BEBIAKU - jestem skołowana, pomóż!

IP: *.hisag.com 09.07.03, 16:53
Hej! Liczę na Twój bystry umysł, bo mój nie nadąża:
Odziedziczyłam jako spadkobierca I grupy spółdzielcze prawo własności do
lokalu o wart.rynkowej 160 tys. Podpisałam skarbówce cyrograf, że się nie
wymelduję żeby uniknąć podatku. Gdybym jednak musiała zapłacić (kupuję sobie
mieszkanie nowe i może się przemelduję),ile to by było, zważywszy, że:
- z wyroku sądu wynika że dzidziczę pół lokalu
- z decyzji spółdzielni mam prawo do 1/4 lokalu a 3/4 należy do głównego
lokatora
- skarbówka wyceniła lokal na 77 tys (odjęli amortyzację i Bóg wie co jeszcze)
i dla nich też jestem właścicielką połowy,
I teraz nie wiem czy opodatkować mam się od połowy (wyrok sądu), czy od 1/4
(mój udział według spółdzielni), od wartości rynkowej (160 tys), czy po
amortyzacji (77 tys)??? Dlaczego to jest takie pogięte?
    • Gość: Bebiak Re: Do Skołowanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 22:11
      Cześć i .. spokojnie, spokojnie. Jakoś to wyjaśnię, a bynajmniej bardzosie
      postaram.

      Ale musz mi coś uporządkować bo się zgubiłąm w ramach Twojego postu:(((
      Zacznijmy od tego czyje to było mieszkanie: bo raz piszesz, że nabyłaś w spadku
      prawo do lokalu (rozumiem tu, że całe), potem, że w wyroku sądu Ty jako
      nabywająca połówkę, a jeszcze potem, że w spółdzielni itp...
      Zaczynam być skołowana, ale się nie dam. Napisz mi czyje to było mieszkanie
      (pamiętaj, że czasami figuruje coś na imię jednego z małżonków ale prawnie
      stanowi dorobek małżonków, a to dla zgłoszenia masy spadkowej ma akurat
      znaczenie), potem ile w/g postanowienia sądu osób nabyło spadek (oderwij się tu
      od mieszkania - to jest kolejne nie związane z poprzednim pytanie), i w jakich
      częściach (czy po równo?), oczywiscie zakładam, ze jedną z tych osób jesteś TY.
      Czy tylko Ty nabyłaś spadek czy jeszcze ktoś?
      Proszę Cię bardzo, żebyś oderwała się od tego lokalu przy wyroku sądu, bo z
      wyroku sądu [ja go stąd widzę!] wcale nie wynika (a tak mi napisałaś), że
      nabyłaś połowę lokalu (sąd spadku operuje słowem: "spadek" a nie lokal i inne
      dobra - a to zupełnie co innego). Jak mi źle napiszesz to ja Ci źle odpowiem, a
      chciałabym dobrze.

      Koniecznie mi to napisz bo bez tego ja nie mogę ruszyć w zasadniczych kwestiach
      Twego postu. Serdecznie Cię pozdrawiam:) B.
      • Gość: Bebiak Re: Jeszcze do Skołowanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 01:30
        Pomyślałam, żeby dla Ciebie było jasne o co mi chodzi, że napiszę Ci jeszcze w
        taki sposób. Mieszkanie było wspólne obojga małżonków. Jedno z małżonków
        zmarło. Sąd stwierdził, że SPADEK po tym małżonku nabyłaś Ty i ten pozostały
        przy życiu małżonek, po 1/2 części każde z Was. Czy może tak było?
        Odnośnie ustalenia czyje to było mieszkanie, to dodam, że nie jest istotne, że
        np. jedno z małżonków było członkiem spółdzielni (bo mogło być tylko jedno).
        Istotne jest czy nabyli to mieszkanko w czasie trwania związku małżeńskiego (o
        ile to nabycie to nie był to spadek ani darowizna). Czy już mniej więcej wiesz
        o co mi chodzi i co powinnam wiedzieć? Pozdrawiam Cię raz jeszcze:)
        • Gość: skołowana Re: Jeszcze do Skołowanej IP: *.hisag.com 10.07.03, 07:53
          Cześć! masz 100% rację mieszkanie jest dorobkiem rodziców, kupionym w trakcie
          małżeżstwa, odziedziczyłam je z mamą, w wyroku dziedziczymy spadek we dwie, nie
          ma nikogo innego. Tata był członkiem spółdzielni, teraz jest nim mama i dlatego
          w oczach spółdzielni ma 3/4. spadkiem było tylko to mieszkanie. nie mam przy
          sobie orzeczenia sądu, ale jestem prawie pewna że tam było "w częściach
          równych". Pozdrowionko!
    • Gość: skołowana Re: BEBIAKU - jestem skołowana, pomóż! IP: *.hisag.com 10.07.03, 16:01
      Podciągam wątek do góry.
      • Gość: Bebiak Re: Do Skołowanej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 20:40
        Cześć! Po tych wyjaśnieniach już wszystko jasne (jakbyś nie podciągnęła watku
        to i tak bym Cię znalazła, tyle, że i tak dopiero teraz, bo ja tylko
        wieczorkiem w domku mogę wejść na forum - w pracy nie mam czasu).
        Najpierw tytułem wyjaśnienia Ci co Ty w zasadzie nabyłaś w tym spadku. Sąd
        stwierdził, że spadek nabyłyście z mamą po połowie. SPADEK tak nabyłyście -
        podkreślam. Teraz trzeba ustalić co to był ten spadek. A tym spadkiem w Waszym
        przypadku była połowa tego lokalu. Jeśli była to połowa (a była), a Ty nabyłaś
        połowę spadku to połowa z połowy daje 1/4 tego TEGO PRZEDMIOTU SPADKU. Mama też
        tak nabyła. Ale pamiętaj, że mama miała swoją 1/2 część tego lokalu (druga 1/2
        była spadkiem). Stąd w stosunku do tego lokalu obecnie sytuacja jest taka, że
        mama ma 3/4 (bo miała 1/2 i doszła jej 1/4), a Ty masz 1/4.
        Gdy składasz zeznanie podatkowe w US to zgłaszasz, że w spadku nabyłaś 1/4
        część tego lokalu i z wartości tej 1/4 US Cię rozlicza w sensie podatku od
        spadku.
        Dla pobrania podatku winnaś wskazać już wtedy rynkową wartość tego lokalu
        (określasz ją na 160.000,-zł), czyli Twój udział to kwota 40.000,-zł.
        Skorzystałaś ze zwolnienia pod pewnymi warunkami, a teraz chcesz z tej ulgi
        zrezygnować - tak rozumiem. Ale czy jedynym powodem, dla którego chcesz się
        wymeldować jest nabycie nowego mieszkania? Przecież wcale nie musisz się w
        nowym meldować (chyba, że chcesz, to wtedy rzeczywiście tracisz ulgę).
        Jednocześnie piszesz, że US przyjął inną wartość niż rynkowa (sprawa urzędu) z
        tym, że wówczas to nie miało wielkiego znaczenia, skoro i tak nie płaciłaś
        podatku (choć w/g mnie nawet w takim przypadku winna to być rynkowa wartość).
        Jak Cię teraz potraktują, kiedy jednak byś traciła prawo do tej ulgi - nie
        wiem. Dla mnie podatek powinnaś zapłacić od rynkowej wartości tego co nabyłaś w
        spadku czyli (patrząc na Twoje wartości) od 40.000,-zł.
        Czy (wracając do Twojego ostatniego pytania z pierwszego postu) teraz jest to
        dla Ciebie chociaż trochę mniej pogięte?
        Jeśli coś byłoby niejasne albo coś Ci jeszcze leży na sercu to oczywiście
        napisz. Pozdrawiam Cię serdecznie:) B.


        • Gość: skołowana Re: Do Skołowanej IP: *.hisag.com 11.07.03, 08:26
          DZięki!!! dlaczego ja sama nie wpadłam na to, że dziedziczyłyśmy POŁOWĘ???
          chyba jestem kompletny tuman, bo się nad tym głowię od dwóch miesięcy. jeszcze
          raz Ci baaaardzo dziękuję za odpowiedź, generalnie to co mi leży na sercu
          wyjaśniam posilając się Twoimi odpowiedziami:)) na tym forum, ale jak jeszcze
          będę miała pytania, których nikt nie zadaje, bo odpowiedź jest oczywista, to Ci
          zawrócę głowę, OK?
Pełna wersja