Krótka historia pewnej sprzedaży

IP: *.eranet.pl 15.12.07, 11:46
Kawalerka w chronionym budynku z 2001 r. na Natolinie w niedużej odległości od metra Natolin. Właściciel sprzedaje od pewnego czasu, ale ostatnio intensyfikuje wysiłki. Prześledźmy zmiany z kilku ostatnich dni (za domiportal.pl):

358 000 2007-12-04 www.domiporta.pl/details,191,103331106.asp
340 000 2007-12-07 www.domiporta.pl/details,191,103357882.asp
333 000 2007-12-09 www.domiporta.pl/details,191,103368999.asp (z zaznaczeniem: "CENA DO NEGOCJACJI !")
330 000 2007-12-12 www.domiporta.pl/details,191,103398832.asp

Po drodze właściciel wypuścił balon próbny w postaci ogłoszenia PREMIUM:

319 000 2007-12-09 www.domiporta.pl/details,30796,103372812.asp

Czekamy na rozwój wydarzeń. Ostatnio w radio słychać reklamy pewnego hiszpańskiego developera, który zachęca do światecznych promocyjnych zakupów w swoich inwestycjach - może ktoś kupi zdołowaną kawalerkę jako prezent pod choinkę?

Motto na dziś: "na pewno dobre lokalizacje w nowym budownictwie nie będą tanieć".

Ze świątecznym pozdrowieniem.
    • Gość: zz Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.aster.pl 15.12.07, 12:31
      historia faktycznie krótka

      nie rozumiem kto może być zaintersowany takim mieszkaniem, wydaje mi się że zazwczaj osoby czy rodziny które nie mają kasy na 2 pok, ale tu jak ktoś ma zdolność 400tys to nie wybierze mało rozwojowej kawalerki
    • misuszatekmusiumrzec Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 15.12.07, 12:33
      Przepraszam, a ty stawiasz tu jakąś tezę?
      Bo IMHO teza może być co najwyżej taka, że komuś się baaardzo spieszy, skoro
      zjeżdza z ceną 40 tys w 5 dni.
      • Gość: vvv Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.eranet.pl 15.12.07, 13:23
        Absolutnie nie stawiam żadnej tezy.:) I w zupełności rozumiem, że sprzedawcy może się teraz bardzo spieszyć.;)
        • Gość: 123 Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.07, 13:31
          tylko ciekawe kto mu zaplaci ponad 300 tys za cos co nie jest warte wiecej niz
          150 - przeciez to 10 tys za m2 - w centum wiednia jest taniej i w pradze
          czeskiej tez, pięknym budapeszcie w kamienicy na starowce wiec trudno znalezc
          chetnego na kawalerke na mokotowie w takich cenach - ta "krotka hitoria pewnej
          sprzedazy" bedzie sie pewnie wydluzac niczym "szansa na sukces"
          • Gość: stx Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 18:40
            1,5 miesiaca temu kolega sprzedal dwupokojowe mieszkanie na kabatach
            za 11500 za metr wiec nie jest tak krucho z rynkiem jeszcze ...
            • Gość: Ewelina Re: Na Kabatach <8.300 IP: *.jelonki.robbo.pl 15.12.07, 19:40
              Stary weź nie opowiadaj głupot. Albo kolega robi z siebie idiotę,
              albo ty poprostu kłamiesz. Ja nie jestem w stanie sprzedać kawalerki
              na Kabatach za 8.300/m^2, a dodam że wszystko mam nowe i pięknie
              wyposażone. Myślałam,że ceny jeszcze urosną, więc trzymałam drugie
              mieszkanie .... i to był błąd, bo to co 3 miesiące temu szło za 8-9
              tys., teraz nie da się sprzedać za 8 tys.
              • Gość: stx Re: Na Kabatach <8.300 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 00:36
                To jest to mieszkanko:

                www.gratka.pl/dom/tresc.phtml?id_og=24982744&id_region=0&miasto=warszawa&liczba_pokoi=0&metraz_od=4
                5&metraz_do=48&id_jednostka_pow=1&id_waluta=1&z_dnia=-
                1&inte=on&gaze=on&biur=on&rp=on&ulica=zaruby&id_podrubryka=1&id_rubry
                ka=1&nr=2&key_unique=9d75b3b34f2d8df2f24142073f602cac

                Było długo wystawiane nie powiem. Przez wakacje nie bylo ruchu. Po
                wakacjach zaczeli sie pojawiac ogladający. Kolega chcial jeszcze tak
                sprzedac zeby sie dopiero w marcu wyprowadzic (wykańcza dom w
                Konstanicienie - Bielawa). Mieszkanie poszło ok 2 miesiące temu
                właśnie na takich warunkach (ze wyprowadzka w marcu). Kupli młodzi
                ludzie którzy swoją poprzednia kawalerke sprzedali za 300. Z kolegą
                pracuję 6 lat i jest z nim na przyjacielskiej stopie mozesz wierzyc
                lub nie. Kupcy kupli bez agencji, cena została trochę opuszczona i
                poszło zdaje się za 515. Też uważam że przepłacili ale jak widać nie
                wszyscy czytają to forum :). Ja też uważam że ceny spadną i to sporo
                ale jak widać dalej można trafić na jelenia. Ostatnio pewnie coraz
                trudniej.
      • Gość: rob Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 13:37
        Nie masz racji. Było tak Gość powiedział agentom, że chce 320 tys.
        na rękę. Więc żeby tyle uzyskać, każdy nawet najgłupszy handlarz
        wie, że cenę trzeba wystawić wyższą. Agencje doliczyły jeszcze swoją
        prowizję i masz dwie pierwsze ceny. Dwie kolejne są z gołą prowizją
        (2,9%+VAT), a w drugim przypadku pewnie bez dodanego VAT-u (może
        klient nie potrzebuje faktury?). Właściciel pomyślał jeszcze, że sam
        ogłosi i wystawił za 319 myśląc, że będzie lepiej wyglądało z
        dziewiątką z tyłu. Dzięki takim operacjom portale ogłoszeniowe
        doskonale zarabiają. Mamy w nich po kilkadziesiąt tysięcy mieszkań,
        z czego aktualnych kilkaset. Cena oczywiście za wysoka, ale
        właściciel zrozumie to później. Wg mnie na dzień dzisiejszy
        wywoławcza 300, transakcyjna 270 tys. Biorąc pod uwagą, że łazienka
        z poprzedniej epoki, meble kuchenne jeszcze do zaakceptowania, ale
        wolnostojąca kuchenka, zmywarka i okap wpięty do przedłużacza już
        nie. Jednym słowem można mieszkać, ale do remontu. Zauważyłeś, że
        cztery agencje dziwnym trafem zrobiły identyczne zdjęcia? Chyba
        właściciel wysyła im swoje. Partyzantka.
        • Gość: Ekaunt Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.aster.pl 15.12.07, 16:20
          270K? 9k/m2?
          W tym czymś? Realna cena to ok. 200K - to i tak 6,5K/m2 co dużo jest na to zadupie.
    • Gość: vvv Trochę dłuższa historia pewnej sprzedaży IP: *.eranet.pl 15.12.07, 14:13
      A tutaj trochę dłuższy przypadek, chociaż mniej dynamiczny niż poprzedni. Ładny budyneczek z 2002 r., blisko metra Natolin. Początek sprytny, na początku wiosny - dwie oferty na różnych pułapach:

      409 000 2007-04-19 www.domiporta.pl/details,191,101229520.asp
      370 000 2007-04-20 www.domiporta.pl/details,191,101241679.asp

      Potem lekkie zejście w dół z wyższego poziomu:

      404 000 2007-04-26 www.domiporta.pl/details,191,101301697.asp

      A potem oferta została kilka razy ponowiona w okolicach 400 tyś. zł. a teraz mocne uderzenie z ogłoszeniem PREMIUM:

      363 000 2007-12-13 www.domiporta.pl/details,191,103002674.asp

      Może i tu ktoś zlituje się na świeta...?

      Motto na dziś: "na pewno dobre lokalizacje w nowym budownictwie nie będą tanieć".

      Ze świątecznym pozdrowieniem.
      • Gość: morswinka Re: Trochę dłuższa historia pewnej sprzedaży IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.07, 14:37
        nie dziwota ze nikt nie kupuje bo za takie pieniadze mozna miec domek na
        florydzie przeciez to prawie 150 tysiecy dolarow!!!!!!!!!!!!!!!!

        3 lata temu nikt by tego nie kupil nawet za 3 tysiace

        skad ci ludzie wymyslaja te ceny wywolawcze. ze tez chce im sie bawic w takie
        glupoty. chyba ktos juz ma $$$$ w oczach, ze jest bogaczem i wyciagnie prawie
        150 tys $ za byle gowno - tym tokiem rozumowania to mamy pewnie samych bogaczy
        bo kazdego mieszkanie jest warte srednio cwierc miliona usd - normalnie
        california :))))))))))
        • Gość: vvv Re: Trochę dłuższa historia pewnej sprzedaży IP: *.eranet.pl 16.12.07, 09:34
          Dla odmiany coś z Mokotowa - słynna Marina. Mieszkanie wykończone w wysokim standardzie, rok budowy 2006. Właściciel raczej zachowuje zimną krew, lub niespecjalnie mu się spieszy, zatem mamy na razie tylko początek we wrześniu:

          787 000 2007-09-06 www.domiporta.pl/details,191,102467673.asp

          I teraz ogłoszenie PREMIUM z zaznaczeniem "do negocjacji":

          755 000 2007-12-15 www.domiporta.pl/details,30797,103376581.asp

          Czy tak nieduża obniżka wystarczy, żeby ktoś w końcu przyszedł i obejrzał luksusowe mieszkanie na prestiżowym osiedlu, w dobrej lokalizacji?

          Motto na dziś: "na pewno dobre lokalizacje w nowym budownictwie nie będą tanieć".

          Ze świątecznym pozdrowieniem.
    • mufffa Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 15.12.07, 18:40
      kochani klubowicze,

      jeżeli ktoś wystawia po 12k/m2 to nic dziwnego, że nie ma ani
      jendego telefonu, po jakimś czasie rozumie to jak wysoką dał canę i
      sonduje w dół, czy to jest to samo co spadek cen? nie powiedziałbym.
      czy to jest powód do nieprzemyślanego brandzlowania się jak to czyni
      wasz klub? hmmm.. jeśli macie takie właśnie potrzeby seksualne, to
      każdy powód jest dobry ;-)
      • ghr Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 15.12.07, 20:06
        > czy to jest powód do nieprzemyślanego brandzlowania się jak to czyni > wasz klub?

        Muffiaku jak Ty to potrafisz seksownie ujać. Mój Ty KZWowcu kochany.
        Gorące buzi dla Ciebie. Mua. :*
        • mufffa Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 15.12.07, 21:05
          kto z was wychodował tego trolla? Wszystko schodzi na psy, nawet
          ciężko już znaleźć jelenia z klasą...
      • Gość: nie lubie Jeleni Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.centertel.pl 15.12.07, 20:09
        jezeli ktos tu porownuje dzisiejszy rynek W-wy do Californii
        twierdzac, ze tam w usa to on sie urzadzi w willi itp. za cene
        apartamentu w wawie, to ma naprawde po**** pod kopula ..
        po pierwsze dolar i euro sa teraz tanie, ale to nigdy nie trwa
        wiecznie, rynek forex jest zawsze zmienny i jeszcze zlotowka
        spadnie, a wtedy znow mieszkania w waszym przykladowym Wiedniu pojda
        nagle w gore ...a jesli koniecznie chcecie tam mieszkac, to prosze
        bardzo - pakujcie manatki, ciekawe jakie zycie akurat tam sobie
        ulozycie- na pewno praca na stanowiskach conajmniej dyrektorsikich
        od jutra jest tam dla Was wszystkich - tylko jedzcie - oni na was
        czekaja przeciez swiat nie da sobie bez was rady- to dlatego usa
        otwiera sie wlasnie dla was ..... hhihihihihhh hehee ...co za
        Jelenie! z Was !!! najpierw zacznijcie mowic po angilesku, jestem ,
        przekonany, ze 95% z forumowiczow odleci do zmywaka na wstepie
        swojej przygody w swiecie hehehe

        lepiej poki macie okazje ciekawej pracy w wawie - to bierzcie i
        kupujcie spokojnie teraz za 12k zl (wykonczone oczywiscie) - za 1,5
        roku bedziecie sie oblizywac na takie oferty, a ich juz nie bedzie!!!

        moze dobitnie , ale dobrze Wam radze (sam kupilem 1,7roku temu za
        11k na Imielinie, odmalowalem i jestem szczesliwy)
        • ghr Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 15.12.07, 20:16
          > moze dobitnie , ale dobrze Wam radze (sam kupilem 1,7roku temu za
          > 11k na Imielinie, odmalowalem i jestem szczesliwy)

          brawo!
          • Gość: znawca Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.chello.pl 15.12.07, 20:29
            No to jestes niezly jelen ghr skoro kupiles po 11tys. zl z metra na
            zadupiu Warszawy ! Deweloperzy lubia takich jak ty dawcow kapitalu.
            • Gość: tresciwy Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.centertel.pl 15.12.07, 20:45
              znasz lepsze miejsce w wawie niz Ursynow/Natolin/Imielin/Kabaty ?
              ale jak ktos ripostuje (znawca hihi) piszac z jakiegos Wawara i
              marzac o jakims cywilizowanym miejscu, czy nawet z zadymionego
              centrum - to rozumiem, ze zolc mu sie z watroby wylewa i
              najzwyczajniej bredzi
              • Gość: znawca Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.chello.pl 15.12.07, 20:52
                A ty jestes z Warszawy ? Bo wydaje mi sie ze nie. Natolin, Kabaty i
                Ursynow to sypialnie (blokowiska i nic wiecej).Wciskaja te
                mieszkania ludzia z prowincji a jedynym argumentem jest ze moga
                dojechac do Warszawy metrem bo samochodem juz sie nie da.
                • Gość: tresciwy Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.centertel.pl 15.12.07, 21:13
                  a w centrum to co jest jak nie blokowisko? no wlasnie co? no nie
                  powiesz mi, ze aktywna gmina Ursynow nie zapewnia komfortu zycia
                  (baseny, parki, las, komunikacja, biblioteki, szkoly i wszsytko
                  inne), jak ktos chce mieszkac wsrod lak i pastwisk to zapraszam na
                  Wawer, Bialoleke albo ciut dalej jeszcze - tez jest spoko. Kazdy
                  lubi cos innego, ale nie mierzmy wszystkiego jedna miara. Jednak
                  watpie, aby Ursynow cena zamienil sie kiedykolwiek z inna dzielnica
                  Warszawy, znam tylko jedno miejsce gdzie jest drozej, bo jest ciut
                  lepiej moze ...ale wiekszosc Wawy zamieniloby sie na ladne
                  mieszkanie w cegle na Natolinie, Kabatach z powyzej wymienionych
                  powodow
                  • fumek Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 16.12.07, 00:22


                    > znam tylko jedno miejsce gdzie jest drozej, bo jest ciut
                    > lepiej moze ...ale wiekszosc Wawy zamieniloby sie na ladne
                    > mieszkanie w cegle na Natolinie, Kabatach z powyzej wymienionych
                    > powodow

                    mam jednak wrażenie, że nie byłeś nigdzie w Warszawie poza Ursynowem.
                    już widzę jak mieszkańcy ekskluzywnych rezydencji w Aninie, Międzylesiu czy
                    Radości marzą tylko o tym aby przenieść się gdzieś do bloku na dalekim Ursynowie ;-)

                    znasz tylko jedno miejsce gdzie jest ciut drożej i trochę lepiej? proszę Cię
                    zerknij jeszcze raz na mapę i dobrze się zastanów co mówisz
                  • Gość: kikunia Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.aster.pl 16.12.07, 20:05
                    Hmm... śmieszne trochę, co piszesz.
                    Akurat wymienione przez Ciebie osiedla w dzisiejszych dzielnicach
                    Ursynów, Natolin, Kabaty powstawały nie inaczej niż pośród łąk i
                    pastwisk, Ursynów, na przełomie lat 70. i 80., początkowo wielki
                    plac budowy, przez następnych kilka lat był wielką kamienną
                    pustynią, pozbawioną krztyny zieleni, wokół której beztrosko pasły
                    się krowy a wiatr kołysał łany zbóż na polach należących do SGGW
                    (m.in. dzisiejsze Kabaty).
                    I gwarantuję Tobie, że mało kto, ani te ćwierć wieku temu, ani
                    obecnie nie zamieszkałby na Ursynowie, Natolinie czy Kabatach w
                    zamian za mieszkanie np. na St. Żoliborzu czy Górnym Mokotowie,
                    mieszkańcy Saskiej Kępy, Ochoty czy Centrum tez niechętnie
                    zamieniliby się lokalizacją
              • Gość: qwe Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.icm.edu.pl 21.12.07, 13:08
                Mokotow kochany. A nie Kabackie blokowiska.
          • Gość: nie lubie Jeleni Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.centertel.pl 15.12.07, 20:35
            poza tym zauwazcie, ze pensje rosna i beda rosly ... wiec ceny
            mieskzan nie spadna (oby dalej nie piely sie w gore przez jakies dwa
            latka) to macie teraz czas na spokojnie szukac na spokojnym w koncu
            rynku!! ale trzeba zaczas szukac wczesniej niz pozniej!

            ja w pracy sam powiedzialem .. najdrozszy moj Szefuniu poprosze o 12-
            15% podwyzki w 2008 , bo ceny strasznie wzrosly itp .... a ja mam
            kredycik itp... zmarszczyl mocno brwi, byla glucha cisza...i po 3
            min powiedzial ... coz dobra , ale chce rowniez dobrych projektow od
            Ciebie w przyszlym roku! Wesolych Swiat! - i obaj jestesmy
            usmiechnieci! (zaznaczam, ze w usa musialbym sie najpierw green
            karta wylegitymowac i inne amerykanskie bzdety, podpisac ostrzezenie
            o molestowaniu itp... w UK tez by mi sie na pewno na szyje rzucili
            z calusami, ze w ogole chce u nich byc ...hehehehe . U nas w kraju,
            nerwowka, ale sie dogadalismy ;) zycze Wam podobnie- glowy do gory !!
            • steady_at_najx Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 16.12.07, 14:12
              Prosze Panstwa

              koles wchodzacy z domeny *.centertel.pl i wciaz zachwalajacy imielin i "trzeba kupowac" to ten sam troll probujacy sprzedac mieszkanie w innym watku - czlowieczku marny zaklinanie rzeczywistosci nic ci nie da, nikt nie przyjdzie kupic przewartosciowanego mieszkania w okraglaku i oblych scianach...
              • Gość: tresciwy Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.centertel.pl 16.12.07, 17:06
                Kolego ryzawy,

                Domen centertel tak samo jak gazeta.pl, aster.pl itp. sa tysiace
                (conajmniej) i tyle samo ludzi na forum jest takimi
                identyfikowanych, wiec nie wiem o jakim oblym, - moze brzuszku swoim
                opisujesz :) Jesli porownujesz mnie do jakis swoich zjawisk w
                umysle, to najwyrazniej jestes hipermaniakalnym ekshibicyjnie
                zawirusowanym odpadkiem spolecznym, cos o wplywie pylu ksiezycowego
                na spoleczenstwo...takze zrywaj bambosze i schowaj sie natychmiast
                pod lozko, bo jeszcze po ciebie tu wroce na forum
                • mufffa Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 16.12.07, 17:25
                  domena jest jedna, userów wiele, ale ten styl... niepowtarzalnie
                  denny

                  kzsowiec steady ma racje (tfu tfu! na psa urok! :) ) , wypieprzaj z
                  tą kanciapą z natolina na forum ogłoszeniowe.. ja tu walczę, spieram
                  się, że idiotów mają tylko po tamtej stronie, a przez takiego jak
                  krew w piach!
                • steady_at_najx Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 16.12.07, 18:59
                  > Domen centertel tak samo jak gazeta.pl, aster.pl itp. sa tysiace

                  tak? a ja myslalem ze domena centertel nie jest tak powszechna i dostepna jak inne.. bo jest to domenta ktora bezposrednio nie jest chyba uzywana do sprzedazy uslug..... :)
                  Nie kompromituj sie czlowieczku z Imielina...
        • lowca_jeleni1 Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 16.12.07, 10:20
          pamietaj. rano, w poludnie i wieczorem powtarzaj to zaklęcie: jestem szczesliwy, jestem szczesliwy, jestem szczesliwy,jestem szczesliwy...........
    • Gość: Sadko1p Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 08:54
      Najśmiejszniejsze i zarazaem najbardziej tragiczne jest zacietrzewienie
      zwolenników ciągłych wzrostów. Jeśli ktoś poda przykład spadającej ceny, to mu
      się zaraz wytyka, że to warunki takie, że to nierozwojowa kawalerka itp. I o ile
      np vvv pisze całkiem spokojnie, to za momencik zjawia się paru pieniaczy z pianą
      na pysku. Ludzie, proszę o walkę na argumenty, a nie na słowa. A dlaczego ceny
      mają nie spaść? Bo ktoś nie zarobi? Miałkie to.
    • Gość: vvv Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.eranet.pl 16.12.07, 09:36
      Dla odmiany coś z Mokotowa - słynna Marina. Mieszkanie wykończone w wysokim standardzie, rok budowy 2006. Właściciel raczej zachowuje zimną krew, lub niespecjalnie mu się spieszy, zatem mamy na razie tylko początek we wrześniu:

      787 000 2007-09-06 www.domiporta.pl/details,191,102467673.asp

      I teraz ogłoszenie PREMIUM z zaznaczeniem "do negocjacji":

      755 000 2007-12-15 www.domiporta.pl/details,30797,103376581.asp

      Czy tak nieduża obniżka wystarczy, żeby ktoś w końcu przyszedł i obejrzał luksusowe mieszkanie na prestiżowym osiedlu, w dobrej lokalizacji?

      Motto na dziś: "na pewno dobre lokalizacje w nowym budownictwie nie będą tanieć".

      Ze świątecznym pozdrowieniem.
    • Gość: cocone Przecież są to ogłoszenia agencji nieruchomości, IP: *.aster.pl 16.12.07, 18:46
      które kopiują treść ogłoszenia właściciela, za jego zgodą lub bez
      (jak to często bywa), doliczając do ceny wyjściowej swoje prowizje,
      w najprzeróżniejszej wysokości (często wyższe niż te 3,54%)- stąd
      mnogość ofert sprzedaży tego samego mieszkania i przeróżne kwoty, na
      licznych portalach internetowych (okazuje się, że podawane przez
      portale średnie ceny mieszkań za m2 w danej okolicy są w
      rzeczywistości zawyżone o kilkaset zł, zaś liczba oferowanych do
      sprzedaży mieszkań o wiele, wiele mniejsza niż wykazuja
      wskazania "liczników")
      • Gość: Marcin Re: Przecież są to ogłoszenia agencji nieruchomoś IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.07, 19:42
        Jakkolwiek kto obniza ta cene, rezultatem i faktem jest obnizka.
        Jeszcze to mnie bardziej cieszy ze obniza ja doswiadczona agencja
        niz czesto nerwowy i podatny na chwilowe wahania bezposredni
        sprzedawca. Agencja doszla do wniosku ze drozej juz nie ma szans:))
    • Gość: vvv Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.eranet.pl 19.12.07, 10:14
      Ciąg dalszy mieszkania przy Braci Wagów, po kilku dniach zjazd o kolejne 5 tysięcy:

      325 000 2007-12-18 www.domiporta.pl/details,30796,103446034.asp

      Ludzie, zlitujcie się, przecież człowiek musi na tym zarobić przynajmniej 100%!

      Motto na dziś: "na pewno dobre lokalizacje w nowym budownictwie nie będą tanieć".

      Ze świątecznym pozdrowieniem.
      • gabryella Re: Krótka historia pewnej sprzedaży 19.12.07, 12:26
        Nie wiem czy będzie taniało, a na pewno drożeć przez dłuższy czas nie będzie.
        Jedno jest pewne, że właściciele ogłoszeń są bardzo zadowoleni z takich reklam
        bo sami się nie muszą wysilać. Chociaż przyznam, że śmieszą mnie ceny powyżej 8
        tyś/m.
    • Gość: vvv Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 14:03
      Ludzie, gdzie wasze sumienia?! Wigilia za kilka dni...

      319 000 2007-12-20 www.domiporta.pl/details,191,103476210.asp

      Już nawet główne zdjęcie zmienili, a ciągle brak odzewu. Kupujcie! TANIEJ JUŻ BYŁO!

      Motto na dziś: "na pewno dobre lokalizacje w nowym budownictwie nie będą tanieć".

      Ze świątecznym pozdrowieniem.

      • Gość: figo fago Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: 153.95.95.* 22.12.07, 22:03
        Po przeczytaniu tego wątku zastanawiam się co podnieca cię w tym, że
        ktoś przecenia na 10 tys za m2 mieszkanie, które kupił po 3,5 tys za
        metr? Po prostu facet chyba strzeli sobie w łeb, że nie może
        sprzedac tego mieszkania. Nie szkoda ci czasu na takie nędzne
        podniety? Siedzisz w internecie i śledzisz non-stop te oferty???????
        Na doprawdy podziwiam.
        • Gość: kolump Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.07, 00:35
          nawet nie wiesz ilu idiotów chce sprzedać swoje inwestycje bezskutecznie od
          wielu miesiecy? czy ty zdajesz sobie sprawe ze ci ludzie wplacali zaliczki bo
          chcieli zarobic na cesji przed oddaniem i maja po kilka mieszkan ktorych nikt
          nie chce nawet ogladac? zamiast dawac glupie komentarze to sam sobie poklikaj to
          zobaczyc zalosne zaproszenia do odkupienia goracego kartofla ktorym sa budowane
          ostatnio nikomu nie potrzebne mieszkania. zapytaj jakiegos posrednika to ci
          powie, ze zainteresowanie mieszkaniami jest bliskie zeru. fundusze i prasa
          nagonili ciemnote na inwestycyjne zakupy mieszkan i czesto sprzedawali im cos co
          juz wtedy bylo niewiele warte. mieszkanie w wawie bo to nie londyn czy paryz
          tylko stolica biednego kraju - to kupa cegiel ktore moze pobudowac kto tylko
          chce. nie bez powodu przecietne wyksztalcenie na budowie to niepelna podstawowka
          i dlatego okoliczne podwarszawskie miesjcowosci sa pelne pustostanow na ktore
          nawet gazety nie maja juz sily naganiac...

          dla tych ludzi to jest tragedia bo czesto potraca majatek swojego zycia bo
          zamiast uczyc sie to czytali artykuly sponsorowane przez deweloperow. To bedzie
          droga nauczka, ale za glupote trzeba placic a im wiecej straca tym lepiej bo
          sami chcieli zostac wrzodem na dupie spoleczenstwa: pies im morde lizal i niech
          sobie mieszkaja tam dlugo i szczesliwie nie szkoda ci ich?!

          allegro.pl/item286118048_nowe_na_tarchominie_pilne_zysk_ok_150_.html
          allegro.pl/item284385128_80m_nowe_mieszkanie_w_warszawie_przy_promenadzie_.html
          allegro.pl/item286561498_ursynow_nowe_ken_belgradzka_2_pokoje_.html
          allegro.pl/item286176279_57m2_triton_ochota_taniej_niz_u_dewelopera.html
          www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=346306
          allegro.pl/item283347386_apartament_wilanow_bezposrednio_rynek_pierwotny.html
          • Gość: karol Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.chello.pl 05.01.08, 13:31
            prosze ludzi ktorzy wypowiadali sie wyzej zeby pokazali mi kawalerke na
            ursynowie czy kabatach w cenie ponizej 10000zl/m zaznaczam ze rok budowy >1996
            Ludzie nie ma!!!
            a Ci co mowią że 30m2 na kabatach jest warte 150tys to kompletni dyletanci
            • Gość: rotka Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.chello.pl 05.01.08, 15:33
              5914 za m :)

              www.gratka.pl/dom/tresc.phtml?id_og=25909108&id_region=8&dzielnica=ursynów&liczba_pokoi=0&metraz_od
              =30&id_jednostka_pow=1&cena_do=300000&id_waluta=1&z_dnia=-
              1&inte=on&gaze=on&biur=on&rok_budowy_od=7&rp=on&id_podrubryka=1&id_ru
              bryka=1&nr=6&key_unique=153da67ca2cca7990f9a37461d4374f5®ion2=
              8
              a może za 5175 :)
              www.gratka.pl/dom/tresc.phtml?id_og=25712531&id_region=8&dzielnica=ursynów&liczba_pokoi=0&metraz_od
              =30&id_jednostka_pow=1&cena_do=300000&id_waluta=1&z_dnia=-
              1&inte=on&gaze=on&biur=on&rok_budowy_od=7&rp=on&id_podrubryka=1&id_ru
              bryka=1&nr=17&key_unique=153da67ca2cca7990f9a37461d4374f5®ion2
              =8


              lub troszkę drozsze za 7472 za m
              www.gratka.pl/dom/tresc.phtml?id_og=23533386&id_region=8&dzielnica=ursynów&liczba_pokoi=0&metraz_od
              =30&id_jednostka_pow=1&cena_do=300000&id_waluta=1&z_dnia=-
              1&inte=on&gaze=on&biur=on&rok_budowy_od=7&rp=on&id_podrubryka=1&id_ru
              bryka=1&nr=16&key_unique=153da67ca2cca7990f9a37461d4374f5®ion2
              =8

              jak się chce to się znajdzie:)
              • Gość: rotka Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.chello.pl 05.01.08, 15:40
                nie wiem czy będą działały te linki więc wpisz te kryteria
                wyszukiwania w gratce.
                pozdrawiam
                • Gość: rotka-idiotka Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.aster.pl 05.01.08, 22:55
                  dwa z tych ogłoszeń są z 2006 roku, a trzecie nie jest nawet lokalem
                  mieszkalnym
                  • Gość: karol Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.chello.pl 06.01.08, 00:18
                    rotka - idiotka :)
                    bardzo trafnie ujęte
                    i chyba tacy idioci się tu w większosci wypowiadają, a ja nadal probuje znalezc
                    kawalerke ponizej 10000 za m2 na ursynowie
                    • Gość: wow Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.08, 00:49
                      ale nimota z Ciebie - rotka ma racje - tego jest od zaj...abanie a chetnych do
                      sprzedazy ponizej 10 tys jest jeszcze wiecej tylko o jelenia z taka kasa trudno:
                      masz tu troche i kilkaj dalej lamusie :)

                      allegro.pl/item291837839_ursynow_przy_metrze_bezposfrednio_okazja_.html
                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=336563
                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=268776
                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=361771
                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=361174
                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=261257

                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=148541
                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=378515
                      www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=362190
                      • Gość: figo fago Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: 153.95.95.* 07.01.08, 12:28
                        Miał być rok budowy >1996 głąbie. A to co załączasz to wielka płyta.
            • Gość: lin Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.08, 01:40
              > a Ci co mowią że 30m2 na kabatach jest warte 150tys to
              > kompletni dyletanci

              to prawda nie wiedza co mowia - sprobuj sprzedac mieszkanie na kabatach za 5
              tysi z metra - 4 tysiace to jest maks co czlowiek teraz wezmie no chyba ze
              wysoki standard a nie stan deweloperski, ale w gazetach pisza ze warte jest
              nawet 8 tysiecy cos takiego i dlatego dyletanci nie chca sprzedawac za 4 :) ale
              jak poczekaja kilka lat to wezma te 8 tysiecy pewnie bo inflacja wyrowna ceny a
              poza tym popytu i tak na takie rzeczy juz prawie nie ma i dlatego tyle ogloszen
              "sprzedam" a nie "kupie" :)
          • Gość: figo fago Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: 153.95.95.* 07.01.08, 12:41
            Ale o co ci chodzi? Przykłady na temat których jest ten wątek to
            budynki wybudowane w 2001, 2002 i 2006 r. Ktoś kto kupił tam
            mieszkanie płacił po cenach odpowiednio 1999, 2000 i 2004 r. czyli
            ŚMIESZNIE NISKICH w porównaniu z tym co jest teraz. Oni na pewno nie
            stracą, najwyżej zarobią mniej.

            To, że ktoś wpłacał zaliczki i chcieli opchnąć przed oddaniem to
            zupełnie inny temat, więc wsadź głowę pod prysznic i wyluzuj się,
            albo załóż sobie inny wątek. Aleś się nakręcił leszczu. I to
            zupełnie bez sensu. Ale widać, że jesteś mocno emocjonalnie
            zaangażowany w los nieszczęsnych inwestorów he he. Ciekawe dlaczego?
    • Gość: Bemowiak Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 14:31
      Ale o co chodzi... zapytam???

      Popatrzcie ludzie jaka jest pierwotna cena ofertowa tej lux
      kawalerki...prawie 12 tyś za m2, z moich analiz, a nie widziałem
      mieszkania wynika że cena realna - rynkowa dla tego mieszkania to 10-
      10,5 tyś zł i to max... z tego wynika że nawet kolejne ogłoszenia
      były zbyt wygórowane...dlatego cena spadała.

      Każdemu wolno sondować rynek, myślę że jak sprzedający dostanie 9,5
      tyś, to też będzie zadowolony... tylko zapytam, czy to oznacza że
      ceny spadają...ludzie pomyślcie trochę zanim zaczniecie bić pianę...

      Generalnie każdy stara się stosować prosty chwyt markeringowy i
      dodaje 20 % aby później spóścić 15 %...w przypadku mieszkań to
      raczej marny zabieg. Każdy wie że mieszkanie np. na bemowie powinno
      kosztować 8-9 tyś za m2, jeżeli ktoś wystawia po 12 to może tylko
      odstraszyć klientów bo pomyślą że to jakiś oszołom...

      Pozdr
      • Gość: karol Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.chello.pl 08.01.08, 00:02
        Dokładnie panie Wow, ma być nowe budownictwo, a nie wielka płyta.
        Moim skromnym zdanie widełki cenowe między wielką płytą, a nowym budownictwem
        nadal się będą powiększać(prognoza: wileka plyta ceny w dół,nowe bud ceny w
        gore). Chyba trzeba dac 10tys/m2 ...
        • Gość: anty-wow Re: Krótka historia pewnej sprzedaży IP: *.aster.pl 08.01.08, 00:13
          do 'wow' trzeba mówić trzy razy i powoli

          a efekt i tak nie jest pewny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja