Dodaj do ulubionych

płace a ceny mieszkań - mit

IP: *.189.72.19.e-plan.pl 13.06.07, 15:01

dlaczego wszędzie widzę 'analizy' forumowych 'analityków' które opierają się
na niemądrym założeniu że głównym wyznacznikiem cen nieruchomości jest
ŚREDNIA płaca???

W normalnych krajach 'średniaki' raczej wynajmują od nieco bogatszych. Po co
te wyliczenia , od strony 'średniaka' , przy idiotycznym założeniu że jak on
nie kupi to już nikt nie kupi??? Normalna sprawa, ceny mieszkań wyznacza
raczej olbrzymi kapitał spekulacyjny (międzynarodowy+krajowy), a nie jakieś
szare żuczki które mało kogo interesują.
Obserwuj wątek
    • poszi Mitem to jest teza odwrotna 13.06.07, 15:39
      >
      > W normalnych krajach 'średniaki' raczej wynajmują od nieco bogatszych

      Najpierw powiedz, co to są wg. Ciebie "normalne" kraje, co to znaczy "raczej" i
      "nieco" (co to za język "raczej wynajmują"?), a potem podaj źródło tej
      "rewelacji". A ja potem się z tym źródłem rozprawię.

      A w międzyczasie rzuć okiem na tabelę 1.4.2 z
      www.rics.org/NR/rdonlyres/DFC54185-9257-41ED-AFA2-0B5F915FF573/0/EU_Housing_Report.pdf
      Pozycja "private rented".

      Coraz bardziej się przekonuję, że jesteś trollem, bo już ten temat
      dyskutowaliśmy, a mimo to dalej wracasz do tych swoich "rewelacji" o "szarakach
      najemcach" i "klasie posiadaczy":
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=61837244&a=61859677
      • Gość: ggm Re: Mitem to jest teza odwrotna IP: *.189.72.19.e-plan.pl 13.06.07, 16:37

        pytanie pozostaje otwarte - czepianie sie słówek to nie odpowiedź. skrót
        myślowy 'normalne kraje' oznacza kraje realne a nie istniejące w fantazji
        myślących życzeniowo forumowiczów, którzy chcieliby żeby średnia płaca
        gwarantowała zakup mieszkania w stolicy.

        Lepiej chyba już trollować niż bawić się w 'eksperta' z takimi wyniki jak ty.
        Nie mówię tego z żadną ironią - przytaczasz mase merytorycznie wartościowych
        materiałów i opinii. Ale to rynek kształtuje ceny, a nie Twoje linki i opinie,
        chociażby brzmiały superrozsądnie. Na rynku jest tak jak jest, a to że wg
        Twojej teorii ceny były 'napompowane' już na poczatku 2006r to błąd TWÓJ a nie
        RYNKU!- i to duży.
        • Gość: majkel Re: Mitem to jest teza odwrotna IP: *.unknown.be.uu.net 13.06.07, 17:35
          > myślowy 'normalne kraje' oznacza kraje realne a nie istniejące w fantazji
          > myślących życzeniowo forumowiczów, którzy chcieliby żeby średnia płaca
          > gwarantowała zakup mieszkania w stolicy.

          ale jakie to kraje?
          jakies konkrety
          z tego co ja widze bedac w normalnym kraju srednio zarabiajca osoba samotna
          jest w stanie sobie kupic srednie mieszkanie 30-40m2
          mowiac srednie mam na mysli lokalizacje ani specjalnie extra wypss
          ale rowniez nie jakies slumsy
          w stolicy mieszkania sa drozsze ale i zarobki wyzsze
          wiec to sie wyrownuje jakos
          a mieszkanie to ni ejakis luxux w normalnym kraju
          wiec ggm przestan juz pie..c
        • poszi Re: Mitem to jest teza odwrotna 13.06.07, 17:37
          > pytanie pozostaje otwarte - czepianie sie słówek to nie odpowiedź. skrót
          > myślowy 'normalne kraje' oznacza kraje realne a nie istniejące w fantazji
          > myślących życzeniowo forumowiczów, którzy chcieliby żeby średnia płaca
          > gwarantowała zakup mieszkania w stolicy.

          Jeszcze raz powiedz mi, w jakim to "normalnym kraju" (poza Niemcami, gdzie
          akurat ceny są niskie) większość osób wynajmuje od tych bogatszych, jak to
          zdajesz się sugerować. Słucham?

          I wcale nie uważam, że "średnia płaca gwarantuje mieszkanie w stolicy". Są
          okresy (właśnie takich baniek spekulacyjnych, jak teraz), kiedy nie. Ale udział
          właścicieli pokazuje, że w dłuższym terminie większości udaje się mieszkać "na
          swoim", bo ceny w dłuższym terminie odpowiadają kieszeni przeciętnego nabywcy.

          Zanim zaczniesz się czepiać, że stolica, to nie to samo, co cały kraj, to tu
          masz spis powszechny dla Irlandii z rozbiciem na poszczególne miasta:
          www.cso.ie/census/Vol13.htm
          Tabela 19:
          Dublin City: 55,7% owner occupied (razem z kredytem lub bez), 21,0% private
          rented, 10,8% rented from local authority.

          Oczywiście nieco więcej w stolicy wynajmuje niż w całym kraju, ale też charakter
          dużego miasta jest inny niż małych miasteczek czy wsi: sporo jest pracowników
          tymczasowych, studentów, itp., którzy są naturalną grupą wynajmujących.


          > z takimi wyniki jak ty.
          > Twojej teorii ceny były 'napompowane' już na poczatku 2006r to błąd TWÓJ a nie
          > RYNKU!- i to duży.

          Powiedz mi "tropicielu moich prognoz", gdzie napisałem, że ceny spadną w 2006
          roku. Nawet, gdzie napisałem, że nie wzrosną.

          A jaką "rację" ma rynek, to się dopiero okaże. Cytat "The market can stay
          irrational longer than you can stay solvent" nie wziął się z niczego.
          en.wikiquote.org/wiki/John_Maynard_Keynes
            • poszi Re: Mitem to jest teza odwrotna 13.06.07, 19:44
              > 20.02.2006 wyraziłeś opinię że nieruch w wawie są przewartościowane.

              Bo były. Wtedy lekko, teraz bardzo. Ale ja czekam na wypowiedź, że rok 2006
              będzie rokiem spadków. Ciekawe, czemu nie dasz linka do tego?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=36466287&a=37003786
              Oraz oczywiście czekam ciągle na tę listę "normalnych krajów".
              • Gość: ggm Re: Mitem to jest teza odwrotna IP: *.189.72.19.e-plan.pl 13.06.07, 20:29
                to znaczy ,że pisząc że uważasz iż bardziej prawdopodobny jest spadek w ciągu
                następnego roku, niż dwukrotny wzrost w ciągu kilku lat, w skrytości ducha
                jednak nie wykluczałeś bardzo prawdopodobnego scenariusza wzrostów, tak?

                to po co cokolwiek pisać?

                takie prognozy to nietrudno napisać... nigdy nie będą mylne...i ch_uj z nich
                będzie wynikać
                • poszi Re: Mitem to jest teza odwrotna 13.06.07, 21:01
                  > to znaczy ,że pisząc że uważasz iż bardziej prawdopodobny jest spadek w ciągu
                  > następnego roku, niż dwukrotny wzrost w ciągu kilku lat, w skrytości ducha
                  > jednak nie wykluczałeś bardzo prawdopodobnego scenariusza wzrostów, tak?

                  Nie, Tropicielu. Absolutnie nigdzie nie napisałem o spadku w ciągu roku.
                  Przeczytaj to sobie na spokojnie jeszcze raz.

                  > to po co cokolwiek pisać?

                  To po co to czytasz? Ja pisze, bo chcę znać zdanie innych. A Ty?

                  > takie prognozy to nietrudno napisać... nigdy nie będą mylne..

                  Najlepsze prognozy ma ten, kto żadnych nie stawia. Twoich jeszcze nigdy nie
                  usłyszałem.

                  Oczywiście, że myliłem się np. w skali wzrostu. Ale nie znam żadnych głosów w
                  tamtym czasie, które by coś takiego przewidziały, nawet wśród hurraoptymistów.
                  Przewidywania są trudne i dobrze o tym wiesz.

                  Ty zaś mylisz się już teraz pisząc o "wynajmowaniu w normalnych krajach". I do
                  tego nie trzeba być prorokiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka