czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 2001?

IP: *.chello.pl 27.12.07, 15:26
pozdrawiam was owieczki. musze przyznac ze niezle dałyscie sie
naciagnac. ale takie jest zycie. jedni zarabiaja inni traca. jak
mozna uwierzyc ze chatki beda ciagle drozec?
    • Gość: s. Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.r.kbt.pl 27.12.07, 16:13
      owieczki pozdrawiają barana.
      • Gość: Ania Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.centertel.pl 27.12.07, 17:51
        ehehehehe :)
        • Gość: Kuba Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 18:37
          To samo słyszałm jak kupował4m 3,5 roku temu na Mokotowie. Wtedy
          płaciłem 3200+VAT i się tutaj śmiali iż drogo i że przepłaciłem i
          będę płąkać.

          A teraz to ja się z nich śmieję i tylko żałuję iż nie kupiłem
          drugiego.
          • Gość: s. Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.r.kbt.pl 27.12.07, 19:13
            1,5 roku temu kupilśmy 80 - metrowe mieszkanie na Bielanach za 4400
            zł za metr.

            cwaniaki i analitycy śmiali się na łamach tego forum wytykając
            bliskość planowanej trasy, nisolidność devekopera itd..

            zapytam teraz - kiedy to jestesmy juz po aktach - WARTO BYŁO WAS
            SŁUCHAĆ ???
            a moze - dokładnie - 1 km od metra, 300 od tramwajów, w otoczeniu
            zieleni z pełną infrastrukturą w otoczeniu osiedla .... to wysoka
            cena.
            być może znalazłbym idiotę, który odkupiłby to mieszkanie w cenie
            jaka zapłaciłem mając głęboko w d..e analizy pseudoanalityków tego
            forum - 4400 zł metr........

            pzdr

            • Gość: raf Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.07, 20:11
              a tak z ciekawosci gdzie dokładnie ? Moim zdaniem nie pojdzie z
              prostej przyczyny - jesteśmy na krawędzi bólu/mozliwości. Zawsze
              jest gdzieś granica wzrostów/spadków :)
            • Gość: jacek 1.5 roku temu wszystkie gazety wiescily wzrost ce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 21:24
              niektore nawet wczesniej

              gw prorokowala wzrost cen nieruchomosci na skutek wejscia do UE

              potem VAT mial spowodowac wzrost cen

              to akurat zbieglo sie ze spadkiem stop procentowych i odreagowaniem
              dlugiego zastoju

              oczywiscie - prawie nikt nie wyobrazal sobie sredniego poziomu 2,5
              tys euro - a wiec o 900 euro wiecej niz srednia dla Wiednia (gdzie
              kasjerka zarabia 1500 euro a nie 1200 pln) i metrem/kolejka mozna
              dojechac do pracy w 10-15 minut - i poziomu 2000 za m kw w miejscach
              z ktorych jedzie sie godzine do pracy po to by zarabiac niecale 1000
              euro na miesiac - i przy kosztach budowy nie przekraczajacych 4400
              pln za m kw

              oczywiscie - dopoki niedojrzali, spanikowani nabywcy nie placa
              swoimi pieniedzmi - tylko bankowymi - jeszcze niejedno szalenstwo
              mozemy zobaczyc - ale tego nikomu nie zycze, bo przebudzenie moze
              byc straszne - i to nie tylko dla kredytobiorcow na dwa pokolenia


              • Gość: raf Re: 1.5 roku temu wszystkie gazety wiescily wzros IP: 217.17.34.* 28.12.07, 14:05
                no bo kredyt na mieszkanie to jak kupowanie akcji na giełdzie jak jest hossa na
                kredyt. Kto raz zarobił myśli, że tak zawsze się da. Normalny człowiek wie, że
                wiele zależy od szczęścia i nie pakuje się w takie ryzyko. U nas najprędzej
                odpadać będą przy najbliższym kryzysie Ci co stracą pracę, stanie się im lub
                bliskim jakaś krzywda i ci co wzięli kredyt na nóż możliwości. Banki już nic nie
                wymyślą bo też są na granicy (kredyt 40 lat etc). BTW , jak już tu ktoś pisał
                byłem ostatnio w "wiosce" pod Wiedniem - dojazd WKD 30 min centrum, autostradą
                20 min, ładna okolica, praca pewnie za min 2/3 tyś euro i cena super hiper
                wypasionego domu 350 tyś euro czyli 1,2 mln zł (u nas pewnie z 1,8). Oczywiście
                Wawa jest bardziej perspektywicznym miastem tylko ceny są oderwane od
                rzeczywistości i właśnie ludzie się orientują, że nie ma już kolejnych jeleni,
                którzy płacą 8-9 tyś za metr w kiszce na Wilanowie bez dojazdu z dala od miejsca
                pracy. Zjazdu pewnie wielkiego nie będzie bo ci co już wzięli nie wyskoczą na
                stracie ale w górę nic już nie pójdzie (no chyba, że zrobimy 2 Dublin jak to
                piszą dziś w GW i zarobki będą na poziomie 3 tyś euro).
          • Gość: Giacomo Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:32
            Nic straconego przecież - mieszkań jest do wyboru, do koloru - kup
            sobie nastepne i nie marudź. No ale widzę, że skoro marudzisz, to
            wątpisz, że pójdzie do góry .... tak się spodziewałem ... inwestorze
            z bożej łaski :)
    • Gość: felek Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.chello.pl 27.12.07, 19:44
      hahahah.......spadną chyba spodnie tym co zobaczą wzrost cen na
      wiosnę lub latem 2008. mieszkania w dobrej lokalizacji napewno nie
      spadną,ale te na peryferiach lub masówka pekińska mogą być tanie ale
      nie 0 20-30 %,może 5-10 % !!!
      • Gość: Icek Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 20:42
        Zloty ciagle sie umacnia i za taka zwykla nore w Wawie czy Krakowie
        mozna dostac 100-150 tys funtow.Wystarczy troche dolozyc i mozna
        kupowac mieszkanie w Londynie:-))))))))))))
        • Gość: felek Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.chello.pl 27.12.07, 20:52
          to se kup icek w Londynie .żyj tam i kupuj żarcie też tam.ciekawe
          ile ci zostanie. a piwo se będziesz z Polski przywoził,bo tam cię
          nie będzie stać kupić.
          • Gość: icek Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 21:43
            Wlasnie chodzi o to ,ze Polacy ,ktorzy tam mieszkaja ,sciagaja
            rodziny mieszkajace w Polsce ,sprzedaja mieszkania i zaczynaja
            kupowac w UK.Za mieszkanie w Wawie,Krk czy Wrocku mozna kupic
            mieszkanie w Liverpoolu czy Manchesterze:-)
            Ostatnio moja mieszkajace w USA kolezanka za niewielkie mieszkanie w
            Tarnowie dostala 90000 $:-)
            • Gość: icek GW juz rok temu o tym pisala:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:01
              W Wielkiej Brytanii i Irlandii Polacy coraz częściej kupują domy i
              mieszkania. W niektórych dzielnicach stanowią już nawet kilkanaście
              procent klientów agencji sprzedaży nieruchomości. W Szkocji jedna z
              agencji postanowiła nawet obsługiwać klientów po polsku
              dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3886663.html
            • Gość: qwe Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:01
              Nie w 2008 będą "tylko" 10 % spadki i tak przez 10 lat .
          • Gość: raf Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: 217.17.34.* 28.12.07, 14:14
            nie wiem jak w Londku ale w Wiedniu piwo w sklepie osiedlowym kosztuje 0,70-0,80
            euro czyli jakieś 2,90 u mnie na dole w kiosku 2,80 a na pl. Wilsona widziałem
            wczoraj 3,60 zł. Oczywiście pewnie inne rzeczy są tańsze ;). jak patrze na to co
            zakupiłem na ostatnim urlopie w Wiedniu to hmmm - piwo j.w., wina tam 2-5 euro,
            u nas min 20 zł, ritter sport 1 euro, u nas 5 zł ...itd
            KUR... jakie życie jest u nas tańsze się pytam ? Właśnie wybieram się do
            Zakopanego - kolejka 1 wjazd na Kasprowy 30 zł (w Dolomitach całodniowy karnet
            100 zł!!! czyli 3 wjazdy na Kasprowy). Byłem ostatnio w Rzymie - hotel 4*
            centrum cena 65 euro (237 zł), hotel w Zakopanem 3* 250 zł. Nie wspomnę o tym,
            że w Austrii cena benzyny niższa niż u nas, samochody podobno u nas też droższe
            a o elektronice to chyba już każdy słyszał (upatrzony LCD w MM 5700, w MM w
            Wiedniu 4700). i tak by można bez końca....
            • Gość: hehe Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 17:04
              Kiedy Funt kosztowal okolo 6zl znajomi mowili mi ,ze ceny zywnosci w
              UK sa tylko minimalnie wyzsze niz w Polsce ,a z tego wynika ,ze przy
              obecnym kursie walut w Polsce jest juz drozej.
      • Gość: Lekarz 46 Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:45
        Zgadzam się ze wszystkim, co piszesz, ale nie rozumiem dlaczego nie
        jestem w stanie sprzedać 2pokojowego mieszkania w ścisłym centrum po
        tzw. cenie średniej ... a może tak naprawdę ceny sa poprostu niższe,
        niż te o których słyszy się w kuchni w pracy?
        • Gość: hehe Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 13:34
          waluty.onet.pl/1664768,wiadomosci.html
          W UK srednia cena domu to 182 tys funtow=890 tys zl
          W USA 220 tys dolarow=530 tys zl
          Kupujcie mieszkania ,bo taniej nie bedzie:-))))))))))))))
          • Gość: elka Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.chello.pl 28.12.07, 13:56
            A czy ktoś wie jaka jest średnia cena domu w Polsce? Myślę, że dużo niższa niż w
            USA, nawet już teraz. Jeśli chcesz mówić o cenach w Warszawie lub innym dużym
            mieście nie porównuj ich ze średnią krajową USA lub UK tylko w innym duźym
            mieście. Chyba, że komuś jest wszystko jedno gdzie mieszka....
            • thesopranos Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 28.12.07, 14:44
              trudno o takie dane, do tego trzeba jeszcze zdefiniować
              dom/house/flat/apartment, metraże itp. Inna sprawa to standard
              budowy i wykończenia - stan developerski jest praktycznie
              niespotykany w UK czy USA a jeszcze kolejna "zmienna" to
              infrastruktura, która też wpływa na ceny mieszkań/domów.

              Nigdy nie można porównywać tego dokładnie jak 1:1 i chyba nie ma
              takiej potrzeby. Fakty mówią same za siebie - średnie
              ceny "mieszkań" w UK i USA nie powodują żadnego zdziwienia wśród
              polaków - wręcz przeciwnie - komentarze często są typu "tanio" i
              niektórzy za sprzedane mieszkanko w wielkiej płycie kupują
              mieszkania na wyspach (nie LONDYN!) :)

              Trudno również porówywać Warszawę do jakiegokolwiek miasta w UK.
              Jeżeli już to do mniejszych miast bo na pewno nie do Londynu, który
              skutecznie zawyża średnie ceny na wyspach.

              W warszawie trudno znaleźć domek poniżej 1,5 mln pln a w jej
              okolicach poniżej 1 mln.

              Niedawno robiłem sobie mała analize cen domów (segmentów, bliźniaków
              itp) z allegro (tylko kup teraz bez agencji dla polski i woj.
              mazowieckiego) bo liczba ofert wydawała się na tyle duża aby można
              było coś wywnioskować i tak:

              Cała Polska: średnia 675 tyś, mediana 467 tyś, 3 kwartyl 765 tyś
              Mazowieckie: średnia 803 tyś, mediana 612 tyś, 3 kwartyl 888 tyś
              Warszawa: średnia 1,7 mln, mediana 1,5 mln, 3 kwartyl 2 mln

              Jak to się teraz podzieli przez kurs $ czy funta to się okazuje, że
              średnia dla:

              Polski to 270 tyś $ lub 135 tyś funtów
              Mazwowieckie to 321 tyś $ lub 160 tyś funtów
              Warszawa to 680 tyś $ lub 340 tyś funtów

              Polecam proste ćwiczenie - wyfiltrować oferty z allegro w kategorii
              dom/warszawa które ukazały się np. w ostatnich 5 czy 10 dniach lub
              dowolne inne kryterium (np. liczba dni do końca aukcji) i skopiować
              sobie do excela i na próbce przynajmniej 100 ofert policzyć sobie te
              3 wskaźniki - żeby lepiej zrozumieć rozkład cen, mediana wydaje się
              praktycznie zawsze lepszą miarą.

              Wniosek jest jeden: w polsce jest drogo praktycznie wszędzie i nasze
              ceny praktycznie nie odbiegają od cen na UK czy USA jeżeli chodzi o
              średnie. Powtarzam raz jeszcze słowo "ŚREDNIE" bo zawsze ktoś może
              mi pokazać domek/mieszkanie za 1 czy 2 mln funtów w londynie a ja
              zawsze mogę znaleźć coś w podobnej cenie nawet w podwarszawskich
              wsiach ale nie o to tu chodzi bo na mokotowie czy saskiej kępie to
              by pewnie była promocja :)

              Szczególnie USA wydaje się być tanie pomimo wielkiej bańki o której
              słyszał już praktycznie każdy.

              pzdr

              ps. dla chętnych
              www.allegro.pl/22562_warszawa.html?order=t&view=gtext&state=7
              • Gość: hehe Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 17:00
                A co chcesz porownywac ceny domow w Warszawie z tymi w Nowym Jorku?
                Ja mysle ,ze Warszawe mozna bardziej porownac do Jackson w stanie
                Missisipi:-)
              • Gość: vvv Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 17:48
                thesopranos - zerknij na maila gazetowego.
            • Gość: Yorker Czeka nas korekta cen ... w dół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 18:49
              Średnią robią głównie nieruchomości których jest najwięcej w całej
              masie. Są to nieruchomości skupione wokół największych miast w USA i
              dlatego podana tu średnia jest wbrew pozorom bardzo reprezentatywna.
              Ja przez 3 lata mieszkałem w Nowym Jorku i własnie po tyle chodziły
              domki w "suburbiach", a to dowodzi tylko tego jak bardzo
              przewartościowane są nieruchomości w Polsce. Czeka nas dłuższa
              powolna korekta, a potem stabilizacja.
              • Gość: qwe Re: Czeka nas korekta cen ... w dół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 22:32
                "Czeka nas dłuższa
                powolna korekta, a potem stabilizacja."
                Ale czego stabilizacja ?
                Ceny średniej ?
                Mediany ?
                Ceny realnej z uwzględnieniem inflacji ?
                Ceny uwzględniającej jakość ?
                Mieszkania to nie kartofle i metr metrowi nierówny .

                • thesopranos Re: Czeka nas korekta cen ... w dół 28.12.07, 22:47
                  Yorker ma rację.

                  to nie będzie krach moim zdaniem. Ceny będą spadać raczej powoli -20% w 2008 r
                  kolejne 10% w 2009 i 2010 jakieś 5% (w sumie jakieś 30% od obecnych) w
                  wartościach nominalnych - ciężko przewidzieć inflację, która dodatkowo zje
                  kawałek cen - kolejne 10%?

                  Później będzie stabilizacja i kolejne dmuchanie cen po obniżkach stóp w
                  2009/2010 r i spekulacjach związanych z EURO2012.

                  i to będzie mediana cen, nowych oferowanych przez developerów :)

                  wtórny to już wróżenie z fusów.
          • Gość: uch Re: czy 2008 rok okaze się rokiem sępa tak jak 20 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.07, 08:38
            220 tys USD? Piszesz o tym drewnianym Gnie, które trzeba utylizować po 30 latach
            i wybudować w tym miejscu kolejny nowy dom. To se jedź i kup. A potem od zera.
            • Gość: haha Te 220 tys $ to jest srednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 09:14
              A do sredniej sa wliczane nowojorskie apartamenty i rezydencje warte
              kilkanascie milionow $:-))))))))))))))
              • Gość: johnny Re: Te 220 tys $ to jest srednia IP: *.aster.pl 29.12.07, 14:15
                Ja w temacie. To czy rok 2008 bedzie rokiem sepa, to sie jeszcze
                okaze, ale duzo na to wskazuje. Ale 2007 to byl moim zdaniem rokiem
                niedobitego jelenia, a rok 2006: rokiem owcy. Tyle juz mozna
                powiedziec z astrologii nieruchomosciowej. jakies inne pomysly?
Pełna wersja