Jak ominąć agencję nieruchomości..??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 08:04
Witam

Mam następujący problem.
Znalazłem mieszkanie, które chciałbym kupić.. jest jedno "ale"

Niestety to mieszkanie jest przez agencję.. która jak wiemy przeważnie życzy
sobie 20/30tyś więcej niż osoba bezpośrednia..

W jaki sposób można ominąć agencję i skontaktować się z właścicielem
mieszkania i załatwiać z nim formalności, w taki sposób żeby wycofał
ogłoszenie z agencji.. wiadomo, że wtedy cena dla mnie jest już niższa niż w
agencji...

Poza tym chciałbym obejrzeć najpierw to mieszkanie i zapewne muszę umówić się
z agentem.. czy wtedy np mogę jakoś "złapać" sprzedającego.. na jakich to
jest zasadach, że ja z agentem idę do mieszkania a tam jest właściciel??

sprawa dośc pilna:)
    • Gość: Lemur Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 09:12
      Zazwyczaj umawiasz się z agentem telefonicznie i idziecie do lokalu, gdzie czeka
      właściciel. Przy okazji podpisujesz umowę z agentem, albo przed wejściem do
      lokalu, albo przy sprzedającym w samym lokalu.
      Ominąć agencję jest raczej trudno, szczególnie jak podpiszesz umowę. Możesz
      ewentualnie popytać sąsiadów, czy nie znają właściciela tego mieszkania, które
      chcesz kupić. Znam też przypadki, że potencjalny kupujący szedł do lokalu z
      jakąś podstawioną osobą, która udawała kupującego i podpisywała umowę, a
      rzeczywiście zainteresowany udawał osobę towarzyszącą. Dlatego zdarza się że
      część agencji spisuje też dane osoby towarzyszącej :-)
      • Gość: heee Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 03.08.07, 10:30
        nic nie wskorasz - jezeli wlasciciel ma podpisana umowe z agencja to i tak
        zaplaci i tak ... poza tym przegiales troche z 20-30 tys... takie prowizje to
        juz przeszlosc - zakladajac ze mieszkanie kupujesz za 500.000 to byloby to 6%
        przy 20.000 prowizji...
        • jotde2 Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? 03.08.07, 10:53
          Gość portalu: heee napisał(a):

          > nic nie wskorasz - jezeli wlasciciel ma podpisana umowe z agencja to i tak
          > zaplaci i tak ...

          no jesli ma umowe na wyłącznosc to chyba tak ?
          ciekawe ile taka umowa obowiązuje ? raczej nie wieczność ?

          • anulka.1 MAM SPOSÓB -sprawdzone 13.08.07, 14:04
            Mój kolega odpowiedział na ofertę agenta,
            poszedł do mieszkania spisał umowę no i zapamiętał nr mieszkania.

            30min później poszłam do sprzedającego sama - właściciel bardzo się
            ucieszył iż przyszłam bezpośrednio - DOBILIŚMY TARGU.
            • Gość: Joł do anulka.1 IP: 195.117.230.* 13.08.07, 16:30
              Możesz być z siebie dumna ;-) Mała spryciula. Pewnie wszyscy
              podziękują ci za sprawdzoną opcję ominięcia firmy pośrednictwa ;-)
              Może masz ajkieś inne sposoby na iminięcie np. płacenia podatków,
              albo mandatów ??? Chętnie skorzystam.
              • anulka.1 Re: do anulka.1 14.08.07, 12:09
                Co mają z tym wspólnego podatki?

                Z agencji możesz skorzystać albo nie a podatki muszą płacić wszyscy.

                ????

              • anulka.1 Re: do anulka.1 14.08.07, 12:11
                A co do mandatów to mam sposób - poprostu jeżdzisz zgodnie z
                przepisami....albo nie dajesz się złapać
        • Gość: tigre Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 15:10
          niestety to prawda z tym co napisałem.. jedna agencja życzy sobie 7700 za m2, a
          bezpośrednio sprzedający chce 7000 za m2, przy 60m2 mieszkaniu. To sobie
          przelicz ile więcej chce agencja to tylko przykład a znam ich tysiące (szukam
          mieszkania 4 miesiąc)..
          • wegorkie2 Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? 03.08.07, 16:09
            Załatw to uczciwie:

            1. Poszukaj dobrze tego mieszkania w serwisach ogłoszeniowych, jeśli się będzie
            dublowało mnóstwo razy, to znaczy że agencja chce 20 tysięcy za korzystanie z
            wyszukiwarki internetowej. Dosyć wygórowana kwota - wtedy szukaj po ogłoszeniach
            aż znajdziesz właściciela lub tanią agencję.

            2. Jeśli nie, to po prostu skontaktuj się z tą agencją i na samym wstępie
            powiedz że prowizja jest wg Ciebie za wysoka i zaproponuj swoją. Nie zgodzą się
            to niech szukają innego łosia.
          • Gość: dziadek Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.aster.pl 03.08.07, 23:19
            Pytasz jak dotrzeć do sprzedającego, a wiesz. że chce on 7.000 za m2
            Agencja ci o tym powiedziała, czy tylko wróble tak ćwierkają ?
            Staranniej dobieraj testy dla forumowiczów
            • Gość: tigre Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.07, 00:11
              czytaj ze zrozumieniem.. to był tylko przykład z którym sie spotkałem!
    • mna Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? 03.08.07, 11:32
      Spróbuj znależć gdzieś w necie albo gazetach bezpośrednie ogłoszenietego
      sprzedajacego. Przecież agencje większosc ogert zgarniają kopiując ogłoszenia
      bezposrednie właśnie. Jeśli nie znajdziesz sróbuj zlokalizowac mieszkanie na
      podstawie nazwy ulicy i zdjecia bloku jeśli takie jest. Powiesić w tej okolicy
      ogłoszenia o checi bepośredniego zakupu takiego mieszkania. Moze właściciel
      zadzwoni. Niewykluczone że jeśli nie znajziesz bezp ogłoszenia to miesknaie
      jest już dawno sprzedane tylko w agencjach wisi jego oferta jako wabik do
      zadzwonienia do nich.
      • Gość: ola Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.07, 01:00
        poproś znajomego żeby umówił sie z agentem i obejrzał mieszkanie. Jeżeli ktoś w
        tym mieszkaniu mieszka podejdź tam później i pogadaj z włascicielem. Mój brat
        tak dotarł do właściciela. Jeżeli w mieszkaniu nikt nie mieszka sprawa jest
        bardziej skomplikowana, ale mozesz popytac sąsiadów.
        • alinaw1 Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? 04.08.07, 17:42
          Jest mnóstwo sposobów by kupić bezpośrednio nie oszukując agencji (czyli np.te
          podstawiane osoby, co wg mnie jest świństwem). Nie mam najlepszego zdania o
          agencji, ich rzetelności i profesjonalizmie, nie mówiąc już o kosmicznych
          prowizjach. Nie chcę tu opowiadać o moich sposobach znajdowania mieszkania.
          Myślę, że każdy musi wyrobić sobie sam. Są jednak dwa ALE. 1) kupujący nie
          mieszka w sprzedawanym lokalu (jest puste) 2) sprzedający NIE CHCE sprzedać
          bezpośrednio. Mnie nie mieściło się w głowie gdy spotkałam się z taką postawą
          (zrozumiałabym kupującego, który ma obawy, nie potrafi sprawdzić stanu prawnego
          itd ale sprzedający?!). W klażdym razie starsza pani była tak nakręcona przez
          agenta, że aż trudno mi było uwierzyć! Nigdy nie zapomnę jej słów: "Abo to ja
          wiem, komu sprzedaję?"
    • Gość: Joł Cwaniaczki z Polski IP: *.aster.pl 04.08.07, 17:52
      Polacy to rzeczywiście naród cwaniaków i złodziei !!! Wieczne kombinowanie jak
      tu nie dać komus innemu zarobić ;) Jesli nie chcesz korzystać z Agencji to
      wyszukaj sobie bezpośrednio. Jesli zgadzasz się na obejrzenie mieszkania z
      Agencją to musisz mieć świadomość, że za coś oni to robią. Nikt nie pracuje
      charytatywnie ;)Chciałbyś eby ktoś inny Ciebie wydymał na kasę ??? Szanuj czas
      i pieniądze innych, a nie tylko swój interes. Jesli ci coś nie pasi to negocjuj
      prowizję. Żebyś. Słyszałem o gościu, który chciał ominąć agencję i nie udało
      się. Musiał zapłacić agencji podwójną prowizję oraz koszty postępowania
      sądowego ;-) Powodzenia
      • Gość: tigre Re: Cwaniaczki z Polski IP: *.chello.pl 05.08.07, 07:38
        Na bank jesteś z agencji.. po tym poście można to wywnioskować..
        Poza tym dla mnie wszystkie agencjie to po prostu złodzieje, żeby brać kasę
        tylko za pośrednictwo? Ty mi tu piszesz, że nie dam komuś zarobić.. jak sobie
        liczą takie kosmiczne ceny to aż żal du*ę ściska..
        Przykładowo, tak jak pisałem wcześniej sprzedający życzy sobie 7tys za m2, dał
        do agencji a ona chce 7700 za m2.. i tu zaczyna się problem bo wg mnie nawet m2
        mieszkania nie jest wart 7tys...
        Poza tym większość agencji źle opisuje sprzedawane mieszkania - oni chyba nawet
        w nich nie bywają jak czasami piszą że są nowe okna a znajduje ogłoszenie z
        innej agencji to samo mieszkanie a tam stare okna...
        Kolejny przykład to ostatnio znalazłem ogłoszenie gdzie mieszkanie było chyba w
        każdej agencji.. i w każdej z nich rok budowy wyglądał następująco: 2000,
        2002,2003 i 2003 więc jak tu wierzyć tym patałachom..
        • Gość: AGENT Re: Cwaniaczki z Polski IP: *.centertel.pl 05.08.07, 10:12
          tak jestem z agencji, NIKT nie każde ci korzystać z jej usług, jak uważam że
          mercedes jest dla mnie za drogi to nie idę go ukraść tylko rezygnuję z
          zakupu!!!!!!!!!!! jak agencja jest wg za droga to - szukaj sam mieszkania a nie
          kombinuj, korzystając z czyjejś pracy - zapłać za nią, a jak nie chcesz to nie
          będź złodziejem, bo nazywajmy rzeczy po imieniu, (w polsce złodziej brzmi w
          niektórych pół - światkach dumnie) BĘDZIESZ ZŁODZIEJM

          Może spróbuj przymusić właściciela do sprzedaży w niższej cenie włamując się do
          niego w nocy, a jak przyjedziesz rano powiesz że niebezpieczna okolica i żby ci
          sprzedał po 6.000 PLN/m2??

          jak nie podoba ci się standard, jakość świadczonych usług to nie krqadnij, nie
          korzystaj z wiedzy, doświadczenia, informacji.
          • Gość: kubenk Re: Cwaniaczki z Polski IP: 212.76.37.* 05.08.07, 13:13
            A jakaz to PRACE wykonuje AGENT??
            JAKA?
            powiela oferty wystawione bezposrednio BEZ ZGODY sprzedajacego?
            NACHALNIE, wykazujac kompeltny brak profesjonalizmu wydzwania wciskajac oferty o
            ktore klient nie prosil??
            Jak juz powiedzialam, zarowno sprzedawalam jak i kupowalam meiszkanie.
            Najwieksza trudnosc sprawialo mi opedzienie sie od nachalnych agentow.
            Sprzedalam i kupulam bezposrednio. Dla zasady. Nie bede placic zlodziejowi za to
            tylko ze przylezie...
            Czekam na informacje, jaka to prace wykonuje agent.



            • Gość: AGENT Re: Cwaniaczki z Polski IP: *.centertel.pl 05.08.07, 13:34
              agent wykonuje zleconą pracę, czasami musi tego zlenia poszukać, ale nie ma
              obowiązku korzytsania z usług pośredniak, jak ktoś chce niech sprzedaje i
              kupuje sam, jest jednak masa ludzi którzy chcą skorzystać i wiedzą że za pracę
              należy się zapłata. jak widzę co robi mój kumpel, inteligentny, pozycja,
              stanowisko dochody na dobrym poziomie, przy kupnie mieszkania to ręce mi
              opadają. Z każdą pierdołą przychodzi do mnie, umowy i inne jakie mu
              zaproponowano to jakaś masakra, on ma mnie, ale czy każdy ma kogoś kto się na
              tym zna?? nie!! nie ma obowiązku korzystania z usług pośrednika. Jak chcesz to
              działaj sam/a - leczyć się też można samemu przecież, znam takich - żyją dobrze
              i "zdrowo"
              • Gość: kubenk Re: Cwaniaczki z Polski IP: 212.76.37.* 05.08.07, 15:08
                buhehehehe
                Nie porownywac prosze hieny agenciny nieruchomosci do lekarza. Nie ten
                level.....I obraza dla lekarzy.
                Coz moge rzecz - masz wyjatkowo malo rozgarneitego kolege.
                Ja od sprawdzania umow mam prawnika, nie agencika. Jak rozumiem skonczyles prawo
                skoros taki kompetentny? A jak tam aplikacja? dostales sie ?
                buhehehe

                Nadal czekam na informacje, jaka konkretnie prace wykonuje agent? Co takiego
                robi agent ze mu sie nalezy 2-3% wartosci mieszkania (+vat).

                Jaka zlecona prace wykonuje agent?? Nie uzyskalam jeszcze konkretnej informacji
                CO TAKIEGO AGENT ROBI...
                Moja oferte sprzedazy szmatlawe agenciny powielaly w tych samych portalach
                tylkoze swoja cena i kontaktem To jest ta praca zlecona warta prowizji? Bo dla
                mnie to zlodziejstwo i latwizna...

                Zlecilam tez tym ciezko pracujacym na zlecenie ( buhehehe) poszukiwania nowego
                lokum. Okreslilam dokladnie parametry to mi bydlaki dzwonily z gownianymi
                ofertami. A nuz sie uda...
                Dla przykladu - chcialam parter, proponowali mi swietne pierwsze pietro.
                Chcialam 70-90 metrow zasypywali mnie propozycjami 120.
                Jak to sie skonczylo? POgonilam patalachy. Nigdy wiecej akwizytorow.


                Drogi Agencie - poki bedziecie reprezentowac poziom oraz profesjonalizm
                akwizytorow sprzedajacych samoczyszczace sie mopy opinia o was pozostanie
                niezmienna. I - jak widzisz - niejest to wylacznie moje zdanie. A im ktos ma
                wiecej doczynienia z "akwizytorami" nieruchomosci tym ma o was gorsze zdanie.

                I prosze mi nie pi..przyc o tym, jak ciezka prace wykonuje agent nieruchomosci.

                • Gość: tom Re: Cwaniaczki z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 17:56
                  ąle z ciebie inteligent gorszego hamstwa nie słyszałem.Są agencje i
                  agencje tak jak i inne zawody.Ty to pewnie profesor-biznesmen
              • Gość: tigre agenci to sami krętacze IP: *.chello.pl 06.08.07, 17:34
                "AGENT" uważasz, że agenci nieruchomości są uczciwi??
                piszesz tak bo sam nim jesteś.. dla mnie to jedna wielka banda
                oszustów, krętaczy i nierobów! Jakby każdy sam dawał ogłoszenia to
                by wiele więcej osiągnął i zdecydowanie szybciej sprzedał mieszkanie
                niż zlecając je agencji, która często nawet nie ma pojęcia co
                sprzedaje..
                kolejny przykład: daje ogłoszenie w necie że kupię mieszkanie
                BEZPOŚREDNIO a dzienne mam kilka ofert z biur nieruchomości 0 no
                przecież jacys idioci? czytać jeszcze do tego nie rozumieją..
                a już szczyt wszystkiego to jak chcę żeby agencja mi znalazła
                mieszkanie o moich wymaganiach to każą sobie z góry ze dwie, trzy
                stówki zapłacić a i tak dają ogłoszenia które ja sobie znajdę w
                necie..
                ogólnie rzecz ujmując 99,9% agentów nieruchomości to naciągacze i
                złodzieje..
                zdenerwowałem się ;)
                • Gość: Joł Re: agenci to sami krętacze IP: *.aster.pl 06.08.07, 18:27
                  na pytanie za co biorą kasę agenci odpowiadam wam, że nie agenci
                  biorą kasę tylko agencja w której pracują. Oni sami mają tzw.
                  prowizję. Kasę biorą za tzw. skojarzenie stron. Zdarza się tak, że
                  biorą oferty z gazety, czy innych źródeł, gdzie wystawiona jest
                  nieruchomość przez właściciela. Zasada powinna być taka, że wtedy
                  trzeba skontaktować się z właścicielem i zapytać, czy jest
                  zainteresowny pośrednictwem. Jeśli jest to oczywistym faktem jest,
                  że jakaś kaska za tym musi iść, więc albo ją się dolicza do ceny
                  mieszkania albo jest ujęta w cenie zaproponowanej przez właściciela.
                  Są agencje, agenci którzy działają mało profesjonalnie i tego nie
                  robią lub też proponują zupełnie inne nieruchomości niż zgodne z
                  wymaganiami osoby poszukującej. Jednakże nigdy nie zaszkodzi czegoś
                  zaproponować. Klient ma zawsze prawo wyboru i do nego należy
                  decyzja, czy będzie zainteresowany, czy też nie. Nie żadko się
                  zdaża, że chcąc kupić mieszkanie o pewnych parametrach, nie ma
                  aktualnie na rynku lub jest bardzo mały wybór. Poza tym może być
                  dobra okazja kupna większego, lepiej urządzonego mieszkania w dobrej
                  cenie.

                  Proszę o nienazywanie agentów złodziejami i innymi wyzwiskami bo to
                  ludzie chcący zarobić pieniążki tak samo jak każdy z nas. Każdy ma
                  wybór, czy chce korzystać z pośrednictwa agencji, interesuje go to
                  mieszkanie, zgadza się na przesyłanie ofert, itd.

                  Widocznie nie potrafice rozładowac swoich flustracji w inny sposób
                  niż wypisywanie na forum durnych wypowiedzi bo to takie anonimowe.

                  Młodzi jesteście pewnie i jeszcze szkoła życia przed wami ;)

                  P.S. Zastanowiliście się kiedyś, czy czasami ktoś waszą pracę to co
                  robicie nie nazwał złodziejstwem ? Troszkę samokrytyki nikomu nie
                  zaszkodzi ;)
                  • jotde2 Re: agenci to sami krętacze 07.08.07, 15:43
                    czyli świeci jesteście ? niestaracie sie wpłynąć na zainteresowanych
                    by szybko zyskać prowizje powodująć w ten sposób złe rozporządzenie
                    przez nich swoim majątkiem ?

                    przyganił kocioł garnkowi.póki w swojej działalnosci niebedziecie
                    dbac o interes klienta a tylko o swój to niemacie prawa oczekiwać że
                    sie niebedzie obchodzic waszego posrednictwa za pomocą np
                    podstawionego znajomego który podpisze z wami umowe a adres
                    przekaze :)
                    • Gość: Joł Re: agenci to sami krętacze IP: *.aster.pl 07.08.07, 21:11
                      chciałbym zająć głos, ale nie wiem o jakich rozporządzeniach
                      piszesz ??? O interes pewnie by dbali gdybyś za szukanie mieszkania
                      coś zapłacił, a nie latał od agencji do agencji, a wszyscy ponosili
                      by tylko koszty na wiecznych poszukiwaczy, którzy mają zbyt duże
                      wymagania do wielkości portfela ;) To jest tylko przykład. Gdybyś
                      miał swoją firmę to pewnie wiedziałbyś o czym mówię. Gdyby jednak
                      każdy któremu pokaże się mieszkanie je kupił wówczas pewnie
                      opłacałoby się obniżyć prozizję do powiedzmy 500 zł. Niestety
                      jesteśmy jeszcze zacofani ( nawet będąc w UE ) i nie prędko będzie
                      tak jak w Europie zachodniej, chociażby we Francji, gdzie nikt nie
                      buja się ze sprzedażą bezpośrednio tylko zlecają sprzedaż agencji bo
                      cenią swój czas, pieniądze, nie lubią tej całej biurokracji i jedna
                      strona płaci od 6 do 8% wartości nieruchomości.



                      czyli świeci jesteście ? niestaracie sie wpłynąć na zainteresowanych
                      by szybko zyskać prowizje powodująć w ten sposób złe rozporządzenie
                      przez nich swoim majątkiem ?

                      przyganił kocioł garnkowi.póki w swojej działalnosci niebedziecie
                      dbac o interes klienta a tylko o swój to niemacie prawa oczekiwać że
                      sie niebedzie obchodzic waszego posrednictwa za pomocą np
                      podstawionego znajomego który podpisze z wami umowe a adres
                      przekaze :)


                      • jotde2 Re: agenci to sami krętacze 07.08.07, 21:55
                        > chciałbym zająć głos, ale nie wiem o jakich rozporządzeniach
                        > piszesz ???

                        złe rozporządzenie
                        > przez nich swoim majątkiem ?

                        rozporządzenie w sensie decyzji co do swojego majątku a nie w sensie
                        jakiejs ustawy itp.

                        O interes pewnie by dbali gdybyś za szukanie mieszkania
                        > coś zapłacił, a nie latał od agencji do agencji, a wszyscy
                        ponosili
                        > by tylko koszty na wiecznych poszukiwaczy, którzy mają zbyt duże
                        > wymagania do wielkości portfela ;)

                        to jak wam niepasuje taki klient to dajcie sobie z nim spokój a nie
                        wkrecajcie go na siłe w jakies okazje

                        To jest tylko przykład. Gdybyś
                        > miał swoją firmę to pewnie wiedziałbyś o czym mówię

                        nie trafiłes ,mam swoją małą firme ale jestem
                        realistą ,niespodziewam sie po nikim bezinteresownej uczciwosci i
                        np. jak sie z kimś umawiam na termin płatności a on go niedotrzymuje
                        to jego zbujnickie prawo ( moje wysłać windykatora lub nierobić tego
                        bo duzo dla mnie zarobił) nierzetelnosc klijentów i ryzyko jest
                        wpisane w nasz zawód .jak moge podebrać konkurentowi kontrachentów
                        to to robie ,jak on mi to tez sie nieoprze ,nie ma sie co
                        łudzić .jak bedziesz miał miekkie serce to bedziesz musiał miec
                        twardą d... :). i tak waszi klienci są jakby waszymi
                        kontrachentami ,najprawdopodobniej jednorazowy zysk wygrany na
                        wzajemnej grze bedzie wiekszy niz zysk z długiej współpracy bo taka
                        niema szans nastąpić czy z opini o firmie ( w waszym wypadku),jeśli
                        nieznacie mechanizmu jak sie ustrzec ich nieuczciwosci to sie
                        lepiej z nią pogódzcie a nie osmieszajcie sie odwoływaniem sie do
                        uczciwosci .
                        krótko -wy chcecie prowizji a klient niechce jej zapłacić ,wszystkie
                        chwyty dozwolone ,wy częsciej jesteście lepiej przygotowani do gry
                        wiec powodzenia.

                        Niestety
                        > jesteśmy jeszcze zacofani ( nawet będąc w UE ) i nie prędko będzie
                        > tak jak w Europie zachodniej, chociażby we Francji, gdzie nikt nie
                        > buja się ze sprzedażą bezpośrednio tylko zlecają sprzedaż agencji
                        bo
                        > cenią swój czas, pieniądze, nie lubią tej całej biurokracji i
                        jedna
                        > strona płaci od 6 do 8% wartości nieruchomości.

                        to prawda ale u nas usługi i zarobki są nizsze ze 4 razy a ceny
                        nieruchomosci zupełnie europejskie wiec porównując wychodzi dla was
                        prowizja 1.5 -2 % oczywiscie liczy sie tez obrót i wiele innych
                        czynników . nie bede tu wam liczył i sie niedziwie ze po latach
                        chudych chcecie sie nachapac ale niewciskajcie kitu że w uni to czy
                        tamto bo moze urodziłem sie w nocy ale nie wczoraj w nocy :)
          • Gość: qść Bolku z agencji... IP: 217.17.38.* 07.08.07, 15:11
            A jak wyjaśnisz, że gdy ogłosiłem mieszkanie bez pośredników w
            prasie, zaraz nagle zaroiło sie od mieszkań a to o tysiąc zł
            droższych, a to o pół metra mniejszych, a to z ciut zmienionym
            opisem u kilkunastu agencji? A wszystkie wypisz wymaluj moje. Potem
            dzwoniły mało inteligentne sądząc po wypowiedziach panny i pociskały
            mi teksty, że maja kupców i doliczą do mojej ceny swoja prowizję
            więc nie strace i blablabla - to ja im na to, że prosze bardzo, mogą
            naciągnąć kupca, ale ode mnie grosza nie dostają i albo im to
            pasuje, albo nie - a jesli nie, polecą po schodach głową w dół przy
            próbie zbliżenia sie do mojego mieszkania. I wiesz co? Parę wymiękło
            i przystały na to, bo dla nich to i tak była kupa kasy prawie za
            nic. A teraz spadaj z podwórka, bo psami poszczuję. Was nie trzeba
            nazywać złodziejami, wy w większości JESTEŚCIE złodziejami, a
            przynajmniej naciągaczami (poza paroma wyjątkami - duże sieci, które
            wydaja gazetki itd - czyli ponoszą jakies koszty). A okraść
            złodzieja to mała hańba. Bez odbioru.
            • Gość: Joł do gść IP: *.aster.pl 07.08.07, 20:58
              w przypadku, gdy podejrzewa się kogoś o czym niezgodny z prawem ( w
              tym wypadku określanym mianem złodziejstwa, oszustwa gospodarczego)
              to powinno się zgłosić tą sprawę do UOKiK, RPO, RPK, czy innego
              organu nadzorującego. Powiedz im, że spotkałeś naciągaczy, oszustów,
              złodziei, czy jak tam wolisz. I zgłoś koniecznie sprawę na
              Policji ;) Kto jest tym Bolkiem z Agencji ???

          • Gość: Z Re: Cwaniaczki z Polski IP: 62.140.211.* 07.08.07, 16:42
            ALE AGENCJE PRÓBUJĄ WCISNĄĆ HULAJNOGĘ ZA CENE MERCEDESA.

            CO JAKOSĆ USŁUG AGENCJI MA WSPÓLNEGO Z MERCEDESEM?

            nie uważam, że próba legalnego ominięcia pośrednictwa agencji była
            moralnie naganna.

            przy cenie 500.000 za mieszkanie prowizja siega prawie 20.000 -
            bardzo mi przykro ale praca wykonana przez agencję nie uzasadnia tak
            wysokiego wynagrodzenia. Co więcej - często agencje rzeczywiście
            oszukują klientów - podają nieprawdziwe dane co do roku budowy,
            wysokości stropu, stanu budynku, bliskości ruchliwej ulicy. kazde
            mieszkanie jest "bardzo ładne" a budynek "cofnięty" od ulicy.
            próbują wcisnąć to co mają zamiast uczciwie informować co mają na
            stanie. Straciłem wiele dni i godzin chodząc z agentami po
            mieszkaniach i lokalizacjach którymi w ogóle nie bylem
            zainteresowany. kto mi zwróci pieniądze za stracony czas.





            • Gość: Joł Re: Cwaniaczki z Polski IP: *.aster.pl 07.08.07, 21:29
              legalne ? wg mnie legalne jest wszystko to co zgodne z prawem. Za
              wykonaną usługę należy się zapłata i wszystko. Nie praw więc morałów
              o moralności tylko przyznaj się do cwaniactwa i nieuczciwości.
              Wysokość prowizji nie ustanowili pośrednicy tylko odpowiednie
              instytucje. Miej do nich pretensje.

              Co do samych agencji to jest też szara strefa działająca bez
              licencji, ubezpieczenia i to jest naganne. Co do detali o których
              wspomniałeś co do parametrów nieruchomości, których poszukiwałeś to
              najlepszym sposobem jaki mógłbym polecić to korzystanie z usług 1-3
              agencji, które wiedzą co widziałeś, czego poszukujesz. Określić
              jasno swoje wymagania, dowiedzieć się jak najwięcej o mieszkaniu,
              które jest w ofercie wtedy zniwelowałbyś ryzyko oglądania ofert,
              które z góry skazane będą na odrzucenie.


              ALE AGENCJE PRÓBUJĄ WCISNĄĆ HULAJNOGĘ ZA CENE MERCEDESA.

              CO JAKOSĆ USŁUG AGENCJI MA WSPÓLNEGO Z MERCEDESEM?

              nie uważam, że próba legalnego ominięcia pośrednictwa agencji była
              moralnie naganna.

              przy cenie 500.000 za mieszkanie prowizja siega prawie 20.000 -
              bardzo mi przykro ale praca wykonana przez agencję nie uzasadnia tak
              wysokiego wynagrodzenia. Co więcej - często agencje rzeczywiście
              oszukują klientów - podają nieprawdziwe dane co do roku budowy,
              wysokości stropu, stanu budynku, bliskości ruchliwej ulicy. kazde
              mieszkanie jest "bardzo ładne" a budynek "cofnięty" od ulicy.
              próbują wcisnąć to co mają zamiast uczciwie informować co mają na
              stanie. Straciłem wiele dni i godzin chodząc z agentami po
              mieszkaniach i lokalizacjach którymi w ogóle nie bylem
              zainteresowany. kto mi zwróci pieniądze za stracony czas.
              • jotde2 Re: Cwaniaczki z Polski 07.08.07, 22:04
                > legalne ? wg mnie legalne jest wszystko to co zgodne z prawem

                prawo to niejedyna norma ,jest tez moralnosc czyli normy które
                głównie wmawiamy innym i sie nimi zasłaniami.

                to ze ktos postąpi zgodnie z prawem nieznaczy np że jest w pożądku
                wobec swojej rodziny a to chyba wieksza ranga (przynajmniej dla mnie)
                bo o nią powinien sie głównie troszczyć i postepować w sposób jak
                postepują inni by odnieść korzyść a nie nabijać sobie główy jakimś
                pierdołami w stylu legalne nielegalne .ważne jest czy pójdziesz za
                to kiwać czy nie ,zapłacisz kare czy nie .
                i tak inni (przewaznie) sie niemordują ;) ale małe szachrajstwo ?
                czemu nie .i tego sie trzymaj :)
                • Gość: Joł do jodte2 IP: *.aster.pl 08.08.07, 00:04
                  rozumiem, że norma dla Ciebie to charakterystyczne cechy występujące
                  u pewnych osób, grup społecznych. Są wyznacznikiem określonego
                  zachowania i postępowania, są pewnym systemem wartości. Rozuemiem
                  tez, że kosztem innych ludzi, firm należy budować swój kapitał ?
                  Troszkę po trupach, ale co tam ;) Każdy kradnie, oszukuje, więc i ja
                  mam takie prawo tak ? Nie liczą się ludzie, zasady współżycia
                  społecznego, normy moralne i etyczne ? Twoje podejście do tematu
                  świadczy o tym, że nie ważne jak, nie ważne z kim - kasa się liczy,
                  rodzina, a dalej niech się każdy martwi o siebie. Nie jestem
                  agentem, ale mam znajomego i troszkę w temacie jestem. Sam pracuję
                  zupełnie w innej branży, w której muszę kierować się w dużej mierze
                  interesem klienta jako Partnera. Współpraca na zasadach wzajemnego
                  zaufania i zrozumienia. Życzę Tobie, abyś troszkę zmienił swoje
                  podejście do kwesti współpracy z kimkolwiek i nie myślkał tylko o
                  swoim interesie ;)
                  • jotde2 Re: do jodte2 08.08.07, 09:38
                    > rozumiem, że norma dla Ciebie to charakterystyczne cechy
                    występujące
                    > u pewnych osób, grup społecznych. Są wyznacznikiem określonego
                    > zachowania i postępowania, są pewnym systemem wartości

                    hmm,mozna tak powiedzieć .niewazne co mówią ,ważne co robią i jakie
                    to niesie konsekwence .ludzie mówią że niekradną ale nieznam takiego
                    co by uczciwie chciał płacic podatki (moze jakis świadek jechowy itd
                    ale takich duzo niejest).sam płace uczciwie ale niedlatego ze
                    jestem uczciwy ale raczej leniwy.


                    Sam pracuję
                    > zupełnie w innej branży, w której muszę kierować się w dużej
                    mierze
                    > interesem klienta jako Partnera. Współpraca na zasadach wzajemnego
                    > zaufania i zrozumienia.

                    bo taki masz interes ,jak bys miał byle agencje nieruchomosci to bys
                    inaczej działał.moja współpraca z klientami jesli sie dobrze układa
                    moze trwać jak juz nasze dzieci bedą ja prowadzić czyli zachowuje
                    sie kooperatywnie podobnie jak ty ale wiem ze wynika to z mojego
                    egoizmu a nie zasad moralnych. pomyśl jednak o swoich konkurentach a
                    nie klientach, czy wobec nich tez był byś taki milusi ;)i kierował
                    sie wzajemnym "zrozumieniem i zaufeniem" ?

                    Życzę Tobie, abyś troszkę zmienił swoje
                    > podejście do kwesti współpracy z kimkolwiek i nie myślkał tylko o
                    > swoim interesie ;)

                    a ja Ci zycze zebys troszke oprzytomniał i zrozumiał ze wszyscy
                    jesteśmy złodziejami tylko niewszyscy zdajemy sobie z tego
                    sprawe ,no i oczywiscie niewszystkich okradamy -z niektórymi
                    to "zaufanie i zrozumienie ":)
              • Gość: Z Re: Cwaniaczki z Polski IP: 62.140.211.* 08.08.07, 11:22
                Wysokość prowizji nie ustanowili pośrednicy tylko odpowiednie
                > instytucje. Miej do nich pretensje

                JAKIE INSTYTUCJE? BZDURA! nie ma żadnej instytucji ustanawiającej
                prowizje.

                Fakt, że wszystkie agencje mają prowizję na tym samym poziomie
                świadczy o braku konkurencji na rynku - której to zasady mamy
                zapisane w konstytucji


                legalne ? wg mnie legalne jest wszystko to co zgodne z prawem. Za
                > wykonaną usługę należy się zapłata i wszystko

                - dopóki nie zobowiążę się wobec agencji do niekupowania
                przedstawionych przez nią lokali, tzn. nie podpiszę pisemnej umowy
                mogę kupić lokal który jest w ich bazie danych.
                jeśli zatem wypatrzę interesującą mnie ofertę w bazie danych agencji
                lub zostanę o takiej ofercie poinformowany przez pracownika agencji
                ale nie podpiszę z agencją żadnej umowy (ewentualnie nie zawrę umowy
                w formie ustnej - co też jest prawnie dopuszczalne) nie ma mowy
                złamaniu jakiegokolwiek prawa, przepisu, umowy, zobowiązania.


                Oczywiście takie postępowanie może budzić wątpliwości co do jego
                etyki - w końcu agencja wykonała jakąś pracę i osoba próbująca
                obejść pośrednictwo agencji tą pracę wykorzystuje. Pytanie - ile
                pracy wykonała agencja? ile PLN warta jest praca polegająca na
                umieszczeniu informacji w bazie danych? dlaczego agencja ma odnosić
                korzyści za umieszczenie lokalu w bazie danych bez zgody właściciela?


                Może zatem uczciwiej dla wszystkich stron byłoby pobierać niewielką
                opłate (50 PLN? 100 PLN? 400 PLN) za udostępnienie informacji o
                każdym lokalu plus oplate za pokazanie lokalu (50-100 PLN) -
                wynagrodzenie należałoby się tylko w przypadku jeśli taki lokal
                spełniałby ściśle określone warunki. Wtedy sytuacja byłaby uczciwa -
                konkretne wynagrodzenie za konkretną wykonaną pracę zamiast tego co
                jest teraz - czyli agenci pokazują po kilkadziesiąt mieszkań za
                friko a potem jeden jeleń który kupuje ma wynagrodzić cały trud
                agenta poniesiony przy dziesiątkach niezdecydowanych klientów. Jeśli
                agencje dostawałyby pieniądze jedynie za udostępnianie informacji i
                pokazywanie lokali zgodnie z wymaganiami klienta miałoby to wielki
                plus dla klientów - nie musieliby latać po oszukanych lokalizacjach
                tylko od razu trafiali do takich mieszkań jakie je interesują. A
                jesli agencja takich mieszkań by nie miała - wtedy powinna uczciwie
                o tym poinformować. Jesli agencja miałaby takie mieszkania ale w
                wyzszych cenach - musiałaby o tym uczciwie poinformować. Agencja
                musiałaby uczciwie poinformować jakie mniej więcej mieszkania moze
                zaoferować za kwotę pieniędzy którą klient oferuje.

                Oczywiście za przeprowadzenie transakcji powinna należeć się
                dodatkowa prowizja - stosowna do nakładu wykonanej pracy. A zatem
                jeśli już zapłaciliśmy za udostępnienie iluś tam ofert to agencja
                powinna dostać pieniądze za:
                - sprawdzenie księgi wieczystej (odpis + dokumenty w sądzie) - okolo
                2h pracy
                - uzyskanie odpowiednich dokumentów ze spółdzielni - 2-3 h pracy
                - umówienie notariusza i zapewnienie, że w umowie nie ma nic
                nietypowego lub niekorzystnego - 1h pracy

                Do powyższych czynności nie potrzeba wykształcenia prawniczego a
                tylko trochę wiedzy o przepisach, w bardzo ograniczonym zakresie z
                resztą.


                Co do samych agencji to jest też szara strefa działająca bez
                > licencji, ubezpieczenia i to jest naganne

                - być może jest to nielegalne, ale czy jest naganne? czy posiadanie
                licencji jest gwarancją rzetelności i wysokiego poziomu usług
                swiadczonych przez agencję? nie jestem pewien. prowadzenie agencji
                jest kwestią w miarę dobrej organizacji i orientowania się w pewnych
                przepisach prawnych, nie rozumiem dlaczego do wykonywania tego
                zawodu potrzeba licencji.


                Co do detali o których
                > wspomniałeś co do parametrów nieruchomości, których poszukiwałeś
                to
                > najlepszym sposobem jaki mógłbym polecić to korzystanie z usług 1-
                3
                > agencji, które wiedzą co widziałeś, czego poszukujesz. Określić
                > jasno swoje wymagania, dowiedzieć się jak najwięcej o mieszkaniu,
                > które jest w ofercie wtedy zniwelowałbyś ryzyko oglądania ofert,
                > które z góry skazane będą na odrzucenie.

                - korzystałem z 5-6 agencji, każda wciskała mi mnóstwo niezgodnych z
                moimi wymaganiami mieszkań. Jedyne ciekawe mieszkanie okazało się
                być objęte lokatorskim prawem spółdzielczym co agencja do ostatniej
                chwili próbowała zataić.


                NIe można jednak zgodzić się ze stwierdzeniem, że

                • Gość: Joł Re: Cwaniaczki z Polski IP: 195.117.230.* 08.08.07, 12:33
                  to co piszesz w kwestii kasy tylko za określoną pracę miałoby może
                  sens gdyby klient był na wyłączność. Wtedy kasa gwarantowana, a tak
                  to bieganina po kilkunastu, kilkudziesięciu mieszkaniach za friko.
                  Koszty agencji to nie tylko agent, który jedzie na spotkanie i
                  poświęca swój czas. jeszcze koszty telefonów ( a nie są to małe
                  kwoty ), ogłoszeń w prasie, internecie, wynajem lokalu, media,
                  komórki, samochody jeśli mają, narzędzia biurowe, ZUS-y,
                  wynagrodzenie stałe dla pracowników, księgowość, legalne programy
                  komputerowe, podatki, itd. Nie są to małe ksozty. Mój znajomy
                  pracuje w agencji w której pracuje 5 osób łącznie z szefem i
                  miesięczne koszty urzymania agencji sięgają 20 tys. zł. Gdybyś tak
                  wszystko wyliczał jak pisałeś to wszyscy by poszli z torbami ;-)
                  Tylko ci którzy nie znają specyfiki tej pracy, kosztów z tym
                  związanych wypisują takie,a nie inne rzeczy na temat prowizji i jej
                  wysokości. Sprzedaż mieszkań przez agencje też nie jest duża wbrew
                  temu co dzieje się na rynku. Agencji w Warszawie jest ok. 500.
                  Licencja na pośrednika to nie tylko egzamin państwowy ustny i
                  pisemny, ale przede wszyskim zdobycie odpowiedniej wiedzy z
                  dziedziny prawa, podatków, odpowiedzialności, etyki zawodowej.
                  Właśnie po to jest licencja, abyś miał pewność, że korzystasz z
                  usług pośrednika, który działa nie tylko legalnie, ale również wie
                  co i jak zrobić, aby przeprowadzić jak należy całą transakcję.
                  Ubezpieczenie jest po to, aby w przypadku jakieś gafy popełnionej
                  przez pośrednika jego klient nie był w plecy lub dostał
                  odszkodowanie z tytuły niewykonania lub nienależytego wykonania
                  umowy pośrednictwa. Gdyby nie była wymagana licencja, ubezpieczenie
                  to wiesz ile byłoby agencji chcących skorzystać na hossie ???

                  A tak na koniec odpowiem tobie za co taka prowizja. Odpowiedź jest
                  bardzo prosta i przewaznie zawarta na umowach pośrednictwa - Za
                  skojarzenie stron !!! Nie ważne jakim nakładem sił, kosztów.

                  Zaprezentuję na pewnym przykłądzie o co chodzi i myślę, że co
                  pojętni zrozumieją.

                  Pewnemu gościowi na trasie popsuł się samochód. Nie chciał zapalić.
                  Przy pomocy miejscowych dopchali samochód do małego warsztaciku.
                  Majster wyszedł, popatrzył pod maskę, puknął dwa razy młotkiem w
                  pewną część silnika, kazał przekręcić kluczyk ... i auto odpaliło.
                  Kierowca zapytał się ile za tą usługę chce. Majster - 200 zł.
                  Kierowca wielce zaskoczony ... ale Panie przecież puknął Pan dwa
                  razy młotkiem i za to 200 zł ??? !!! Majster odpowiada - NIE. 200 zł
                  za to że wiedizałem gdzie puknąć, aby samochód odpalił ;-)))

                  Pozdrawiam

                  • jotde2 Re: Cwaniaczki z Polski 08.08.07, 13:34
                    a klient wtedy mówi że za naprawe tej usterki norma (a są takie
                    normy , min dla taksówkarzy tez) przewiduje 1 roboczo godzine czyli
                    tez wg normy ok 60 zl i odjezdza . był uczciwy czy nie ? majster
                    chciał go okraść mówiąć cene niezgodną z prawem wiec klient postąpił
                    niewłasciwie prawnie(pewnie skończy w sądzie) , wina majstra wydaje
                    sie wieksza bo to on zaczoł ?

                    tak i agencja ,w dobrej wierze pokazuje klientom mieszkania ale ich
                    wkreca że to okazja że taniej niebędzie itd.
                    czyli oszukuje lub jest niekompetentna(niewiem co gorsze;)) (bo skąd
                    ma wiedzieć czy bedzie taniej czy nie?) .
                    brzmi prawdopodobnie ?
                    gra fer czy nie ?oki ,może niełamie prawa ale czy jest uczciwa ?
                    czy jedynie prawo ma w/g ciebie stanowić o ocenie ?


                    czemu wiec miała by sie spodziewać uczciwych zachowań ze strony
                    innych ? czy ona ma ustanawiać granice do których wolno sie posunąć?
                    np prawo ?prawo to kary za pewne czyny i ryzyko wpadki.
                    jak kogoś złapiecie za przekazanie adresu to go oskarzcie a nie
                    odwołujcie sie do uczciwosci bo niemacie do tego prawa(zapomniałem
                    że Ty tylko masz znajomego :))

                    • Gość: 234to ja 432 wątek powinien mieć tytuł jak kraść - poradnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 14:08
                    • Gość: Joł Re: Cwaniaczki z Polski IP: 195.117.230.* 08.08.07, 14:29
                      wiesz co ... nie wiem, czy wiesz co sam piszesz, czy rozumeisz co ja
                      piszę, czy tylko grasz inteligenta i na wszystko masz swoją własną
                      teorię ? Chyba naprawdę nie rozumiesz o czym piszę ... czas pracy, a
                      konkretna kasa za DANĄ USŁUGĘ ;-) Za 60 zł taksówką w W-wie to
                      możesz przejechać 30 min. i 2 godziny jak stoisz w korku ;) No i też
                      5 kilometrów jak weźmiesz tzw. przewóz osób lub taxi co ma na
                      kogucie napisane TAKI pod dworcem wschodnim ;))) Jak już wsiądziesz
                      i trzaśniesz drzwiami oznacza to, ze akceptujesz warunki jakie
                      narzucił ci taksówkarz ;) To samo jest w przypadku gdy umówisz się z
                      agentem w celu obejrzenia mieszkania. Telefonicznie zaakceptowałeś
                      warunki, pozostało tylko dopełnić formalności i wszystko. Nie
                      rozumeim w czym problem ? Z własnej nieprzymuszonej woli korzystasz
                      z usług pośrednika już w momencie umówienia się na oglądnięcie
                      mieszkania. Co tu nie zrozumiałego jest dla Ciebie ? narzekać
                      możnaby było, gdyby jedn pośrednik brał 2,9%, a inny 6%. A tak
                      wszyscy lub pawie wszyscy życzą sobie tyle samo tylko kwestia tego
                      kto ma dobrą ofertę spełniającą pewne warunki.

                      To, czy można negocjować cenę mieszkania trzeba się umówić z
                      właścicielem poprzez agencję i negocjować albo w biurze agencji,
                      albo w mieszkaniu właściciela. Tu też nie wiem w czym problem ?

                      Jakieś dziwne masz pretensje nie wiadomo do kogo. Jakaś flustracja i
                      niemoc w załatwianiu tego typu spraw ?

                      • jotde2 Re: Cwaniaczki z Polski 08.08.07, 14:45
                        jesli zawsze do wszystkich byłes w porządku nietylko prawnie ale i
                        moralnie to możesz od innych tego wymagać jesli nie to nie mozesz .
                        jasne ?
                        ja sądze ze niema takich ludzi co by zawsze byli oki.
                        • Gość: Joł Re: Cwaniaczki z Polski IP: 195.117.230.* 08.08.07, 15:06
                          wreszcie ;) Zgadzam się z Tobą w 100%. Nikt nie jest idealny i każdy
                          ma wady ;-) Pewnie, że jasne ;) Ja też Święty nie jestem i nie
                          byłem. Chciałbym podziękować Tobie za całkiem konstruktywną mam
                          nadzieję dyskusję :)
                          Pozdrawiam
                          • jotde2 Re: Cwaniaczki z Polski 08.08.07, 15:11
                            dziekuje równiez :)
                      • Gość: qść Re: Cwaniaczki z Polski IP: 217.17.38.* 09.08.07, 12:17
                        Znasz pojęcie "zmowa kartelowa"? :)
                        Odpowiedzi na zadane mi gdzieś wyżej pytanie szukaj w zwierciadełku.
                  • Gość: Z Re: Cwaniaczki z Polski IP: 62.140.211.* 08.08.07, 16:43
                    to co piszesz w kwestii kasy tylko za określoną pracę miałoby może
                    > sens gdyby klient był na wyłączność

                    nie zgadzam się z tobą - "klient na wyłączność" oznacza że klient
                    nie ma prawa kupić mieszkania inaczej jak tylko przez tego agenta a
                    agent może pokazywać mu cokolwiek bo klient i tak nie może pójść
                    gdzie indziej

                    "Wtedy kasa gwarantowana" - wybacz ale z jakiej racji agent ma mieć
                    zgwarantowane wynagrodzenie jeszcze przed wykonaniem usługi? zanim
                    klient się na coś zdecyduje?

                    Wtedy kasa gwarantowana, a tak
                    > to bieganina po kilkunastu, kilkudziesięciu mieszkaniach za friko.
                    > Koszty agencji to nie tylko agent, który jedzie na spotkanie i
                    > poświęca swój czas.

                    - właśnie dlatego proponuję odpłatność za każde oglądanie
                    mieszkania - o ile tylko mieszkanie spełnia podane przez kupującego
                    kryteria

                    jeszcze koszty telefonów ( a nie są to małe
                    > kwoty ), ogłoszeń w prasie, internecie, wynajem lokalu, media,
                    > komórki, samochody jeśli mają, narzędzia biurowe, ZUS-y,
                    > wynagrodzenie stałe dla pracowników, księgowość, legalne programy
                    > komputerowe, podatki, itd. Nie są to małe ksozty. Mój znajomy
                    > pracuje w agencji w której pracuje 5 osób łącznie z szefem i
                    > miesięczne koszty urzymania agencji sięgają 20 tys. zł.

                    - jest to najlepszy dowód na to, że sposób działania branży jest
                    chory- jedna udana transakcja sprzedaży mieszkania 60 m2 w dobrej
                    lokalizacji utrzymuje przez miesiąc 5-cio osobową firmę. Był taki
                    okres, kiedy taksówkarze dyktowali bajońskie ceny za kurs
                    argumentując, że bardziej oplaca im sie pojechać raz na dwa dni za
                    300 PLN niż przewieźć w tym czasie 15 osób średnio za 30 PLN.

                    Ponadto - zastanów się po co jest aż 5 osób? Bo muszą jeździć z
                    klientami oglądać mieszkania.

                    Oprę się na przykładzie swoim, zaznaczam, że kilkoro moich znajomych
                    przerabiało ten sam scenariusz:

                    w ciągu 1,5 roku obejrzałem około 30 mieszkań korzystając z 5 czy 6
                    różnych agencji. Z tych 30 mieszkań około 6 zgadzało się z
                    rzeczywistym opisem. A zatem 24 razy jeździłem na próżno. W końcu
                    zniechęcony perspektywą płacenia 15.000 PLN prowizji za mieszkanie
                    za 400.000 kupiłem w końcu nowe mieszkanie od dewelopera.
                    EFEKT: agenci stracili na mnie chyba ze 60 godzin pracy i uzyskali
                    NIC, ZERO ZŁOTYCH.

                    W przypadku przyjęcia rozwiązania zaproponowanego przeze mnie:

                    Otrzymuję 6 interesujących mnie ofert, odwiedzam w krótkim czasie
                    wszystkie lokalizacje - przyjmijmy że za przedstawienie oferty i
                    pokazanie mieszkania agent bierze 200 PLN. Za 12 godzin pracy agent
                    dostaje 2400 PLN. Ja jestem zadowolony bo nie straciłem dużo czasu i
                    w krótkim okresie zorientowałem się co w moim zasięgu jest na rynku.
                    Jednocześnie cenię nie tylko swój czas ale i pieniądze więc uważnie
                    wybieram mieszkania do oglądania. Agent to wie i szuka tylko tego co
                    wie że będzie mnie interesować zamiast wciskać mi jakiś kit do
                    opchnięcia.

                    Przyjmijmy, że prowizja jest niższa o połowę bo agencja część
                    dochodów czerpie właśnie z samego pokazywanie mieszkań - jestem o
                    wiele bardziej skłonny zapłacić te 7.500 PLN.

                    Efekt - agencja poświęca mi 12 godzin i zarabia 2400 do tego
                    poswieca mi kilka godzin na przeprowadzenie transakcji i zarabia
                    7.500. Razem prawie 10.000 PLN.

                    Dodatkowo z racji tego, że oprowadzanie skraca się z 60 do 12 godzin
                    agencja nie musi zatrudniać już 5 a tylko 3 pracowników w związku z
                    czym jej koszty miesięczne obniżają się o jakieś 30%


                    Agencji w Warszawie jest ok. 500.
                    > Licencja na pośrednika to nie tylko egzamin państwowy ustny i
                    > pisemny, ale przede wszyskim zdobycie odpowiedniej wiedzy z
                    > dziedziny prawa, podatków, odpowiedzialności, etyki zawodowej.
                    - no z etyką to jest raczej ciężko
                    - jeśli chodzi o podatki - notariusz jest płatnikiem podatku PCC
                    więc to jego głowa żeby ten podatek został zapłacony. w sprawie
                    jakich podatkó agent moze służyć pomocą?
                    - co mnie obchodzi że egzamin jest ustny i pisemny? mnie obchodzi
                    wysokiej jakości usługa za rozsądne pieniądze
                    - co mam z tego ze agent zdobył wiedzę z dziedziny
                    odpowiedzialności?

                    >Agencji w Warszawie jest ok. 500
                    - i co z tego że 500? to dużo? to mało?

                    > usług pośrednika, który działa nie tylko legalnie, ale również wie
                    > co i jak zrobić, aby przeprowadzić jak należy całą transakcję.
                    > Ubezpieczenie jest po to, aby w przypadku jakieś gafy popełnionej
                    > przez pośrednika jego klient nie był w plecy lub dostał
                    > odszkodowanie z tytuły niewykonania lub nienależytego wykonania
                    > umowy pośrednictwa.

                    - uprzejmie proszę o jakieś przykłady. Sprawdzenie ksiąg
                    wieczystych, rachunków w spółdzielni to nie jest wiedza ani nakład
                    pracy uzasadniające tak wysokie wynagrodzenie


                    Gdyby nie była wymagana licencja, ubezpieczenie
                    > to wiesz ile byłoby agencji chcących skorzystać na hossie ???
                    - a czy duża ilość agencji byłaby czymś złym? skoro na hossie może
                    korzystać 500 agencji czemu nie może na niej korzystać 1000 agencji?
                    za o połowę niższe prowizje?

                    > A tak na koniec odpowiem tobie za co taka prowizja. Odpowiedź jest
                    > bardzo prosta i przewaznie zawarta na umowach pośrednictwa - Za
                    > skojarzenie stron !!! Nie ważne jakim nakładem sił, kosztów.
                    - skoro uważasz że za skojarzenie stron należy się aż taka prowizja
                    niezależnie od nakładu pracy i kosztów masz całkowitą słuszność -
                    żyjemy w kraju o gospodarce rynkowej i każdy może żądać nawet
                    najbardziej absurdalnego wynagrodzenia za swoje usługi. A ja ze
                    swojej strony mam prawo czynić wszystko co jest legalne aby kupić
                    wymarzone mieszkanie z takiej usługi nie korzystając.


                    Zaprezentuję na pewnym przykłądzie o co chodzi i myślę, że co
                    > pojętni zrozumieją.
                    >
                    > Pewnemu gościowi na trasie popsuł się samochód. Nie chciał
                    zapalić.
                    > Przy pomocy miejscowych dopchali samochód do małego warsztaciku.
                    > Majster wyszedł, popatrzył pod maskę, puknął dwa razy młotkiem w
                    > pewną część silnika, kazał przekręcić kluczyk ... i auto odpaliło.
                    > Kierowca zapytał się ile za tą usługę chce. Majster - 200 zł.
                    > Kierowca wielce zaskoczony ... ale Panie przecież puknął Pan dwa
                    > razy młotkiem i za to 200 zł ??? !!! Majster odpowiada - NIE. 200

                    > za to że wiedziałem gdzie puknąć, aby samochód odpalił ;-)))
                    - bardzo ciekawy, pouczający przykład - majster wykorzystał
                    przymusowe położenie kierowcy - głąba, który utknął gdzieś w trasie
                    żądając nieuczciwie wysokiego wynagrodzenia. I dokładnie tak samo
                    jest z agentami - wykorzystują przymusowe położenie kupujących,
                    strach przed wzrostem cen mieszkań, brak konkurencji wśród agencji,
                    nieuczciwe praktyki agentów polegające na ściąganiu cudzych ofert do
                    własnych baz danych.

      • Gość: kubnek Re: Cwaniaczki z Polski IP: 212.76.37.* 05.08.07, 08:35
        Slusznie to ujales. Cwaniaki i zlodzieje. Okradajacy z kasy- zeby brac tak
        koszmarne pieniadze, jakim sa prowizje za NIC??? Pie...one pijawki.

        Mialam okazje i kupowac, i srzedawc mieszkanie wiec wiem jak te jelopy sie
        zachowuja.
        Ogloszenia ubblikuja bezz gody wlasciciela. Wystarczy wrzucic ogloszenie i juz
        te hieny je rozszarpia. Potem beda wydzwaniac z jakimis durnymi umowami. Ja
        szczury gonilam .

        Wybacz, drogi JOŁ, lacz dla mnie Agenci nieruchomosci to zlodzieje.
        • Gość: Tomo Re: Cwaniaczki z Polski IP: *.merinet.pl 05.08.07, 15:00
          Nie można uogólniać wrzucając wszystkich agentów do jednego kotła. Są agencje
          wykonujące swą pracę rzetelnie i oferujące coś więcej niż wrzucenie oferty do
          netu. Jednak faktem jest, że większość powiela bezprawnie cudze ogłoszenia, nie
          robi nic poza podpisaniem umowy i pokazaniem mieszkania. Brutalna prawda jest
          taka, że w Polsce prawdziwych agentów nieruchomości można policzyć na palcach.
          Większość nie robi nic co prawdziwy agent powinien zrobić. Dlatego też nie ma
          co potępiać kupujących, że próbują ominąć kogoś kto za wklepanie ogłoszenia do
          netu i przyjazd na miejsce życzy sobie kilka lub kilkanaście tysięcy złotych.
          Taka praca jest warta góra tysiąc. A wracając do podstawowego pytania: jeżeli
          wiesz w którym budynku jest zlokalizowane mieszkanie po prostu rozklej
          ogłoszenia. Jeżeli nie wiesz podstaw kogoś z rodziny, niech on podpisze umowę z
          agencją i przekaże adres Tobie.
          • Gość: ewa pierwszy krok.. IP: *.aster.pl 05.08.07, 15:14
            nie wszyscy agencji ale 90% nie zasluguje na prowizje. Gdy sprzedawalam
            mieszkanie zamiescilam ogloszenie na www.gratka.pl i po kilku dniach skrzynke
            telefonu i emaila mialam zatkana propozycjami 'sprzedamy tylko niech Pani
            przyszykuje dokumenty' nawet nie chcieli ogladac mieszkania!!!! I nawet bez
            mojej zgody moje mieszkanie bylo umieszczone w serwisach agencji tylko ze z
            duza wyzsza cena. Teraz gdy szukam domu nawet przy tranzakcji rzeu 1.5ml nie
            chce im sie odzwonic i podac mi niezbednych informacji. Koszmar!
            Krok pierwszy uwaznie sprawdziac "gratke.pl", "dukropek" i "gazetadom.pl" na
            100% ogloszenie bylo tam jako "sprzedam bezposrednio". To z takich ogloszen
            najczesciej bira sie te 'liczne oferty' w agencjach.
            • alinaw1 Re: pierwszy krok.. 08.08.07, 15:10
              oczywiście. Umówiłam się na oglądanie mieszkania bezpośrednio. Po
              kilku dniach wszystkie agencje miały już to ogłoszenie ale zamiast
              ceny 770 tys. (od właściciela) były kwoty dużo większe. Właściciel
              nieruchomości powiedział, że rozmawiał tylko z jedną agencją (reszta
              sobie po prostu wzięła owo ogłoszenie) i ona mu chyba tak
              poprzekręcała w głowie, że on teraz chce 830 tys. i nie spuści.
              wszak przedsiębiorczy agent zapewnił sprzedającego, że zaraz dojdzie
              do transakcji, że będzie miał więcej kasy, że tylko posrednictwo
              zapewni mu bezpieczeństwo (o tym słyszałam już od kilku osób- o
              rany, jakie bezpieczeństwo dla sprzedającego! On- w przeciwieństwie
              do kupującego- nie musi sie niczego obawiać!). Mieszkanie to
              sprzedaje się już rok. Widzę w ogłoszeniach, że tanieje. Pewnie
              dojdzie do tej kwoty początkowej. A potem na Oferty.net, czy w
              innych portalach obserwujemy notowania, wskaźniki cenowe
              nieruchomości. To właśnie agenci napędzają zwyżki, to ich ceny
              publikowane w portalach bierze się pod uwagę wyliczając dane cenowe.
              • Gość: qść Instrukcja, jak spuścić Jołów itp. po brzytwie IP: 217.17.38.* 09.08.07, 12:12
                Sprzedajecie - dajesz ofertę i nagle twoje mieszkanie staje się
                wszechobecne. Dzwonią agenci. Mówisz - proszę bardzo, zapraszam z
                oglądającymi, ale jeśli liczycie na prowizję, to tylko od kupujących
                i basta. Nie podpisujecie żadnej umowy (agent może sobie działać na
                zlecenie kupującego i tylko jego stronę reprezentować). Pytanie do
                agenta: wchodzicie czy nie? Nie? No to na drzewo, bez odbioru. Tak w
                dużym skrócie. Grunt to stanowczość. U paru procent działa, a i tak
                po zamieszczeniu ogłoszenia twoje mieszkanie w ofercie będą mieli
                mniej więcej wszyscy ;)

                Kupujecie - podobnie (tj. oferta "poszukuję mieszkania" i czekanie
                na sępy), z tym, że tu mała komplikacja - ich "umowa" przed
                oglądaniem. Mówicie więc, że niniejszym ustalamy prowizję na sztywną
                kwotę np. 1000 PLN a jak się nie podoba - wypad z baru. To testowane
                słabiej, ale też zadziałało. Byle stanowczo i ucinać ich miauczenie
                o "bezpieczeństwach" i takich tam bzdurach dla naiwnych czy próby
                zbicia was z tropu wyśmiewaniem oferowanej prowizji.

                Oczywiście można też inaczej - podstawić do oglądania kolegę... Ale
                to działanie mniej więcej tej samej klasy co to, co robia oni
                (KRADZIEŻ twojej oferty z zamieszczonego przez ciebie ogłoszenia i
                puszczanie jej w obieg bez autoryzacji). Zakładamy, że nie chcesz
                taplać się w tym samym błocie.

                Wtedy niezłym narzedziem są zwykłe papierowe ogłoszenia - większość
                budynków ma takie tablice i zawsze można się dogadać i powiesić tam
                ogłoszenie, że kupisz (sprzedasz) bez pośredników. A w ostateczności
                zostaje słup i taśma klejąca - mało eleganckie, ale znam przypadek
                mieszkania za prawie 700 tys. sprzedanego dzięki tasmie klejącej ;) -
                w mojej dalszej rodzinie. Tylko redagując takie "ogłoszenie"
                pamietaj, żeby skutecznie przekonać czytającego, że nie jesteś
                agencją (odpada "kupię mieszkanie w tej okolicy" i nr tel. - to
                najczęściej piszą "agenci").

                Aha, zapomniałbym - mam sąsiada, który znalazł mieszkanie (i stał
                się moim sąsiadem) pytając, czy ktoś tu np. nie poszukuje kupca na
                mieszkanie,... PORTIERA w naszym budynku! Myslę, że miłe zagadanie
                kogoś w interesującej cię wspólnocie też byłoby niezłe, ale to tylko
                moje przypuszczenie, nie sprawdzone w praktyce.
    • Gość: gość Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.centertel.pl 10.08.07, 08:53
      Witam,

      zastanawiam się gdzie podział się adminstrator tego Forum ?
      Dopuszczanie tego postu do publikacji i rozwijanie treści nakłania
      do przedstępstwa. Mam nadzieję, iż admistrator tego forum zdaje
      sobie z tego sprawę.
      Równie dobrze można zadać pytanie i oczekiwać na odpowiedzi od
      złodziei i oszustów:
      1) jak ukraść 10 - 20 tysięcy złotych ?
      2) jak napaść na bank ?
      3) na który bank i kto może polecić najlepszego złodzieja ? itp.

      Są agencje i agencje, są agenci i agenci- a tutaj poruszacie
      bezpardonowo problem oszustwa i akceptujecie potencjalne
      przestępstwo !
      Rozumiem, iż wasze dzieci są dumne z rodziców złodzieji !
      • Gość: Z Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: 62.140.211.* 13.08.07, 11:47

        Dopuszczanie tego postu do publikacji i rozwijanie treści nakłania
        > do przedstępstwa. Mam nadzieję, iż admistrator tego forum zdaje
        > sobie z tego sprawę.
        > Równie dobrze można zadać pytanie i oczekiwać na odpowiedzi od
        > złodziei i oszustów:
        > 1) jak ukraść 10 - 20 tysięcy złotych ?
        > 2) jak napaść na bank ?
        > 3) na który bank i kto może polecić najlepszego złodzieja ? itp.
        >
        > Są agencje i agencje, są agenci i agenci- a tutaj poruszacie
        > bezpardonowo problem oszustwa i akceptujecie potencjalne
        > przestępstwo !
        > Rozumiem, iż wasze dzieci są dumne z rodziców złodzieji !


        Drogi Przedstawicielu Agencji!
        W którym momencie dochodzi do przestępstwa karadzieży? I co jest
        przedmiotem tej kradzieży? Prowizja agenta? a z jakiej racji taka
        prowizja mu się należy? Trudno przyznać rację stwierdzeniu, że w
        momencie umieszczenia mieszkania w bazie danych może ono być
        sprzedane przez pośrednika.

        Kradzieżą byłoby dopiero niezapłacenie prowizji, jeśli na jakiejś
        podstawie taka prowizja należałaby się agentowi. Jeszcze raz trzeba
        stwierdzić, że umieszczenie przez agenta mieszkania w bazie danych
        nie daje mu prawa do żądania prowizji o każdego kto takie mieszkanie
        kupi nawet jeśli taki kupiec dowiedział się o mieszkaniu z tej bazy
        danych.
        Prowizja należy się dopiero jeśli kupujący podpisał umowę
        (ewentualnie zobowiązał się ustnie) gdzie zobowiązał się do zapłaty
        prowizji w przypadku zakupu mieszkania, które pokazał mu agent. nie
        wcześniej.
        Nie można w żadnym przypadku mówić o przestępstwie lub złamaniu
        prawa jeśli kupujemy mieszkanie, którego dane znaleźliśmy na stronie
        internetowej lub o którym bylismy poinformowani przez agenta.

        Można co najwyżej powiedzieć, że omijanie agentów korzystając z icg
        baz danych jest cwaniakowaniem a więc jest moralnie wątpliwe. Jednak
        praktyki agentów są jednym wielki zbiorem cwaniackich zagrań a do
        tego ich prowizja jest nie do zaakceptowania jako że nie
        odzwierciedla w ogóle nakładu ich pracy. Skoro agenci poprzez swoje
        praktyki (np. umieszczanie ofert w swoich bazach bez wiedzy
        sprzedających) starają się zmonopolizować rynek to mamy prawo aby
        taki monopol ominąć. Przecież nie jesteśmy w sytuacji w której mamy
        wybór - kupić poprzez agenta albo bezpośrednio bo agencje
        zawłaszczają sobie cudze oferty - zarówno sprzedających jak i innych
        agencji. często ogłoszenia, gdzie jest napisane, że oferta dotyczy
        mieszkania sprzedawanego bezposrednio wystawiana jest przez agencje.

        Mamy
        - ja osobiście nie uważam, że





    • Gość: steady@najx.com Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 09:30
      dla sepow z AN mam tylko jedno zdanie : spieprzaj dziadu i to najlepiej do lopaty bo euro sie zbliza
      • Gość: cosik Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: *.centertel.pl 12.08.07, 22:59
        Niestety ale popieram. tylko to im się należy.

        W ostatnim czasie intensywnie poszukuję działki, robię to
        bezpośrednio jak również próbowałem przez AN. I praktyka jest taka.

        Umowy podpisują z jedną i drugą stroną i zawsze próbują 2,9% + VAT
        czyli 2*2,9%, co więcej ustawiają sprzedającego w poczuciu
        nierealnych cen i wtedy jakiekolwiek negocjacje cenowe są
        niemożliwe. Podwyższają cenę jeśli sprzedający chce 400 zł/m2 -
        normalna cena to oni mu wmawiają, że tylko oni sprzedadzą mu za 600
        zł/m2 i wystarczy jeden taki truteń i działka już nieaktualna bo
        człowiek ma skutecznie nasrane w głowie na conajmniej 6 msc.

        Nie silcie się na zaprzeczanie bo tak jest, a przy wysokich
        transakcjach to 5,8+Vat to wiadomo ile jest 1 mln to 58 tys + VAT.

        Nie spotkałem się z dobrze przygotowanym agentem, nigdy nie znają
        dobrze nieruchomości, często wogóle jej nie widzieli co oficjalnie
        przyznają, permanentnie podrasowują wymiary, nie wiedzą poprostu
        nic. Przy odrobinie nieuwagi wpisują lokalizacje których nie
        pokazywali,ale są np przy tej samej ulicy (choć nawet nie są jeszcze
        umówieni ze sprzedającym).

        Nie chcę być niekulturalny, ale to jest naprawdę bagno.
    • Gość: Z Re: Jak ominąć agencję nieruchomości..?? IP: 62.140.211.* 14.08.07, 11:07
      Sytuacja bylaby inna gdyby agenci nie windowali tak cen i postawili
      na ilość przeprowadzanych transakcji a nie jednostkowy zysk z
      transakcji
Pełna wersja