, 22:20
          które mówią o tym ilu ludziom w PL chce się mpracować a ile ludzi liczy na
          pełęn socjal i narzeka na wszystko.

          Ja piszę o ludziach którzy coś cobią żeby zmienić siebie, sowje otoczenie i
          życie. Tak oceniam trochę na podstawie swoich zanjomych i doświadczeń jakie
          zdobyłem ja i oni. A nie powiesz mi chyba że na podstawie Twoich doświadczeń
          mam wyrabiać swoje poglądy. Ty oczywiście myślisz tylko o
          społeczeństwie,płacisz regularnie wszystkie podatki, nie wręczasz łapóweczek,
          żyjesz jako wzrocowy statystyczny polak. Dwa razy w tygodniu pociemku, w
          niedzielę do kościoła, ... TAK?

          ja piszę i potwierdzam to - TAK MI SIĘ WYDAJE BO TAK MYŚLĘ BO TAKIE MAM
          DOŚWIADCZENIA
          Spróbuj jeszcze raz przeczytać tylko ze zrozumieniem
          Co do zdania o wyjazdach to ty zacząłeś że jak będziesz zarabiał tyle co w GB
          to będzie cacy, ja napisałem natomiast na KONKRETNYCH PRZYKŁADACH że tu da się
          tyle zarabiać a mimo to wyjeżdżają ludzie, narzekając na wszystko przy okazji.
          Tacy troszkę malkontenci, troszkę jak ty. Nawet ja by zarabiali ludzie 20.000
          PLn miesięcznie to napiszesz pewnie że to za mało bo w sri lance to mają
          lepiej. polak od zawsze zarabiał 2000, żył za 3000 a wydawał 5000 miesięcznie.
          To też doświadczenie i obserwacja własna i moich znajomych.

          Powtarzam pisze o swoich doświadczeniach i obserwacjach. Statystycznie to w
          polsce jest 15 % bezrobotnych, praktycznie to szukamy ludzi w firmie do pracy i
          nie możemy znaleźć nikogo, od dłuższego czasu. Dośwaidczenia podobne mają moi
          znajomi i ich znajomi też. Więc wież dalej statystykom że mamy w PL dane
          statystyczne wiarygodne, nawaisem mówiąc, podobne zdanie o statystykach ma
          wiele ludzi ale na ten temat nie ma statystyk bo byłyby niewiarygodne (sic)

          Na szczęście demokracja jest pięknym systemem,

          ty natomiast jak były prezydent "miała być demokracja a tu każdy ma własne
          zdanie" L. Wałęsa

          Pozdrawiam



          • Gość: mlot Re: do mlot - no to pokaż mi statystyki IP: *.acn.waw.pl 24.03.07, 22:24
            mowimy o srednich cenach mieszkan w stolicach UE
            • Gość: Marcin Re: do mlot - no to pokaż mi statystyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 00:24
              Do kolegi mlot:

              Wiesz jakie są rodzaje prawdy? Jest prawda, półprawda, g..wno prawda i statystyka.

              A wiesz, że jeśli właściciel wychodzi z psem na spacer to statystycznie
              właściciel i jego pies mają po 3 nogi?

              Rozumiem, że chcesz wszystko statystycznie uogólniać, ale szara strefa jaka
              panuje w Polsce sprawia, że wszelkie statystyki są g..wno warte. 15% bezrobocia
              a nie ma ludzi do pracy. A skoro tak zawierzasz statystykom to rozumiem, że
              zgadzasz się ze średnią cena metra kwadratowego mieszkania jaką podaje GUS -
              wyrocznia w temacie polskich statystyk...
              • Gość: goose Re: do mlot - no to pokaż mi statystyki IP: *.acn.waw.pl 25.03.07, 01:00
                Chodzi o te 2600zl/m2?
                To nie jest srednia cene tylko sredni koszt budowy razem z dzialka. (Tak
                wynikalo z komentarza na stronie GUS)
              • Gość: mlot Re: do mlot - no to pokaż mi statystyki IP: *.acn.waw.pl 25.03.07, 09:09
                masz do wyboru dwi gowniane prawdy: statystyczna i wynikajaca z sytuacji wsrod
                garstki znajomych . Mimo calej gownianosci, , gowniana statystyka jest bwrdziej
                wiarygodna.

                zmienamy troche temat ale:
                "15% bezroboci
                > a
                > a nie ma ludzi do pracy."

                zgadza sie. Problem dotyczy gl. pracownikow fizycznych. Jesli nei ma rak do
                pracy nalezy podniesc wynagrodzenie do takiego poziomy, aby rece sie znalazly.
                Szara strefa wsrod budowlancow,remonciarzy,sprzataczek, nian etc istniala od
                zawsze i istniec bedzie. Latwo jest nie wystawic faktury Sasiadowi, ktoremu sie
                postawilo scianki dzialowe. :-)


                To nie jest jeszcze probklem. Poki co, wysokiej klasy specjalisci nie
                wyjezdzaja. Dramat zacznie sie jak i oni zaczna szukac sobie nowych drog rozwoju.

                Wracajac do tematu - wysokosc zarobkow jest nieproporcjonalnie mala w stosunku
                do ceny mieszkan ( w porownaniu z analogiczna relacja w innych stolicach
                europejskich ).

                • Gość: Marcin Re: do mlot - no to pokaż mi statystyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 10:01
                  Widzisz cały problem w tej dyskusji polega na tym, że twierdzisz, że szara
                  strefa jest znikoma. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że ona nie dotyczy tylko
                  moich znajomych czy kolegi, który tu dyskutuje z Tobą, a naprawdę dużej rzeszy
                  Polaków. Więc ta sytuacja wynikająca z garstki znajomych nie jest tak do końca
                  g..wnianą prawdą :)
                  A co do wysokości zarobków i ceny mieszkań to zgadzam się, że w porównaniu z
                  poprzednimi latami czy innymi krajami cena metra zmieniła się dość mocno na
                  niekorzyść. Pytanie tylko czy to jest sytuacja nienormalna, czy może dopiero
                  teraz się urealnia i normalizuje. Ja wiem, że siła nabywcza w krajach zachodnich
                  jest wyższa niż u nas, ale rynek nieruchomości jest rynkiem z zasady lokalnym i
                  nie można w najlepsze porównywać go do krajów zachodnich i twierdzić, że skoro
                  tam są relatywnie dużo tańsze mieszkania to ludzie zaczną się tam przeprowadzać
                  z tego powodu bo to jest nieprawda (tak twierdzi kolega alex pare postów wyżej).
                  Ja bym wiązał ten ceny, gdyby one np. istotnie wpływały na popyt w Polsce. Ale
                  ludzie nie będa zmieniać kraju zamieszkania tylko z powodu mieszkania.
                  • Gość: mlot Re: do mlot - no to pokaż mi statystyki IP: *.acn.waw.pl 25.03.07, 14:04
                    problem w dyskusji nie tkwi w tym, ze twierdze, ze szara strefa jest znikoma.
                    Problem tkwi w tym, ze ja mowie o butach a Ty i kolega lub kolezanka ze sporymi
                    zaburzeniami emocjonalnymi (o tymczasowym nicku "uwierz mi prosze" ) o szklankach.

                    A w kwesti zmiany miejsca zamieszkania - osoba, nie bedaca wykwalifikowanym
                    specjalista prawdopodobnie po trzech latach pracy na zmywaku lub przy sprzataniu
                    szaletow pomysli o powrocie. Choc nie koniecznie.
                    A teraz przeanalizuj sytuacje wysoko wykwalifikowanych specjalistow, ktorzy i
                    tutaj zarabiaja dobre pieniadze. Podawane byly przyklady Pana janka od kafelkow
                    i Ziutka co ustawil sie w Polsce. A teraz druga strona medalu:
                    Moj maz ma to szczescie, ze jest wysoko wykwalifikowanym specjalista. Ja
                    niestety zarabiam nedzna ( w porownaniu z zarobkami szarej strefy ) pensyjke w
                    wysokosci sredniej warszawskiej.Mamy trzy mieszkania w warszawie ( wiec
                    rzeczywistosci nie zaklinamy a rynek nieruchomosci sledze hobbystycznie,
                    przewidujac ogromy dramat ludzki, kiedy za kilka lat, o ile diametralnie nie
                    wzrosna zarobki, masowe bankructwa zadluzonych ponad mozliwosci polakow) Jest
                    nam obojetne, gdzie bedziemy mieszkac wiec planujemy przeniesc sie do Czech.
                    Jesli juz robimy osobiste wycieczki - dla mnie ma sie zyc wygodnie, placic jak
                    najnizsze podatki i nie lozyc na czyjs socjal.
                    Inna jest motywacja emigracji ludzi o najnizszych zarobkach, a inna ludzi dobrze
                    sytuowanych.
                    Czy w zwiazku z faktem, iz jest pewna ilosc ludzi o zblizonej sytuacji do
                    naszej, zmienia to cokolwiek w fakcie, iz ceny mieszkan sa irracjonalnie wysokie?

                    Ja jednak bede opierac sie w swoich laickich analizach na dostepnych mi danych
                    statystycznych.
    • dolkowski Re: Apropo wysokich cen! 24.03.07, 18:01
      Dlaczego ceny będą rosły i jak się skutecznie wpasować w rynek nieruchomości?
      Polecam na ten temat pierwszego ebooka pod adresem: ttp://ebook24.googlepages.com
    • Gość: wiesiek Re: Apropo wysokich cen! IP: *.chello.pl 25.03.07, 11:26
      Polska to nie Frncja a Warszawa to jzu nawet nie Paryz wschodu. We francji
      lepsze zycie na socjalu niz w Warszawie srednia dla mieszkanca (3600 brutto)
      • Gość: mgmg Re: Apropo wysokich cen! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.03.07, 16:28
        powotrze sie; w dyskusjach takich jak ten watek niezmiennie bierze udzial
        wzgledna biedota z ludzmi zarabiajacymi znacznie wiecej. nie bedzie tu
        konsensusu. moi znajomi zarabiaja tyle samo w paryzu co w wawie, firma ma takie
        same stawki. w minsku nas jeszcze nie ma.
        • Gość: majkel Re: Apropo wysokich cen! IP: *.cust.iol.ie 25.03.07, 22:48
          > powotrze sie; w dyskusjach takich jak ten watek niezmiennie bierze udzial
          > wzgledna biedota z ludzmi zarabiajacymi znacznie wiecej. nie bedzie tu
          > konsensusu. moi znajomi zarabiaja tyle samo w paryzu co w wawie, firma ma takie
          > same stawki. w minsku nas jeszcze nie ma.

          w te same stawki to troche nie wierze co roku sa robione zestawienia wlasnie
          zeby okreslic stawki dla pracownikow no i wawa inejst klasyfikowana na tym samym
          poziomie co paryz ale to akurat nie wazne

          widzisz ta wzgledna biedota to wiekszosc spoleczenstwa
          i co proponujesz zeby zyli w namiotach
          bez kasjerki ktora siedzi w supermarkecie za 800 nie zrobisz zakupow
          bez pracownikow oczyszczania miasta zadusisz sie od smrodu w swoim apatramencie
          za 10 milionow w tydzien
          bez tych wszytkich ludzi ktorzy wykonuja wedlug ciebie nedzna prace za nedzne
          pieniadze i sa biedota normalne zycie bylo by niemozliwe
          zreszta skoro jestes taki madry to wytlumacz czemu cena mieszkania w szwajcarii
          jest nizsza niz w wawie przy wyzszych kosztach pracy i materialow jak i gruntu
          cuda ???
          nie upieram sie ze ceny mieszkan spadna tylko ze wtedy zarobki by musialy isc
          ostro w gore czyli najnizsza pensja netto jakies 3k na ale na to sie jednak nie
          zanosi chodzi o to ze dysproporcja pomiedzy zarobkami a cena mieszkania jest
          troche za duza a ze ty twoi znajomi zarabiacie swiat nie konczy sie na tobie
          jest reszta spoleczenstwa ktora zyje za 1500 netto
          a ze teraz akurat byly tanie kreddyty dobra koniunktura i dziki popyt podsycany
          niepewnoscia ze bedzie juz tylko drozej ze gonimy europe i wogule jest bajecznie
          to taki troche zbieg okolicznosci zamazujacy realia
          ale otrzezwienie przyjdzie predzej czy puzniej bo wawa to nie metropolia a
          polska to nawet nie srednio rozwiniety kraj europejski a juz w rozwoju
          infrastruktury typu drogi mosty komunikacja to tak bardziej poziom 4 ligi
          europejskiej
          • Gość: kawu Re: Apropo wysokich cen! IP: *.spray.net.pl 25.03.07, 23:44
            masz racje, ale z bardzo duza grupa psedo zakliczany rynku nie da sie tu
            dyskutowac, podnosilem podobne argumenty co Ty w watku "kto sie cieszy, a kto
            placze" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=59389480
            dodatkowo doprowadzaja mnie do bolu brzucha ze smiechu teksty typu: nie grozi
            nam kryzys (w kwestii cen), nie staszcie ludzi spadkami (tez ceny), sprawa jest
            juz tak kompletnie postawiona na glowie, ze ludzie odwracaja pojecia!
            co do uwagi mgmg o francuskiej firmie nie dostosowujacej polityki placowej do
            warunkow ekonomicznych miejsca w ktorym prowadzi biznes - radze zmienic prace,
            gdyz podobnie byc moze firma placi podwykonawcom (tez po francuskich stawkach),
            za wynajem pomieszczen (tez po francuskich stawkach) i niedlugo ze wzgledu na
            brak konkurencyjnosci pojdzie z torbami..
          • Gość: mgmg Re: Apropo wysokich cen! IP: *.189.72.19.e-plan.pl 26.03.07, 16:34

            > widzisz ta wzgledna biedota to wiekszosc spoleczenstwa
            > i co proponujesz zeby zyli w namiotach

            nie w namiotach, ale z dala od centrum, mogą też wynajmować sutereny albo inne
            klitki, tak jak robiłem to chociażby ja jeszcze jako student podczas
            wakacyjnych przerw w Nowym Jorku czy Londynie


            > zeby okreslic stawki dla pracownikow no i wawa inejst klasyfikowana na tym
            samy
            > m
            > poziomie co paryz ale to akurat nie wazne


            skoro 'nie ważne' to nie dyskutuję ;)

            > zreszta skoro jestes taki madry to wytlumacz czemu cena mieszkania w
            szwajcarii
            > jest nizsza niz w wawie przy wyzszych kosztach pracy i materialow jak i gruntu
            > cuda ???

            mądry to jestem, faktycznie;) Ale wyłumaczyć tego nie umiem. Może Ty wytłumacz
            dlaczego w Kijowie jest 5x drożej niż w Wawie po uwzględnieniu parytetu siły
            nabywczej (a w Bukareszcie jeszcze ze 3x)

            bo wawa to nie metropolia a
            > polska to nawet nie srednio rozwiniety kraj europejski a juz w rozwoju
            > infrastruktury typu drogi mosty komunikacja to tak bardziej poziom 4 ligi
            > europejskiej

            i dokładnie to Twoje zdanie jest podsumowaniem naszych różnic. Dla mnie wawa to
            metropolia. Za Londynem, Paryżem, Moskwą, Rzymem, Berlinem. PRZED jakimi - nie
            będę wymieniał, bo nie ma tu tyle miejsca;)
            • Gość: _______- Re: Apropo wysokich cen! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 17:54
              Tylko ze ten Paryz(samo miasto) ma powierzcjnie okolo 87 km kwadratowych ,czyli
              mniej wiecej tyle co Wloclawek.



              Land area¹ 86.9[1] km²
              Population² 1st in France
              - 2005 estimate 2,153,600
              - Density 24,783/km² (2005

              en.wikipedia.org/wiki/Paris
              • Gość: majkel Re: Apropo wysokich cen! IP: *.unknown.be.uu.net 26.03.07, 18:05
                > Tylko ze ten Paryz(samo miasto) ma powierzcjnie okolo 87 km
                kwadratowych ,czyli
                >
                > mniej wiecej tyle co Wloclawek.

                no to juz trzeba miec nasrane w glowie zeby taka glupote napisac
                • Gość: J Glupote? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 18:12
                  TAM GESTOSC ZALUDNIENIA WYNOSI 25000 TYS OSOB NA KM
                  KWADRATOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  To tak jakby Warszawa przy obecnej powierzchni miala 15 mln mieszkancow!!!!!!

                  • Gość: majkel Re: Glupote? IP: *.unknown.be.uu.net 26.03.07, 18:44
                    > TAM GESTOSC ZALUDNIENIA WYNOSI 25000 TYS OSOB NA KM
                    > KWADRATOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    hehe co za ignorancja nie dyskutuje juz z wami wiecej
                    mam dosc
            • Gość: majkel Re: Apropo wysokich cen! IP: *.unknown.be.uu.net 26.03.07, 18:02
              nie w namiotach, ale z dala od centrum, mogą też wynajmować sutereny albo inne
              klitki, tak jak robiłem to chociażby ja jeszcze jako student podczas
              wakacyjnych przerw w Nowym Jorku czy Londynie

              no wiesz taki kapitalizm ze biedote sie po suterenach upycha to w
              cycwilizowanym swiecie minol nie mowie ze maja mieszkac w najepszych
              lokalizacjach w super domach ale sa przedmiescia powiedzmy dla wardzawy
              pruszkow czy tam jakies inne dziadostwo ktore jest skomunikowane z centrum i w
              normalnym cywilizowanym swiecie jesli pracuja dwie osoby to stac ich na
              mieszkanie wlasnie w takiej podmiejskiej lokalizacji w wielkosci ok 50 metrow
              lub troche wieksze lub troche mniejsze to juz zalezy od kraju i sobie zyja
              spokojnie
              • Gość: mgmg Re: Apropo wysokich cen! IP: *.189.72.19.e-plan.pl 26.03.07, 21:35
                >
                > no wiesz taki kapitalizm ze biedote sie po suterenach upycha to w
                > cycwilizowanym swiecie minol

                nie minĄł. W wielkich miastach bogatych państw tak właśnie jest
Pełna wersja